cztery lata mat-fizu i się nabrałam

    • laquinta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 10:51
      Ten watek dalam do ulubionych. Bede pokazywala Polakom, ktorzy wysmiewaja Amerykanow i ich edukacje.
      • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 11:44
        big_grin
    • imasumak Dam to do rozwiązania mojej trzecioklasistce 13.03.13, 12:17
      gdy wróci ze szkoły wink
      • imasumak Re: Dam to do rozwiązania mojej trzecioklasistce 13.03.13, 13:13
        Wyszło jej dziewięć. Z jedynki się uśmiała wink
    • scarlett.o-hara Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 12:18
      6:2(2+1)= 6:2x3= 6:6= 1


      kolejność działań się kłania: najpierw nawias, potem mnożenie, potem dzielenie
      • imasumak Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:14
        Następna smile
        Mnożenie i dzielenie jest równorzędne, decyduje kolejność.
        • scarlett.o-hara Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:32
          Jaka "następna" - tak mnie w szkole uczono, więc tak liczę.
          • scarlett.o-hara Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:33
            www.math.edu.pl/kolejnosc-wykonywania-dzialan

            • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:36
              no i jak byk stoi
              Jeżeli w wyrażeniu występuje tylko dzielenie albo mnożenie i dzielenie, to działania te wykonujemy w takiej kolejności, w jakiej są zapisane, od strony lewej do prawej.
              • rhaenyra Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 18:59
                moze stron nie odroznia ;P
            • nowi-jka Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:38
              scarlett no strzał w stope
              przeciez tam własneijest to czemu ty zaprzeczasz
              jesli tak cie uczono jak w linku tzn ze dobrze cie uczono tylko ty sie nie nauczyłaś
              • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:41
                chyba mamy wątek rokubig_grin
            • imasumak Trzeba było chociaż przeczytać ten link :D 13.03.13, 14:41

            • nanuk24 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 17:17
              matko jedyna, dziewczyno! Nie dosc, ze liczyc nie umiesz, to jeszcze czytacsad
    • deelandra Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 12:29
      a ja uważam, że to jest po prostu śmieszne, z całą pewnością uczono mnie metodą nawias/mnożenie/dzielenie/dodawanie/odejmowanie i tak wychodziły wyniki takie jak w kluczu w danej książce (czyli wychodzi z tego równania 1)
      i o to byłam gotowa wojować do całkiem niedawna, kiedy sprawdziłam, że jednak obowiązuje nawias mnożenie/dzielenie na równi, dodawanie/odejmowanie na równi i lecimy od lewej (czyli wychodzi 9)
      więc albo coś pokopali w systemie nauczania dziesiąt lat temu, albo coś chyłkiem zmienili po drodze
      1 nie wychodzi z kosmosu, nie tylu osobom, to miało jakieś uzasadnienie
      a z matematyki byłam dobra przez całe życie i ją lubiłam, więc można sobie darować wpieranie mi, że jestem matematycznym ignorantem
      teraz zapamiętałam tą nową zasadę i te śmieszne równanka rozwiązuję w jedynie słuszny obecnie sposób
      • methinks Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 12:32
        Ta zasada nie jest nowa! To jedna z najbardziej fundamentalnych zasad w arytmetyce.

        Obstawiam, ze albo zapomnialas przez te x lat o tej zasadzie 9lub ja po prostu przeinaczylas), albo zle ja zrozumialas w szkole.
        • deelandra Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 12:34
          dobra daruj sobie, nie będę podejmować dyskusji
          nie zapomniałam
          nie przeinaczyłam
          koniec
          kropka
          • methinks Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 12:38
            Alez to nie jest atak na Ciebie. Po prostu nie widze innego wytlumaczenia. Pamiec to rzecz jednak niezwykle zawodna.
            Bo nie wierze, ze jakikolwiek nauczyciel, nawet nauczania poczatkowego tlumaczyl to w sposob, jaki podalas. Moze tlumaczyl niezrozumiale, ale nie sadze, zeby blednie.
            • imasumak A ja jej wierzę, widzę to teraz po pani od 13.03.13, 13:19
              nauczania początkowego w klasie mojej córki. Gdyby nie to, że sprawdzam i weryfikuję wiele baboli pani, moje dziecko miałoby już niezły bigos matematyczny w głowie.
          • nabakier Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:34
            Deelandra, pomyliło Ci się, jak większości, z kolejnością wypowiadania. Tak własnie w szkole się mówiło o działaniach: "dodawanie/odejmowanie, mnożenie/dzielenie". A o kolejności to: mrożenie/dzielenie, dodawanie/odejmowanie.
            jak świat światów tak zawsze było. ale ludzie nie zapamiętali dwu PAR działań, tylko cztery działania osobne- i w tym leży ta zagwozdka smile
            • imasumak Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:40
              Nie no, to już też przesada smile
              Ja zawsze wiedziałam, że wpierw mnożenie i dzielenie jak równorzędne, podobnie dodawanie i odejmowanie. Widząc jednak jak potrafi tłumaczyć "uczycielka" mojej trzecioklasistki, wierzę że można wpoić dzieciom złe nawyki matematyczne, które potem pokutują latami.
              • imasumak Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:45
                A u mojej córki pani wprawdzie wytłumaczyła im prawidłowo zasadę równorzędności, za to nie objaśniła, że nawias ma pierwszeństwo wink
                Oczywiście na tym poziomie nie ma to jeszcze znaczenia, ale przy poważniejszych konfiguracjach zaczynają się schody.
                • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:07
                  zleciłam synowi na skajpie to działanie ( 4 klasa)
                  rozwiazał dobrze i nie było to 1smile
                  • imasumak Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:18
                    Moja córka też dobrze zrobiła.
                • joannab-o Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:41
                  Wśród studentów nauczania początkowego panuje podobna "różnica zdań" w tej kwestii, a raczej nie jest to przedmiotem studiów wyższych, więc i po studiach zostają zwolennicy wyniku 1.
                  Czytałam o tym parę miesięcy temu i z ciekawości wrzuciłam w google "kolejność działąń". Teraz ściąga.pl jest na czwartym miejscu, ale wtedy była na pierwszym - z błędnym wyjaśnieniem...
                  Sprawdźcie, jak są uczone Wasze dzieci.
                  • imasumak Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:45
                    No więc ja sprawdzam i czasem włos na głowie mi się jeży uncertain.
                    A pani uczy od prawie 30 lat więc chyba modą się nie sugeruje, chociaż kto wie? wink
            • luska1973 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:41
              A ja muszę poprzeć Deelandrę. Może jesteśmy za stare na to forum (mówię za siebie) ale MNIE tak uczono - i nie chodzi o kolejność wypowiadania, tylko kolejność wykonywania działań - że najpierw mnożymy, a potem dzielimy, a nie żadna kolejność zapisu.
              Widać miałam głupich nauczycieli, co nie przeszkadzało mi skończyć studiów technicznych z dużą ilością godzin matematyki.
              A teraz możecie po mnie jechać.
              Mi też wyszło 1.
              • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:43
                spytam wieczoem męza- łba matematyczne
              • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:44
                a jakbys rozwiazała takie zadanie?

                6/2*(2+1)=?
                • luska1973 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:27
                  Tak samo.
                  Mam oddać dyplom?

                  Nie studiowałam w dobie internetu, żeby sobie wrzucić w google kolejność działań. Mało tego - całe studia i dalsze życie stosowałam zasadę jakiej mnie nauczono w szkole podstawowej, kontynuowano w średniej i na studiach.
                  W wieku lat 40 - nie mogę wyjść z podziwu - na jakich nieuków trafiałam przez te wszystkie lata.
                  Jedynym pocieszeniem jest to, że rozesłałam to proste zadanie do znajomych (też inżynierów) i wszyscy zgodnie jako wynik wpisali 1 sad

                  Aha - wszyscy (40+) po raz pierwszy usłyszeli, że kolejność wpisywania działań się liczy sad
                  • methinks Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:38
                    Ja nie mam zadnego dyplomu i wiem, ze 9 to dobra odpowiedz.

                    "1" wyszloby z takiego zapisu: 6/(2(2+1))
                    • luska1973 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:48
                      A równanie różniczkowe umiesz rozwiązać?
                      • sen.bon Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:56
                        Ja umiem (skończyłem matmę) i zapewniam, że wychodzi 9.
                      • methinks Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:59
                        Nie mam dyplomu, ale ma absolutorke na PW (obowiazkowe 2 lata matematyki wyzszej). Bylo to jakies 10 lat temu i pewnie musialbym zajrzec do jakiegos podrecznika, ale mozesz mnie sprawdzic wink
                  • imasumak No proszę Cię, ja też 40+ 13.03.13, 17:58
                    i zawsze w szkole uczyli, że dzielenie i mnożenie jest równorzędne. No ale ja chodziłam do szkól muzycznych, więc może nas źle uczyli? big_grin tongue_out
                  • pszczolaasia luska 13.03.13, 18:24
                    ja powiem tak. wyslalam mojemu tacie sms-em dzialanie z zapytaniem jaki wynik. moj Tata zaden tak inzynier , prosty elektrykwink podal wynik 9. normalnie wstyd mi sie zrobilobig_grin ale przez chwilebig_grin potem mnie to rozbawilo.
                • jamesonwhiskey Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 17:58
                  6*1/2*(3)
              • rhaenyra Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 19:06
                > A ja muszę poprzeć Deelandrę. Może jesteśmy za stare na to forum (mówię za sieb
                > ie) ale MNIE tak uczono - i nie chodzi o kolejność wypowiadania, tylko kolejnoś
                > ć wykonywania działań - że najpierw mnożymy, a potem dzielimy, a nie żadna kole
                > jność zapisu.

                a moze po prostu nie uwazalas tongue_out
      • chipsi Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 12:43
        Deelandra, dobrze Cię uczono, tylko przecinki wstawiasz teraz nie tam gdzie trzeba;
        piszesz
        "nawias/mnożenie/dzielenie/dodawanie/odejmowanie"
        jest
        nawias,mnożenie/dzielenie,dodawanie/odejmowanie
      • pszczolaasia Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:27
        szczerze mowiac mam tak samo jak deella co najciekawsze ja tez uwielbialam matmebig_grin nie no padaka. umieram ze smiechu jak czytam tego wontala...
      • totorotot Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:21
        deelandra napisał(a):
        > a ja uważam, że to jest po prostu
        śmieszne, z całą pewnością uczono
        mnie metodą
        > nawias/mnożenie/dzielenie/
        dodawanie/odejmowanie i tak
        wychodziły wyniki takie
        > jak w kluczu w danej książce
        (czyli wychodzi z tego równania 1)
        > i o to byłam gotowa wojować do
        całkiem niedawna, kiedy
        sprawdziłam, że jednak o
        > bowiązuje nawias mnożenie/
        dzielenie na równi, dodawanie/
        odejmowanie na równi i
        > lecimy od lewej (czyli wychodzi
        9)
        > więc albo coś pokopali w
        systemie nauczania dziesiąt lat
        temu, albo coś chyłkie
        > m zmienili po drodze
        > 1 nie wychodzi z kosmosu, nie
        tylu osobom, to miało jakieś
        uzasadnienie
        > a z matematyki byłam dobra
        przez całe życie i ją lubiłam, więc
        można sobie daro
        > wać wpieranie mi, że jestem
        matematycznym ignorantem
        > teraz zapamiętałam tą nową
        zasadę i te śmieszne równanka
        rozwiązuję w jedynie s
        > łuszny obecnie sposób



        Aaaaaaaaaa....
        Aaaaaaaaaa
        Pierdolę, nie wchodzę więcej w ten wątek. On powinien na bashu otrzymać honorowe miejsce.
    • methinks Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 12:29
      Zastanawia mnie tyko, skad wymóg wykonywania rownorzednych działań w kolejnosci ich występowania.
      Jesli wezme taki uklad: 3+5-1, to nieistotne dla wyniku jest to, czy obliczę 8-1 czy 3+4. Albo nawet 2+5.
      Byc moze chodzi o to, ze w przypadku mnozenia i dzielenia łatwiej o pomylke, szczegolnie kiedy mamy taki zapis: 8:2*3 - wykonujac te działania nie w kolejnosci mozna sie pomylic i przemnozyc 2*3, zamiast 8*3?
      • nowi-jka Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 13:28
        methinks napisał:

        > Zastanawia mnie tyko, skad wymóg wykonywania rownorzednych działań w kolejnosci
        > ich występowania.
        > Jesli wezme taki uklad: 3+5-1, to nieistotne dla wyniku jest to, czy obliczę 8-
        > 1 czy 3+4. Albo nawet 2+5.
        > Byc moze chodzi o to, ze w przypadku mnozenia i dzielenia łatwiej o pomylke, sz
        > czegolnie kiedy mamy taki zapis: 8:2*3 - wykonujac te działania nie w kolejnosc
        > i mozna sie pomylic i przemnozyc 2*3, zamiast 8*3?

        tu tez nie ma róznicy
        8:2*3 = 12
        (8:2 )*3=4*3=12 i (8/2)*3=(8*3)/2= 24/2=12
        • luska1973 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:34
          Jak nie ma różnicy?
          Nawias dopisałaś sobie sama.

          8:2*3 = 12 wg kolejności od lewej do prawej;
          8:2*3 = 8:6 = 1,33 wg zasady - najpierw mnożenie, potem dzielenie

          PS. Jak już pisałam - w wieku lat 40 dowiedziałam się, że moi nauczyciele byli idiotami sad
          • imasumak Zamiast uderzać w tragiczny ton i robić z siebie 13.03.13, 18:58
            niepełnosprawną intelektualnie, weź do ręki pierwszy lepszy podręcznik do matematyki na poziomie podstawówki i doczytaj.

            PS. Jak już pisałam - w wieku lat 40 dowiedziałam się, że moi nauczyciele byli
            idiotami sad
        • methinks Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:56
          Oczywiscie nie ma roznicy w tym, co napisalas.

          Ja sie tylko zastanawialem skad wynika "wymóg wykonywania rownorzednych działań w kolejnosci ich występowania". I prawdopodobnie wynika z mozliwosci popelnienia błedu przez osobe, ktora nie do konca ogarnia temat (chodzi glownie o mnozenie i dzielenie). Ktos, kto nie ogarnia i zacznie rozwiazywac 8/2*3 od lewej strony moze sie łatwo pomylic i wyjdzie mu 8/6. Swoja droga, potraktowanie 8/2*3 jako rownowaznego zapisu jak 8/(2*3) jest, moim zdaniem, takim samym bledem, jak zapisanie, ze sin(x)/x = sin( ) - a widzialem kiedys taki tok rozumowania.
          • falka_85 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 23:38
            > I prawdopodobnie wynika z mozliwosci popelnien
            > ia błedu przez osobe, ktora nie do konca ogarnia temat
            Myślę, że to jest główny powód, zwłaszcza, że kolejność wykonywania działań (+, -, /, *) tłumaczy się dzieciom w pierwszych klasach szkoły podstawowej i myślę, że bardzo trudno byłoby im zrozumieć czemu mają najpierw pomnożyć 8 * 3, a nie 2 * 3. Wprowadziłoby to zupełny zamęt. Także to "od lewej do prawej" to taka reguła pomocnicza, jak przypuszczam (może jakiś nauczyciel nauczania początkowego się wypowie, tylko taki, który doliczył się 9, a nie 1 wink. Potem i tak nie ma to znaczenia, bo dzielenie zwykle zapisuje się w postaci ułamka i nagle robi się to bardziej klarowne.
            W ogóle jak ktoś nie doliczył się jeszcze tej 9 to niech spróbuje zapisać działanie nie ze znakiem dzielenia ale z kreską ułamkową (kolejna szkolna reguła: kreska ułamkowa zastępuje znak dzielenia) i wstawiając opuszczony znak mnożenia przed nawiasem. Może coś się rozjaśni.
      • totorotot Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:18
        Bo dzielenie nie jest przemienne.


        Teraz rozumiem, dlaczego dzieci tak słabo się uczą. Bo nastała moda na pomaganie im w robieniu lekcji przez rodziców.
        • methinks Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 17:32
          Nie zrozumialas mnie. Oczywiscie, ze dzielenie nie jest przemienne - w tym sensie, ze nie nalezy zamieniac dzielnej z dzielnikiem. Ale tak jak w przypadku dodawania i odejmowania moge traktowac dzielnik jako wyrazenie ze znakiem, np. "/2" i to cale wyrazenie juz moge traktowac przemiennie (bo w rzeczywistosci traktuje to wyrazenie jako mnozenie przez odwrotnosc 2) - 8/2*3 jest rownoznaczne 8*3/2. Przy czym w odroznieniu od dodawania i odejmowania nie stosuje sie zapisu /2*3*8 (ale mozemy zapisac 3-2 oraz -2+3), co najwyzej 1/2*3*8.
      • szarsz Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 15.03.13, 11:15
        methinks napisał:
        > Zastanawia mnie tyko, skad wymóg wykonywania rownorzednych działań w kolejnosci ich
        > występowania.

        Bo jak się jedzie od prawej do lewej, to łatwo przegapić, że dwójka jest właściwie MIANOWNIKIEM ułamka 1/2 a trójka liczbą całkowitą. Od lewej do prawej widac to natychmiast i o pomyłkę trudniej... hmm.. teoretycznie, bo jak widac po tym wątku, teoria się z praktyką rozjechała.

        6:2x3 to inaczej
        6x(1/2)x3
        albo:
        6sad2/3), czyli 6x(3/2)
        albo jeszcze inaczej
        (6/2)x3

        Aby wyszło jeden należałoby zmienić kolejność wykonywania działań na:
        6sad2x3)


        Kolejność wykonywania działań nie ma tu nic do rzeczy - nie ma znaczenia czy najpierw podzielimy na dwa czy najpierw przemnożymy przez trzy.
        (6:2)x3 = 3x3 = 9
        (6x3)/2 = 18/2 = 9
        Ale nie ma żadnego powodu, aby mnożenie przez 3 zmieniać sobie na dzielenie przez trzy - to nie jest matematycznie tożsame.
    • gaskama Czyżby Minecraft? 13.03.13, 14:30
      Wczoraj mój syn brał udział w jakimś evencie na jakimś serwerze grając w Minecrafta. Właśnie to zadanie było i podpowiedziałam mu 1.
    • croyance Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 14:52
      Z przyjemnoscia oswiadcza, ze chociaz jestem po 4 latach liceum humanistycznego, odgadlam wlasciwa odpowiedz od razu. Jestem z siebie zadowolona big_grin
      • wioskowy_glupek Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 16:12
        Jestem z siebie niezwykle dumna big_grin W szkole miałam często problem uzyskać 2 z matmy a tu niespodzianka - 9
    • kerri31 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 15:50
      Mając na uwadze kolejność działań wychodzi 9 ale łba sobie uciąć nie dam smile
    • dag_dag Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 17:38
      9
      • barabasia2 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 18:39
        1. Wejdzcie na tę stronę
        • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 18:55
          wyczytałam gdzieś , że w tym programie dzielenie oznacza sie /

          i wtedy jest ok

          ten program : uważa za coś innego
          www.wolframalpha.com/input/?i=6%2F2%281%2B2%29
          • bloopsar Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 19:58
            > ten program : uważa za coś innego

            Za stosunek proporcji, czyli ratio, co jest zaznaczone w linku Barbasi. Zresztą wynik podany jest w formie 6:6, czyli proporcja 6 do 6, a poniżej pokazany jest nawet kwadrat o długości boku 6 żeby dodatkowo to zilustrować. To NIE jest wynik omawianego zadania, żeby go otrzymać trzeba tam wstawić znak '/'.

            Ten wątek (nie tylko na tym forum) jest odpowiedzią na pytanie 'Czy gdyby były 100%-owo pewne dowody braku spisku przy katastrofie smoleńskiej, jak pełen zapis każdej sekundy z wewnątrz i zewnątrz samolotu łącznie z momentem uderzenia w brzozę i odłamania skrzydła, to wiadome środowiska uwierzyły by w to?'. Odpowiedź brzmi 'Nie, a do tego jeszcze by potrafiły dokładnie te same dowody przedstawiać jako poparcie swoich tez' big_grin
            • totorotot Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 22:57
              10/10 smile


              Jak, JAK można mieć wykształcenie techniczne i głosić takie herezje???? Można się pomylić, też mi wyszło 1, po chwili konsternacja smile ale nie przyszłoby mi do głowy się kompromitować na forum i podważać ELEMENTARNE zasady matematyki, no ludzie, i jeszcze się upierać, że "tak mnie uczyli". Nie tak uczyli, tylko skleroza dopadła, ot co.

              Wątek stulecia jak dla mnie smile zwłaszcza ta teoria że wprowadzono ostatnio zmiany w kolejności wykonywania działań-za to normalnie Nobel się należy smile
              • falka_85 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 23:26
                totorotot napisała:
                > ale nie przyszłoby mi do
                > głowy się kompromitować na forum i podważać ELEMENTARNE zasady matematyki, no
                > ludzie, i jeszcze się upierać, że "tak mnie uczyli". [...] > Wątek stulecia jak dla mnie smile
                > zwłaszcza ta teoria że wprowadzono ostatnio zmia
                > ny w kolejności wykonywania działań-za to normalnie Nobel się należy smile
                Z ust mi to wyjęłaś. Pomylić się każdy może, zwłaszcza że takie "zagadki" bazują na jakimś haczyku (np. w sposobie zapisu, podania treści), elemencie zaskoczenia i tym, że odpowiedź podaje się zwykle "na szybko". Ale tkwić z oślim uporem w błędzie? tego nie czaje. To tak jakby ktoś napisał "gura" albo "żeka" i tłumaczył, że jego tak uczyli, zawsze tak pisał i polonistykę skończył.
    • beverly1985 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 13.03.13, 19:34
      9
      dobrze?
      • dag_dag Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 12:29
        bardzo dobrze smile
    • hellulah Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 12:42
      Najpierw działanie w nawiasie (są dwie liczby, a potrzeba je na logikę zredukować do jednej wartości), potem mnożenie (tak samo), potem dzielenie. Czyli 1.




      • hellulah Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 12:44
        To ile, jeśli nie 1? eee, nie chce mi się przeszukiwać wątku tongue_out
        • hellulah Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 12:49
          Ok, bo trzeba iść od lewej do prawej, tak? więc 9?

          Na szczęście nie zajmuję się obliczaniem wytrzymałości materiałów czy czymś takim smile
        • madaleena Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 12:58
          To ja napisze tez:
          6:2(2+1)=
          Dzielenie jest odwrotnoscia mnozenia, wiec cale wyrazenie zamieniamy na ulamki 6/1 x 1/2 x 3/1
          teraz mozemy pomnnozyc ulamki (liczniki mnozymy i mianownki tez) i wychodzi
          (6 x 1 x 3 )/(1 x 2 x 1) = 18 / 2 = 9

          Mam nadzieje, ze wszyscy zrozumielismile
          • dag_dag Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:35
            Ja napiszę prościej: mnożenie i dzielenie mają taki sam priorytet. A wśród działań o tym samym priorytecie działania wykonuje się od lewej do prawej. Koniec, kropka.
            • hellulah Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 15:00
              No tak, doszłam do tego (he he poniewczasie), ale dzięki smile
    • myga Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:04
      najpierw pomyslalam, ze to takie proste, przeciez 1, a potem po przeczytaniu postow zwatpilam. Wiec zapytalam na skypie mojego syna, doktora matematyki, i oto co mi odpowiedzial:

      " to jest tak, jesli wziac regulki ktorych ucza dzieci w szkole, to odpowiedz to 9, ja natomiast profesjonalny matematyk mowie ze to jest 1, i nie tylko ja, a oto powod: jesli chce napisac n dzielone przez 2k, to ja chce pisac wygodnie: n/2k, a jesli mialbym stosowac regulki to musialbym pisac n/(2k) i juz. Wiec jesli na forum gdzies masz dyskusje to napisz to co powiedzialem i powiedz ze profesjonalisci mowia 1"
      • dag_dag Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:08
        a mogę przez ciekawość zapytać, która uczelnia może się takim doktorem-profesjonalistą poszczycić? uncertain
        • myga Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:12
          a czemu pytasz? jakies watpliwosci?

          • dag_dag Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:14
            Ja nie mam zupełnie żadnych, ponieważ w matematyce nie ma żadnych nieścisłości. Żadnych. Więc istnieje tylko jedna dobra odpowiedź.
            • myga Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:17
              Chyba jednak nie jest wszystko tak jednoznaczne.
              • dag_dag Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:21
                W matematyce wszystko jest jednoznaczne. Jeśli matematyk uważa inaczej, to minął się z powołaniem.
                • myga Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:26
                  hahaha
                  • dag_dag Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:34
                    Nie ma to jak barani śmiech...
                    Naprawdę jestem ciekawa, która to uczelnia. Możesz napisać?
                    Przekaż temu profesjonaliście, że jeśli ktoś patrząc na banalne działanie matematyczne zamiast je po prostu zinterpretować, zastanawia się co autor miał na myśli i jakie błędy mógł potencjalnie zrobić pisząc - to uprawia psychiatrię a nie matematykę.
                • demonsbaby no ok 14.03.13, 13:37
                  A jak wygląda zatem wynik zgodnie z regułami stosowanymi w szkole podstawowej "rozdzielności dzielenia względem dodawania" w zapisie:
                  (45 + 18) : 7 =

                  I czy jest jednoznaczny?
                  • mondovi Re: no ok 14.03.13, 13:40
                    9? i co ma do tego rozdzielność, skoro nawias jest?
                    • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 13:43
                      zastosuj rozdzielność.
                  • dag_dag Re: no ok 14.03.13, 13:49
                    wynik to 9, jak wyżej.
                    • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 13:56
                      ale polecenie to zastosuj rozdzielność. Oblicz iloraz korzystając z prawa rozdzielności dzielenia względem dodawania:
                      63: 7 = (45+18) : 7 =
                      jak w przypadku:
                      15: 5= (5+10) : 5 =
                      • dag_dag Re: no ok 14.03.13, 14:09
                        Ok, o jakie inne rozwiązanie Tobie chodzi?
                  • imasumak Re: no ok 14.03.13, 13:59
                    (45 + 18) : 7 = 63 : 7 = 9
                    • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 14:03
                      polecenie jest inne.
                      • rhaenyra Re: no ok 14.03.13, 14:07
                        cos grali ale nie wiesz w ktorym kosciele tak ?

                        (45+18) /7 = 6+2 + (3+4)/7= 6+2 +7/7= 6+2+1= 9

                        63/7 = 9
                        • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 14:13
                          nie naciągam teorię odczytywania wyrażeń algebraicznych przez umysły ścisłe. To w nawiązaniu do wątku założonego przez d.o.s.i.a Innymi słowy - ktoś się pokusił o to podzielenie z resztą ze szkoły podstawowej? Nie, bo nie ma zastosowania w szkolnictwie wyższym, prawda?

                          Ciekawe, czy to epatowanie swoimi spostrzeżeniami i plucie jadem wyniesione macie z domu, czy po prostu jesteście niedowartościowane na co dzień.... za to podnosić nogę i szcz... na wszystkich w necie pod przykrywką anonimowości sprawia wam dziką satysfakcję.
                          • rhaenyra Re: no ok 14.03.13, 14:30
                            ale co ty dziewczyno bredzisz znowu ?

                            bylo zadania czesc zrobila zle a teraz wymysla niestworzone historie zeby swoj blad usprawiedliwic

                            ty dalas kolejne zdaanie rzekomo niejednoznaczne
                            i ci piszemy ze wynik jest jeden i zadnych problemow i nim nie ma
                            jak sie nie zakrecic zawsze dupa z tylu tongue_out

                            wiec pytam o co ci chodzi i gdzie tu ta twoja wymyslona niejednoznacznosc ?
                            • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 14:36
                              jeszcze raz.
                              1. Skojarzenie - już powiedziałam, kto podzielił z resztą i dokonał sprawdzenia? Nikt. Dlaczego? Bo tego nie stosuje na co dzień, chyba, że się posiada dziecko w szkole podstawowej i jest na tym etapie w związku z pomocą młodzieży w domu.

                              2. Dlaczego rościcie sobie prawa do obrażania? Tytułem jakiej to wyższej inteligencji?
                              • imasumak Re: no ok 14.03.13, 14:54
                                Ale tutaj obie metody są dobre, w zasadzie wszystko jedno którą się zastosuje, skoro prowadzą do jednego wyniku.
                                W zadaniu z postu startowego, jedna z dwóch metod była zła, oparta na niewłaściwych podstawach i prowadząca do fałszywego wyniku. Naprawdę nie widzisz różnicy?
                                • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 15:00
                                  Ja nie walczę o jedynkę, powtórzę po raz kolejny. Twierdzę, że zadziałało skojarzenie związane z liczeniem stosowanym, nawet na poziomie wyższym i tu myśleniu abstrakcyjnym. Co oznacza, że kapucynka widząc dwa wyniki - odświeży znajomość podstawowych praw. Stąd dałam przykład - ile stosuje dzielenie z resztą i sprawdzenie wyniku tą metodą. Nic więcej. Skąd to przekonanie, że gra skojarzeniowa to efekt analfabetyzmu, tępej idiotki, etc.?
                                  • imasumak Re: no ok 14.03.13, 15:06
                                    Ależ ja tego nie twierdzę, wręcz przeciwnie, uważam że każdy ma prawo do pomyłki, bez względu na to, z czego ona wynika. Natomiast nawet w tym wątku są osoby, które uważają, że będzie to jeden i zdania nie zmienią.
                                  • totorotot Re: no ok 14.03.13, 16:38
                                    Twierdzę, że
                                    zadziałało skoja
                                    > rzenie związane z liczeniem
                                    stosowanym, nawet na poziomie
                                    wyższym i tu myśleniu
                                    > abstrakcyjnym.



                                    Dokładnie.
                          • rhaenyra Re: no ok 14.03.13, 14:32
                            i powiedz gdzie ja na ciebie szcze ?big_grin
                            dalas zadanie to rozwiazalam

                            jaki ty masz jeszcze problem ????
                            • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 14:38
                              nie, że ty szczasz na mnie, ale ogółem tendencja do plucia na "zwolenników" jedynki.
                              • rhaenyra Re: no ok 14.03.13, 14:46
                                zdecyduj sie na jedne plyny ustrojowe wink

                                i nie wkladaj wszystkich ematek do jednego worka smile

                                a wkurzajacy sa nie ludzie ktorzy sie pomylli i dali jedynke tylko ci ktorzy i ta jedynke walcza jak o niedodleglosc podajac dziwne teorie
                                • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 14:54
                                  Ja nie walczę o jedynkę, ale dziwi mnie epatowanie swoją wyższością i sypanie chamskimi tekstami jak z rękawa. Idiotki, analfabetyzm. Dlaczego? Zadziałało skojarzenie.
                                  • rhaenyra Re: no ok 14.03.13, 14:58
                                    a ktos poza dosia pisal o idiotkach ?

                                    bo dosia to specyficzna dosc jest suspicious


                                    a ktos kto pisal o analfabetyzmie w kontekscie matematyki uzywa pojec ktorych nie rozumie

                                    luuuz smile
                                    • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 15:11
                                      Aha, rozumiem, że kultura wypowiedzi zachowana została? Gdzie mi tam miało dzwonić?
                                      Po raz kolejny: skojarzenia.
                  • bbkk Re: no ok 14.03.13, 14:02
                    demonsbaby napisała:

                    > A jak wygląda zatem wynik zgodnie z regułami stosowanymi w szkole podstawowej "
                    > rozdzielności dzielenia względem dodawania" w zapisie:
                    > (45 + 18) : 7 =
                    >
                    > I czy jest jednoznaczny?

                    Ale gdzie tu masz problem???
                    • demonsbaby Re: no ok 14.03.13, 14:06
                      ja nie mam żadnego wink Poleceniem jest zastosuj prawo rozdzielności na danym przykładzie.
                      • bbkk Re: no ok 14.03.13, 14:10
                        (45/7)+(18/7)
                        nadal nie wiem w czym problem
                    • renata28 Re: no ok 15.03.13, 10:51
                      Nie widze problemu
                      (45 + 18) : 7 = 9
                      (63) : 7 = 9
        • totorotot Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:49
          mogę przez ciekawość zapytać,
          która uczelnia może się takim
          doktorem-profesjo
          > nalistą poszczycić? uncertain


          Na szczęście nie polska

      • luska1973 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:14
        Dzięki smile
      • rhaenyra Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:24
        ale to nie jest n dzielone przez 2k
        to jest n dzielone na 2 razy k
        czyli ulamek n na gorze dwa na dole i calosc pomnozona razy k
        czyli w naszym zadaniu 6 na gorze dwa na dole i calosc razy 3
        ulamek upraszczamy do 3 na gorze 1 na dole czyli po prostu 3 i to razy 3 czyli wynik 9
      • bbkk Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:44
        kto mu dał ten doktorat???
        • totorotot Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 16:44
          > kto mu dał ten doktorat???

          Wydrukował sobie z joemonster
      • d.o.s.i.a Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:49
        To dlatego, ze brak znaku mnozenia jest niejako "mocniejszy" i spaja dwa wyrazenia podobnie jak nawias. Ale to w algebrze, tam gdzie mamy a, b, c zamiast liczb. Wtedy n/2k to rzeczywiscie bardziej n/(2*k) niz n/2*k i matematycy rzeczywiscie beda tak widziec to rownanie.
        Ale jesli mamy do czynienia z liczbami, to matematyk zastosuje normalne reguly.
        Nikt nie mowil, ze w tym zadaniu nie ma haczyka.
        • demonsbaby Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 13:59
          jednak? wink
        • falka_85 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 15:14
          Nie twórz już może jakiś pokrętnych teorii, zwłaszcza, że nie dość, że pokrętne to jeszcze nieprawdziwe smile I dla literek i dla liczb reguły są takie same i nic tu nie jest mocniejsze. Część zamieszania bierze się tutaj z tego, że w arytmetyce rzadko opuszcza się znak mnożenia (a już na pewno nie w pierwszych klasach szkoły podstawowej), dla odmiany w zapisie algebraicznym rzadko używa się znaku dzielenia, zamiast tego używa się zapisu w postaci ułamka. Gdyby jednak, powiedzmy ktoś nie obeznany z edytorem tekstu pisał treści zadań do wykonania na jakimś teście/egzaminie napisałby n/(2k), inaczej zmienił by treść całego zadania, a w matematyce zapis musi być (i jest) bezsprzecznie jednoznaczny, jak już ktoś słusznie zauważył.
      • aneta-skarpeta Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 14:30
        myga

        nie zgodzę się, gdyż 1 wychodziłoby, gdyby był taki zapis

        6:[2(2+1)]

        a tutaj jest a/b*c

        czyli do mianownika zalicza sie tyylko b
      • falka_85 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 15:00
        > " to jest tak, jesli wziac regulki ktorych ucza dzieci w szkole, to odpowiedz t
        > o 9, ja natomiast profesjonalny matematyk mowie ze to jest 1, i nie tylko ja, a
        > oto powod: jesli chce napisac n dzielone przez 2k, to ja chce pisac wygodnie:
        > n/2k, a jesli mialbym stosowac regulki to musialbym pisac n/(2k) i juz. Wiec je
        > sli na forum gdzies masz dyskusje to napisz to co powiedzialem i powiedz ze pr
        > ofesjonalisci mowia 1"

        Bo padnę. A co robią "profesjonaliści", gdy chcą żeby to rzeczywiście było n/2k, a nie n/(2k)? Kropkę stawiają między 2 i k czy może robią większy odstęp?
        • beverly1985 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 21:37
          > Bo padnę. A co robią "profesjonaliści", gdy chcą żeby to rzeczywiście było n/2k
          > , a nie n/(2k)? Kropkę stawiają między 2 i k czy może robią większy odstęp?

          piszą nk/2

          bo (n/2) * k= nk/2

          wink

          Moim zdaniem przyjęło się, ze jak piszę nk albo 2k to to jest to samo co (nk) i (2k). Z tym moge się zgodzić. Natomiast wynik działania autorki to 9.

          • beverly1985 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 21:46
            Przemyslałam to jeszcze raz smile

            Moim zaniem kolega- profesjonalista ma rację, jeżeli mowimy o działaniach na liczbach i znakach. Bo znak mnożenia i nawias opuszczamy gdy stosujemy znaki/litery, bp. 2k, 5z zamiast 2xk albo 2xz. Nikt nie opuszcza znaku mnożenia gdy mnoży liczby, bo wowczas liczba się zmywa np, 2x3 to nie 23.

            W związku z tym gdyby tytułowe działanie było 6:2k, gdzie k=3-> wynik byłby 1
            A jeśli nie ma literek to robimy "po Bożemu"- po kolei, jak matematyka nakazuje.


            Opinii, ze ktoś był kiedys uczony, ze mnożenie wykonujemy przed dzieleniem nie będę komentować...

            • luska1973 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 22:35
              Opinię to można mieć na jakiś temat.

              To było stwierdzenie faktu.

              Sama się zastanawiam co mogę teraz zrobić?

              Wnieść do sądu sprawę przeciwko nauczycielom o przekazywanie nieprawdziwej wiedzy???
          • falka_85 Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 23:45
            > piszą nk/2
            >
            > bo (n/2) * k= nk/2
            >
            > wink
            No to jest jakieś wyjście big_grin

            > Moim zdaniem przyjęło się, ze jak piszę nk albo 2k to to jest to samo co (nk) i
            > (2k).
            No ja bym się z tym tak znowu nie zgadzała, co najwyżej przy szybkim zapisie do własnego użytku.
      • przeciwcialo Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 14.03.13, 17:02
        Kiepski ten matematyk, kiepściejszy od czwartoklasistów.
    • bbkk Nawet na tvn24 o tym jest 14.03.13, 13:39
      KLIK
      masakra
      • panirogalik Re: Nawet na tvn24 o tym jest 14.03.13, 19:17
        zdecydowanie 9.

        Drugie wyliczenie w podanym linku jest nieprawidłowe. Możemy to inaczej i poprawnie zapisać ale 2+1 nie może być w mianowniku bo mnożenie i dzielenie mają taki sam priorytet, więc wykonujemy je po kolei. A zapis w mianowniku (2+1) oznacza, ze zostało wykonane najpierw mnożenie, czyli, jak chcemy to inaczej zapisać to tak:
        (6/2)(2+1)



        • panirogalik 4,5 14.03.13, 23:35
          albo jeszcze tak, stosując rozdzielność mnożenia względem dodawania (wymyślone po burzy mózgów i przeczytaniu tego wątku):
          6:2(2+1)=6:2(2)+6:2(1)
          i dalej stosując "magię" zwolenników jedynki/ sceptyków dziewiątki

          =6:4+6:2=1,5+3=4,5

          Czy ktoś ma jeszcze bardziej absurdalny pomysł na rozwiązanie?

    • ciastko_z_kota Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 15.03.13, 18:30
      wątek roku, a mamy dopiero połowę marca.
      najbardziej podoba mi się postać doktora matematyki, który stosuje nawiasy domyślne big_grin
      • sheer.chance Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 15.03.13, 19:04
        Watek jest rewelacja!
        Nie wiem juz sama, co jest bardziej absurdalne: obstawianie przy 1, czy najwyrazniej koszmarnie niski poziom nauczania matematyki we wczesnej podstawowce...
        Swoja droga, zastanawiam sie jakie bylyby odpowiedzi na prostsze pytanie
        • bloopsar Re: cztery lata mat-fizu i się nabrałam 15.03.13, 19:32
          Haha gazeta.pl w końcu nie wytrzymała i też o tym napisała big_grin
          deser.pl/deser/1,111858,13566274,9_2_2_1__9__Czy_aby_na_pewno__Matematycy_o__zadaniu_.html#BoxSlotIIMT
    • mama_duzych_dzieci cd nastapił 15.03.13, 20:29
      deser.pl/deser/1,111858,13566274,9_2_2_1__9__Czy_aby_na_pewno__Matematycy_o__zadaniu_.html#BoxSlotIIMT
Inne wątki na temat:
Pełna wersja