pelissa81
19.03.13, 16:33
Heh, przypominając sobie fajne, tanie rzeczy od razu uświadomiłam sobie, ze za wiele rzeczy przepłaciliśmy. W tym sensie, że wybierałam lub wybieraliśmy je długo, oglądaliśmy każdy parametr a potem się okazało w praktyce, że korzystamy z 1-2 podstawowych funkcji bo nam się nie chce. Ba, nawet lepsze byłyby te tansze i prostsze!
np.
Odkurzacz: wielki model LG z funkcją piorącącą dywany super duper...ale jest w praktyce wielką landarą a dywanów już nie mam

Wystarczyłby mi zwykły, mały zwrtony z teleskopem. Jestem na niego wściekła.
Pralka - bardzo ją lubię, ale kosztowała k. 2500 - nie jest to jakiś hi-end, ale ma 7kg, fukncję suszenia, odświeżania i z tysiac programow. Uzywam 2....czasem cos wyszusze (raz na kilka miesiecy). No i maz czasem wrzuca garniaka do odswiezenia. Mysle, ze taka za pol ceny by spokojnie dala rade
nawilzacz powietrza - mysle, ze gdybym kupila taki za max 100 zl nie odczulabym roznicy. Ale moj ma kolorowe diodki, czasowy wylacznik i ...nie wiem po co
Lodowka z kostkarka...uzywalismy RAZ. A tak bardzo chcielismy i wybieralismy ja pod tym katem