Czy kobiety się róznią?

27.03.13, 19:39
Czy uwazacie że kobiety z mniejszych miast i miasteczek róznią sie duzo od tych ktore mieszkają w najwiekszych miastach Polski? Mysle o mentalnosci, tym jak zyją,co kupują, jak się ubierają?
Czy nie ma juz wiekszej roznicy? Jak uwazacie, jakie macie obserwacje?
    • aleksandra1357 Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 19:44
      Różnią się.
      Oczywiście są wyjątki na wsi i w mieście, ale ogólnie to wyraźnie się różnią.
    • raohszana Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 19:45
      Trochę tak, ale żeby zobaczyć naprawdę spore różnice trzeba zajrzeć do wioseczek położonych daleko od szosy. Tam jeszcze żyje się wolniej, ale pewno już niedługo, bo internet i TV dostaną się wszędzie i wszyscy będą żyć podobnie, bo inaczej się nie da.
    • liliankaa77 Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 19:59
      Różnią się. Nie tylko kobiety, ogółem całe społeczeństwo.
      Pochodzę z małej miejscowości (wsi), osiadłam w dużym mieście.
      Na wsi najważniejsze jest złapanie chłopa i dziecko, kobieta 25+ bez chłopa to stara panna.
      W mieście moi znajomi tak jakoś do 30 mieli całkowicie inne rzeczy w głowie.
      Prawdziwy szok kulturowy przeżyłam, gdy pojechałam prowadzić szkolenie do pewnego małego miasteczka. Pracownicy takiego samego działu, kompletnie inny profil kulturowy (u mnie ludzie przed 30, po 30, głównie niesparowani, dziecko u 2 osób, myślące głównie o nadchodzącym weekendzie; tam ludzie starsi o dekadę, z rodzinami na utrzymaniu)- ale to już bardziej podchodzi pod wątek typu: rynek pracy w miasteczku i wielkim mieście.
      Strach pomyśleć, co dzieje się w Polsce B.
      Oczywiście nie ma co generalizować:
      Pamiętam jak ja, "zahukane" dziewczę z zadupia (między KRK a KTW), które musiało rok pracować za granicą, żeby zarobić na dalszą dzienną edukację-poszło na studia do KRK.
      I teksty jakimi raczyły mnie moje krakowskie od urodzenia koleżanki sprawiały, że mój feminizm wołał o pomstę do nieba. Moje koleżanki ze wsi były bardziej wyemancypowane.
      Różnie bywa.
      • leokadiaxx Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 20:10
        lilianka rozwin o tych krakowskich kolezankach, bo to ciekawe
        • leokadiaxx Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 20:16
          bo mam podobne zdanie akurat o krakowiankach hehe
        • liliankaa77 Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 20:46
          Różne to były przypadki, ale pierwsze z brzegu, które pamiętam:
          - jedna dziewczyna z naszego roku urodziła dziecko na studiach jakoś w czerwcu, w październiku wróciła na zajęcia; ileż to było gadania jaka ona wyrodna matka, bo dziekanki nie wzięła czy nie przeniosła się na zaoczne; gdy wyszło, że w dodatku dzieckiem zajmuje się głównie nie któraś babcia, a mąż (jeśli dobrze pamiętam pracował na zmiany), to wszystkie solidarnie współczuły chłopu, że musi się własnym dzieckiem zajmować i nawet gorący obiad na niego nie czeka, bo koleżanka woli karierę (edukację) od własnej rodziny
          - gdzieś kiedyś wyszło, że jestem weganką; koleżanki zbulwersowane, jak ja sobie to wyobrażam, jak ja będę mięso chłopu gotować- dodam, że chłopa wtedy nie miałam nawet na horyzoncie
          - "nadawanie" na uczelniane profesorki, że kariery im się zachciało kosztem dzieci i rodziny; powinny były max na doktoracie poprzestać a to i tak wyłącznie, gdy nie kolidowało z życiem rodzinnym
          - przeświadczenie, że to kobieta ma obrabiać dom i dzieci, że to ona jest za wszystko odpowiedzialna, że chłop to najważniejsze dobro na świecie i podstawa kobiecego żywota; raz któraś dziewczyna przyszła na imprezę z facetem, który wyglądał jak psu z ....., ileż było obgadywania, że powinna była go ubrać i mu wyprasować;
          tak, mój feminizm wtedy leżał i kwiczał, a także przewracał się w grobie
          ja z zadupia byłam, wiele rzeczy u mnie na wsi i w rodzinie mi się bardzo nie podobało
          ale jedno muszę przyznać: nie było kulturowego przyzwolenia na to, żeby kobieta obrabiała dwa etaty a facet leżał i oglądał tv, u nas chłopów goniło się do roboty- czy też sami się gonili
          a najbardziej wyemancypowane dziewczyny jakie poznałam to były Ślązaczkismile
          i tak się mają stereotypy
          sorry, że się rozpisałamsmile


          • an_ni Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 21:57
            powiedzialabym na to ze Krakow jest specyficzny ...
          • pod.sufitka Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 22:46
            jesli studiowalas pedagokige na wsp to to wszystko wyjasnia, jesli nie to mialas pecha i trafilas na bardzo specyficzne srodowisko - pewnie glownie przyjezdne bo zwroc uwage ze wiekszosc studentow w krk to jednak przyjezdni
            ps
            to pisalam ja krakowianka z dziada pradziada i feministka z matki na corkesmile
            • liliankaa77 Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 23:04
              anienienienienienie
              studiowałam kierunek ekonomiczny na teraźniejszym UEKu
              i pisałam o Krakowiankach z zamieszkania od urodzenia (jedna z Kurdwanowa była, reszta już nie pamiętam)
              oczywiście zdaję sobie sprawę, że moje znajome Krakowianki nie muszą być próbą reprezentatywnąsmile
              • pod.sufitka Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 23:14
                aa kurdwanow, to prawie tak jak huta wiele tlumaczywink
                dzielnie bronie honoru krakowskich feministek,, o!
              • gazeta_mi_placi Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 14:22
                Moja koleżanka z Kurdwanowa jak kiedyś umawialiśmy się na rynku nie wiedziała jak trafić.
          • sumire Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 06:21
            miałam podobne doświadczenia smile gwoli ścisłości, nie ze wszystkimi rodowitymi krakuskami, bo z niektórymi bardzo się zaprzyjaźniłam, ale pamiętam i grono takich 'małych Dulskich'. chyba taka uroda tego miasta, tu jednak konserwa ma się dobrze.
            co wyemancypowania Ślązaczek - zgadzam się całkowicie.
            • totorotot Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 08:05

            • paul_ina Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 23:33
              A ja mam doświadczenie z chłopakami ze Śląska, że są z natury bardzo rodzinni. Fajni ludzie mieszkają na tym Śląsku smile
              • gazeta_mi_placi Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 11:47
                Też prawda smile Bardzo rodzinne ludzie tam są i ciepli.
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 21:34
      siłą rzeczy się różnią, bo ogolnie populacja mieszkańców dużych miast a małych miast i wsi się różni w naturalny sposób.
    • an_ni Re: Czy kobiety się róznią? 27.03.13, 21:55
      roznia sie diametralnie i determinantem nie jest samo w sobie miejsce zamieszkania ale pochodzenie, nie wazne ze mieszkasz od x lat w wielkim miescie, ze pracujesz w korporacji, czy urzedzie, jesli pochodzisz z malej miejscowosci czy wsi, a jeszcze wazniejsze z rodziny o bardzo silnie zakorzenionej tzw wiejskiej/malomiasteczkowej mentalnosci to roznisz sie zdecydowanie od mieszczucha od pokolen
      i w druga strone mieszczuch od pokolen nie zmieni sie w wiesniaka w pare lat tylko z powodu zamieszkania w nowo wybudowanym domu na wsi/przedmiesciach
      • leokadiaxx Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 07:09
        No tak to jeśli chodzi o mentalnośc.

        A jesli mowa o tym jak wyglądają , co kupują, jak się ubierają?Czy też aktualnie widać róznice? Mimo tego że wszyscy mają dzis internet i nawet dziewczyna z prowincji może kupić wszystko co dostepne w duzych miastach a nawet sciągnać sobie model buta niedostępny w europie
        • an_ni Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 10:22
          tez zauwazam taką
        • an_ni Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 10:55
          a tak wlasciwie powiedz dlaczego pytasz
          piszesz artykul, robisz badania?
          mam rzyg na to ze kazdy artykul na edziecku opiera sie na "kopiuj wklej" wypowiedzi z forum
          czy z ciekawosci?
          jesli z ciekaowsci i checi pogadania napisz cos od siebie! wnies cos do dyskusji
          • leokadiaxx Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 11:04
            Nie, jaki znowu artykul?
            Pytam bo nawinął mi sie temat, przypomnialam sobie ze jakis czas temu spotkalam młodą dziewczyne z miasteczka która nie miała pojecia o istnieniu sieciowek z ciuchami typu H&M i jakby to przyznaje mnie troche zdziwilo
            Bo o ile kobiety w srednim wieku starsze na wsiach czy miasteczkach moga nie miec pojecia o pewnych rzeczach to dziwnym było dla mnie ze młoda dziewczyna zawiesiła sie w czasie.
            • naplaze Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 23:15
              U mnie na wsi młodzi ubierają się...

              Pierwsze wrażenie: ojej, są na czasie. Nauczyli się korzystać z internetu. Na miejscu trudno cokolwiek kupić, dostęp do sieci mieli co prawda od dawna, ale nie potrafili z niego zrobić pożytku - a tu proszę: widać na ulicy, że robią zakupy przez internet, że śledzą jakieś blogi modowe, czy inne strony internetowe, już nie ma tego rozziewu miasto-wieś, jaki był jeszcze 10 lat temu.

              Drugie wrażenie: to są klony, stada klonów. Wszystkie dziewczęta w wielu szkolnym noszą: rurki, obszerne bluzy, wysoko splecione koczki ("na cebulę") i okulary-kujonki. Ja wiem, że jest taka moda, i że w Poznaniu też pełno takich na deptaku, ale litości - nie wszystkie! A tu - to jest jak mundurek.

        • b.bujak Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 20:18
          leokadiaxx napisała:

          > nawet sciągnać sobie model buta niedostępny w europie

          uderzyłaś w mój bolesny punkt smile
          nie ma na mojej prowincji sklepów z "lepszymi" butami... nie raz ślinię się oglądając jakieś w sklepach internetowych, ale na moje stopy trudno dobrać buty, muszę mierzyć (chodzi nie tylko o rozmiar); z tych kupionych internetowo tylko crocsy się udały...
          sieciówki odzieżowe już mam, bo nam postawili w okolicy galerię handlową; jakieś tam ciuchy kupuje też w internecie, ale raczej takie zachowawcze modele, bo mi się nie chce zawracać głowy zwrotami, wymianą; poza tym w ogóle ubieram się zachowawczo i rzeczywiście, jak jadę do "miasta" to się przy niektórych laskach czuję jak prowincjonalna gąska wink
          paradoksalnie uczucia takiego doznaję znacznie rzadziej w innych krajach Europy; czyżby tylko Polki robiły taką rewię mody w galeriach odstawiając daleko w tyle prowincję??
    • ichi51e2 Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 07:41
      Wlosy! Chcialam napisac ze wszystkie panny maja "na wsi" dlugie wlosy ale to chyba bardziej chodzi o to ze zadna nie ma krotkich..,
      • naplaze Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 23:02
        Wszystkie młode mają długie włosy, ale po drugim dziecku niemal wszystkie ścinają na krótko. Kobiety 50+ w długich włosach to co najwyżej dziewięćdziesięcioletnie babuleńki (koczek + chustka, chociaż te chustki to już na wymarciu).
    • asia_i_p Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 07:47
      Najpierw mieszkałam we Wrocławiu, teraz w Trzebnicy i różnice widzę u siebie. W Trzebnicy jednak biorę pod uwagę, że wychodząc z domu na 100% spotkam przynajmniej dwoje-troje znajomych, najczęściej uczniów. To wpływa na takie objawy życia wewnętrznego, jak nagłe podbieganie na ulicy bądź gadanie do siebie - w ogóle już tego nie robię. Plus, jednak bardziej dbam o strój wychodząc z domu.
      Natomiast z obserwacji innych, Trzebnica jest bardziej zachowawcza pod względem stroju - już moja szydełkowa torba w kwiaty uchodzi tu za pewną ekstrawagancję.
      • tezee Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 07:59
        Co do wygladu i ubioru.To jest zroznicowane bardzo i w duzych miastach tez jest zacofanie.Wiem napewno że Kraków jest dosć zaściankowy i ludzie tu ubierają sie kiepsko. takie np gumowce huntery zwracają taka uwagę jakbyś co najmniej założył kombinezon roboczy i szedł z łopatą do filharmonii. Nie ma tego np w warszawie gdzie Hunterów Gumowców jest dużo , dziewczyny traktuja kalosze jako wygodny i funkcjonalny elemnt stroju również zimą, bo przeciez one nie przeciekają sa idealne w taki np mokry snieg.
        • olewka100procent Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 08:53
          różnią się , np. ostatnio sie dowiedziałam, że noszenie leginsów do krótkiej koszulki to szczyt wieśniactwa , tak samo jak noszenie rajstop z połyskiem , a już do butów z odkrytym palcem to zbrodnia modowa . W mniejszych mieścinach chyba nie każdy to wie smile
          • taniec_pingwina Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 10:37
            Przeprowadziłam się z dużego miasta na małą wieś. Tu mieszkają zupełnie inni ludzie. Inaczej ubrani, inaczej mówiący... Z reguły wyglądają na więcej lat niż mają (przynajmniej dla mnie). Moda to dla nich jakieś pojęcie z innej planety . Ma być wygodnie (na co dzień) lub odświętnie (np. do kościoła). Kolory, wzory... na oko tak z lat 80. big_grin Są wyjątki oczywiście, ale nieliczne. Zdarza się, że słyszę "Szczęść Boże" zamiast "Dzień dobry" i to wcale nie od zgrzybiałych staruszków. Fajni ludzie - bardzo w porządku w codziennych kontaktach. Ale z zupełnie innej bajki niż ja. A nie należę do tych, które zmieniają garderobę co sezon, żeby być super hiper trendy wink
            • taniec_pingwina Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 10:54
              I jednak wcześniejszy post mi się wysłał... Dziwne, że po kilkunastu minutach u mnie nie był widoczny... Przepraszam za zaśmiecanie wątku.
            • mamaemmy Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 22:16
              taniec_pingwina napisał(a):

              > Przeprowadziłam się z dużego miasta na małą wieś. Tu mieszkają zupełnie inni l
              > udzie. Inaczej ubrani, inaczej mówiący... Z reguły wyglądają na więcej lat niż
              > mają (przynajmniej dla mnie). Moda to dla nich jakieś pojęcie z innej planety .
              > Ma być wygodnie (na co dzień) lub odświętnie (np. do kościoła). Kolory, wzory.
              > .. na oko tak z lat 80. big_grin Są wyjątki oczywiście, ale nieliczne. Zdarza się, ż
              > e słyszę "Szczęść Boże" zamiast "Dzień dobry" i to wcale nie od zgrzybiałych st
              > aruszków. Fajni ludzie - bardzo w porządku w codziennych kontaktach. Ale z zupe
              > łnie innej bajki niż ja.

              mogę sie podpisać pod tym..
              Widać prowincje-zwłaszcza w galeriach-od razu poznac,która z Krk,a która z małego miasteczka/wsi.
              Idealnym przykładem jest moja mamasmile pochodząca z miasteczka malego pod Krk.Pomyślcie-ubranie-rurki MNG czarne,szary golf i trencz Zara,do tego torebka Kazar.Można to schrzanić?Wydaje się,że nie smile ALe moja mam (pare lat temu,fakt!) potrafiła do tego zestawu ubrac SPORTOWE ADIDASY !! Masakra smile
              Bogu dzięki juz nie robi takich gaf big_grin

              Duuzo jest takich osóbsmile
              Mam kolezanke,która naprawdę duuuzo zarabia,ma malo kosztów stałych,duzo na ciuchy wydaje,ale wygląda ...strasznie uncertain I mam tez inną -ma pensje dwa razy mniejszą-a ubrana jest jak celebryci z Party czy innego SZOŁ..Obie z Krk...
              • gazeta_mi_placi Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 11:49
                Może dorabia po godzinach na kółku.
          • taniec_pingwina Re: Czy kobiety się róznią? 28.03.13, 10:53
            Wysmarowałam długiego posta i mi wcięło... Różnią się zdecydowanie - wyglądem, sposobem mówienia... Przeprowadziłam się z wielkiego miasta na małą wieś. Tu modę ma się w bardzo głębokim poważaniu - królują lata 80. wink Jeśli chodzi o podział ról w domu - przeważa zdecydowanie tradycyjny model, rano np. panowie na traktorach, a panie odwożą dzieci do szkoły... Koło godz. 8 jest naprawdę spory ruch - z 5 aut przejeżdża obok mojego domu smile za kierownicą każdego babka, a z tyłu dziecko. Tyle dotąd zauważyłam. Oczywiście są wyjątki - np. właściciele dużej firmy coś tam produkującej, z tym, że ta moda w ich wykonaniu też jakaś taka toporna, niby droga, a czegoś brak. No i cera zdradza, że nie siedzą całymi dniami w biurze smile
        • landora Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 10:49
          Funkcjonalny, zwłaszcza w piękny, ciepły, słoneczny dzień big_grin Zawsze mam wtedy wrażenie, ze dziewczyna tyle wydała na te Huntery, że teraz będzie je nosić zawsze i wszędzie niezależnie od pogody tongue_out
    • landora Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 19:22
      Ostatnio mnie wywiało z dużego miasta do małego miasteczka i widzę różnicę.
      Widuję więcej bardzo młodych matek. Kobiety są inaczej ubrane, oczywiście nie wszystkie.
      Życie płynie jakby wolniej. Przeżyłam rozczarowanie, kiedy wybrałam się na lokalny targ z wielkimi planami zakupów owocowo-warzywnych i zobaczyłam puste stragany - okazało się, że koniec targu jest o 14:00 uncertain Przypuszczam, ze więcej kobiet nie pracuje i ma czas robić zakupy od rana. Mnie się po dziś dzień nie udało tam dotrzeć przed zamknięciem big_grin
      Dzieci są puszczane bardziej samopas, maluchy bawią się same na dworze, czego nie widuję już w Poznaniu.
      • mamaemmy Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 22:18
        landora napisała:

        Przeżyłam rozczarowanie, kiedy wybrałam się na loka
        > lny targ z wielkimi planami zakupów owocowo-warzywnych i zobaczyłam puste strag
        > any - okazało się, że koniec targu jest o 14:00 uncertain

        tez ostatnio byłam w szoku,gdyz przyzwyczaiłam się do krakowskiego Kleparza choćby,który otwarty jest duuzo dłużej..
        • gazeta_mi_placi Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 11:46
          Ja byłam w szoku jak towarzyszyłam koleżance ze wsi w zakupach w lokalnym wiejskim sklepie.
          Wybór był "porażający"....
    • paul_ina Re: Czy kobiety się róznią? 28.09.13, 23:40
      Warszawianki są bardzo zadbane - ciało, włosy, paznokcie, ubranie, i to nie tylko te w wieku poborowym, jest pełno pięknych i zadbanych młodych matek. Jak się pojedzie nad Zalew Zegrzyński latem to naprawdę ciężko znaleźć jakiegoś tłuściocha w stroju kąpielowym, same laski, nawet z dwójką dzieci.
      Natomiast jak pojadę do rodziców do małej miejscowości na Dolnym Śląsku to generalnie zawsze jestem w szoku, ile tam jest grubych dziewczyn wbitych w legginsy.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 11:44
        A to prawda. I co do Warszawy i małych miasteczek Dolnego Śląska.
      • agunia777 Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 15:46
        A ja mam odwrotne odczucia.. W Warszawie jest sporo dziewczyn w rozm L, XL (są ładnie ubrane, ale spore), a w mniejszych miasteczkach, gdzie może nie ma komunikacji, a może cotygodniowych wyjść do knajpy jest sporo szczuplejszych dziewcząt.
    • joanna35 Re: Czy kobiety się róznią? 29.09.13, 14:19
      Nie kijem go to pałką. Kompleksy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja