Dziecko - obniżenie standardu życia?

13.03.13, 14:47
Spotykam się z opinią, że młodzi coraz rzadziej świadomie decydują się na dziecko w obawie przez obniżeniem standardu życia. Czy tak było w waszym przypadku? Z moich obserwacji wynika, że jest wręcz odwrotnie. To w trosce o dzieci dajemy z siebie w pracy więcej, co z kolei przekłada się na kasę...
    • nangaparbat3 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 14:53
      W ogóle nie zastanawialam sie nad tym. Oczywiście obniżył sie, bo poszlam na wychowawczy. przez kilka lat ubierałam sie w lumpeksach, na urlop jeździlismy na wieś, za grosze. Ale to nie miało znaczenia.
    • lauren6 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 14:58
      Uważam, że pod pewnymi względami tak, choć swoją sytuację finansową określam na dobrą. Jakbym miała gorszą byłoby to jeszcze bardziej odczuwalne.

      I bzdurą jest, że dając z siebie więcej w pracy więcej zarobimy. Ktoś kto zarabia 2000 zł ma małe szanse, że wyciągnie 10000 zł nawet jak super się postara. Powiedzenie, że jak bóg dał dzieci da i na dzieci też można włożyć między bajki.
    • echtom Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 14:59
      Obniżenie jest chwilowe, od kilku miesięcy do kilku lat. Ale młodzi z planowaniem rodzicielstwa nie wybiegają poza ten okres, więc argument o późniejszym dobrobycie nie trafi.
    • default Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:17
      Ja akurat nie "decydowałam się" na dziecko, bo się zdarzyło po prostu, ale potem już świadomie nie decydowałam się na kolejne z obawy przed obniżeniem nie tyle "standardu życia", co "komfortu życia". Bo ja z tych wygodnickich, potępianych przez wielodzietnych smile

    • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:22
      u nas nie ukrywam ze tak, "standard życia sie obniżył". w sensie ze wczesniej zostawało nam sporo kasy na wydanie na co tam chcielismy, a teraz raczej nei mamy juz takich "zbędnych" pieniędzy.
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:25
        a zarobić więcej nei zawsze się da...
      • roodolff Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:32
        U nas też ostro w dół przez jakiś czas. M3 już nie wystarczało (pracuję w domu , co nie jest bez znaczenia, jeśli chodzi o liczbę pomieszczeń), czyli wzięliśmy kredyt, żeby się przeprowadzić. To może akurat podwyższa standard, ale zważywszy, że jednocześnie zaczęłam zarabiać część tego, co przed ciążą (czas, zmęczenie...) i zaczęliśmy mieć raty, to oznaczyło, że ubieram się znacznie taniej, starannie porównuję ceny żywności i chemii (czego nigdy wcześniej nie robiłam), wakacje spędzamy w kraju (wcześnie 2 tyg. zagranicą), rzadziej korzystamy z rozrywek (kino, restauracje... kiedyś min. raz w tygodniu, teraz - okazjonalnie). Obecnie córka ma 4 lata i powoli wracamy do naszej dawnej normy, bardzo powoli... wink Tzn. ja nadal zarabiam b. mało w porównaniu z tym co kiedyś, ale mąż podwyższył kwalifikacje i zarabia dużo więcej niż przed dzieckiem.
    • whitney85 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:37
      Z powodu ciąży straciłam pracę zatem tak, standard życia się obniżył nam dość znacznie.
    • gryzelda71 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:41

      To w trosce o dzieci dajemy
      > z siebie w pracy więcej, co z kolei przekłada się na kasę...

      Oj te obserwacje właśnie taki forumowe,niewiele mające wspólnego z realem.
      • aguar Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 18:12
        Zgadzam się z powyższym. Mając dziecko raczej ma się mniej sił na pracę, mniej czasu chce się spędzać w pracy, mniej się myśli w pracy o pracy. Może to bardziej dotyczy mamy, ale fajnie jakby tata też trochę czasu spędzał z dzieckiem, a nie tylko pracował.
      • echtom Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 23:40
        U mnie się sprawdziło. Mam bezdzietne kolezanki, które z braku motywacji zarabiają znacznie mniej niż ja.
        • gryzelda71 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 07:23
          Ty masz 3 osoby więcej na utrzymaniu ,więc pewnie wychodzi na to samo co u koleżanek. Ale już czasu masz zapewne mniej.Choć pewnie jest wprost przeciwnie,jak to na forumsmile
          • echtom Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 08:14
            Nie będę nikomu wmawiać, że mam czas na wszystko i że to tylko kwestia organizacji wink
    • kerri31 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:48
      Bo dzieci stają się dla normalnych ( czytaj: z instynktem macierzyńskim ) kobiet motorkiem do działania, do lepszego bytu.
      Dzieci stają się sensem życia rodziców, przez co rodzice rozumieją zaspokojanie ich potrzeb, spełnianie zachcianek, najlepsze warunki bytowe.
      Standard życia jest na innym poziomie, pojawiają się większe inwestycje ,wydatki ale też rodzina jest większa.
    • dag_dag Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 15:50
      Nie, wręcz odwrotnie, nam się z każdym rokiem podnosi standard życia. Do tego ja nadal mogę pozwolić sobie żeby pracować tylko wtedy kiedy chcę i niedawno zdecydowaliśmy się na trzecie dziecko. Ale sytuacja jest inna, bo nie mieszkamy w Polsce. Tutaj, mając dobry zawód i dobrze w głowie, człowiek mocno się rozwija i idzie coraz wyżej.
      • morekac Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 22:23
        wręcz odwrotnie, nam się z każdym rokiem podnosi standard życia.

        To może wynikać po prostu z tego, że ludziom wraz z doświadczeniem zawodowym z reguły rosną zarobki... I być może bezdzietnym znajomym też zarobki rosną.
        W każdym razie daleka jestem od twierdzenia, że standard życia podwyższa się z powodu posiadania potomstwa.
    • kkalipso Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 16:07
      Ja na ten temat nigdy w ten sposób nie patrzyłam.Na dziecko czekaliśmy z utęsknieniem i liczyliśmy się z wydatkami,wszystko mieliśmy zaplanowane.I powiem tak,u nas jest zupełnie inaczej przy dziecku nauczyliśmy się szanować pieniądze,mogę nawet powiedzieć ,że więcej oszczędzamy niż wcześniej bo kiedyś pieniądze szły na imprezy,wakacje,najlepsze ubrania,kosmetyki,hobby,meble,pościele,komórki,biżuterię mogę wyliczać do rana.Ile my pieniędzy w knajpach zostawiliśmy to tylko my wiemy ale wyjść musieliśmy w piątek ,sobotę i często w niedzielę.
      Kiedy czasami policzę ile miesięcznie wydajemy na córkę to wolę przestać o tym myśleć ale i tak to mniej niż kiedyś na pierdoły.Teraz przynajmniej wiem,że warto i z chęcią je wydaje.Większą radość sprawia mi kupienie zabawki córce niż kiedyś wydawanie na drogie drinki w super knajpach.
      Żaden standard życia nam się nie obniżył,jest nawet dużo lepiejsmile
    • nabakier Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 19:44
      No pewnie, że się obniża. Na jakieś 20-25 lat, hehe
    • amy.28 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 20:09
      pierwsze dziecko nas szarpało po kieszeni. Mieliśmy wśród znajomych i rodziny dziecko jako pierwsi więc wszystko, kompletnie wszystko musiałam kupić. Szczepienia, mleko, pieluszki... nie powiem, to jest wydatek. Drugie dziecko - karmię piersią i poza pieluchami jest "za darmo" bo wszystko mam po pierwszym (ta sama płeć, więc absulotnie NIC nie kupowałam - w sensie wyprawki, ciuszków, wózka itd.) Becikowe starczyło na rok pieluch i szczepienia.

      wiadomo, zę dzieci kosztują. Chwała młodym ludziom że zamiast bezmyślnie produkować dzieci, myślą czy ich na nie stać.
    • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 20:46
      jest w tym sporo prawdy, dzieci kosztuja, a nie kazdy moze "brać dodatkowe zlecenia". Ma sie te sama pensję i trzeba ja podzielić nie na 2 osoby, a na trzy albo cztery.
    • joxanna Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 21:04
      No, tak. Już przy trzecim to naprawdę odczuliśmy.

      Liczę, że to inwestycja i o ile dożyjemy, to zwróci się w postaci emerytury.
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 21:07
        > Liczę, że to inwestycja i o ile dożyjemy, to zwróci się w postaci emerytury.

        o naiwna...
    • yuka12 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 22:16
      My mielismy niewysoki standard i przed dziecmi ze wzgledu na kredyt mieszkaniowy. Ale, naiwni, myslelismy sobie, ze sobie poradzimy. Zreszta na poczatku tak rzeczywiscie bylo. Wprawdzie nie za duzo moglismy kupic dla naszej pociechy, to znajomi, rodzina i nasz zbor nie zawiedli i wiele rzeczy dostalismy. Problem sie zaczal, gdy musialam wrocic po macierzynskim do pracy. Bo na opiekunke juz pieniedzy zabraklo i bylismy zmuszeni poprosic rodzicow o wsparcie. I to byl dla nas cios. Nie dosc ze spedzalismy cale dnie poza domem (majac zreszta umowy na stale), to jeszcze nie starczalo nam na nianie. Maz probowal zmienic prace na lepiej platna, ale wszedzie oferowano mu podobne warunki. Dol. A praca calymi dniami (dojazdy!) uniemozliwiala doksztalcenie sie czy intensywne szukanie pracy. Ta sytuacja byla dodatkowym bodzcem do kompletnej zmiany naszego zycia. Wiec gdyby nie dzieci, nie byloby nas tutaj, gdzie jestesmy. Standard zycia mamy lepszy niz w Polsce x lat temu i chociaz bez fajerwerkow to z nadzieja na znaczaca poprawe w przyszlosci (doksztalcamy sie smile. Poza tym dzieki wyjazdowi udalo nam sie splacic kredyt znacznie szybciej niz w umowie. Tak wiec doswiadczylismy i obnizenia i podwyzszenia tego standardu.

      Ps. Poniewaz przez cale swoje zycie musialam oszczedzac, nie wyjezdzalam za granice, do kina czy kawiarni chodzilam okazjonalnie i ubieralam sie w lumpeksach, obecnie nie jestem przesadnie oszczedna.
    • mamusia1999 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 22:37
      dochody mamy kurna chyba ze 6 razy wyzsze niz przed dzieciami. jako Mlode malzenstwo wybralismy sie lekka reka na Korsyke bez zadnych rezerwacji, wiec w najdrozszej opcji, zadnych ryczaltow. teraz juz tak nie poszalejemy wink no ale wtedy wystarczyly do mieszkania dwa pokoje w domu wielorodzinnym.
      to nie tak wiec, ze calosc standardu sie obnizyla. tylko priorytety sie zmienily. troche brakuje tej kasy do przechulania.
    • jamesonwhiskey Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 23:20
      nie kazdy pracuje w szwalni na akord zeby dajac z siebie wiecej zarabial wiecej
      ja czy robie czy nie robie mam tyle samo
      • mamkaantka Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 23:33
        To zmien pracę, dokształcaj się , znajdź sobie drugą A może wlasna działalność wyjazd za granicę? Najbardziej narzekają ci którzy nic nie robią by zmienić swoją sytuację!
        • jamesonwhiskey Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 13.03.13, 23:43
          druga praca , wyjazd za granice
          to po co to dziecko , zeby je widziec 3x do roku po tygodniu ?
          • anka_gosc Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 00:41
            trzeba się było uczyć, a tak stagnacja
    • amandaas Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 07:11
      To ja zadam inne pytanie, wobec tego, że jednak większość twierdzi, że ten standard życia w jakiś sposób się obniżył- czy przewidzieliście to przed rozpoczęciem starań? Czy byliście świadomi zmian finansowych i utraty luzu i wszystkich tych innych następstw w świetle ekonomicznym? I mimo to zdecydowaliście się na dziecko, bo ono było w tym momencie ważniejsze? Żałowaliście choć przez chwilę?

      Pytam, bo przede mną takie decyzje, a nierozssądnym byłoby słuchanie li i tylko własnej głupiej glowysmile
      • roodolff Re: amandaas 14.03.13, 07:58
        Nie zastanawiałam się nad tym wcale. Mało tego - dopiero ten wątek uświadomił mi skalę zmian.

        Jakby mi ktoś kilka lat temu powiedział, że będę kupować coś w lumpeksie (i jeszcze będę z tego zakupu b. zadowolona), albo będę porównywać, dajmy na to, ceny masła w różnych sklepach, popukałabym się w głowę, a jakby zapytał, czy jestem gotowa na takie "poświęcenia" dla dziecka, odpowiedziałabym, że nigdy w życiu.

        Nie żałuję oczywiście smile

        Fakt jednak, że na osłodę mam jedną ważną rzecz: mieszkam wreszcie tak, jak marzyłam od wielu lat, więc wyrzeczenia nie tylko z powodu dziecka, choć ciąża zmobilizowała nas do podjęcia decyzji o przeprowadzce (i kredycie) wink
        W m3, co prawda, rzeczywiście byśmy się nie zmieścili, ale że mieliśmy je w centrum, to mogliśmy się ograniczyć do zmiany na większe dalej z niewielką dopłatą (lub nawet bez), a postawiliśmy na realizację naszych mieszkaniowych marzeń smile
        • roodolff Re: amandaas 14.03.13, 08:05
          Dodam jeszcze, że ja nie tyle nie przewidziałam wydatków, co spadku swoich dochodów i rewolucji w głowie, w wyniku której zrezygnowałam z wysokich dochodów na rzecz życia rodzinnego. A właściwie dochody po części same się zmniejszyły (jeden duży zleceniodawca zrezygnował z moich usług), a ja nie szukałam nikogo na jego miejsce, bo uznałam, że wolę mieć więcej czasu na dom. Więc tym bardziej nie narzekam na brak egzotycznych wakacji, czy wypadów do kina - to konsekwencja mojego wyboru.

          A do lumpeksów teraz już zaglądam dla czystej frajdy wink Przez 4 lata jednak się nieco odbiliśmy finansowo - szczęśliwie smile
      • nabakier Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 08:07
        Liczyć zasadniczo umiałam (podzielić przez 2, i przez 3, to jest różnica), więc specjalnie przewidywać niczego nie musiałam- to jest taka wiedza, którą masz z tyłu głowy poza uświadamianiem jej sobie w każdej chwili życia.
        Ale oczywiście, czy ta wiedza była istotna?- nie bardzo. Po prostu człowiek wie, że jak chce jechać na wycieczkę, to musi zapłacić, podobnie jak chce dziecko, to będzie to kosztowało. Po prostu: wybór i jego koszty. Dylemat żaden: praca była, mieszkać gdzie było, z głodu nie umieraliśmy- mw. tak.
      • echtom Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 08:20
        Nie, niczego nie kalkulowałam i niczego nie żałowałam. W ogóle takie myślenie o "standardzie życia" jest bardzo zawężone - przecież to, co mogę zapewnić dziecku, też jest elementem tego standardu.
      • hellulah Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 10:16
        Dodam o żałowaniu itd.:

        - nie żałujemy, dziecko kochamy bardzo, i bardzo nam odpowiada choć tak minimalna wymiana pokoleń/rozprzestrzenienie genów; to zresztą zupełnie inna kategoria, inne tematy;

        - jak pisałam niżej, sama ciąża była w tamtym momencie wpadkowa, a ogólnie (lata '90) wierzyłam w to, że wraz z czasem, rozwojem kraju i rozwojem własnym, dzięki pracy będzie tylko coraz lepiej - na tzw. dzień dzisiejszy już tak nie myślę, między inny dlatego córka pozostała tylko jedna;

        - problemy finansowe związane z założeniem rodziny uważaliśmy za przejściowe, a co do kariery, o ja naiwna sądziłam, że nadrobię; ostatecznie nie wyszło źle - biorąc pod uwagę całokształt, ale tak, mam poczucie, że mogłam lepiej.
      • joxanna Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 10:22
        Tak, wiedzieliśmy. I pomyśleliśmy sobie: na dwoje babka wróżyła - może być gorzej, ale nie możemy też wykluczyć, że będzie lepiej. I jeśli będzie gorzej, to będzie po prostu gorzej. Ale gdyby miało być lepiej, to pewno nigdy nie będzie zupełnie dobrze, bo wtedy będziemy żałować, że się nie zdecydowaliśmysmile
      • lauren6 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 10:41
        Nie żałuję. Ale świadomość dalszej utraty tego luzu ekonomicznego powstrzymuje mnie przed dalszym rozmnażaniem. Zdaję sobie sprawę, że mieliśmy też dużo szczęścia w życiu i boję się ryzykować czy przy kolejnych dzieciach to się powtórzy.
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 16:19
        > To ja zadam inne pytanie, wobec tego, że jednak większość twierdzi, że ten stan
        > dard życia w jakiś sposób się obniżył- czy przewidzieliście to przed rozpoczęci
        > em starań?

        tak

        > Czy byliście świadomi zmian finansowych i utraty luzu i wszystkich t
        > ych innych następstw w świetle ekonomicznym?

        tak.
        > I mimo to zdecydowaliście się na d
        > ziecko, bo ono było w tym momencie ważniejsze?

        tak

        > Żałowaliście choć przez chwilę?

        nie smile
    • podkocem Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 07:45
      Tak, zdecydowanie. Po urodzeniu dziecka mimo wyższych pensji standard życia się nam obniżył.

      Jest to związane ze zmianą mieszkania na większe, w lepszej dzielnicy (blisko dobrej szkoły) czyli znów droższe, ale o niższym standardzie (starsze). Do tego dochodzą wyższe wydatki na benzynę (bo dalej od pracy) nie mówiąc o dodatkowych kosztach (jedzenie dla dziecka, ubrania, zabawki, rozrywka, meble).

      Nie ma co czarować - dziecko sporo kosztuje.
      • lauren6 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 10:39
        W dwójkę można kisić się długo w kawalerce, gdy pojawia się dziecko metraż, dzielnica, infrastruktura wokół domu zaczynają mieć kolosalne znaczenie. Poza zmianą mieszkania u nas doszła zamian samochodu na dużo większy, pakowniejszy, bezpieczniejszy, a przede wszystkim droższy w utrzymaniu. Co z tego, że zarabiamy z mężem sporo więcej niż w czasach przed dzieckiem skoro ta nadwyżka zostaje zjedzona przez wydatki stałe, które powiedzmy służą ułatwieniu życia nam jako rodzicom oraz stworzeniu dziecku lepszych, bezpieczniejszych warunków do rozwoju.
        • podkocem Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 21:34
          o tak, samochód kupiliśmy dopiero gdy byłam w 8 miesiącu ciązy. Wcześniej nie potrzebowaliśmy.
    • thea19 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 08:19
      jak zarabiasz powyzej 10tys/os to sie nie obniza, jak zarabiasz 1,5tys/os to sie bardzo obniza. pierwszy rok dziecka kosztowal mnie jakies 25tys i nie byly to fanaberie a wydatki medyczne, nie do przewidzenia. drugi rok to jakis tysiak na miesiac a teraz jesienia dojdzie przedszkole. na szczescie mamy babcie do jesieni wiec odpada koszt opiekunki
      majac do dyspozycji jakies 3-4tys/mc ciezko utrzymac poziom zycia sprzed ciazy
    • lola211 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 08:20
      Nic nam sie nie pogorszyło.Mieszkamy caly czas w tym samym, duzym mieszkaniu.Jak pracowalam przed ciaza, tak caly czas pracuje-ani ciąza ani pojawienie sie na swiecie dziecka nie obnizyło mi zarobkow.Wrecz przeciwnie- doszedl jeszcze zasilek macierzynski.
    • babsee Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 08:29
      Przy pierwszym dziecku- drastycznie.Bo pracowalam na umowe o dzielo wiec do 36 tc zarabialam a potem nie.Gdyby nie pomoc Mamy,nie mielibysmy na chleb.
      Potem sie sympatycznie odbilismy i bylo bardzo ok.Przyszlo drugie dziecko i trzeba bylo zmienic mieszkanie wiec doszly nam koszty kredytu.
      Ale mijają 3 lata i znowu zaczyna byc okej.
    • hellulah Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 10:08
      Kiedy miałam "opcję na dziecko" byłam młoda i głupia, to znaczy wierzyłam w rozwój naszego kraju, w dorabianie się nauką i pracą itd.. Dziecko jako takie było efektem wpadki, a nie planowania z termometrem i wykresami w ręku.

      Dajemy z siebie wszystko, bo lubimy, akurat mam się pofuksiło na tyle, że mniej więcej łączymy pracę z pasją. Gdyby nas było dwoje, wiadomo - cała ta kasa dzielona byłaby na dwoje, nie na troje. Do tego dochodzi jeszcze przemożny (u mnie, bo facet ma twardą skórę lęk o zapewnienie bytu dziecku, na zasadzie, ja to mogę ze śmietnika wybierać, ale nasze dziecko...?!

      Gdybym nie miała córki, miałabym o wiele, wiele, wiele, wiele lepsze możliwości awansu i rozwoju zawodowego. Nie można dawać z siebie w pracy (przynajmniej w mojej) "więcej" od radosnych, swobodnych a skupionych na karierze singli. Mogę jednak powiedzieć, że męża założenie rodziny zmobilizowało do hmm skanalizowania swoich zainteresowań i zajęcia się karierą. Bez tego nie wiadomo, czy by mu się aż tak chciało, ale - to tylko gdybanie, natomiast pewnym jest, że nie jesteśmy i nie byliśmy tak dyspozycyjni i elastyczni jak single. O, nawet teraz, powoli, powolutku się przymierzamy do radykalnej zmiany pastwiska (perspektywa kilku lat, nic na teraz), ale jednak musimy uwzględnić w tym dziecko i jego naukę, przyjaciół itd..
      • echtom Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 10:53
        > Gdybym nie miała córki, miałabym o wiele, wiele, wiele, wiele lepsze możliwości awansu i rozwoju zawodowego.

        U mnie paradoksalnie samotne wychowanie trójki dzieci przyczyniło się do rozwoju zawodowego. Nie miałam czasu wolnego na rozwijanie zainteresowań, więc zgodnie z nimi układałam sobie pracę zawodową, żeby nie popaść we frustrację i depresję wink
        • hellulah Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 11:18
          No ale nie w każdej branży się tak da.

          Ja w mojej nie dałam rady, zwłaszcza że bardzo poważnie podeszłam do swoich obowiązków rodzicielskich (...o rany, tylko sobie nie pomyśl, że coś tobie zarzucam, nie to mam na myśli). Co nie znaczy, że całkiem wypadłam z obiegu, ale przecież wiem, kiedy czegoś tam całkiem konkretnego nie dokonałam, bo nie mogłam opuścić domu na np. pół roku, bo nie mieliśmy kasy na doszkolenie/papierek (kasa musiała iść na pieluszki/przedszkole/nowe buty dla dziecka), bo musiałam przejąć opiekę na dzieckiem bo mąż akurat musiał się intensywnie lansować zawodowo, i słusznie (jako ten dyspozycyjniejszy i z szansą na awans).

          Bardzo ważną decyzję w mojej karierze, decyzję która zaważyła na wielu późniejszych takich tam, musiałam podjąć w odniesieniu do zapewnienia bytu dziecku. Powiedzmy, że musiałam przyjąć narzucone mi warunki, byleby tylko coś tam złapać. Gdyby wtedy była singlem, mogłabym wybrać kilka lepszych opcji. Nie będę pisać o co poszło he he, ale uwierz mi, wtopiłam równo. Choć udało się z tym "bytem" na jakiś czas.

          A z kolei małżonek się zmusił do regularnej pracy, hobby przekuł w karierę, dostrzegł pewne konieczności a anarchię odwiesił do garderoby, na stare lata nie dość, że stał się maniakiem porządku i czystości i sprząta w domu (eee, moja kariera na forum pisma Dziecko czy jak to tam było to głównie były posty o niedobrym misiu-co-nie-sprząta-a-ja-owariuję smile ), to jeszcze pracoholikiem się zrobił i trza go wołami od pługa odrywać smile
          • echtom Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 11:29
            Wiem, że nie w każdej branży tak się da, w mojej na szczęście się dało. Poszłam do pracy, bo byłam pod ścianą, a dzieci muszą jeść. Do obowiązków rodzicielskich też podchodziłam poważnie, więc każdą chwilę wolną od pracy poświęcałam dzieciom. Kiedy pojawiała się opcja zrobienia czegoś rozwojowego dla siebie, zawsze rozważałam, czy czas odebrany rodzinie przyniesie rekompensatę choćby finansową. I w ten sposób zaczęłam robić ciekawe rzeczy, zarabiając na nich pieniądze.
            • hellulah Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 11:38
              Tak mniej więcej wyszło mojemu facetowi, zgadzam się więc nawet tak z doświadczenia, że to jak najbardziej możliwe. Wyszło na zdrowie, bo to taki "dekadent w pelerynie" był. Tyle, że ktoś musiał go w tym wspierać, i tym kimś okazałam się być ja.

              Owszem, mam takie chwile, gdy dopada mnie refleksja w tym hmm temacie...
    • puza_666 Re: Dziecko - obniżenie standardu życia? 14.03.13, 10:17
      Tak bym tego nie okreslila. Po prostu inaczej wydaje kase majac dziecko, dodatkowo z roku na rok coraz wiecej zarabiam wiec w ogole tego nie potrzegam w ten sposob. Standrad ekonomiczny zostal ten sam, zmienily sie potrzeby i priorytety. Ale przypuszczam ze jakby przyszlo mi urodzic teraz dodatkowo trojaczki to jasne, standard sie obinizy znaczaco , na szczecie mi to nie grozi wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja