agata.redakcja
20.03.13, 19:12
Rozwalił mnie tekst z tego artykułu
www.edziecko.pl/rodzice/1,79354,13587752,_Rownouprawnienie_to_fikcja__ojcowie_sa_traktowani.html
Szarmancja wywodzi się z rycerstwa. A kim była kobieta w czasach rycerzy? Zdobyczą, kuchtą, inkubatorem. Jej prawa były minimalne. By kobietom osłodzić nieco życie wymyślono rycerskość. A to w drzwiach się ją puściło. A to na koniu przewiozło kawałek. Ot, taki ochłap ludzkiego zachowania od prawdziwego człowieka (faceta) w kierunku podczłowieka (kobieta) - taki wtedy był podział. Innymi słowy - objaw litości. Ta litość przemieniła się z rycerskości w szarmancję.
W sumie trochę się z nim zgadzam, ale tylko trochę

Mąż mi kiedyś zbulwersowany opowiadał, jak to opiekując się naszą córką, która miała wówczas pół roku, pojechał zrobić zakupy spożywcze. Stoi w tej kolejce, mała już wściekła, bo głodna i znudzona, nagle podchodzi do niego czerwona ze złości kobieta w ciązy i pyta z wyrzutem w głosie, czemu stoi w kolejce dla ciężarnych i żeby ją przepuścił natychmiast. Mój "grzeczny" mąż był tak zaskoczony, że ją wpuścił w tę kolejkę. Jak mi to opowiedział to hello, jakim prawem, co on praw nie ma bo jest facetem? W sumie czasami mi tych chłopów żal, ale tylko czasami