Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci

05.04.13, 13:20
www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,12592908,Strefy_wolne_od_dzieci___dobry_pomysl_czy_dyskryminacja_.html
Jakiś czas temu głośno było o francuskiej rodzinie, która została wyprowadzona z samolotu, bo ich 4letni syn nie przestawał płakać, wyprowadzili ich siłą, jak terrorystów. Pod artykułem, zamiast współczuć tym rodzicom, pełno było pozytywnych komentarzy, że kapitan zrobił dobrze, że inni nie musieli tego wysłuchiwać.
Mówi się, że rodzi się coraz mniej ludzi, a jednak nie robi się nic w kierunku tego, aby zachęci ludzi do posiadania dzieci. Ludzie krzywią się na zmianę pieluszki w restauracjach kilumiesięcznemu dziecku, a czy taka restauracja ma przewijak, odosobnine miejsce? Najcześniej nie. Czy jesteście za powstaniem strefy wolnej od dzieci?
    • lauren6 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:23
      Nie.
    • elle_hivernale Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:25
      Tak.
      Powiedz Karolinie, że może mnie zacytować.
    • aguila_negra Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:27
      Nie.
    • edelstein Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:28

      Tak,nie lubie dzieci i nie mam ochoty byc zmuszona odpoczywac tylko w dyskotekach,bo tylko tam,malych,ryczacych nie Ma.
    • chipsi Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:29
      Jak zwykle przydałby się złoty środek. Nie wiem czy konieczne jest tworzenie takich stref (a więc i konfliktów) skoro takie strefy tworzą się same. Do kina na film dla dorosłych nikt dziecka nie zabiera, lokale zazwyczaj są przyjazne dzieciom bądź nie i do tych drugich dzieci nie zabieramy. Chociaż jak się dłużej zastanowić to może przydał by się bardziej oficjalny podział na np. ośrodki wczasowe dla rodzin i dla bezdzietnych - bo i w imię czego uprzykrzać sobie życie wzajemnie?
      Jednak są sytuacje gdzie zwyczajnie należało by się wykazać zrozumieniem (wspomniany samolot). Przedszkola np. nie urządzimy na pustyni a sąsiedzi takich placówek zawsze zgłaszają sprzeciw.
    • imasumak Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:29
      Nie
    • przystanek_tramwajowy Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:29
      Kobieto! Ile ci płacą za to odgrzewanie starych kotletów? Nie mają tam nikogo z większym polotem?
      • mallard Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:36
        przystanek_tramwajowy napisał:

        > Kobieto! Ile ci płacą za to odgrzewanie starych kotletów? Nie mają tam nikogo z
        > większym polotem?

        I co stacja kolejowa, jest ci teraz lepiej?
        • zona_mi Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:55
          Niektórym zawsze lepiej, jak mogą komuś przyłożyć.
          Nagroda dla tego, kto znajdzie niewredny wpis przystanku...
    • lady-z-gaga Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:32
      Nie chciałabym izolowac ani starych, ani chorych, ani niepełnosprawnych, ani małych dzieci.
      Nie chciałabym też oglądac w restauracji zmiany pampersa, ani u niemowląt, ani u ich pradziadków.
    • poppy_pi Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:33
      W samolocie nie śmiałabym nikomu zwrócić uwagi, wiadomo dziecko może się źle czuć, być wystraszone. Ale przyznam szczerze, że nie raz kiedy miałam ochotę zjeść miły obiad w restauracji przeszkadzały mi wrzeszczące, płaczące, rzucające surówkami maluchy ze stolika obok.
      • landora Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 18:49
        Mogę zrozumieć płacz dziecka, ale kopanie w fotel doprowadza mnie do białej gorączki
        Przewijanie dziecka komuś pod nosem to zwykłe chamstwo.
        Jeśli ktoś chciałby dopłacić np. za lot "klasą bezdzietną", to dlaczego nie? Dzietnym chyba z tego powodu nie ubędzie.
        Są kluby dla osób powyżej 18 czy 21 lat, dlaczego nie miałoby być kawiarni "tylko dla dorosłych"?
        Dzieci mi nie przeszkadzają, ale rozumiem, że ktoś może nie lubić. Ja też do niedawna nie lubiłam, dopiero ostatnio włączył mi się instynkt macierzyński w stopniu umiarkowanym wink
        • myszmusia Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 19:40
          Jeśli ktoś chciałby dopłacić np. za lot "klasą bezdzietną", to dlaczego nie? Dz
          > ietnym chyba z tego powodu nie ubędzie.

          a moze odwrotnie - niech dzietni pilnuja swojego przechowku tak zeby nie przeszkadzał innym.
          jak dzieciak ryczy bo ryczy - to wina rodzicow. MOze płakac chory np. ale ryczaca maruda - ja ma mordercze instynkty wtedy
          • dziennik-niecodziennik Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 08.04.13, 10:33
            > jak dzieciak ryczy bo ryczy - to wina rodzicow.

            w jakim sensie wina? moje dziecko czasem ryczy bo jej sie nie podoba to co sie dzieje wokol nas i NIC co zrobię tego ryku nie zastopuje. mam zakneblować czy od razu udusić poduszką?...

            > MOze płakac chory np. ale ryczaca maruda - ja ma mordercze instynkty wtedy

            i co zrobisz jak Ci sie akurat taka rycząca maruda trafiła? zamkniesz się w domu na cały okres jej dzieciństwa? bez przesady.
            • hanna_sty Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 08.04.13, 11:11
              Uważam, że KAŻDE ZDROWE dziecko można czymś zainteresować, odwrócić uwagę i WYCHOWYWAĆ a nie opędzać się. Marudzenie i wrzask to protest to krzyk "zajmijcie się mną"!!!!!
              Jeżeli mama/tata opędzająs ię od dziecka, bo im się nie chce, są zmęczeni, mają inne zajęcia to - patrz wyżej.
          • misiowamama-2 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 09.04.13, 15:39
            myszmusia napisała:


            > jak dzieciak ryczy bo ryczy - to wina rodzicow. <

            big_grin big_grin big_grin nawet komentować nie będę...big_grin
    • jak.z.nut Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:42
      Nie, pod warunkiem, że powstaną strefy dla rodziców, którzy uważają swoje dzieci za największą atrakcję dla wszystkich...bo to jest problem a nie dzieci.
      • aqua48 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:53
        jak.z.nut napisała:

        > Nie, pod warunkiem, że powstaną strefy dla rodziców, którzy uważają swoje dziec
        > i za największą atrakcję dla wszystkich...bo to jest problem a nie dzieci.

        Oj, to to, rodzice, którzy wprowadzają swoje dzieci między innych ludzi i natychmiast przestają się nimi zajmować, a na zwróconą uwagę reagują oburzonym: przecież to tylko dziecko...
    • margotka28 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:47
      nie
    • velluto Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:53
      Jestem za takimi strefami. Bo dzisiejsi rodzice w dużej części nie wychowują, a chołubią swoje potomstwo. W rezultacie ma się przymusowy kontakt ze zdziczałą i rozbestwioną dziatwą. Rodzice też nie lepsi - vide fragment o zmianie pieluchy.

      Jak nie ma przewijaka - to się tam z dzieckiem po prostu nie idzie, a nie podstawia innym pod nos i oczy zawartość pieluchy. Więc proszę się nie dziwić, że rodzice zaliczają krzywe spojrzenia innych.
      • kikimora78 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 14:06
        velluto napisała:

        > Jak nie ma przewijaka - to się tam z dzieckiem po prostu nie idzie, a ni
        > e podstawia innym pod nos i oczy zawartość pieluchy. Więc proszę się nie dziwić
        > , że rodzice zaliczają krzywe spojrzenia innych.

        no dobrze, a jak ma się np. siedmiolatka to co? dalej wolno chodzić tylko tam gdzie jest przewijak?

        aha - no i np. w samolotach są przewijaki
        • hanna_sty Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 08.04.13, 11:14
          7 latek jest na tyle rozumny, że jeśli w przeszłości był wychowywany potrafi się zachować. Nie lata między stolikami, nie wstaje w samolocie co 3 minuty, nie kopie sąsiadów, potrafi zająć się sobą przez jakiś czas i.....zamiast zajmować się sobą trzeba wiedzieć, że przyszło się z dzieckiem.
      • laff.irynda Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 08.04.13, 13:43
        To oznacza, że jak po drodze z wakacji zatrzymałam sie z dzieckiem w Krakowie na spacer i próbowałam Małą przewinąć to na Starówce nie udało mi się znaleźć cywilizowanego miejsca do przewinięcia. Byłam sama z dzieckiem w wózku większość restauracji albo nie miała przewijaka albo w łazience po schodach do góry lub w dół.
        Czyli mam do wyboru albo A) nie zwiedzeć Krakowa albo B) trzymać cały dzień dzieciaka w gó...e!
        I na prawdę chętnie nie będe przewijała dziecka na oczach innych, tylko niech mi to ktos umożliwi.
        Swoją drogą próbował ktoś z was będac samemu w centrum handlowym z niemowlakiem w wózku skorzystac z toalety?
        W Poznaniu tylko w dwóch centrach jest pokój dla matki z dzieckiem gdzie na wyposażeniu (prócz przewijaka i krzesła/kanapy do nakarmienia) jest toaleta. Tak że możesz wejść z wózkiem, zamknąć sie i spokojnie wysikać.
        • hanna_sty Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 08.04.13, 15:47
          A co zawinili Bogu ducha winni ludzie, których raczyłaś ( raczyłabuś) widokiem zakupionej pieluchy tudzież zapachem dziecięcej kupy, która Tobie nie przeszkadza ale innych może doprowadzić do wymiotów?
          • laff.irynda Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 09.04.13, 08:04
            NIe musiała bym gdyby właściciele tych ZAJ*bistych restauracji do krótych chodzisz raczyli umożliwić w cywilizowany sposób załatwienie swoich potrzeb.
            • hanna_sty Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 09.04.13, 10:30
              Ty też do nich chodzisz. Powtarzam - co są winni ludzie, którzy przyszli na obiad? Czy maja jeść pomidorową i oparach zapachu kupy Twojego dziecka? A lody waniliowe oglądając jego genitalia?
              Ciekawa jestem czy Ty za 10 lat z radością będziesz wcinać zrazy zawijane gdy np. moja synowa ( nie mam synowej) odwinie z pieluchy mojego potencjalnego wnuka i na sąsiednim krześle położy uroczą dla niej kupę potomka.
              • yuka12 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 09.04.13, 21:40
                Wystarczy w toaletach zamiescic przewijak na scianach. Nie wiem, czym rozni sie zapach g niemowlecia od zapachu g doroslych ludzi i nie wiem tez, dlaczego mialby byc z tym problem. W polskich centrach handlowych czy innych polskich toaletach bez luksusu przewijakow czy osobnych pomieszczen dla matek z dziecmi przewijalam dziecko na klapie od sedesu. Mialam taki przenosny przewijak wygladajacy jak ceratowa grubsza kosmetyczka, rozwijalam toto, wyciagalam pieluszke i chusteczki, kladlam na podloze i zrobione. Zdazalo mi sie tez przewijac w wozku w jakims bardziej ustronnym miejscu.
    • amy.28 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:57
      jako matka sama czasem organizuję sobie strefę bez dzieci, bo chcę choć chwilę odetchnąć i nie dziwi mnie że ludzie też chcą mieć do tego prawo, szczególnie w miejscu publicznym.

      a tak w ogóle to powinno być tak, że wszędzie wszystkim wolno wchodzić, ale każdy tak się zachowuje aby nie uprzykrzać innym życia. Nie mam nic przeciwko temu aby do knajpy weszło i ze sto dzieci, albo żeby do spożywczaka ktoś właził z psem. Tylko dzieci mają być cicho a pies ma stać przy właścicielu. Ja jak wiem że mój syn ma kiepski dzień to nie targam go ze sobą nigdzie - a jak zaczyna płakać to wychodzę z danego miejsca aby innym nie uprzykrzać życia. Jakby każdy tak robił to nie musiały by powstawać jakieś strefy bo by nikt nikomu nie przeszkadzał.

      co do przewijania dzieci - sorry ale nawet pałąjąc do nich wielką miłością - kupa to kupa i nikt nie musi tolerować jej w obrębie swojego wzroku i węchu obojętnie czy to noworodek czy dwulatek czy dziadek z problemami z gastryką. Od kupy jest wc. WIęc bierze się dzieciaka do wc i tam - na blacie, w wózku czy w jakikolwiek inny sposób organizuje się przebieranie, niezależnie od wieku. A jak ktoś potrzebuje przewijaka a w knajpie nie ma, no to sorry, niech sobie kupi żarcie w tesco i siedzi w domu albo szuka lokalu z przewijakiem.

      Z tym rodzeniem się większej ilości dzieci to chyba też za daleko brniesz. Młodzi ludzie decyzujący się na potomstwo nie podejmują decyzji zależnie od tego czy w knajpie jest przewijak. Ani to zachęca ani zniechęca, po prostu nie ma wpływu na tak ważne decyzje.
    • jamesonwhiskey Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 13:59
      > uszki w restauracjach kilumiesięcznemu dziecku, a czy taka restauracja ma przew
      > ijak, odosobnine miejsce? Najcześniej nie. Czy jesteście za powstaniem strefy w
      > olnej od dzieci?

      w ramach treningu , postaw kloca na stole w domu, a potem usiadz przy tym stole i zjedz obiad
    • kikimora78 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 14:04
      To ja propnuję jeszcze strefy:

      - bez kobiet
      - bez mężczyzn
      - bez białych
      - bez czarnych
      - bez żółtych
      - bez żydów
      - bez księży
      - bez łysych
      - bez tych w szarych swetrach
      - bez tych w czerwonych w spodniach
      a przede wszystkim
      - bez lasek z pięknymi, gęstymi, rudymi lokami (jak żesz mnie one wkurzają to nie macie pojęcia tongue_out)
      - i mogłaby by być strefa bez tych co ogólnie mają ładne, gęste włosy

      no i kompilacja wszystkich stref. np:
      - bez czarnych żydówek z rudymi włosami, które noszą czerwone spodnie

      ot-co
      -
      • angela10086 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 14:10
        polecam stworzyc strefe dla debil-ematki....
    • lechasia Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 14:21
      Tak i jeszcze raz tak.
    • aagnes Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 14:56
      Uwazajcie co piszecie bo zaraz pani "redaktor" i "dziennikarka" w jednym wysmazy w pocie czola na podstawie tego watku "artykul". w ten sposob zbiera materialy jak rozumiem.
      • czar_bajry Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 15:05
        Dlaczego ludziom przeszkadzają psy, koty, ludzie starzy, geje, żydzi, czarnoskórzy itp?
        • hanna_sty Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 08.04.13, 10:45
          Jeżeli pies jest niewychowany, nieułożony i robi na środku chodnika to mi przeszkadza. Nie przeszkadza gdy słucha właściciela a ten po nim sprząta.
          Mam ogromny szacunek do seniorów ( mam nadzieję, że sama dozyję złotego wieku), ale przeszkadzają mi, gdy laską domagają się respektowania swoich praw.
          Czarnoskórzy, Żydzi są takimi samymi ludźmi jak ja.
          Nic nie mam do gejów pod warunkiem, ze nie robią teatrum. Nie zaglądam im pod kołdrę, z jednym się przyjaźnię, ale krzyki gejowskie mi nie odpowiadają- podobnie jak krzyki homofobów.
    • fifiriffi Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 15:07
      no matko
      sorry noo,ale denne te tematy wyszukujesz....
    • peggy_su Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 16:12
      Optuję za stworzeniem strefy bez dzieci na ematce!
    • pitahaya1 Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 05.04.13, 16:21
      Bo chyba na podstawie kilku sytuacji nie chcesz napisać w jakimś artykule, ze oto nagle wszystkim dzieci przeszkadzają?

      Mnie dzieci w zasadzie nie przeszkadzają, w końcu mam swoje, więc wiem czym marchewka pachnie.
      Dzieci były, są i będą, mam nadziejęsmile
      Bez nich świat nie będzie się kręcił.
      Nie krzywię się na widok matki karmiącej. Gdyby mogła, gdyby miała fajne warunki, karmiłaby pewnie w zacisznym pokoju.
      Nie dziwi mnie, że jakiś maluch może w samolocie płakać, bo mu ciśnienie uszy rozrywa.
      Poza tym jakoś dziwnie zdecydowana większość małych dzieci jest grzeczna w tym samolocie.
      Jeśli już są problemy to raczej z nieco starszymi dziećmi, takimi kilkulatkami.
      Jakoś tymi młodszymi rodzice potrafią się zająć i potrafią znaleźć im takie zajęcie, że dzieciak jakoś ten lot przetrzyma.
      Dzieciak ma 5-7 lat i nagle rodzice dochodzą do wniosku, że teraz samo się sobą zajmie. No i się dzieciak zajmuje sobą. jeśli jest grzeczny to nawet go nie usłyszymy. Jeśli nie, potem są takie właśnie reakcje obsługi.
      Takie dzieci (czytaj: rozwydrzone, rozkrzyczane) tak samo zachowują się w knajpie, restauracji, konie, na placu zabaw. Drą swoje kilkuletnie mordki, rzucają zabawkami, jedzeniem, domagają się nieustannie uwagi, zabawy i ciort wie czego jeszcze.
      I na takie dzieci mam uczulenie.
      Nie każę dziecku siedzieć jak trusia. Dziecko ma prawo się odezwać, ma prawo zapłakać, ma prawo się zsikać w majty. I to od rodziców zależy, co z tym zrobiąsmile

      • hamerykanka Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 05.04.13, 16:54
        No dokladnie.
        My chodzilismy do restauracji dosc czesto i to z malym dzieckiem. Jak zaczynala plakac, zabieralo sie ja z restauracji do samochodu i czekalo az sie uspokoi. Jesli sie nie uspokajala, to prosilo sie o zapakowanie posilku na wynos. Nigdy nie mielismy z tym problemu.
        Przewijanie w restauracji to kosmos. Obsluga powinna natychmiast wyprosic taka matke. Od tego sa toalety, mozna zapakowac torbe na taka okazje, z podkladem, zeby moz dziecko bezpiecznie przewinac chocby na podlodze-ja w torbie z soba mialam dosc duzy podklad gumowany, podklady chlonne, na ktorych kladlam dziecko, zapasowe pieluchy, mokre chusteczki do wytarcia pupy i woreczki foliowe szcelnie zamykane, aby owa pieluche schowac bezwonnie, gdyby gdzies nie bylo kosza w poblizu.
        Mozna. Jak sie chce.
        • hamerykanka Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 05.04.13, 16:57
          Dodam, droga redakcjo, ze sposob przedstawienia sytuacji owej francuskiej rodziny jest zmanipulowany, zeby wzbudzic gniew mamusiek. Bo inaczej brzmi, jka sie doda, ze stewardessy bezskutecznie prosily rodzicow by usiedli i zapieli pasy, zeby samolot mogl zaczac kolowac do startu i juz byl opozniony BO RODZICE NIE SLUCHALI INSTRUKCJI STEWARDESS a nie dlatego ze dziecko takie biedne rozpaczliwie plakalo.
          • hanna_sty Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 10:54
            Tak, niestety, bywa. Za bezpieczeństwo lotu odpowiada personel, także pokładowy. A rodzice małych dzieci w powietrzu potrafią, oj potrafią.........
            Nalatałam się nad oceanem większością linii lotniczych ( tych większych). Bez względu na barwy przewoźnika incydenty niesubordynowanych rodziców zdarzały się, oj zdarzały.
            NIE zapniemy pasów, bo dziecko śpi.
            Dziecko kopie- "to tylko dziecko".
            Przewijanie na fotelu.
            Brak zajęcia się dzieckiem, które MA PRAWO być znudzone lotem.
            Awantury z sąsiadami ( mój niuniuś CHCE siedzieć przy oknie, niech go pan puści ). 1. Niuniuś raczej nie zobaczy wiele za oknem 2. Pan ma miejsce przy oknie 3. Niuniuś co chwilę będzie wstawał i się przeciskał.
            • klawiatura_zablokowana Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 12.04.13, 16:02
              Leciałam niedawno samolotem i mam temat na bieżąco wink
              Dzieci spokojne to najczęściej dzieci, które potrafią się sobą zająć (mówimy tak o 5l. i wzwyż), czytają książeczkę, pykają sobie w grę, słuchają muzyki itd.
              Natomiast krzyczą, rozrabiają, kopią, zaczepiają zazwyczaj dzieci, które się nudzą, bo muszą je zabawiać inni ludzie. I przez 2 godziny trzeba nieustannie z takim maluchem konwersować i go zabawiać (od samego słuchania uszy więdną), bo umilknięcie na 10 minut powoduje znowu nudę. Udręka dla rodzica, dziecka i współpasażerów.

              DLatego apel do rodziców - wykształcajcie w dziecku od małego nawyk rozrywki intelektualnej, którą wykonuje się w CISZY. Niech rozwiązuje sudoku, krzyżówkę, czyta, słucha mp3, gra. Dziecku 5-6 lat już można dać komiks, gazetkę dla dzieci. Nie musi wyciągać Prousta. Ale niech się zajmie sobą. To korzyść dla was, dziecka i otoczenia.
        • hanna_sty Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 10:47
          10/10
          • ewma Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 10:53
            Jako matka,mogę stwierdzić ,ze irytują mnie:
            - wrzeszczące dzieci ,nad którymi nikt nie panuje
            - wbiegające z chodnika na ulicę,bo matka ma to w du...
            - biegające po restauracji
            itd...

            Wogóle,to zauważyłam,że większośc kobiet,twierdzi,że im dzieciom można wszystko,bo mają do tego i tamtego prawo.

            Nigdy nie pozwoliłam na to aby moje dziecko biegało po restauracji i wkur... innych.
            To samo dotyczy,histerii na cały sklep,itd.
            Kurcze,moje dziecko jakieś normalne jest smile
            • hanna_sty Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 11:06
              Wiesz moje jakoś też takie było. Dziś jest dorosłe..... Chodziłam w tysiące miejsc. Syn miał chyba 4 lata i był na wernisażu. Grzeczny, bezproblemowy. Na wystawie w Muzeum Narodowym zaczął marudzić. Wyszliśmy. Tracąc bilet. Trudno.
              Samolot - stawałam na głowie, żeby nie przeszkadzał. Miałam mnóstwo rozrywek. W czasie długiego lotu nie spałam - drzemałam gdy dziecko spało.
              Bo prawo mojego dziecka i jego wolność jest/była ograniczona wolnością innych.
      • dziennik-niecodziennik Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 10:44
        > Nie krzywię się na widok matki karmiącej. Gdyby mogła, gdyby miała fajne warunk
        > i, karmiłaby pewnie w zacisznym pokoju.

        czy ja wiem
        u nas w dwóch CH są pokoje dla matek z dziecmi (w innych moze tez, ale tylko w tych dwóch zdarzyło mi sie korzystac i wiem na pewno że są i jakie są) - przyjemne, z wygodnymi fotelami! do karmienia, przewijakiem itd, nawet z cichą, miłą muzyczką.
        kobiety głównie chodza tam przewijac. karmiącej nei widziałam tam nigdy, za to karmiących miedzy sklepami i regałami - mnóstwo...
        • pitahaya1 Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 16:33
          Ekshibicjonistki może? big_grin
          A może nie wiedzą, że taki pokój jest? A poza tym to ciort je wie, dlaczego wolą siedzieć na środku holu niż w zaciszu pokoju. Kobiety nie zrozumiesz.
          • hanna_sty Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 16:38
            Dlatego, żeby pokazać światu, że MNIE się nalezy, że jak zechcę to mam prawo karmić piersią tam gdzie mi się tylko podoba. Nieważne, że jest to nieestetyczne, niehigieniczne, niewygodne, wśród niektórych budzi sensację ( niesłuszną), u innych oburzenie ( niesłuszne). Ale MNIE się nalezy więc będę robiła to co chcę. Proste i....głupie.
            P.S. Zapomniałam, bo jak MI się NALEŻY to nie ustąpię ani na krok, polecę na barykady, będę walczyła nie zważając na koszty ( czas, nerwy, ośmieszenie się w oczach ludzi), za wszelką cenę pokażę kto tu górą. Ustapić, nieeeeeee, to nie honor, bo przecież MI się NALEŻY.
            • pitahaya1 Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 18:15
              Podejrzewam, że wśród tych kobiet karmiących publicznie niewielki procent to te, które MUSZĄ karmić na widoku, BO TAK, BO IM SIĘ NALEŻY.
              Nie wiem. Sama nie karmiłam publicznie ale powód był inny. Karmiłam butelką i było mi wszystko jedno, czy ktoś patrzy. Dziecko zjeść musiało. Mam nadzieję, że nikomu to nie przeszkadzało. Nawet gdyby, mnie było wszystko jedno.
              Czytając ten wątek zastanawiałam się, czy karmiłabym dziś publicznie. Myślę, ze tak. Zakryłabym pierś i buzię dziecka. Choć wolałabym nakarmić w jakimś ustronnym miejscu, dla wygody dziecka i własnego komfortu.

              • hanna_sty Re: Dlaczego n.i.e.k.t.ó.r.y.m ludziom... 08.04.13, 20:20
                Karmiłam piersią bardzo długo. Karmiłam w czasach gdy nie było to jeszcze modne, powszechne. Karmiłam gdy dopiero powoli wchodziły odżywki, słoiczki, a pampersy były bardzo drogim luksusowym towarem.
                Nie zamknęłam się w domu. Bywałam z dzieckiem w bardzo róznych miejscach. Gdy wychodziliśmy syn był nakarmiony. Tak było najwygodniej, najsprawniej, najczyściej.
                Owszem zdarzało się, że był głodny, miał pieluchę do zmiany. Karmiłam: w parku na ławce, w samochodzie, w restauracji wyszłam do ogrodu, u znajomych do innego pomieszczenia. Do kina nie chodziłam z małym dzieckiem.
                Gdy zaczynał marudzić i nie dał się czymś zająć po prostu zmieniałam otoczenie, wychodziłam.
                W czasie podrózy zajmowałam się non stop. Nie było to wygodne za to dość męczące- zgodna, ale zdecydowałam się jechać więc wiedziałam na co się porywam. Na większy luz pozwalałam sobie w samochodzie.
    • rhaenyra Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 16:35
      mi nie przeszkadzaja
    • kol.3 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 18:26
      Ludzie nie mają dość małych dzieci, tylko rodziców, którzy ich nie wychowują.
    • bbkk Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 18:50
      Byloby super gdyby powstaly takie strefy!
    • kerri31 Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 05.04.13, 18:57
      Jak słyszę o ostentacyjnym zmienianiu zasranych pieluch w restauracji na sali, gdzie ludzie jedzą posiłek to mnie szlag trafia i wstydzę się, że jestem homo sapiens. Swojego czasu chwaliła się tym aktorka Mucha, bo stwierdziła, że skoro nie ma przewijaków to można położyć dzieciaka na stół na środku sali i machać obsraną pieluchą w tę i nazad ! Troszeczkę pomyślunku, można w cywilizowany sposób przewinąć dziecko, za winklem, w WC, w wózku. Też mam dziecko, niedługo będzie kolejne ale nie obnoszę się ani z pokazywaniem publicznie cycków ani z zasranymi pieluchami. Właśnie przez takie zachowania jak Muchy w restauracji czy publiczne karmienie dziecka w galerii na pasażu cycem z ogromnym sutem , obrzydzamy bezdzietnym macierzyństwo i wzbudzamy w innych poczucie obrzydzenia. Są sprawy związane z małym dzieckiem ,które można załatwić dyskretnie, jeśli ktoś tylko ma odrobinę inteligencji i nie uważa się za jedynego rodzica na półkuli ziemskiej.
      • hanna_sty Re: Dlaczego ludziom przeszkadają dzieci 08.04.13, 11:17
        Chciałabym się z Tobą spotkać- w podrózy, w sklepie, na stacji benzynowej, w muzeum. Twoje dziecko będzie za kilka lat bardzo fajnym towarzyszem wszelkich wypraw.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja