A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami?

19.03.13, 16:01
www.fakt.pl/Matka-Aleksandry-Kisio-zaluje-ze-jej-nie-bilam,artykuly,204468,1.html
Jak często się widzicie? Czy często dochodzi między Wami do kłótni? Czy jesteście swoimi najlepszymi przyjaciółkami? Czy lubcie spędzać czas w towarzystwie swoich mam?
    • redheadfreaq Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 16:12
      Matka Aleksandry Kisio to przypadek szczególny - z taką również nie chciałabym mieć nic wspólnego.

      Od czasu, gdy z nią nie mieszkam, nasze relacje są lepsze, aczkolwiek nadal życzy sobie, bym zdawała jej relacje ze swojego życia. Jakoś nie mam ochoty. Nawet jej czarnowidztwo już mnie tak nie dobija jak kiedyś, choć potrafi schrzanić mi nastrój.
    • malgosiek2 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 16:30
      Kiedyś średnie.
      Teraz bardzo dobre.
      Mama odziedziczyła niewielkie gospodarstwo po dziadku aż w sieradzkim.
      W sumie jeździmy na wakacje, a do rodzinnego miasta przyjeżdża dość rzadko.
      Lubię słuchać rodzinnych opowieści i jak to pradziadków spotkał Sybir.
      Sama się dopytuję, jak kiedyś było.
      Ale też sporo rozmawiamy o współczesnych problemach i wymieniamy poglądy.
      Uwielbiam spedzac tam czas, bo po czasami "szalonej" pracy mam tam odpoczynek psychiczny mimo iż nieraz fizycznie narobię się na ogrodzie.
      Robimy razem przetwory itd......
    • kroliczyca80 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 16:37
      Kiedyś ok. Teraz złe, z każdym rokiem coraz gorsze. Im jestem starsza, tym więcej faktów z przeszłości mi się rozjaśnia. Pomóc mogłoby chyba tylko ostre cięcie kontaktów, niestety z kilku powodów rozmawiamy/widujemy się kilka razy w tygodniu. Kiedyś to się mam nadzieję zmieni.
      • malgosiek2 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 16:41
        Ale żadna z nas nie wie, jak to będzie z rodzicami jak będą już naprawdę w podeszłym wieku.
        Moja mama jest strasznie upartą osobą i w tej chwili na odległość na kilka tygodni jest ok.
        A jak trzeba będzie się zaopiekować na sędziwą starość, to nie wiadomo jak to bedzie wyglądać.
        Na szczęście ma swoje mieszkanie i nie będzie z nami mieszkać.
        Ale trzeba będzie doglądać, pielęgnować........
        --
        Zmęczyłam się czytaniem
        Zielono mi
        • thegimel Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 17:56
          Nawet bardzo fajny rodzic może dostać Alzhaimera i opieka nad nim może stać się koszmarem. Nie ma reguły.
          • malgosiek2 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 18:00
            Tak, wiem o tym i zdaję sobie sprawę.
            I tez wiem, że rodzice oddawani są do zol czy dps, bo nie są w stanie sprostać nadmiernemu obciążeniu psychicznemu i fizycznemu.
            I nie potępiam takiego rozwiązania.
            Ba, nawet sama nie wiem co ja bym wtedy zrobiła.
            Alzhaimer to wyniszczająca choroba całej rodziny.
            • thegimel Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 18:05
              Kuzynki babcia miała demencję poważną. Mieli wolę i możliwości, żeby zająć się nią w domu, ale to koszmar był pod koniec.
    • aguar Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 16:44
      Ja z moją mam trudne. Przez nią mam niskie poczucie własnej wartości, potrafi wywołać we mnie poczucie winy, wątpliwości czy sama jestem dobrą matką (i żoną), obwinia mnie o rzeczy na które nie mam wpływu (np. moje własne problemy ze zdrowiem), wmawia mi, że intencje moich działań były gorsze niż były naprawdę, lubi mnie postraszyć przyszłością...Wiem, że muszę z tym w końcu się udać do psychologa.
    • pelissa81 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 16:45
      zdecydowanie mam swietny kontakt. Widuje sie codziennie, bo chodze z psem na spacer i wpadam na herbate. Chcialam mieszkac blisko, wiec dzieli nas jedna klatka. Mama mieszka sama, ale jest niezalezna i z tych niewtracajacych sie. Bardzo dbamy obie by nie bylo zadnych konfliktow, raczej przyjemne spotkania.
    • aneta-skarpeta Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 18:07
      widzimy się codziennie
      jestesmy przyjaciolkami- akceptujemy swoje odmienności, mama mnie nie kontroluje, nie sprawdza, nie poucza, nie mówi co mam robic

      nie pamietam kiedy sie ostatni raz kłóciłysmy- będzie z 5-7 lat
      • roodolff Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 18:10
        Kiedyś fatalne, teraz - znacznie lepsze, ale dystans pozostał (z mojej strony).
    • jematkajakichmalo Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 18:11
      My mamy swietny kontakt. Moze to dziwnie zabrzmi, ale moglybysmy byc przyjaciolkami wink Nie jestesmy, bo ja tak do konca do tego nie dopuszczam. Mama chcialaby wszystko wiedziec, ale naprawde z troski o nas. I wlasnie o to chodzi. Jakbym jej powiedziala, ze corka ma katar, to na bank mialaby wizje zapalenia pluc i wizyty w szpitalu big_grin Taki typ. Dlatego musze czasami zataic pewne fakty, tak dla jej zdrowia psychicznego wink
      Poza tym, moge liczyc na nia zawsze i wszedzie. Oprocz mojego meza (poki co wink) to jedyna osoba ktora nigdy mnie nie zawiodla i ktora w 10000000% chce dla mnie/dla nas jak najlepiej smile
    • thegimel Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 18:12
      Ja miałam całkiem dobre, pomimo wszystko. Matka była niestety alkoholiczką i spory były nieuniknione, ale zaczęła popijać gdy byłam już dorosła i pamiętam ją jeszcze zanim zaczęły się problemy. Kłóciłyśmy się rzadko - jeśli już, to właśnie przez alkohol.
      Co do sytuacji pań z artykułu - wszystko jest możliwe, a sądząc po tonie wypowiedzi matki Oli Kisio, istnieje spore prawdopodobieństwo, że mamusia z piekła rodem.
    • doral2 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 19:05
      moi rodzice mieszkają ze mną i mam z nimi bardzo dobre relacje.
      nie wyobrażam sobie inaczej.
      • butterfly_33 Jaki jest Wasz ulubiony, sprawdzony i niezawodny.. 19.03.13, 19:29
        Mam bardzo dobre. Zawsze miałam. W trudnych dla mnie chwilach mogłam na nią liczyć i myslę, że to się nie zmieni. Nigdy się z nią nie kłociłam i nawet nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Dzieci ją mocno kochają i mąż też nie narzeka. Nie wtrąca się w nasze życie.
    • klubgogo Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 19.03.13, 20:24
      Widuję swoją 2 razy w roku na 4-5 dni i czasami jakieś pojedyncze dni. Przez telefon rozmawiamy średnio raz na tydzień, czasami łączymy się na skypie.
      Stosunki są poprawne, ale te parę dni w roku mi wystarczą.
    • hellulah Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 20.03.13, 00:30
      Moja mama nie żyje i bardzo za nią tęsknię. Kiedyś długo miałam z nią kontakt... słaby. Taki nijaki. Mama miała całkiem odmienny od mojego temperament ale to nie tylko to, także jej trudne, pełne obciążeń życie. Po narodzinach mojej córki zdecydowanie się między mną a mamą polepszyło, zrozumiałam wiele rzeczy. Niestety, wtedy mieszałam już daleko i spotykałyśmy się nieczęsto.
    • eliszka25 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 20.03.13, 01:08
      nie powiem, ze jestesmy z mama najlepszymi przyjaciolkami, bo nie jestesmy. to jest inna relacja, inna wiez, ale mimo wszystko silna i bardzo ciepla. zmienila sie bardzo, w ciagu ostatnich kilku lat. paradoksalnie mama stala mi sie blizsza odkad mieszkam daleko od domu, choc zawsze mialysmy wspolny jezyk. wydaje mi sie tez, ze stosunek mamy do mnie zmienil sie odkad mam dzieci, bo mysle, ze rowniez dzieki temu jeszcze bardziej sie do siebie zblizylysmy. niestety, ze wzgledu na odleglosc nie spotykamy sie czesto, ale potrafimy gadac godzinami przez telefon, a jak jestem u rodzicow, to potrafie przegadac z mama cala noc.
    • mw144 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 20.03.13, 07:32
      > Jak często się widzicie? - ze 2 razy w miesiącu (mieszka piętro niżej).

      Czy często dochodzi między Wami do kłótni? - zawsze, jak się widzimy.

      Czy jesteście swoimi najlepszymi przyjaciółkami? - nie byłyśmy, nie jesteśmy, nie będziemy.

      Czy lubcie spędzać czas w towarzystwie swoich mam? - absolunie nie.
      • montechristo4 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 20.03.13, 11:04
        jesteś mną i masz moją mamę?

        wiecznie o coś pretensje, w przeszłości moje zerowe poczucie własnej wartości jej zawdzięczam.
    • kerri31 Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 20.03.13, 09:17
      Kiedyś była moją najlepszą przyjaciółką bo kochałam ją miłością bezwarunkową, dziecinną i ślepą. Teraz nasze stosunki są poprawne, widujemy się kilka razy w tygodniu jak jest akurat w Polsce, na stałe mieszka za granicą i dobvrze mi z tym. Z nią nie da się długo spędzać czasu, to książkowy przykład malkontenta i w dodatku mam jej wiele za złe, więc moja miłość zdeka osłabła.
    • koza_w_rajtuzach Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 20.03.13, 09:47
      Trudno powiedzieć.. Moja matka jest specyficzną osobą. Gdy ze mną rozmawia, to jest miła, nie urazi mnie żadnym słowem, zwierza mi się, szuka wsparcia, z każdą sprawą uderza do mnie, ale to, co potrafi za moimi plecami gadać, jak przeinaczyć zupełnie to, co jej powiedziałam, w ten sposób, żeby to działało jak najbardziej na moją niekorzyść, jak potrafi wymyślać na mój temat, to czasem się zastanawiam co jej zrobiłam, że mnie tak nienawidzi. Ale nie, to nie jest nienawiść, ona lubi być w centrum zainteresowania, robić różne sensacje, a jeśli dzieje się to moim kosztem, to czemu nie.
      Więc nie wiem jakie mamy relacje. Mój mąż od dawna uważa, że powinnam urwać wszelki kontakt... ale jak do mnie dzwoni, czy widzimy się, to jest taka miła, otwarta, opowiada mi o wszystkim, a potem nóż w plecy. Naprawdę nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.
    • to_ja_tola Re: A jakie Wy macie relacje z własnymi matkami? 20.03.13, 11:14
      moja mama?
      jest najlepsza na świecie!
      Poważnie.Jest do tańca i do różańca.
      Potrafimy rozmawiać o wszystkim,nie mamy przed soba tajemnic.Widujemy się kilka razy w m-cu,ale mamy stały kontakt.
      Pomaga jak może,zawsze pomagała.I zaradność życiową mam po niej a niewyparzony "pysk" po tacie tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja