Ojcowie traktowani są gorzej?

20.03.13, 19:12
Rozwalił mnie tekst z tego artykułu www.edziecko.pl/rodzice/1,79354,13587752,_Rownouprawnienie_to_fikcja__ojcowie_sa_traktowani.html
Szarmancja wywodzi się z rycerstwa. A kim była kobieta w czasach rycerzy? Zdobyczą, kuchtą, inkubatorem. Jej prawa były minimalne. By kobietom osłodzić nieco życie wymyślono rycerskość. A to w drzwiach się ją puściło. A to na koniu przewiozło kawałek. Ot, taki ochłap ludzkiego zachowania od prawdziwego człowieka (faceta) w kierunku podczłowieka (kobieta) - taki wtedy był podział. Innymi słowy - objaw litości. Ta litość przemieniła się z rycerskości w szarmancję.

W sumie trochę się z nim zgadzam, ale tylko trochę smile
Mąż mi kiedyś zbulwersowany opowiadał, jak to opiekując się naszą córką, która miała wówczas pół roku, pojechał zrobić zakupy spożywcze. Stoi w tej kolejce, mała już wściekła, bo głodna i znudzona, nagle podchodzi do niego czerwona ze złości kobieta w ciązy i pyta z wyrzutem w głosie, czemu stoi w kolejce dla ciężarnych i żeby ją przepuścił natychmiast. Mój "grzeczny" mąż był tak zaskoczony, że ją wpuścił w tę kolejkę. Jak mi to opowiedział to hello, jakim prawem, co on praw nie ma bo jest facetem? W sumie czasami mi tych chłopów żal, ale tylko czasami smile
    • kosmopolis Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 19:58
      Moja pediatra jest starszą kobietą. Lubię ją - jest fachowa, zdroworozsądkowa i ma dobre podejście do dzieci, zawsze odpowiada na wszystkie pytania.
      Mój mąż ma zupełnie inne spostrzeżenia. Nie odbiera jej wiedzy i zdrowego rozsądku, ale według niego podejście do rodzica jest tragiczne.

      Kiedyś zrobiliśmy test i poszliśmy razem - pediatra mówiła tylko do mnie, męża traktowała jak niepełnosprawnego umysłowo.

      • lykaena Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:02
        Miałam dokładnie to samo. Sprawdzone u 3 lekarzy.
        Mąż był powietrzem.
        • whitney85 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:49
          Nie dziwi mnie to. My kobiety zapamiętamy co podawać i jak, z mojego doświadczenia jeśli się facetowi dokładnie nie rozpisze o mogiła.
      • liliankaa77 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:07
        dokładnie to samo
        mąż niemożebnie się wqr...iał z tego powodu
        tym bardziej, że u nas w domu to on odpowiada za leczenie rodziny
        był traktowany przez lekarzy jak powietrze
        jakby go tam w ogóle nie było i co on wie o dziecku i po co on tam przyszedł
        ludzie wszechstronnie wykształceni, a taki beton
        teraz mamy wspaniałą pediatrę pod każdym względem

      • an_ni Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:44
        a ja mam odwrotny przypadek, alergolog corki, facet, nie mowi ani do mnie, ani do dziecka tylko do męża
        gejem moze jest?
        nieee, moj maz niewiele wie o alergii i lyka rewelacje lekarza jak pingwin kulki hehehe
        widocznie facet szuka poklasku
        a ja draze i pytam
      • tully.makker Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:44
        U nas to samo. I to po informacji, ze to tata jest z dzieckiem w domu na wychowawczym.
    • dziennik-niecodziennik Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:00
      po pierwsze - nie ściemniaj wink
      po drugie - kobiety w ciąży zwyczajowo mają pierwszeństwo w kolejkach, podobnie jak kilka innych grup "społecznych".
      • agata.redakcja Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 08:03
        ziennik-niecodziennik napisała:

        > po pierwsze - nie ściemniaj wink
        > po drugie - kobiety w ciąży zwyczajowo mają pierwszeństwo w kolejkach, podobnie
        > jak kilka innych grup "społecznych".

        Po pierwsze nie ściemniam, bo nie mam powodu, ale wiesz lepiej smile
        Po drugie, dlaczego kobiety w ciąży mają zwyczajowo pierwszeństwo przed osobami z dziećmi i od kiedy ciężarne, to grupa społeczna?
        Większość z nas w ciąży była i prócz ciąży zagrożonej nie rozumiem, czemu ma mieć pierwszeństwo przed małym dzieckiem. Ogólnie rzecz biorąc, ogólnie jak widzę osobę starszą, osobę z dzieckiem, ciężarną, niepełnosprawną, to przepuszczam lub miejsca ustępuję, nie mam z tym problemu. Natomiast gdyby były dwie osoby kobieta z niemowlakiem i kobieta ciężarna-to miejsca ustąpiłabym kobiecie lub mężczyźnie z małym dzieckiem.
        • niuniek3 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:04
          jak kobieta jest w ciąży to nagle staje się świetą krową - wszystko jej się należy, ona jest taka umęczona i jeszcze rodzi dla społeczeństwa dziecko. jak słucham albo czytam wypowiedzi niektórych ciężarnych to jestem przerażona.
          zresztą jak urodzi to też jest taka umęczona matka-polka. a ojciec - hmm pewnie raz przyszedł na zakupy i co on tam wie...

          Panie w moim przedszkolu częściej widzą się z mężem - ale wszelkie uwagi zgłaszają tylko mi...
          • edelstein Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:32

            Bo nie wszystkie kobiety czuja sie kwitnaco w ciazy,dla mnie 9miesiecy bylo gehenna i sama mysl o powtorce powoduje u mnie dreszcze.Za to Jako matka noworodka,a pozniej niemowlaka moglam gory przenosic.
            • niuniek3 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:36
              edelstein napisała:

              >
              > Bo nie wszystkie kobiety czuja sie kwitnaco w ciazy,

              TO nie ma nic wspólnego z samopoczuciem. To jest takie 'jestem w ciązy należy mi się i nie będzie mi się jakiś cham wpychał do kolejki'.
              A Pani, która się źle czuje owszem do spożywczaka musi pójść ale już do IKEA niekoniecznie...
              • edelstein Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:39

                A kto ma twoim zdaniem za bis pojsc jesli maz pracuje albo nie istnieje?Z postawa jestem w ciazy,nalezy mu sie,nie spotkalam sie.Z postawa jestem w ciazy,ludzie mu pomahaja i ustepuja Jak najbardziej,jest to calkowicie naturalne tak Jak naturalnym jest pomoc ludziom starszym i ustepowanie im.
                • niuniek3 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:46
                  edelstein napisała:

                  > Z postawa jestem w ciazy,ludz
                  > ie mu pomahaja i ustepuja Jak najbardziej,jest to calkowicie naturalne tak

                  Tak zgadzam się. I zawsze tak robię. I tak uczę moje dziecko.

                  A wątków o chamach, którzy się zagapili i stanęli w kasie dla ciężarnych na CiP jest mnóstwo.
                  A zwykle wystarczy uprzejmie przeprosić. Uprzejmie.
                  No i tak masz rację, większość ciężarnych nie ma męża czy tam innego ojca swojego dziecka przy sobie. No biedaczaki. A jak taki mąż nie może ulżyć swojej źle czującej się żonie to czego ona oczekuje od obcych smile
                  • edelstein Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 11:03

                    Nie wiem,cala ciaze tylko raz zdarzylo mu sie,ze nie ustapiono mu pierwszenstwa,bylo to w Pl.Byc moze pomaganie i ustepowanie w Pl nie jest czyms naturalnym,w koncu kasy dla ciezarnych,inwalidow spotkalam wylacznie w tym kraju.Gdybym byla teraz w ciazy mojego faceta mialabym dopiero o godzinie20 wiekszosc sklepie jest juz zamknietych i w niedziele gdzie wszystko jest zamkniete.Takie zycie.
                    “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
                    Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • liliankaa77 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:10
      zgadzam się z tezą zawartą w artykule
      ojcowie są traktowani przez większość społeczeństwa jako gorsi rodzice
      ale ma to też drugą stronę: mniej się od nich wymaga- a często nic, tylko kasę mają przynosić
      na innych polach za to kobiety są traktowane gorzej
      mam nadzieję, że kiedyś to wszystko się zmieni

    • cherry.coke Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:13
      Niekoniecznie gorzej - jak moj kuzyn wychodzi na plac zabaw z dzieckiem, to mowi, ze go chwala i podziwaja.
      Ale na pewno inaczej, jak ciele z dwiema glowami.
    • triss_merigold6 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:16
      Nie sądzę.
      U mnie to raczej partner odpowiada za sprawy lekarskie, on częściej chodzi z dziećmi i nigdy nie był traktowany z buta. Fakt, że jak chodziliśmy z noworodkiem czy kilkumiesięcznym niemowlakiem, to pediatra mówiła głównie do mnie, ale to oczywiste - znałam ją, wiedziałam co mówić, o co pytać. Ja byłam na macierzyńskim i z małą non stop więc mogłam więcej zaobserwować.
      Panowie z małymi dziećmi budzą wzruszenie i odruchową chęć pomocy.
      • nabakier Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:19
        U nas też eks chodził i chodzi z dziećmi do lekarzy i jest poważnie traktowany. Podobnie w szkole.
        • liliankaa77 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:37
          być może gdyby mój mąż chodził sam byłoby tak samo
          my chodziliśmy razem i moje obserwacje były takie, że gdy pediatrzy mają gdzieś ojców gdy matka obok
          wiele osób może to potwierdzić
          • triss_merigold6 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:40
            Przeszkadza Ci to? Mnie nie, raczej dwie osoby na raz nie rozmawiają z lekarzem.
    • lily-evans01 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:16
      Stoi w tej kolejce, m
      > ała już wściekła, bo głodna i znudzona, nagle podchodzi do niego czerwona ze zł
      > ości kobieta w ciązy i pyta z wyrzutem w głosie, czemu stoi w kolejce dla cięża
      > rnych i żeby ją przepuścił natychmiast. Mój "grzeczny" mąż był tak zaskoczony,
      > że ją wpuścił w tę kolejkę. Jak mi to opowiedział to hello, jakim prawem, co on
      > praw nie ma bo jest facetem?

      Rozumiem, że mąż też zaciążył i stał w tej kolejce?
      No litoooości.
      • mancipi Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:53
        lily-evans01 napisała:
        > Rozumiem, że mąż też zaciążył i stał w tej kolejce?
        > No litoooości.

        z mojego doświadczenia wynika że takie kolejki są zazwyczaj dla kobiet w ciąży, inwalidów i uwaga: ludzi z małymi dziećmi-więc stał tam słusznie i pytanie jakim trzeba być burakiem aby wpychać się przed płaczące dziecko
        • lily-evans01 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:59
          Odnoszę się tylko do tego, co autorka napisała - naprawdę nie znam wszystkich marketów w Polsce i nie wiem, jakie w każdym zasady panują wink.
          A wypowiedź była ci najmniej nieprecyzyjna i powiem szczerze, że z lekka mnie ubawiła.
          Dodam, że nie wyobrażam sobie, żeby na tyle przedłużać zakupy, że dzieciak potem stoi głodny, zmęczony i zapłakany - i jeszcze mieć o to pretensje do świata całego.
      • agata.redakcja Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 08:06
        ily-evans01 napisała:

        > Stoi w tej kolejce, m
        > > ała już wściekła, bo głodna i znudzona, nagle podchodzi do niego czerwona
        > ze zł
        > > ości kobieta w ciązy i pyta z wyrzutem w głosie, czemu stoi w kolejce dla
        > cięża
        > > rnych i żeby ją przepuścił natychmiast. Mój "grzeczny" mąż był tak zaskoc
        > zony,
        > > że ją wpuścił w tę kolejkę. Jak mi to opowiedział to hello, jakim prawem,
        > co on
        > > praw nie ma bo jest facetem?
        >
        > Rozumiem, że mąż też zaciążył i stał w tej kolejce?
        > No litoooości.
        To nie była kolejka tylko dla ciężarnych, tylko uprzywilejowana, dla niepełnosprawnych, dzieci itd.
        Chociaż patrząc na niego po zimie, tak się zastanawiam czy nie zaciążył smile
    • blond_suflerka Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 20:56
      A na końcu to Pan Felietonista sam się wysypal apelując tylko do matek w kwestii tego jak mają czy nie mają wychować swoje dzieci. A prawda jest taka, że wychowanie to rola obojga rodziców i co więcej-ojcowie tak samo wzmacniają w dzieciach stereotypy płciowe(nie wszyscy ale pewnie procentowo podobnie jak matki).
    • podkocem Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:05
      Mój M i inni ojcowie których znam traktowani sa LEPIEJ. Daje im się taryfe ulgową, bo przecież to tylko facet a tak świetnie sobie radzi. W ogóle zauważyłam że baby leca na tatusiów z małymi dziećmi. Gdy leci sam z Młoda samolotem zaraz sobie przygrucha jakąś chętna panią do pomocy. Jak ja jestem z dzieckiem, staję się dla facetów niewidzialna jako kobieta.
      • edelstein Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:36

        Masz pecha.Nie zauwazylam takiego zjawiska.
    • adellante12 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:18
      9 rok jestem ojcem.
      Nie zauwazyłem nigdzie zadnego gorszego traktowania.
      Nigdy.
      Jedyne co to w trakcie wizyt u lekarzy zauwazam to samo co u mechaników - mniej pierniczenia w bambus wiecej rzeczowych konkretów. Kobiecie bardziej usiłuja grac na emocjach i zona zawsze wracała z pierdylionem recept z czego wiekszośc to były "specyfiki na wszystko". Jako ze mieszkamy w małym miasteczku a od lat chodze tylko do jednej i tej samej apteki to włascicielka nawet gdy potrzebuje jakis specyfik na receptę nie robi mi nigdy problemów.
      O wiee lepsze traktowanie jest na pewno gdy ide z dzieckiem lub dziecmi załatwić coś w urzedach.. Zwłaszcza US albo UM bo ZUS to beton.
      Problem generalnie z czapy.
      • triss_merigold6 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:22
        Dzięki, podpowiedziałeś mi cudowny pomysł! Od jutra stary będzie chodził po urzędach z prześliczną gadającą laleczką. D
        • adellante12 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:30
          Wierz mi ze jak wchodziłem z półtoraroczną córka na reku do Skarbówki to było:
          - Prosze proszę niech pan wejdzie...
          - No gdzie się pani pcha!! nie widzi pani że petent z dzieckiem???!!!Wrrrrrrrr!!!
          - Ale kochany panie tu pan źle wpisał... oj tak nie moze byc... Ja poprawię , niech pan tylko zaparafuje..
          - ojej.... och.. jaka ona słodka... o jeszcze tylko tu podpisik...
          - niech pan nie stoi niech pan usiadzie...
          - Ależ nie ma problemu , Basiu skocz do Uli niech tu podbije...

          I tak wygladały urzedy z dzieckiem.. big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • triss_merigold6 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:38
            Wierzę, nasza ma niecałe 2 lata więc sam czar.wink Jak tylko stary ze zmiany wróci, to mu zareklamuję metodę.
      • nabakier Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:28
        > O wiee lepsze traktowanie jest na pewno gdy ide z dzieckiem lub dziecmi załatwi
        > ć coś w urzedach.. Zwłaszcza US albo UM bo ZUS to beton.

        O tak! gdy ja wypełniłam nasz pierwszy pit, i dodałam stare złote z nowymi (hehehehe), to na rozmowę ze Skarbówka poszedł mąż- przytomnie wcisnęłam mu malucha na ręce, uwinęli się razem w mig, urzędniczki piszczały big_grin To zawsze działa.
      • joxanna Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:42
        > O wiee lepsze traktowanie jest na pewno gdy ide z dzieckiem lub dziecmi załatwi
        > ć coś w urzedach.. Zwłaszcza US albo UM bo ZUS to beton.


        Tak, my też to zauważyliśmy. Jak jest coś do załatwienia w urzędzie, to mąż zabiera najmniejsze akurat dostępne dziecko, trzyma je na rękach i - zwykle działa. Taki dzielny tata, proszę wpuścić, nie będzie przecież maleństwo czekało. Czasem to też działa w przychodniach na recepcjach.
      • jowita771 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 09:00
        > O wiee lepsze traktowanie jest na pewno gdy ide z dzieckiem lub dziecmi załatwi
        > ć coś w urzedach..

        To fakt, ale ja w urzędach, z dzieckiem czy bez, też załatwiam sprawy szybko, urzędnicy są mili i pomocni. Mam szczęście do urzędników, idą mi często na rękę.
    • ilonka001988 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:40
      Kiedy 20 lat temu mój ojciec wzbudził powszechne zdziwienie (oraz uwielbienie) na oddziale pediatrycznym przychodząc do córki (4 lata) po ciężkiej operacji. Dawanie słodyczy pielęgniarkom żeby go wpuściły poza wytyczonymi godzinami -fakt że ojciec chce chore dziecko zobaczyć brał za serce wszystkich ponoć. Mama się użerała z codziennością olewczą na oddziale, a tata załatwiał wszystko od ręki. Takim był ewenementem. Kilka lat temu leżałam w szpitalu na oddziale dziecięcym - no ojciec tam był CAŁY JEDEN który zmieniał żonę na noce. Ba, większość matek martwiła się czy zdrowe dzieci przeżyją pod opieką ojców, organizując w popłochu babcie, ciotki i inne bliskie kobiety.

      Więc podejście lekarzy mało mnie dziwi. Nie usprawiedliwia ich... ale naprawdę zwykła oszczędność czasu że to matki wiedzą wszystko, a ojciec kojarzy które to jego.
      • ilonka001988 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:41
        tzn oszczędność czasu w rozumieniu lekarzy, że zwracają się do matek.
      • agata.redakcja Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 08:17
        ilonka001988 napisała:

        > Kiedy 20 lat temu mój ojciec wzbudził powszechne zdziwienie (oraz uwielbienie)
        > na oddziale pediatrycznym przychodząc do córki (4 lata) po ciężkiej operacji. D
        > awanie słodyczy pielęgniarkom żeby go wpuściły poza wytyczonymi godzinami -fakt
        > że ojciec chce chore dziecko zobaczyć brał za serce wszystkich ponoć. Mama się
        > użerała z codziennością olewczą na oddziale, a tata załatwiał wszystko od ręki
        > . Takim był ewenementem. Kilka lat temu leżałam w szpitalu na oddziale dziecięc
        > ym - no ojciec tam był CAŁY JEDEN który zmieniał żonę na noce. Ba, większość ma
        > tek martwiła się czy zdrowe dzieci przeżyją pod opieką ojców, organizując w pop
        > łochu babcie, ciotki i inne bliskie kobiety.
        >
        > Więc podejście lekarzy mało mnie dziwi. Nie usprawiedliwia ich... ale naprawdę
        > zwykła oszczędność czasu że to matki wiedzą wszystko, a ojciec kojarzy które to
        > jego.

        Jak urodziła się nasza córka, to mój mąż siedział z nami na sali od rana do wieczora, pielęgniarki go wyganiały, aby jechał już do domu.
        Później jak mieliśmy epizod szpitalny niestety, to też mnie wymieniał, wręcz wyganiał.
        W sumie to patrząc nawet po moim osiedlu, gdzie raczej znam rodziny w wieku mojego dziecka. Panów na spacerach widuje kilku, najczęściej mamy siedzące w domu cały dzień z dzieckiem, po południu też z tymi dziećmi wychodzą i jeszcze z psami i śmieciami. Tak sobie wówczas myślę, kurde byłoby mi głupio na miejscu tych kolesi cały dzień siedzą z tym dziećmi, dla zdrowia psychicznego tej kobiety poszliby z tym dzieciakiem na plac zabaw, no ale później się zastanawiam, że może on chce, tylko ona uważa, że zrobi to lepiej smile
    • malgosiek2 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 21:48
      A może by tak Pani Agata również zabrała głos w dyskusjach, tam gdzie zakłada wątki? wink
      A nie tylko założy wątek.
    • larrisa Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 22:13
      W niektórych aspektach na pewno. To po prostu druga strona medalu. W Polsce tradycyjnie dziećmi zajmują się kobiety, w zwiazku z tym mężczyźni dostają rykosztem i faktycznie są sytuacje gdzie się ich traktuje jak rodzica drugiej kategorii. Wystarczy poczytać jak działają sądy rodzinne po rozwodach.
    • koronka2012 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 22:28
      Zasadniczo wiele w tym racji - ale w obie strony. Samotna matka może się nosem podpierać, ale tatuś opiekujący się własnymi dziećmi - nawet dorywczo - będzie opiewany jako bohater.

      Poza tym odniosę się do tego fragmentu:
      > [i]Szarmancja wywodzi się z rycerstwa. A kim była kobieta w czasach rycerzy? Zd
      > obyczą, kuchtą, inkubatorem. Jej prawa były minimalne. By kobietom osłodzić nie
      > co życie wymyślono rycerskość. A to w drzwiach się ją puściło. A to na koniu
      > przewiozło kawałek
      . Ot, taki ochłap ludzkiego zachowania

      Tak, a teraz nadal kobiety są kuchtą i inkubatorem, tyle, że już nikt nie wysila się na rycerskość, a i ochłapów ludzkiego zachowania coraz mniej.
      • hakeldama Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 20.03.13, 23:09
        Pełna zgoda, tylko że tak jakby większe możliwości walczenia o to ludzkie traktowanie.
    • kropkacom Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 08:14
      Trochę ma facet rację. Jeśli chodzi o komunikacje publiczną to kobieta zawsze ma prawo do miejsca siedzącego. Pominę już dzieci w wieku moich, te zawsze według gawiedzi powinny stać. Zwłaszcza syn. Kto takie zdania wypowiada? Kobiety. Mój mąż zawsze chodził z dzieciakami do lekarzy i jest traktowany normalnie, ale już w szpitalu rodzicem jest matka.
    • niuniek3 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:15
      zacznijmy od tego, kto jest rodzicem w domu?
      to się zmienia, ale jednak większość matek uważa, że robi wszystko lepiej, szybciej, wie więcej itd. i na początku ojciec się angażuje i stara, ale potem odpuszcza.
      Więc to wina matek, że ojcowie są gorzej traktowani. Przecież te nauczycielki, urzędniczki, lekarki to też matki.

      • adellante12 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:38
        Więc to wina matek, że ojcowie są gorzej traktowani.

        pierdu pierdu pierdu......
        A facet to takie bezwolne bezrozumne stworzonko które potrafi tylko zapłodnic i zawiazać sobie sznurówki???
        Wielu facetów na to pozwala bo jest tak po prostu wygodniej, łatwiej, mniej obowiazków wiecej luzu...
        Są mężczyźni którzy potrafią i potrafili pokazać że zrobią wszystko przy dziecku równie dobrze a często nie raz lepiej niz matka bacia ciocia kolazanka. Tylko do tego trzeba checi i dojrzałosci..
        • edelstein Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:45

          --Dokladnie,faceci potrafia duzo rzeczy okolodzieciowych zrobic lepiej niz kobiety i mam wrazenie,ze przynajmniej moj,ma wiecej cierpliwosci.Ogolnie z gorszym traktowaniem facetow sie nie spotkalam,rodzic z dzieckiem,ot co😃
          “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
          Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
        • niuniek3 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 10:57
          adellante12 napisał:

          > Więc to wina matek, że ojcowie są gorzej traktowani.
          >
          > pierdu pierdu pierdu......
          > A facet to takie bezwolne bezrozumne stworzonko które potrafi tylko zapłodnic i
          > zawiazać sobie sznurówki???

          Ależ ja tak nie uważam.

          > Wielu facetów na to pozwala bo jest tak po prostu wygodniej, łatwiej, mniej obo
          > wiazków wiecej luzu...

          Wielu napewno tak. Ale wielu jest separowanych od dziecka.
          Żona+teściowa+matka trzęsą się nad noworodkiem i on słyszy:
          'źle to robisz', 'źle ją/go trzymasz', 'nie tak się karmi', 'nie tak się myje', 'daj ja to zrobię LEPIEJ' - zdrowy facet długo tego nie wytrzyma. powoli się odsuwa, więź z dzieckiem się nie nawiązuje a potem to już jest mu wygodnie.
          Albo relacja matki: 'chciał zabrać córki na weekend nad jezioro, napewno by nie patrzył i by się potopiły. A wiesz co on zapakował do torby ? nie wziął kremu na komary, rękawków do pływania ....nie puściłam ich'.
          albo inna: 'nie wiem jak ja wrócę do pracy, jak on je zbierze do przedszkola. to się nie uda...'


          > Są mężczyźni którzy potrafią i potrafili pokazać że zrobią wszystko przy dzieck
          > u równie dobrze

          Ależ ja uważam że każdy ojciec to potrafi albo może się nauczyć, tylko matki nie dają mu szansy.
          Chyba się nie zrozumiałyśmy.
          Ale też matki często wychowują swoich synów na królewicza co ma 2 lewe ręce...

          Mój mąż bał się noworodka. Ale zachęcany i chwalony robił wszystko. I dziś jest najlepszym ojcem na świecie (oczywiście wg mnie wink
          • adellante12 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 11:14
            daj ja to zrobię LEPIEJ' - zdrowy facet długo tego nie wytrzyma. powoli się o
            > dsuwa, więź z dzieckiem się nie nawiązuje a potem to już jest mu wygodnie


            Bo do bycia ojcem trzeba dorosnąć i dojrzeć. Jak ktoś nie potrafi być rodzicem opiekunem wychowawcą , tylko przez całe zycie słucha tego co mu inni każą i daje się ustawiać przez mamusię żonę tesciową to znaczy że takim niedojrzałym dzieckiem bezwolnym zostanie na zawsze... Tak jest łatwiej. Za 10-15 lat najdalej bedziemy mieli ten sam mega problem co Włosi -bamboccioni
            • niuniek3 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 11:31
              moze masz trochę racji. ale też musisz rozumieć różnicę między mężczyzną a kobietą.
              oni są inni. myślą inaczej. analizują inaczej. słabiej znoszą porażki, bardziej potrzebują być podziwiani. i to jest naturalne. U dojrzałych też.
              Zresztą ja też bym nie zniosła takiej ciągłej krytyki. Teściową czy matkę mozesz z domu wyrzucić. Ale żona to matka Twojego dziecka, taki facet wierzy, ze skoro ona go urodziła to wie lepiej. Że ma instynkt i tak dalej. I wątpi w siebie.
              Nie mówię, że tak jest zawsze. Ale widzę bardzo dużo takich przypadków.
    • noem.i77 Re: Ojcowie traktowani są gorzej? 21.03.13, 11:22
      Jak byłam w zaawansowanej ciąży, to ilekroć byłam w sklepie to zawsza wpychały sie przde mnie w kolejkę stare baby. Jak szłam do przychodni na badania krwi to samo. Ona jest emerytką i jej sie należy pierszeństwo. A ja w ciąży czyłam sie na prawdę mega niefajnie.

      Poza tym pamiętam, że kiedyś wszędzie w sklepach, w przychodniach na poczice były porozwieszane informacje, że kobiety w ciąży, z małymi dziećmi, inwalidzi i kombatanci oobsługiwani sa poza kolejnością. Teraz zależy to już tylko od ludzkiej życzliwości. Mnie z maleńkim dziciekiem kasjerka w markecie potrafiła przed nosem kasę zamknąć bo ona idzie do domu. Była to kasa pierszeństwa (dla kobiet w ciąży itp.).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja