Odebrałam wynik swojego MR - co to protruzje?

28.03.13, 11:55
MRI kręgosłupa szyjnego:
Mam jakieś protruzje tarczy na 4 mm (zwłaszcza między C5 i C6 i oczywiście osteofity, znaczny ucisk lewych korzeni nerwowych, prawy otwór zwężony przez uwypukloną tarczę.
W sumie opis jest na stronę A4, ale między każdym kręgiem szyjnym w zasadzie to samo.

Trochę czytałam o tych protruzjach, ale czy to coś poważnego? Pomoże rehabilitacja? Co z tym uciskiem? Neurolog 15 kwietnia, ale jestem niecierpliwa.
Sypię się. Starość nie radość smile
    • jematkajakichmalo Re: Odebrałam wynik swojego MR - co to protruzje? 28.03.13, 12:38
      Powinna pomoc jakas rehabilitacja, srodki przeciwbolowe.
      Protruzja to jeden stopien przed zwanym pospolicie "wypadnieciem" dysku, to tylko czesciowe jego wysuniecie.

      Rehabilitant powinien zalecic odpowiednie cwiczenia.
      Nie chce sie wypowiadac w kwestii kregoslupa szyjnego, ale w przypadku odcinka ledzwiowego w pierwszej kolejnosci zwraca sie uawge na wage (a zazwyczaj nadwage wink ), bardzo pomaga plywanie i wzmocnienie muskulatury plecow.
      • misiowamama-2 Re: Odebrałam wynik swojego MR - co to protruzje? 28.03.13, 16:35
        jematkajakichmalo napisała:

        > Powinna pomoc jakas rehabilitacja, srodki przeciwbolowe.
        > Protruzja to jeden stopien przed zwanym pospolicie "wypadnieciem" dysku, to tyl
        > ko czesciowe jego wysuniecie.
        >
        > Rehabilitant powinien zalecic odpowiednie cwiczenia.
        > Nie chce sie wypowiadac w kwestii kregoslupa szyjnego, ale w przypadku odcinka
        > ledzwiowego w pierwszej kolejnosci zwraca sie uawge na wage (a zazwyczaj nadwag
        > e wink ), bardzo pomaga plywanie i wzmocnienie muskulatury plecow.

        kurcze, ja też mam protruzje w szyjnym i lędźwiowym, i jeszcze takie tam sad Przy szyjnym neurolog poinformowała mnie, że jedynym ratunkiem jest stała rehabilitacja (ale tylko ćwiczenia wzmacniające mięśnie) i w przypadku nagłego pogorszenia... zabieg neurochirurgiczny. No, już raz miałam paraliż i niedowład ręki ( u mnie następuje ucisk na rdzeń kręgowy, stąd niedowład), i powiedziała, że może się zdarzyć, iż paraliż może objąć nawet wszystkie 4 kończyny... nie musi, ale może, niestety...
        >
        >
    • pade Re: Odebrałam wynik swojego MR - co to protruzje? 28.03.13, 12:48
      To może zamień się z córką na wizyty?
      • asia_i_p Re: Odebrałam wynik swojego MR - co to protruzje? 28.03.13, 13:26
        O tym samym pomyślałam - ciekawa jestem tylko, czy się da, czy też jak w "Deja vu" zamieniać się nie wolno.
        • zebra12 Re: Odebrałam wynik swojego MR - co to protruzje? 28.03.13, 13:29
          No nie da się, bo to neurolog od dorosłych. Jakby się dało, to już dawno bym z nią tam poszła, bo terminy są... tygodniowe!
    • kerri31 Re: Odebrałam wynik swojego MR - co to protruzje? 28.03.13, 13:20
      Ooooooo już się nad grobem chwiejesz.
    • demonsbaby protruzja protruzją 28.03.13, 17:03
      i nie taka straszna smile
      gorzej z uciskiem korzeni rdzenia - i to wymaga co najmniej rehabilitacji, chyba że ucisk jest silniejszy. Miewasz objawy drętwienia rąk, wrażenia "ciągnięcia" pod pachami albo inne dolegliwości typu nerwobóle w okolicach żeber?

      Obowiązkowo to musisz odciążyć partie szyjne, jeśli są to zmiany zwyrodnieniowe to będą niestety postępować.
      • zebra12 Re: protruzja protruzją 28.03.13, 18:58
        Tak, mam problemy z lewą ręką: drętwienia, bóle, osłabienie. Mam też niestety zawroty głowy, które czasem uniemożliwiają wstanie z łózka. Do tego przy mocnych zawrotach oczopląs. Masakra, nie lubię tego uczucia.
        • demonsbaby Re: protruzja protruzją 28.03.13, 19:24
          No to jest obraz ucisku niestety. I to się będzie pogłębiać - stąd higiena kręgosłupa najważniejsza. Jeśli objawy się nasilą, nie zwlekaj z decyzją poddania się operacji, bo lepiej niestety nie będzie. Ja (oczywiście plus zespół łokcia przy ucisku korzeni) doprowadziłam u siebie do zaniku mięśni krótkich w ręce - żadna operacja już tego nie zmieni. Wrażenia czuciowe są "dziwne" - od drętwienia, po wrażenie "wykręcania" jak przy skurczach, a czasem i "podpalania" ręki (szczególnie jak jest mróz). Na własne życzenie to mam, ale jakoś aktywnie żyję wink
          Nie zwlekaj, oprócz neurologa konsultuj się z neurochirurgiem i jeśli ktoś by ci przepisał sildural czy jakoś to w ten deseń - to skonsultuj z innym lekarzem, bo fatalnie się po tym człowiek czuje, a pomaga jak kadzidło zmarłemu.
          Przede wszystkim - rehabilitacja - nawet prywatnie (bo w kolejce z NFZ możesz zadziwić), ważny jest czas mimo wszystko.
      • demonsbaby coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 09:06
        Kiedykolwiek robiłaś elektromiografię (EMG)? Bo sam ucisk, może wywoływać ten obraz, który opisujesz (zawroty głowy i oczopląs, a także odrętwienia), nie mniej ta dyskopatia szyjna mogła też spowodować mechanizm obronny pt. wypracowanie nienaturalnej pozycji siedzącej (żeby ograniczyć dolegliwości bólowe). Masz np. siedzący tryb pracy? / pracujesz na komputerze albo dużo spędzasz czasu przy klawiaturze? Zaobserwuj jak układasz ręce, szczególnie lewą rękę - jeśli ta jest odrętwiała. Najczęściej barki się zaokrąglają, pozycję przyjmuje się lekko zgarbioną (zresztą, u większości osób z problemami tego odcinka mocno uwypukla się "wdowi garb" i przy dotyku / nacisku jest bolesny) - często też przy tej lekko nienaturalnej pozycji występuje nacisk na łokieć / nadgarstek podczas pracy - czyli "szukanie podparcia dla ręki". Piszę, o tym, bo u mnie połapali dwutorowy problem dopiero po 8mcach od diagnozy - innymi słowy oprócz opieki neurologa i kontroli neurochirurga jest jeszcze chirurg ręki. Tym objawem zmiażdżenia nerwu może być - jeśli jest to dłoń: palców IV i V to ucisk nerwu znajduje się w łokciu (podrap te palce od wewnętrznej strony, odczuwasz duży dyskomfort - po prostu jest to nieprzyjemne?), a przy drętwieniu reszty palców i tego nieprzyjemnego uczucia przy drapaniu od wew. stronie - to ucisk jest zlokalizowany w nadgarstku. I wtedy prawdopodobnie występują konkretne zespoły - łokcia lub nadgarstka.

        Po spotkaniu z neurologiem - z pewnością dostaniesz prikaz wywalenia butów na obcasie wszelkich i dostosowania się do mody na płaskiej podeszwie. Jeśli ten problem zawrotów masz głównie podczas wstawania z łózka (po przebudzeniu) albo wstawania z pozycji klęczącej / kolan albo kiedy się nachylasz i podnosisz - to też się musisz nauczyć ograniczać w tych ruchach i takie czynności wykonywać "w zwolnionym tempie". Absolutnie nie wolno dźwigać, a jeśli podnosisz ciężary to wyprostowana z pozycji w kucki, jak i nie machasz rękami pt. mycie okien.

        Rehabilitacja jest skuteczna pod warunkiem, że jest rytmiczna - średnio raz na pół roku lub rok, aż przyjdzie moment, kiedy niestety tylko nóż pomoże w odciążeniu. Sprawdź też możliwości - rehabilitacji dziennej szpitalnej (pobyt dzienny szpitalny). Oprócz laseroterapii czy magnetronu, ew. innych wskazanych przy twoim schorzeniu - pewnie też będziesz na farmakologii - żeby skutek rehabilitacji był pożądany, a jeśli przez pierwsze dni / tydzień czy nawet dwa będziesz się czuć fatalnie - to się nie przejmuj, tak ma być.
        • zebra12 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 09:25
          Dzięki za tak wyczerpujący wywód smile
          Tak, garb mam już od kilku lat, a mięśnie twarde jak kamień i bolesne.
          Ręka... to mój duży problem. Ból potrafi być tak silny, że mam wrażenie, że jest złamana, ale nie. Mam ograniczenie ruchów. Do tego staw mi nawala w nadgarstku i wylewa się płyn w postaci guzów. Drętwienie dotyczy głownie palców 4 i 5. Czasem z sinieniem. Rękę układam dziwnie i łapie się na tym głownie w nocy, bo dłoń jest nienaturalnie wykręcona w dół.
          Zawroty są silne, ale nie są częste na szczęście i występują przy zmianie pozycji głowy. Są tak wielkie, że nie mogę funkcjonować. Noszę wtedy przez jakiś czas kołnierz, a i tak noc jest koszmarem. Zdarzają mi się podwichnięcia kręgów po nocy.
          • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 09:33
            No niestety kołnierz miękki wyciąga głowę do góry i jak są zwyrodnienia tych zwichnięć - to z bólu można i się ... wiadomo. Wysłuchaj co ma neurolog do powiedzenia (przy takim obrazie i tak pewnie będzie chciał skonsultować twój przypadek z neurochirurgiem) - nie broń się przed wizytami prywatnymi bo w kolejkach państwowych wiesz pewnie sama jak to wygląda. Jednak - szukaj neurochirurgów z polecenia - bo jeśli padnie sugestia "nóż" - to wtedy ręka chirurga musi być naprawdę fachowa. Sama operacja nie jest aż tak obciążająca jak innych partii kręgosłupa i szybciej się do siebie dochodzi. Sądzę, że tam gdzie mieszkasz na oddziałach neurochirurgii raczej stosują metody "bez bólowe" - czyli stałego włączenia leków przeciwbólowych do wypisu.
            • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 14:47
              Sama operacja nie jest aż tak obciążająca jak innych partii kręgo
              > słupa i szybciej się do siebie dochodzi

              operacja górnych kręgów szyjnych , a Zebra ma dyskopatię wielopoziomową i objawy z segmentów górnych też (zawroty głowy) jest z tzw. dojścia przez gardło
              więc lajcik powiadasz ? sad
              • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 18:05
                wskaz w tekscie gdzie napisalam lajcik???? Mniej obciazajace jak inne partie kregoslupa i wierz lu nie, ale to po tej interwencji chirurgicznej wlasnie pacjent dochodzi do siebie najszybciej. a po co Ty ja straszysz? Cieli Ciebie, ze wiesz co mowisz?
          • gato.domestico Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 09:35
            straszyc cie nie chce ale prawdopodobniej predzej czy pozniej wyladujesz na stole operacyjnym jak moj ojciec...
            lepiej predzej jesli lekarz zaleci bo potem sama bedziesz blagac o zabieg crying
            • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 09:56
              gato.domestico napisała:

              > lepiej predzej jesli lekarz zaleci bo potem sama bedziesz blagac o zabieg crying

              niestety - jest jak piszesz.
            • 1borgia Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 10:01
              protruzje nie sa operowane. to wybrzuszenie nucleus pulposus- galaretowanego jadra dysku polaczone z ewentualnym naciskiem na nerw spinalny. jesli nie ma prolapsu i kompresji nerwu lub rdzenia kregowego oraz zatrzymanie mikcji (gdy mowa o odcinku lezdziowym lub kompresji arterii vertebralis w odcinku szyjnym) to lekrze nie operuja tylko zalecaja rehabilitacje.

              polscy pacjenci bardzo chwala profesora sliwinskiego. nie wiem gdzie mieszkasz, ale moze warto:

              www.czlowiekroku.zinfo.pl/zbigniew.sliwinski
              warto tez poszukac fizjoterapeutow manualnych. moze masz wylacznie blokade, ktora usuna w ciagu 1 minuty? tak czy inaczej regularna gimnastyka bedzie konieczna, inaczej protuzja moze sie przeksztalcic w prolaps (po polsku chyba wypadniecie dysku). dysk nie wypada, tylko wylewa sie jego jadro. irreversible.

              powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia!
              borgia
              • zebra12 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 10:05
                Niestety mam niestabilność od C1 do C7 i wszelkie terapie manualne nie są wskazane. Nawet masaż odpada.
                • 1borgia Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 10:11
                  jestem jeszcze. masaz jest najgorsza i nabardziej szkodliwa forma terapii, wiec od razu sobie odpusc.

                  jesli cierpisz na niestabilnosc, oznacza, ze miesnie beda musialy przejac funkcje rusztowania jakim jest kregoslup. idac do rehablilitanta popros o cw stabilizacyjne.

                  mozesz tez poszukac grup, byleby nie yoga. plywanie jest swietne na wszystko, wiec warto niezaleznie od diagnozy. i nie siedz na forum, bo od siedzenia bedzie jeszcze gorzej- glowa wisi nad komputerem. glowa wazy 4-5 kg, pomysl co czynisz wszystkim strukturom.

                  musze juz isc. zadbaj o siebie i nie martw sie. za jakis czas wszystko bedzie dobrze!
                  borgia
                • 1borgia Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 10:13
                  ps. i jeszcze jedno- nie ma niestabilnosci calej szyi. niestabilnosc jest segmentalna, o ile dobrze pamietam wyklady z ortopedii.

                  niezaleznie- sport pomoze. koniecznie skonsultuj sie ze specjalista.
                  b
                • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 10:15
                  Najczęściej - pierwszy krok rehabilitacja i ocena skutków. Jeśli dolegliwości nie ustąpią w ogóle, a stan nadal będzie pogarszał, to zastosują drugi krok. Jak na ten moment - zadbaj o siebie i zmień styl życia - naprawdę pomaga - i tak jak napisała borgia - pływanie odciąża kręgosłup, przede wszystkim po rozluźnianiu mięśni, zaczynają one pracować - a to oznacza wzmacniają twoją postawę i szyję też.
                  • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 14:54
                    Jak
                    > na ten moment - zadbaj o siebie i zmień styl życia - naprawdę pomaga - i tak j
                    > ak napisała borgia - pływanie odciąża kręgosłup, przede wszystkim po rozluźnia
                    > niu mięśni, zaczynają one pracować - a to oznacza wzmacniają twoją postawę i sz
                    > yję też.

                    najpierw to trzeba przywrócić prawidłowe warunki biomechaniczne a dopiero potem wzmocnić gorset mięśniowy
                    wzmacnianie mięśni w tym stanie to błąd w sztuce i robienie sobie kuku
                    nie wszystko na pewnych etapach jest odwracalne
                    a znalezienie dobrych specjalistów od takiej szyi jaką opisuje zebra jest prawie mission impossible
                    sama miałabym kłopot
                    • zebra12 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 15:40
                      To co robić? Gdzie się udać?
                      • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 15:56
                        nie wiem Zebra gdzie mieszkasz i kto tam zajmuje sie takimi przypadkami sad
                        Ty nie możesz pójść do pierwszego lepszego neurologa i rehabilitanta

                        masz poważny problem zdrowotny , współczuję
                        ciężki do tzw. wyprowadzenia
                        te protruzje na 4 mm mogą się jeszcze kwalifikować do prób odbarczania przez fizjoterapię
                        ale to już fachowiec oceni
                        boję się ,żebyś nie trafiła do jakiegoś magika co ma tzw. gadane i naobiecuje Ci gruszek na wierzbie

                        i nie zwlekaj bo to może szybko postępować a uciskane nerwy ulegną częściowej lub całkowitej atrofii , tfuu

                        będę coś tam doradzać w Twoich wątkach na ile mi wiedzy starczy
                        trzymam kciuki byś trafiła w ręce uczciwych fachowców , bo sprawa nie jest przegrana
                        • zebra12 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 16:23
                          Mieszkam w Krakowie i byłam u neurologa w przychodni na ulicy Saskiej. W końcu kobieta się przejęła i skierowała mnie na MRI, bo inni lekceważyli, a problemów z ręką nie wiązali z kręgosłupem. Inny neurolog powiedział, że to zespół cieśni nadgarstka, tyle, że akurat palce się nie zgadzają...
                          • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 18:24
                            No nie. Palce IV i V to obraz ucisku korzenia rdzenia, a to wcale nie wyklucza powikłań w stylu - zespół łokcia. Zebra szukaj nawet po rankingach lekarzy w necie w Krakowie - do kogo iść, i wal jak najszybciej na wizytę prywatną. Sprzed powstania zwyrodnień, masz jakąś dokumentację medyczną, która opisywała uraz pierwotny? Warto byłoby zabrać ze sobą. Przed wizytą napisz sobie nawet na kartce - jak się u ciebie objawia cały zespół bólowy, w jakich momentach nasila, z jakimi czynnościami najbardziej dokucza. Wszystkie wrażenia czuciowe i dotykowe - również.
                            www.znanylekarz.pl/neurolog/krakow
                            Czytaj opinie pacjentów i umów się na wizytę.
                          • gato.domestico Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 18:43
                            moj ojciec jest po operacji w 2008 pomoglo z tym ze on ma problem z innymi odcinkami tez sad wiec z kedzwiowym jest lepiej ale szyjn znowu to porazka bo strach operowac.operacje mial w rzeszowie
                    • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 18:15
                      To przestań bredzić. Od tego zacznij.
                      Ona nie ma zaczynać sportów wyczynowych - a zmienić styl życia - usłyszy to samo u każdego szanującego się neurologa i neurochirurga też - bo to nie jest świeży uraz, a zwyrodnienie odcinka szyjnego. Nie ma siedzieć teraz ze spuszczoną głową, a zacząć od farmakologii i rehabilitacji, odpuścić sobie sporty "wstrząsowe" typu rower, zmienić obuwie, etc. Higiena kręgosłupa - znasz to pojęcie. Woda ma zbawienny wpływ i to nie przeszkadza w rehabilitacji, a może nawet pomóc. Kark zesztywniał, a rehabilitacja ma ten proces odwrócić. Ona ma odciążyć nerw - patrz co się dzieje z jej ręką. Żadnych ruchów bez konsultacji.
                      • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 29.03.13, 21:06
                        przepraszam ,że ośmieliłam się bredzić sad
                        • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 08:20
                          Przede wszystkim, mimo, że cierpię podobnie jak zebra na podobną przypadłość to daleko jestem od stawiania wróżb co do metody leczenia. Z pewnością fachowiec to określi i nie na podstawie opisu zdjęć, a po obejrzeniu płyty i jej zawartości. To nie jest koniec świata, nie musi się nastawiać na 2cm cięcie na gardle, ale z pewnością na zmianę dotychczasowego trybu życia.
                          • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 10:44
                            > Przede wszystkim, mimo, że cierpię podobnie jak zebra na podobną przypadłość to
                            > daleko jestem od stawiania wróżb co do metody leczenia.

                            jestem ostatnią osobą , która podjęła by się próby diagnostyki via net
                            a Ty i Zebra nie macie takiej samej przypadłości , macie tylko podobne objawy (bardzo nieznacznie podobne zresztą)
                            EOT smile
                            • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 11:05
                              o patrz, paramedyk widział moją diagnozę. Oczywiście, że mamy podobne tyle, że zwracam jej uwagę na pominięcie jednej diagnostyki w moim przypadku - przy ucisku. może się zdarzyć podobnie i jeśli tak by było to postęp z ręką po rehabilitacji będzie niewielki albo w ogóle nie nastąpi, to jest ewentualność, którą należy sprawdzić u chirurga ręki. Diagnostykę, którą należało poprowadzić równolegle, wprowadzono w moim przypadku po 8mcach (w efekcie czego ręka "uschła").
                              • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 11:15
                                jaki paramedyk?
                                • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 11:24
                                  od 7 boleści
                                  • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 11:30
                                    ale kto? ja czy ty?
                                    • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 11:31
                                      Ja samodzielnie diagnozy i rozłączności objawów sobie nie postawiłam.
                              • zebra12 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 13:49
                                Dziewczyny, nie ma co się kłócić. Wasze rady są dla mnie cenne, ale przecież i tak idę do lekarza.
                                Piszcie, bo każda uwaga coś nowego wnosi, tylko szanujcie zdanie współrozmówczyń smile
                                A jakby co, to zapraszam na priv: zebra12@poczta.onet.pl lub gg: 10107397
                                • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 14:15
                                  ja się nie kłócę bo i co tu udowadniać osobie , która protruzji dysku nie wiąże z uciskiem na korzeń nerwowy ( no fakt - jądro miażdżyste może migrować nie tylko do zachyłku bocznego ale i centralnie)

                                  mnie tylko martwi ,żebyś nie trafiła do lekarza , który będzie pozorował leczenie
                                  Ty nie masz na takie coś czasu

                                  zdrowia życzę
                                  jak będę miała namiary na kogoś w Krk to dam znać na gg
                                  rozpytam wśród lekarzy

                                  aha , jeśli zaproponują Tobie zabieg to weź po uwagę Tarnów , tak, tak smile
                                  chociaż tam się dostać to mission impossible - zwłaszcza do pana J.
                                  • zebra12 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 14:29
                                    Dzięki. Tak czy siak, odezwij się na gg smile
                                    • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 14:35
                                      ok smile
                                  • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 14:58
                                    duola77 napisała:

                                    > która protruzji dysku nie wiąże
                                    > z uciskiem na korzeń nerwowy ( no fakt - jądro miażdżyste może migrować nie ty
                                    > lko do zachyłku bocznego ale i centralnie)
                                    Gdzie? Konkretnie? Jaja sobie robisz? Zauważyłaś już, że mamy skrajnie różne dolegliwości (bez wiedzy nt. diagnozy, bo nawet nie opisu), z zebrą, lol - pewnie ze skrajnie różnych zwyrodnień. O swojej diagnozie pisać nie będę, żebyś przypadkiem nie sugerowała się swoją fachową wiedzą. Ja przed takimi paramedykami jak Ty się wystrzegam i to ostro - bo można sobie wieko zafundować jak nic.
                                    Wszechexpertom, znającym medycynę z biologii w ogólniaku - mówię stanowczo - nie. Dobrze, że mi się takiż doradca nie trafił.

                                    > Ty nie masz na takie coś czasu
                                    Ona z tym żyje - a nie uległa wczoraj urazowi. Czas jest akurat wskazany na poszukiwanie odpowiednich fachowców i zabrania się do rehabilitacji, a nie wmawiania, że nóż i tylko w Tarnowie.
                                    • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 15:10
                                      okropnie zdekoncentrowana jesteś - ale wiadomo przygotowania świąteczne

                                      u mnie też więc oszczędzę sobie cytatów
                                      a jeśli naprawdę nie pamiętasz to przeczytaj swój pierwszy wpis jakoby protruzja to nic, gorzej jak jest ucisk na rdzę czy jakos tak

                                      spokojnych świąt
                                      podpisano paramedyk - para-ematka big_grin
                                      • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 15:13
                                        cytacik: "protruzja protruzją nie taka straszna smile: wink
                                        gorzej z uciskiem korzeni rdzenia"

                                        Czego nie pojęłaś? sympatyku noża?
                                      • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 15:15
                                        i jeszcze - ja nie sugeruję jej leczenia operacyjnego , bardziej zachowawcze póki się da

                                        i operatora do kręgosłupa szyjnego ciężko znaleźć , nie każdy się podejmie z neurochirurgów
                                        i też trzeba szukać dlatego napisałam jej o Tarnowie

                                        ja ją namawiam do szybkiego, konkretnego leczenia a nie pływania (notabene jaki styl polecasz bo żaba a crowl to inne historie są)

                                        natomiast nigdzie nie negowałam twoich dobrych intencji pomocy
                                        to ty mnie obrażasz i deprecjonujesz moje porady do Zebry , pomijając ,że błądzisz
                                        • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 15:35
                                          ja od razu proponuję:

                                          Sirdalud, rękę na temblak , szyję na stałe w miękki kołnierz, leżenie brzuchem do góry i czekanie na nóż.
                                          Co do pływania: wszystkie style z nienaturalną pozycją głowy ponad powierzchnią wody - takiej odpowiedzi oczekiwałaś? I po co to konowalstwo?
                                          • duola77 Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 16:14
                                            nie takiej sad
                                            oczekiwałam ,że będziesz mniej agresywna w wypowiedziach
                                            chociaż poniekąd rozumiem ,że takiemu leczeniu byłaś poddana i ponosisz tego konsekwencje do dzisiaj vide niepełnosprawna dłoń

                                            ja Zebrę zachęcam do szybkiego skontaktowania się z mądrym lekarzem , który specjalizuje się w leczeniu dyskopatii kręgosłupa szyjnego a to łatwe nie jest
                                            • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 16:31
                                              możliwe, że tak reaguję, szczególnie gdy sama to przechodzę od lat. I co by nie mówić, tylko właśnie ruch, dieta i basen mnie pionizowały, przy odpowiedniej rehabilitacji. Gdyby nie jeden fachowiec na trzech, to mogłabym się zacząć przymierzać do wózka. Wyjazd na konsultację nie jest wcale taki prosty - znam również dobrą ekipę w Poznaniu od leczenia. Pytanie, na ile stać pacjenta z co miesięcznych dochodów na takie eskapady plus leczenie.
                                              Sama się przekonałam (a słuchając opowieści znajomych i mniej znajomych) o fachowości szczególnych specjalistów w środowisku wojskowym - nie dotyczy tylko neuro-itp., też ortopedów, kardiologów i pediatrów.
                                              Zaryzykowałabym stwierdzenie, że od szpitala wojskowego należałoby zacząć. Tj. takiego lekarza, który tam się rozwijał lub nadal leczy.
          • demonsbaby Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 09:02
            zebra12 napisała:

            >. Do tego staw mi nawala w nadgarstk
            > u i wylewa się płyn w postaci guzów. Drętwienie dotyczy głownie palców 4 i 5. C
            > zasem z sinieniem. Rękę układam dziwnie i łapie się na tym głownie w nocy, bo d
            > łoń jest nienaturalnie wykręcona w dół.
            Kwestia wyglądu nadgarstka mogła rzeczywiście zmylić lekarza, ale to tylko poświadcza "partologię" tego fachowca. Nie wiem, może warto o tym powiedzieć następnemu lekarzowi, możliwe, że EMG będzie też wskazane. Z tego, w czym sama zdążyłam się zorientować, przynajmniej u mnie (Szczecin) nie można wykonać EMG, który wykluczy np. zespół łokcia a ucisk korzenia - stąd odsyłano mnie do Poznania. Bo objaw odrętwienia palców 4 i 5 - nie wyklucza jednego i drugiego. Jedyna metoda - w moim przypadku na miejscu to było usg łokcia w klinice sportowej, które wskazało zmiażdżenie ze zwichnięciem nerwu. Stąd pomimo rehabilitacji - dolegliwości typu: ucisk za uszami, drętwienie potylicy, zawroty głowy, sztywność karku itp ustępowało, a w ręce (też lewej - choć i objawy już są w prawej) zaczęły nasilać się objawy i w efekcie końcowym doszło do zaniku mięśni krótkich. U Ciebie tak nie musi być, ale jeśli rehabilitacja poprawi twoje ogólne funkcjonowanie, a ucisk w ręce nie ustąpi - to koniecznie zgłoś to lekarzowi.

            > Zawroty są silne, ale nie są częste na szczęście i występują przy zmianie pozyc
            > ji głowy. Są tak wielkie, że nie mogę funkcjonować. Noszę wtedy przez jakiś cza
            > s kołnierz, a i tak noc jest koszmarem. Zdarzają mi się podwichnięcia kręgów po
            > nocy.
            Zebra, jak się za Ciebie weźmie fachowiec, nie partolog, odpowiednio ustawi leki na czas rehabilitacji - to po jej zakończeniu większość z tych objawów ustąpi, a żeby ta poprawa trwała dłużej, to Ty również musisz się dostosować do dalszych wytycznych i nie zaniedbywać nowego trybu życia - bo np. "poczułaś się lepiej".

            • gato.domestico Re: coś jeszcze mi przyszło do głowy 30.03.13, 11:09
              wydaje mi sie ze powinnas udac sie do neurochirurga...nie koniecznie wysle Cię na zabieg ale w razie W bedzie to najlepsza osoba ktora pokieruje twoim leczeniem.

              Nie wiem jak tam z tuszą, ale jesli masz zbedne kg to dobrze abys je zrzucila bo one z pewnością nie pomagają.
              Tak jak pisały dziewczyny masaż sobie dopusc gdyby niedaj boze ktos ci zalecil.Moj ojciec po operacji byl w sanatorium i mial min masaze po ktorych to tylko stan sie pogorszył sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja