Akcja rodzić po ludzku...

20.03.13, 18:52
... a zwłaszcza walka o prawo do intymności podczas porodu. Rozumiem, że ematkowy obóz naturystów uważa ją za akcję zakompleksionych kobiet z wypranymi przez katolicyzm i photoshop mózgami?
    • m_incubo Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 18:54
      A w domu wszyscy zdrowi?
    • murwa.kac Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 19:02
      a mozesz powiedziec czym sie ten brak intymnosci objawia?
    • sumire Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 19:05
      naprawdę nie odróżniasz jednej sytuacji od drugiej?
      • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 19:09
        No wyjaśnij mi proszę czym się różni moja potrzeba intymności w przebieralni od potrzeby intymności na sali porodowej? Usłyszałam argument, że z basenu, sauny i przebieralni mogę nie korzystać. Czy powiesz to samo walczącym o prawo do intymności w szpitalu? Mogą przecież nie chorowac albo nie rodzić?
        • sumire Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 19:20
          po pierwsze, do sauny czy na basen człowiek idzie, bo chce. po drugie, nikt go nie zmusza do dostosowywania się do panujących tam obyczajów. nikt go nie odziera z godności, nie zagląda mu między nogi ani nie wkłada mu tam bezceremonialnie łap, nie sprowadza innych, żeby sobie popatrzyli na jego wysiłek i nie wrzeszczy, żeby wysilał się szybciej. zestawienie tych dwóch sytuacji w Twoim poście jest - bardzo przepraszam - absurdalne.
          • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:31
            > po pierwsze, do sauny czy na basen człowiek idzie, bo chce.

            A rodzić idzie bo musi? Nie ma nakazu zachodzenia w ciążę i rodzenia. Jak sie komuś nie podoba moze nie rodzić. Mniej więcej taki jest argument osób którym się nie podoba nagość w basenowej szatni.
            • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:33
              Mniej więcej taki jest argument osób którym si
              > ę nie podoba nagość w basenowej szatni.

              Miało być którym się podoba. A jak się komuś nie podoba, może nie chodzić. To znaczy że jeśli ktoś ma problem z brakiem intymności podczas porodu, może nie rodzić?
              • sumire Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:39
                proponuję wyłączyć kompa, położyć się spać, włączyć kompa znowu jutro rano i przeczytać raz jeszcze to, co piszesz. bo Twoje argumenty ocierają się o groteskę i co gorsza, mało śmieszną.
              • princess_yo_yo Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 22:14
                z innych szpitalnych uslug tez moze nie korzystac? tak samo porod jak inne zabiegi i zwyczaje szpitalne/ medyczne nie powinny stawiac pacjenta w sytuacji pt. twoje prawo do intymnosci mamy gleboko w dupie bo tak nam wygodnie i tak sie przyzwyczailismy.

                porownywanie szpitala albo innych przybytkow medycznych z basenem, sauna itd to jest absurd nad absurdy.
                tak, nie mam problemu zeby w saunie usiasc nago na reczniku, albo isc pod prysznic i przebrac sie na silowni ale w szpitalu oczekuje papierowych majtek, odpowiedniej koszuli w przypadku badan albo zabiegow, wlasnego pokoju albo zaslon miedzy lozkami, i tak dalej.
                • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 22:43
                  ale dlaczego na basenie problemu nie ma, a w szpitalu już tak? Nie bardzo widzę różnicę. I tu goło i tam goło. W niektórych szkołach/uczelniach basen obowiązkowy tak jak wuef, jeśli ktoś nie lubi zbiorowej nagosci, to co ma zrobić? Szpitalna walka o intymność spotyka się ze zrozumieneim, a w basenowej szatani trzeba zacisnąć zęby i przetrzymać? Bo???....

                  Umotywuj to jakoś, bo jak na razie widze absurd, ale w Twoim pojmowaniu intymności. Mnie potrzeba intymności się magicznie nie zmienia pod wpływem zmiany miejsca. Czy w szpitalu czy w basenowej szatni pozostaje taka sama.
                  • princess_yo_yo Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 23:01
                    na basenie czy w silowni jest sie z wlasnego wyboru i z ludzmi ktorzy sa w dokladnie takiej samej pozycji i w tej samej sytuacji. basen obowiazkowy na uczelniach i w szkolach, jestem pewna ze mozna uprawiac inny sport jesli sie bardzo chce.

                    procedury medyczne nie sa wynikiem wyboru chyba ze mowimy o wyborze pt odmowa leczenia (tez mozna). pacjent jest obiektem procedur medycznych i pozycja pacjenta versus personel medyczny jest sama w sobie traumatyczna tak samo jak bycie chorym i dokladanie do tego wymuszona nagosc w towarzystwie osob odzianych w pelni i z natury bedacych w 'pozycji sily' w niczym nie pomaga.
                    biore pod uwage ze sobie tutaj stroisz zarty i naprawde nie wymagasz tak detalicznych triuzmow ale sa pewne granice udawaniakompletnej nieswiadomosci spolecznej.
                    • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 23:08
                      > na basenie czy w silowni jest sie z wlasnego wyboru

                      Już pisałam, nie ma obowiązku rodzenia, a w-f w szkole i na studiach jest obowiązkowy, basen czesto też, więc Twój argumet odpada.

                      z ludzmi ktorzy sa w dokl
                      > adnie takiej samej pozycji i w tej samej sytuacji.

                      Inni pacjenci też są w tej samej sytuacji i też chcac nie chcąc podziwia się ich walory cielesne.

                      Na basenie czy w saunie jest za to ubrana obsługa.

                      Dalej nie wyjaśniłaś dlaczego w szpitalu pacjent powinien miec prawo do intymności, a na basenie musi schować swój wstyd i poczucie estetyki do kieszeni i nie ma prawa domagać się intymności. I nie stroję sobie wcale żartów.
                      • princess_yo_yo Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 23:26
                        prowadzenie dyskusji na zasadzie ignorowania wypowiedzi poprzednika I opierania sie na wybiorczych cytatach wyrwanych z kontekstu do niczego nie prowadzi.
                        dostalas wyczerpujace I poparte argumentami wytlumaczenie, jesli ci sie nie podoba, trudno. rzeczywistosc sie od tego nie zmieni, chociaz rozumiem ze twoja 'racja' tego wlasnie wymaga, a 'racja bycia ofiara nagiej propagandy' tym bardziej.
                        • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 23:45
                          problem w tym, że w ogóle nie odpowiedziałaś na pytania. Jedyne z czym mogę się zgodzić to pozycja "władzy" ubranego personelu szpitala, poza tym nie widzę żadnej różnicy i dalej nie uzyskałam sensopwnej odpowidzi na pytanie dlaczego w szpitalu mam prawo się wstydzić, a na basenie już nie?
                          • najma78 Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 08:50
                            Princess yo_yo basen, fitness club itp oczywiscie sa moejscami gdzie sie jest z wyboru, jednak nikt nikogo w tych miejscach nie zmusza do nagosci, bo sa to miejsca wyposazone w kabiny prysznicowe i kabiny w ktorych mozna sie swobodnie przebrac. W Polsce niestety ale nawet nowe baseny nie maja kabin albo jest ich kilka i nie wystarcza dla wszystkich uncertain stad tez zmuszanie do nagosci i zmuszanie uznania przez wszystkich ze to normalne. Oczywoscie to wybor i chodzic nie trzeba ale nie w tym rzecz, a w tym iz warto zadbac o potrzeby wszystkich wlasnie poprzez zainstalowanie kabin. W szpitalach, przychodniach w Polsce tez prawa pacjenta do intymnosci, prywatnosci nie sa spelniane wrecz sa ignorowane, stad pewnie akcje jak rodzic po ludzku. Wyglada na to, ze czy to podczas zabiegow medycznych czy podczas czynnosci rekreacyjnych potrzeba intymnosci jest ogolnie pomijana jako fanaberia na zasadzie jak ci sie nie podoba to nie korzystaj (baseny) albo "co taki/a wstydliwa" (szpitale). Mi sie to nie podoba, nie mieszkam w pl i widze roznice, ogromne roznice na plus pod tym wzgledem.
                            • princess_yo_yo Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 10:54
                              w uk kabiny prysznicowe czy przebieralnie to tez nie jest standard, w studiach bikram yogi nie egzystuja i jakos wszyscy zyja.
                              w silowniach kabiny prysznicowe to akurat standard, mozliwe ze jakies zamykane przebieralnie tez sa, nigdy sie nie interesowalam.
                              do wszystkich tych przybytkow mozna przyjsc ubranym w odpowiedni stroj, zostawic plaszcz w przebieralni, po czym ten plaszcz zarzucic na siebie, wskoczyc do samochodu i wrocic do domu bez pokazywania innym ludziom swojej nagosci jesli to dla kogos wazne. basen jest troche bardziej problematyczny zwlaszcza w zimie, ale czego sie nie robi dla wlasnego komfortu psychicznego, dobry recznik, luzny dres na mokry stroj i do samochodu. gdyby mi zalezalo na czasie pewnie tak bym robila, tak tez wychodze z yogi czasem chociaz zdecydowanie wole wziac prysznic w studiu.
                              nie zauwazylam tez zeby ubrany personel silowni wizytowal szatnie zeby ogladac przebierajacych sie albo ich dotykac i wykonywac na nich rozne zabiegi jak to ma miejsce w szpitalach, jesli juz wracamy do absurdalnego porownania watkodajki ale moze ona chodzi w jakies inne miejsca.
                              tak samo jak nie bylam nigdy w szpitalu gdzie to pacjenci sie soba sami zajmowali, tudziez zabiegi byly wkonywane masowo wracajac to 'bycia w tej samej sytuacji'.

                              brak zrozumienia dla kontekstu sytuacji to jest dosc powazny problem w wieku ponadprzedszkolnym, wiec tym bym sie w przypadku watkodajki zajela. nikt jej nie zmusza do rozbierania sie do rosolu kiedy tego nie chce, tak samo jak ona nie moze nikogo zmuszac zeby nie zmienial ubran na jej oczach w miejscach do tego przeznaczonych.
                              jak najbardziej moze chronic swoja intymnosc i nie ma w tym nic zlego ale braki w percepcji pt szpital i przebieralnia na basenie niczym sie nie roznia to jest dosc konkrenta niepelnosprawnosc.
    • wespuczi Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 19:06
      lekko schizofreniczna ta analogia
    • niunia19851 Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 19:18
      Tu wprawdzie nie o porodzie ale najczęściej jest tak albo jeszcze gorzej ;/ naszych praw jako pacjentów praktycznie nie przestrzega się.
      www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-serce-na-lekarstwo,nId,944143,nPack,1
      • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:41
        Dostaję plastikową opaskę z kodem i nazwiskiem i mogę przebrać się w piżamę. O ile nie przeszkadza mi, że będę świecić gołą pupą przed innymi pacjentkami. - "Przebieralnia jest zbiorowa? To niezbyt komfortowe - zauważam nieśmiało. - Jak się pani nie podoba, może pani wyjść"

        Czytaj więcej na www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-serce-na-lekarstwo,nId,944143,nPack,1?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

        No właśnie o to chodzi. Jak się nie podoba, mozesz nie chodzić na basen. Takie argumenty padały w dyskusji o szatniach basenowych
    • nabakier Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 19:31
      Szalejesz.
      • totorotot Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 21:55
        N abakier napisała:
        > Szalejesz.


        Jej prawo, no weź smile
        Podkocem, a gdzie będziesz rodzić, w gb czy w pl?
        Poza tym we wrześniu jeszcze nie ma studentów, więc nikt dodatkowy nie będzie Ci zaklocal porodu. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz smile
        • nabakier Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 22:51
          No fakt smile
    • kosmopolis Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:03
      Jest różnica. Na basenie czy przebieralni możesz być ubrana, a wszyscy inni goli. Oni twoje ubranie lub nieubranie inni mają gdzieś, jeśli tylko przestrzegasz higieny i na saunę nie wchodzisz w klapkach i kostiumie, a owinięta w ręcznik. To tobie pewnie przeszkadza nagość innych. Inni mają prawo do nagości w miejscach do tego przeznaczonych. Jak ci przeszkadza, to możesz zamknąć oczy.

      Na sali porodowej rozebrana jest jedna osoba, a wszyscy inni są ubrani. W jej przypadku zamknięcie oczu da tylko tyle, że szybko ją kopną, żeby sprawdzić, czy nie zemdlała.
    • ichi51e2 Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:08
      Hm, domyslam sie ze nie rodzilas. Intymnosc podczas porodu? Dobry zart.
      • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:30
        Eghm, we wrześniu rodze drugi raz. Intymnośc podczas porodu i po porodzie - rzecz jak najbardziej możliwa i oczywista w niektórych krajach.
    • liliankaa77 Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 20:12
      z każdym kolejnym postem się pograżasz
    • edelstein Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 21:59

      OJP😃
    • kerri31 Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 22:26
      podkocem napisała:

      > ... a zwłaszcza walka o prawo do intymności podczas porodu. Rozumiem, że ematko
      > wy obóz naturystów uważa ją za akcję zakompleksionych kobiet z wypranymi przez
      > katolicyzm i photoshop mózgami?



      Ty się chwalisz czy żalisz bo nie jarzę ??? !!!
    • kino.mockba Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 22:28
      podkocem napisała:

      > ... a zwłaszcza walka o prawo do intymności podczas porodu. Rozumiem, że ematko
      > wy obóz naturystów uważa ją za akcję zakompleksionych kobiet z wypranymi przez
      > katolicyzm i photoshop mózgami?

      A zastanawiasz się czy czasem któraś z tych rozebranych w szatni kobiet nie jest lesbijką? Bo pamiętając twój słynny wątek o koleżance z pracy ten lęk jest całkiem prawdopodobny.
    • xika_da_selva Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 23:22
      najwyrazniej czasem zmiany nicka sa niefortunne na tyle, ze nawet obnizaja wartosc postow, szkodawink.
      ad rem;
      porownanie zupelnie od czapy, lepiej juz powiedz, ze kobiety ktore lubia seks nie powinny miec nic przeciwko gwaltom, wyjdzie na to samo
    • pod.sufitka Re: Akcja rodzić po ludzku... 20.03.13, 23:23
      ale o co chodzi?
    • franczii Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 06:04
      Ale co chcesz? Przeciez mnostwo dziewczyn w dalszym ciagu uwaza, ze w szpitalu, w okresie okoloporodowym pojecie intymnoci nie istnieje. Na forum gazety trafilam przez cip kiedy bylam w ciazy i pamietam mnostwo dyskusji w ktorych potrzebe intymnosci na porodowce jak i w czasie pobytu po porodzie wysmiewano jak najgorsza fanaberie.
      • podkocem Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 07:35
        a teraz już nikt raczej nie wyśmiewa i coraz więcej osób się zgadza, że ta intymność jest potrzebna. No to dla od miany wyśmiwana jest potrzeba intymności w szatni basenowej. W koncu z czegoś trzeba się śmiać, prawda?
        • niuniek3 Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 08:14
          podkocem napisała:

          > No to dla od miany wyśmiwana jest potrzeba intymności w s
          > zatni basenowej. W koncu z czegoś trzeba się śmiać, prawda?

          NO ale przeciez na basenie czy w saunie możesz się schować. Są przebieralnie, mozesz się owinąć ręcznikiem. Nikt Cię nie poniża - w szpitalach owszem - wykorzystują swoją przewagę i nie dbają o dobre samopoczucie. O Boże co za bezsensowne argumenty...
        • franczii Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 08:58
          Nawet w tym watku dla paru osob intymnosc w szpitalu to abstrakcja.
        • franczii Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 09:05
          Naturalnie zgadzam sie ze w szatnie powinny byc tak urzadzone zeby mozliwe bylo umycie sie i przebranie bez koniecznosci obnazania sie przy innych.
    • kerri31 Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 08:32
      Zawsze podczas porodu jak coś nie pasuje z tą intymnością można założyć gacie, wstać z fotela i wyjść rodzić w potoku górskim na łonie natury, tam zawsze będzie intymność. Tylko Ty i szum wody, no i jakaś ryba.
      NIe kumam w ogóle o co chodzi z tą intymnością, intymność to można zachowywać w piekarni kupując bułki lub w galerii na zakupach ale w szpitalu z rozwalonymi na za piętnaście trzecia nogami ?? boshhee. Rodzisz i wychodzisz.
      • franczii Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 08:58
        Ale chyba jest roznica kiedy rodzi sie w obecnosci jednej lub gora 2 osob z personelu a kiedy ciagle ktos, nawet nie wiesz kto zacz zaglada czy trzeba czy nie trzeba kiedy z tymi rozwalonymi nogami jestes. Jest roznica miedzy obchodem, na ktory przychodzi 2 osoby, siadaja kolo twojego lozka na krzeselkach i rozmawiaja dyskretnie tak ze tresci rozmowy nie docieraja do uszu wspollokatorek a takim ze chodzi caly personel oddzialowy i komisyjnie sprawdza zawartosc podpaski i omawia na glos twoj stan, zaleca zabiegi czasem krepujace. Ja niekoniecznie chce slyszec, ze mojej wspollokatorce zaordynowano czopki na przeczyszczenie.
      • panterarei Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 09:11
        no widzisz..jednak wątkotwórczyni ma trochę racji, że nie rozumiecie o co chodzi z intymnością. Można rodzić na sali do porodów rodzinnych, z jedna położna plus lekarzem, można na ciągu porodowym, gdzie są parawany, albo nie ma, 5 ogłupiałych tatusiów, pięć położnic, lekarz, położna, salowa i chmara studentów.. teraz widzisz różnice czy dalej nie?
    • gryzelda71 Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 09:32
      Trochę racji masz.
      Bo w szpitalu powinnam mieć zapewnioną intymność,a nie cewnikowanie na sali pełnej pacjentów i przy otwartych drzwiach i z tym większość się zgadza.
      A jak chcę mieć zasłonkę pod prysznicem na basenie to słyszę,że mam chore podejście do nagości i higieny.
    • izak31 Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 09:54
      Niestety takie tematy tylko utwierdzają mnie w przekonaniu,że bez dania w łapę na cc moje dziecko na swiat nie przyjdzie. Mimo wszystko dobrze,że takie dyskusje są podejmowane. Mam taki charakter,że jakby połozna zaczęła mi na sali obmacywac piersi to chyba bym ją strzeliła w pysk.
      • dorotek83 Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 10:12
        Albo byłabyś już na takim etapie, że nie miałabyś siły tego zrobić.
        Biorąc pod uwagę swoje 2 pobyty w związku z ciążą w szpitalu, niewiele się zmieniło w kwestii traktowania kobiet. Dlatego takie akcje są wciąż potrzebne.
        Kobieta jest informowana jak ją będą leczyć i jeszcze oczekują uznania. A jesli ma inne zdanie i chce uzyskać więcej informacji, to traktowana jest jako histeryczka.
        Położna rzuciła mi tekst, że mi nie zależy na dziecku, bo robiłam coś co ona uznawała za szkodliwe.
        Niestety, pacjent w szpitalu często nie ma wyboru i musi się godzić na pewne zachowania.
    • mondovi Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 11:26
      Intymność w czasie porodu? Mnie rodzącą widział lekarz, dwie położne, potem jeszcze lekarz, który mnie szył. Studenci by mi nie przeszkadzali w zasadzie, muszą przeciez zobaczyć, nauczyć się, poród to była czysta fizjologia, nigdy tak bardzo nie czułam się po prostu organizmem, a nie uduchowioną nimfą, jak zazwyczaj wink Generalnie rozciągnęłabym intymność w czasie porodu - do w ogóle intymności w szpitalu. Moja szwagierka - miała 26 lat - po operacji tarczycy była przebierana w piżamę przez studentów - ledwo żyła - jak to po narkozie, ale mówiła, że myślała, że spłonie ze wstydu. Byłam akurat u niej w szpitalu, gdy pielęgniarka przyszła jej wyjąć dren z szyi - bez pytania - czy ja chcę to widzieć, czy nie, czy ona zgadza się na moją obecność - rozebrała jej górę od piżamy (zapytałam szwagierki, czy mam wyjść - chciała, żebym została) i wyjęła sączek. Po wszystkim szwagierka powiedziała mi na ucho - wiesz, zsikałam się z bólu, ale proszę, ty mnie przebierz, bo znowu przyślą jakiegoś młodego chłopaka.
      • franczii Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 13:42
        Co z tego ze to tylko fizjologia (zreszta wedlug mnie to nie do konca prawda, porod to nie jest czysto medyczne wydarzenie) ? Ale nawet jesli ktos uwaza, ze to czysta fizjologia czy to oznacza, ze czlowiek nie czuje w tym momencie potrzeby intymnosci? I ze trzeba go traktowac jak organ, ktory zadnych uczuc nie ma? Ja bym nie chciala zeby przy porodzie widzili we mnie tylko macice, ktora ma wydac dziecko. I na szczescie tak sie nie musialam czuc.
        Co do studentow to i porod ze studentem moze byc intymny. Wystarczy ze nie bedzie ich cala grupa tylko jedna osoba. I niech nie wparuje na sam final tylko bedzie od poczatku, zeby sie nawiazalo jakies minimum zaufania. Na takich warunkach mimo ze mam silna potrzebe prywatnosci przeciw praktykantce poloznej bym nie miala nic przeciwko, nawet pozwolilabym, zeby porod przyjela.
        • mondovi Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 13:53

          > Ja bym nie chciala zeby przy porodzie widzili we mnie tylko macice, ktora ma wy
          > dac dziecko. I na szczescie tak sie nie musialam czuc.
          Naprawdę tak zrozumiałaś moją wypowiedź, czy po prostu się zaperzyłaś?
    • aagnes Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 11:36
      Przepraszam czy ja dobrze rozumiem: porownujemy tutaj golasa na basenie i golizne kobity pod czas porodu???
      czy moge dolaczyc do tego swiecenie tylkiem na plazy podczas przebierania sie z mokrych gaci w suche, czy to podpada?

    • katriel Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 15:03
      Dla mnie intymność podczas porodu to raczej kwestia tego, żeby mnie nieproszeni obcy
      ludzie nie widzieli jęczącej z bólu, krwawiącej, wypróżniającej się mimowolnie, a na koniec
      płaczącej z radości - niż kwestia tego żeby nie widzieli mnie gołej. Nie wstydzę się odsłonić
      ciała (w basenowej szatni odsłaniam bez oporów).
    • morgen_stern Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 16:14
      Za to fantazyjne porównanie zdecydowanie wychodzisz na czoło pochodu najbardziej absurdalnych wątków ematki big_grin
      • ledzeppelin3 Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 17:33
        Ja bym podciągnęła pod ten wątek postulat o pawo do intymności podczas robienia kupy przy zamkniętych drzwiach a nie przy otwartych żeby partner wąchał i słyszał.
        • trendsetterka Re: Akcja rodzić po ludzku... 21.03.13, 21:34
          Akcja rodzić po ludzku trwa juz x lat, o prawie do poszanowania intymności trąbi od początku i na pewno zrobiła w tej kwestii wiele, jesli chodzi o sam poród. Nie rozumiem jednak dlaczego tak trudno uszanować, a właściwie wyegzekwować to prawo na salach poporodowych. Rozumiem, że trudno jest np. każdą pacjentkę prosić do zabiegowego, ale CZEMU nie ma na salach zasłonek wokół/między łóżkami???? Czy to tylko wynalazek amerykanskich/brytyjskich filmów? Taka prosta rzecz - czemu nie jest stosowana na salach? I juz lewatywa czy cewnikowanie, karmienie, oględziny blizn itp. nie jest krępujące. Nie rozumiem, czemu akcja Rodzić po ludzku jeszcze tego w miarę prostego rozwiazania nie wymogła na szpitalach.
          Kwestia natomiast podejścia personelu i egzekwowania swoich praw podczas gdy nasze/naszego dziecka zdrowie i życie leży w rekach lekarzy, cóż - jest to związek odwrotny do nazwy "służba zdrowia" Układ pacjent-lekarz ma niestety charakter podległości temu drugiemu. Większość pacjentów nie potrafi asertywnie upominać się o swoje prawa, tym bardziej będąc w kiepskim fizycznym stanie. dlatego ważne sa odgórne regulacje na ten temat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja