mocmuszki
09.04.13, 21:59
Moj szef wynajmuje lokal,w ktorej miesci sie jego firma u faceta( lat 49).Ten facet utrzymuje sie glownie z wynajmowania innym(dobra lokalizacja miejsca).Jest on bezrobotnym rozwodnikiem(zona to ta zla),szuka pracy i jakiejs naiwnej baby .W ciagu dnia czesto przychodzi do naszej firmy bo mu sie nudzi i potrafi wejsc nawet do pokoju jak szef ma klienta,stac nad nimi jak rozmawiaja,wtracic sie nawet do rozmowy.Podrywa wszystkie mlode kobiety,ktore przyjda do nas cos kupic.Koles ten,podchodzac do mnie,potrafi wystawic jęzor i oblizywac sie,tak bezczelnie,ze mysli,ze mnie podrywa,rozochoci i rozpali.I tak co chwile.Potrafi rzucic tekst do mnie"kiedy uprawialas sex","masz ochote","jakie pozycje/jakie penisy lubisz","Jestes juz mokra" itp.Potrafi stanac nad moim biurkiem i odwrocic sie tylkiem i krecic nim jak prostytutki w burdelu na rurze.Nudzi mu sie wiec przychodzi do naszej firmy co chwile.Moj szef jeszcze tego nie widzi ale ja zauwazylam,ze chyba nas obrabia w rachunkach.Najpierw za wynajem lokalu placilismy 2,5tys + oplaty.Na dzien dzisiejszy po 10ciu miesiacach znajomosci placimy 6tys+oplaty!Koles ten dziala mi na nerwy,jest glosny,rzadzic chce,jest bezczelny,prymitywny,nie kultutalny wrecz chamski.Potrafi drapac sie przy mnie po penisie(po spodniach)tak ponetnie,ze mysli,ze wszystkich to kręci.Mysli,ze jak jestem dziewczyną,to moze mnie tez wykorzystywac-podaj mi woreczek na smieci,zrobilabys jakąs herbate,pozamiatalabys przed wejsciem.Raz go poprosilam o przysluge-zepsula mi sie suszarka,ktora mi sluszyla kilka lat,chcialam by mi ją rozkrecil i naprawil,obiecal i jak przynioslam do pracy,aby mu dac,przez 3-4dni nie pojawil sie.A dzis kazal mi pismo jakies napisac,do jakiegos tam urzedu bo mu sie komputer zepsul.Powiedzialam,ze nie mam czasu,to zaczal bys niemily,wrecz chamski,mowil"czego"jak sie o cos zapytalam.Co z takim kolesiem poczac?Z szefem ma dobre relacje.Pasowaloby miec z takim prymitywem,chociaz poprawne.