Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawodowo?

    • mamusia1999 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 10:29
      ciekawym punktem w rozwazaniach sa te pieniadze, co to by sie bardzo przydaly.
      bo wiecej pieniedzy z reguly zawsze jakos mozna zagospodarowac wink i warto miec na to krytyczne spojrzenie.

      i np. czy Wam sie udaje pracowac tyle, ile na prawde chcecie? szczegolnie interesuje mnie, czy udaje sie Wam pracowac na intelektualnie satysfakcjonujacym poziomie i NIE wpadac w wir kariery w tym m.in. nieregulowanego czasu pracy?

    • swiecaca Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 10:34
      pewnie że można nie chcieć. pytanie tylko czy tej osobie która zarabia na całą rodzinę też to pasuje. może tak i wolą mniej pieniędzy.
      • ibelin26 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 11:03
        Nie wiem czy można nie chcieć.
        Nawet gdybym wygrała parę milionów w totka to jednak coś bym robiła miej więcej "zawodowo".

        Z bliskiego otoczenia znam dwa przypadki osób (kobieta i mężczyzna) , które i mogłyby i powinny pracować.
        W obu przypadkach za niechęcią / niemożnością podjęcia pracy moim zdaniem stoją przyczyny psychologiczno - osobowościowe, życiowe rozmemłanie, depresja i cholera wie co jeszcze. Są na utrzymaniu swoich rodzin.
    • edit38 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 16:27
      Znam. Bratowa mojego męża. Zwolniła się z pracy miesiąc po ślubie, przed urodzeniem dziecka (4 lata od ślubu) pracowała może ze 2 razy po miesiącu-dwóch. Dziecko ma już cztery lata i cały czas mówi że nie może szukać pracy bo:
      -dziecko ma małe i nie ma kto z nim siedzieć
      -dziecko poszło do przedszkola a przedszkolaki ciągle chorują i co ona zrobi wtedy gdy mały zachoruje
      Teściowa kilkakrotnie znalazła jej prace (łącznie z umówieniem na rozmowę) i za każdym razem było NIE albo jej się szef wydał niemiły albo godziny pracy nie odpowiadają albo za daleko od domu. Kilka razy nawet na rozmowę nie poszła.
      Ale przy każdej okazji "wypomina" nam jak to nam się dobrze żyje bo oboje pracujemy a dodam że my mieszkamy sami i sami się utrzymujemy a oni mieszkają z teściami i nie płacą za mieszkanie, wodę, światło, węgiel też kupują teście.
    • busuanga7 To ja 04.04.13, 16:41
      Mam dobre wykształcenie, dobrą pracę i dobrze płatną. Gdybym jednak mogła to zrezygnowa łabym z niej i zajeła się domem, dziecmi(ale chce byc tez niezalezna). Jestem osobą stresogenną, łatwo się denerwuje, przejmuje. Mam na tyle komfortową sytuację, że mój facet nie wymaga zebym pracowała. Tym bardziej jak widzi jak przejmuję się że ktoś coś mi powiedział i potrafię w kolo macieja o tym mowic przez nastepny miesiac. Dodam tylko, że chłopak nie studiował w Polsce i nie chodził tutaj do liceum. Pracuje w miedzynarodowej firmie i zarobki ma dobre ale dobre nie w sensie poliskich dobrych zarobkow tylko zachodnich. Chce pracowac tylko i wylacznie po to, ze w zyciu roznie bywa i nie chce byc calkowicie zalezna finansowo
    • amoreska Mylicie dwie sytuacje 04.04.13, 17:46
      Przynajmniej niektórzy w tym wątku.

      Sytuacja A: "Pracuję, ale gdybym nie musiała pracować (z reguły chodzi tu o finanse) to bym przestała"
      Sytuacja B: "Nie pracuję, bo nie chcę, choć mogłabym, a pieniądze bardzo by się przydały".

      Ja w założeniu odniosłam się do sytuacji B.
      • bi_scotti Re: Mylicie dwie sytuacje 04.04.13, 18:10
        amoreska napisała:

        > Sytuacja B: "Nie pracuję, bo nie chcę, choć mogłabym, a pieniądze bardzo by się
        > przydały".

        Bo to jest kwestia priorytetow. Forsa vs. czas dla siebie. Albo forsa vs. podleglosc szefowi, albo forsa vs. zanieczyszczanie Planety dojazdami do brudnej fabryki wink Etc. etc. etc. No i zawsze jest jeszcze brak jakichkolwiek priorytetow pt. smierdzace lenistwo, ale jesli az tak smierdzace, ze zaczyna brakowac na chleb czy na mydlo to moze to cos wiecej niz lenistwo, jakis mental defect albo co ... wink
      • hanna_sty Re: Mylicie dwie sytuacje 04.04.13, 20:04
        Jest jeszcze sytuacje C - moja własna- NIE pracuję- teraz-, choć bym mogła, jest to MÓJ wybór. KIedyś MUSIAŁAM przestać pracować ze względu na pracę męża i - paradoksalnie- większe zarobki. Po latach okazało się, że ta sytuacja bardzo mi odpowiada.
        • amoreska Re: Mylicie dwie sytuacje 04.04.13, 20:09
          Jest to chyba jednak wariant sytuacji B
          • hanna_sty Re: Mylicie dwie sytuacje 05.04.13, 07:53
            No niezupełnie.
            W moim przypadku praca , która wykonywałam przez 8 lat ( z przerwami) polegała na...niepracowaniu zawodowym.
          • mamusia1999 Re: Mylicie dwie sytuacje 05.04.13, 17:22
            i wcale nie taki paradoksalny. zeby opiekowac i cieszyc sie dziecmi dwojka rodzicow moze pracowac najwyzej na srednim poziomie zarzadzania, a dwie srednie pensje to (liczac wylacznie monetarnie) czesto mniej niz jedna pensja z poziomu gornego, szczegolnie po odliczeniu kosztow profesjonalnej opieki nad dziecmi, jesli pracuje pelnowymiarowo oboje rodzicow.
    • riki_i Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 17:54
      Są różne typy ludzi, jedni mają mentalność wołów roboczych i bez pracy świrują (znałem takiego co jak nie go przejechali walcem w pracy to od razu sięgał po flaszkę), a są ludzie dla których praca jest przekleństwem, bo doskonale się realizują w nicnierobieniu i/lub różnorakich hobby.

      Żaden z moich kolegów , włączając w to top menadżerów, nie marzy o niczym innym jak o całkowitym nieróbstwie i życiu rentiera. Zresztą pisałem, że jeden już ów stan osiągnął i jest b. zadowolony - jego jedyne zajęcie to rekreacyjny handel antykami oraz jakieś start-up'y, które potem wciska innym.
    • headvig Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 18:44
      pewnie takie są, ale to po prostu lenie. ja sobie nie wyobrażam. siedzę 3 tydzień na L4 i już nie mogę doczekać poniedziałku, gdy do ludzi w końcu wyjdę sad przez takie zasiedzenie można się nieźle zdemoralizować i zapuścić, fizycznie, umysłowo i duchowo.
      • kropkacom Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 18:49
        Ty jesteś jak Polacy co aby trzymać pion potrzebują wizji diabła nad sobą....
        • headvig Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 22:24
          nie, ja poprostu potrzebuje działania ktore przynosi efekt by się nie zdemoralizowac i mieć rownowage w zyciu
          • spacey1 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 22:43
            ale to przecież nie musi być koniecznie praca zarobkowa! Mam koleżankę, która robi mnóstwo ciekawych rzeczy, nie pracując. Nie zgnuśniała, ma kontakty z ludźmi, realizuje swoje zainteresowania. Mąż wystarczająco zarabia
            • headvig czytajcie ze zrozumieniem 05.04.13, 06:51
              > Mąż wystarczająco zarabia

              to nie jest tematem tego topiku przecież. autorka mówi o sytuacji, gdzie kasa jest potrzebna, a jedno z małżonków siedzie na tyłku i ruszyć mu się nie chce, poniżej odwołanie do posta głównego, czy panie na tym forum nie czytają ze zrozumieniem?

              "W sytuacji, gdy np. jedno z rodziców pracuje, ale kasa z pracy drugiego by się bardzo rodzinie przydała."

              pewnie i są osoby, które nie pracując mają wiele pasji i kontaktów z ludźmi, ale większość tzw "siedzących w domu" pań czy panów ulega demoralizacji, demotywacji i rozleniwieniu. do tego biadolenie, że ledwo starcza na życie i zaglądanie innym do okna, bo temu to się powodzi. przynajmniej w mojej okolicy tak się dzieje. nie znam ani jednej niepracującej osoby, borykającej się z finansami, która wielce działałaby w innych polach swojego życia.

              sprawa ma się inaczej oczywiście, gdy jedna osoba nie pracuje, bo druga zarabia dużo. ale jak mówiłam - nie to jest przedmiotem tematu.
              • kropkacom Re: czytajcie ze zrozumieniem 05.04.13, 06:54
                Ja myślałam, ze ty piszesz o sobie. A ty się martwisz o innych? Zaglądasz innym do okna.
              • spacey1 Re: czytajcie ze zrozumieniem 05.04.13, 16:33
                no ok. Owszem, ja znam takie osoby. Myślę, ze wokół jest całkiem sporo takich osób, ktore migają się od pracy. Mojej koleżanki mąz nie pracował przez 18 lat małżeństwa, bo mu się nie chciało. Oczywiście wersja oficjalna była zapewne inna, ale wiadomo, ze po prostu nie lubil pracować i tyle. No i wydaje mi się, ze to jest wszem i wobec wiadome, że tacy ludzie są. Nazywa się ich obibokami, niebieskimi ptakami, leniami, takie tam. Po co w takim arzie taki wątek?
        • duzeq Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 05.04.13, 12:35
          > Ty jesteś jak Polacy co aby trzymać pion potrzebują wizji diabła nad sobą....

          Wiekszej bzdury dawno juz tu nie slyszalam.
    • kozica111 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 19:32
      Można, ale zazwyczaj jest to podszyte jakimiś obawami, chyba raczej nieczęsto zwykłym lenistwem.
    • kamelia04.08.2007 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 05.04.13, 10:20
      a co cie tak dziwi?
      Prawiez wszystkie tutaj pracuja z koniecznosci, bo trzeba zarobic na utrzymanie, a z samej pensji meza nier starcza. Gdyby mogly, wygraly w totka, to by pierdyknely w pizdu te swoja "prace zawodowa".
      • busuanga7 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 05.04.13, 15:57
        Dokładnie, idealny komentarz.
    • panirogalik ja po prostu nie chcę pracować 05.04.13, 10:42
      ale na razie muszę. Gdybym jednak miała taką możliwość żeby nie pracować zawodowo, chętnie bym skorzystała. Zajęłabym się podróżowaniem, fotografią, gotowaniem, blogowaniem, zwierzętami, roślinami, dziećmi i ogólnie uciechami.
    • antychreza Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 05.04.13, 11:48
      Nie rozumiem postawy potrzebuję kasy, ale nie chce mi się pracować, więc zminimalizuję potrzeby. Doświadczyłam podobnej sytuacji będąc nastolatką. Mój tata stracił pracę i bardzo odbiło się to na jego stanie psychicznym, trudno mu było podjąć jakąkolwiek aktywność. Zanim się ogranął, minęły 2 lata ciągłego minimalizowania potrzeb. Stąd wiem, że nigdy w życiu nie chciałabym powtórzyć tego schematu. Inna sytuacja byłaby gdybym miała środki na niepracowanie (swoje, a nie lepszego połówka, lubię być niezależna). Chociaż wtedy też pewnie nie dałabym rady długo wytrzymać bez pracy zawodowej. Pewnie przez chwilę zachłystnęłabym się swobodą i mnóstewm czasu na inne aktywności, ale po chwili wróciłabym do pracy na kawałek etatu. W sumie lubię zawód, który wykonuję, dobija mnie to, że pracuję bo muszę i stres zwiazany z tym, co stałoby się gdybym nie miała teraz pracy.
      • greca Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 05.04.13, 22:10
        Nienawidzę mojej pracy. Jakby mój mąż zarabiał więcej to zostałabym kurą domową i byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja