Gra o tron... umarłam i nie żyję...

    • loola_kr Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 04.06.13, 12:38
      ja najpierw przeczytałam wszystkie książki a potem obejrzałam serial.
      czekałam w zeszły poniedziałek na kolejny odcinek a tu przerwa...
    • mynia_pynia Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 04.06.13, 14:00
      Ucieszyło mnie to wyrżnięcie części bohaterów, bo już było nudnawo z tej strony wink
    • joxanna A nie denerwuje Was trochę... 06.06.13, 09:21
      że główni bohaterowie to dzieci?

      Ja dopiero czytam książkę, film przede mną, ale jakoś przeszkadza mi, że to dzieciaki. Główne postaci historii - w sensie królowie itp. Jakoś trudno mi uwierzyć w dojrzałość Robba, Jona Snowa, czy Daenerys.
      • rosapulchra-0 Re: A nie denerwuje Was trochę... 06.06.13, 11:26
        Nie. Pewnie dlatego, że w serialu te postaci nie wyglądają na dzieci, a podejrzewam, że większość oglądających nie czytało książki. Ja nie czytałam, choć zamierzam.
      • redheadfreaq Re: A nie denerwuje Was trochę... 06.06.13, 12:39
        W serialu są to młodzi, ale raczej dojrzali ludzie. Producenci musieli ich "postarzyć", w przeciwnym wypadku m.in. sceny erotyczne między Dany a Drogo nie mogłyby mieć miejsca.
      • dziennik-niecodziennik Re: A nie denerwuje Was trochę... 06.06.13, 13:08
        ciezko to powiedziec, ale generalnie to GoT to tak jakby czasy średniowieczne, a wtedy sie dojrzewalo o wiele, wiele szybciej.
        w serialu to młodzi, aczkolwiek juz dorośli ludzie.
      • rhaenyra Re: A nie denerwuje Was trochę... 06.06.13, 15:48
        ale dlaczego ma denerwowac ?
        ja tylko na poczatku bylam wkurzona ze w serialu sa troche postarzeni

        >Główne postaci historii - w sensie królowie itp. Jakoś trudno mi uwierz
        > yć w dojrzałość Robba, Jona Snowa, czy Daenerys.

        no ale wlasnie o to chodzi ze nie sa dojrzali (chociaz oczywiscie w porownaniu z dzisiejszymi dzieciakami to juz dojarzali ludzie ), ze w trakcie dorastaja, czasem bardzo szybko zmuszeni okolicznosciami
        zauwaz ze duza czesc bledow jakie popelniaja, robia wlasnie przez ta swoja niedojrzalosc
      • pszczolaasia Re: A nie denerwuje Was trochę... 11.06.13, 12:36
        neeewink
    • rhaenyra wargowie 06.06.13, 15:57
      oswieccie bo nie wiem czy nie rpzegapilam czego
      bran jest megawargiem wink
      riccon jeszcze maly wiec sie na razie nie liczy
      arya i jon na poczatek w snach
      robb tez mial jakis epizod zdaje sie

      a sansa ?
      az taka jest nieudaczna ze nawet wargiem nie jest ???
      • deelandra Re: wargowie 06.06.13, 16:20
        generalnie sansie zarżnięto wilkora, więc nie ma konekszyn z kim robić
      • pszczolaasia Re: wargowie 11.06.13, 12:41

        bo sansie ned wlasnorecznie zamordowal lady. takze trenowac na kim nie ma. poza tym ma wazniejsze rzeczy na glowie.
        wink
    • fomica Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 06.06.13, 17:05
      Jako iz przeczytałam 5 części, które dotąd zostały wydane, emocje wywołane ubiciem głównych bohaterów już dawno opadły i ze zniecierpliwieniem słucham jak ludzie teraz przeżywają. Przeciez to było tak daaawno smile
    • rosapulchra-0 Nie będę tworzyć nowego wątku, ale prośbę mam. 06.06.13, 17:22
      Możecie podać mi tytuły wszystkich części "Gry o tron"?
      Mam zamiar je sobie kupić w Polsce w najbliższym możliwym czasie, ale będę to robić przez pośrednika, więc chcę mieć pewność, że kupi mi dokładnie to, co ja chcę wink
      Z góry z dołu dziękuję pięknie big_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: Nie będę tworzyć nowego wątku, ale prośbę mam 06.06.13, 17:40
        ask google wink
        1. gra o tron
        2. starcie królów
        3. a) nawałnica mieczy - stal i śnieg
        b) nawałnica mieczy - krew i złoto
        4. a) uczta dla wron - cienie śmierci
        b) uczta dla wron - sieć spisków
        5. a) taniec ze smokami - dwie częsci
        • rosapulchra-0 Re: Nie będę tworzyć nowego wątku, ale prośbę mam 06.06.13, 17:44
          Dziękuję pięknie.
          Ja wiem, że wujek google nie gryzie, jednak wolę mieć pewność smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 06.06.13, 19:17
      tak na marginesie

      jak to dobrze ze jednak nie ona gra Danaerys...
      • rosapulchra-0 Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 06.06.13, 21:01
        Dlaczego tak uważasz?
        Nie mam nic do Emilki, ale chciałabym wiedzieć, co masz do Tamzin. Wydaje się być całkiem spoko.
        • dziennik-niecodziennik Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 06.06.13, 21:29
          jest koszmarnie brzydka.
          moim zdaniem ofkors.
    • morgen_stern Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 08.06.13, 08:58
      Dopiero wczoraj zobaczyłam "Red wedding" wink więc wcześniej tu nie wchodziłam, bo wiedziałam, że o tym gadacie! I tak usłużny internet powiadomił mnie, że będzie się działo i że Rob zginie. Czułam od początku, że na tym weselu będzie jatka... ale i tak zareagowałam jak ci ludzie na filmie, no, prawie smile w Polsce to pewnie wszędzie było słychać "o k..., ja p...ę", przynajmniej u nas tak tongue_out

      No żal wielki, smutno nam było wczoraj i drinka za Starków wypiliśmy... ale póki mi Danaerys nie ruszają, to jestem spokojna... nie podoba mi się ten jej przydupas Dario, a wam?
      • rhaenyra Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 08.06.13, 11:17
        spoko jest, tez jej sie cos od zycia nalezy
        ile mozna zyc w celibacie tongue_out
      • pszczolaasia Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 11.06.13, 12:43
        ksiazkowego lubile nawetwink poprawia jej czesto nastroj a to waznesuspiciousbig_grin
    • thorgalla Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 08.06.13, 11:05
      Wstawiam linka a nie zdjęcie bo jest szokujące.
      Bardziej nie mogli upodlić Robba.
      www.farfarawaysite.com/section/got/gallery9/hires/19.jpg
      • rhaenyra Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 08.06.13, 11:20
        a myslalm ze po rose juz mnie nic nie zszokuje
        • rosapulchra-0 Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 08.06.13, 12:57
          Wypraszam sobie suspicious
      • pszczolaasia Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 11.06.13, 12:43
        nic mi sie nie wyswietla...
    • thorgalla Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 10.06.13, 17:35
      No i koniec sad
      Aby do kwietnia ...
      • pszczolaasia Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 11.06.13, 12:45
        thorgalla napisała:

        > No i koniec sad
        > Aby do kwietnia ...

        prawda siostro prawda...
        a myslalam ze wiesz co...
        ale ..co sie odwlecze to nie uciecze!
    • best_bej Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 14.06.13, 11:17
      Przekaz od Arya
    • morgen_stern Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 14.06.13, 11:38
      A powiedzcie mi, bo chyba mi to jakoś uciekło - dlaczego te dzieciaki walą na północ, za mur?

      I jeszcze - czy w książce też tak dręczyli Theona? Już patrzeć na to nie można.
      • dziennik-niecodziennik Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 14.06.13, 11:42
        > I jeszcze - czy w książce też tak dręczyli Theona? Już patrzeć na to nie można.

        no nie mozna, nudne to to sie robi. bity, glodzony, maltretowany ale pała mu staje big_grin
      • aniuta75 Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 14.06.13, 11:50
        > I jeszcze - czy w książce też tak dręczyli Theona? Już patrzeć na to nie można.

        Nie. W książce jest pokazany hmm efekt końcowy, że się tak wyrażę. Bardzo smutny efekt końcowy.
      • m_incubo Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 14.06.13, 17:35
        > A powiedzcie mi, bo chyba mi to jakoś uciekło - dlaczego te dzieciaki walą na p
        > ółnoc, za mur?
        >

        Kierują go tam wizje Jojena i jego własne sny. smile
        Ten wątek z Branem i Reedami jest w ogóle znacznie spłycony w serialu.
        • wioskowy_glupek Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 01:41
          Bardzo ciężko byłoby znaleźć nie spłycony w serialu wątek. Ogólnie uważam, że w kategorii najbardziej beznadziejnie zekranizowana książka GoT jest w czołówce. Praktycznie wszystkie wątki spłycone, wiele pominiętych część zmienionych. W zasadzie takie połączenie Mody na Sukces z dobrym porno. Niby książka to też sporo seksu ale jednak nie jest on głównym wątekiem wink

          Natomiast gdyby pominąć książkę to serial jest całkiem przyjemny wink Poza tym bardzo dobrze dobrani aktorzy, większość postaci tak sobie wyobrażałam. Może poza krasnalem i Branem.

          Oczywiście mistrzostwo jeśli chodzi o czołówkę - jest rewelacyjna.

          Co zaś do książki to jest świetna, tylko trzeba mieć na nią duuużo czasu, moim ulubieńcem jest Tyrion big_grin polubiłam też Jamiego, Aryię i Neda, Brienne, Jona choć jego wątki mnie nudzą.

          Nie lubię Deanarys, Cersei, Joffa, Sansy

          Ogólnie uważam, że od UdW jest zbyt dużo głupot o utopionych bogach, czerwonych kapłanach, zmienianiu twarzy, niepotrzebny wątek Żelaznych Ludzi, szczególnie Mokrej Czupryny, zbyt rozwleczone i zagmatwane wydarzenia i spiski pod murami Meeren. Bardziej interesują mnie wydarzenia w KP, Dorne i ewnetualnie Braavos. Tak czy siak, saga jest genialna wink

          Nie wiem czy te ematki, które już przeczytały, wiedzą że jest dostępny 1 rodział 6 tomu smile ? swoją drogą, to ciekawe kiedy skończy pisać, coś mi się wydaje że poczekamy jeszcze ze 4 lata sad jak na poprzednie.
          • nihiru Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 08:13
            jak skończyłam czytać ostatni tom to miałam ochotę śpiewać z nimi:
            www.youtube.com/watch?v=H0oOF2LUipA
            big_grin
            R.Martin tysiące fanów doprowadza do furii swoim tempem pisaniabig_grin

            i do tego jeszcze jego maniera wybijania po kolei głównych bohaterów :bash:
            niby fajnie, bo nigdy nie można być pewnym, jak przy innych książkach/filmach że "i tak mu się uda" ale wycina moje ulubione postacie! najpierw Robb, a potem....
            :bash:
            big_grin
            • rhaenyra Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 08:45
              najlepszy komentarz big_grin az se wezme do sygnaturki big_grin
              • nihiru Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 08:56
                oby nie proroczy!smile

                najbardziej się boję, że RRM zejdzie przedwcześnie z tego świata, jak Stieg Larsson i kolejne części nie powstanąsad

                Ps.: od razu mi się przypomina, jak się w liceum na kolejnego Wiedźmina czekałobig_grin
          • joxanna Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 08:26
            Dzięki wioskowy....

            Książka mnie bardzo wciągnęła. Czytałam 3 miesiące i były to bardzo przyjemne 3 miesiące. doskonali bohaterowie, niejednoznaczne historie, nawet Jaime można polubić, prawda?

            Ale teraz ogladam serial - i muszę powiedzieć, że jestem zawiedziona. Jestem dopiero w połowie 1 sezonau, ale gdybym nie czytała książki i nie lubiłabym jej tak bardzo, to nie dałabym rady serialowi.

            1. nudny. Mało dynamiczny. Przegadany, a nawet sceny, w których coś ma się dziać są jakoś za wolne, albo dziwacznie niedopasowane.

            2. aktorzy są nieatrakcyjni. I brzydcy. Cersei szkaradna aż szkoda. Catelin - brzydka. Daenerys miała być najpięknięjszą kobietą na ziemi! Niech będzie, ostatecznie - nie jestem specjalistką od najpiękniejszych kobiet na ziemi. Liczyłam na młodych chłopaków - Jon jest jeszcze ok. Ale te ich durne wąsiki! doprowadzają mnie do szału, no, nie mogę ich traktować poważnie.

            3. dziewczynki są w porządku - Aria fajna, Sansa głupia. Jest ok. Joffrey też.

            4. fatalne aktorstwo. Littlefinger ma jedną minę cały czas, ok, taka rola, ale jak ma być uduchowiony to jest po prostu śmieszny. Khal Drogo jest po prostu załosny z tą swoją miną. Aktor - żaden. Król Robert i Ned Stark są przyzwoicie zagrani. Ładnie rozwija się rola Renly'ego.

            5. czołówka faktycznie super. Muzyka też ok. I scenografia.

            No, oglądam, ale bardziej z sentymentu do książki, niż dla urody samego serialu.
            • wioskowy_glupek Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 10:10
              > Dzięki wioskowy.... ??

              Podpisałabym się nogami i rencami big_grin pod twoim komentem z małym wyjątkiem.
              Uważam, że kobiety są piękne. Każda z nich ma inny typ urody, Cersei czy Mellisandre, Shea to piękność, Deanarys to po prostu śliczna młoda dziewczyna, Cat to ładna dojrzała kobieta zniszczona tragedią i trudami życia na północy a Yigritte piękna i dzika. Takie też były w książce, jedyny problem mam z córkami Neda. Sansa miała być piękna a Arya brzydka, tymczasem, Sansa jest brzydka a Ayra nawet jako facet śliczna wink

              Z facetami mniejszy problem, mniej więcej tak jak w książce Jon jest ciachem, Khal Drogo to samo, Jamie - typowy książę z bajki wink Robb mi się nie podoba, o urodzie Theona nic nie było w książce w filmie jest koszmarny. Joffrey, Bran, Jojen, Rickon to jeszcze dzieci wink

              Co do aktorstwa:

              > 3. dziewczynki są w porządku - Aria fajna, Sansa głupia. Jest ok. Joffrey też.

              Dokładnie jak w książce, Sansa była kretynką, Arya spoko a Joffrey okrutny - uważam że bardzo dobrze grają z resztą najlepsza rola to Joffrey i Tyrion.
              Uważam że rola Neda w książce jest nieco inna, w serialu mało podkreślona jest jego prawość i honor, jest też bardziej chłodny w stosunku do rodziny.

              Littlefinger - mało ciekawie zagrany.
              • rhaenyra Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 10:37
                > Sansa miała być piękna a Arya brzydka, tymczasem, Sansa jest brzydka a Ayra na
                > wet jako facet śliczna wink
                no nie do konca tak
                sansa miala przypominac cat i byc ladna ale tez bez przesady
                za to arya byla chlopczyca brudna obdrapana jak to chlopczyca ale z wygladu podobna do lyanny a ta jak wiadomo byla przepiekna
                • nihiru Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 10:47
                  ee, nie pamiętam tego! za to pamiętam że miała jakieś mało pochlebne przezwisko. koński łeb, czy jakoś tak?

                  sansa w książce była absolutnie niestrawna, natomiast w serialu jest o wiele mniej irytująca.
                  za to theon odwrotniesmile

                  margeary w serialu ma o wiele bardziej rozbudowany charakter niż w książce,

                  no i w książce nie ma wątku homoseksualnegobig_grin
                  • wioskowy_glupek Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 16:13
                    Koński pysk wink
                    A wątek homoseksualny był Loras + Renly z tego co pamiętam.
                  • m_incubo Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 19:57
                    Oczywiście, że jest wątek homoseksualny i to bardzo klarownie (acz subtelnie) przedstawiony!
              • m_incubo Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 20:07
                Cat to
                > ładna dojrzała kobieta zniszczona tragedią i trudami życia na północy a Yigrit
                > te piękna i dzika. Takie też były w książce,

                No niezupełnie, w książce to ona miała wiesz, zaledwie trzydzieści lat. tymczasem w serialu na tle innych głównowątkowych kobiet wygląda na starszą o jedno pokolenie wink

                > Dokładnie jak w książce, Sansa była kretynką, Arya spoko
                A w życiu!
                Nie trawię Sansy, ale ona nie była kretynką. Była wrażliwą, nieśmiałą i romantyczną ptaszyną, bardzo naiwnym dziewczątkiem (mimo że starsza przecież niż Arya, która mimo to jest o niebo bardziej "konkretna")żyjącym w nierealnym świecie ballad. To taka typowa nastolatka wink
                Bardzo brutalnie zostaje sprowadzona na ziemię i na dobre wyleczona z dziewczęcej naiwności i niewinności. Dobrze to jej Littlefinger powiedział: "Życie nie jest piosenką, kochanie. Będziesz rozczarowana, gdy któregoś dnia przekonasz się o tym." smile
                • wioskowy_glupek Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 22:33
                  > No niezupełnie, w książce to ona miała wiesz, zaledwie trzydzieści lat. tymczas
                  > em w serialu na tle innych głównowątkowych kobiet wygląda na starszą o jedno po
                  > kolenie wink

                  No tak tylko weź pod uwagę, że w książce Cat i Cersei są w podobnym wieku właśnie koło 30 z tym, że głównym zadaniem Cersei było leżeć, pachnieć i puszczać się. W dodatku była córką najbogatszego człowieka w mieście i żoną króla, miała więc dostęp do różnych pachnideł, kremów czy czego one tam używały, nie pracowała, miała czas na zabiegi upiększające. Cat natomiast była już od lat matką 5 dzieci, twardą kobietą z północy. Raczej nie miala takich zbytków jak Cersei. Stąd wydaje mi się, że dobrze ukazana jest ta różnica w wyglądzie. W dodatku jeśli czytałaś książkę to pewnie przypominasz sobie sławny "SPACER CERSEI" ? i to jak wyglądała w naturze wink

                  Co do Sansy, to właśnie ta jej naiwność była dla mnie nie do strawienia. Dopiero wydarzenia w Orlim Gnieździe chyba ją zmieniły i sądzę że Alyane to nie będzie już Sansa wink
                  • m_incubo Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 22:53
                    Ale ja piszę o tym, że Cat, książkowa trzydziestka, jest grana przez pięćdziesięciolatkę, a nie o tym, że "prawdziwa" Cersei opływała w większe luksusy niż "prawdziwa" Cat wink

                    Poza tym to też nie do końca, Cat była żoną najpotężniejszego lorda na północy, namiestnika północy, bla bla bla, była córką największego lorda w dorzeczu, nie miała czym być aż tak zniszczona, to nie pierwsza lepsza chłopka styrana na roli smile
                    Aktorkę lubię, ale do roli nie pasuje mi zupełnie.
                    • nihiru Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 10.07.13, 07:55
                      W serialu "postarzono" wszystkich młodszych bohaterów, więc logiczne jest że starszym też odpowiednio podniesiono wiek.
                    • wioskowy_glupek Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 10.07.13, 10:42
                      No ja myślę, że właśnie dlatego jest 50 latka bo łatwiej tak było niż postarzeć jakąś młódkę wink
                      Poza tym dyskusja wyszła od tego że Cat nie jest piękną kobietą. To jest oczywiście kwestia gustu, tym niemniej uważam że jak na swój wiek to piękna zadbana kobieta. I tak wygląda moim zdaniem na młodszą i bardziej zadbaną niż jako matka Hermiony.

                      > Poza tym to też nie do końca, Cat była żoną najpotężniejszego lorda na północy,
                      > namiestnika północy, bla bla bla, była córką największego lorda w dorzeczu, ni
                      > e miała czym być aż tak zniszczona, to nie pierwsza lepsza chłopka styrana na r
                      > oli smile

                      No to pewnie tak ale myślę że jednak w odróżnieniu od CL nie pachniała tylko, a i samo życie na północy jest ciężkie. Choćby różnica pomiędzy Lysą a Cat - może nie w urodzie bo Lysa jest koszmarnie brzydka ale w ubiorze zadbaniu i trybie życia rodem z King's Landing.
            • m_incubo Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 19:56
              > miesiące. doskonali bohaterowie, niejednoznaczne historie, nawet Jaime można p
              > olubić, prawda?

              Prawda smile Można go nawet pokochać, z bardzo nielubianego bohatera awansował u mnie stopniowo na ulubionego. Następny na mojej liście jest Varys.
              > 2. aktorzy są nieatrakcyjni. I brzydcy. Cersei szkaradna aż szkoda.
              To chyba już kwestia gustu, Cersei w mojej opinii jest absolutnie zniewalająca, dokładnie tak ją sobie wyobrażałam, a Lena Headey to przepiękna kobieta, zwłaszcza jako brunetka wink
              • nihiru Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 10.07.13, 07:57
                > > 2. aktorzy są nieatrakcyjni. I brzydcy. Cersei szkaradna aż szkoda.

                Bez przesady. może nie mają urody modelek, ale moim zdaniem to tylko uwiarygadnia całość.
    • kubraczek79 Re: Gra o tron... umarłam i nie żyję... 09.07.13, 19:48
      książki czytaj! filmowi dużo brakuje do oryginału! ja najpierw przeczytałam wszystkie części, jakie się w Polsce ukazały, niestety nie znam angilskiego na tyle, by się na oryginał porywać. a potem zaczęłam oglądać film to się rozczarowałam bardzo. moja wyobraźnia podsuwała mi zupełnie inne obrazy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja