Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy?

24.03.13, 13:52
Jak oceniacie ksiazke "pierwszy rok zycia dziecka" autorstwa Heidi Murkoff?
Ksiazka cieszy sie duza popularnoscia, i wlasnie ja kupilam. Wieczorem siegne po lekture.
Zastanawiam sie tylko, czy warto bylo wydac 55 zl, czy tresci, ktore sa w niej zawarte, nie sa ogolnie dostepne w sieci, chociazby na stronach edziecko?

Jak przygotowywalyscie sie do roli mamy?
Lektury w bibliotece, ksiazki, net, moze filmy, czy porady pielegniarki, rodziny?
Mam wrazenie, ze obecnie rynek oszalal, oferuje i "doradza"rodzicom mase akcesoriow, zabawek, kosmetykow, ubranek i zabiegow, ktore chyba nie sa konieczne?
    • kosmopolis Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 14:05
      Kupiłam.
      Nie skorzystałam ani razu. Nuda, nie chciało mi się tego czytać. I przede wszystkim - amerykańska kalka, nieprzystająca do polskich realiów (już nie pamiętam dokładnie, ale było tam chyba o radzeniu sobie z utrzymaniem laktacji 3 tygodnie po narodzinach dziecka, bo trzeba już przecież wrócić do pracy).
      Sprzedałam za 1/3 ceny na allegro - nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby to przekazać jakiejś znajomej.
      • kokieteryjna Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 14:12
        Oj, no to nie mnie pocieszylas...
        Ksiazka dosc obszerna, chyba musi byc w niej cos wartosciowego?

        A moze polecicie jakies inne ksiazki, ktore naprawde sa cenne i inspirujace, uczace? Dla niemowlat i starszych.

        Gdzies byla mowa o ksiazce "Jak mowic, aby dzieci nas sluchaly". Czy warto?
        • babyaggie Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 20:16
          Tej książki to ja się nauczyłam na pamięć wink kupuj!
          • memphis90 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 20:22
            Ja mam całą serię "Jak mówić...", "Rodzeństwo bez rywalizacji" i "Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci". Moje Biblie tongue_out

            Natomiast zdecydowanie nie kupuj niczego, co ma napisane Tracy Hogg na okładce. Omijaj szerokim łukiem.
    • mayaalex Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 14:10
      No jak juz kupilas to sie nie zastanawiaj czy warto bylo wydac na nia kase tylko czytaj i sama sprawdz a potem opchnij na allegro.
      Ja nie czytalam, nie kupowalam specjalnych ksiazek - i dobrze. Jak sie pojawia problem albo pytanie to wujek google jest zawsze dostepny.
    • klubgogo Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 14:11
      Nie przygotowywałam się, wszystko przyszło instynktownie. Nic nie czytałam, nie radziłam się.
    • dziennik-niecodziennik Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 14:25
      uważam że książka jest przyjemna. ładnie i nienachalnie opisane jest co dziecko w danym meisiacu zycia powinno umiec zrobic, co moze umiec zrobic, na co zwrócić uwage itd. Daje dobre ogólne pojęcie czego sie spodziewac.
      a ja osobiscie sie nie przygotowywałam specjalnie. no bo kurcze, co tu sie przygotowywac, przeciez to wszystko jakos tak naturalnie przychodzi...
      • ledzeppelin3 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 14:51
        Przyjaciółka urodziła 3 miesięce przede mna i wszystko mi mówiła. Bardzo dużo korzystałam też z rad mamy (oczywiście, przedtem okrutnie je wydrwiwając)
    • jematkajakichmalo Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 15:00
      Przed porodem an w ciagu pierwszych 2 lat zycia dziecka nie korzystalam z zadnych ksiazek, poradnikow, nie chodzilam do szkoly rodzenia, nie mialam poloznej czy innej pielegniarki.
      Uwazalam to wszystko za zbedne i jak sie okazalo slusznie.
      Nie korzystam tez z zadnych poradnikow o rozwoju dziecka, bo od tego mam lekarza, do ktorego chodzimy regularnie na badania.

      ok 2 roku zycia corki wpadla mi w rece ksiazka "kazde dziecko moze miec sucho" i "kazde dziecko moze nauczyc sie spac". Druga juz byla wtedy mocno przeterminowana w naszym przypadku wink pierwsza byla fajna, ale nie dlatego, ze uczyla jak siusiac i zmuszac do nocnika czy toalety ale pokazala rodzicom, zeby sie w czolko pukneli z takim zachowaniem i odpieluchowywaniem na sile.
      • mamaemmy Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 15:40
        jematkajakichmalo napisała:

        > Nie korzystam tez z zadnych poradnikow o rozwoju dziecka, bo od tego mam lekarz
        > a, do ktorego chodzimy regularnie na badania.


        żeby nie było,nie pije teraz do Ciebie.Ale to samo zdanie slyszalam kiedyś u znajomej eks męza- pani magister! starsza ode mnie 5 lat-nie czytała NIC,żadnych forów,żadnych gazetek,żadnych ksiązek-NIC. Moja wizyta była tam pierwsza i ..ostatnia big_grin bo zdziwiłam sie bardzo,że dziecko 9-miesieczne (zdrowe,tylko z glupimi rodzicami) nie dośc,że nie zaczyna raczkowac,to ba! nawet nie siedzi samo-od urodzenia nosili go non stop(a mala grzeczna,nie żeby płakala) i podkladali poduszkę pod plecki jak dawali do siadania na wersalkę.Nigdy w zyciu nie dali tej małej na podloge,na kocyk.Jak chciała zabawke podawali jej od razu,nie miała nawet szans się po nią przemiescic.Dziecko to miało chyba 15 kg-autentycznie wygladalo jak POTWOR-zero ruchu,wielki brzuch,zero stymulacji. Ta dziewczyna NIC nie wiedziała nt niemowlaków. traktowali córkę jak dziecko z PM -autentycznie. Zrobiłam zdjęcie tej małej w wózeczku-każdy aż się wzdrygał przy oglądaniu tej dziewczynki uncertain
        Acha-jej tłumaczenie było takie,że wystarczy jej wiedza od lekarki do ktorej chodzi raz na 3 miesiace...
        Inni znajomi(tez wykształceni i też byli to znajomi mojego eks) mieli pierwsze dziecko a nt dzieci nie wiedzieli po prostu NIC i NIC nie przeczytali. Była u nich raz polozna(było wtedy zimno)i pokazała jak ubierac małą.I potem pamiętam spacer ,lipiec,ok 35stopni,ja w topie i krótkich spodenkach ,ta znajoma-ubrana w top i spodniczkę ,moja Emka była w pampersie i bodziaku a ona ta malą ubrała tak jak kazała jej ta polozna (tyle,że w zimnym marcu) dziecko miało na sobie body,kaftanik,spioszki i było... przykryte kocykiem...Do tego wszystkie zabawki wyparzane,sterylizowane wszystko co dotknęła.efekt? emka,mimo,że wczesniak,miała mamę ktora czytywała emamę od poczatku oraz tysiące ksiązek,Emka,hartowana -choruje może raz na rok,dwa lata i to niekoniecznie zawsze z antybiotykiem.Tamta dziewczynka-co kilka miesiecy lądowała w szpitalu na zapalenie płuc/krtani-non stop chora.
        Lekarze im wytknęli błędy ..przy drugim dziecku już robili tak jak ja -nieprzegrzewali i nie sterylizowali grzechotek,smoczków,gryzaków-efekt taki,że młody im kompletnie nie choruje..
        Po latach znajoma przyznała mi racje,że mogła mnie posłuchać..Wtedy-zwrociłam jej uwagę..
        Oczywiscie nie nalezy przesadzac. Ani w jedną ani w drugą stronę.
        Ale jednak jakies podstawowe informacje mieć trzeba.
        • jematkajakichmalo Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 15:59
          Ja znam roczne dziecko, ktore wazylo 18 kg... Mamusia miala stosy ksiazek i poradnikow, ale co z tego, ze uwazala je wszystkie za glupie?? Ze ona wie lepiej i skoro pociecha tak slodko wyglada jak paczus...

          W Twoim przypadku (tzn tej kolezanki ma sie rozumiec) to i lekarka jakas dziwna, ze u kilkumiesiecznego dziecka nie zauwazyla takiej wagi i tego ze dziecko nic nie potrafi....

          To ze niczego nie czytam, nie znaczy ze nie mam konkretnych informacji. Pisalam, ze chodze do lekarza, ktory stan i rozwoj dziecka kontroluje, ktory mi udziela porad i odpowiada wyczerpujaco na wszystkie pytania.
          Ja bym jakos zareagowala jakbym miala pulpeta w wozku, a wszystkie mamy dookola szszypiorki. Chyba zapalilaby mi sie lampka, ze cos nie halo.
          Do szkoly rodzenia nie chodzilam, bo widzialam kolezanki, ktore tylko potem cykora przed porodem mialy wink
          • mamaemmy Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 16:13
            ale czytasz cos tam w internecie,prawda?
            A ona nic nie czytała wink
            Byłam 25 letnia gowniara,jak jej cos się ze zdziwieniem tam zapytałam-efekt byl taki,że juz mnie nie zaprosili tam nigdy big_grin a jak pisali kartki na swieta to były adresowane li tylko do mojego eks męza hahaha wink
            Nie uważam się za alfe i omegę,ale jak emka mi się urodziła przeczytałam nie tylko wszystko co było na rynku wtedy a wszystkie publikacje dostepne w internecie nt rozwoju dziecka,zdrowia oraz wczesniaków-do tego stopnia,że po 2 miesiącach w przychodni zmieniłam lekarkę..bo zauwazylam..że wiem więcej niz ona sad Dla mnie to był jakis kosmos.
            Potem miałam super pediatrę,która była prawdziwym lekarzem z powolania i miala dużą wiedzę oraz doswiadczenie-miała niewiele starsze dzieci niz moja Emka .
            Ematka dała mi naprawdę wiele wiedzy-fakt,jestem uzależniona od tego forum,ale jest tu naprawdę wiele mądrych kobitek.
          • franczii Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 16:34
            > To ze niczego nie czytam, nie znaczy ze nie mam konkretnych informacji. Pisalam
            > , ze chodze do lekarza, ktory stan i rozwoj dziecka kontroluje, ktory mi udziel
            > a porad i odpowiada wyczerpujaco na wszystkie pytania.

            Dokladnie, dobry i zaufany lekarz to jest podstawa.
            Dodam jeszcze ze kierujac sie opiniami lekarza moglam uniknac mnostwa niepotrzebnych wydatkow glownie na pielegnacje, kosmetyki, proszki do prania i na karmienie kilkumiesieczniaka. Bo nawet mnie nie udalo sie uniknac pulapki. Co z tego ze nie kierowalam sie smieciowa porada czasopisma skoro poszlam w dobrej wierze do apteki ii tam opchnieto mi "niezbedne" kosmetyki oraz plyny do prania i odkazania ubranek. Na szczescie szybko mnie pediatra wyprowadzila na wlasciwa drogetongue_out Od tamtej pory nawet w aptece nie prosze o porade i biore tylko i wylacznie to co mi doradza lekarz.
        • franczii Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 16:25
          Ale litosci do tego co piszesz nie trzeba czytac poradnikow wystarczy zdrowy rozsadek. No i dobry pediatra, ktory wielu rzeczy nauczy a inteligentny czlowiek informacje potrafi sobie przetworzyc i wyciagnac wnioski np. jak w maju mi lekarka zwrocila uwage, ze dziecko bylo za cieplo ubrane to miesiac pozniej dziecko ubieralam jeszcze lzej niz niz mi zalecila w maju. To oczywiste.
          Ja tez znam rodzicow, ktorzy dziecku nie dali raczkowac. Zawsze prowadzali pod paszki zeby niby chodzilo ale swobodnie sie przemieszczac nie dali. A nie sadze, zeby informacji, ze raczkowanie jest bardzo wazne nie dostali od pediatry.
    • em_em71 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 15:36
      Hehhe, będąc w dość wczesnej ciąży przeczytałam Polkę Gretkowskiej wink Mniej więcej dała mi obraz, czego mogę się spodziewać w najbliższych miesiącach smile
      Ksiązki z zakresu chowu i hodowli małego dziecka sobie odpuściłam, bo czytałam regularnie gazetowe FORUM tongue_out
      • em_em71 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 15:41
        A nie nie! Zapomniałam! Wybiórczo przejrzałam Język niemowląt Tracy Hogg i patent na uspianie przy pierwszym dziecku zadziałał. przy drugim nie smile
    • franczii Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 16:16
      Jedyne co przeczytalam na temat dziecka przed porodem to jakies ulotki o karmieniu piersiatongue_out
      Potem korzystalam wylacznie z porad otrzymanych w szpitalu, taka instrukcja obslugi w pigulce i z zalecen pediatry, ktora byla jedynym moim autorytetem i pomoca. Moja mama daleko wiec jej porad nie bylo ale w sumie to mi na dobre wyszlo bo nie mialam sprzecznych informacji zwlaszcza w pierwszym okresie. Po jakims czasie kupilam ksiazke o rozwoju dzieci do 3 lat w formie encyklopedycznej, wygodny zwiezly i konkretny format.
      Nigdy natomiast nie kierowalam sie tym co w czasopismach dla ciezarnych. Tam dopiero bylo szalenstwo i zalew niepotrzebnych porad.
    • kkalipso Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 16:21
      Kupiłam ją w prezencie dla siostry jak urodziła,ja wtedy też byłam w ciąży chyba w piątym miesiącu.Czasami jak byłam u niej to przeglądałam.
    • rosapulchra-0 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 16:28
      Informacja o tym, że zostanę mamą mnie tak kompletnie zaskoczyła, że zupełnie nie myślałam o jakichkolwiek przygotowaniach. Dopiero po kilku tygodniach i ratowaniu ciąży w szpitalu bardzo ostrożnie zaczęłam się interesować tematami około porodowymi i dzieciowymi. Nawet dostałam jakąś kolorową książkę na temat ciąży i pierwszych dni po porodzie, nawet przeczytałam, obrazki obejrzałam, ale zdecydowanie ufałam sobie i swojemu instynktowi macierzyńskiemu. Wyprawkę kupiłam miesiąc przed urodzeniem dziecka, poszłam do szkoły rodzenia, ale uczestniczyliśmy z mężem tylko w dwóch sesjach, bo jako pierwsza z grupy urodziłam.
      • kkalipso Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 16:35
        Cześć Rosasmile

        rosapulchra-0 napisała:

        Nawet dostałam jakąś kolorową książkę na temat ciąży
        > i pierwszych dni po porodzie, nawet przeczytałam, obrazki obejrzałam, ale zdec
        > ydowanie ufałam sobie i swojemu instynktowi macierzyńskiemu.

        Dokładnie tak jak napisałaś.
        • rosapulchra-0 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 17:02
          Cześć Kkalipso smile
    • majenkir Re: 24.03.13, 16:43
      kokieteryjna napisała:
      > Jak przygotowywalyscie sie do roli mamy?


      Pokupowalam duzo fajnych ciuszkow dla dziecka smile. I dla siebie tez, zebym pieknie wygladala jak juz wyskocze z brzuszyska wink.
      • kanga_roo Re: 24.03.13, 17:03
        może ja jestem dziwna, ale lubię wiedzieć. dlatego czytałam i "w oczekiwaniu na dziecko" i "pierwszy rok" i inne książki również. oraz chodziłam razem z mężem do szkoły rodzenia. dzięki temu ciąże, porody i hodowla niemowlaków były dla mnie przyjemnością, wiedziałam, czego mogę się spodziewać, co się dzieje ze mną, z dzieckiem, czy powinnam się czymś martwić, czy nie. dla porównania, koleżanka, której lekarka odradziła szkołę rodzenia, bo "czego tu się uczyć, to sama natura", miała po porodzie (zwykłym, bez komplikacji) niezłą traumę, inna dzwoniła do mnie z płaczem, że nie daje rady, bo ona nie wie co i jak z tym niemowlakiem, nie potrafi karmić, a jej matka przyjechała i się rządzi. jeszcze inna pół roku od urodzenia dziecka snuje się smętna, z nosem na kwintę, i narzeka, że gdyby ona wiedziała, że tak to wygląda, to w życiu by się na dziecko nie zdecydowała. dziecko zdrowe, niespecjalnie marudne. to są efekty myślenia, że jakoś to będzie i czytania kolorowych gazetek. nie pomniejszam użyteczności forum, ale trzeba mieć choć minimum wiedzy, żeby wyłowić wartościowe informacje z natłoku...no cóż, informacji. a z lekarzem też się lepiej rozmawia, kiedy człowiek jest zorientowany w temacie.
        • triss_merigold6 Re: 24.03.13, 17:38
          Czytałam obie te książki, zamiast w szkołę rodzenia zainwestowałam w znieczulenie i jedynkę po porodzie - najlepiej wydana kasa w życiu.
          Fora - kopalnią wiedzy były. I przyjaciółka, która urodziła kilka tygodni wcześniej.
          • pelissa81 Re: 24.03.13, 21:07
            szkoły rodzenia są za darmo
            • triss_merigold6 Re: 24.03.13, 21:40
              W tym szpitalu w którym rodziłam nie była za darmo. Zresztą i tak bym nie chodziła, nie chciało mi się.
    • aguar Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 17:37
      Zaraz po pojawieniu się dwóch kresek kupiłam "M jak mama" i kupowałam do końca ciąży, kupiłam też książkę "Ciąża i poród" niemieckiego autora (nie mam jej już, bo dałam siostrze), potem doszły "Dziecko", "Twoje dziecko", "Mam dziecko" i "Rodzice" - czytałam namiętnie przez ok. rok - półtora. Potem zaczęłam kupować książki o wychowaniu m.in "Wychowanie bez porażek" a także "W głębi kontinuum", "Polityka karmienia piersią", "Bobas lubi wybór" i kilka innych. Ostatnio głównie korzystam z internetu. Syn ma 3,5 roku. U pediatry byłam z nim raz.
      • kk345 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 21:42
        > Syn ma 3,5 roku. U pediatry byłam z nim raz
        Szczepienia, bilanse itp załatwiłaś hurtem przy tej jedynej wizycie big_grin
    • thea19 kupilam dzieciozmagania 24.03.13, 18:56
      napisane lekko i przyjemnie. mam jeszcze jezyk dwulatka ale nudne to smiertelnie. tracy hogg jest dla mnie nie do przejscia
      • maryna03 Re: kupilam dzieciozmagania 24.03.13, 20:06
        Ja w ciąży przeczytałam wiele książek i artykułów,ale najbardziej pomogły mi rady dziewczyn z forum "Bliźniaki...
        Z "pomocy naukowych'" przydały mi sie wlaściwie 2 rzeczy-takie obrotowe papierowe kóleczko,na którym było napisane ile mililitrów mleka mniej więcej powinien jesć niemowlak w kolejnych miesiącach życia (chyba dostałam je od pediatry) i jedna strona z książki Tracy Hogg,gdzie był zamieszczony schemat dnia niemowlaka.Po narodzinach bliźniąt bylam tak zestresowana,że nie potrafiłam racjonalnie myślećwink.
        Moja mama i teściowa (matka bliźniaków) bezradnie rozkladały ręce i twierdziły,że one już nic nie pamiętają z opieki nad malych dzieckiem.Natomiast moja młodsza siostra twierdzi,że jej najbardziej pomogła wizyta u mnie po narodzinach bliźniaków-zobaczyła wtedy jak wygląda opieka nad małym dzieckiem.Dodam,że siostra do tej pory nie zdecydowala się na dzieckosmile
    • nutka07 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 19:57
      Czytalam CiP i Wyrodne.
    • memphis90 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 20:33
      O samych dzieciach niewiele czytałam, ale miałam już praktykęsmile Historycznego dr. Spocka z lat '70- z ciekawości. Książkę Zawitkowskiego, bo dostałam w prezencie i szybko sprzedałam; podnoszenie, przewijanie- to miałam już w małym palcu. Przydała mi się stamtąd tylko rada o podtrzymywaniu nóżek pod kolankami podczas zmiany pieluchy, tak, żeby nie uciskać brzucha i żeby dziecię nie wsadziło pięt w zawartość pampka. T. Hogg - czego do dziś żałuję, bo ta książka robi więcej złego, niż dobrego. Internetowe poradniki o nauce sikania, zasypiania na komendę- też niewiele warte, bo zakładające tresurę dziecka. Szkoda czasu i szkoda malucha. Faber&Mazlish przed drugim dzieckiem i to był najlepszy zakup.

      Przed porodem dużo czytałam materiałów ze strony fundacji rodzić po ludzku. Z tych byłam zadowolona, dobrze tłumaczyły mechanizmy porodu i wszystko, co w trakcie się dzieje. Tak że nie bałam się porodu ani przed, ani w trakcie, ani po - kolejnego smile
      • ledzeppelin3 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 20:41
        A mi bardzo Tracy Hogg pomogła (Język niemowląt). I jak już były starsze, jak któraś dziewczyna już pisała, Biblie typu "Rodzieństwo bez rywalizacji" i "Co robić, żeby dzieci nas słuchały". Bardzo ważne książki. Ale to wszystko już jak się dzieci urodziły. I bardzo ważne forum - Karmienie butelką- przy pierwszym dziecku, przy nagonce i histerii na karmienie piersią.
        No i wiedza pediatryczna typu nie wolno sadzać na silę, nie wolno chodzika, jak szczepić.
        • aguar Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 11:41
          A mi dla odmiany pomogło forum - karmienie piersią powyżej roku, aby nie odstawiać na siłę pod presją otoczenia, chociaż się czuję, że dalsze karmienie jest ok.
    • kokieteryjna no nie wierze... :) 24.03.13, 21:13
      Instynktownie?
      Macie jakis kompleks, ze wstyd przyznac sie do czerpania informacji i porad od eskpertow?
      To po co lekarz w ogole? Nie lepiej leczyc instynktownie? W koncu matka wie najlepiej, zgadza sie?
      To ja juz rozumiem, skad tyle naokolo matek, umeczonych, bo nie radza sobie z okielznaniem pociechy, nie wiedza jak do dziecka dotrzec, albo te gadki, po ktorych zal dziecka: jak sie zaraz nie uspokoisz/nie zjesz/nie uciszysz itp... to nie dostaniesz zabawki/mama pojdzie sobie w swiat/nie bede cie kochac/dostaniesz w tylek.

      Osobiscie jestem za czerpaniem wiedzy, ile tylko sie da, na ile mamy ten luksus naszej epoki.
      A instynkt na pewno pomoze w weryfikacji, czy dana wiedza ma zastosowanie.
      Nawet wlasciciele psa czytaja poradniki, jak dbac o zwierzaka. Ogrodnik tez uczy sie z ksiazek.
      Literek i zasad higieny tez nie nauczylismy sie instynktownie.
      Problem widze raczej w roznorodnosci - ksiazek i produktow. Jakis kierunkowskaz by sie przydal, jakis kanon, np 20-30 ksiazek=lektur na temat wychowania dziecka, ktore warto przeczytac.
      • kokieteryjna Re: no nie wierze... :) 24.03.13, 21:20
        Jeszcze dodam, ze do lekarza sama czy z dzieckiem tez nie wyobrazam sobie isc, i stac z otwarta geba i niekumata mina.
        Lekarz nie guru, moze sie mylic, i ja chce miec chociaz minimalne pojecie, by moc byc partnerem do rozmowy, moc w ogole zadawac pytania, czy podawac cos w watpliwosc.

        Dla mnie ksiazki to inspiracja i studnia wiedzy. Nie wstydze sie po nie siegac, a tymbardziej, jesli chodzi o dobro nowego czlowieka.
        Przeczytam na pewno kilkadziesiat na temat wychowania i pielegnacji dziecka.
        Poradniki psychologiczne i dla kobiet tez obecnie czytam - i sa ogromnie pomocne.
      • franczii Re: no nie wierze... :) 25.03.13, 05:14
        > To po co lekarz w ogole? Nie lepiej leczyc instynktownie? W koncu matka wie naj
        > lepiej, zgadza sie?

        Dokladnie tak matka wie najlepiej. Przynajmniej niektore rzeczy. Fantastyczna pierwsza pediatra moich synow moj instynkt i moje obserwacje brala pod uwage w pierwszej kolejnosci. Twierdzila, ze rodzice sa pierwszym lekarzami dziecka.
    • lolinka2 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 21:37
      Począwszy od "what to expect when expecting" po 2-3 rok życia dziecka posiadałam - za drugim razem.

      Za pierwszym miałam Elisabeth Fenwick w charakterze supportu technicznego (JAK wykąpać, przebrać, uciszyć) i uznałam, że w zasadzie na tym koniec zapotrzebowania na wiedzę.

      Książka jak inne - fajny jest zbiór "dziecko umie" "powinno umieć" "może umieć", no i jak z każdą książką trzeba zachować podejście zdroworozsądkowe, żeby ze zbioru wskazówek wybrać te, które przydadzą się w TYM kraju, w TEJ sytuacji, przy TYM dziecku TYCH rodziców. Podejście na zasadzie Biblii jest wskazane... wyłącznie w przypadku Biblii smile
    • podkocem Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 24.03.13, 22:01
      Mam, czytałam, w odróżnieniu od mojego dziecka, które niestety żadnych poradników nie czytało i nie wiedziała, ze ma sie zachowywac tak jak tam napisano. Książka stoi grzecznie na półce już trzeci rok. Przy drugim dziecku żadnych poradników czytać nie będę.
    • stuletnia_stokrotka Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 06:12
      przy pierwszym dziecku 15 lat temu czytałam bardzo dużo-gł. "Dziecko" i "Twoje dziecko"
      świetne czasopisma,dużo lepsze niż obecne,z fachową wiedzą,napisane normalnym językiem,gdzie dziecko to dziecko a nie "brzdąc" czy "maluszek".
      mnóstwo ciekawych i przydatnych rzeczy się wtedy dowiedziałam i ta wiedza przydaje mi się do dziś.
      przy drugim dziecku 5 lat temu zaczytywałam w różnych stronach internetowych i forach.
      ale ja jestem taki typ co lubi wiedzieć jak coś mnie dotyczy.
      i szczerze to nie wierzę w te intuicyjne mamy,które nigdy nic nie przeczytały tongue_out
      • feniks_z_popiolu Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 06:29
        Też czytałam "Dziecko" i "Twoje dziecko". Przede wszystkim interesowały mnie problemy zdrowotne małego dziecka, jak sobie z nimi na szybko poradzić. Wszelkie zachęty i reklamy nt. gadżetów okołodzieciowych jakoś mnie nie ruszały. Udało mi się uniknąć zakupu tony niepotrzebnych ,zbędnych rzeczy.
      • franczii Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 09:24
        > i szczerze to nie wierzę w te intuicyjne mamy,które nigdy nic nie przeczytały :
        > P

        Nie czytalam niczego na zapas. Tu autorka w ciazy pyta co inne czytaly zanim urodzily.
        Mnie to sie wydaje przesada takie czytanie na zapas. Przynajmniej ja sensu nie widze. Czytalam na biezaco w miare jak sie pojawialy rzeczywiste potrzeby.
        • stuletnia_stokrotka Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 16:07
          ale coś jednak czytałaś.
          a ja nie wierzę w takie bzdury p.t. nic nie czytałam,nie zajrzałam do żadnej gazety,zaufałam w 100% własnej intuicji.
          efekty takiego zaufania własnej intuicji widać potem w postaci kwiatków na cipie albo niemowlu tongue_out
    • eliszka25 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 17:33
      nie przygotowywalam sie. nie kupowalam miliona ksiazek ani gazet. po prostu zaczelam sie troche interesowac tematem, to normalne, ale wystarczyla mi jedna ksiazka, ktora dostalam w paczce od mojego lekarza. to nie byl typowy poradnik, jakich wiele na rynku. w ksiazce opisana byla wprawdzie ciaza tydzien po tygodniu, ale skupiono sie glownie na rzeczach praktycznych, czyli co trzeba zalatwic w okresie okoloporodowym, co trzeba zalatwic, zanim pojdzie sie do szpitala, jakie papiery dostarczyc do roznych instytucji, z ktorych byc moze bede korzystac itp. przydalo mi sie to bardzo, bo nie mialam pojecia, jak to wszystko wyglada w szwajcarii, a tutaj rodzilam swoje dzieci i wszelkie aspekty prawne i urzedowe byly mi zupelnie obce. dzieki tej ksiazce nie musialam chodzic i wypytywac, tylko mialam wszystko podane na tacy.

      ksiazke "pierwszy rok zycia dziecka" dostalam od tesciowej, kiedy urodzil sie moj pierwszy syn. przeczytalam chyba cala, ale wg. mnie jest zupelnie oderwana od rzeczywistosci. rady, ktorych nie da sie przeniesc na polski, a nawet europejski grunt, bo wielu "ulatwiajacych zycie" rzeczy w ksiazce opisanych w europie nawet nie ma. z calej ksiazki przydala mi sie doslownie jedna rada, ze dziecko mozna odbijac na siedzaco, nawet noworodka. to mi pomoglo, bo mojemu synowi za chiny ludowe nie chcialo sie odbic w pozycji na moim ramieniu, a jak go posadzilam, albo raczej oparlam na mojej dloni, to bekal jak stary chlop smile

      co do zakupow, to my na poczatku kupilismy lozeczko, 2 spiworki, wozek, fotelik samochodowy, wanienke i komode z przewijakiem. no i ciuszki oczywiscie. reszte dokupowalam dopiero, kiedy okazywalo sie, ze to i to by mi sie przydalo i wtedy byly to rzeczy faktycznie przydatne i rzeczywiscie uzywane. przez pierwsze pol roku albo i dluzej jedynymi "kosmetykami" moich dzieci byla woda i oliwa z oliwek, taka zwykla, kuchenna, ktora dolewalam do wody do kapieli.
    • kerri31 Re: Jak przygotowywalyscie sie do roli Mamy? 25.03.13, 18:46
      55 Zł na informacje, które są w necie ? Jeszcze nie oszalałam !
      Wolałabym te pieniądze wydać na pampersy albo ubranko dla nowonarodzonego.
      Przygotowywałam się z opowieści koleżanek, gazet które kupował mój mąż oraz głóqnie internetu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja