...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po czasie?

19.03.13, 16:33
Heh, przypominając sobie fajne, tanie rzeczy od razu uświadomiłam sobie, ze za wiele rzeczy przepłaciliśmy. W tym sensie, że wybierałam lub wybieraliśmy je długo, oglądaliśmy każdy parametr a potem się okazało w praktyce, że korzystamy z 1-2 podstawowych funkcji bo nam się nie chce. Ba, nawet lepsze byłyby te tansze i prostsze!

np.
Odkurzacz: wielki model LG z funkcją piorącącą dywany super duper...ale jest w praktyce wielką landarą a dywanów już nie mam smile Wystarczyłby mi zwykły, mały zwrtony z teleskopem. Jestem na niego wściekła.

Pralka - bardzo ją lubię, ale kosztowała k. 2500 - nie jest to jakiś hi-end, ale ma 7kg, fukncję suszenia, odświeżania i z tysiac programow. Uzywam 2....czasem cos wyszusze (raz na kilka miesiecy). No i maz czasem wrzuca garniaka do odswiezenia. Mysle, ze taka za pol ceny by spokojnie dala radesmile

nawilzacz powietrza - mysle, ze gdybym kupila taki za max 100 zl nie odczulabym roznicy. Ale moj ma kolorowe diodki, czasowy wylacznik i ...nie wiem po cosmile

Lodowka z kostkarka...uzywalismy RAZ. A tak bardzo chcielismy i wybieralismy ja pod tym katemsmile


    • best_bej Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 16:38
      buty buty buty. zawsze mam nadzieję że jeśli zapłacę więcej dłużej ponoszę. rzadko się ta zasada sprawdzasad
      • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 16:47
        ciuchy to w ogóle osobny tematsmile Buty kupuje tanie i wymieniam czesto. Strasznie je niszcze, czy sa tanie czy drogie, wiec wole juz te proste z Deichmanna.
        Wkurzam sie czesto, ze jak mam droga rzecz musze ja noscic i o nia dbac chocby juz sie 100x znudzila..

        Kolezanka ma jakis plaszcz Ochnika, kosztowal 1600 zl...Nosi go juz 6sty sezon bo byl przeciez drogi, ale nie moze juz na niego patrzecsmile))
        • maggi9 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 17:36
          Buty można kupić tanio a dobrze.
          Ja właśnie prawie nigdy nie kupuję Deichmannowych butów bo szkoda mi pieniędzy.No chyba, że są na jakiejś mega przecenie za 20zł.
          Co z tego, że kosztują 100 czy 150zł jak zaraz mi się rozwalają i są średnio wygodne?Buty w dobrej cenie można kupić na przecenie albo w TK Maxxie co praktykuję.Płacę tyle co w D. a jakość jest dużo lepsza.
        • podkocem Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 20:10
          Ja już z założenia buty kupuję wyłącznie albo na przecenach albo w outletach. Łączę jakość z sensowną ceną.

          Kilka dni temu kupiłam sobie buty do pracy na 10cm obcasie bo były przecenione. Kiedy M je zobaczyl tylko pokiwał głową. Po co mi takie buty w ciąży?
          • thegimel Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 21:24
            Do końca życia chyba w ciąży nie będziesz smile
            • thorgalla Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 23.03.13, 13:23
              thegimel napisała:

              > Do końca życia chyba w ciąży nie będziesz smile

              Skąd wiesz?
              Może Sue planuje zapełnić hacjendę gromadką dzieci big_grin
      • olena.s Buty z Kolumbii 20.03.13, 05:45
        A ja byłam świadkiem wybuchu furii pewnej Kolumbijki, która kupiła sobie pantofle w USA i po jednym czy dwóch użyciach zrobiła ślad na czubku. Po czym dostała ataku szału, że jakim prawem ten ślad i w ogóle. Na moje pytania wyjaśniła, że w kolumbijskich butach się takie przygody nie zdarzają - skóra mocniejsza czy może inaczej wyprawiona i bardziej odporna.
        Ja buty strasznie niszczę, więc ciekawa jestem, czy to prawda - ale nigdy nie miałam okazji sprawdzić.
    • kroliczyca80 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 17:11
      ->Sporo agd... Człowiek zawsze porównując modele wybiera ten z mnogością programów, a potem używa kilku podstawowych (piekarnik, zmywarka, pralka, odkurzacz). Poza tym w ogóle nie używam okapu, bo choć nie należy do najgłośniejszych i tak mi huczy. A że kuchnię mam osobną i z oknami, to wolę wywietrzyć po cichu, niż uruchamiać tę lokomotywę.
      ->Z ciuchami i butami kłopotów nie mam, jeśli wydaję dużo, to z reguły jestem zadowolona z uzyskanej jakości, chyba nigdy się jeszcze spektakularnie nie nacięłam.
      ->To może nie kategoria drogiego zakupu, ale nieodmiennie, gdy wychodzę z kina typu Multiplex, pluję sobie brodę że wyrzuciłam tyle forsy na 2 godz słuchania wrzeszczących reklam i przeżuwających popcornożerców. I zawsze sobie obiecuję przerzucenie się na małe, tańsze kina niszowe (mamy ich trochę w Krakowie), ew. własny dom z dvd.
      ->Niestety masę kasy wyrzuciłam w życiu w błoto na kosmetyki (wysokopółkowa kolorówka, często porównywalna z półką średnią, a czasem i niską, a także masa kosmetyków w róznych cenach, które po prostu mi nie podeszły i kurzą się gdzieś do dziś, oczywiście przeterminowane).
      • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 17:27
        Z agd czasem mysle, ze jakby byly 2-3 produkty to bym lepiej wybrala niz jak mam pelen przekroj. Tez mam super duper okap (oczywiscie mocno srednia polka, ale moglby byc i najtanszy i spelnilby dla mnie te same funkcje czyli oswietlenia), ale nie uzywam z tych samych powodow co tysmile Aparat foto ...super zyliard programow a tez robie glownie na auto / czasem reczne ustawienia. A jak potrzebuje jakosci i tak robie lustrzanka.

        Czesto mam tak, ze mysle ze jakas funkcja jest najwazniejsza np. "duzy zoom" a potem aparat mnie wkurza, bo jest za duzy do torebki i wieksza czesc czasu lezy i sie kurzy bo robie z komorki.

        Dostalam w prezencie zestaw sztuccow Zepter. Boje sie je rozpakowac, bo wiem ze byly koszmarnie drogie. Uzywam te z ikei. I wlasciwie tamte leza i pewnie poczekaja...

        Kolorowka to osobny temat. Moja mama kupuje tanie rzeczy, dla niej marka nie ma zadnego znaczenia i czasem testuje u niej, ze sa takie same jak wszystkie te revlony, diory. Nie oszczedzam na podkladzie jedynie.
        • annajustyna Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 17:36
          Cos mi sie widzi, ze masz za duzo pieneidzy, a za male rozeznanie w rynku tongue_out.
          • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 17:57
            A ty masz lepsze? Rynek to miliony produktow. Sama zajmuje sie sprzdaza premium top of the top i widze jak ludzie kupuja. Po prostu zanim nie uzyjesz czegos, nie wiesz czy bedziesz z tego korzystac czesto czy mniej. Mysle, ze wiekszosc ludzi kupi cos i wiecej nie zastanawia sie czy dobrze zrobili tylko bronia swojego wyboru jak niepodleglosci. A ja dosc czesto analizuje zakup - czy wyciskam ze sprzetu wszystko za co zaplacilam. Jak nie, po prostu wyciagam wnioski.
            • annajustyna Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:17
              Mam zdecydowanie lepsze. Zanim cokolwiek kupie, analizuje z kazdej strony. Tylko ze ja nie jestem niewolniczka marek wink. Zaluje zakupu wozka glebokiego - moje rozeznanie podpowiadalo mi co innego, ale postanowilam posluchac kolezanek-praktyczek. I to byl moj zyciowy blad tongue_out.
              • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:24
                No wlasnie mam problem, ze za duzo analizuje - o to sie rozchodzi. Gdybym weszla do mM kupilabym pierwsza rzecz jaka mi sie podoba, bez siedzenia a parametrach/uzytecznosci/opcjach dodatkowych bylabym szczesliwsza. Ile ja czasu wybieralam glupi orbitrek.

                I istatnio zaczelam tak robic wlasnie, ze opuszczam ...nawet cale urzadzeniasmile
                np. express do kawy. Nawet nie zaczynam wybierac.
        • aleks2539 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 17:43
          ja zawsze żałuje pieniędzy, które wydaję na jedzenie na mieście. Bo szybko, bo późno, bo w domu nic nie ma, bo się nie chce. I nagle rachunek zamyka się w stu złotych, jedzenie szału nie robiło, a czasu tyle nam na to zeszło, że w domu bym sama to zrobiła. I co miesiąc obiecuję sobie, że zero chińczyków, macdonaldów, sphinxów. i na obietnicach się kończy.
          A poza tym standardowo - suszarka. Ma naście programów. Używam jednego, max. dwóch. Chociaż na początku była faza na wszystkie wink
    • clio_yaga Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 17:48
      Panel prysznicowy - nie był może najdroższy, ale patrząc na to, ze korzystamy wyłącznie z funkcji prysznica trzeba było kupić zwykły prysznic za 1/10 ceny w dodatku uniknęłabym szorowania tego złomu.
      Na poprzednim mieszkaniu miałam okap kuchenny i korzystałam tylko z oświetlenia, więc na obecnym w ogóle odpuściłam sobie zakup.
      Zdarza mi się tez kupić buty a 200-300 zł w których jestem raz na jakieś uroczystości i więcej ich nie założę, bo zazwyczaj brakuje okazji.
      • mamuska25 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:19
        1) odkurzacz z filtrem wodnym 600 zł- wszędzie mam tylko panele,
        2) super hiper wypasiony mop obrotowy sznurkowy 130 zł- wkurza mnie bo wszędzie rozrzuca mi paprochy podczas mycia,
        3) okap kuchenny którego w ogóle nie używam
        4) wielka zamrażalka, która stoi pusta big_grin (Kupiona z myślą o zakupie raz na jakiś czas połówki swiniaka- nie kupujemy, bo większość to była słonina, której nie tolerujemy- zamrazalka stoi nie wykorzystana) jakieś 1200 zł
        5) maszyna do szycia jakieś 600 zł- do szycia mam dwie lewe ręce big_grin
        6) przeróżne urządzenia typu mop parowy, czyscik parowy, masazer stóp, ekspresy do kawy (nie pijemy kawy)... nie chce mi się nawet rozkładać tego ustrojstwa...
        7) drogie upinane firanki, które nudzą mi sie po kilku miesiącach i znów kupuję następne...
        8) multum rzeczy wyprzedażowych niby tanich, ale w gruncie rzeczy nikomu nie potrzebnych- ładna kwota się tego zbiera...
        • claudel6 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 22:32
          uo jezu, to się nadaje na jakąs terapię
    • kkalipso Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:12
      Tak to raczej rozsądna jestem i nic nie żałuję ale dla dziecka wybierałam drogo i dużo.Mogłoby się obyć bez tych wszystkich bajerów leżaczków,krzesełek do karmienia,drogiego wózka,pięknej pościeli,FISHER PRICE karuzeli z misiami itd.Część pooddawałam reszta leży i nie wiadomo co z tym zrobić.
      • annajustyna Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:18
        Sprztedac na all?
      • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:26
        a widzisz, a ja za miesiac rodzesmile Nie mam zabawek jeszcze, bujaczka, maty - moze wlasnie bys chciala sprzedac smile Jak cos mozesz sie odezwac i wycenic na pelissa81@gmail.com
        • kkalipso Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 22:37
          pelissa81

          Pomyślę o tym ,za niedługo będę robić porządki, jak się ogarnę to dam znać.A co będziesz miała dziewczynkę czy chłopca?
          • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 23:49
            dziewuszkesmile Ciuchy mam, ale wlasnie zadnych zabawek i akcesoriow bo nie bardzo mam pojecie co sie przyda...
      • to_ja_tola Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 20:34
        kkalipso napisała:

        > Tak to raczej rozsądna jestem i nic nie żałuję ale dla dziecka wybierałam drogo
        > i dużo.Mogłoby się obyć bez tych wszystkich bajerów leżaczków,krzesełek do kar
        > mienia,drogiego wózka,pięknej pościeli,FISHER PRICE karuzeli z misiami itd.Częś
        > ć pooddawałam reszta leży i nie wiadomo co z tym zrobić.

        dokładnie.Moim największym błędem było kupowanie dzieciakowi np ubranek dobrych,drogich,markowch.
        Teraz pozostaje mi je wydawać(a szkoda mi) a jak sprzedam to prawie jak za ciuchy z lumpexu.
        • kkalipso Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 22:44
          to_ja_tola napisała:

          > dokładnie.Moim największym błędem było kupowanie dzieciakowi np ubranek dobrych
          > ,drogich,markowch.

          Ja akurat ubranek nie żałuję,kupowałam najczęściej w sieciówkach,jak popatrze czasami na zdjęcia to widze ,że warto był- super modnie mała wyglądała zawsze.

          Teraz też nie wiem co z nimi zrobić...
          • thegimel Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 10:07
            A nie masz komisu dziecięcego w okolicy? Ja dużo sprzedałam właśnie z komisie, za całkiem przyzwoite pieniądze, a przynajmniej nie musiałam się bawić w robienie zdjęć i inne takie. Ale komis musi być dobry i w dobrym miejscu.
    • thegimel Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:20
      Zabawki z Fisher Price. Szczeniaczek uczniaczek leży i kurz zbiera, garnuszkiem na klocuszek się nie bawił wcale, bębenki w ogóle nie ruszone, kuter rybacki używany kilka razy. Tylko pociągiem cyrkowym się syn bawił. Wolę niedrogie, a fajne rzeczy z Wadera chociażby. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że dzieci koleżanek się szczeniaczkiem bawiły.
      • kosmopolis Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 21:48
        Garnuszek na klocuszek był u mnie takich hitem, że chociaż już od dawna jest nieużywany, to nadal mi te cholerne melodyjki w głowie siedzą big_grin
        "Pełny jest garnuszek mój, klocków wszędzie mam już w ch*j"
        Miałam ochotę to za okno wywalić w pewnym momencie.
        • thegimel Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 07:36
          No właśnie u córki znajomych też był hitem, a u nas leżał, wydałam w pierony. Ale młody minimalistą jest, nie lubi drogich zabawek, za wyjątkiem Lego. smile
        • zuzann-a Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 09:51
          > "Pełny jest garnuszek mój, klocków wszędzie mam już w ch*j"
          Boskiesmile
          U nas też był hitem. Ostatnio chciałam oddać go córce sąsiadki ale jak młody zobaczył to kategorycznie zabronił bo przecież on się nim jeszcze bawismile
          • thegimel Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 10:04
            U nas przegrał konkurencję z takim fajnym walcem do wrzucania klocków. Lepiej mu się wrzucało - bo od góry i lepszy hałas generowało to pieroństwo jak nim turlał po podłodze. big_grin
            • gwen_s Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 10:54
              co dziecko to inna atrakcja wink
              U nas garnuszek furora, nadal żal mi go sprzedać bo młody niby się bawi, ale raz kiedy, ale jak widzi, ze go czyszczę to zaraz krzywo patrzy, żebym czasem nie sprzedała smile Szczeniaczek, u starszego wow, młodszy ma go w poważaniu... Za to zabawki wadera, hmmm rozgramia w 3minuty, garaż kuzyna rozłożył na czynniki pierwsze więc wolałam kupić z FP smile i tutaj kupiłam używkę za połowę ceny, ale nawet jakbym kupiła za całość to byłby strzał w 10tkę. Tak samo z lego, moje chłopaki je uwielbiają i jestem gotowa wydać na nie naprawdę sporo kasy...
              A jeśli chodzi o drogie zakupy, to żal mi już kasy, wyleczyłam się z 'muszę to mieć bo...." teraz za to jestem chora "kupię bo za taką kasę żal nie brać...." ale musi być naprawdę w dobrej cenie smile
        • konwalka Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 22.03.13, 18:09
          garnuszek na klocuszek - myslalam ze mowa o nocniku uncertain:/uncertain
    • setia Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:24
      zakupu pewnych biletów lotniczych; po kilku godzinach staniały o połowę uncertain
    • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 18:54
      Maz jest zwolennikiem zasady, ze nie stac nas na tanie rzeczy. A ja chyba moge jej zaprzeczyc. W duzej mierze tansze i prostsze rzeczy sluza mi dluzej i lepiej je wykorzystuje.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 19:03
        sorry ale na chu... komus kostkarka w zamrazarce O_o to chyba najbardziej zbedny gadzet jaki moge sobie wyobrazic. w czym ona jest lepsza od kostek z pojemnika lodowkowego, woreczka, kostek gotowych ze skleopu?
        • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 19:10
          wiec po czasie odpowiadam dokladnie tak samo. Znajomi maja, sa zachwyceni! A ja kupuje gotowy lod - worek za 1 zlsmile Staje sie zyciowa minimalistka (nie dotyczy tylko elektroniki osobistejtongue_out)
        • doral2 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 20:26
          japanunieprzerywalempanieposle napisała:

          > sorry ale na chu... komus kostkarka w zamrazarce O_o to chyba najbardziej zbedn
          > y gadzet jaki moge sobie wyobrazic. w czym ona jest lepsza od kostek z pojemnik
          > a lodowkowego, woreczka, kostek gotowych ze skleopu?.."

          w tym jest lepsza, że lód jest zawsze.
          nie musisz go nastawiać w pojemnikach, czy nalewać wody do torebek, albo gnać po lód do sklepu.
          a przeważnie się nie chce, więc żeby sobie tyłka nie zawracać, to się lodu tego nie używa.
          gdy się ma świeży lód na okrągło i bez przerwy, używasz ten lód częściej, nawet zimą, i to nie tylko do drinków.
          jest świetny do szybkiego schłodzenia ugotowanych na twardo jajek na przykład.
          czy innych potraw, które chce się schłodzić teraz, zaraz, natychmiast.
          do napojów bezalkoholowych, do napojów mlecznych, do wszelkich napojów.
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 20:42
            a co to za problem nalac do woreczka i niech on sobie tam lezy na wieki... ja mam takie dlugie foremki na kostki na szczytach szuflad- fabryczne. poza tym
            "gdy się ma świeży lód" to mnie rozwalilo tak jakby lod z czystej wody tracil na swiezosci...
            • imasumak Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 00:21
              Musiałabym mieć zajęte 1/3 pojemności zamrażalnika, żeby móc korzystać z takiej ilości lodu, jak przy kostkarce.
              • asia06 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 03:44
                To zależy od wielkości lodówki. U mnie to jakaś 1/6 dużego zamrażarnika.
            • antychreza Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 12:40
              Każdy barman powie Ci, że traci, przeczytasz też o tym w każdej książce o robieniu drinków. Przestaje być przezroczysty a dodatkowo ten sklepowy trzymany w otwartym worku nabiera specyficznego, niezbyt przyjemniego zapachu (tak, lód łapie zapachy). Używam mnóstwo lodu, marzę o takiej kostkarce, najlepiej z opcją kruszenia lodu (ciekawe czy takie są).
              • koronka2012 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 17:24
                Zgadzam się, że zapachy w zamrażarce przechodzą, ale nie wtedy, jeśli lód jest w folii.

                Ja np. lodu nie używam prawie w ogóle (sporadycznie w lecie), więc kostkarka jest czymś absolutnie zbędnym. Drinków nie pijam.
              • martishia7 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 21.03.13, 12:32
                Są i to od dawna. Moja siostra ma już od ponad 10 lat smile Wylatują albo zgrabne półksiężyce, albo lodowy tłuczeń. Krusząc nieźle hałasuje wink
        • asia06 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 03:05
          A ja używam namiętnie kostkarki właśnie, choć mam ją przez przypadek
    • pibelle Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 19:22
      suszarka elektryczna Miele za kilka tys.
    • podkocem Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 19:59
      Wielkie rozczarowania:
      Wózek silvercross freeway. Wielka cięzka krowa chociaż faktycznie bardzo stabilna i pewna. Silvercrossa wybrałam bo.. (nie śmiać się!) tej marki używa rodzina królewska. Nie zdziwię się jeśli Kate i William też będą wozić królewnę czy królewicza w silvercrossie.

      Potem kupiłam spacerówkę mclarena i chyba będę ją używać także dla noworodka. Silvercross leży na strychu i raczej nie zobaczy już światła dziennego (chyba ze go opchnę na ebeyu)

      Porażką było też wspomniane w poprzednim wątku krzesełko do karmienia chicco polly. Znów droga wielka ciężka i trudna do wymycia krowa. Co z tego, ze wygląda fajnie i bezpiecznie? I tak jest do niczego.

      Czajnik russel hobbs z jakimis kretynskimi siwiatelkami i podgrzewaczami by woda po zagotowaniu nie stygła. Bez sensu zupełnie.

      Sterylizator i podgrzewacz do butelek aventu - kompletne nieporozumienie. Zupelnie nie wiem co ja miałam w głowie? Przy drugim dziecku na pewno używać nie będę.

      Depilator elektryczny, ale to już wiele lat temu było. Teraz używam wosku.

      Urządzenie do gotowania na parze. Na szczęście kupione w charity shopie wiec niedrogo

      Ostatnio doszłam do wniosku, że jeśli coś ma zbyt wiele funkcji i za dużo bajerów najprawdopodobniej:
      - większość z tych funkcji nigdy nie będzie potrzebna
      - szybciej się zepsuje
      - trudniej będzie to wyczyścić, naprawić, konserwować.
      • pelissa81 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 22:17
        >>potem kupiłam spacerówkę mclarena i chyba będę ją używać także dla noworodka. S
        Ha, ja wlasnie mam Maclarena i jestem bardzo ciekawa jak sie sprawdzi (juz za miesiac).
        Kupilam uzywany z gondolka + spacerowka. Faktycznie zadowolona jestes?


        >> Porażką było też wspomniane w poprzednim wątku krzesełko do karmienia chicco polly.
        hehsmile Dostalam dokladnie takie (uzywane od kolezanki) i pierwsza moja mysl, ze jest olbrzymie. Te z ikei sa takie male, fajne. Ale nie bede koniowi zagladac w zeby, najwyzej sprzedam.

        >> Sterylizator i podgrzewacz do butelek aventu - kompletne nieporozumienie.
        A napiszesz mi dlaczego? Do podgrzewacza mam jeszcze chwile, ale wszyscy chwala np. laktatory aventu i jednak troche kosztujauncertain A co nie tak z podgrzewaczem?

        Mam podobne spostrzezenia jak widac, ze im wiecej bajerow tym bardziej mnie wkurza i mi glupio, jak z nich nie korzystam a tak wybieralam i porownywalam modele...
        • olena.s Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 05:42
          Bo jeżeli masz zmywarkę, to starylizator jest zbędny.
          • thegimel Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 07:43
            Poza tym jeśli karmi się piersią, a butelki używa od wielkiego dzwonu, to można ją wygotować. Z zakupem sterylizatora wstrzymywałam się pamiętam. Miałam zamiar kupić jakby kp nie wyszło. Ale wyszło.
            PS Z laktatora Avent też byłam zadowolona. Koleżanka już mniej, jej pasował bardziej Medel smile
        • gwen_s Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 11:19
          ja mogę podpowiedzieć, że miałam maclarena XT, byłam nim oczarowana i teraz pewnie kupiłabym dla noworodka już smile jeżeli rodziłabym wiosna-lato, zimą ciut gorzej, bo chyba mimo wszystko gondola lepiej chroni...
          Z masywnych krzesełek wyleczyłam sie po pierwszym dziecku, kupiłam to z ikei, również byłam w nim zakochana, małe, zgrabne, ba nawet można zabrać na wakacje bo się składa i nie zajmuje dużo miejsca wink młody również je uwielbiał. Jadł w nim do 2rż...
          Podgrzewacz miałam i też sobie chwaliłam, na noc włączałam wodę do mleka, mleko naszykowane w specjalnych porcjach, w pojemnikach więc szybko było mleko. Potem przerzuciłam się na termos (ciepła woda), bardziej ekonomiczne rozwiązanie.
          Sterylizator był zbędny jak już napisane wcześniej, zmywarka wystarczyła smile
        • podkocem Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 22.03.13, 22:42
          > >> Sterylizator i podgrzewacz do butelek aventu - kompletne nieporozumi
          > enie.
          > A napiszesz mi dlaczego? Do podgrzewacza mam jeszcze chwile, ale wszyscy chwala
          > np. laktatory aventu i jednak troche kosztujauncertain A co nie tak z podgrzewaczem?

          Bo to zwyczajnie strata czasu i zapychacz miejsca. Sterylizować i podgrzewać o wiele lepiej w mikrofali (podgrzane mleko/zupkę trzeba tylko dobrze wstrząsnąc by się dikładnie wymieszało i nie było "gorących punktów"). Sterylizować wystarczy pierwszy miesiąc - dwa, potem i tak dzieciak zacznie lizać podłogę. Wodę miałam zawsze przegotowaną w czajniku, kiedy potrzeboiwałam, włączałam na chwilkę czajnik by się podgrzała odrobinę (ok 5 sekund) i gotowe. Podgrzewanie w podgrzewaczu trwa nawet 10 min. I teraz sobie wyobrać - ryczące niemowlę o 3 nad ranem. Podgrzewacz (Aventu - innych nie znam) to nieporozumienie.

          Do listy dodam jeszcze brzybornik kosmetyczny. Tak naprawdę spośród 20 gadżetów przydaje się obcinacz do paznokci. Zamiast gruszki - frida, termometr lepiej kupić osobno i wybrać naprawde dobry, sprawdzony. Wszelkie pincetki, pilniczki i inne takie są zbędne zupełnie.
      • igge Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 14:13
        krzesełko chicco można mieć np w kuchni a krzesełko z ikei w dziennym pokoju (dla mnie było tak wygodniej i dzieciak nie zawsze musi jeść w jednym miejscu a przenosić krzesełka nie trzeba)
        • sunflower111 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 27.03.13, 21:28
          Dokładnie, wlasnie planuje dokupić krzesełko ikea jako drugie bo ciagle jezdze naszym klasycznym (takim jak chicco my akurat mamy bambi) z pokoju do kuchni i odwrotnie.

          Karmiłam piersią, ale sterylizator był codziennie w uzyciu, bo ścigałam pokarm, dawałam herbatki więc przydał mi się bardzo. Laktator z Aventu kupialam elektryczny i to było niepotrzebne, bo ręczny ściga szybciejsmile
          Podgrzewacz to chyba będę używać jeszcze ze dwa lata. Mam ten inteligentny z Aventu i jest świetny, zwłaszcza dla trosze starszego dzieciaczka. Wode gotuje raz dziennie, wkładam do lodówki i kiedy chce zrobić małemu cos do picia to podgrzewam w kilka minut do temperatury w jakiej ma być podane. Dla mnie super wygoda.

          Największym bublem dla dziecka była mata piankowa do kąpieli. Po jednym razie wylądowała na śmietniku. Ale są mamy które sobie chwalą, wiec jak z każdą rzeczą dla dziecka, jeśli samemu się nie przetestuje to się człowiek nie dowie czy mu potrzebne czy nie.
    • zuwka Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 20:35
      Skórzany płaszcz. Taka byłam dumna ze klasyczny, ze skóra z mody nie wychodzi, po 9 latach jest nadal fajny, ale ja zmieniłem styl pracy i ubierania. I ten płaszcz wloze pewnie na jakieś śluby wiosna, czy inne okazje. wisi teraz w szafie i powoduje we mńie wyrzuty sumienia. Sporo kasy kosztował
    • madame_edith Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 20:44
      Kindle 3G
      Kindla jako kindla kocham i używam, ale nie mogę pojąć jak mi się mogło wydawać, że na tym urządzeniu da się wygodnie korzystać z sieci. No to mam dostęp do netu wszędzie na świecie, prawie drugie tyle mnie ta opcja kosztowała, nie używam wcale.
    • jusytka TV 3D 19.03.13, 20:47
      Mam go od 2 lat, jak tylko się pokazały tego typu telewizory. Obejrzelismy 2 filmy w 3D i na tym koniec. Nie warto było za to płacić!
    • stuletnia_stokrotka Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 21:04
      parowar
      właściwie to nawet go nie kupiłam tylko zdobyłam za punkty w ankietach
      okazało się,że żarcie uparowane nam nie smakuje,nie mam gdzie tej krowy trzymać-w efekcie stoi i się kurzy.
      nie chce która? oddam za kawę big_grin
      • daisy Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 21:13
        Ja chcę!
        A czemu wam nie smakowało?
        • stuletnia_stokrotka Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 21:16
          nie wiem-widocznie nie umiem przyprawiać albo co :p
          pisz na priva jak chcesz smile
    • claudel6 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 22:41
      nie mam zadnego drogiego zakupu, którego żałuję. jak przeczytałam ten wątek, to stwierdziłam, że jestem w 100% świadomym konsumentem i zawsze kupuję dokładnie to, co chcę. przy zakupie AGD nie kieruję się nigdy liczbą funkcji. kieruję się wyglądem i funkcjonalnością (co może oznaczac jedną funkcję - tę, która jest mi potrzebna).
      przy dziecku zrobiłam tylko 1 niepotrzebny zakup, ale i tak był racjonalny - bo kupiłam tę rzecz taniej używaną na allegro, a był to fotelik do jedzenia - taki z bajerami, regulowany itd. okazało się, ze najlepszy jest ten prosty lekki z IKEI, a tej krowy z bajerami natychmiast się pozbylam.
    • yuka12 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 23:05
      1. Nawilzacz powietrza. Kupilismy go w fazie desperacji, kiedy Mlody kaszlal niemal non stop. Wlaczylismy ten nawilzacz pare razy, aby po czasie otrzymac info, ze nie dla syna ten sprzet. O tamtej pory blokuje polke w szafie.
      2. Makutra. Nie taka tania rzecz i nie lekka, a nie uzywam prawie wcale. Zle sie uciera, kiepsko sie ja myje, moze po prostu jest gorszej jakosci niz ta w rodzinnym domu?
      3. Odkurzacz z filtrem HEPA. Rowniez kupiony z mysla o synu. Swietnie odkurza, ale jest totalnie niepraktyczny. Pojemnik musi byc czesto oprozniany. Pyliste rzeczy (piasek, tynk) powoduja od razu przerwe w dzialaniu. Filter trzeba czyscic niemal po kazdym odkurzaniu, bo inaczej kiepsko ciagnie. Ja nie moge tego robic (alergia), maz nie bardzo chce i skutkiem tego od roku stoi w kacie.
      4. Maszynka do chleba. Wprawdzie to nie byl najdrozszy model, ale jednak troche kosztowal. Chleb wychodzil jeszcze smaczny, ale ciasto wyrabiala tragicznie. Uzywalam jednak, bo lubilam domowe pieczywo do czasu, az jakies ciasto 'wykipialo' podczas rosniecia. Wszystko umylam, wyczyscilam itp., ale maszyna zamiast piec zaczela kopcic. Powedrowala wiec na ta sama polke co nawilzacz smile.
      5. Prezenty swiateczne dla dzieci. Staramy sie trafiac w ich zyczenia, ale czasem nas ponosi. I tak wydajemy niestety za duzo pieniedzy na rzeczy, z ktorych mlodzi sie nie ciesza i nie korzystaja. Tak kupilismy kilka lat temu corci komplet dla lalki (wozek, lozeczko, hustawka i wiele innych dodatkow), ktorym prawie w ogole sie nie bawila i nie bawi nadal. Podobnie z tegorocznymi prezentami dla syna. Mini gitara i mikroskop dla dzieci baaardzo go rozczarowaly. Moze po prostu jeszcze do tego nie dorosl?
      • upartamama Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 12:24
        yuka12 napisała:

        > Tak kupilismy kilka lat temu corci kompl
        > et dla lalki (wozek, lozeczko, hustawka i wiele innych dodatkow), ktorym prawie
        > w ogole sie nie bawila i nie bawi nadal.

        Za to moja z takiego kompletu była by więcej niż zadowolona. Może oprócz wózeczka bo ma 2.
    • mruwa9 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 23:13
      kurtka z goretexem alpinusa. Mankiety sie przetarly po kilku miesiacach, kurtka wcale nie "oddycha", splywam pod nia sosem wlasnym. A taka , wydawalo by sie, dobra firma sad Pech chcial, ze po zakupieniu kurtki przez ponad 2 lata nie dotarlam do Polski, wiec nawet nie mialam jej jak reklamowac. A byla nie taka tania, kosztowala chyba 1300 zl ladnych kilka lat temu . Tego typu kurtka powinna po kilkunastu latach wygladac jak nowa.
      Nigdy wiecej alpinusa.
      A chcialam wspierac polska firme...
      • adellante12 alpinus buhahhahha 19.03.13, 23:45
        Alpinus od 10 lat juz nie istnieje... smile)))))))))))
        Zamkneli firme podzielili kase i sprzedali marke tandeciarzom z firmy ProMark która tylko brandowała wyroby made in china madei in bangladesz..
        W zeszłym roku ProMark zbankrutował...
        Kaziu jeden z załozycieli Alpinusa jest teraz właścicielem Hi Mountain smile))
    • adellante12 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 19.03.13, 23:36
      Tylko raz wtopiłem na drogim zakupie.. A przemyslany na wszystkie strony sprawdzany sto razy ..
      Nazywało się to scierwo CHRYSLER GRAND VOYAGER 2,8CRD....
      Psulo sie dziadostwo niczym polonez z polmozbytu... Nigdy nie wiedziałem czy wyjazd po fajki nie okaze się kilkugodzinna wyprawa... Z radoscia go sprzedaliśmy... Z wielką radością...
      • imasumak Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 00:31
        adellante12 napisał:

        Psulo sie dziadostwo niczym polonez z polmozbytu...


        A od kiedy to polonez był z Polmozbytu? FSO go produkowało, Polmozbyt zaś nigdy nie był i nie jest firmą produkcyjną smile.
        Poza tym wypraszam sobie - miałam kiedyś poloneza z dieslowskim silnikiem citroena, bardzo zacne autko to było tongue_out
        • 3-mamuska Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 01:22
          Frytownica TEFAL do smazenia bez tłuszczu. Na cały gar 20ml oleju wlewa sie.
          Frytki Nie smakowaly nikomu z rodziny , tylko mi.
          Ale za to mięso piecze świetne w kostkę kurczak czy inne mięso bez kości. Lub udka kurczaka z wycinam kość i wychodzi takie cos pomiędzy z piekarnika a grila.
          A i swietnie praży orzechy np. migdaly.
          No teraz juz tak często nie używamy.
          Ale nie jest warte swojej ceny.
          To chyba jedyny zakup którego żałuje. A to dlatego ze zanim cos kupię czytam sprawdzam szukam opini. Przez ten czas zapał/ochota na dana rzecz mi mija i stwierdzam ze tak naprawdę to nie potrzebuje. A to był jedyny zakup na szybko...
          Krzesełko do karmienia miałam full wypas, regulacja wysokosci siedzenia,sciaganiu stolik plecy regulowane, i uzywalam go od 4 miesiąca życia do 4 lat syna. pasował i ławy i do stołu w jadalni i mogła swobodnie usiąść na sofie i karmić młodego bardzo sie przydał.
          Miał tez kosz na zabawki tez uzywAny na gryzaki itp.
          Pózniej sciagnelam stolik i przystawialismy go do stołu jak młody jadł juz sam.
          -----------------------
          Myśl o tym co mówisz...
          Nie mów tego co myślisz...
        • adellante12 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 09:33
          A gdzie sie kupowało Poloneza oprócz Pewexu???/ He??? wink
          • imasumak Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 14:07
            No kupowało się w polmozbycie wink
            • adellante12 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 15:23
              To co miałem napisać Polonez z miesnego?
              Przeproś!
              wink
              • imasumak Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 15:25
                pseplasam
                • adellante12 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 19:11
                  Grzeczna dziewczynkasmile
    • anmoko dlaczego nie uzywacie okapu? 20.03.13, 04:15
      Ja jestem z tych, ktorzy sto razy sie zastanowia, zanim cos kupia wiec raczej nie zaluje zakupowsmile Oczywiscie, zdarza mi sie tylko raz zalozyc ciuch, ale raczej kupuje na przecenach i nie ma zalu, jak wisi potem bezuzyteczny w garderobie. Maz za to jest fanem kupowania drogich gadzetow z bajerami. Np. telewizor LCD: zamowil z funkcja 3D, ale okularow nigdy nie dokupil...I tak juz 2 lata mijaja....smile
      Zaintrygowalo mnie to, co niektore z Was pisza: dlaczego nie uzywacie okapu? Ja mam kuchnie z oknem, ale nie wyobrazam sobie gotowac bez wlaczonego pochlaniacza! Nie leci Wam para, zapachy wszedzie wokol?
      • melancho_lia Re: dlaczego nie uzywacie okapu? 20.03.13, 12:40
        Kuchnia w formie aneksu okap włączany tylko w przypadku przypelania mleka. Nie gotuję szczególnie smrodliwych potraw, a okap hałasuje i uniemozliwia słuchanie radia podczas gotowania (słuchawek nie cierpię).
        • ennis28 Re: dlaczego nie uzywacie okapu? 22.03.13, 15:00
          Planuję kupić niebawem jakiś okap. Prawdę mówiąc myślałam, że w nowszych modelach nie ma aż takiego problemu z głośnością. Jak to zatem jest? Czy w przypadku tańszych modeli da się coś takiego znaleźć? Tańszych, czyli takich do 1000 zł.
    • kerri31 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 09:15
      Mieszkania
      • igge Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 13:29
        domu i samochodu, dom - bo wieloletni wysoki kredyt, auto - bo duży i pali dużo
        to finanse i stresy z tym związane smile, trza było kupić coś maksymalnie małospalającego czyli małego
        a z drugiej strony nie żałuję bo rano mam pierwszo-wiosenny śpiew ptaków i frajdę z tym związaną, a dzieci mają świeże powietrze bez spalin i hałasu
        auto też, żałuję i nie żałuję, po 2 latach nadal mi się bardzo podoba choć nie jest czarny metalic jak chciałam(mąż asertywnie powiedział NIE na perspektywę zwiększenia kredytu na auto o kolejne 2 tysiące i mamy kolor bezpłatny smile
        • igge Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 13:43
          żałuję też z mniejszych rzeczy zakupu tenisówek conversów w absurdalnie drogiej cenie nie odpowiadającej różnicy w jakości i wyglądzie w stosunku do innych tenisówek dla dziecka
          Dziecko znudziło się, wyrosło błyskawicznie, przede wszystkim samo z siebie nie chciało tych conversów tylko ja zauważyłam na nie modę w szkole i dokonałam zakupu przez internet nie bacząc, że mąż od znajomej ze Stanow może kupić o połowę taniej (i kupił, miałam nadmiarową jedną parę i teraz wyrzuciłam obie). Nie wzięłam też pod uwagę naszych ograniczonych możliwości finansowych i tego, że lepiej było może wydać tę kasę np na jedzenie chociaż albo na coś sensowniejszego i bardziej potrzebnego. Zawsze jak człowiek wyłącza myślenie racjonalne i daje się ponieść pragnieniom i emocjom to robi rzeczy bez sensu i głupie i szkodliwe, krzywdzące czasem wręcz dla bliźnich. (chyba, że ma czasami dobrze wytrenowaną intuicję, egoizm, szczęście i spada na cztery łapy a innym nie szkodzi za bardzo, tylko ile to jest za bardzo?)
          • igge Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 13:59
            a z rzeczy, które bym żałowała po czasie ale jednak nie kupiłam na szczęście (musiałabym na głowę upaść, żeby to zrobić przy moim aktualnym stanie dochodów) i kierując się racjonalnością czyli rozumem - nie kupiłam i nie żałuję drogich ulubionych perfum Mania Armaniego, które nie wiadomo czemu w perfumerii kosztowaly chyba prawie 400 zł.
            Nie mam teraz wcale perfum, tylko od dawna dobrą i tańszą wielokrotnie mgiełkę do ciała, którą się psikam. Kupiłam sobie za to w Rocher za kilkanaście zł malutką butelkę kokosowego zapachu i cieszę się tym na maksa, że mogłam i że mam ją w torebce. Lubię trochę jedzeniowe zapachy.Nie wiem czy kiedykolwiek z powrotem będzie mnie stać na Manię. W sumie zawsze coś można kupić sensowniejszego np dla dziecka. Bliska byłam włączenia w sobie racjonalizacji, że "jestem tego warta, haruję, mam dostatecznie ciężkie życie i muszę wręcz je sobie uprzyjemniać dla zdrowia i równowagi psychicznej, że takie perfumy kupuje się stosunkowo rzadko bo butelka na długo starcza, że odmówiłam sobie i tego i tamtego w ostatnim czasie, że pod choinką miałam tylko symboliczny prezent etc" i teraz żałowałabym, że nie mam na soczewki dla syna.
    • upartamama Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 14:04
      Mało jest rzeczy których zakupu żałuję. Wybieram rzeczy racjonalnie stając się nie wyrzucać mnóstwa pieniędzy.
      Jedynymi takimi niewypałami były maszynka do gotowania jajek i toster. Jak tego drugiego używam od czasu do czas tak maszynka do jajek nawet nie wiem gdzie jest. Ale nie pasuję do wątku bo to nie były drogie zakupy.
      • igge Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 14:30
        "drogie" - to rzecz bardzo względna i relatywna i subiektywna smile) W tej kategorii może się znaleźć absolutnie wszystko. W zależności od bieżącego poziomu dochodów.
        ja tostera używam też od czasu do czasu tylko i nie żałuję wcale, np jak akurat kupuję dużą ilość chleba tostowego wtedy syn i mąż sami z siebie dużo tostują, za to sam mąż nawet jak okresami nie kupuję wcale tostowego chleba to tostuje jak wściekły stare bułki zamiast dać je psu czy królikowi
        A lubię mieć tę możliwość tosta z dżemem do kawy rano (od czasu do czasu), dzieciaki lubią
    • koronka2012 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 17:27
      Kino domowe. Do dziś nie wiem co mi do głowy strzeliło.
      Po zakupie używane raptem parę dni na fali nowości, po przeprowadzce nawet nie podłączyłam wszystkich głośników. Nieporozumienie totalne, a wydałam na nie sporą kasę.
      • mysz1978 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 20.03.13, 18:43
        mieszkanie big_grin
        oczywiscie kupione na kredyt w najidiotyczniejszym momencie uncertain
        Malzentwo sie rozpadlo, mieszkanie za duze i sprzedac go nie mozna bo trzeba bedzie "dolozyc do interesu" uncertain
    • adellante12 A moze zorganizujecie 20.03.13, 21:25
      Forumowy pchli targ?
      Sprzedam oddam zamienie?smile)))
      • paartycja Re: A moze zorganizujecie 20.03.13, 21:33
        adellante12 napisał:

        > Forumowy pchli targ?
        > Sprzedam oddam zamienie?smile)))
        >
        też mi to przyszło do głowy po lekturze tego wątku big_grin
        ja już zaoferowałam swój parowarsmile
        • saszanasza Re: A moze zorganizujecie 20.03.13, 22:17
          buty dla dzieci...kupowane na zaś na wyprzedaży, niestety nie wstrzeliłam się w rozmiar,
          szklana tablica suchościeralna do kuchni....po przymierzeniu okazało się że jednak się nie podoba...mialam oddać ją mamie, jednak m. się stłukła w drodze do piwnicy następnego dnia po zakupie.
          ubrania dla dzieci, statyw do aparatu, kiecka na wesele która już mi się nie podoba i wiele innych....kupuję impulsywnie, na szczęście jest allegrowink
        • kosheen4 Re: A moze zorganizujecie 21.03.13, 14:11
          > też mi to przyszło do głowy po lekturze tego wątku big_grin
          > ja już zaoferowałam swój parowarsmile

          a za ile byłabyś gotowa go puścić? i jaki model? big_grin
          • stuletnia_stokrotka Re: A moze zorganizujecie 21.03.13, 14:15
            kosheen4 napisała:


            > a za ile byłabyś gotowa go puścić? i jaki model? big_grin
            >
            już pisałam-za kawę big_grin i koszty wysyłki
            parowar z adlera,3-piętrowy,użyty kilkanaście razy,działa bez zarzutu.
            ja chcesz więcej szczegółów to pisz na priva
    • iwoniaw Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 21.03.13, 13:38
      Pralka o połowę tańsza z 1/3 funkcji obecnej zdecydowanie spełniałaby swą rolę w stopniu identycznym. Nie to, żebym nie mogła odżałować i każdego dnia się katowała myślą, co ja bym za te pieniądze..., ale gdy kiedyś się zużyje, to kolejna będzie najprostszym najtańszym modelem, który ma prać w wybranych temperaturach i odwirowywać i to tyle.
    • lauren6 Re: ...a jakiego drogiego zakupu żałujecie po cza 21.03.13, 14:46
      Konsola Wii Fit, dzięki której miałam ćwiczyć i się odchudzać. Taaak, jasne. Graliśmy w Wii Sport kilka razy na imprezach, poza tym stoi i się kurzy. Dziecko też woli pograć na komputerze, bo większy wybór gier.
      Wielki robot kuchenny - nie chce mi się go rozkładać i w efekcie używam zwykłego blendera.
      Plus to o czym pisałyście, czyli dziesiątki zabawek niemowlęcych, które swoje kosztowały, a dziecko i tak wolało pobawić się takimi za 15 zł z hipermarketu. Np. szczeniaczek uczniaczek, ale w tej kategorii jest dużo innych zabawek firmy FP.
      Drogi, wypasiony aparat fotograficzny: i tak nie umiem nim robić zdjęć, więc wystarczyłaby mi prosty do 500 zł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja