Rozmowa kwalifikacyjna a stroj

20.03.13, 20:48
Od innej strony: czy uawazacie, ze niezaleznie od firmy i branzy w jakiej firma dziala czlowiek powinien przyjsc odpowiednio ubrany na rozmowe kwalifikacyjna?

Dla mnie rozmowa kwalifikacyjna to cos waznego niezaleznie czy to piekarnia czy bank, ide na nia stosownie ubrana.

Ostatnio dalismy ogloszenie, zglosilo sie kilka dziewczyn i wszystkie przyszly tak ubrane jakby je kto przypadkiem na ulicy zaczepil czy pracy nie chca, a jak chca to niech do nas po drodze podejda...
Rozumeim, zeby jedna nie znala zasad sv ale wzsystkie bez wyjatku? Zadna nie przyszla chocby w eleganckich spodniach i bluzce (przewaznie byly to dzinsy i bluzka albo sweterek).
Dodam, ze byly to stanowiska pielegniarka i instrumentariuszka...
A moze to ja jestem w tyle pamietajac wlasne rozmowy kwalifikacyjne sprzed 15 lat?? Moze ta kwestia tez "sie rozwija" i w takich zawodach nie trzeba przestrzegac pewnych zasad, a "uniform" obowiazuje bankowcow, menagerow, kierownikow itp?
    • amy.28 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 20:52
      przypuszczam że dlatego tak przyszły ubrane, bo siłą rzeczy w pracy zakłądają strój szpitalny/typowy dla zawodu. Podobnie jak magazynier nie przyjdzie ubrany w garniak ani kandydat do pracy w mac donaldzie, bo tam też są stroje firmowe. A na stanowisko menagera no to wiadomo - strój jak potem do pracy.
      myslę że to dlatego.
    • cherry.coke Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 20:54
      To chyba jednak za luzne nieco, ale z drugiej strony nie wiem, jak jest w tym sektorze. Nawet w luzackim IT w dzinsach czy bojowkach sie nie przychodzi; nie musi byc od razu gajerek czy garsonka, ale jakis stopien formalnosci jednak jest przyjety. Koszula z krawatem, dobra sukienka, spodnie i zakiet, ten poziom.
      • aquarianna Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 23:00
        cherry.coke napisała:

        > To chyba jednak za luzne nieco, ale z drugiej strony nie wiem, jak jest w tym s
        > ektorze. Nawet w luzackim IT w dzinsach czy bojowkach sie nie

        Przychodzi się wink A jeśli kandydat ma w głowie naprawdę dobrze poukładane, to nie patrzy się na ubiór.
        • majowa_kotka Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 23:24
          Jako baba z luzackiego IT stwierdzam, że owszem, w dżinsach się przychodzi smile do tej pory byłam co prawda tylko na dwóch rozmowach, na jednej zimą - w czarnych dżinsach, kurtce narciarskiej i kolorowym golfie, na drugiej upiornie gorącym początkiem lata - w lekkiej bawełnianej kiecce. W obu przypadkach mi się udało, zresztą w obu prowadzący przesłuchanie byli ubrani podobnie.

          Trochę inne zasady panują w korporacjach i na rozmowę w korpo prawdopodobnie ubrałabym się bardziej elegancko - o ile się orientuję, w takim przypadku rozmowę przeprowadza pracownik z działu HR, a tego samą wiedzą raczej nie uda mi się oczarować.
          • podkocem Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 07:54
            Zgadzam się, w małej firmie IT miało wolna amerykankę, w korporacji nie tylko na rozmowę ale w dzień powszedni koszula i spodnie jak od garnituru u facetów są wymagane.

            W sumie mnie to nie przeszkadza. W pracy mam w szafie kilka spódnic ołówkowych (ech musze je zabrać bo przez tę cholerną ciąże już się w nie nie mieszczę sad), kilka par nowych rajstop i 3 pary szpilek w różnych kolorach. Do pracy jadę samochodem najczęściej w spodniach na fitness i adidasach (bo często przed praca trenuję) a potem się przebieram. Bluzki codziennie wożę ze sobą. Sporo osób dojeżdża na motorach i rowerach, garnitury trzymają w pracy, co jakiś czas przyjeżdzają z pralni chemicznej i zabierają ciuchy do prania. 50% pokrywa firma, więc wszyscy są zadowoleni.
        • cherry.coke Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 01:18
          No w sumie u nas tez pewnie by przeszlo, ale jako "koloryt", bo ogolnie norma jest smart casual smile Na co dzien sie ubieramy bez scisku, ale jednak nie wielkie adidasy, rozowe leginsy czy brudne bojowki.
    • bombastycznie Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 21:01
      moim zdaniem strój na rozmowie kwalifikacyjnej powinien odzwierciedlać kulturę osobistą kandydata i jego stosunek do potencjalnego pracodawcy, niezależnie od tego o jaką branżę chodzi, bo tak na prawdę to rozmowa kwalifikacyjna przeważnie jest jedynym momentem kiedy można spotkać kierownika/dyrektora/osobę na wyższym stanowisku, z którą później można się tylko mijać, więc dlaczego nie "pokazać" swoim strojem, że kandydat podchodzi do wszystkiego poważnie i z kulturą.
    • blond_suflerka Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 21:02
      Może nie znają zasad a może nie mają odpowiedniej garderoby? W tak trudnych czasach warto być bardziej elastycznym w tych kwestiach.
    • triss_merigold6 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 21:16
      Powinny przyjść ubrane w sposób bardziej formalny.
      Ale od branży też zależy, tu bardziej elegancki strój wypadałoby włożyć niezależnie od tego, że dziewczyna będzie podczas pracy nosić fartuch.
    • aquarianna Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 22:56
      Dla mnie najważniejsze, by kandydat przyszedł ubrany czysto, schludnie i w stroju dziennym, a nie wieczoro-bankietowo-ślubnym. I generalnie w tym, w czym czuje się najlepiej, więc mogą to być nawet dżinsy i koszula w kratę czy sweter lub marynarka. W firmie nie mamy żadnego dress code'u, więc ubiór kandydata nie ma dla nas większego znaczenia. Oczywiście wszystko w ramach jakiegoś zdrowego rozsądku.
    • aagata4 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 23:07
      Może liczyły na to, że zostaną zatrudnione od razu tego dnia a więc ubrały się tak aby zacząć pracować i prezentować swoje umiejętności ... W garsonce byłoby im niewygodnie.
      A może po prostu nie mają odpowiedniej garderoby, bo płace w tym zawodzie są niskie - wg mnie to jest najbardziej prawdopodobne.
      Być może masz rację, to brak szacunku dla rekrutera i wiedzy jak należy się ubrać.
      Nie martw się ich ubiorem, ważne aby były to ubrania czyste i oczywiście ich właściciel potrafił wykonywać pracę o którą się ubiega.
    • pod.sufitka Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 23:22
      zalezy co rozumiesz pod pojeciem "prosto z ulicy" jezeli obranie bylo dostosowane do potrzeb stanowiska to niby ok ale i tak uwazam ze na rozmowe trzeba przyjsc ubranym troche lepiej niz na codzien do pracy choc oczywiscie nie wymagam zeby magazynier od razu ubieral sie w garnitur (zwlasza ze jesli nie potrzebuje garnituru do pracy to pwenie ma jeden -slubny, pisze to bez kpiny)
    • pelissa81 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 20.03.13, 23:38
      ja jestem zwolennikiem eleganckiego stroju na każdą rozmowę. Oczywiście, inaczej na dyrektora (porządny garniak + luksusowe dodatki typu zegarek, bo one jednak dużo mówią o statusie).
      Ale i na informatyka i spawacza wystarczy ubrać się schludnie - koszula + spodnie, niekoniecznie krawat ale może być sweterek w serek, taka podstawa casual elegance.
      • mruwa9 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 01:43
        a ja , jako wyznawca stroju swobodnego (jeansy i t-shirt na kazda okazje), jestem zwolennikiem dowolnosci stroju. Liczy sie to, co kandydat ma w glowie, a nie na sobie (dopoki jest schludny i czysty i swoim wygladem generalnie nie odstrasza , np. wscieklorozowym irokezem , pietnastoma kolczykami w nosie i wulgarnym tatuazem na czole). A jesli praca mialaby nie byc zwiazana z bezposrednim, twarza w twarz, kontaktem z klientami , to nawet irokez i tatuaze nie przeszkadzaja.
        Na ostatnie interiew poszlam wlasnie w t-shircie (bo zostalam o nim powiadomiona doslownie na 3 godziny wczesniej, zreszta nawet 3 tygodnie wczesniej nic by nie zmienilo, bo eleganckich bluzek czy zakietow nie posiadam). Prace dostalam.
    • beverly1985 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 07:00
      Sama na rozmowy kwalifikacyjne ubierałam się casualowo (bo tak ubierają się moi rozmówcy), tyle że na wierzch zakładałam marynarkę (wcale nie jakąś elegancką, ale lepsze to niż sweter).
      Zdarzyło mi się też, że bardzo spociłam się przed rozmową (grrr, nie wiem czemu), więc zarzuciłam kolorowy szal na wierzch, aby się nie denerwować- i jakoś przeszłam tę rozmowę dalej.

      No rozmowy do firm, gdzie trzeba zakladac garnitury po prostu nie chodzę.
    • podkocem Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 07:44
      Nie wyobrażam sobie robotnika budowlanego albo mechanika samochodowego na rozmowie kwalifikacyjnej w garniturze smile Tzn wyobrażam sobie i się śmieję.
      • najma78 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 08:20
        Tak, na iterview nalezy ubrac sie stosownie (jeansy i kolorowy sweterek czy t-shirt odpadaja) czyli w zaleznosci od stanowiska o jakie sie ubiegamy mniej lub bardziej formalnie ale zawsze odpowiednio. To nie dotyczy tylko rozmow o prace ale ogolnie, na kazda okazje trzeba ubierac sie stosownie. Nawet jesli w wykonywanej pracy nie obowiazuje uniform to wciaz nalezy ubierac sie zgodnie z ogolnie przyjetymi zasadami czyli niezbyt luzny styl, nie za krotko, nie zbyt wydekoltowanie itd. Takze kolor lakieru do paznokci i ich dlugosc maja znaczenie. Obuwie takze.
        Powod dla ktorego te dwie kobiety przyszly na rozmowe o prace ubrane niezbyt odpowiednio pewnie jest taki iz nie wiedzialy jak powinny sie ubrac.
        • podkocem Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 08:40
          Myslę, ze rodzaj pracy ma ogromne znaczenie. Inaczej idzie się ubranym na rozmowę kwalifikacyjną do banku w City, a inaczej do klubu nocnego. Inne standardy są w korporacjach a inne w małych rodzinnych firmach.
        • aquarianna Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 09:22
          > Powod dla ktorego te dwie kobiety przyszly na rozmowe o prace ubrane niezbyt od
          > powiednio pewnie jest taki iz nie wiedzialy jak powinny sie ubrac.

          A jak Twoim zdaniem powinna przyjść ubrana kandydatka na pielęgniarkę czy instrumentariuszkę, jeśli bluzka i dżinsy to strój nieodpowiedni? Zakładam, że bluzka schludna, czysta, a dżinsy proste, bez żadnych ćwieków czy dziur.
    • 18lipcowa3 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 08:22
      jematkajakichmalo napisała:

      > Od innej strony: czy uawazacie, ze niezaleznie od firmy i branzy w jakiej firma
      > dziala czlowiek powinien przyjsc odpowiednio ubrany na rozmowe kwalifikacyjna?


      Tak uważam.
      Uważam że na każdą rozmowę należy przyjść na galowo, czyli jakiś tam obowiązujący strój, mało krzykliwy makijaż, czyste buty, skromnie, elegancko.
      Nie wiem ,wyjątek może stanowić jakiś artysta plastyk może, ale ogolnie osoby przychodzące w codziennych ubraniach na rozmowy to wiocha i tyle.
      Pamiętam jak szukałam pracy, to na rozmowy do biur laski przychodziły porozbierane, na jakichś różowych koturnach itp. Albo np różowy garnitur. Wiocha na calego.
    • ta_karola Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 09:03
      Zgadzam się powinniśmy iść ubrani elegancko. To samo dotyczy drugiej strony. W tym roku byłam na czterech rozmowach i tylko jeden rekrutujący ubrał się stosownie. I stanowisko wydaje mi się nie byle jakie bo związane z finansami firmy. W poniedziałek mam kolejną rozmowę, okaże się jak tym razem.
    • kamelia04.08.2007 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 09:45
      no własnie, ten strój na rozmowe tez jakoś trzeba dostosowac do stanowiska i miejsca pracy.
      Klasyka przykładów, to inaczej sie ubierasz do agencji reklamowej, a inaczej do banku, inaczej do przetwórni ryb, a inaczej do szkoły.

      Strój, wiadomo, powinien byc schludny, czysty, stonowany. Nie jest konieczny kostium czy garnitur.

      Co do twojego stanowiska, to uwazam, że bluzka koszulowa, ew. jasna bluzka bawełniana byłaby dobra, do tego spodnie czy spódnica.

      Z dzinsami tez można polemizowac, bo dzinsy dzisnom nierówne. Moga byc dzinsy dośc zachowawcze (o kroju dzinsów, ale bez przecierań, po prostu gruba bawełna) i moga byc obrzepolone i poprzecierane dzinsy. Tu by sie jeszcze dzinsy obroniły (te pierwsze), a marynarka dodałaby powagi i ogwróciła uwage od nich.
    • lauren6 Re: Rozmowa kwalifikacyjna a stroj 21.03.13, 10:20
      Pamiętam jak szukałam pierwszej pracy. Też rozpacz, bo żadnej garsonki nie mam, pieniędzy na taki drogi strój również, więc jak no tak przyszłemu szefowi się pokazać. Ktoś mi poradził, że jak pracodawca jest inteligentnym człowiekiem to nie będzie się liczył dla niego strój, ale to co mam w głowie. Pracę pomimo jeansów dostałam.

      Ja zakładam, że poza zawodami związanymi z obsługą klienta elegancki strój u pracownika nie będzie na co dzień wymagany. Dlatego oczekiwanie po osobie, najczęściej bezrobotnej, żeby na spotkania przychodziła w ciuchach za 1000 zł jest dla mnie debilizmem.
      Liczy się co człowiek sobą reprezentuje, jego wiedza, nie opakowanie. Póki ubranie jest czyste, schludne, proste, bez cudów sugerujących, że to przerobiony strój, który w zamyśle był skrojony na dyskotekę, to dla mnie jest ok. Niektórzy najwyraźniej są przewrażliwieni na punkcie szacunku wobec siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja