atteilow
03.04.13, 09:55
Odnośnie rozpaczliwego wątku, w którym matka nie chce życ z powodu trudności szkolnych i wychowawczych z córką. Nie ma skutecznych technik, żeby pomóc dziecku z wszelkimi dys.... W opinii z poradni są wytyczne i zalecenia, które tak naprawdę dają taryfę ulgową dla takiego dziecka - wydłużony czas na sprawdzianach, preferowanie odpowiedzi ustnych. Zaleca sie pracę w domu rodzica z dzieckiem i tutaj właśnie leży problem. Jak pracować z dzieckiem, ktore wpada w histerię i rzuca książkami? Jak zmusić do czytania, kiedy właśnie to czytanie jest podstawowym problemem, kiedy są to zwyczajne psychiczne tortury.
Podstawą nauki czegokolwiek jest czytanie, wiec jak to dziecko może posiąść wiedzę gdy czyta słabo? Braki w notatkach i zeszytach, pismo wygląda jak wydruk EKG, rodzic nie wie czego ma dopilnować, bo dziecko nie zaznacza, co jest zadane, nie zapisuje treści zadań domowych. Znacie to? Co wówczas, dowiadywać sie od innych co jest zadane? Odpuścić? Zmuszać do zrobienia tego co rodzicowi się wydaje, że nauczyciel mógł zadać? Robota ciężka jak na ugorze, a efektów żadnych. Kiedy czas na wytchnienie, kiedy odpoczynek od tego, ze wciąż sie jest najsłabszym uczniem. Problem nie znika w starszych klasach, tylko sie nasila. O ile w nauczaniu początkowym dzieciak stara sie pięknie kaligrafować i to pismo jest czytelne, o tyle potem liczy się szybkość pisania i robienia notatek, wiec dzieciak zwyczajnie bazgrze, żeby zdążyć za resztą. Nie da się tego odczytać. Równie dobrze mógłby nie napisać nic.
Lektury odpuszczamy - można słuchać audiobooków. Ok, wiedza z treści lektury jest w głowie, tylko co z tego, jak potem trzeba tą wiedza wykazać się na piśmie, a pani nie jest w stanie rozczytać, więc nie zalicza. Krzywy zapis dzielenia pisemnego powoduje, ze sypie się całe zadanie i wynik wychodzi błędny, no ale dziecko wie jak dzielić pisemnie. Co z tego, kiedy nie zalicza sprawdzianu.
Jak się uczą dzieci z tego typu trudnościami? Jak rodzic ma ich mobilizować? Jak nagradzać za ciężką pracę, ale bez efektów. Jak uniknąć codziennej nerwówki podczas odrabiania lekcji? Czy znacie choć jedną skuteczna metodę?