podkocem Re: O, taka matka jestem: 27.03.13, 19:41 Mój M dzwoni do mnie o 9:00 do pracy z rykiem: - gdzie jestes??? - yyy... w pracy... - a gdzie dziecko??? - mnie sie pytasz? Pewnie jeszcze śpi (kiedy wychodziłam, spała) w swoim pokoju - w S W O I M P O K O J U?? Młoda nigdy nie śpi w swoim pokoju, bo nawet jeśli się tam znajdzie, to i tak zawsze w środku nocy tup, tup, tup i juz jest w naszym łóżku. Tamtego dnia musiała być bardzo padnięta. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: O, taka matka jestem: 27.03.13, 19:54 Moja mama, zezujac we wsteczne lusterko: Dlaczeg ojciec ma taka dziwna mine? Ja, z tylnego siedzenia auta: Bo my odjezdzamy ze stacji (benzynowej), a on wciaz tam stoi... Epilog: w najblizszej wsi nawrotka i 40km z powrotem po tate Tata stwierdziwszy ze sie nei przeoczyl i mama naprawde go zostawila, wrocil do srodka i do kawy dokupil sobie loda i gazete. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: O, taka matka jestem: 27.03.13, 20:08 Rok 1982, zima, pełno śniegu, 6 rano. Moja matka ciągnąc mnie na sankach a sama lecąc do pracy, zgubiła mnie po drodze. Przechodnie za nią wołali. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: O, taka matka jestem: 27.03.13, 20:09 * mnie miała odstawić do żłobka , zakręcona. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: O, taka matka jestem: 27.03.13, 20:42 Moja mnie zostawiła w wózku pod warzywniakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maanki Re: O, taka matka jestem: 27.03.13, 20:32 Po pracy jadę do teściowej po Młodego, którego miała odebrać z przedszkola. Kawka, kawka, gadka gadka i się pytam: - mamo a Młody gdzie, przed blokiem? - ????? nie ma go. Ja go nie odbierałam. Myślałam, że M. to zrobił(mąż mój) tel.do męża - M, odebrałeś Młodego z przedszkola? - Ja? Myślałem, że ty go miałaś zabrać. Rajd pod przedszkole już zamknięte o tej godzinie. Na płocie wisi kartka "Rodzice K.G. - pani W. po drodze do domu odprowadzi K." Rajd do domu. Pani W. nie ma, syna nie ma. Rajd do pani W. Syn jest. Ale wstyd. Po 10 latach Młody nadal to wspomina i wypomina ;o))) Na szczęście jako rodzinna anegdotę. Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: O, taka matka jestem: 27.03.13, 20:59 W zeszlym roku latem: przyszedl zadowolony sasiad odebrac corke... (wtedy 3,5) ja: ale ona dzis w ogole do nas nie przyszla on: aaaaaaa.... to moze K ja wziela jednak ze soba (tu tel. i okazalo sie, ze K jes w sklepie sama) po chwili on znow: yyyyyyyyyyyyy k...a! gdzie jest moje dziecko?? Polecial do domu i sie okazalo, ze dziecko tak sie schowalo i bawilo, ze nikt nie zauwazyl jego znikniecia... Odpowiedz Link Zgłoś