Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakupu

13.03.13, 23:44
u Sprzedawców, którzy stosują "klauzule niedozwolone" w myśl ochrony praw konsumenta? Czy oznacza to, że wczytujecie się w regulaminy sklepów / usługodawców? Jeśli tak, to na poziomie świadomego konsumenta - czy znając zapisy klauzul niedozwolonych i zapisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej korzystacie (tytułem np. znacznie niższych cen niż oferowane na rynku / innych przesłanek) nadal z takiej oferty? Jak wam wychodzi wtedy tryb roszczeń przy niewywiązaniu się z umowy od strony Sprzedawcy w konkretnych przypadkach?
    • totorotot Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 08:19
      Sądzisz, że konsumenci znaja koło tysiąca tych klauzul?
      • roodolff Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 08:22
        Tzn. ja też poproszę o doprecyzowanie pytania. Raz niefortunnie podpisałam umową z klauzulami niedozwolonymi (bo o nich nie wiedziałam!), co kosztowało mnie proces z firmą (wygrany).
        A jak kupuję książki na wyprzedaży sieci księgarń to co? Też podpada pod pytanie, jak cena stanowi np. 10% ceny rynkowej?
        • demonsbaby Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 08:58
          Co do formy wyprzedaży - nie pomyślałam o tym, jednak w rozumieniu "wyprzedaży / bonifikaty" zakupu z wadami określonymi przez Sprzedawcę lub tzw. produktu z ekspozycji - zgadzasz się na zakup z przedstawionym stanem technicznym, ale nie wada ukrytą, którą można odkryć w czasie - czyli niezgodnego z przedmiotem umowy.

          Pytanie: Czy w sytuacji chęci zakupu usługi / produktu i zapoznaniu się z regulaminem tudzież umową, w której znajdują się klauzule niedozwolone (znane nam jako konsumentom - nie oznacza "wszystkie") decydujecie się jednak na skorzystanie z usług / dokonujecie zakupu?

          A z czym, że głupio się zapytam "nacięłaś"?
          • roodolff Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 13:12

            >
            > A z czym, że głupio się zapytam "nacięłaś"?
            >
            Z książkami faktycznie, jak chodzi o ślad po nalepce z ceną na okładce - olewam i akceptuję, gorzej jak chodzi o brak 100 stron wink

            Nacięłam się m.in. na kary nałożone jednostronnie na inwestora w razie nieterminowej wpłaty przy jednoczesnym braku kar dla wykonawcy za nieterminową realizację inwestycji, klauzul było kilka (budowa) i wszystkich już nie pamiętam, dlatego wynajęłam prawnika - nie mam głowy do szczegółów, przepisów itp.
      • demonsbaby Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 08:52
        Absolutnie tak nie sądzę. Pytam czy jeśli jest świadomy konsument i tu w kontekście regulaminu sprzedaży / dostawy - zauważy niezgodności tyt. znajomości kilku / kilkunastu klauz, ewentualnie mając wątpliwości doczytuje / sprawdza / analizuje / szuka, etc - w takiej sytuacji podejmuje się skorzystania z usług / zakupu?
        • totorotot Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 09:18
          Zależy. Jeśli widzę, że sklep ogólnie jest ok, ma dobre opinie, a w sklepie ma logiczne zapisy nieuwzgledniające jednak, dajmy na to, aktualizacji klauzul z ostatniego tygodnia smile to kupuję. Jak widzę cwaniaka co nie przyjmuje zwrotów, a reklamacje tylko podeślę wraz z kwiatem paproci to niech się buja.
          • totorotot Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 09:22
            Miało być reklamacje przyjmuje a nie podeślę smile
          • demonsbaby Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 09:33
            Ok. Przytoczę przykład (zapoznałam się na forum prawnym, które dość często podczytuję)... Wbiło mnie ze zdziwienia, ale konsument się nie odzywa, więc nie mam informacji jak się sprawa potoczyła.
            Dziwne praktyki i mocno stojące ze znakiem zapytania (aczkolwiek z poślizgiem wkraczające w praktyki niedozwolone) ma duże (o czym coraz bardziej się przekonuję) sklepy meblowe lub z asortymentem łazienkowym. I tak: "Konsument X ze wzgl. na dużą obniżkę zdecydował się na zakup kabiny prysznicowej z drzwiami ze szkła hartowanego z ekspozycji. Otrzymał zapakowany towar (któremu to pakowaniu nie świadczył - proces pakowania odbywał się w magazynie przez pracowników sklepu) i otrzymał zbiór iluś tam opakowań w drzwiach sklepu." Gdzie kończy się odpowiedzialność sprzedawcy? W drzwiach sklepu - i tylko do drzwi sklepu należy zgłaszać "niezgodność z umową" - klauzula dozwolona? Teoretycznie nie. "Konsument X ze wzgl. na brak możliwości organizacji i wykonania transportu od strony Sprzedawcy, z pomocą pracownika sklepu - opakowania umieszczał w pojeździe dostawczym, jakim się udał po zakup (po wcześniejszym uzyskaniu informacji nt. możliwości transportowych sklepu). Kolejne opakowania podnoszone do załadunku "na pakę" są umieszczane w sposób zwyczajowy i zgodny z instrukcją pracownika sklepu - na opakowaniu poza etykietą "fragile" brak jest informacji odnośnie sposobu załadunku. Kolejne z umieszczanych opakowań wraz z zawartością "strzela w rękach" i słychać rozprysk szkła. Po rozpakowaniu poza okruchami nie ma nic." Kto ponosi odpowiedzialność?

            A w sytuacji zakupu z wysyłką ile razy macie do czynienia z zapisami w stylu "prosimy o sprawdzenie zawartości przesyłki w obecności kuriera, ponieważ jego obowiązkiem jest umożliwienie takiej weryfikacji" lub "w razie niezgodności towaru z zamówieniem, a także stwierdzenia uszkodzenia przesyłki prosimy o spisanie z kurierem protokołu szkody, który jest jedyną możliwą podstawą złożenia reklamacji"? Wykonujecie takie czynności przy kurierze / dostawcy?
            • totorotot Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 12:12
              Wydaje mi się, że w pierwszym przypadku rozstrzygnąć by musiał sąd, na chłopski rozum klient ma pecha, mógł obejrzeć towar przed zapakowaniem, nie była to sprzedaż wysyłkowa, kabina pękła w jego własnym samochodzie. To tak jak by kupił telewizor w sklepie agd i podczas władania do auta telewizor by się przełamał. Nie umiem rozstrzygnąć w tym temacie, choć skłaniam się ku braku odpowiedzialności sklepu.

              Drugi przykład zawiera oczywiście klauzulę niedozwoloną. W sklepie bym kupiła, przy kurierze nie otwieram. Otwieram w domu, na spokojnie sprawdzam produkt i ewentualne obiekcje zgłaszam sprzedawcy. Regulamin przewoźnika tj.kuriera dopuszcza złożenie protokołu reklamacji do dwóch zazwyczaj dni od dostarczenia przesyłki. W związku z moja reklamacja nadawca zobowiązany jest odzyskać do mnie kuriera w celu dodania protokołu szkody, o ile wada towaru nastąpiła w wyniku transportu.


              Jeżeli sprzedawca powolalby się na bezprawny regulamin, odsyłam go na stronę z wykazem klauzul niedozwolonych. Jeśli nie pisanie się nadal, zgłaszam sprawę i tyle.
              • demonsbaby Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 12:27
                Czyli generalnie "Mili państwo wasz regulamin zawiera zbiór klauzul niedozwolonych ... o nr i dacie wpisu do rejestru..."? Jak na taką korespondencję reagują Sprzedawcy?

                Co do kabiny prysznicowej - masa skrajnie różnych możliwych rozwiązań na bazie przepisów. I teoretycznie sklep jest odpowiedzialny i nie (nie ponosi odpowiedzialności za transport, a ładowanie jest elementem transportowania skoro umowa sprzedaży nie reluguje zagadnienia?). Teoretycznie również jest pracownik sklepu odpowiedzialny i nie (bo pomagał z uprzejmości, a nie uprawnień???). Pozostała logika, która jedyne z możliwych rozwiązań nasuwała możliwość uzyskania ekspertyzy od rzeczoznawcy / producenta nt. próby wytrzymałości szkła hartowanego, sposobu pakowania, mikro-naprężęń w trakcie pracy szkła no i jego przeznaczenia. Skoro szkło pękło w trakcie ładowania to można przyjąć, że można je też zbić kablem do suszarki? Zatem nie spełnia funkcji?

                I ostatnio jest bardzo modny Sprzedawca z siedzibą w Hong-Kongu smile o czym dowie się konsument na etapie reklamacji.
    • kerri31 Re: Czy korzystacie z usług lub dokonujecie zakup 14.03.13, 08:40
      Raczej w sektorze bankowości, wczytujemy się w umowy i regulaminy.
      Ale rejestr tych klauzul abuzywnych jest w UOKiK ,nie w umowach i regulaminach przynajmniej w sektorze bankowości. NIe wiem jak jest w przypadku sprzedawców.
      Jeśli bank wycofuje się z kwestionowanych przez SOKiK praktyk to i owszem, korzystam dalej z takiej usługi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja