Wakacje z wyzywieniem czy bez

03.04.13, 14:58
Ja juz nie wiem - codziennie zmieniam zdanie, z wyzywieniem - ryzyk fizyk, jednemu smakuje to drugiemu tamto, zreszta obiad jest zazwyczaj jakos dziwnie wczesnie, za to jak przeliczam ile pi razy oko wydam na fryte na starym oleju kupowana samodzielnie to wychodzi o wiele wiecej niz wczasy z jedzeniem. z trzeciej strony jada z dosc kaprysna 5 latka,wiec moze bez jedzenia, zrobic sobie jakies kanapki rano i miec z glowy?
jak wolicie?
nadmienie, ze jade nad polskie znienawidzone tutaj morze, ktore kocham miloscia przeogromna i nigdzie indziej nie chce jechac.
    • joxanna Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:03
      My w tym roku jedziemy z samymi obiadami. Śniadania i kolacje itp sami.
      Ale 3 razy byłam w miejscu z jedzeniem i było bardzo bardzo dobrze - mnie smakowało, mojej rodzinie, naszym znajomym. Ale byli też i niezadowoleni. Np taka sytuacja: na śniadanie codziennie było: kilka rodzajów pieczywa, sery białe, żółte (kilka do wyboru), kilka wędlin, różne pokrojone warzywa, sałaty mleko (zimne i ciepłe), jogurty, różne płatki, muesli, jajecznica, jajka, jakieś parówki i racuszki. I my codziennie cieszyliśmy się jak głupi -jaki wybór, codziennie mogę jeść co innego. A nasi nie-znajomi szybko zaczynali marudzić, że śniadania codziennie takie same...

      Wszystko zależy od nastawienia.
    • phantomka Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:03
      Jeżdżąc po Polsce z reguły bierzemy tylko śniadania, bo rano nie chce się przygotowywać. Natomiast obiady są o tyle dla mnie bez sensu, że jednak zmuszają mnie do bycia w danym miejscu o konkretnej godzinie. A tego nie lubię.
      • mamaemmy Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:24
        phantomka napisała:

        > Jeżdżąc po Polsce z reguły bierzemy tylko śniadania, bo rano nie chce się przyg
        > otowywać. Natomiast obiady są o tyle dla mnie bez sensu, że jednak zmuszają mni
        > e do bycia w danym miejscu o konkretnej godzinie. A tego nie lubię.

        dokładnie! mogę się podpisac pod każdym słowem smile
    • ewcia1980 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:12
      ja biorę opcję z wyżywieniem ale my nie nastawiamy się na zwiedzanie więc nam "uwiązanie" w hotelu nie przeszkadza.
      opcję taką wybieram od czasu jak pojawiły się dzieci
      i to zarówno jadąc nad nasze morze czy gdzieś za granicę.

      2 lata pod rząd byłam w OW gdzie były śniadania i obiadokolacje.
      w tym roku jedziemy do hotelu gdzie są 3 posiłki dziennie
      my wybieramy taką wersję bo w czasie wakacji nie chce mi się bawić w szykowanie posiłków i martwić się czy są zrobione zakupy.
      a poza tym jadę z 4 i 6 latką i wiem, że dzieci zjedzą w miarę normalny posiłek.
      gdybyśmy żywili się gdzieś "na mieście" to zapewne non stop wybieraliby frytki lub zapiekanki

    • niuniek3 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:13
      ja biorę zawsze ze śniadaniem. rano wstajesz i nie musisz pichcić. Ani nigdzie lecieć.
      Ale innych posiłków nie bierzemy. Trzeba być na czas w danym miejscu, nie możesz raz zjeść hotdoga, raz pizzy, a innym razem lodów na obiad - no bo już zapłaciłas.
      Poza tym jeśli jedzenie okaże się słabe to już wogóle porażka. A tak zmieniasz lokal i juz smile
      A już z dzieckiem, które kaprysi przy jedzeniu to wogóle...

      • carmita80 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:22
        To zalezy jak to wyzywienie bedzie wygladalo, jeslo bedzie wybor to jak najbardziej. Jesli jedziecie nad morze to zapewne z zamiarem plazowania a nie zwiedzenia na zasadzie wykezdzamy rano i jak wrocimy to bedziemy. Posilki tez chyba serwowane beda w jakich godzinach np sniadanie od 8.30-10.30. itp wiec spokojnie mozna sie wbic.
    • jamesonwhiskey Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:21
      z jedzeniem , zapewne bedzie podle ale tanich tanc budach nastawionych na turystow bedzie jeszcze podlejsze
    • aagnes Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:23
      Rano juz rezerwowalam pokoj w Debkach, ktore uwielbiam i mam do nich wielki sentyment, ale teraz przeczytalam co napisalyscie i znowu sie waham!!!!! mam wybrane 3 osrodki, ktore co prawda lata swietnosci maja juz za soba, ale blisko morza i cena ok i 2 posilki (3 to jednak za duzo, bylam tak 2 razy i ciagle musialam leciec na jedzenie, takie mialam wrazenie), ale w ustce, wiec dalej.
      a moze jakis mily pokoik dla mnie i corki mozecie polecic? nie jestem wymagajaca, niech tylko bliziutko na plaze bedzie, reszta nie jest tak bardzo istotna.
    • mearuless Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:27
      jeden jedyny raz pojechalam bez wyzywienia i bardzo tego zalowalam.
      ja tez kocham bałtyk i tylko tam jezdze na wakacje smile
      zawsze opcja sniadanie, obiad kolacja w osrodku.
      żywią dobrze, nie musze latac po bulki, wedliny, sery tym bardziej ze rzadko kiedy masz lodowke w pokoju a wspolna na korytarzu to dla mnie obrzydliwosc.
      • 111ela Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 17:09
        Mieszkaliśmy na kwaterze w Kołobrzegu, obiady jadaliśmy w domu obok,pani była genialna,umawialiśmy się na odpowiadające nam godziny a pani zawsze pytała czy może to czy coś innego na obiad; szczególnie wspominam dobrze przyrządzone ,świeżutkie ryby prosto z portu. Ale to było poza sezonem,może dlatego nas rozpieszczali niecosmile
    • eilian Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:31
      Zawsze zdumiewają mnie ludzie, wykupujący cały pakiet. Śniadania tak, ale obiad, kolacja?! Po co? Po co mam się ograniczać? Trzeba być na konkretną godzinę, jeść to co podadzą, a nie to na co akurat ma się ochotę, a to przecież wakacje. Ja tam zawsze lubię posmakować różnych kuchni, nawet nad polskim morzem szukamy gdzie dobra rybka, po co mam jeść mielone w hotelowej restauracji. Jak dla mnie bez sensu. Za granicą tak samo. No chyba, że ktoś jest typowym basenowcem, leci do hotelu i spędza w nim bite dwa tygodnie nie wychodząc nigdzie i korzystając z dobrodziejstw all incl, ale wg. mnie taki styl "turystyki" to totalne nieporozumienie.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 06.04.13, 21:16
        leci do hotelu i spędza w nim bite dwa tygodnie nie wychodząc nigdzie i korzystając z dobrodziejstw all incl, ale wg. mnie taki styl "turystyki" to totalne nieporozumienie."

        no widzisz a ja widze plus. tacy ludzie sobie odpoczna smazac dupke na sloncu a ty poczujesz sie lepsza bo jestes wielka podrozniczka...
    • kerri31 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:35
      Ja wzięłabym bez jedzenia i kupowała codziennie na obiad to, na co mam ochotę a nie to, co serwują. Poza tym nie byłabym uwięziona czasowo, by na daną godzinę być w danym miejcu. Z dzieckiem na wczasach różnie bywa, a to się pobyt na dmuchanym placu przedłuży wink a to jakaś mała wycieczka do sąsiedniego miasteczka i foka nie chce wypłynąć i się pokazać wink a obiad czeka i stygnie. Weź bez obiadów i ciesz się swobodą wyboru w menu.
      • jamesonwhiskey Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:51
        cos bredzicie , obiad jest wydawany powiedzmy jakies 2 godziny

        > adów i ciesz się swobodą wyboru w menu.

        a gdzie ten dostep do wyboru menu w jakiejs zapyzialej dziurze nad morzem
        kebab , pizza, hamburgery oblesna ryba z frytami
        nie rozpierdzielaj mnie
        • lauren6 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:09
          Może sam jeździsz na wakacje do zapyziałej dziury. Jematki nocują w kurortach kilka klas lepszych od ciebie.
          • jamesonwhiskey Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:33
            ogarnij sie, rozmowa toczy sie o jakiejs nadmorskiej dziurze
            • lauren6 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 17:17
              Uderz w stół to odezwie się nowobogacki buras, dla którego każda mieścina mniejsza od jego własnej wiochy to już dziura.
              • jamesonwhiskey Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 17:21
                pl.wikipedia.org/wiki/D%C4%85bki_%28wojew%C3%B3dztwo_zachodniopomorskie%29
                napisac cos to sie odrazu odezwie nie umiejacy czytac buras
                wieś uzdrowiskowa , Według danych z 28 września 2009 r. Dąbki miały 285 stałych mieszkańców[1].

                metropolia to tumanie nie jest
                • aagnes Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 18:22
                  Dąbki to nie Dębki - te prawdopodobnie nawet nie istnialy jak Dąbki mialy 285 mieszkancow...
                  • jamesonwhiskey Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 21:54
                    Cos mamroczesz tylko p co ci chodzi
    • volta2 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 15:40
      ja zawsze szukam wyposażonej kuchni, pokoje to sprawa drugorzędna.

      moje dzieci są kapryśne, zapłacę za śniadania a dzieci i tak zjedzą miseczkę mleka z płatkami i finito. a jak mam kuchnię to tata kiełbaskę usmaży, ja naleśnika, a jak będzie mleko to za 2 złote a nie za 15.

      obiad - ostatnio dzieci polubiły jadać na mieście, ale do tej pory też gotowałam i było ok.

      kolacja to różnie, ale też często we własnym zakresie. i to ustalenie sobie samemu pory posiłku było dla mnie formą najbardziej atrakcyjną.

      kuchnia - oczywiście do wyłącznej dyspozycji, nie ogólna.
      • dorek3 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 06.04.13, 23:42
        Robię identycznie.
        Nigdy nie wykupuję wyżywienia z wyjątkiem zimowych wyjazdów kiedy po nartach wolimy wróci do pensjonatu na obiadokolację niż łazić po knajpach. I nie ważne czy PL czy gdzieś indziej. Śniadania i kolacje zawsze we własnym zakresie, obiady w zależności od planu dnia. Niestety w moim odczuciu jest to opcja droższa zarówno ze względu na cenę apartamentu z porządnym aneksem kuchennym jak i koszty żywienia w knajpach.
    • lauren6 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:06
      Ja biorę bez wyżywienia.
      Jeśli chodzi o obiady i kolacje wolę na miejscu kupić to na co akurat mamy ochotę. Jak jesteśmy nad morzem jemy bardzo dużo ryb, bo miejscowe, bo świeże. Kilka razy mieliśmy wykupione posiłki to były serwowane na zmianę tradycyjne schabowe, mielone, pierś kurczaka uncertain
      Śniadań też już nie wykupujemy, z prostego powodu: by się nie tuczyć. Śniadania na jakie dotąd trafialiśmy to był szwedzki stół, a w rzeczywistości prawdziwa uczta. Jeden, drugi, trzeci dzień można się samemu powstrzymywać gdy inni zajadają się plackami, naleśnikami z serem polanymi czekoladą i wypiekanymi na miejscu świeżymi bułeczkami. Ale przez tydzień czy dwa tak się nie da. Człowiek przełamuje się i kosztuje tych pyszności, a pupa rośnie. Dla własnego dobra i zdrowia wolę poświęcić te 10 minut na zrobienie kanapek czy musli z mlekiem wink
      • jamesonwhiskey Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:40
        morzem jemy bardzo dużo ryb, bo miejscowe, bo świeże. Kilka razy


        HAHAHA aaaaaaaaaaaaaaaa
        "swieza" panga albo ryby z hurtowni we wroclawiu smazone na przerobionym oleju silnikowym
        naprawde rewelacja ceny nawet nie ma co wspominac

      • kamelia04.08.2007 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 05.04.13, 09:43
        lauren6 napisała:


        > Jeśli chodzi o obiady i kolacje wolę na miejscu kupić to na co akurat mamy ocho
        > tę. Jak jesteśmy nad morzem jemy bardzo dużo ryb, bo miejscowe, bo świeże. Kilk
        > a razy mieliśmy wykupione posiłki to były serwowane na zmianę tradycyjne schabo
        > we, mielone, pierś kurczaka uncertain


        z tymi swiezymi rybami nad baltykiem to jakas porazka. W ubieglym roku w miedzyzdrojach byl 1 sklep rybny, a w nim mrozonki i ryby wedzone. dziekuje za takie swieze, miejscowe ryby.

        Niby swieze ryby byly w tych wszystkich budach i barach, ale kto je tam wie
        • lauren6 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 05.04.13, 10:18
          Jeżeli ktoś jedzie nad morze jeść pangę to wiadomo czego może się spodziewać.
          Może w złe miejsce trafiłaś, tam gdzie ja jeździłam można było wcześnie rano kupić ryby z kutra, a ryby były faktycznie wędzone na miejscu, świeże, co się czuje w smaku.

          No sorry, ale nad polskim morzem jest spory przekrój standardu. Jeśli ktoś pisze, że płaci za wynajem domku nad Bałtykiem 150 zł za tydzień (był na jematce taki post), jak ja płacę więcej za jedną dobę w pokoju, to wiadomo jakich warunków może się spodziewać. Tak samo jest z knajpami. Ja nad morzem widziałam cały przekrój standardu od obleśnych bud z hamburgerami po porządne restauracje. Ale jak ktoś z oszczędności stołuje się w najtańszych barach i potem opowiada jaki to syf w knajpach nad polskim morzem to nie jest dla mnie wiarygodnym rozmówcą.
    • echo1111 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:16
      Ja też uwielbiam nasze morze smile Z małym dzieckiem wygodnie mieć wyżywienie chociaż jeśli się źle trafi to potem nie można tego zmienić. Jeśli się planuje dużo zwiedzać, lubi się jadać różnorodnie i poznawać coś nowego to lepiej nie decydować się na wyżywienie, zwłaszcza jeśli jedziemy zwiedzać jakiś inny kraj. Jeśli zaś planujemy większość czasu spędzać na pobliskiej plazy i robić ewentualnie jakieś małe wycieczki po okolicy wtedy można zaryzykować pobyt z wyżywieniem.
    • iin-ess Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:23
      Ja wole bez jedzenia. Po pierwsze bo nie lubie byc uzależniona od pór posiłków, wole zjeść sobie tam gdzie chce i kiedy chce i co chce. Po drugie właśnie jak napisałaś, co będzie jak będą tam podawali kiepskie jedzenie, a po trzecie to jak mam wykupione jedzenie i tak bardzo duzo sie wydaje na mieście, z wykupionym jedzeniem tam w osrodku, wychodzi mi duzo drozej
      • patunki Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:53
        NIGDY nie wykupuję wyżywienia. Minusem jest przede wszystkim uwiązanie do pór posiłków, jak planujemy trasy rowerowe, a tym głównie się zajmujemy na wakacjach, nie ma sensu wracać kilkadziesiąt kilometrów na posiłek. Nad morzem można zjeść świeżą rybkę usmażoną na masełku, naprawdę, wystarczy troszkę poszukać. Poza tym jest na Wybrzeżu kilkanaście fajnych barów, gdzie można zjeść niedrogo i smacznie. Można również sobie zrobić grilla, nawet codziennie, ja rano marynowałam mięsko, do tego warzywa, których w sezonie nie brakuje i obiad gotowy. Często zajadaliśmy wspaniałe kurczaki z rożna z naszego wypróbowanego miejsca.
        • iin-ess Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:58
          Dokładnie. Albo świeża rybka kupiona prosto z kutra na grillu....ah już chce nad polskie morze, chyba na majówke wyskoczymy na mierzeję bo do wakacji nie wytrzymam.. Juz czuję zapach sosen i słyszę szum morzasmile
    • kamunyak Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:48
      Nie po to jadę na urlop żeby gotować. Tak, że gotowanie to na pewno odpada.
      Trzeba się zorientowac jak wyżywienie wygląda tam, gdzie jedziesz.
      Kiedyś byłam w ośrodku (tak to nazwijmy) gdzie był szwedzki stół. Śniedanie wydawane w ciągu, powiedzmy, 1-2 godzin. Jako, że spać lubimy to szliśmy na sam koniec. I wyjadaliśmy resztki. Połowa menu już była zjedzona a to , co zostało, nie wystarczało żebyśmy sie najedli, choc wszyscy raczej szczupli jesteśmy. W efekcie po kilku dniach szliśmy jako jedni z pierwszych i trzeba było na wyścigi talerze zapełniać. A zapełnić trzeba było bo dwoje dzieci z nami było, zresztą naszych własnych, a mieścina to wyjątkowa dziura, z jednym kioskiem spożywczym chyba, w którym zaopatrywali się także miejscowi. Dziura pt Mikoszewo.
      Tak więc za stół szwedzki to ja raczej dziękuję, wolę dostać to, co mi się nalezy i za co zapłaciłam zresztą.
      Z kolei jeśli obiady są o 12-13 to też raczej kicha i lepiej jest się stołowac na mieście. Jeśli jest gdzie. Później jeżdziliśmy do takich miejscowości, gdzie "wyszynk" był dobry, upatrywaliśmy kilka knajpek, z fajnym żarciem, które jakos nigdy nas nie zatruły.
      Ale jesli ośrodek robi takie obiado-kolacje, o późniejszej porze, to wolę cos takiego. Też kiedyś tak mieliśmy, w Karwii. Do takiego posiłku zawsze był dodawany jakis kawałek ciasta, raczej do zabrania ze sobą, na późniejszą godzinę, kiedy głód nas ogarniał.
      Dzieci w wakacje i w obcym miejscu raczej zdecydowanie mniej grymaszą z jedzeniem. Moze to instynkt stadny działa? a moze obcy ludzie na stołówce, przy stole? może świeże powietrze? ale jedzą nawet takie potrawy, których w domu nie ruszą. Tak, ze kaprysami to raczej nie przejmowałabym się. Jeśli w perspektywie będzie miała brak np. gofra z pobliskiej budy to obiad zje.
      • verdana Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 16:59
        Z małymi dziećmi wolałam jeździć z wyżywieniem. Też nie chciało mi się już nawet nie tyle gotować (to odpada), ale kupować, pamiętać, zmywać. Przerabiałam to parę razy, nie. Ze starszymi optymalne były tylko śniadania. A wiele też zależało od miejsca - w górach nigdy nie dążyliśmy na posiłki, nawet na obiadokolacje, a czasem trzeba było wyjść przed sniadaniem. Nad morzem posiłki były OK.
        • i_jeszcze_jeden Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 17:32
          W zeszłym roku byłam właśnie na wczasach z wyżywieniem nad polskim morzem i wiem już, że nigdy więcej! Całe dwa tygodnie jadłam: kotlet albo nóżkę, nóżkę albo pieczeń, pieczeń albo kotlet... Ewentualnie mielony. Ja umierałam, ale jadłam, ale dziecko - nie i koniec. Więc jeszcze codziennie płaciłam za żarcie na mieście, żeby mi córka z głodu nie umarła.
          I jeszcze do tego w całym domu wczasowym od rana śmierdziało tym prze-polskim żarciem.
          A jak wybierałam ten nocleg, to znajdowałam w necie opinie, że "pyszne jedzonko"...
    • kowalka33 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 17:21
      U mnie akurat obiadokolacje sie nie sprawdzają. Dla nas wyjazd to zwiedzanie, piesze wędrówki , rowery ....Po śniadaniu moja familia w 2 godz była głodna, kupowaliśmy po drodze owoce, wodę czekoladę ale gdy przychodziła 14 moi rozglądali się za konkretniejszym posiłkiem. Gdy wracaliśmy do hotelu na 17 posiłek był niezjedzony bo nikt nie był głodny , o 19 naturalnie chcieli jeść. Bez przesady z marnością jedzenia , nad polskim morzem też wiele się zmienia ( choć pamiętajmy o okresie ochronnym na dorsza ). Coraz częściej można zjeść dobrze i wcale nie aż tak drogo.
    • mynia_pynia Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 17:35
      Z wyżywieniem, to co obecnie oferują bary nad polskim morzem jest do porzygania się.
      Miałam przyjemność jeść ziemniak pastewne - nawet nie wiedziałam ze takie są, rozlazłą mrożoną rybę, starą surówkę. Jedynie kebab i pizza była jadalna, ale to trochę wstyd jak na polskie morze.
      Najlepsze dania serwowały stołówki.
    • klubgogo Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 03.04.13, 18:38
      Zdecydowanie tylko śniadania, reszta posiłków w lokalnych knajpkach.
    • babsee Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 04.04.13, 08:52
      Odkad sa dzieci- z pelnym wyżywieniem. Nie wyobrazam sobie leciec z plazy albo z lasu, zeby gotowac ziemniaki.....Porazka, gotuje caly rok dla rodziny i wakacje sa dla mnie,zeby odpocząć.
      A że jezdze zawsze w odludne miejsca, to nie ma knajp po ktorych mozna chodzic.
      Co do jedzenia...no coz..ja zawsze wybieram starannie miejsce w ktore jade na wakacje-nie mam mowy o miejscu, w ktorym nie ma sprawdzonej stołówki( informacje z netu, z polecenia znajomych)I od 8 lat sie nie zawidolam na jedzeniu-wrecz przeciwnie- tyję co rok smile

      ps.w zeszlym roku zrobilismy jednodniowy wypad nad morze bo bylismy na Kaszubach wiec niedaleko. Szukalismy normalnej knajpki chyba godzine( czyli takiej gdzie stół sie nie kleił, nie smierdzialo zjełczałym olejem a nie byla to tez restauracja klasy S), wszyscy glodni i wkurzeni, wreszcie siedlismy i zjedlismy.....3 porcje malej rybki, 4 porcje frytek, 4 soki- zaplacilismy ponad 160 zl.....porażka maksymalna. Jedzenie na miescie to dopiero przeplacanie.
    • beverly1985 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 04.04.13, 09:00
      Biorę śniadania, jeżeli można, a pozostałe posiłki wolę jeść "na mieście". Będzie ci sie chciało chodzić po zakupy w czasie urlopu i potem robić kanapki? (no zrobienie to nie problem, ale trzeba kupic i prezynieść produkty, a potem posprzątać...)

      Nie mozesz wybrać pensjonatu, gdzie jest jakiś wybor posiłków?
    • przeciwcialo Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 04.04.13, 09:05
      Ja z wyzywienniem, jeździmy do malutkiej mieściny, mamay domową kuchnię full wypas plus realizację zachcianek dzieci.
      Nie chcialoby mi się gotowac skoro ktos zrobi to za mnie.
    • ewa_mama_jasia Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 04.04.13, 09:17
      Od kilku lat jeżdze z synem (i czasami z mężem, jak urlop dostanie) do Świnoujścia na majówke. Zatrzymujemy się w tym samym pensjonacie i zawsze bierzemy pełne wyzywienie. Te kilka godzin pomiędzy posiłkami doskonale wystarcza na wycieczkę czy zabawę na plaży. Dziecko jada regularnie. Jest argument, zeby nie dojadac o róznych godzinach gofrów czy innych słodkości, tylko np. po obiedzie. Jeśli planujemy jakąś wycieczkę całodniowa, zawsze z danego posiłku mozna zrezygnować wcześniej. Ale na razie syn jest za mały, żeby całe dnie spędzac na zwiedzaniu.Kilka godzin dla niego to swiat i ludzie.
      Gdybyśmy jeździli bez dziecka albo byłoby starsze, możliwe że bralibyśmy tylko sniadania a przez całe dnie zwiedzali. Tak kiedyś we dwójkę zwiedaliśmy z mężem. Wychodzilismy bladym świtem z pokoju i wracalismy późnym wieczorem.
      Ale to jeszcze nie teraz. Mój syn kocha plażę i czasami spędzamy na niej kilka dni - wtedy zejście na obiad czy kolację jest jakimś stałym wyznacznikiem dnia.
      Poza tym jest danego dnia menu i w ramach tego menu coś trzeba znaleźć do jedzenia. To sprzyja ograniczeniu fochów. Choć zdarzyło się, ze mój syn przez tydzień zył kanapkami z dżemem smile
      Więc przemyśl, dokąd jedziesz, co chcesz robić i jak. I wtedy podejmij decyzję.
      • przeciwcialo Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 06.04.13, 18:22
        Podzielisz się namiarami.
    • kamelia04.08.2007 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 05.04.13, 10:09
      mialam szczere checi w tym roku nad baltykiem z pelnym wyzywieniem, ale dupa blada wyszla. Najczesciej nie bylo, bylo sniadanie i ewentualnie obiadokolacja o 16-17.
      A za samo mini-studio ze sniadaniem za 320 ZL/ dobe, to ja dziekuje. Zeby jeszcze to studia jakos wyposazona kuchnie mialo....



      Nie wiem, jak inni, ale moi by mnie zjedli na 2 posilkach w ciagu dnia. Rano ma byc sniadanie, najpozniej o 13.00 obiad, 16. podwiieczork i 19-20. kolacja.
      Ta obiadokolacja, to ni pies, ni wydra - na obiad za pozno, na kolacje za wczsnie.
      Skonczylo by sie jedzeniem badziewia w budach. Nie wiem jak inni, ale dla mnie wakacje nie oznaczaja jedzenia byle czego. Nie oszukujmy sie, ale gastronomia nad Baltykiem, to nie to samo, co gastronomia w Normandii i Bretanii. To nie restauracyjki, ale glownie budki i bary z plastikowymi talerzami i widelcami.

      W ogole coraz mniej mi odpowiada polska baza turystyczna, bo jest dla bogatych mimimalistow. Ceny, w stosunku do oferty wysokie, albo pokoiki-klitki z czajnikami albo wysokie ceny za pokoj ze sniadaniem, albo te spa - drozsze niz AL w Tunezji czy Maroku.

      Piekny baltyk, patriotyzm i senstyment to jedno, ale realna ocena oferty, to drugie.
      W tym roku tez wynajme mieszkani z wyposazona kuchnia. I jak znowu bede sie uzerac z zakupami, jak w tamtym roku, gdy ciezko bylo kupic dobre produkty....
    • bella_roza Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 05.04.13, 10:54
      różnie. ja wolałabym z wyżywieniem ale moja rodzina jest tak wybredna i grymaśna że wolę gotować niż uczestniczyć w codziennych awanturach o zjedzenie obiadu. no chyba że jest bufet i można coś wybrać, wtedy na ogół się udaje. ale taki serwowany obiad stołówkowy to koszmar szczególnie że mąż na specjalnej diecie i można tłumaczyć i tłumaczyć a i tak kuchnia coś zrobi nie tak i on odmawia spożywania a mnie szlag trafia bo zapłacone.
      nad polskim morzem na ogół sama gotuję, co kilka dni knajpka ale tu też jest ciężko bo moje dzieci w knajpie zjedzą w praktyce tylko pizzę.
    • alfa36 Re: Wakacje z wyzywieniem czy bez 05.04.13, 11:14
      Do tej pory zawsze w Polsce, z wyzywieniem. W tym roku pakujemy sie dalej, na poludnie Europy i mam zamiar gotowaćsmile a zakupy w ichniejszym Lidlu robicsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja