aagnes
03.04.13, 14:58
Ja juz nie wiem - codziennie zmieniam zdanie, z wyzywieniem - ryzyk fizyk, jednemu smakuje to drugiemu tamto, zreszta obiad jest zazwyczaj jakos dziwnie wczesnie, za to jak przeliczam ile pi razy oko wydam na fryte na starym oleju kupowana samodzielnie to wychodzi o wiele wiecej niz wczasy z jedzeniem. z trzeciej strony jada z dosc kaprysna 5 latka,wiec moze bez jedzenia, zrobic sobie jakies kanapki rano i miec z glowy?
jak wolicie?
nadmienie, ze jade nad polskie znienawidzone tutaj morze, ktore kocham miloscia przeogromna i nigdzie indziej nie chce jechac.