Która się przyzna?

18.03.13, 16:30
Której mąż/niemąż nie skorzystał z przysługującego mu 100% płatnego dwutygodniowego urlopu ojcowskiego? I czemu go nie pogoniłyście?
    • liliankaa77 Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:33
      Acha, opcja wziął urlop ojcowski, ale pognał w tym czasie do drugiej pracy, byleby tylko nie zajmować się dzieckiem też wchodzi w grę.
    • pszczolaasia Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:35
      mój.
      bo nie wiedzialam ze cos takiego jestbig_grin a moze wtedy nie bylo cegoś takiego?. poza tym nie musial. on pracuje w systemie zmianowym, wiec luzik. dzieciaki i tak wiecej z nim urzeduja ni ze mna.. ja jestem Mamą wieczorno łikendową...indifferent
    • nabakier Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:36
      Mój. Bo chyba nie było wtedy tych urlopów. Poza tym, zawsze ten czas przeleżałam w szpitalu. Poza tym on "musiał" pracować, musiał i już. Poza tym, poza tym... wink
    • antyideal Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:40
      Pogoniłam big_grin
    • jak_matrioszka Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:43
      Moj wzial, ja w tym czasie bylam w domu (bezrobotna). Palcem nie kiwnelam pzry zmienianiu pieluch, kontynulowalam jedynie karmienie piersia smile
    • fasol-inka Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:50
      skorzystał, nie trzeba było gonić
    • shellerka Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:54
      skorzystał sam z siebiesmile dwukrotnie
    • yenna_m Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:55
      mój
      bo nie było
    • 18lipcowa3 Re: Która się przyzna? 18.03.13, 16:56
      Mój skorzystał.
      Zaczął w dzień porodu, a pracuje o ''matkobosko strasznego PRYWACiARZA''!
      • mysz1978 Re: Która się przyzna? 18.03.13, 17:00
        moj - wtedy byl tylko tydzien, ale jego to nei dotyczylo.
    • to_ja_tola Re: Która się przyzna? 18.03.13, 17:02
      mój np.
    • zastrzelony_czlowiek Re: Która się przyzna? 18.03.13, 17:12
      Mój. Nie pogoniłam, bo urlopów dla ojców wtedy nie było.

      Ale mój brat, lat temu wiele, wziął roczny urlop dziekański, bo małżonka miała ambicje kontynuować studia dzienne. Dziecko urodzone końcem sierpnia, mamusia początkiem października wybyła z domu.
    • katriel Re: Która się przyzna? 18.03.13, 17:24
      Mój.
      Pracuje na uczelni. Są dwie opcje: albo akurat ma wykład (i na te kilka godzin nie zostawi
      studentów, nawet jeśli żona rodzi a starszy syn ma biegunkę), albo akurat nie ma wykładu
      (i wtedy spokojnie może zostać w domu, nawet jeśli nie weźmie urlopu). Więc branie urlopu
      byłoby trochę bez sensu.
      • jajko54 Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:46
        katriel napisała:

        > Mój.
        > Pracuje na uczelni. Są dwie opcje: albo akurat ma wykład (i na te kilka godzin
        > nie zostawi
        > studentów, nawet jeśli żona rodzi a starszy syn ma biegunkę),

        mój też na uczelni, ale jednak jakbym rodziła to by studentów zostawił. zabroniłam mu w czasie okołoporodowym wyłączać telefon smile
    • suazi1 Re: Która się przyzna? 18.03.13, 17:57
      Mój, bo wtedy czegoś takiego nie było. Poza tym to nie zwierzę, żeby go poganiać.
    • triss_merigold6 Re: Która się przyzna? 18.03.13, 18:03
      Mój korzystał z dwutygodniowego, nie musiałam poganiać, chętnie wziął. U niego w pracy wszyscy, którzy akurat mieli małe dzieci korzystali.
      • wuika Re: Która się przyzna? 18.03.13, 18:14
        Ja mam w pracy takiego 'uczciwego', który nie poszedł na urlop ojcowski, bo jego żona nie pracuje, więc jemu "opieka się nie należy". Wg. niego nie należą się mu również 2 dni opieki rocznie, z tego samego powodu. Reszta znanych mi panów jest normalna i jak tylko mieli możliwość (czyli się załapali na urlop), to biegała na niego. I tylko jeden z nich po to, żeby sobie polecieć do Egiptu ponurkować. Reszta zajęła się na ten tydzień-dwa dziecięciem.
        • pelissa81 Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:42
          >> do Egiptu ponurkowac.
          Nie wierzesad Po prostu nie wierze, ze sa takie przypadki beznadziejnecrying Pani zostala zaplodniona we snie czy co?

          A nie nazywal sie Karolak?
          • wuika Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:59
            Nie, nie Karolak. Są takie przypadki. Generalnie, jej pasowało, że facet nie będzie się po domu kręcił i przeszkadzał wink Dosyć ścisły zakres obowiązków i przestrzeni, za którą jest się odpowiedzialnym. Pani za dom, pan za pracę zarobkową. Li tylko i wyłącznie.
            • pelissa81 Re: Która się przyzna? 19.03.13, 13:21
              Aha, pan inseminator. Ok, wierze ze tak sie dzieje. Jednak niezmiernie mnie to dziwi, to jakis substytut rodziny.
    • mynia_pynia Re: Która się przyzna? 18.03.13, 20:08
      Mój nie skorzystał, bo ma swoją firmę i tak co dziennie pracował allllleeeeeee .... przez przeszło miesiąc pracował w domu co najwyżej opuszczając nas na 1-2h, a przez kolejne 2 miesiące wyjeżdżał max na pół dnia.
      • czar_bajry Re: Która się przyzna? 18.03.13, 20:25
        Mój nie skorzystał - jak urodziło się najmłodsze dziecko tacierzyńskiego nie byłosad
    • dziennik-niecodziennik Re: Która się przyzna? 19.03.13, 11:50
      mój nie skorzystał. przy jego systemie pracy bez sensu to bylo. i tak sie przy dzieciaku narobił i narabia do tej pory smile
      • 3-mamuska Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:00
        Mój pracował krótko wychodził z domu o 8 a wracał o 16, a ja nie jestem mała dziewczynka która trzeba nianczyc. A nie przy 1 dzieckim był w domu ponad miesiąc potem zaczął nowa prace.
        Z 2-3 nie był mi potrzebny miała plan dnia i było mi dobrze. Za to wracał z pracy i siedział ze starszym odrabiali lekcje bawili sie razem. Młode przewijal ponosił gdy był w domu.
    • kikimora78 Re: Która się przyzna? 19.03.13, 11:59
      Mój skorzystał z przysługującego mu 3 miesięcznego urlopu i chociaż zaczął bez entuzjazmu, to teraz twierdzi, że nic lepszego nie mogło go spotkać, że wreszcie "nauczył się" naszego dziecka smile

      A przed rozpoczęciem urlopu rozśmieszał mnie do łez swoimi planami: co będzie oglądał, czytał, majsterkował, uczył się zawodowych rzeczy, i że jego tata mu powiedział, że to fajny taki urlop bo wreszcie sobie posiedzi w domu i odpocznie, a za jego (teścia) czasów tak dobrze nie było. A teraz jak rozmawia z innymi ojcami przed którymi taki urlop to się sam z siebie smieje i mówi im, żeby nic nie planowali big_grin
    • hellulah Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:10
      Oboje pracowaliśmy tylko na umowy autorskie o dzieło. Niby kto miał mężowi dawać urlop? Dzieckiem od początku opiekował się naprawdę sporo, nie mieliśmy niani czy babci/cioci/siostry do pomocy.
    • chipsi Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:21
      Nie jestem pewna czy takowy przysługiwał gdy urodziłam córkę, pewnie nie skoro mąż planował urlop wypoczynkowy. Nie skorzystał bo nie musiał. Kilka dni przed porodem wpadł pod samochód, na szczęcie samochód ucierpiał bardziej (mam robochłopa big_grin) i mógł na chorobowym zajmować się dzieckiem.
      Bratowa miała gorzej bo gdy urodził się im syn to mój brat poważnie połamał się w wypadku (rodzinne fatum?) i bratowa miała więcej roboty z nim niż z noworodkiem.
    • mama_kotula Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:22
      liliankaa77 napisała:
      > Której mąż/niemąż nie skorzystał z przysługującego mu 100% płatnego dwutygodnio
      > wego urlopu ojcowskiego? I czemu go nie pogoniłyście?

      Nie skorzystał, bo w mojej firmie nie przysługuje żaden urlop tongue_out
    • jajko54 Re: Która się przyzna? 19.03.13, 12:47
      nie korzystał bo wtedy takiego nie było. ale dzieckiem się dużo zajmował od początku.
    • robbea1 Re: Która się przyzna? 19.03.13, 13:10
      Mój mąż - bo wtedy taki się nie należał.
      Mimo tego i tak pierwszy miesiąc spędził z nami w domu, pomagając.
    • thegimel Re: Która się przyzna? 19.03.13, 13:20
      Nie skorzystał, bo zjechaliśmy do PL z UK jak ja byłam w ósmym miesiącu ciąży i szukał wtedy pracy.
    • tully.makker Re: Która się przyzna? 19.03.13, 13:28
      Moj nie skorzystal, bo prowadzi wlasna firme i sie nie nalezy. Za to byl z naszym najmlodszym dzieckiem w domu przez 3 dni w tygodniu przez 5 miesiecy, dopoki nie skonczylo roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja