Dziewczyny 40+

30.03.13, 00:26
Kładziecie się już do grobu?smile
Wasze przedmaturalne dzieci noszą Wam obiady do szpitala?smile
    • mruwa9 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 00:35
      do mnie pijesz? To badz konsekwentna i raczej skieruj to pytanie do osob 60-70+.
      • asia_i_p Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 18:37
        To ja odpowiem w imieniu 60+. Mój ojciec, rocznik 52, nie tylko na tamten świat się nie wybiera, ale nawet emeryturę traktuje w kategoriach hipotetycznego czegoś, nad czym się może za parę lat zastanowić. Jego starsze siostry - rocznik 49 i 51 są jeszcze całkowicie aktywne zawodowo, choć jedna w ramach umowy zlecenia, pomimo, że jedna przeszła raka, a druga właśnie przechodzi. Najstarsza siostra, rocznik 47, na emeryturze, ale pełna energii. Mnie od 1.5 roku do 6 lat w pełnym wymiarze godzin niańczyła babcia sześćdziesięcioparoletnia (mój tato był dosyć późnym dzieckiem, z konieczności - babcia zaręczona dwa lata przed wojną dopiero po wojnie mogła wyjść za dziadka).
    • madziulec Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 00:43
      Piszesz z własnych doświadczeń?

      Bo ja ani do grobu się nie kładę, a mojemu dziecięciu to jakies 10 lat do matury zostało wink
    • mika_p Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 00:48
      Ja tam bede miec dziecko przedmaturalne bedac 40-
      • sarah_black38 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 09:34
        Jak moja córka była w maturalnej klasie ja byłam tuż po czterdziestce. Niektórzy mówili , że jestem jej starszą siostrą big_grin Mnie co prawda w monopolowym nikt o dowód nie prosi, ale jestem aktywna , staram się dbać o siebie, dużo chodzę na piechotę, jeżdżę na rowerze, niedawno rozpoczęłam kolejne studia podyplomowe ( mam dobre wyniki z egzaminów i zaliczeń, więc nie grozi mi rozmiękczenie mózgu) ) . Uważam jedynie , że za mało ważę. Nie dam rady przekroczyć 58 kg. Na zakupy ciuchowe chodzę ze swoją dorosłą córką ( ma 22 lata) , nie noszę spódnicy na gumce i nie mam trwałej ondulacji na głowie. Mam w domu jeszcze ośmiolatkę i mam nadzieję, że nie wyglądam na jej babcię wink. Mam 45 lat, ale mentalnie czuję się dużo młodsza.
        • aquarianna Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 09:44
          > Uważam jedynie , że za mało ważę. Nie dam rady przekroczyć 58 kg.

          A dlaczego w ogóle chcesz przekroczyć? No chyba, że masz 1.90 wzrostu wink
          • sarah_black38 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 09:49
            Bo chciałabym ważyć jakieś 62 kg. Wtedy nie byłabym za chuda, w moim mniemaniu oczywiście. I nie mam metra dziewięćdziesięciu wzrostu, tylko znacznie mniej smile
    • nabakier Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 09:57
      Liliana, spoko wink Teraz napisze coś, czego mi forumowe kwoki nie zapomną do kuńca świata i jedne dzień dłużej.
      Otóż, mnie wcale nie chodziło o dobro dziecka. Wierze, że matka 40+ (w momencie urodzenia) i tatuś późniejszy jeszcze dadzą radę. Pewnie raczej dadzą.
      Mnie chodziło o dobro matki, a konkretnie o jej wygodę. Tak, dobrze czytasz, egoistyczną, egotyczną wygodę. Samiczkową wygodę. Tak mi się stało od kilku lat, że coś cyknęło fajnie i się zaczął etap wolności. No nie wiem, około 43-45? Nagle świat robi się nasz, a Ty już niewiele musisz, choć sporo bardzo sporo możesz smile I wtedy wizja opieluchowanego, ryczącego, no to wszystko- łomatulu, NEVER!
      Szkoda fajnych lat na pieluchy, kiedy można się po świecie potłuc, albo zwyczajnie poleniuchować, pozajmować się sobą i partnerem.
      Ale, jak kto woli inaczej, to oczywiście- jego rzecz. Ja tylko się dzielę pewnym doświadczeniem, z którego można skorzystać lub nie. Mnie po 40 minął ciąg ku małym dzieciom w sposób widowiskowy (a miałam spory ten ciąg), a otworzyło się co innego.
      • thaures Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 10:30
        Tak, zdecydowanie się z nabakier zgadzam.
        Zawsze miałam wizję,że w okolicach 40- tki " strzelę" sobie trzecie dziecko. I co? I psińco-szkoda mi własnego czasu. Nie oddam tego,że mogę wyjsc z domu kiedy chcę, a nie wtedy, gdy przyjdzie opiekunka. Że mogę wstać o 10 czy po prostu położyć się z książką na parę godzin. Czysty egoizm. Ale jaki przyjemny...
        • pederastwa Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 10:47
          Ja taki luzzzz miałam do 35 r.ż.
          Teraz wzięłam się za prokreację.
          • nini6 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 11:32
            pederastwa napisała:

            > Ja taki luzzzz miałam do 35 r.ż.
            > Teraz wzięłam się za prokreację.

            Hy hy smile
            Ja podobnie - taki luz miałam JUŻ mając 35 lat i 17-letniego syna.
            A teraz prokreuję tongue_out
            I nie spędza mi z powiek wizja najmłodszego noszącego mi obiady do szpitala.
      • a.va Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 11:30
        To zależy, kiedy kto zaczął się rozmnażać. Jak zaczął w wieku lat 38, to luz miał wcześniej, a ok. 40-tki marzy o pieluchach smile.
        • nabakier Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 11:34
          pewnie tak smile
          • verdana Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 12:23
            Ja mam maturzystę i 55 lat. Fakt, luzu faktycznie mi trochę brakowało, jak widziałam znajomych, którzy mogli żyć nie zastanawiając się, kto zajmie się dzieckiem. Ale z drugiej strony ci sami znajomi teraz opowiadają głównie o emeryturze i o tym, jak bardzo się zestarzeli, a ja majć jeszcze nastolatka w domu nie czuję się stara.
            • nabakier Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 12:27
              To fakt, dzieci odmładzają. Widać w każdej sytuacji są jakieś plusy (albo i ludzie, którzy potrafią się znaleźć zawsze smile)
    • kerri31 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 17:28
      Stworzyłaś najgłupszy post jaki w życiu widziałam....
    • selavi2 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 18:32
      Mam 49 lat.
      Od jakiegoś czasu leżę w trumnie i nie jem już obiadów.
      Znikam dyskretnie.
      Dzieci odkurzają mnie od czasu do czasu, jak sobie przypomną...
      • black.joanna Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 20:49
        boskie smile))
    • kodam3 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 18:40
      big_grin
      nie mam najmniejszego zamiaru
      moje dziecko nie jest przedmaturalne,więc nie ma mowy zeby mi cokolwiek przynosiło
      w szpitalu byłam dwa razy w życiu-ten ostatni to wtedy,kiedy rodziłam swoje dziecko
    • mamusia1999 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 19:54
      pary mam wiecej niz jako nastolatka - wiem z nostalgicznie odwiedzanych tras gorskich. dziecka przedmaturalnego mi brak.
      natomiast zbierznosc pokwitania corci z moja premenopauza daje nam sie we znaki. ale nic to, przynjamniej nie bede miala syndromu pustego gniazda, tylko odetchne po jej wyprowadzce wink
      • marzeka1 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 20:03
        Mam 45 lat i 2 synów: 14 i 18 lat i od jakiegoś czasu czuję, jakie to cudne odzyskać wolność i nie czuć się do dzieci uwiązaną, mnie cieszy och samodzielność, to że już tylu rzeczy "nie muszę" big_grin Na dodatek prawdopodobnie od jesieni syn pojedzie na studia- zostaniemy z jednym synem, który ma na dodatek teraz silną potrzebę akcentowania niezależności i wszelkich "no weź, mamo".
        • nabakier Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 21:29
          To masz prawie jak ja: 14 i 20 smile Fajowe.
          • marzeka1 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 21:34
            Wyzwalające i dające poczucie już wolności; moja szwagierka urodziła swoje ostatnie dziecko w wieku 44 lat- w życiu bym tak nie chciała. Od nowa w to wchodzić: pieluchy, karmienie, przedszkola itp.
            • antyideal Re: Dziewczyny 40+ 31.03.13, 11:38
              Ja - 41 z kawalkiem, dziecko 9...chcialabym, zeby byl troszke starszy, wieksza
              wolnosc mi sie marzy... Nie chcialabym juz uwiazania przy maluchu, o nie.
    • ziazia17 Re: Dziewczyny 40+ 30.03.13, 21:47
      Mam 44 lata, 24 letniego syna ( w tym roku kończy nawet 25!), 10,5 letnią córkę i 2 miesięczną córkę. Jestem bardzo szczęśliwa. Takiego stanu życzę każdej kobiecie po 40. Ale warunkiem koniecznym i wystarczającym jest dobry i kochający mąż. Miałam szczęście 25 lat temu na takiego trafić i dlatego pewnie jest mi tak dobrze. Już trochę w życiu popracowałam, pojeździłam, pozwiedzałam, teraz trochę pokarmię i poprzewijamsmile
      • mwiktorianka Re: Dziewczyny 40+ 31.03.13, 00:58
        Mam 41 lat i dzieci w wieku 21, 16, 9 i 2 lata. Mam mnóstwo energii i duużo więcej cierpliwości niż kiedyś. Mam takie wrażenie, że im jestem starsza tym mam więcej energii.
        Na pewno jestem lepiej zorganizowana, niż gdy miałam lat 20 czy 30. Uwielbiam mieć malucha w domu smile.
        I o jakim szpitalu mowa w wieku 60+ ?Przecież w tym wieku to nasze pokolenie (obecnych 40-tek) nawet nie będzie jeszcze myśleć o emeryturzewink.
        Skoro pracować musimy mieć siłę, do niemal 70 lat (jak na razie) to dlaczego mamy jej nie mieć dla dzieci wink?
        • annabetka Re: Dziewczyny 40+ 31.03.13, 01:09
          Pytanie od czapybig_grin Ty o trumnach????? Nie słyszałaś nigdy o ryczących czterdziestkach?? ja mam rok do 4-ech dych i na cmentarz się wybieram jutro zapalić znicze tym którzy odeszli....bynajmniej nie w wieku 40-u latsmile (a jeśli nawet to na własne życzenie)
    • duola77 Re: Dziewczyny 40+ 31.03.13, 01:48
      to po 40 mus chorować? ja tam się czuję ok.
      zalec bym gdzieś mogła bo coś wiosna się leni , brakuje światła i sennie
      robić już nic tak bardzo nie muszę , synowie 14 i 20 lat z głodu i brudu nie umrą

      poleżałabym sobie , poczytała za wszystkie czasy - bosze jaka to fajna świadomość
      widzę sens tych świątecznych dni , nareszcie big_grin
      • bei Re: Dziewczyny 40+ 31.03.13, 14:45

    • blublusia Re: Dziewczyny 40+ 31.03.13, 16:51
      Nie kładę się jeszcze i nie planujęsmile
      Mam 40+ , dzieci po dwadzieścia parę lat, nastolatkę i malucha w wieku przedszkolnym. Koleżanka, równolatka właśnie spodziewa się trzeciego dziecka, starsze dorosłe jej córki studiują jak mojesmile Takich kobiet znam więcej i jest to świadome macierzyństwosmile
      • blublusia Re: Dziewczyny 40+ 31.03.13, 16:53
        Zapomniałam dodać że, moja jedna z córek gdy zdawała maturę to fakt, nosiła mi do szpitala przysmakismile Ale wtedy akurat byłam po porodziesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja