dziewczynka nielubiana przez inne

17.03.13, 22:55
Z czego to wynika,że w grupie dziewczynek jedna nie jest lubiana lub lubiana mniej,bo np. ignoruje sie ja,nie dopuszcza do roznych aktywnosci,nie przekazuje pewnych informacji,zapewne tez obgaduje czy przewraca oczami,kiedy cos robi/mowi.Ta dziewczynka niczym szczegolnym sie nie wyroznia,bo ani nie jest zarozumiala,ani nie jest zakompleksionym brzydactwem.Z czego moze wynikac ta antypatia,bo chyba musi istniec jakis konkretny powod tejze? Moze to i glupie pytanie,bo dawno wyszlam z przedszkola,ale problem jak najbardziej realny.
    • nangaparbat3 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:00
      Z niczego nie musi to wynikać poza tym, ze została przez przywodczynie obsadzona w roli.
    • olena.s Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:06
      Albo tak jak napisała Nanga, albo był jakis konflikt. Natomiast absolutnie nie musi to świadczyć o jakichś wadach tej dziewczynki.
      Natomiast jeżeli tak się dzieje, to ktoś - nauczyciel, opiekunka ni cholery nie radzi sobie z pracą, skoro nie umie tej sytuacji zmienić.
      • jematkajakichmalo Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:22
        Po pierwsze: pytanie w jakim wieku sa dziewczynki?
        Po drugie: jak powyzej wspomniano moze byla jakas klotnia itp. ?
        Po trzecie: kto powiedzial, ze w klasie/grupie wszyscy MUSZA sie na sile lubic??

        Dlaczego nauczycielka/opiekunka od razu nie radzi sobie z praca? O nieradzeniem sobie z praca mowilabym gdyby nie interweniowala w sytuacji np. niepelnosprawnego dziecka, ale to chyba normalne, ze w klasie tworza sie grupy i grupki.
        • bergamotka77 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:31
          Dlatego miezdy innymi ciesze sie ogromnie ze mam chlopcow - pomimo 11 lat nigdy ani moj starszak nie mial takich problemow ani zaden chlopiec w jego klasie. To raczej domena dziewczynek, bo znajoma ten sam problem miala - w klasie jej 12-letniej corki juz dwie dziewczynki zostaly przeniesione z tego powodu do innej klasy! Tego nie znosze u kobiet - tych intryg, klik, obgadywania, wykluczania od małego a raczej małej. Masakra!
          • nangaparbat3 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:37
            Muszę Cie wyprowadzić z błędu - chłopcom tez sie zdarza, wcale nierzadko.
            Kiedy czytam, co piszesz o dziewczynkach/kobietach, zastanawiam się, czy Twoje teściowa i szwagierka rzeczywiscie są takie okropne, jak opowiadasz.
            • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:45
              Ale mam wrażenie, że, aby być wykluczonym z grona chłopców, trzeba by już być wyjątkową łamagą i sierotą. Natomiast panienki z byle powodu strzelają fochy - takie mam obserwacje z klasy mojej córki. A jak się z kimś pokłócą, to są mistrzyniami w napuszczaniu reszty na koleżankę. Chłopaki raczej idą na solówkę wink.
              Jak to mówią, kobiety się całują, bo nie mogą się gryźć.
              • nangaparbat3 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:48
                Niekoniecznie. Widywałam niestety i chlopcow, i dziewczynki w okropny sposob gnebiacych pojedyncze dzieci. Widywalam też doroslych w tej roli sad
                • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 00:59
                  Hmmm, pamiętam czasy, kiedy w mojej klasie w SP powstały takie zwalczające się nawzajem damskie kółka wzajemnej adoracji... Zdecydowanie czułam się lepiej z chłopakami.
                  Natomiast pamiętam też własne obserwacje, jako nauczycielki w gimnazjum (krótko na szczęście) - był chłopiec odrzucany przez klasę, bo był we wszystkim słaby, czy to sport, czy to nauka, czy relacje towarzyskie, no i bardzo zakompleksiony. I jednak serce bolało, że wychowawca czy pedagog nie próbuje zanadto pomóc takiej "ofierze losu". Ja ze swej strony mogłam mu tylko doradzić jak najszybsze zapisanie się na karate czy inne aikido, żeby nabrał pewności siebie i panowania nad ciałem.
                  Za to w I klasie SP u córki widzę wyraźne kształtowanie się hierarchii i podchody wśród dziewczynek, może chłopcy nie dojrzeli jeszcze do tego. W każdym razie potrafią się wziąć za fraki i zaraz znowu bawić, a panny wracają bez końca do tematu.
                  I wracając do wspomnianego przeze mnie powyżej przykładu odrzucanej dziewczynki - uważam, że wychowawca powinien jednak inaczej kształtować atmosferę w klasie od podstaw, to może by te sytuacje jednak przebiegały łagodniej. No, ale w naszej szkolnej kulturze bullying uchodzi za zjawisko naturalne, więc cóż, nie mam więcej uwag w tej materii.
              • przeciwcialo Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 08:15
                Nie moja droga, wystarczy byc sportowcem któy wie że w głupie siłowe przepychanki nie moze się angazowac bo taka opinia ze szkoły odsunie go od treningów. I zawsze znajdzie się gó....rz który będzie próbował ile taki chłopiec wytrzyma.
                • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 11:04
                  Mam wrażenie, że zjawisko, jakie opisujesz, dotyczy jednak ciut starszych dzieci. Sam poziom manipulacji i dążenia do uzyskania określonego efektu osiąga się w nieco starszych klasach.
                  Natomiast w przedszkolach czy klasach 0, I, II SP królują rozwydrzone pannice, które potrafią słodko patrzeć nauczycielce w oczy i mówić: ale proszę pani, ja nic jej nie powiedziałam wink. Chłopaki raczej leją się nawzajem i godzą dość szybko.
                  U córki jest teraz w klasie panna, która robi coś pierwsza, np. pluje, szarpie, a jak ktoś jej odpowie tym samym, to leci do pani na skargę wink.
                  Tak czy inaczej, te zjawiska są przykre i jeżeli nie przemijają lub powtarzają się, to nauczyciel niestety wychowawczo lekko dał ciała.
              • ghrtth Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:32
                To zadziwiające dla mnie. Doświadczeń z własnymi dziećmi nie mam, ale nie tak dawno sama chodziłam do szkoły i w każdej z trzech klas, w których byłam, to chłopcy specjalizowali się w wykluczaniu, i to dość okrutnym, "frajerów" i nieatrakcyjnych ich zdaniem dziewcząt (to gdzieś tak od piątej klasy podstawówki)... Niektóre dziewczęta głupio się temu przyglądały, inne trochę łagodziły sytuację bez jasnych deklaracji, a parę starało się jakoś z tymi wykluczonymi zakolegować i aktywnie ich broniło. U dziewcząt może częstsze były zmiany wewnątrz grupek, jakieś między nimi migracje i zmiany w hierarchii, 2-dniowe kłótnie i ignorowanie, ale wykluczenie kogoś na stałe? Byłam przekonana, że to typowo chłopięcy sposób działania! To ciekawe, jak mogą się różnić doświadczenia
              • olena.s Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 11:12
                No, a jak chłopiec jest łamagą, to już wykluczenie mniej dotkliwe, czy jak?
                • nangaparbat3 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 11:42
                  To należne.
                  • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 19.03.13, 14:23
                    Nie, absolutnie nie należne i wcale nie mniej dotkliwe.
                    Po prostu z MOICH obserwacji dość wąskiego zresztą grona wynika, że dziewczęta zaczynają gremialnie wykluczać wcześniej, celowo i często bez powodu (vide przypadek uczennicy, która w tym roku trafiła do klasy mojej córki i jest ogólnie... no właśnie, odsuwana - a nie ma ku temu wyraźnej przyczyny). Między chłopcami częstszy jest konflikt siłowy, w relacji 1-1, nawet 1-4 ale rzadko cała klasa, w tym wieku, na tym poziomie.
                    Nie oszukujmy się, dla wielu dzieci czyjeś defekty fizyczne lub intelektualne są powodem do kpinek, izolowania, czasem posuwającego się do okrucieństwa - to tak a propos "łamagi". Czasem wystarcza też odrębny styl wychowania przez rodziców (nieznajomość gier komp. i filmów, nie posiadanie psp czy innego tableta), inny ubiór (niekoniecznie gorszy, wystarczy że nie różowy i bez cekinków u panienki wink.
                    Co do odmiennej socjalizacji chłopców i dziewczyn, pamiętam świetny post chyba triss sprzed jakiegoś czasu - pisała o klasie syna, gdzie dziewczyniątka, pierwszoklasistki były agresywne, wyzywały od pedałów itp. Zazwyczaj z takimi zachowaniami mylnie utożsamia się chłopców.
                • aguila_negra Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 13:31
                  olena.s napisała:

                  > No, a jak chłopiec jest łamagą, to już wykluczenie mniej dotkliwe, czy jak?

                  Nie o to chodzi.
                  Dziewczynki wyjątkowo często wykluczają jakąś koleżankę "bo tak". Bo klasowa "szefowa" tak zarządzi i już. Powodów nie ma żadnych.
                  Chłopcy są wykluczani niezmiernie rzadko i jeśli już, to jak pisał ktoś wyżej z wyraźnych powodów. I najczęściej animozje są na linii dwóch chłopców, a nie całej grupy przeciwko jednemu chłopcu.
                  Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji.
                  • olena.s Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 17:49
                    No pozwolę sobie się nie zgodzić.
                    Właśnie docierają do mnie informacje o chłopaczku z II klasy, który po przeprowadzce jest izolowany w nowej klasie, i izolowany jest przez chłopców. Jedyna przyczyna (zdaniem nauczycielki) tego stanu rzeczy to fakt, że nie interesuje się piłką nożną...
              • to_ja_tola Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 17:10
                lily-evans01 napisała:

                > Ale mam wrażenie, że, aby być wykluczonym z grona chłopców, trzeba by już być w
                > yjątkową łamagą i sierotą


                niekoniecznie.Znam 4 chłopców kumplujących się,hm?spotykających kiedy rodzice się spotkają.I najstarszy z nich zależy jaki ma humor(jedynak) ewidentnie pokazuje,że jeden chłopiec jest gorszy,a drugi lepszy.


                Chłopaki raczej idą na solówkę wink.
                > Jak to mówią, kobiety się całują, bo nie mogą się gryźć.


                dzieci ematek się nie bijąwink tak P.S.
              • soilew Re:Moj jest ... 20.03.13, 17:17
                I nie jest łamagą,zaczęło się że nie mogł sobie poradzić w 3 latkach,szybko sie nie zaklimatyzował,nauczyciel nas nie powiadomił,jak to zrobił to dzieci miały juz pary,grupy,w ogóle syn nie mowi o przedszkolu,nie lubi tego miejsca.Obecnie jest w 5 latkach i jest wyobcowany przez grupe,nie akceptowali go to zaczał byc agresywny,nie akceptuja go bo bije i tak sie to kreci.Co najgorsze to on zrobił, mimo ze tego nie zrobił.A jest agresywny bo po 8 godzinach bycia samotnym, bawieniu sie samemu ma dosc, to rozładowuje frustacje,był psycholog rozmowy z nauczycielem,nauczyciel nic nie zmienił.Jedynie próbuje go wczesniej zabierac do domu.na zmane przedszkola nie ma mozliwosci brak miejsc gdzie indziej.
          • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:43
            Ale jak widać w poście powyżej, panie uważają, że to normalka...
            Moja córka miała przez pewien czas taki problem, choć to akurat wynikało raczej z jej osobowości, wycofywania się, nieśmiałości itp. No i dołączyła do klasy dopiero w grudniu, więc była pod obstrzałem i niestety swoje przeszła. Wychowawczyni też twierdzi, że nikogo nie zmusi do lubienia - ale tu nie o to chodzi. Jest różnica między nie zaprzyjaźnianiem się na śmierć i życie a celowym wykluczaniem i złośliwymi komentarzami przy każdej okazji.
            Kiedy do klasy doszły nowe osoby, jedna z nowych dziewcząt prędko sprzymierzyła się z najwredniejszą prowodyrką i obie dają się we znaki reszcie. Ta druga nowa jest wykluczana, panny potrafią skomentować, że ustawiły się z nią w parę "z przymusu" albo nie pozwalać jej siedzieć razem na ławce przed szkołą (są w I klasie). No, a reszta jak te oślice powtarza takie opinie za swoimi przywódczyniami i małpuje ich zachowania... Dziewczynce nic nie brakuje, jest zwyczajna, normalna, nie jest niekoleżeńska ani konfliktowa. Też nie jest zbyt śmiała, ponoć potrafiła się też rozpłakać, kiedy została jakoś przykro skomentowana. Jakoś sobie tam radzi, ale przykro jest obserwować, jak od najmłodszych lat grupa ustala sobie porządek dziobania.
            Nie wiem, skąd tyle złośliwości i często perfidii w małych dziewuszkach. Co do chłopców - potwierdzam, w klasie córki są chłopcy młodsi, starsi, zbyt wrażliwi i dominujący, pełne spektrum osobowości i zachowań, ale jakoś weryfikują swoje sympatie w prosty sposób. No i nie ma wykluczania, nawet jak jakiś chłopak jest ewidentnie w czymś słabszy niż reszta.
            • bergamotka77 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 17.03.13, 23:54
              nangaparbat
              jak widzisz nie jestem odosobniona w tych obserwacjach - intrygowanie to domena dziewczynek a potem kobiet. I rozczaruje sie - nigdy wczesniej, ze swoja mama czy babcia sie przyjaznie, nie mialam problemow z kobietami dopoki nie spotkalam tesciowej i szwagierki. Nigdy wczesniej nie bylam uprzedzona do kobiet szefow, dopoki nie trafilam na emocjonalnie rozchwiana idiotke przez ktora musialam zmienic prace. Mezczyzni tez sa rozni ale ja nie mialam z nimi zlych doswiadczen. Dlatego kiedys bronilam kobiety za wszelka cene, teraz juz tego nie robie bo za wiele zla mi wyrzadzily - perfidia przezwyzszaja mezczyzn.
              • nangaparbat3 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:49
                Jednak dziwi mnie, ze zle doświadczenia z jedną kobietą-szefową pozwalają Ci rozciagnąć je na wszystkie kobiety w tej roli i wypowiadać jakies uogólnione sądy.
                Ja sama mam znakomita szefową, nie bede z tego powodu się zarzekać, ze każda kobieta jest swietnym szefem.
              • noname2002 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 14:33
                Co zatem robisz na forum pelnym zlych, intrygujacych, perfidnych kobiet? big_grin
          • przeciwcialo Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 08:13
            Zdziwiłabyś się, chłopcy nie sa lepsi.
          • gryzelda71 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 08:24
            Cóż w klasie syna właśnie chłopak jest traktowany jak ta dziewczynka.
            Ale całą winę zwalę na nauczycielkę,która pierwsze sygnały widziała już w zerówce i NIC z tym nie zrobiła.Dopiero w styczniu tego roku na zebraniu poruszyła problem.
          • jematkajakichmalo Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:23
            bergamotka
            Tu sie nasuwa pytanie czy przeniesienie do innej klasy to dobry pomysl?? Moim zdaniem nie bardzo. Istnieje duze prawdopodobienstwo, ze dzieci raczej dowiedza sie z jakich przyczyn kolezanka/kolega zostali przeniesieni i zacznie sie to samo. Nowy przyjdzie do klasy z przylepiona latka ciamajdy.

            Nie twierdze, zeby nauczyciel pozostal do konca bierny, ale co on tak naprawde moze? Jak dlugo moze upominac i zwracac uwage? Za takimi zachowaniami stoja tez czesto rodzice i tu pojawia sie problem, bo watpie zeby cos robili w tej kwestii. Niestety w obecnych czasach nauczyciel ma niewiele do powiedzenia, dzieci sa swiete i rodzice stoja za nich murem.
            • triss_merigold6 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:30
              Nauczyciel wbrew pozorom parę instrumentów ma i może z nich skorzystać. W młodszych klasach to jest skuteczne, tylko nie może obawiać się konfrontacji z rodzicami.
              • jematkajakichmalo Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:40
                No masz racje, tylko wlasnie o te konfrontacje chodzi uncertain

                U nas w przedszkolu jeszcze takich sytuacji nie ma (moze dzieki temu, ze grupy sa mieszane wiekowo od 2 do 5 latkow) ale jesli chodzi o inne calkiem przyziemne sprawy to z niektorymi rodzicami rozmawiasz jak z betonem sad Ich dzieci to gwiazdy i koniec.
                • triss_merigold6 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:47
                  Rodzice bezdennie głupi, ślepi, nieinteresujący się itd. byli zawsze i będą.

                  To nauczyciel nie powinien się bać powiedzieć jednej czy drugiej mamuni otwartym tekstem "zachowania X są takie i takie, zrobiliśmy ze strony szkoły to i to, poprawy nie ma, albo rodzice wpłyną na dziecko albo będzie mieć obniżoną ocenę z zachowania/naganę na apelu/inne".
                  Nie zrobią tego młode nauczycielki na stażach - im zależy na stopniach awansu zawodowego i nie chcą podpadać dyrekcji.
                  • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 11:10
                    Zgadza się, niektóre szkoły podstawowe nawet na swoich stronach opisują dość szczegółowo procedury, jakie wdrażają wobec dzieci agresywnych czy sprawiających problemy w grupie. W najbardziej drastycznych przypadkach kończy się to nadzorem MOPSU nad rodziną czy sądu rodzinnego, choć oczywiście chodzi o sprawy większego kalibru.
                    Niemniej przekaz jest jasny - nie ma poprawy, wdrażamy dalsze konsekwencje.
                    Ale dopóki u nas będzie królować myślenie, że to nic takiego, albo ze dziecko nieśmiałe, mniej sprawne czy co tam jeszcze samo jest sobie winne - to trudno będzie o zmiany. Jeżeli powtarzają się skargi, że dane dziecko dokucza, zaczepia, jest agresywne, a nie jest prowokowane do tego - to rodzic powinien zastosować sankcje, rodzic w pierwszej kolejności.
                    • olena.s Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 11:36
                      To zależy jednak przede wszystkim od sprawności wychowawczej szkoły. Rodzicowi trudno jest uwierzyć w winę dziecka, łatwo bagatelizować wykroczenia - to po pierwsze.
                      A po drugie, to nie sztuka lać pasem i postawić policjanta przy każdym ananasie - sztuka tak na ananasa wpłynąć, żeby przestał mieć chęć dokuczać, izolować prześladować. I przede wszystkim tylko szkoła może nauczyć dzieci, że najważniejsza jest reakcja świadków - tam gdzie nie ma milczącego, a co gorsza aprobującego grona, tam dręczyciel nie dręczy - i na zasadzie redukcji dysonansu poznawczego przestaje uważać dręczenie za super zabawę.
              • totorotot Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 12:30
                >Nauczyciel wbrew pozorom parę
                i>nstrumentów ma i może z nich
                skorzystać


                Napisz, proszę, jakich instrumentów?
                • triss_merigold6 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 12:37
                  A proszszsz...
                  - może delikwenta zaprowadzić do dyrekcji na dywanik, na młodszych dzieciach to robi wrażenie
                  - może taką jedną czy drugą mać przy okazji każdego złego zachowania dziecka wzywać do szkoły
                  - dziecku można udzielić nagany przy całej klasie
                  - dziecku można udzielić nagany na apelu szkolnym
                  - można obniżyć ocenę z zachowania, a to się liczy na świadectwie
                  - można dziecko za karę wykluczyć z wyjść klasowych (nie umie usiedzieć na d..ie bez wrzasków? nie idzie na wycieczkę, do kina, do teatru, bo narobi obory)
          • tully.makker Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 13:21
            Kompletna bzdura. Mialam i mam okazje obserwowac relacje miedzy chlopcami i to mdpoiero jest masakra. intryganctwem, zlosliwosci, podgryzaniem wszystkich ktorzy sie roznia, nie odbiegaja od dziewczynek.
          • pitahaya1 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 20:26
            bergamotka77 napisała:


            > To raczej domena dziewczynek,

            Oj, oj, bylabym ostrożna w formułowaniu takich stwierdzeń.
            A o kimś takim jak przywódca klasowej bandy słyszałaś?
        • jowita771 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 10:17
          > Dlaczego nauczycielka/opiekunka od razu nie radzi sobie z praca? O nieradzeniem
          > sobie z praca mowilabym gdyby nie interweniowala w sytuacji np. niepelnosprawn
          > ego dziecka,

          To straszne, co napisałaś. Czy dzieci zdrowe, pełnosprawne nie mogą liczyć na wsparcie w takich sytuacjach? Wyobraź sobie, że Ciebie cała grupa tak traktuje w pracy i nikt nie trzyma z Tobą, wiesz, że mogłabyś starać się o odszkodowanie od pracodawcy za mobbing? A dziecku się ochrona nie należy?
          • noname2002 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 10:38
            Dokladnie. To nie jest sytuacja, ze dwie dziewczynki poklocily sie "na smierc i zycie" albo dwoch chlopcow sie pobilo, a za chwile znow beda sie ze soba bawic i rozmawiac, to jest dlugotrwale gnebienie przez cala grupe jednego dziecka i dziecko samo sobie z tym nie poradzi.
          • jagienka75 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 10:39
            > To straszne, co napisałaś. Czy dzieci zdrowe, pełnosprawne nie mogą liczyć na w
            > sparcie w takich sytuacjach? Wyobraź sobie, że Ciebie cała grupa tak traktuje w
            > pracy i nikt nie trzyma z Tobą, wiesz, że mogłabyś starać się o odszkodowanie
            > od pracodawcy za mobbing? A dziecku się ochrona nie należy?


            I dlatego kiedy czytam/słyszę takie historie, włos jeży mi się na głowie. Sama mam dzieci i nie chciałabym, żeby były odpychane przez rówieśników. W takich sytuacjach zawsze powinno się reagować.
        • olena.s Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 11:08
          Dlatego, że nie lubić się można, ale izolować - nie.
          Izolowanie jest tworzeniem kozła ofiarnego, nierzadko ofiary mobbingu. Nikogo niczego dobrego nie uczy - ani ofiary, ani sprawców, ani otoczenia.
          Dodatkowo małe dzieci znoszą to wyjątkowo źle.
          Właśnie dlatego przyzwoity pedagod jest mocno wyczulony na takie zachowania i umie reagować wychowawczo.
      • jowita771 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 10:33
        > Natomiast jeżeli tak się dzieje, to ktoś - nauczyciel, opiekunka ni cholery ni
        > e radzi sobie z pracą, skoro nie umie tej sytuacji zmienić.

        Zgadza się, matki nie ma w szkole, nauczyciele powinni jednak jakoś się zaangażować, tłumaczenie, że nie można zmusić nikogo do lubienia jest jakieś słabe. To jest nauczycielka po szkole czy jakaś przypadkowa pani z ulicy?
        W klasie mojej córki był niedawno apel, dzieci występowały, była do obsadzenia jakaś rólka i moja córka ponoć była najlepsza w tym, wszystkie dzieci głosowały na nią, a pani wybrała dziewczynkę zahukaną i wywodzącą się ze specyficznego środowiska. Moja córka przyszła do domu trochę smutna i musiałam jej tłumaczyć, nie mówiłam oczywiście, że tamta dziewczynka jest biedna i gorzej się uczy, tylko, że nieśmiała i takie tam.
        Dla mnie to jest właśnie Nauczyciel.
        Z kolei córka mojej przyjaciółki też poszła do szkoły jako sześciolatka i tam dzieci na młodszych trochę nastają. Myślę, że to robota rodziców, bo raczej o zaniżaniu poziomu siedmiolatek sam nie wymyślił. W każdym razie córka przyjaciółki jest niewysoka, więc nie dość, że młodsza od większości, to jeszcze najmniejsza w klasie. I jakoś w zimie przyszła ze szkoły szczęśliwa, bo jakaś dziewczynka z nią usiadła na obiedzie. Przyjaciółka od słowa do słowa wyciągnęła z dziecka, że do tej pory siedziała zawsze sama na stołówce, a jak się dosiadła do kogoś, to tamten się przesiadał. Mnie się zjeżył włos na głowie, jak tego słuchałam, gdzie do cholery był jakiś nauczyciel? Przez kilka miesięcy dziecko było szykanowane, a nikt nie reagował.
    • przeciwcialo Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 08:11
      Nie wiem z czego wynika ale to jedna z form przemocy szkolnej i cos z tym nalezy zrobic.
    • triss_merigold6 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 08:51
      To wcale nie musi wynikać z wad czy zachowań tej dziewczynki, pewnie została przez którąś z gwiazd socjometrycznych obsadzona w roli wykluczonej.
      Niektóre panienki lubią takie pogrywanie innymi dziećmi, tworzenie zamkniętych kręgów towarzyskich, obgadywanie.
      • eliszka25 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:21
        dokladnie to, co pisze triss, najczesciej wlasnie to jest powodem, czyli w sumie konkretnego powodu nie ma. po prosu jest jedna "gwiazda" uwazajaca sie za szefa. dana dziewczynka z jakiegos jej tylko znanego powodu, albo bez zadnego powodu, gwiezdzie sie nie spodobala i to wystarczy, zeby obsadzic ja w roli ofiary, z ktora "sie nie bawimy".

        dodam tylko, ze nie jest to wylacznie domena dziewczynek. moj synek tez doswiadczyl czegos takiego, tylko na podworku. prowodyrami akcji byli dwaj bracia i nagle moj syn zaczal slyszec "z toba sie nie bawimy", "tu nie mozesz przyjsc", "tu ci sie nie wolno bawic". pecha mieli jedynie takiego, ze to oni byli tymi nowymi, ktorzy sie wprowadzili do dosc zgranej grupki dzieciakow. poza tym mnie bylo latwiej zareagowac, bo wszystko dzialo sie na "moim" podworku, czyli pod naszym blokiem, a przy tym zostalam poparta przez sasiadki i dosc szybko praktyki nekania zostaly ukrocone.

        oczywiscie, ze nie wszystkich trzeba lubic i normalne jest, ze w klasie czy grupie przedszkolnej sa jakies grupki dzieci, ktore lubia sie bawic razem. wszystko jest normalne pod warunkiem, ze np. na przerwie ania z kasia bawia sie razem, bo sie najbardziej lubia, w innym koncie siada inna grupka przyjaciolek itp. jesli jednak wyglada to tak, ze np. wszystkie dziewczynki "adoruja" zosie, a gdy marysia podchodzi do grupki, to slyszy "z toba sie nie bawimy", to jak najbardziej nauczyciel powinien zareagowac, bo to juz nie jest normalne, ale zaczyna isc w strone regularnego mobbingu.
        • triss_merigold6 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:28
          Brak stanowczej reakcji oznacza przyzwolenie na takie zachowania.
          Przy chłopcach interweniuje się szybciej, bo oni po prostu zwykle się biją, wrzeszczą na siebie i to widać. A takiego szczucia przez dziewczynki nie widać na pierwszy rzut oka.
        • totorotot Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 12:29
          lo latwiej zareagowac, bo
          wszystko dzialo sie na "moim"
          podworku, czyli pod nas
          > zym blokiem, a przy tym
          zostalam poparta przez sasiadki i
          dosc szybko praktyki
          > nekania zostaly ukrocone.
          >

          Jak zasreagowalas? Napisz proszę krok po kroku, jak Abel krowie na miedzy.


          >nauczyciel powinien
          zareagowac,

          Tu też poproszę jak rzeczony Abel smile
          • eliszka25 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 14:20
            totorotot napisała:


            >
            > Jak zasreagowalas? Napisz proszę krok po kroku, jak Abel krowie na miedzy.
            >
            a ty bys nie reagowala, gdyby toje dziecko na podrowku bylo przeganiane i nigdzie nie wolnoby mu bylo sie bawic? naprawde trzeba tlumaczyc? coz, wielkiej filozofii nie bylo. synek byl jeszcze dosc maly, bo mial cos ponad 4 lata i jego "agresorzy" tez byli niewiele starsi, wiec bic sie nie musialam wink. na podworku bylam zawsze z synkiem, wiec moglam reagowac od razu w zaistnialej sytuacji, dlatego napisalam, ze bylo mi latwiej niz np. w przypadku takiego postepowania w szkole/przedszkolu. kilka razy chlopcy uslyszeli, ze moj syn tutaj mieszka, podworko jest wspolne, wiec jemu tez wolno sie bawic tam, gdzie chce. gdy nie poskutkowalo, to chlopcy uslyszeli, ze jesli im sie nie podoba, to nie musza przychodzic na nasze podworko (mieszkaja kawalek dalej w domku, wiec maja wlasny ogord), a moj syn tu mieszka i ma prawo tu byc, a nawet ich wygonic. poparly mnie rowniez sasiadki i chlopcy przy kazdej tego typu sytuacji byli upominani (przychodzili bez rodzicow). uslyszeli tez kilka razy od innych sasiadek, ze jesli przychodza tylko po to, zeby sie klocic, to niech lepiej nie przychodza wcale. przez jakis czas faktycznie nie przychodzili, a pozniej zaczeli znow przychodzic, ale mojego syna juz nie gnebili. nie sa przyjaciolmi mojego syna i wlasciwie nigdy sie z nim nie bawia, ale z tym nie mam problemu, bo moj syn nie czekolada, zeby go wszyscy musieli lubic. gdyby sytuacja nie uspokoila sie w taki sposob, to poszlabym na rozmowe do rodzicow.
            >

            > >nauczyciel powinien
            > zareagowac,
            >
            > Tu też poproszę jak rzeczony Abel smile
            >
            nauczycielem nie jestem, wiec raczej nie bardzo moge wytlumaczyc ci to z punktu widzenia nauczyciela. jednak mysle, ze wyksztalcenie pedagogiczne po cos sie ma. w sytuacji analogicznej do tej, w ktorej znalazl sie moj syn, tez reagowalabym w podobny sposob, czyli tlumaczyla, ze np. zabawki w przedszkolu sa wspolne i kasi tez wolno sie nimi bawic itp. gdyby bylo to naprawde celowe gnebienie, to zaangazowalabym w sprawe rodzicow i psychologa szkolnego/przedszkolnego.

            • totorotot Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 14:36
              > naprawde trzeba tlumaczyc?


              Tak, trzeba. Sama byłam tak odrzucana i myślałam dotąd, że to że mną coś nie tak a tu niespodzianka-grałam tyle w spektaklu jakiejś piczy. Z tym że w moich czasach nie robiono z takich sytuacji afery, żadnych psychologów, pedagogów itp., nikt w ogóle nie zwracał na to uwagi. Podejrzewam zresztą, że to wychowawczyni była inicjatorką, choć zapewne mimowolną, pewnych sytuacji i w ogóle kształtowania relacji dzieci w klasie. Awf tym wątku przecieram oczy że zdumienia: mobbing, przemoc itp., szkoła z tym walczy-no szok, ale to poszło do przodu.

              Poza tym sama mam córkę, która pójdzie do szkoły i na zaś wolałabym być przygotowana co robić, gdy będzie gnebiona w szkole. Póki co jest ona raczej takim typem gwiazdy i manipulatorki i może być tak, że będzie po drugiej stronie i to ja trzeba będzie hamować.



              • eliszka25 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 14:46
                zle odczytalam intencje twojego pytania. jesli poczulas sie urazona, to bardzo przepraszam smile.

                widzisz, sama piszesz, ze w twoim odczuciu czesc takich zachowan byla inicjowana - swiadomie lub nie - przez sama nauczycielke. to dziala rowniez w druga strone. nauczycielka jest na miejscu i moze reagowac, kiedy dzieje sie cos zlego. nie twierdze, ze to latwe, bo czasem nie tak latwo odroznic zwykly brak sympatii miedzy kolezankami od wykluczania. jednak nauczyciel zawsze moze byc tym "dobrym przykladem" dla swoich uczniow, a jesli otrzyma sygnal od ucznia czy jego rodzicow, to powinien tez bardziej aktywnie zadzialac.
    • nabakier Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:46
      Przemoc szkolna- problem do rozwiązania przez wychowawcę, pedagoga, dyrektora. Instrumenty mają, muszą tylko chcieć lub być przyciśnięci.

      Wykluczenie dotyczy obu płci, tylko każda to inaczej realizuje. Najważniejsze to dać wsparcie córce, musi czuć, że rodzic stoi po jej stronie i stronie sprawiedliwości.
    • chipsi Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 09:53
      Mogła wyniknąć kiedyś sytuacja, o której już może nawet dzieciaki nie pamiętają ale wpłynęło to na traktowanie tejże dziewczynki. W klasie mojej córki matka jednej dziewczynki palnęła coś głupiego w szatni, nie pamiętam już nawet co, ale dzieciaki do dziś dokuczają jej córce. Mnie sama w pierwszej klasie wychowawczyni nazwała zgniłym jajkiem co podchwyciły inne dzieciaki i miałam przechlapane przez kilka kolejnych lat. Tak więc sytuacja nie musi nawet wynikać z zachowania samej nielubianej osoby.
      • praleczka_live Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 10:55
        Miałam podobny problem z synem w 2 klasie podstawówki, choć może nie był aż tak zaogniony i nie dotyczył całej klasy, tylko 3 chłopców, którzy zaczęli mu dokuczać.

        Załatwiłam sprawę dokładnie w następujący sposób:
        Rozmowa z synem, o tym żeby się nie przejmował, nie stawiał w roli ofiary, generalnie żeby miał na te zaczepki zlewkę, no bo wiadomo, że jak się zaczął przejmować, to chłopakom w to graj.

        Rozmowa z wychowawczynią oraz z pedagogiem szkolnym. Problem został załatwiony bardzo szybko przez panią pedagog, która odbyła odpowiednie rozmowy z rodzicami delikwentów oraz z samymi zainteresowanymi, a jako że klasa była komunijna, to padło m.in. ostrzeżenie niedopuszczenia do I Komunii.

        Pedagog wspólnie z wychowawczynią zorganizowały pogadankę w klasie nt. budowania wzajemnych relacji w grupie, agresji, wykluczenia, tego, że komuś może być przykro itp.
        Dzieciaki zrozumiały bardzo szybko i okazało się, że nawet nie bardzo zdawali sobie sprawę z tego co robią. Mój syn także zmienił podejście.
        Dodatkowo (tu akurat w przypadku chłopaków) pomogło to, że syn zapisał się do szkółki piłkarskiej i zaczął grać z chłopakami w piłkę. Teraz są wszyscy w klasie sportowej, a tamci trzej, to jego dobrzy koledzy.

        Zauważyłam, że duży wpływ ma pozycja rodziców w klasie. Czyli rodzice z trójki oraz krąg osób zaangażowanych we wszystkie sprawy organizacyjno/imprezowo/wycieczkowe lubią się i znają pozostałe dzieci z klasy wiec ich własne dzieci maja silną pozycję. Dzieci zapraszają się wzajemnie na urodziny i trzymają razem. Ja tez staram się trzymać rękę na pulsie, angażując się w niektóre rodzicielskie klasowe obowiązki, łatwo się wtedy można rozeznać co i jak.

        Więc jeżeli chciałabym polepszyć sytuację dziecka w klasie to chyba od tego bym zaczęła, poznała lepiej inne dzieci, w miarę możliwości rodziców. Zorganizowała dla dzieciaków jakąś fajna imprezę urodzinową. Bardziej zaangażowała się, jako rodzic w życie klasy.
        No niestety, dzieci które same sobie nie radzą w tych trudnych dla nich (tak już od początku podstawówki!) relacjach społeczno/towarzyskich, trzeba jakoś poprowadzić.

        Choć wiem, że nie każdy pracujący rodzic ma na to czas i ochotę.
        • atteilow Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 13:19
          > Zauważyłam, że duży wpływ ma pozycja rodziców w klasie. Czyli rodzice z trójki
          > oraz krąg osób zaangażowanych we wszystkie sprawy organizacyjno/imprezowo/wyci
          > eczkowe lubią się i znają pozostałe dzieci z klasy wiec ich własne dzieci maja
          > silną pozycję.

          O, to, to. Dzieci takich kwok, co to we wszystkie sprawy sa zaangażowane, i o wszystkich wszystko wiedzą wlaśnie często bywaja tymi agresorami. No ale mamuśki z racji pełnionej funkcji, wykorzystują swoja pozycję do bagatelizowania zachowań ich latorośli i odwracają kota ogonem. Z racji częstych spotkań z innymi rodzicami uskuteczniają ploty i intrygi, konfliktowe sytuacje przedstawiaja na niekorzysc tej drugiej strony, siebie wybielając. To najgorszy typ dręczycieli- bezkarny, pewny siebie, z poparciem rodziców i często nauczycieli.

          Poza tym nie bardzo rozumiem
          • chipsi Re: dziewczynka nielubiana przez inne 19.03.13, 14:09
            Atteilow, jako matka z trójki klasowej, córka ojca z trójki klasowej pytam: dobrze się czujesz? Może meliski? smile
            Oświadczam że zarówno ja jak i moja córka raczej na dole hierarchii klasowej się znalazłyśmy i zarówno ja jak i inne matki mamy ciekawsze zajęcia niż obgadywanie innych rodziców (czego nie mogę powiedzieć o kilku paniach niezaangażowanych w nic z uwagi na czas poświęcony bezrobociu).
    • malila Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 10:21
      Chyba jeszcze nie spotkałam w swoim życiu osoby, której nikt by nie lubił. Chociaż oczywiście nie jest wykluczone, że osoba wykluczana posiada jakieś cechy, które sprawiają, że dzieci się od niej odwracają. Najczęściej jest to agresja lub wieszanie się na innych. Ale nawet w tych przypadkach nie jest tak, że odwracają się wszyscy. Agresor zawsze znajdzie sobie kilka osób, którym agresja imponuje. Za agresorem idą często właśnie dzieci, które same nie czują się silne.
      W sytuacjach wykluczania najczęściej chodzi o jedną osobę, która ma skłonność do podporządkowywania sobie innych. Chce być postacią centralną, gwiazdą, szefem, chce mieć władzę na innymi. Takie dziecko nie toleruje osób, które nie chcą mu się podporządkować. I jeśli zbierze grupę wyznawców, na ofiarę wyznacza tego, kto mu umyka. Jeśli nie czuje sie na siłach, by kogoś takiego zaatakować, bądź nie ma nikogo, z czyjej strony czułby zagrozenie dla swojej władzy, na ofiarę wybiera dziecko najslabsze bądź to, którego z jakichś powodów nie lubi. Dzieje się tak zarówno wśród chłopców, jak i dziewczynek, zarówno małych, jak i dużych. Powodem, dla którego może to być mniej widoczne wśród chłopców, jest to, że chłopcy częściej zagryzają zęby i nie chcą się przyznawać do porażek.
    • marianna72 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 13:11
      Ja akurat mam to na codzien bo pracuje w osrodku dla uzaleznionych, doroslych kobiet.
      Niestety mimo ,ze kobiety sa dorosle dzieje sie podobnie dochodzi jeszcze do tego agresja werbalna .Naprawde trudno sobie z tym radzic bo ja jako wychowawca mam male pole dzialania.
      Moge pracowac nad poczuciem wartosci danej osoby ,probowac rozmawiac z grupa i kontrolowac zeby nie dziala sie krzywda ale niestety nie mozemy byc z dana osoba przez 24 godziny a niestety wiekoszosc sytuacji nie przyjemnych zdarza sie kiedy znikam z POLA WIDZENIA.
      U nas niestetyNIE MA USTALONEGO SCHEMATU CZESTO SA TO OSOBY , KTORE W JAKIS SPOSOB WYROZNIAJA SIE z grupy ( sorry caps) i niektore obiektywnie b. sympatyczne ale w pojedynke w grupie sie nie odnajduja
      • verdana Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 13:58
        Naprawdę, sprawa nie jest tak prosta, jak pisze Triss i pare innych - ukarać prowodyrów i po sprawie. Ukarac mozna za agresję i jawne dokuczanie, nie mozna w żaden sposób ukarać za wykluczanie kogoś ze swojego grona - a często to się odbywa własnie w taki sposób. Małgossi sie nie zaprasza i nie rozmawia z nią "bo tak". Już dawno minął powód, już nikt nie mówi "Z Małgosią sie nie bawimy", a dziecko nadal jest wykluczone. Za co i kogo ukarać? Zabawa z nikim nie jest obowiązkowa.
        Tu potrzebne są o wiele bardziej skomplikowane metody niz wezwanie do dyrektora i obniżenie stopnia z zachowania - to moze pomóc tylko na jawne przejawy agresji - jesli chodzi o wykluczenie, to raczej je jeszcze pogłębi.
        • olewka100procent Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 15:01
          bo to tak już jest w świecie kobiet, faceci dadzą sobie po mordzie i sprawa załatwiona. U nas jest to bardziej skomplikowane, jesteśmy słabsze fizycznie od facetów i dlatego musiała się u nas wykształcić agresja ,,psychiczna,, czyli knucie, intrygi, obgadywanie itd itp . Wiem, że w takich grupkach jest tak zwana liderka, która decyduje kogo się lubi kogo nie. rozwiązanie ? nie wiem, moim zdaniem całkowita ignorancja to chyba najlepszy sposób
          • kobieta_z_polnocy Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 15:45
            Dajcie juz spokoj z tym swiatem kobiet. Napatrzylam sie wystarczajaco duzo na relacje panujace miedzy szkolnymi dziecmi i jakos nie zauwazylam, by intrygi byly domena wylacznie dziewczynek. Obie plcie potrafia byc rownie wredne jak i rownie pomocne wobec pozostalych dzieci.
            Pomijam juz fakt, ze zupelnie nie rozumiem tego idealizowania agresji wsrod chlopcow. Naprawde wierzycie w to, ze bojki sa tak latwo zapominane, a potem nastepuje prawdziwa meska przyjazn? Znam przypadki (z wlasnej szkolnej przeszlosci i ze wspolczesnych czasow) gnebienia zarowno dziewczat jak i chlopcow, i plec oprawcy czy tez ofiary naprawde nie wydaje sie miec az tak wielkiego znaczenia.

            A w odpowiedzi na glowne pytanie w watku: wydaje mi sie, ze taka niechec do jednej osoby wynikajaca tylko z manipulacji grupowej samicy alfa zdarza sie stosunkowo rzadko. W wiekszosci przypadkow zawsze jest jakis powod, czasem tak "glupi" jak skrajna niesmialosc, czy niedojrzalosc emocjonalna ofiary. Z moich obserwacji wynika bowiem, ze wladza kazdej alfy ma jednak swoje granice i sporo jest dzieci, zwlaszcza z "neutralnego" terenu, ktore chetnie okazuja takiemu poszkodowanemu wsparcie. Jezeli okazuje sie, ze wszyscy jak jeden maz odwracaja sie plecami, to najwyrazniej cos z ta akurat osoba jest rzeczywiscie nie w porzadku.
            Zreszta sama pamietam jak zdarzalo mi sie czuc litosc do jakiejs ofiary i ofiarowywac pomoc, by potem nie mozna bylo sie od niej opedzic. Jakos dziwnie sie skladalo, ze w wiekszosci przypadkow takie ofiary byly wyjatkowo meczacymi i niedostosowanymi osobnikami, ktorych towarzystwo stawalo sie utrapieniem.
            Moze warto przyjrzec sie tej dziewczynce dokladniej zanim zacznie sie snuc teorie o wrednosci dziewczynek i szlachetnosci chlopcow?
            • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 17:46
              O o o.
              Ta wypowiedź to idealna ilustracja tego schematu myślenia, o którym piszę powyżej.

              Byłam ciekawa, czy tego typu głos pojawi się w tej dyskusji, nie zawiodłam się wink.
        • ha-ya Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 16:47
          W mojej szkole ( i w kazdej ktora odwiedzalam, szykajac TEJ wlasciewej) w regulaminie stoi jak byk, ze wykluczanie, ignorowanie, wykluczanie, przezywanie, wylgarne gesty, zachowania ponizajace druga osoba, ba, nawet gluche telefony czy smsy, niszczenie wlasnosic innego dziecka itd to jest wlasnie mobbing i znwcanie sie i jest karane. Sporo szkoly robia przeciwdzialacajac tego typu zachowaniom, maja procedury pozwalajace na chronienie potencjalnej ofiary. I mimo wszysko ciagle zdazaja sie tragedie, zwlaszcza wsrod nastoletnich dziewczat ( ostatnio ofiara byla nastolatka gnebiona na jakims portalu spolecznosciowym - popelnila saobojstwo). Ale wiem na pewno, ze szkola i nauczyciele spraw nie ignoruja i nie chowaja glowy w piasek, ale staraja sie problem rozwiazac.
    • aagnes Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 15:57
      Napisze Wam dlaczego jak bylam w klasie taka dzieckiem - nie tyle nielubianym, tylko dwie klasowe "przywodczynie" na dzien dobry ustawily siebie i mnie w takich rolach.
      z tego co zeznaje moja mama i co ja pamietam: przez cala podstawowke od 1 klasy chodzilam na gimnastyke artystyczna do PKiM - bylam wysportowana i naprawde bardzo ladna (na pocieszenie napisze, ze bylo, minelo, wiec zaden powod do chwały). mialam fajne ciuchy, troche inne niz wszyscy (w latach 80-tych) ze wzgledu na to, ze ojciec udal sie w sina dal do pracy i przysylal. bylam bardzo niesmiala i tzw dobrze wychowana, ulozona, starodawane maniery: dyganie na dzien dobry i do widzenia, zadnego przerywania doroslym. Bylam idealne ofiarą losu jak teraz na siebie spojrze z dystansem.
      to byl koszmar, w zasadzie przez cala podstawowke, wiec jak widzicie, ze cos takiego sie dzieje w waszym otoczeniu sprobujcie wniknac co jest grane. w miare mozliwosci rzecz jasna.
      pocieszajace jest to, ze teraz te dwie "fajne" dziewczyny w klasie to matrony z kalafiorami na glowie i ogolnie obraz nedzy i rozpaczy, dlugo by pisac.
    • guderianka Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 16:32
      Mam inne dziecko. Nie całuje się z koleżankami, nie przytula, nie gania za chłopakami, nie piszczy i nie robi pierdyliona innych "różowych" rzeczy, nie jest przebojowa i bezczelna.
      I dlatego nie jest lubiana -przez dziewczynki, z chłopakami się dogaduje
      • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 17:50
        Cóż, moje dziecko na razie nauczyło się przytulać i obcałowywać wszystkie nauczycielki, wzorem koleżaneczek (jak dla mnie to małe lizusy po prostu, no ale...).
        Bawi się najczęściej z dwiema miłymi, poukładanymi i dobrze się uczącymi (takie koleżanki to marzenie matki wink.
        A pamiętasz pewnie moje niektóre posty.
        Więc i dla Was jest nadzieja na wpasowanie się w ten słodko-pierdzący schemat (chociaż u nas nikt akurat nie nosi różu i cekinów, ale to najmniej istotne).
        Tak w ogóle, to w końcu musimy się spotkać wink.
        • guderianka Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 20:09
          O nie, nie strasz , że się wpasujemy! Córka jest indywidualnością i nie bardzo widzę by przełamywała pewne blokady jak np. te związane z cielesnością i całowaniem, przytulaniem. Ona woli ze swoim kolegą (za którym dziewczyny szaleją i go kochają) powalczyć na placu zabaw wink

          Daj znać kiedy i jak Ci pasuje- muszę mieć punkt wyjścia bo ja teraz ciągle w biegu-z Młodym pod pachą, odprowadzaniem Młodszej i biegiem do Starszej żeby zdążyć wpuszczyć nauczyciela na NI wink
          • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 19.03.13, 00:16
            Spoko, myślałam na razie o jakimś wybieganiu się w parku, kiedy będzie już trochę ładniejsza pogoda (mam szczerą nadzieję, że po świętach już wreszcie!!!). Nie wiem, kiedy Twoja Starsza będzie mogła wyjść (pewnie nie za prędko) albo, żeby Twój mąż się nią poopiekował i dał Ci odetchnąć wink. Bierzesz wózeczek, Młodszą i heja na Błonia.
            Co do granic cielesnych - dzisiaj widziałyśmy w jednej odwiedzanej szkole taki oto obrazek: pani od wfu ma zacząć zajęcia z grupą chłopców tak z IV-V klasy, no i ta cała gromada facetów podbiega do niej z wrzaskiem i wieszają się jej na szyi wink. W sumie fajnie to wyglądało. A obok druga pani zabierała dziewczyny z tej samej klasy z cosik kwaśną miną wink.
            Co do indywidualności - myślę, że pewnie zbyt wyraźne różnice z czasem się ścierają w tzw. procesie socjalizacji, co widzę u córki, ale w kontekście akurat tego środowiska nie jest to specjalnie dobre, jak się domyślasz.
            • guderianka Re: dziewczynka nielubiana przez inne 20.03.13, 09:47
              Mąż bez problemu ogarnia dzieciaki.
              Większym problemem jest zgranie grafików-Starszej, Młodszej i Męża i ta cholerna pogoda uncertain
              • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 20.03.13, 11:11
                No, po świętach ma już ładnie być wink.
                • guderianka Re: dziewczynka nielubiana przez inne 20.03.13, 11:25
                  To git smile Zgadamy się wink
      • totorotot Re: dziewczynka nielubiana przez inne 18.03.13, 23:10
        "różowych"


        O o o, nie deprecjonujmy koloru różowego smile
        Moja chłopców szczypie, dręczy, rządzi się i całuje po kątach, ma motor w tyłku a poza tym jest królewną wróżka. Jakiej jest w takim razie barwy?
        • lily-evans01 Re: dziewczynka nielubiana przez inne 19.03.13, 00:19
          He he, kiedyś na forum jedna dziewczyna określiła takie dominujące, rządzące a zarazem podkreślające swoją kobiecość małe osóbki mianem "bee queen" wink.
    • joanna.pio Re: dziewczynka nielubiana przez inne 19.03.13, 13:50
      Bywa wiele powodów, trudno czasem wprost wskazać. Mi utkwił w głowie konflikt - klasa odsunęła się od raczej lubianej wcześniej koleżanki, do tego stopnia, że pojawiły się elementy poważnej przemocy. Okazało się, po żmudnym "dochodzeniu", że powodem był konflikt między mamami dzieci z dalekiej przeszłości - i dodatkowo jakieś tam pokolenie wstecz - dziadkowie - bardzo się nie lubili, w przekazach rodzinnych wyszła niechęć rodziny X do Y. Dziewczynka nielubiana była z rodziny Y, wcześniej bardzo się lubiła z tą z X, ale do momentu, aż rodziny odkryły, że tak jest. I tej z rodziny X zaczęli opowiadać cuda niestworzone o rodzinie Y, ta powieliła pewne treści w szkole i sprawa zatoczyła dość szeroki krąg...
      • igge Re: dziewczynka nielubiana przez inne 20.03.13, 15:52
        smile))
        • igge Re: dziewczynka nielubiana przez inne 20.03.13, 17:19
          wy nie jesteście głupie wprost przeciwnie a mój mąż i córka myślą, że wszystkie "ciotki dobre rady " są głupie i że lepiej czas "marnować" na prawdziwe przyjaźnie i znajomości w realu bo na internetowe fora szkoda czasu smile))) Duża frajda te fora i pouczające smile)))))
          Dziękuję wam za fajne spędzenie czasu. Jesteście niezmiernie mądre i czasami dobre smile))))
          • igge Re: dziewczynka nielubiana przez inne 20.03.13, 17:21
            ps nie obiecuję, że przestanę tu sobie pisać smile)))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja