Czy któraś z forumek odstawiła cukier

05.04.13, 08:35
..ale tak dokumentnie i "na zawsze" - oprócz typowych słodyczy zero słodzenia napojów, miodu, daktyli itp?
Uważacie że to możliwe?
    • verdana Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 08:42
      Tak, raz odstawiłam na całe dwa lata. Nie polecam - po dwóch latach zjadłam kawałek czegoś słodkiego i poczułam się tak źle, ze o mało nie zemdlałam. Lekarz powiedział mi, ze nie należy rezygnować całkowicie z niczego, tylko bardzo ograniczać, to znacznie zdrowsze.
      • triismegistos Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:41
        Oj, to prawda. Ja cukru używam naprawdę minimalnie. Jeśli czasem ktoś we mnie wmusi coś słodkiego płacę za zwyłym kacem.
        • wespuczi Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 17:29
          ja tez i sie trzese, spac nie moge serce mi tlucze jak wsciekle..
    • yen26 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 08:43
      tak, ja rok temu ze względów zdrowotnych
      Da się ale jest mega trudno Czytanie etykiet, czy nie ma węglowodanów, do tego u mnie niejedzenie owoców, nie picie słodzonych soków, zero cukru tak naprawdę Do tego nic z drożdzami
      wytrzymałam 5 mies
      teraz czeka mnie powtórka z rozrywki i nie umiem zacząć, bo wiem co mnie czeka
    • a-ronka możliwe 05.04.13, 08:44
      ja nie słodzę od 20 lat.Moim dzieciom robiąc herbatę nie wsypywałam cukru i taką piły.Babcie słodziły herbatę a dzieciakom nie smakowała bo........za słodka.
      Nie pijamy kolorowych cieczy typu sok, nektar,napój owocowy bo są za słodkie.
      Czekolada,batony,ptasie mleczko jest ok i smakuje.
      Cukier w naleśnikach,twarożku zastępuję miodem lub cynamonem.
      Kompoty domowe moja teściowa robi bez cukru więc im smakują.
      Dżemy sklepowe smakują ale za dużo ich nie pochłaniają, cienka warstwa spod której widać masło.

      Można odstawić bo nawet mój mąz został odzwyczajony picia słodzonej herbaty.
      • gryzelda71 Re: możliwe 05.04.13, 08:46
        Odstawiłaś białay cukier,nie cukier jako taki.
      • landora Re: możliwe 05.04.13, 11:42
        Eee, to żadne odstawienie cukru, ja też herbaty nie słodzę - nigdy nie słodziłam, soki robię sama, dżemów nie jem wcale, ale cukier zawsze się gdzieś znajdzie - trudno uniknąć go całkiem.
      • magata.d Re: możliwe 05.04.13, 13:12
        Ja też od dziecka nie słodzę herbaty, kawy, rzadko pijam soki, od czasu do czasu pozwalam sobie na słodycze, domowe ciasto. Ale nie o to pytała autorka wątku wink
        A-ronka, czytaj ze zrozumieniem, i dopiero odpowiadaj.
      • claudel6 Re: możliwe 29.04.13, 23:23
        dołaczam się - niesłodzenie hernaty to dziś raczej norma niz wyjątek. nikt z moich znajomych i przyjaciół nie słodzi. slodzą tylko moi rodzice.
    • sarabis Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 08:46
      Za miodem nie przepadami, ale daktyli, suszonych śliwek od czasu do czasu zażyję, bez przesady.
      Cukru nie używam, bo nie potrzebuję, nie lubię i tak samoistnie mi to przyszło.
      Słodyczy nie jadam, ciasta właściwie tylko na święta - tam jest cukier, który sypię.
      Posiadam na wszelki wypadek ksylitol, ale stoi i stoi, rzadko używany, drogi trochę.
      Uważam, że raz na jakiś czas nie zabije, problem mają nałogowcy uzależnieni od słodkich napojów, przekąsek, których coraz więcej widzę wśród młodzieży.No, chociaż nasze pokolenie taż zaliczyło po dwie kopiaste łyżeczki do herbaty.
    • pantea Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 08:48
      Odstawiłam i trzymałam się twardo przez rok. Także bez kawy, herbaty, alkoholu. Dobrze mi z tym było, żałuję, że przerwałam, bo teraz nie umiem wrócić
    • aneta-skarpeta Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 08:54
      jadajac slodycze mozna sie czesciowo wyrzec cukru

      natomaist nie jedzenie słodyczy, nie picie slodkich napojów, ciast itd

      ja od wtorku- jak się nie odezwę w poniedziałek to znaczy, że umarłam z braku cukruwink
    • mayaalex Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:16
      Nie slodze kawy i herbaty, czasami odstawiam slodycze ale zupelnie bez cukru nie dalabym rady. Owoce, owoce suszone, czasem troche miodu - to jest moje minimum.
    • lola211 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:17
      Słodkie=przyjemnosc.Co to za zycie bez przyjemnosciwink.
      Ograniczam.Uzywam cukru brązowego,miodu, suszonych owoców.Przymierzam sie do spróbowania stewii, bo słodka a prawie bez kalorii.
    • aguila_negra Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:17
      U mnie było możliwe.
      Na miesiąc wink
      • aguila_negra Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:19
        Tzn. herbaty czy kawy nie słodzę od chyba 25 lat, ale słodycze pożeram niestety.
    • mstrzalka Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:18
      Ja nie używałam, niestety przerwałam w trakcie przeprowadzki i remontu, teraz ciężko mi wrócić do poprzednich nawyków (zero cukru, zero kawy).
      Nie słodzę, staram się nie jeść słodyczy ( z tym najciężej i chyba wspomogę się chromem) ale zjadam owoce z naturalną zawartością cukru
      • shan_sa Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:26
        Ja, zw względów zdrowotnych. Cukier całkowicie odstawiłam, nie dosładzam miodem ale np kawę stevią. Jem produkty o niskim indeksie glikemicznym, czyli do 55. Przykład nie mogę bananów, melonów, winogron ale mogę jabłka, truskawki, gruszki, granata. Da się tak żyć.
    • kamelia04.08.2007 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:23
      juz 30 lat tak, herbata bez cukru, kawa bez cukru, miodu nie lubie, daktyle zjem rza na dekade (doslownie). Slodyczy tez nie jem
    • guderianka Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:28
      Dla mnie niemożliwe. Miałam cukrzycę ciążową , która wymusiła na mnie konkretną dietę, z mierzeniem cukru w początkowej fazie 7/8 razy na dobę. Zaczęłam podjadać niedozwolone już po miesiącu-zjadałam np. dwie kromki chleba z nutellą i pływałam ok 0,5 km żeby zbić cukier. Pod koniec ciąży/diety -jadłam już coś słodkiego codziennie. Bez cukru mój mózg nie funkcjonuje dobrze wink Ciało też wink
    • feel_good_inc Zależy co rozumiesz przez "cukier" 05.04.13, 09:33
      Bo jeżeli chodzi ci o samo odstawienie rafinowanej sacharozy/fruktozy/glukozy, to jest to stosunkowo łatwe - co prawda u nas jeszcze nie ma aż tak wielu zamienników, ale można jeść w sposób bardzo zbliżony do "normalnego" stosując np. alkohole cukrowe - erytritol czy ksylitol. W smaku niewiele różnią się od cukru (i nie zostawiają obrzydliwego posmaku słodzika), a mają znacznie mniejszy ładunek kaloryczny i są metabolizowane bez udziału insuliny.

      Jeżeli natomiast idzie o przejście na dietę niskowęglowodanową (20-50g węglowodanów/dzień) to wymaga to niestety dużo więcej wysiłku, ze względu na konieczność bacznego sprawdzania składu tego co się je, ponieważ producenci lubują się we wp***niu cukru i skrobi wszędzie gdzie tylko się da. Dla wielu najtrudniejsze jest odstawienie pieczywa - "no bo jak można żyć bez chleba?". Można bez żadnego problemu, a mocno uzależnieni mogą sobie upiec chleb z migdałów czy lnu. Na bok idzie też mąka, wszystkie ziarna i warzywa skrobiowe. Podstawę diety stanowią zielone warzywa, jaja, mięso, sery (żółte), orzechy, migdały - jest to dla wielu zmiana bardzo drastyczna, a sprawy nie ułatwia "grypa ketonowa" dwa dni po odstawieniu cukru (organizm jest w ciężkim szoku, że po raz pierwszy w życiu musi sięgnąć po rezerwy energetyczne i buntuje się przez dzień czy dwa), oraz zwyczajne uzależnienie od cukru.

      Zaraz zapewne zlecą się tu forumowe znawczynie metodologii żywienia, które ci napiszą, że na takiej diecie zabije cię cholesterol (w rzeczywistości dieta ketogeniczna przyczynia się do obniżenia poziomu LDL we krwi), a węglowodany złożone są konieczne do życia jako źródło energii (tłuszcz w diecie służy wszak jedynie do powiększania bioder), a bez cukru twój mózg przestanie działać (w końcu ludzie przestają myśleć i umierają po dwóch dniach bez węglowodanów, gdy skończy im się glikogen, nieprawdaż?).
      • guderianka Re: Zależy co rozumiesz przez "cukier" 05.04.13, 09:39
        To ja pierwsza zacznę ale z innym argumentem .wink
        Najlepszym sposobem odżywiania się jest ten, która spełnia zasadę złotego środka i nie zmusza organizmu do walki ze sobą. A tak się dzieje prędzej czy później w każdej tego typu diecie.
        • feel_good_inc Re: Zależy co rozumiesz przez "cukier" 05.04.13, 09:57
          guderianka napisała:
          > To ja pierwsza zacznę ale z innym argumentem .wink
          > Najlepszym sposobem odżywiania się jest ten, która spełnia zasadę złotego środk
          > a i nie zmusza organizmu do walki ze sobą. A tak się dzieje prędzej czy później
          > w każdej tego typu diecie.

          Są miejsca na tym świecie, gdzie ludzie prawie w ogóle nie jedli węglowodanów, bo ich tam po prostu nie było - np. Inuici. I jakoś ich organizmy nie walczyły ze sobą i energii na 40-stopniowym mrozie im nie brakowało wink

          W ogóle dieta oparta głównie o rośliny to dopiero ostatnie 10 tysięcy lat w historii człowieka i dieta uboga w węglowodany (choć zazwyczaj nie ketogeniczna - po prostu dziko występujące rośliny poza okresem owocowania zawierają zazwyczaj mało cukru czy skrobi) i bogata w produkty odzwierzęce jest dla nas dużo bardziej "naturalna" niż chleb czy makaron, do którego w zasadzie dopiero zaczynamy się przystosowywać ewolucyjnie. A już cukry proste i rafinowana mąka jako podstawa diety to raptem ostatnie sto czy dwieście lat.

          I tak jak dla małego Masaja od dziecka mleko z byczą krwią to przysmak, tak dla ciebie pewnie byłoby przyczyną ciężkiej biegunki i wymiotów. A wszak dla niego to całkiem naturalna dieta nie zmuszająca organizmu do walki z samym sobą wink
          • guderianka Re: Zależy co rozumiesz przez "cukier" 05.04.13, 10:03
            Ich organizmy nie walczyły ze sobą więc po co podajesz ich przykład ? Gdyby np. zmuszano ich do codziennego spożywania pierogów i ich organizm musiały z tym walczyć-wtedy byłby to dobry przykład. wink

            W sensie ludzkości 10 tys lat-to mgnienie. Dla mnie jako jednostki 10 tys lat to masa czasu. Dla mnie jako jednostki dobre jest to, czego mój organizm nie odrzuca, na co dobrze reaguje, to co powoduje że dobrze się czuję i nie odczuwam łaknienia "na coś" wink ten wątek-tak mi się wydaje-jest o przypadkach osobniczych a nie-z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy- o nawykach żywieniowych na przestrzeni tysięcy lat wink
            • feel_good_inc Wiesz, mój organizm mówi mi 05.04.13, 10:36
              ...że mam na przemian pić piwo, zagryzać golonką, smażonymi ziemniakami i spać. Ewentualnie robić sobie przerwę na Snickersa, wódkę i kurczaka. Powinienem go posłuchać? wink
              Tak naprawdę gwałtowna zmiana diety w jakąkolwiek stronę daje wyraźne objawy buntowania się organizmu.
              • guderianka Re: Wiesz, mój organizm mówi mi 05.04.13, 10:55
                Mówię o złotym środku i równowadze. A nie o obżeraniu się i obchlewaniu. POpadasz z jednej skrajności w drugą skrajność. ŻADNA dieta wykluczająca któreś ogniwo z piramidy żywieniowej nie jest dla człowieka dobra. Ogólnie.
                • feel_good_inc Re: Wiesz, mój organizm mówi mi 05.04.13, 11:30
                  guderianka napisała:
                  > Mówię o złotym środku i równowadze. A nie o obżeraniu się i obchlewaniu. POpada
                  > sz z jednej skrajności w drugą skrajność. ŻADNA dieta wykluczająca któreś ogniw
                  > o z piramidy żywieniowej nie jest dla człowieka dobra. Ogólnie.

                  Dlatego nie pisałem o diecie bezwęglowodanowej, bo takiej w zasadzie nie sposób utrzymać, szczególnie chcąc utrzymać odpowiedni poziom niezbędnych witamin i mikroelementów, czego bez zielonych warzyw nieszczególnie da się zrobić.

                  Tym niemniej zapotrzebowanie organizmu na węglowodany dietetyczne jest tak naprawdę bardzo niskie. W stanie "normalnym" jakieś 100g/24h, w ketozie - raptem ~20g. Całą resztę
                  na bieżące potrzeby i utrzymanie poziomu glukozy we krwi organizm doprodukuje sobie w procesie glikogenezy.
                  • guderianka Re: Wiesz, mój organizm mówi mi 05.04.13, 12:14
                    nie znam się na medycznych terminach-nie mam możliwości weryfikacji jednak to :
                    Tym niemniej zapotrzebowanie organizmu na węglowodany dietetyczne jest tak napr
                    > awdę bardzo niskie. W stanie "normalnym" jakieś 100g/24h, w ketozie - raptem ~2
                    > 0g. Całą resztę


                    swiadczy, ze jednak jest potrzeba ich dostarczania
                    wink
                    • feel_good_inc Re: Wiesz, mój organizm mówi mi 05.04.13, 12:44
                      guderianka napisała:
                      > nie znam się na medycznych terminach-nie mam możliwości weryfikacji jednak to :
                      > swiadczy, ze jednak jest potrzeba ich dostarczania
                      > wink

                      Owszem. Z tym, że powtarzam - w bardzo małej ilości. Jak już z resztą pisałem, bardzo ciężko byłoby je wyeliminować całkowicie, ponieważ małe ilości cukru znajdują się nawet w mięsie. W żadnym wypadku nie muszą jednak być podstawą diety, ani większa ich ilość nie jest jakimś gwarantem czy niezbędnym warunkiem zdrowej diety.
                      • guderianka Re: Wiesz, mój organizm mówi mi 05.04.13, 13:54
                        A czy moje słowa o "zlotym środku " w jakiś sposób przeczą temu co piszesz ?wink
              • memphis90 Re: Wiesz, mój organizm mówi mi 07.04.13, 13:09
                > ...że mam na przemian pić piwo, zagryzać golonką, smażonymi ziemniakami i spać.
                > Ewentualnie robić sobie przerwę na Snickersa, wódkę i kurczaka. Powinienem go
                > posłuchać? wink
                No, skoro Twój organizm naprawdę mówi Ci takie rzeczy...uncertain

                Jak dla mnie dieta ketogenna zarezerwowana jest do leczenia padaczki lekoopornej, a nie do zalecania wszystkim jak leci.
              • claudel6 Re: Wiesz, mój organizm mówi mi 29.04.13, 23:29
                e, really? to wpółczun. ja jak przez dzień nie zjem zieleniny to jestem chora. te rzeczy, które wymieniłas moglyby dla mnie nie istnieć.
      • gaskama Zgadzam się! 05.04.13, 09:50
        Też to chciałam napisać, ale mnie nie wyszłoby tak mądrze, więc się podepnę.
      • majenkir Re: 05.04.13, 17:23
        feel_good_inc napisał:
        > alkohole cukrowe - erytritol czy ksylitol. W smaku niewiele różnią się od cukru (i nie zostawiają obrzydliwego posmaku słodzika), a mają znacznie mniejszy ładunek kaloryczny i są metabolizowane bez udziału insuliny.


        Alkohole cukrowe tez podnosza cukier we krwi (przynajmniej u nas).
        • feel_good_inc Re: 06.04.13, 15:03
          majenkir napisała:
          > Alkohole cukrowe tez podnosza cukier we krwi (przynajmniej u nas).

          Różne różnie. Taki maltitol nieco podnosi, podczas gdy erytritol praktycznie w ogóle.
          Trzeba uważać ze zwierzakami, bo np. ksylitol jest zabójczy dla psów.
    • triismegistos Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:37
      Tak całkiem możliwe chyba nie. Nie słodzę kawy ani herbaty, nie pijam słodzonych napojów, unikam gotowców. Ale w chlebie jest cukier. Oprócz tego doprawiam nim sałatki i inne potrawy, małe to ilości, ale zawsze.
    • jagabaga92 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:43
      Nie dość, że jest zimno, ponuro, słońca nie ma, to jeszcze słodycze i miód miałabym odstawic??? Deprecha murowana!!
    • mea8 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:48
      2x prawie odstawilam cukier, w ciazach bo mialam ciazowa cukrzyce. W drugiej mialam duzo gorsze wyniki wiec odstawienie prawie 100%. Przestalam slodzic cokolwiek, zero slodyczy, bardzo wybiorczo warzywa i jakis owoc raz na jakis czas, czytanie skladow kazdego produktu. Przez pierwsze 2 tyg to jest horrortongue_out Robilo mi sie slabo, rece sie trzesly. Pozniej sie przyzwyczailam. Po ciazach do cukru wrocilam, ale w bardzo minimalnych ilosciach. Wszystko jest dla mnie za slodkie, cala rodzina sie przyzwyczaila do "nieslodkiego zycia"big_grin
      • feel_good_inc Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 10:03
        mea8 napisała:
        > Przez pierwsze 2 tyg to jest horrortongue_out Robilo m
        > i sie slabo, rece sie trzesly. Pozniej sie przyzwyczailam.

        Zbyt wolno odstawiałaś. Przy gwałtownym odstawieniu cukru ketogrypę miałabyś dzień albo dwa. Jeżeli dojadałaś cukru, to efekty mogły utrzymać się dłużej, bo organizm cały czas balansował na granicy wejścia w ketozę.
        • guderianka Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 10:05
          przypominam, że nie piszesz o zdrowym zwykłym człowieku ale ciężarnej-której stan zdrowia i higiena zdrowia rządzi się innymi prawami wink
          NIE MOŻNA-w ciąży-odstawić cukru całkowcie
          • memphis90 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 07.04.13, 13:10
            Taaa, zarodek na pewno by się ucieszyłuncertain
    • saszanasza Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:50
      odstawiłam możliwie jak najwięcej cukru: na codzień słodzę jedynie 1 kawę trzcinowym, nie jem słodyczy ale produkty żywnościowe zawierające cukiej w rozsądnychilościach owszem. Jak mam chcicę na słodycze wpieprzam żurawinę, niekiedy skuszę się na jakiś słodki jogurt, lubię activię i ją pijam, choć również nie często. Bywają dni gdzie oprucz tej słodzonej kawy innych cukrów już nie tykam (lub tykam o tym nie wiedząc)smile
      na imprezach jeśli jest ciasto-wpieprzam ciasto. to wyjątek od reguły.
      nie mogłabym funkcjonować bez cukru w ogóle.
      • marghe_72 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 11:41
        saszanasza napisała:

        > odstawiłam możliwie jak najwięcej cukru: na codzień słodzę jedynie 1 kawę trzci
        > nowym, nie jem słodyczy ale produkty żywnościowe zawierające cukiej w rozsądnyc
        > hilościach owszem. Jak mam chcicę na słodycze wpieprzam żurawinę, niekiedy skus
        > zę się na jakiś słodki jogurt, lubię activię i ją pijam, choć również nie częst
        > o. Bywają dni gdzie oprucz tej słodzonej kawy innych cukrów już nie tykam (lub
        > tykam o tym nie wiedząc)smile
        Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że ta żurawina jest słodzona? I to bardzo smile
        > na imprezach jeśli jest ciasto-wpieprzam ciasto. to wyjątek od reguły.
        > nie mogłabym funkcjonować bez cukru w ogóle.
    • solaris31 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 09:57
      od wielu lat nie słodzę herbaty, kawy, nie piję napojów typu cola itd. cukier jem w postaci natuiralnej, w owocach na przykład. czasem zjem jakieś ciastko, skubnę czekoladę, ale raczej gorzką niż mleczną, białej w ogóle nie jem. można powiedzieć, że odzwyczaiłam się od cukru, jak zjem jeden kęs ciasta za duzo, od razu mnie mdli wink

      uważam też, że trzeba jeść wszystko - cukier też - byle z umiarem wink
    • havana28 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 10:03
      Nie kupiłam ani grama cukru od czasu kiedy wyprowadziłam się od rodziców więc już bedzie jakieś 20 lat. Dla gości "cukrzących" mam kilka takich mini-torebek cukru co dają hotele w pokojach (wyjazdowa praca więc w hotelach bywam dość często). Nie piekę ciast ani innych słodkich potraw, niczego nie słodzę, słodycze jem jak zostane poczestowana, kupuję tylko jak mam zapowiedzianych gości lubiących słodycze. Miod jem jak dostanę - rodzina ma pasieke, daktyli nie traktuję jako słodyczy bo jestem wegetarianką i owoce są normalną częścią mojej diety. Pieczywa specjalnie nie lubię, nie jem słodzonych jogórtów, serków i innych dosładzanych produktów. Zdecydowanie można żyć bez cukru. Więcej - im mniej się go je tym mniej się go pożąda. Ja nie mam żadnych głodów cukrowych i w ogóle jedzenie specjalnie nie zaprząta mojej głowy - jem jak poczuję że jestem głodna.

      Bez lub z dużym ograniczeniem weglowodanów- jak już powiedziano wyżej- jest to dośc trudne i na dłuższa mete niewykonalne
    • podkocem Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 10:16
      Odstawiłam, ale... nie tak całkowicie. Nie słodze kawy, herbaty, nie jadam słodyczy, ale używam miodu (np do pieczenia mięsa) oraz xylitolu jeśli potrawa z natury jest słodkawa. Jeśli coś piekę, a piekę raz na miesiąc, używam poł na pół cukier i xylitol.

      Cukier jest też w owocach, a tych nie odstawiłam. Codziennie zjadam minimum jedno jabłko, często wyciskam na śniadanie sok z pomarańczy, więc nie wiem czy się liczy tongue_out
    • marychna31 autentyczna dieta bezcukrowa 05.04.13, 10:38
      To cos więcej niz odstawienie cukru.

      leczyłam kiedys u siebie candidę (i u dziecka) i przez trzy miesiące całkowicie wyeliminowalismy cukier: tzn. żadnych słodyczy, żadnych owoców i wykluczenie 99% warzyw. Do tego była dieta bezglutenowa i bezmleczna.
      Dziecko czuło się źle (miało mało energii) a ja pewnie bardziej bym się nad soba uzalała gdyby nie to, ze na takiej diecie było tez dziecko i to było prawdziwym wyzwaniem. Więcej tego nie powtórzę, chocby nie wiem jak lekarz przekonywał mnie, ze candide trzeba leczyć.
    • marghe_72 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 11:40
      Na dwa miesiące - diagnozowałam się w kierunku cukrzycy smile
      Nie jadłam cukru w żadnej postaci, nawet w owocach.
      Niby się da, ale przyjemne toto nie jest .

      Teraz cukier jadam sporadycznie.
    • mytka82 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 11:55
      Aż sięgnęłam po ciasteczko czytając Was. Herbatę i kawę słodzę słodzikiem, poza tym się nie ograniczam specjalnie.
    • princess_yo_yo Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 05.04.13, 12:00
      mozliwe, ale nie bardzo rozumiem po co.

      rozumiem ze wielu ludzi ma zaburzony zwiazek z jedzeniem, sama nie jestem aniolem pod tym wzgledem ale drastyczne diety eliminacyjne to bardzo czesto zaslona dymna na eating disorder, moze nad tym by sie bylo warto zastanowic?
      • claudel6 Re: Czy któraś z forumek odstawiła cukier 29.04.13, 23:34
        no mi to wyglada na ortoreksję, bardzo ostatnio popularne zaburzenie w temacie jedzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja