Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina

29.03.13, 10:46
Może wiecie jak się sprawy mają w takiej sytuacji . Jest dom wart 400 tys i skłócona od lat rodzina, ojciec , matka i dwóch synów. Ojciec umiera nie pozostawiając żadnych testamentów. Matka dostaje swoją połowę domu+ dziedziczy razem z synami z połowy po mężu, ma więc zdecydowaną większość . Matka od lat mieszka w tym domu , synowie dawno się wyprowadzili. Matka chce sprzedać dom , jeden syn też , drugi absolutnie się nie zgadza się na sprzedaż. Nie zgadza się na żadne dogadanie się, na żadną spłatę , nic . On po prostu chce mieć swoją odziedziczoną część domu , blokuje matce sprzedaż, blokuje jakikolwiek ruch, jednocześnie nic w tym domu nie robi, nie mieszka tam, nie interesuje się, straszy ,że wynajmie swoją część lokatorom. Robi to z chęci zemsty na matce, za zmarnowane dzieciństwo oraz za to,że matka już mu zapowiedziała, że ona po śmierci go wydziedziczy i z jej strony nie dostanie ani grosza. I co w takiej sytuacji ? Czy wg prawa syn, może w ten sposób blokować zarządzanie matki tym domem, sprzedaż, nie zgadzając się na żadną spłatę? Zaznaczę,że drugi syn stoi po stronie matki.
    • moje.m Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 10:49
      wiesz jak się taką sprawe załatwia?
      w mojej rodzinie tak było.
      Matka (nie moja) chciała sprzedać dom, a syn sie nie zgadzał.
      Matka poszła do prawnika, napisał umwony dział spadku, matka wzieła co chciała, syn dostał po ojcu swoja cześc i koniec.
      • mentolka Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 10:56
        Czy matka ten dom sprzedała bez zgody syna? Został więc syn na swojej części i nowy właściciel, który kupił?
    • aquarianna Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 10:55
      > straszy ,że wynajmie swoją część lokatorom.

      Nie wynajmie, bo musiałby mieć zgodę wszystkich współwłaścicieli, a takiej z pewnościa nie dostanie. W gruncie rzeczy to idiota, bo na złość mamie sam sobie uszy odmraża wink

      > wg prawa syn, może w ten sposób blokować zarządzanie matki tym domem, sprzedaż,
      > nie zgadzając się na żadną spłatę?

      No niestety, muszą się dogadać między sobą, bo inaczej nie ruszą z miejsca - ani matka, ani ten wyrodny syn.
    • kamelia04.08.2007 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 11:11
      to nie jest tak, ze jak ma 1\4 udzialu w domu, to moze sobie wymajac pokoj, pol kuchni i kawalek lazienki.
      Zarzadzac trzeba w porozumieniu z pozostalymi wspolwlascicielami. Swoja czesc on bedzie mogl odebrac przey podziale pieniedzy po sprzedazy domu.

      Matka i drugi brat moga mu powiedziec, ze sprzedadza swoje udzialy, bo mozna zbyc udzial w nieruchomosci, a ten brat nie sie buja z nowym wjascicielam. Jest to w rzeczywistosci trudne, ale mozna obracac udzialami w rzeczy.

      Jak ludzie nie chca sie dogadac, to zawsze jest trudno. Jak nic nie wskoracie, to pozostaje ostatecznosc, czyli sadowy dzial spadku. Skonczy sie tak, ze dom bedzie sprzedany, a ten brat splacony z jego udzialu.
      • mentolka Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 11:50
        Czyli teoretycznie ten brat też mógłby sprzedać swoją część nieruchomości, bez zgody matki i brata po to żeby zwalić matce obcych ludzi na głowę i żeby matka bujała się z nowym właścicielem ? Tak jak mówię jemu chodzi o uprzykrzenie jej życia. Wiem,że to dziwne, ale po części go rozumiem. To naprawdę nieprzeciętnie wredny babsztyl i wiele przez nią wycierpiał, a tak jak mówiłam już mu zapowiedziała ,że ona go wydziedziczy i wszystko odda drugiemu synusiowi.
        • baltycki Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 12:01
          mentolka napisał(a):

          > Czyli teoretycznie ten brat też mógłby sprzedać swoją część nieruchomości,
          Jaka czesc?
          Kto kupi/wynajmie 1/4 lub 3/4 nie wiedzac, czy to parter, czy poddasze i piwnice?
          • arwena_11 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 12:17
            Można iść do sądu i poprosić o spłatę, lub sprzedaż majątku do podziału. NIe pamiętam jak to się nazywa ale taka sytuacja była w mojej rodzinie. Teść, jego siostra i bratanica odziedziczyli ziemię. Teść i ciotka nie chcieli sprzedać ( z różnych przyczyn ) a dziewczyna potrzebowała kasy. Wystąpiła do sądu aby ją spłacili ( ale kasy brak ) lub o nakazanie sprzedaży i podział kasy.
            Sprawa padła na razie bo teść umarł i toczy się postępowanie spadkowe i tamta sprawa wróci dopiero potem. Tylko ze role sie zmienią, ponieważ my też będziemy chcieli sprzedać a nie trzymać nie wiadomo po co.

            Warto jednak zaznaczyć, że w takim wypadku sąd daje do sprzedaży i sprzedaje sie za pierwszą cene ( często poniżej wartosci rynkowej ), więc lepiej sie dogadać.
            • baltycki Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 12:23
              arwena_11 napisała:

              > Teść i ciotka nie chcieli
              Ta ciotka jestes?
              • arwena_11 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 13:55
                Niesmile
                Ciotka to siostra teścia, ona nadal nie chce sprzedać, ale teraz do sprzedaży będzie większość, bo mąż z bratem są za sprzedażą
            • mirmunn dział spadku i zniesienie współwłasności 29.03.13, 12:37
              Tak, to nazywa się wniosek o stwierdzenie nabycia spadku, podział spadku i zniesienie współwłasności (można złożyć o wszystko razem, szybciej będzie).
              Składa się w sądzie wniosek (dział zgodny za 600 zł lub niezgodny za 1500 ) opłatę wnosi wnioskodawca- czyli pewnie matka i brat.
              Sąd na rozprawie próbuje doprowadzić do zgody, jeśli strony dojdą do porozumienia, wszystko zostaje zapisane w postanowieniu i nie ma odwrotu- trzeba je wykonać.
              Jeśli się nie da, to sąd wydaje postanowienie - najczęściej nakaz sprzedaży przedmiotu sporu, jeśli jest niepodzielny i podział kasy.
              Czyli- dużo zachodu, koszta sądowe, a finał będzie na 99% taki, jak chcą tego matka i brat bohatera historii, tylko odwlecze się w czasie.
              A samemu można sprzedać szybciej, (bo postępowanie takie trochę potrwa- minimum 2 rozprawy, opinie biegłych, wycena) i pewnie za lepszą cenę.

              U nas był wniosek o dział zgodny i trwało wszystko (łącznie z KW na wydzielone lokale) półtora roku.

              • jana111 Re: dział spadku i zniesienie współwłasności 29.03.13, 17:12
                Zgodny dział spadku można przeprowadzić u notariusza i trwa tyle co wizyta z negocjacjami.
                Wpis do księgi wieczystej- są sądy gdzie trwa to kilka dni, zresztą to już zmartwienie nabywcy.
          • alba27 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 13:45
            Sprzedaj się wtedy udziały, np masz 30 % udziałów, czyli i kawałek piwnicy i strychusmile Teoretycznie można sprzedać czy znajdzie się ktoś kto to kupi to wątpliwe.
            • abi-28 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 30.03.13, 00:20
              W praktyce zależy do od ceny za jaką będziesz chcieć sprzedać. Tzw. udziały w nieruchomości też się sprzedaje jednak dużo poniżej ich wartości rynkowej. smile
        • kamelia04.08.2007 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 17:38
          on sprzeda swoj udzial, ale do zwalenia sie obcych ludzi na glowe droga jest daleka.

          Jesli chodzi o wydziedziczenie, to tez nie jest tak latwo, bo mam taka fanaberie; kodeks cywilny okresla przypadki, kiedy mozna wydziedziczyc i za samo nie zgadzanie sie na zbycie nieruchomosci czy na splacenie nie mozna wydziedziczyc. Powody musza byc powazne, a nie tylko poroznienie sie.
    • maciejkowa_mama Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 12:27
      "straszy ,że wynajmie swoją część lokatorom"

      jeżeli nie ma wyraźnego podziału nieruchomości (tj. co jest czyje), to będzie się musiał dzielić kasą za wynajem ze wszytskimi współwłaścicielami
      • alba27 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 29.03.13, 13:48
        Oczywiście, że będzie musiał sie podzielić ale wcześniej musi mieć zgodę współwlaścicieli na wynajem.
    • abi-28 Re: Jeszcze raz spadek i skłócona rodzina 30.03.13, 00:49
      Moim zdaniem w tej sytuacji większościowi właściciele powinni złożyć do sądu wniosek o tzw. zniesienie współwłasności. W takim przypadku mają zastosowanie art. 211-217 kc (przy czym art. od 213 regulują kwestię gospodarstw rolnych, więc nie będą dotyczyć tej sytuacji).

      I teraz po kolei:
      "Art. 211. Każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości."
      Jeśli możliwy jest fizyczny podział nieruchomości (np. poprzez wydzielenie z niej mieszkań), sąd zwykle dokonuje takiego podziału (w przypadku nieruchomości gruntowych sąd może ustalić również służebności gruntowe - np. przejazdu).

      Jeśli nie jest to możliwe (bo np. w nieruchomości brakuje pomieszczeń, czy podział znacząco obniżyłby wartość nieruchomości itp itp) zniesienie współwłasności może nastąpić np. poprzez przyznanie całej spornej nieruchomości jednemu ze współwłaścicieli zasądzając jednocześnie konieczność spłaty względem pozostałych współwłaścicieli. Wydając takie orzeczenie sąd ustala także termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin zapłaty odsetek, itp. Dopuszcza się (a w praktyce często stosuje) możliwość spłaty pozostałych właścicieli w ratach, przy czym maksymalna długość spłaty nie może przekraczać 10 lat (art 212 § 3).

      Sprzedaż zwykle zasądzana jest wtedy gdy nie ma możliwości zarówno fizycznego podziału nieruchomości jak i np. żaden ze współwłaścicieli nie zgadza się / nie ma możliwości spłaty pozostałych. To jest zwykle najmniej korzystna dla wszystkich stron forma zniesienia współwłasności - zwłaszcza jeśli sąd określi termin, w jakim nieruchomość winna być sprzedana.

      A tak na marginesie - jeśli matka będzie chciała skutecznie wydziedziczyć syna, musi pamiętać także o wydziedziczeniu żyjących zstępnych syna (dzieci, wnuków, etc).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja