Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od

11.04.13, 15:18
Waszych mężów?
Rozmawiałyśmy dziś w pracy na różne tematy i akurat wypłynął taki. Szczerze- zdumiała mnie liczba kobiet, które nie zapraszają do domu koleżanek/przyjaciółek argumentując to tym, że lepiej nie kusić losu.
Ja akurat jestem zdania, że jak chłop kocha to nie zdradzi, a jak będzie chciał zdradzić to sobie zawsze znajdzie okazję. Ale okazało się, że jestem w mniejszości.
    • przeciwcialo Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:20
      Jak bedzie chciał zdradzić to sam chętną znajdzie.
    • panirogalik Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:22
      Ładnych nie zapraszam, tylko paszczury wink, takich stary nie ruszy ;P
    • kropkacom Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:23
      Ja chyba na forum już kiedyś pisałam o takiej koleżance co to się dziwiła, że swojego męża zostawiam z nią samą na wspólnej kanapie. big_grin
    • guderianka Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:24
      wink
      czasem zostają na noc....
      wink
    • gryzelda71 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:35
      Widocznie same sa takie,ze leca na kazdego.
    • puza_666 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:36
      No to strasznie nieszczeliwe w malzenstwie musza byc te twoje znajome skoro boja sie "kusic" chlopa przyjaciolka. Z czego to kurde wynika??
      Jak chlop bedzie chcial doprawic mi rogi to i tak doprawi a trzymanie przyjacioelk w izolacji niczego nie zmieni. Poza tym wspolczuje zycia w wiecznej paranoi i obawy o zdrade, przeciez to chore...
    • angazetka Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:40
      Należy współczuć osobom, które mają:
      a) takie przyjaciólki, które pójdą do łózka z ich mężami
      b) takich mężów, którzy polecą na przypadkową kobietę.
    • beataj1 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:41
      Scenka rodzajowa.
      Po jakiejś imprezie została u nas na noc moja przyjaciółka. Na drugi dzień wszyscy dogorywają. Ponieważ na kacu zawsze mam moment kiedy mam dużo energii kręce sie po domu i kręcę.
      Kumpela położyła się do naszego łóżka pod kocyk i ogląda telewizję. Widze że chłop też by się chętnie położył ale jakoś mu nie w smak obok kumpeli. Mówię - facet widze że się na nogach słaniasz, kładź się i nie marudź. Dostał osobny kocyk i sie położył obok przyjaciółki w naszym osobistym łóżku.

      Śmieje sie do nich. Ja na fotelu obok a wy mi tu Sodomie i Gomorie uprawiacie.
      Nawet im zdjęcie rozwodowe zrobiłam. Za parę lat będzie jak znalazł przy walce o wyższe alimenty.

      Reasumując - nie trzymam nikogo z daleka smile
      • burina Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 13.04.13, 03:20
        Ale jednak temat był, i nie tak do końca obojętne, skoro robienie zdjęć z otwartym tekstem, że to 'rozwodowe'.
    • jak.z.nut Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:45
      Zapraszam, zostają nawet na noc, ba nawet jedna się zdarzyła ładniejsza ode mnie ale mój chłop uparcie kłamie że ja atrakcyjniejszawink)
      Nie zapraszają zakompleksione i o małym poczuciu wartości własnejsmile
    • paskudek1 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:47
      jakbym tak miała nie ufać swojemu facetowi żeby "nie kusić" to równie dobrze mogłabym papiery rozwodowe już wypełniać.
      • arwena_11 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 15:54
        NIe mam znajomych singielek, a pewnie takich bym nie zapraszała, bo słysząc od koleżanek co się dzieje u nich w pracy i na firmowych zjazdach, to singielki w pewnym wieku dostają jakiegoś wścieku i biorą wszystko co się rusza i nie ucieka przed nimi.
        Wszystkie moje koleżanki są w szczęśliwych małżeństwach. Co lepsze mojej osobistej przyjaciółce załatwiałam prace w banku, gdzie pracował mój maż. Nawet się śmiałyśmy, że bedzie miała go na okusmile. Ale to przyjaciółka przez duże P. No i zawsze miałyśmy diametralnie różne gusty jeśli chodzi o facetów.
        • ruda_owca Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:16
          > NIe mam znajomych singielek, a pewnie takich bym nie zapraszała, bo słysząc od
          > koleżanek co się dzieje u nich w pracy i na firmowych zjazdach, to singielki w
          > pewnym wieku dostają jakiegoś wścieku i biorą wszystko co się rusza i nie uciek
          > a przed nimi.

          Czyli twoj maz by nie uciekl? No coz, tylko wspolczuc...
          • arwena_11 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:31
            Uciekłby, uciekłsmile Ale jak pisałam nie mam singielek w towarzystwie, bo wszyscy sparowani w szczęśliwych zalegalizowanych związkach.
            Poza tym chyba nikt normalny nie lubi być nachalnie podrywany?
            • ruda_owca Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:31
              > Uciekłby, uciekłsmile
              No to jesliby uciekl, to czemu piszesz, ze bys nie zapraszala tych singielek, chyba w takim razie nie ma obaw, ze zbalamuca misia?

              > Poza tym chyba nikt normalny nie lubi być nachalnie podrywany?
              A, to trzeba bylo od razu mowic, ze to z troski o meza i ze chcesz mu oszczedzic niemilych doswiadczen tongue_out
        • m_incubo Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 20:07
          Na twoim miejscu nie byłabym taka spokojna, większa szansa jest, że stary zdradzi cię z mężatką niż z singielką.
          Szczęśliwą mężatką, oczywiście. Dawno mnie żaden wątek tak nie ubawił big_grin
    • sumire Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:06
      równie dobrze mogłabym chłopa do pracy nie puszczać, bo w robocie codziennie obcuje z niemałą liczbą kobiet. ja znam jego przyjaciół (w tym i singli, o zgrozo...), więc czemu on miałby nie znać moich przyjaciółek?
      dla mnie takie obawy przed kuszeniem losu to straszne marnowanie energii, szkoda byłoby mi zdrowia na podobne schizy.
    • jak_matrioszka Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:11
      Z dala od kolezanek to ja moge wibrator trzymac, zeby sobie nie pozyczyly, maz sie dobrze prowadzi sam z siebie.
    • redheadfreaq Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:13
      Kuriozalne. Nie przyszłoby mi to do głowy...
    • edelstein Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:22

      Mam glownie kolegow,a nieliczne kolezanki sa zajete.Gdy bylam wolna startowalo so mnie dwoch mezow mych znajomych,na szczescie dla kolezanek,nie interesuja mnie zonaci.
      Do jego chlopa startuja nie moje kolezanki,machaja rzesami tak,ze huragan moglby z tego powstac,moga machac do woli,ufam mu,a one budza me politowanie co najwyzej.Ciesze sie,ze chlop na powodzenie.

      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
      • edelstein Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:27
        Aha jego chlopa moje kolezanki obchodza tyle co zeszloroczny snieg,nawet nie chce z nimi specjalnie przebywac.To on jest zazdrosna strona w zwiazku.Gdyby jakos przy nim mu komplement powiedzial,pewnie skonczylby bez zebow.Raz nieopatrznie mu sie wyrwalo co x powiedzial i moj byl daleki od zachwytu.
        Staram sie nie naduzywac jego zaufania,ciezko mu przychodzi pogodzenie sie z faktem,ze ja plus pieciu kolegow idziemy sie bawicbig_grin
    • 5justi Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:32
      mnie zastanowiła inna sprawa - mianowicie:
      macie w pracy czas piep...rzyć o takich niedorzecznych głupotach?
      zdradź nam gdzie pracujesz?
      ja w pracy nie ma czasu iść do wc...
      • liliankaa77 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:46
        mam czas w pracy pieprzyć o takich niedorzecznych głupotachsmile
        i na forumsmile
        zazdrościsz? smile
        > ja w pracy nie ma czasu iść do wc...
        współczujęsmile
        • 5justi Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 15:11
          weź ty się puknij...
          zazdrościć? - chyba infantylności...

    • nabakier Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 16:45
      Wczoraj mój mąż był na kolacji z prześliczną i mądrą panią (która miała u nas wykład), a mnie się nie chciało iść z nimi smile
      Czy Wy na głowy poupadaliście z tymi koleżankami? Jak można dorosłą osobę traktować jak półgłówka...
    • triss_merigold6 Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 16:57
      Należy zadać zupełnie inne pytania:
      - czy mój mąż/partner jest atrakcyjny wizualnie/towarzysko/erotycznie dla kobiet
      - czy mam wśród koleżanek/kuzynek samotne 25-letnie modelki Victoria's Secret
      - czy mam wśród koleżanek/kuzynek samotne zdesperowane 35++-latki

      I od tego uzależniać odpowiedź.
      • arwena_11 Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 17:14
        Triss ja, obserwując gust mojego męża, zainteresowana była tylko jednym pytaniem
        - czy samotna singielka ma biust większy od mojego
        ale patrząc po znajomych i koleżankach w pracy męża, te z większym biustem ( czyli od DDD w zwyż ) są zajęte. Samotne singielki 35+ są zazwyczaj płaskie, co oznacza, że mój mąż się nie zainteresujesmile. Oczywiście mówię o tych, z którymi mamy kontakt zawodowy, bo wśród prywatnych znajomych nie mamy singielek.

        Marta
        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
        DZIECI ROCZNIK 2000
        • ina_nova Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 12.04.13, 09:14
          >te z większym biustem ( cz
          > yli od DDD

          Za cholerę nie wiem co to jest za biust DDD, jak żyję, na metce czegoś takiego nie widziałam. Ale co, 65DDD, 80DDD (jak byśmy już uparcie przy tym DDD stały) bo to różnica?
          • arwena_11 Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 12.04.13, 21:11
            ok mówimy o 75F/G u mnie, z rozpędu nie wpisałam obwodu ale poniżej 70ddd to nawet chyba nie ma na co patrzeć.
      • kropkacom Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 17:18
        Jak rany, triss. Jedziesz takimi stereotypami... To jest po prostu - gupie big_grin
        • kropkacom Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 17:19
          Błąd zamierzony.
        • liliankaa77 Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 17:38
          Kropko, chyba Cię to nie zdziwiło?
          Od zawsze wiadomo, że Triss ma mocno specyficzne poglądy na temat związków, chłopów i "samotnych zdesperowanych starych panien" smile
          • triss_merigold6 Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 17:47
            Życie znam. D
            • nabakier Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 18:04
              Triss, my też.
            • kropkacom Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 18:05
              Jeszcze dwa rozwody i możesz na ten temat doktorat napisać... tongue_out
      • nabakier Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 17:41
        Triss, tak naprawdę jest tylko jedna kwestia: czy chłop jest mądry i uczciwy, czy nie. Inne są delegowaniem problemu.
      • sumire Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 18:14
        o, dawno nic o tych singielkach nie było...
        na wszystkie te pytania osobiście mogłabym odpowiedzieć twierdząco. znalazłabym też parę młodych, atrakcyjnych stażystek w robocie kolegi, taka branża. i jak żyć, panie premierze? przykuć się do mężczyzny, zabronić mu wychodzić z domu (ale wtedy musiałby przejść na moje utrzymanie...), zabronić pod karą grzywny/chłosty wszelkich rozmów z osobami płci odmiennej, czy może uszyć mu coś na kształt burki, a z własnymi koleżankami spotykać się tylko w takiej odległości od domu, żeby nie dały rady dojrzeć z daleka niechby zarysu sylwetki miłego?
      • allatatevi1 Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 18:35
        O triss, to zgodnie z pierwszym pytaniem ty możesz spać spokojnie.
        Na pijaka to tylko kobiety mieszkające na dworcu centralnym by poleciały.
        • morgen_stern Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 20:11
          Oj, już dajcie spokój z tym "pijakiem" triss, zaczyna się to robić żałosne.
        • sen.bon Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 20:14
          Ciekawe, ile jeszcze razy będą triss wypominać, że jej facet miał dawno temu kłopoty z alkoholem. Nie wiedziałem, że to skreśla człowieka do końca życia.
          • triss_merigold6 Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 22:49
            Och, oboje znaliśmy się w czasach naszych numerów the best of i naprawdę dobrze wiem z kim żyję. D Plus taki, że sobie wzajemnie niczego nie ściemnimy.
          • 18lipcowa3 Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 12.04.13, 07:32
            sen.bon napisał(a):

            > Ciekawe, ile jeszcze razy będą triss wypominać, że jej facet miał dawno temu kł
            > opoty z alkoholem. Nie wiedziałem, że to skreśla człowieka do końca życia.


            Taaa same trzymając przy okazji w domach ''nieleczących się misiów cichych pijaczków,'' co codziennie ''jedno piwko'' a w weekendy z kolegami '' w trupa'' - to przecież nie grzech, każdy ma prawo pobalować.
            Moja babcia zza Buga też uważała że to wstyd jak mój wujek poszedł się leczyć do aa, bo przyznać się to wstyd, lepiej po cichu chlać w domu.
        • imasumak Re: Należy zadać zupełnie inne pytania 11.04.13, 23:30
          Ciekawe co za idiota poleciał na taką wredotę jak ty allatatevi
    • 3-mamuska Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 17:47
      liliankaa77 napisała:

      > Waszych mężów?
      > Rozmawiałyśmy dziś w pracy na różne tematy i akurat wypłynął taki. Szczerze- zd
      > umiała mnie liczba kobiet, które nie zapraszają do domu koleżanek/przyjaciółek
      > argumentując to tym, że lepiej nie kusić losu.


      Ja tez jestem tego zdania ze lepiej nie kusić losu.
      Ale nie z moimi koleżankami.
      > Ja akurat jestem zdania, że jak chłop kocha to nie zdradzi, a jak będzie chciał
      > zdradzić to sobie zawsze znajdzie okazję. Ale okazało się, że jestem w mniejsz
      > ości.

      To nie kwestia milosci, ilu to panów ciągnie 2 związki twierdza ze kocha obie paniebig_grin każda za co innego.I ja im wierze.
      To bardziej kwesia szacunku ,zasad, i charakteru pana.
      Ja sama jestem zdania ze w większości przypadków zdrad przez panow, to gdyby nie okazja to by nie zdradzili. Nie mówię ze we wszystkim sle sa kobiety które chcąc zdobyć pana nie cofną sie przed niczym.
    • shellerka Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 18:25
      nie.

      mój mąż wie o moich koleżankach praktycznie wszystko, więc nie mam potrzeby trzymania ich z daleka od siebie, bo z tą wiedzą mąż przestaje postrzegać moje koleżanki jako obiekty ewentualnego pożądania tongue_out

      a tak na serio? nie potrafię sobie wyobrazić kobiety, z którą mógłby ewentualnie zdradzić mnie mój mąż. myślę, że jak facet jest typem zdradzacza, to zdradzi z każdą, która się nawinie, a jak jest typem monogamisty, to nie zdradzi nawet z nie wiem... kto tam jest teraz symbolem seksu obecnie?
    • allatatevi1 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 18:50
      Mój mąż zaprasza do nas do domu swoich kolegów, więc ja zapraszam moje koleżanki.

      Zarówno ja, jak i mój mąż doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że gdybyśmy się kiedyś rozstali, chwilę potem ja miałabym 10 innych "pretendentów". Zresztą miał tego próbkę jak się o mnie starał, zanim zostaliśmy parą, musiał pokonać dość liczną konkurencję, żeby wybić się spośród wielu innych mężczyzn którzy mnie adorowali. Mój mąż wie jaki ma skarb i raczej nie zrobi nic, żeby to stracić.

      A kobiety nieatrakcyjne - no cóż, muszą sie trzymac swojego misia zębami i pazurami i pilnować go jak oka w głowie.
      • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:03
        allatatevi1 napisała:

        > Zarówno ja, jak i mój mąż doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że gdybyśmy si
        > ę kiedyś rozstali, chwilę potem ja miałabym 10 innych "pretendentów". Zresztą m
        > iał tego próbkę jak się o mnie starał, zanim zostaliśmy parą, musiał pokonać do
        > ść liczną konkurencję, żeby wybić się spośród wielu innych mężczyzn którzy mni
        > e adorowali. Mój mąż wie jaki ma skarb i raczej nie zrobi nic, żeby to stracić.

        Sądzę, że jesteś jeszcze przed trzydziestką, a do tego stosunkowo krótko jesteście małżeństwem. Nawet największy "skarb" z czasem blednie, a wartość erotyczno-matrymonialna kobiety 35+ spada o połowę. Przynajmniej jeśli chodzi o jej rówieśników.

        • nabakier Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:06
          Co Ty nie powiesz, Riki? wink Chyba dla mentalnych meneli.
          • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:09
            Można zaklinać rzeczywistość, albo przyjąć ją do wiadomości. Wyjątki potwierdzają regułę.
            • nabakier Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:42
              No własnie- nie zaklinaj rzeczywistości.
        • allatatevi1 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:19
          No tak riki... kompletnie zapomniałam.
          Przecież to ja się będę starzeć, a mój kochany mąż z każdym rokiem będzie młodnieć...

          Nawet bym chciała, żeby mój mąż zawsze był młodym, pięknym adonisem z bujną czupryną, kaloryferkiem i hydrauliką sprawną do końca naszych wspólnych dni.
          • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:49
            Kochany mąż straci atrakcyjność dla łowczyń płci pięknej najwcześniej 15 lat po Tobie, a jeśli ma gruby portfel to i na święte nigdy. Bardzo masz (jeszcze) idealistyczne podejście do świata.
            • nabakier Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:52
              Nie, Riki, to Ty masz baaardzo skrzywione. Naprawdę.
              • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:55
                Gratuluję życiowego optymizmu w kwestii związków. A przy okazji przypominam kim jest pesymista, to dobrze poinformowany optymista big_grin
              • morgen_stern Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:56
                Ale riki ma rację niestety.
                • nabakier Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 21:13
                  Co do mentalnych meneli to i owszem, już pisałam smile
                  • k1k2 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 13.04.13, 04:15
                    ma racje jeszcze bardziej co do facetow ktorzy cos reprezentuja soba. tu nie chodzi tylko o to czy facet by sie z checia puscil (mentaln menel zapene tak) ale i na ile jest oblegany przez chetne do przygody panie
            • allatatevi1 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 20:32
              Riki, ty chyba zaklinasz rzeczywistość pisząc że facet traci atrakcyjność w wieku 50 lat...

              50-letni facet to już dziadunio po andropauzie, wspomnienie po mężczyźnie.

              Jeśli mam być szczera, dla większości moich rówieśniczek facet po 35. roku życia to już gra niewarta świeczki. Nigdy nie wiadomo kiedy zacznie takiemu hydraulika siadać.
            • allatatevi1 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 20:52
              A idealistyczne podejście to bardzo chciałbym mieć - bo wtedy wierzyłabym, że mój mąż taki jurny jak teraz będzie do końca naszych dni.

              Niestety nie jestem aż taką optymistką. Mam świadomość, że po 35. roku życia może mieć już o wiele mniej pary, a i hydraulika nie będzie działać tak jak dziś.
              Poza tym wiem od starszych koleżanek z pracy, że facet po 35. roku życia, 7 razy bez wyjmowania nie da rady (nawet nafaszerowany kilogramem viagry).
              • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 12:07
                allatatevi1 napisała:

                > 50-letni facet to już dziadunio po andropauzie, wspomnienie po mężczyźnie.

                hahahaha , no może z punktu widzenia ładnej osiemnastolatki, której chwilowo wydaje się, że jest królową świata

                > Jeśli mam być szczera, dla większości moich rówieśniczek facet po 35. roku życia to już gra > niewarta świeczki. Nigdy nie wiadomo kiedy zacznie takiemu hydraulika siadać.

                martw się lepiej o swoich młodzieniaszków rówieśników wychowanych na pikselowych porno panienkach z netu, mało który po włożeniu wytrzymuje trzy minuty

                > Poza tym wiem od starszych koleżanek z pracy, że facet po 35. roku życia, 7 razy bez
                > wyjmowania nie da rady (nawet nafaszerowany kilogramem viagry).

                hahahaha 7 razy bez wyjmowania hahahaha widzę, że w Twoim otoczeniu grasuje niezły Sperminator big_grin

                moja Droga, o ile ten Twój "raz" oznacza "ze spustem" , to pragnę Cię poinformować, że takich "razów" po kolei zdarzyło mi się za młodu z pewną blondyną z Mazur pięć i uważam to za niezły rekord. I oczywiście z wyjmowaniem hahahaha

                natomiast męczyć kobietę całą noc sterczącym fiutem potrafię i dziś - kwestia wprawy i kontrolowania wytrysku. Viagra niepotrzebna

                całuski
                • xika_da_selva Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 12:51
                  nie chce tobie burzyc spokoju i dumy z wlasnych osiagniec, ale piec razy dawno temu ´za mlodu´ to nie jest jakis niewiadomo jaki wyczyn. Sproboj osiem razy w 8letnim zwiazku i mozemy gadactongue_out
                  • xika_da_selva Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 12:51
                    8 razy w ciagu kilku godzin oczywiscie, zeby sie nikt nie czepial
                    xika_da_selva napisała:

                    > nie chce tobie burzyc spokoju i dumy z wlasnych osiagniec, ale piec razy dawno
                    > temu ´za mlodu´ to nie jest jakis niewiadomo jaki wyczyn. Sproboj osiem razy w
                    > 8letnim zwiazku i mozemy gadactongue_out
                    • morgen_stern Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 19:49
                      I co, jak facet tryśnie 8 razy w ciągu kilku godzin to już automatycznie oznacza, że z niego dobry ogier? A jak tylko raz to cieniarz? Sorry, ale seks to nie olimpiada w ilości wytrysków, zwłaszcza jeśli mówimy o ZWIĄZKACH, a nie o bzykaniu na jedną noc, po raz kolejny widzę, że to, co piszesz jest po prostu dziecinne i niepoważne.
                      • xika_da_selva Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 13.04.13, 19:12
                        morgen widze znowu z misja?
                        Zalecam uwazne przeczytanie postu, na ktory odpowiadasz, zwlaszcza ten fragment o osmioletnim zwiazku, a jak skoczysz kilka oczek wyzej, to moze nawet zrozumiesz skad w ogole ten przechwalki ile kto moze sie wziely.

                  • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 13:09
                    Ależ ja nie jestem wcale z siebie dumny! Podaję tylko REALNE możliwości facetów na swoim przykładzie.

                    BTW ten Twój to zdaje się wyczynowy sportsmen, co to całe życie chce sobie i innym coś udowadniać , sorry ale ja jestem z innej gliny - spanie do południa, frykasy do łóżka, sprawdzenie stanu konta i ewentualnie spacerek po lesie (może być też rowerek). Ze sportów lubię jeszcze latać na spadochronie za motorówką w egzotycznych okolicznościach przyrody, na kitesurfing nie namówi mnie nawet młoda Claudia Schiffer

                • ledzeppelin3 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 14.04.13, 13:14
                  5 razy dziennie to b. dobry wynik, 7 razy to urban legend.
                  5 razy dziennie to tak do 35 roku zycia mogą.
                  Koło 50- tki to dwa razy na dobę to juz dla nich wyczyn i chcą laury za to.
            • xika_da_selva Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 23:15
              JEsli babka ma gruby portfel to nie straci atrakcyjnosci nigdy.Vide Duquesa de Alba, Ana Obregon i mnostwo innych. Majac kase latwiej jest rowniez zadbac o wyglad czy cwiczyc sprawnosc intelektualna.
              Po raz kolejny watpie w Twoje otoczenie riki. W moim jest cale mnostwo +30letnich facetow w dwu- trzyletnich zwiazkach z +50 latkami. Znam takich par przynajmniej piec.I na peczki mezczyzn, dla ktorych wiek autentycznie nie ma znaczenia. Moja byla sasiadka ma 51 lat, jej juz maz 34. Owszem, mezczyznom wciaz mozna ´seksualnie´wiecej i na wiecej im jako spoleczenstwo pozwalamy, ale na szczescie w tej chwli jest to zbyt plynne, zeby traktowac Twoje dictum jako prawde objawiona.
              Nie mowiac o tym, ze mezczyzni, przynajmniej ci o slowianskiej urodzie, sie autentycznie gorzej starzeja niz kobiety. Na ulicach najczesciej widac calkiem fajna, chociaz moze i tandentnie zrobiona starsza pania, a obok niej jakis podstarzaly wymoczek, z wasem pod nosem, kraciasta koszula i wielka ciaza alimentacyjna.

              riki_i napisał:

              > Kochany mąż straci atrakcyjność dla łowczyń płci pięknej najwcześniej 15 lat po
              > Tobie, a jeśli ma gruby portfel to i na święte nigdy. Bardzo masz (jeszcze) id
              > ealistyczne podejście do świata.
              • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 12:20
                xika_da_selva napisała:

                > JEsli babka ma gruby portfel to nie straci atrakcyjnosci nigdy.Vide Duquesa de
                > Alba, Ana Obregon i mnostwo innych.

                Hahahaha no tak, zwłaszcza ta pierwsza po prostu wymiata

                > Po raz kolejny watpie w Twoje otoczenie riki. W moim jest cale mnostwo +30letni
                > ch facetow w dwu- trzyletnich zwiazkach z +50 latkami. Znam takich par przynajm
                > niej piec.

                Wow! Rozumiem, że przebywasz na Wyspach Bergamutach. Podobno widziano tam także kota w butach i osła, którego mrówka niosła. big_grin

                Natomiast mówiąc poważnie, uświadamiam Ci jako facet, że kobiety po menopauzie nas naprawdę nie podniecają seksualnie wcale. O ile taki związek występuje w przyrodzie, opiera się na nieco innych potrzebach faceta - niektórzy z nas potrzebują czułości dojrzałej kwoki, ale najczęściej wiktu, opierunku i PIENIĘDZY.

                > Nie mowiac o tym, ze mezczyzni, przynajmniej ci o slowianskiej urodzie, sie aut
                > entycznie gorzej starzeja niz kobiety.

                wielu mężczyzn w PL zupełnie o siebie nie dba - braki w uzębieniu, mięsień piwny i ogólna tusza, resztki włosów na łbie, obleśny ubiór oraz mentalne zdziadzienie - widzę po swoich 'kolegach z podwórka'

                natomiast widzę też puchnięcie z dumy każdej wolnej kobiety 50+, gdy dorwie takiego facia i z dumą przechadza się z nim pod rękę na osiedlowym bazarku
                • xika_da_selva Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 12:57
                  no, ale co jest zlego w tej motywacji? To dokladnie ta sama motywacja, dla ktorej kobiety wychodza za maz za dzianych facetow.

                  riki_i napisał:
                  > Natomiast mówiąc poważnie, uświadamiam Ci jako facet, że kobiety po menopauzie
                  > nas naprawdę nie podniecają seksualnie wcale. O ile taki związek występuje w pr
                  > zyrodzie, opiera się na nieco innych potrzebach faceta - niektórzy z nas potrze
                  > bują czułości dojrzałej kwoki, ale najczęściej wiktu, opierunku i PIENIĘDZY.

                  Za kazdym razem jak slysze tekst o kobiecie po menopauzie, przypomina mi sie anegdotka z zajec seksuologii, kiedy to do naszej profeso przyszla mocno ++80 letnia babinka z jeszcze starszym mezem i jej problem polegal na tym, ze jej maz codziennie musi pykac, ona to lubi ,ale naprawde juz jej sie nie chce, bo biodro bolibig_grin

                  Riki, nie jestes dla mnie guru wiedzy o mezczyznach, zbyt dobrze kojarze Twoje watki z roznych forum i mam na twoj temat dosc konkretne wyobrazenie. W seksie w stalych zwiazkach ( i nie tylko) nie zawsze chodzi o podniecenie seksualne, powinienes to juz wiedziec, jako zonaty facet.
                  • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 13:33
                    xika_da_selva napisała:

                    > no, ale co jest zlego w tej motywacji? To dokladnie ta sama motywacja, dla ktor
                    > ej kobiety wychodza za maz za dzianych facetow.

                    No wiesz, tym facetom się jednak wydaje, że ta motywacja jest inna big_grin

                    > Za kazdym razem jak slysze tekst o kobiecie po menopauzie, przypomina mi sie an
                    > egdotka z zajec seksuologii, kiedy to do naszej profeso przyszla mocno ++80 let
                    > nia babinka z jeszcze starszym mezem i jej problem polegal na tym, ze jej maz c
                    > odziennie musi pykac, ona to lubi ,ale naprawde juz jej sie nie chce, bo biodr
                    > o bolibig_grin

                    Ale o co Ci chodzi? Mój wujek rocznik 1936 męczy codziennie moją ciotkę, a jak ta wyjedzie choćby na jeden dzień, wydzwania z erotycznymi propozycjami do jej sióstr (najmłodsza ma 63 lata). Mowa nie była o seksie w stałych związkach w podeszłym wieku, tylko o seksualnej atrakcyjności WOLNEJ kobiety 50+ na rynku matrymonialnym. Jest ona niewielka, zwłaszcza, że podaż przeogromna. Aha, wujek napastuje te same panie z rodziny od ok. 40 lat , więc nie wyprowadzaj pochopnych wniosków z mojego przykładu.

                    > Riki, nie jestes dla mnie guru wiedzy o mezczyznach, zbyt dobrze kojarze Twoje
                    > watki z roznych forum i mam na twoj temat dosc konkretne wyobrazenie.

                    Ale ja nie chcę być guru. Piszę to, co sam sądzę o świecie. I piszę prawdę. Moją prawdę (jeśli już chcesz mnie łapać za słowa)

                    > W seksie w stalych zwiazkach ( i nie tylko) nie zawsze chodzi o podniecenie seksualne, p
                    > owinienes to juz wiedziec, jako zonaty facet.

                    99% facetów nie uprawia seksu w innym celu niż dla przyjemności płynącej z seksu. To, że kobiety są inne , wiem.
                    • xika_da_selva Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 13.04.13, 19:07

                      riki_i napisał:

                      > 99% facetów nie uprawia seksu w innym celu niż dla przyjemności płynącej z seks
                      > u. To, że kobiety są inne , wiem

                      A post wczesniej pieknie wymieniles powody dla ktorych facet moze uprawiac seks z kobieta mimo ze nie podnieca. Dla powodow, ktore wymieniles, wielu facetow jest w stanie taka partnerke nie raz przeleciec:

                      O ile taki związek występuje w pr
                      > zyrodzie, opiera się na nieco innych potrzebach faceta - niektórzy z nas potrze
                      > bują czułości dojrzałej kwoki, ale najczęściej wiktu, opierunku i PIENIĘDZY.
                      • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 14.04.13, 00:52
                        xika_da_selva , wiesz co to wyrachowanie połączone z życiowym wygodnictwem?

                        dla co poniektórych potwór nie potwór byle był otwór i jedziemy z koksem, a na boku zawsze można coś wyhaczyć i zakuta.sić z większą przyjemnością

                        glizdowaci faceci bez ambicji i honoru zawsze byli, są i będą
            • ina_nova Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 09:59
              Nie znam ani jednej kobiety, której robi się mokro w majtkach od grubego portfela. Ani jednej.
              • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 12:27
                A ja znam Monika Ordowska się nazywa i było jej tak mokro, że aż z tym starym grubym portfelem machnęła se dzidzię.
                • jak.z.nut Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 13:07
                  Zelt niby taki majętny? Podrzędny aktor parający sie li tylko obchodzeniem imprez? Proszę cię...jaką on może kasą dysponować
                  • riki_i Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 13:14
                    Regularnie trafia na pudla i jest rozpoznawalny. Kasy może wielkiej nie ma, ale dziewczę rozpatruje go jako trampolinę do kariery. A w zasadzie "kariery". Casus Adamczyka i tej lali ze stajni Fibaka.
      • sen.bon Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:04
        Pewnie musieli wybudować lotnisko koło Twojej chaty, by dostarczyć wszystkich chętnych.
      • morgen_stern Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:46
        Cytat> A kobiety nieatrakcyjne - no cóż, muszą sie trzymac swojego misia zębami i pazu
        > rami i pilnować go jak oka w głowie.


        Oj, chyba dziewczyno życia nie znasz, wybacz, ale naiwne to jest bardzo smile
        • triss_merigold6 Ale ja tez kiedyś tak uważałam! 11.04.13, 22:33
          Wstyd się przyznać, ale jak miałam 24 lata i byłam tuż po pierwszym ślubie, to dokładnie to samo twierdziłam! I było tak, że mój pierwszy eks mąż miał dobre koleżanki, ja miałam dobrych kolegów, a wkrótce oboje mieliśmy piękne rogi.
          • xika_da_selva Re: Ale ja tez kiedyś tak uważałam! 11.04.13, 23:02
            Ogolnie to sie zgadzam, ale akurat w tym konkretnym kontekscie wiek chyba tez odgrywal znaczaca rolewink.
            W wieku 24 latach to ludziom raczej ´ciagle leciec sie chce´, a nie bawic w malzenstwa. Z jakims bagazem doswiadczen latwiej jest sie przestawic na monogamicznosc i ewentualne bilanse tez latwiej przychodza niz komus z pojedynczym doswiadczeniem, komu byle swedzenie w majtkach nakazuje od razu romans.

            triss_merigold6 napisała:

            > Wstyd się przyznać, ale jak miałam 24 lata i byłam tuż po pierwszym ślubie, to
            > dokładnie to samo twierdziłam! I było tak, że mój pierwszy eks mąż miał dobre k
            > oleżanki, ja miałam dobrych kolegów, a wkrótce oboje mieliśmy piękne rogi.
            • triss_merigold6 Re: Ale ja tez kiedyś tak uważałam! 11.04.13, 23:07
              Jasne i dlatego do dziś nie mogę pojąć dlaczego właściwie wzięliśmy ślub. Chcieliśmy być dorośli czy co? Świetnie się z owym eksem bawiłam i wspominam go z sympatią, ale na stateczne stadło małżeńskie zdecydowanie się nie nadawaliśmy. Ale jak się miało dwadzieścia + lat, to nowe okazje były na pstryknięcie palcem.wink
            • panirogalik Re: Ale ja tez kiedyś tak uważałam! 11.04.13, 23:32
              buehehe
              A z moich obserwacji wynika ze głowa siwieje dupa szaleje!

              W wieku 24 latach to ludziom raczej ´ciagle leciec sie chce´, a nie bawic w malzenstwa. Z jakims bagazem doswiadczen latwiej jest sie przestawic na monogamicznosc i ewentualne bilanse tez latwiej przychodza niz komus z pojedynczym doswiadczeniem, komu byle swedzenie w majtkach nakazuje od razu romans.
    • lauren6 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 18:58
      Nie mam takiego problemu, aczkolwiek kilka razy zdarzyło mi się, że singlowa koleżanka podrywała przy mnie moich facetów. To był koniec naszej znajomości.
      • allatatevi1 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:03
        Ja żyję w jakimś dziwnym świecie gdzie to raczej mężczyźni podrywają kobiety, a w drugą stronę zdarza się to b. rzadko.
    • adellante12 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:18
      Żona zaprasza koleżanki , ja zapraszam kolegów.
      Jestesmy kwita wink wink
    • morgen_stern Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 19:36
      A ja się wyłamię z tego chórku tolerancyjnych i przyzwalających. Może nie aż tak, że do domu nie zaproszę (bo i mnie zapraszano jako singielkę i panów domu po jajkach po kryjomu nie smyrałam), ale niestety, często ci, którzy nie zdradzili nie zrobili tego, bo nie mieli ku temu dobrej okazji... ani chętnej / chętnego. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, ja sama święta nie byłam i różne rzeczy już widziałam, więc jestem czujna smile
      Takie związki typu "my to nigdy i o czym ty w ogóle mówisz, ufamy sobie i pilnować się nie musimy" co to potem się rozwodziły, bo pan zapałał afektem do innej pani też widziałam. Oczywiście, że dorosłej osoby się nie upilnuje i nie o to chodzi, ale po co podsuwać okazję? Nie jestem idiotką.
      • majenkir Re: 11.04.13, 19:58
        morgen_stern napisała:
        często ci, którzy nie zdradzili nie zrobili tego, bo nie mieli ku temu dobrej okazji... ani chętnej / chętnego.


        Fakt. Pytanie tylko, czy chcialabys takiego w domu? Wiernego, bo mu sie nie trailo ).
        • adellante12 Re: 11.04.13, 20:01
          Podoba mi się naiwność coniektórych...
          Taki swiezy powiew niewinnosci smile)))))))))
          • kropkacom Re: 11.04.13, 20:15
            Tylko pytanie. Ile z tych naiwnych jest zdradzanych, a ile z tych nie tolerancyjnych zostało zdradzonych? Bo sorki, zanim wydrapię mężowskie oczy wink chce usłyszeć o efektach.
            • adellante12 Re: 11.04.13, 20:47
              Ale o które mężowskie oczy ci chodzi???
              O osobiste czy upolowane ? wink))))))
        • riki_i Re: 11.04.13, 20:02
          Byt kształtuje świadomość, a okazja stwarza złodzieja. Dlaczego najbardziej porypane życie prywatne mają przedstawiciele handlowi i inne zawody wymagające częstych wyjazdów w delegacje?
          • nabakier Re: 11.04.13, 21:16
            Riki, ja właśnie to środowisko dobrze znam. I męża miałam z tej branży. Naprawdę wiem więcej, niż Ty.
          • xika_da_selva Re: 11.04.13, 23:05
            yyyy... bo trudniej jest stworzyc zwiazek bedac caly czas w rozjazdach? I niekoniecznie ma to zwiazek ze zdradami (ktore sie oczywiscie zdarzaja).
            [/b]riki_i napisał:

            > Byt kształtuje świadomość, a okazja stwarza złodzieja. Dlaczego najbardziej por
            > ypane życie prywatne mają przedstawiciele handlowi i inne zawody wymagające czę
            > stych wyjazdów w delegacje?
        • morgen_stern Re: 11.04.13, 20:08
          Cóż, tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono smile stara prawda.
          • kropkacom Re: 11.04.13, 20:12
            A czemu panów po jajkach nie smyrałaś? Powinnaś big_grin Brzydcy byli?
            • morgen_stern Re: 11.04.13, 20:13
              Tylko ich żonki myślą, że tacy zajebiści tongue_out
              • kropkacom Re: 11.04.13, 20:17
                No, ale miałaś okazję i nie skorzystałaś? Nie kapuje. Albo nie jesteś ładna, albo faceci w związkach to brzydale. Bo chyba nie masz jakiś tam zasad, co?
                • morgen_stern Re: 11.04.13, 20:18
                  Kropka, nie wiem, co ty bredzisz, ale nie dam się wciągnąć w bezsensowną dyskusję smile
                  • kropkacom Re: 11.04.13, 20:21
                    Nie no, pytam a propos tego co napisała triss i tej teorii o okazji i złodzieju. Jak nie rozumiesz jednak to płakać nie zamierzam big_grin
                    • triss_merigold6 Dobrze, wyjaśnię Ci 11.04.13, 22:30
                      Dobrze, wyjaśnię Ci.
                      Gwoli ścisłości: zapraszam koleżanki do domu, przeważnie przychodzą z dziećmi albo ja do nich chodzę z dziećmi, szczeniaki się bawią, a my możemy pogadać i towarzystwo pana jest średnio potrzebne. Natomiast są to kobiety w moim wieku, dzieciate przeważnie i przeważnie mężatki. Starych panien (pomijając rozwódki) właściwie nie mam w gronie znajomych, nie są mi do niczego potrzebne, wyautowały się dawno temu.
                      Chodzi o to Kropko, że znakomita część kobiet może być zupełnie spokojna albowiem ich misio jest atrakcyjny seksualnie jak psia kupa i nawet gdyby bardzo stroszył pióra, to żadnej nie bzyknie - żona ma więc zapewnioną lojalność koleżanek.
                      Jeśli natomiast facet jest atrakcyjny, to tak na wszelki wypadek - przy całej miłości wzajemnej i zaufaniu - nie należy go wysyłać, żeby koleżance modelce zawiesił półeczkę w sypialni. Po uj ludzi wodzić na pokuszenie?
                      • nabakier Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 11.04.13, 22:39
                        Triss, w odniesieniu do pewnej grupy ludzi- masz racji. Ale świat ludzi jest szerszy. Po prostu- szerszy. Żyją w nim ludzie, którzy mają inną miarę.
                        • triss_merigold6 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 11.04.13, 22:57
                          Oczywiście. Żyją na tym świecie ludzie, którzy bzyknęli jedną babę/jednego faceta w życiu; nigdy nie zaliczyli zajętego/zajętej; są zbyt starzy na skuteczny podryw; są głęboko autentycznie wierzący lub mało wrażliwi na wdzięki płci przeciwnej etc.
                          W młodości nie miałam oporów przed rekreacyjnym traktowaniem zajętych/żonatych facetów i pamiętam jak łatwo było złowić gościa, który od kilku lat był z tą samą panią. Oni byli banalnie prości do wyjęcia i nie protestowali, wręcz przeciwnie. Aktualnego - będąc dzieciatą mężatką - wyjęłam pannie z którą mieszkał, śliczne dziewczę prawie 10 la ode mnie młodsze. Mój też święty kiedyś nie był, bzykał mężatki równo, bo uważał, że to bezpieczne kobiety i nie chcą stałego związku tylko miłej odmiany od męża.
                          • nabakier Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 07:40
                            Otóż to. Znasz takich, a nie innych ludzi. Ja też znam wyhaczaka. I co z tego? Ano NIC. Ale rozszerzanie tego w regułę jest bzdurą. Piramidalną.
                            Prawda jest też to, że zasadniczo: 1. swój ciągnie do swego. Tak, że będzie bardziej widział własnie to. Także w innych. Czyli zdradzacz będzie widział zdradę u innych- realną lub nierealną (złodziej spodziewa się być okradzionym). A człowiek zasadniczo wierny będzie widział to własnie u innych lub się tego od nich spodziewał.
                            Kwetis takich akcentów mówi o nas. A rzeczywistość jest po prostu różnorodna.
                          • guderianka Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 21:21
                            Czy dobrze zrozumiałam że Ty bzykałaś żonatych Miś bzykał mężatki ale odkąd jesteście razem to :
                            - staliście się moralni
                            - staliście się nieatrakcyjni
                            -nadal bzykacie zajętych ale o tym nie wiecie
                            -coś innego ?
                            • triss_merigold6 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 21:49
                              To, że zaliczyliśmy swoje naście lat temu i już nas nie kusi więc tworzymy stateczny związek.
                              • guderianka Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 21:53
                                Wydaje mi się, że to przeczy temu co piszesz/ałaś w tym wątku
                                Facet to tylko facet-bez względu na to czy ma lat 25-35-45-55-jeśli ma skłonność do zdradzania , zaliczania i niemoralnego prowadzenia się to to nie zniknie bo jest w 'statecznym' związku big_grin
                                • triss_merigold6 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 22:22
                                  W takim razie powinnam to odnieść też do siebie. Fakty temu przeczą, bo kiedyś żyłam rozrywkowo, a teraz nie, od ładnych paru lat i z wyboru, a nie z konieczności.
                                  • guderianka Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 13.04.13, 07:09
                                    W myśl Twego podejścia nie wiesz jakie są fakty. Facet to facet, nie wiesz co robi za Twoimi plecami ?

                                    Rozumiesz do czego zmierzam ?
                        • adellante12 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 08:20
                          Nadal twierdzę to samo....NIEPOPRAWNA IDEALISTKA
                          Obyś dozyła kresu swych dni w tych pieknych złudzeniach....
                          • nutka07 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 20:11
                            A ja mysle ze dokladnie wie o co chodzi, nie tylko w tym temacie smile
                          • nabakier Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 20:27
                            Ależ skąd, nie w tych sprawach.
                      • kropkacom Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 11.04.13, 22:52
                        To znaczy twój misio jest, jak raz, atrakcyjny i ty go do modelek nie wysyłasz. big_grin Nie wysyłaj, triss. Nie wysyłaj...
                        • triss_merigold6 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 11.04.13, 22:59
                          Jak ktoś preferuje wysokich żylastych brunetów, to atrakcyjny, jak nie preferuje to nieatrakcyjny. Nie mam koleżanek modelek, nie w moim wieku. D
                          • kropkacom Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 11.04.13, 23:02
                            Urzekła mnie twoja historia triss. big_grin Jak zawsze. Dobranoc.
                            • riki_i Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 12:34
                              kropkacom napisała:

                              > Urzekła mnie twoja historia triss. big_grin Jak zawsze. Dobranoc.

                              Chciałam tradycyjnie przysr..., ale już nie miałam czym.
                              • kropkacom Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 13:05
                                A ty co chciałaś tym komentarzem osiągnąć? Hę?
                                • riki_i Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 13:16
                                  Żebyś trochę zbastowała w dos.rywaniu na forum. To do niczego nie prowadzi.
                                  • kropkacom Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 13:57
                                    To może zastosuj się do swoich zasad albo na drugi raz napisz wprost o co ci chodzi. Rusałka Amelka nie jestem na forum, ale nikt nie jest. Triss sobie sama doskonale radzi i nie potrzebuje abyś musiała jej bronić. Bez przesady...
                                    • riki_i Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 14:14
                                      Dogryzanie dla samego dogryzania jest cienkie. Wszystko w temacie, pzdr.
                                      • kropkacom Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 14:18
                                        To czemu mi teraz dogryzasz? Serio, nawet ze sobą nie dyskutowaliśmy. Prawda?
                                        • riki_i Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 14:21
                                          Teraz już nie dogryzam, tylko rozprawiam o filozoficznych aspektach dogryzania tongue_out Spoko, dajmy sobie naprawdę spokój big_grin
                      • shellerka Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 10:13
                        hmmm.... ja Ci powiem, że nie do końca się z Twoja teorią zgodzę. To znaczy założenia są poniekąd słuszne, albo takie się mogą wydawać, natomiast w praktyce wygląda to tak, że w gronie znanych mi w dotychczasowym życiu panów największa ilością zdrad pochwalić się mogło trzech naprawdę niezbyt urodziwych panów (przy czym niezbyt urodziwy to w tym przypadku hmm... eufemizm wręczwink natomiast ci przystojni, tak naprawde przystojni, najczęściej bywali znudzeni nadmiarem zainteresowania ze strony płci przeciwnej i nie reagowali na powłóczyste spojrzenia czy wyeksponowane dekolty desperatek.

                        zresztą, co tu dużo mówić. również mniej atrakcyjne kobiety szybciej zdradzą wg mnie, łapiąc okazję dowartościowania się. te bardziej pewne swojego uroku nie potrzebują sobie wg mnie udowadniać, że są pociągające.
                        • nutka07 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 11:41
                          Jak rany, przeciez nie chodzi o dowartosciowanie sie a o przyjemnosc.

                          smile
                          • adellante12 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 12:09
                            Też tak myslałem....
                            Ale widocznie całe zycie żyłem w mylnym błędzie czerpiąc z tego przyjemność zamiast rozdmuchiwać sobie ego...
                            Nastepnym razem podejdę do tego filozoficznie big_grin
                            • shellerka Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 12:50
                              ale co to za przyjemność ranić bliskie osoby? dla przyjemności to można zdradzić z kimś obcym. ewentualnie.
                              a nie z mężem przyjaciółki! dżizys...

                              w dodatku ze świadomością, że nie można będzie po prostu skasować numeru i zapomnieć o tym wyskoku, tylko nadal utrzymywać znajomość.

                              dla mnie to chore. i z przyjemnością nie ma nic wspólnego, chyba że mowa o ludziach, którzy tkwią w związkach bez miłości i w relacjach czysto jałowych.
                              • nutka07 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 20:23
                                Halo halo to Ty napisalas ze mniej atrakcyjne kobiety zdradza szybciej, bo beda chcialy sie dowartosciowac, a te pewne swojego uroku tego nie potrzebuja. Nie wyjezdzaj tutaj teraz z ranieniem bliskich osob, bo chodzilo o co innego smile
                                Chyba ze mniej atrakcyjna zdradza zeby sie dowartosciowac, a pewna swego uroku dla przyjemnosci tongue_out
                            • nabakier Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 15:51
                              Ale dopuszczasz, że może być różnie? Bo w różnych rzeczach ludzie upatrują przyjemności. Dowartościowanie akurat jest wysoko postawioną potrzebą.
                            • nutka07 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 20:13
                              Jak bedziesz juz po, to opisz jak to wygladalo, moze tez sprobuje wink
                      • riki_i Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 12.04.13, 12:57
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Chodzi o to Kropko, że znakomita część kobiet może być zupełnie spokojna albowi
                        > em ich misio jest atrakcyjny seksualnie jak psia kupa

                        Wyjaśnij mi Triss jako specjalistka, historię jaka spotkała mnie ostatnio z kuzynką żony.

                        Panienka ta twierdzi uparcie, że jestem właśnie ową psią kupą, kompletnie nieatrakcyjną i jak to ona w ogóle mogła wyjść za mnie za mąż? Jednocześnie od dawna obserwuję erotyczne sygnały owej kuzynki w stosunku do mojej osoby. Ostatnio byliśmy w trójkę na pewnej imprezie rodzinnej, gdzie korzystając z chwilowej nieobecności żony, kuzynka zaczęła mnie -idąc językiem tego wątku- smyrać po jajkach (niegroźnie, ale zawsze). Pozostałem bierny , aczkolwiek w pobliżu było pewne dyskretne zamykane pomieszczenie big_grin Po całej imprezie żona zrobiła mi karczemną awanturę, bo kuzynka powiedziała jej, że się do niej ordynarnie kleiłem, cały czas ją podrywałem, byłem nachalny i chciało jej się rzekomo rzygać na te moje żałosne umizgi. WTF?
                        Ps. Dodam, że kuzynka nie jest Dziunią Pietrusińską, dochodzi trzydziestki, jest po wieloletnim sponsoringu z mafiozem, doświadczeniem płatnej streep girl w necie, podejrzewam ją też o zwyczajną prostytucję
                        • szpil1 Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 14.04.13, 10:51

                          riki_i napisał:


                          >
                          > Wyjaśnij mi Triss jako specjalistka, historię jaka spotkała mnie ostatnio z kuz
                          > ynką żony.
                          >
                          > Panienka ta twierdzi uparcie, że jestem właśnie ową psią kupą, kompletnie nieat
                          > rakcyjną i jak to ona w ogóle mogła wyjść za mnie za mąż? Jednocześnie od dawna
                          > obserwuję erotyczne sygnały owej kuzynki w stosunku do mojej osoby.

                          Ja nie Triss, ale się wypowiem smile.

                          Ja mam taką teorię: częśc atrakcyjnych fizycznie kobiet ma z racji tylko i wyłącznie owej atrakcyjności poczucie wyższości, i absolutnie nie dopuszcza do siebie myśli, że mogą sie komuś nie podobac oraz ktoś może nie byc zainteresowany. A im mniej atrakcyjny - w ich odczuciu - mężczyzna tym zagwostka większa. I dlatego, twierdząc że dany pan jest "psią kupą" starają się jednak go poderwac. Aby i sobie, i innym udowodnic, że one jednak są z tych, którym nikt się nie oprze. Przy czym są to kobiety dla których właśnie wygląd fizyczny ma decydujące znaczenie.
                          A co do atrakcyjności mężczyzn to znam takich, których przystojnymi w powszechnym rozumieniu tego słowa nazwac nie można. Ale dla mnie są atrakcyjni, bo są - jak ja to nazywam - ciepli (nie mylic ze zdziadzieniem!), sympatyczni i z ogromnym, i inteligentnym poczuciem humoru.
                          • asocial Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 14.04.13, 13:01
                            a moja teoria jest taka, ze kuzynka chciala po prostu zarobic na riki
                            • guderianka Re: Dobrze, wyjaśnię Ci 14.04.13, 13:36
                              a moja taka, że ma na niego ochotę ale chce by to on zdobył ją a nie ona jego
                              bo jak ona jego to ma poczucie że jest łatwa i to psuje jej image wewnętrzny
                              a jakby on ją to by było że ją uwiódł i miałaby czyste sumienie wink
      • ksionzka Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 13:34
        '..ale niestety, często ci, którzy nie zdradzili nie zrobili tego, bo nie mieli ku temu dobrej okazji... "

        chyba jednak lepiej nie utrudniać partnerowi dobrania się do okazji, bo można sie jakby dowiedzieć na czym się stoi wystarczająco wcześnie. Jak utrudnię, okazja i tak się pojawi wszak nie na wszytko ma się wpływ, okazja przyjdzie wtedy stosunkowo późno i co? Odejść po 40? Po 30 z dziećmi, kredytami i ładnie poukładanym światem na karku?
    • saszanasza Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 20:22
      mój ulatnia się jak przychodzą do mnie koleżanki. poza tym mu się nie podobają, podoba mu się za to jedna taka z bloku uncertain uncertain :\ :-\
      na szczęście to nie jest moja koleżanka i zapewne nie będzie
      • liliankaa77 Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 20:27
        saszanasza
        serio piszesz? sad
        • kropkacom Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 11.04.13, 20:36
          Przynajmniej szczerze, jak facet fascynuje się inną babką to ma powód realny do izolowania (chociaż już i tak wiele od niej nie zależy). Tu jest pies pogrzebany - w facecie.
        • saszanasza Re: Trzymacie koleżanki/przyjaciółki z daleka od 12.04.13, 07:17
          no, ale mój mąż jest specyficznym typem i mam do niego 100% zaufanie, poza tym mnie też się podobają niektórzy faceci i on doskonale o tym wiewink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja