do mam dzieci autystycznych za granica

25.03.13, 23:47
mam problem, jestem mama osmioletniego chlopca z pewna forma autyzmu. gdy bylam w ciazy przygotowywalam sie i bylam bardzo podekscytowana faktem ze bede miala bilingualne dziecko.
niestety nie poszlo tak pieknie, mimo to ze mowilam do dziecka ekskluzywnie po polsku przez dwa lata, niestety nic nie rozumial i nie mowil, podobnie z angielskim.
w wieku trzech lat byl zdiagnozowany. niestety jego komnikacja pozostawia wiele do zyczenia, w wieku trzech lat zaczal tworzyc juz sylaby, ale nie rozumial nic niestety. do tego byla intensywna terapia, oczywiscie po angielsku - w wieku 3,5 roku zrozumial co znaczy 'mama' - dluga to byla historia i dosc pokrecona ale dal rade. dostawalam broszurki pod tytulem jak zyc z dzieckiem ktore nie mowi. w miedzyczasie dwujezycznosc przestala byc priorytetem. mam jeszcze jednego chlopca, tez mowilismy jedynie po angielsku - nie chcialam miec sekretnego jezyka z mlodszym, poza tym on sie okazal najlepsza terapia dla starszego brata - jako ze byl swiadkiem i pasazerem na gape terapii ktore sie odbywaly w domu, mlodszy zaczal mowic w wieku osmiu miesiecy.
teraz starszy jest w II klasie - balam sie bardzo szkoly, ale on jest bardzo madry, ma do tego wspanialych nauczycieli. niestety komunikacja to jego najslabyszy punkt, dalej mowi nie na temat, nie odpowiada na pytania itp, mimo ze zasob slow ma naprawde olbrzymi.
no i ja mecze sie - chce zeby moje dzieci mowily po polsku - ucze ich slowek, powtarzam po polsku i po angielsku.
czy ma ktos jakies doswiadczenia jak sie do tego zabrac?
udalo sie komus nauczyc dzieci od takiego wieku, moze jest jeszcze jedna osoba na swiecie w mojej sytuacji - ja mysle ze jak ja sie nauczylam angielskiego oni sie naucza polskiego - nie bedzie tak romantycznie jak w dwujezycznych rodzinach ale jakos damy rade.
dodam ze w mojej miejscowosci nie ma wielu polakow niby jest jakis plan polskiej szkoly ale to dla mlodszych dzieci i dano mi do zrozumienia, ze moje dzieci nie beda mile widziane, bo mowia tylko po angielsku uncertain
do polski nie jezdze bo nie mam do kogo.
moze mcie jakies ksiazki sprawdzone. oni maja w sumie zapal - ale ja nie mam planu niestety.

    • bi_scotti Re: do mam dzieci autystycznych za granica 25.03.13, 23:54
      Sa dwa fora tu na Gazecie, na ktorych jest pewnie wieksza szansa spotkac kogos w podobnej sytuacji lub z pomocnymi doswiadczeniami: "Inny swiat" i "Wielojezycznosc w rodzinie".
      • z.pe Re: do mam dzieci autystycznych za granica 26.03.13, 00:13
        dziekuje za wskazowke.
    • mruwa9 Re: do mam dzieci autystycznych za granica 26.03.13, 09:31
      jesli chcialas miec dzieci dwujezyczne, popelnilas glupote, rozmawiajac z dzieckiem po angielsku. Trzeba bylo z nim rozmawiac tylko po polsku, a angielski zosawic szkole/przedszkolu. Dziecko, nawet z autyzmem, sobie poradzi i nie bedzie sie mylic.
      Zapomnij o dwujezycznosci. Juz wylalas dziecko z kapiela.Nie trzeba dzieci uczyc slowek. Wystarczy z nimi rozmawiac w swoim ojczystym jezyku. Normalnie i naturalnie.
      • 3-mamuska Re: do mam dzieci autystycznych za granica 26.03.13, 10:00
        mruwa9 napisała:

        > jesli chcialas miec dzieci dwujezyczne, popelnilas glupote, rozmawiajac z dziec
        > kiem po angielsku. Trzeba bylo z nim rozmawiac tylko po polsku, a angielski zos
        > awic szkole/przedszkolu. Dziecko, nawet z autyzmem, sobie poradzi i nie bedzie
        > sie mylic.
        > Zapomnij o dwujezycznosci. Juz wylalas dziecko z kapiela.Nie trzeba dzieci uczy
        > c slowek. Wystarczy z nimi rozmawiac w swoim ojczystym jezyku. Normalnie i natu
        > ralnie.

        Zgadzam sie w 100% nawet nauczycielka ze szkoły mojego autystyka powiedziała zeby z nim w domu rozmawiac tylko po polsku a w szkole on swietnie sobie radzi z angielskim.

        Tylko ze na forum MP w UK przekonują ze powinny dzieci być uczonego angielskiego przed przedszkolem no bo to jak bez języka wysłać dziecko.

        Moje cała 3 poszła do szkoły bez angielskiego , tyle co z bajek czy playgrup i teraz lepiej mówią po angielsku o polski muszę walczyć zeby nie zniknął.
      • wespuczi Re: do mam dzieci autystycznych za granica 26.03.13, 13:47
        widze ze apostolowie wielojezycznosci zawsze w natarciu. jak sekta jakas..
        mysle ze moze dasz rade, bo jednak jakos ludzie sie ucza tych jezykow obcych - nie tylko z mlekiem matki je wysyssaja.
        znam dziewczyne ktora miala wczesniaka - powiedzieli jej ze to jej wybor, ale moze maly miec problemy rozwojowe, zeby moze wyluzowac.
        zaczela mowic do niego jak on mial juz ponad trzy lata i maly ma teraz ponad szesc i naprawde mowi bardzo dobrze - niewiele gorzej niz te ktore mialy dwa jezyki od urodzenia.
        po drugie byla jeszcze dziewczynka, ktora w wieku ponad dwoch lat tez nie mowila nic, a po wizycie u lekarza wyslano ich do logopedy, oni zaczeli czytac i spanikowali, zaczal sie angielski logopeda, przedszkole itp i tez rozluznili, jak dzieciak zalapal jezyk to wrocili do polskiego i dziecko zaczelo mowic pieknie po miesiacu!
        mysle ze jak masz motywacje to ich probuj uczyc nawet kilka slowek, ze nie dostaniesz sie do klubu dzieci wielojeczycznych ich strata.
        zeby nie bylo nie mam nic przeciwko wielojezycznosci, ale to nastawienie mnie irytuje od dawana podobnie jak mamuski karmiace cyckiem nie moga ogarnac ze niektorzy karmia butelka..
        • eliszka25 Re: do mam dzieci autystycznych za granica 26.03.13, 14:52
          wespuczi dobrze pisze. dwujezyczne twoje dzieci moze juz nie beda (a moze beda, kto wie), ale co stoi na przeszkodzie, zeby uczyc ich polskiego jak jezyka obcego? no przeciez nic! przede wszystkim zaczelabym rozmawiac z dziecmi po polsku. na poczatku moze byc trudno, ale dzieci ucza sie sytuacyjnie i idzie to szybko. moj syn poszedl do szkoly w wieku 5 lat. wczesniej jezyk tubylczy rozumial dosc dobrze, ale wlasciwie nie mowil. zanim skonczyl pierwszy rok nauki w szkole jego szwajcarski wlasciwie nie roznil sie od jezyka kolegow z podworka. balam sie, ze bedzie mial problemy z jezykiem, a on poradzil sobie swietnie i poszedl do pierwszej klasy rowno ze swoimi rowiesnikami.

          rozmawiaj z dziecmi po polsku, czytaj polskie ksiazki, moze jakas polska telewizje, bo osluchanie sie z jezykiem daje tez bardzo duzo. moze uda ci sie kupic jakis podrecznik do nauki polskiego. zycze powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja