haidi0111
18.03.13, 00:06
Na razie są to czysto teoretyczne rozważania... Córkę (III klasa podstawówki) od tego roku uczy kuzynka i to ona szczerze mówiąc trochę mi zamąciła w głowie. Młoda (poszła do szkoły jako sześciolatka) jest bardzo dobra w nauce, testy trzecioklasisty na poziomie 38-40 pkt. i kuzynka stwierdziła, że marnuje się w klasie, do której uczęszcza. Klasa poziom ma niski. Kuzynka stwierdziła, że w równoległej klasie jest 14 dzieci takich jak córka, że praca w takiej klasie wygląda zupełnie inaczej i że córka skorzystałaby na takim przeniesienu... Nie wiem, czy w ogóle zaczynać temat z wychowawcą? Nie wiem nawet czy takie przenosiny na życzenie są możliwe. Dodam, że córka zagadnięta ot tak, czy chciałaby zmienić klasę przytaknęła ochoczo - ma w innych klasach dużo znajomych, ogolnie jest b. towarzyska. Proszę o spojrzenie na sprawę z boku.