morgen_stern
13.03.13, 09:33
Czytałyście ten wywiad?
wyborcza.pl/1,87648,13545976,Kazde_dziecko_przychodzi_z_bochnem_chleba.html
Mnie zgrzyta, szczególnie w tych momentach:
"Często słyszę od kobiet, które mają na przykład dwójkę dzieci, pytanie, jak ja to robię. Bo moje dzieci są zawsze czyste, zadbane, mają wypastowane buty i nigdy się nie spóźniamy. "A ja nigdy nie umiem znaleźć czapki syna przed wyjściem" - skarżą się panie. Mało tego, kiedy inne dzieci na przykład biegają po całym kościele, moje grzecznie siedzą w ławce."
(czyli matki z jednym czy dwójką dzieci to takie lebiegi, które dziecka nie potrafią ubrać ani upilnować, ona z ósemką bije je na głowę), oraz
"Dlaczego Polacy nie decydują się na założenie dużych rodzin?
PRZEMYSŁAW: Z wygody. Bo dziecko będzie utrudnieniem w życiu, w realizacji planów, kariery, a także przyjemności(...)"
Podobała mi się też opowieść o znęcaniu się nad urzędniczką, która nie ma miejsca na wpisanie wszystkich dzieci w formularzy i "jest wściekła", a pani ma dziką satysfakcję.
Coś mi się też zdaje, że na pewno państwa znajdziemy na wielodzietnych.org...
Naprawdę, nic do wielodzietnych nie mam, bardzo nie lubię tylko poprawiania sobie nastroju kosztem innych i ustawiania się w pozycji "my dajemy radę, a inni to nieudacznicy i egoiści".