Sieroty rowerowe

11.04.13, 18:57
Syn 3,5 córka 4,5 nie ogarniają nawet biegowego, cycki mi już opadają i ku...ca bierze...
    • lauren6 Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 18:59
      Moje też nie ogarnia i liczę, że w końcu do tego dojrzeje big_grin
      • elza.303 Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 01:03
        spoko,ja mam 37 lat i przed krawężnikiem muszę zeskoczyć smile i na ulicę ruchliwą nie wyjadę....z górki nie zjadę....ale i tak jest fajniesmile
    • kanna Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 19:11
      Ech, moja nigdy biegowego nie ogarnęła tongue_out Najpierw się frustrowałam, potem przykręciłam kółka do roweru po starszym bracie i jeździła tak do 6 roku życia.
      • mysz1978 Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 20:37
        ja tez bylam sierota - nauczylam sie jezdzic jak mialam 7 lat big_grin Wczesniej roweru nie mialam. Moj 6-latek czuje lęk przed odczepieniem bocznych kol wiec tez sie do sierot zalicza. Moze w tym roku nieco przestanie sie bac...
    • foro-estupido Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 20:49
      eeee,mój starszy tez niby nie ogarniał.I biegowy i zwykły potem ogarnął doskonale! w kilka dniwink
    • kodam3 Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 20:52
      przyjdzie czas to ogarną big_grin
      nie stresuj się big_grin
    • emwu55 Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 20:53
      mnie brała i k..wica i szlag mnie trafiał i już darłam się na niego jak wariatka. Przerobiliśmy w ciągu 3 lat 3 nowe rowerki od najmniejszego poczynając. W zeszłym roku kupiłam używany za 50 zl wsiadł i pojechał. Jeździ jak wariat. Miał 7 lat.
    • grave_digger Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 21:03
      A muszą? Może nie muszą.
      Wiem, że frustruje, ale nie wszystkie dzieci dojrzewają w tym samym czasie. Kiedyś twoje dojrzeją do roweru i ogarną w mig.
    • nabakier Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 21:39
      Widać potrzebują nadal czterokołowca. Spokojnie, wszystko w swoim czasie, dzieciaki zniechęcisz.
    • imasumak Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 22:17
      Eeee tam.
      Ja w ogóle się takimi rzeczami nie przejmuję. Moja starsza córka zaczęła bardzo szybko jeździć, teraz jej głównym sposobem poruszania jest rower. Młodsza za to nie i nie, mąż się zawziął i ją nauczył w wieku 7 lat, ale na tym koniec. Ma prawie 10 lat i po prostu nie chce jeździć. A ponieważ lubi inne formy ruchu, przestaliśmy ją zmuszać. smile
    • damodia Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 22:45
      siostra męża też nie ogarnia, a ma dopiero 30 lat tongue_out
    • aga90210 Re: Sieroty rowerowe 11.04.13, 22:57
      Mój mlodszy brat długo nie chcial sie nauczyć- wygodnie mu bylo bo go woziłam na bagażniku. Potem było mi za cięzko, nie mogłam podjechac pod górkę i wtedy się uparłam, ze go nauczę- i naczyłam, śmiga do dziś wink Nie mam pojęcia, ile miał wtedy lat, ale według mnie stanowczo za dużo! Pamiętam jaka bylam zla na rodzicow, że go nie przymuszali do nauki.
    • myelegans Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 04:02
      Wyzej nerek nie podskoczysz. Moj wtedy 7 latek pomykal na trojkolowcu, goral, z duzymi, pompowanymi kolami, potrafil na nim wszedzie wjechac, ale sie powoli stawal za maly. kupilismy taki poczepiany do doroslego roweru, mial kierownice, tylne kolo i pedaly. jezdzil z tata, musial tylko pedalowac. rower od 2 lat stal i sie kurzyl, w koncu wiosna zeszlego roku nauczyl sie w jeden weekend, w nastepny weekend przjechal z nami 20km. Teraz jezdzi na BMX i zjezdza z ramp i w parku deskolrolkowym na nim posuwa.
      Moze kup im dobra hulajnoge takiego Razor, wtedy rownowage bede uczyly sie trzymac. Moj mlody wczesniej nauczyl sie jezdzic na nartach, nawet na bramkach jezdzil i na lyzwach niz na 2 kolach.
      Nic na sile.
    • kub-ma Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 07:46
      smile

      Pamiętam, jak posadziłam mojego na czterokołowca. Nie mógł załapać, że pedałuje się do przodu, nie do tyłu. Po wielu tłumaczeniach, pokazach i takich tam, nie wytrzymałam. Zeszłam do parteru i w tej pozycji nastąpiła demonstracja. I tak poruszaliśmy się w tandemie aż załapał. Nigdy nie zapytałam sąsiadów o ich wizualne wrażenia z tego pokazu.
    • kocianna Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 07:47
      Trójkołowy służył zamiast wózka, absolutnie go nie kumała, dopóki nie zmieniłam modelu na taki z łańcuchem, a nie napędem na przednim kole. Czterokołowy: wsiadła w sklepie i pojechała, a ja tylko zapłaciłam.
      Dwukołowy: 4 lata - w życiu. 5 lat - w życiu. 6 lat - wiosna - nie, jesień - wsiadła i pojechała. Po 10 minutach umiała ruszać, zatrzymywać się, trzymać kierownicę jedną ręką. Po 30 minutach umiała jeździć bez trzymanki.

      3-letnia siostrzenica: 4-kołowy ciężki szajs za 50 pln - nie idzie. Lżejszy rowerek sąsiadki - zasuwa bez problemu...
    • lisciasty_pl Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 08:06
      No to widzę że nie jest tak tragicznie z moimi tongue_out
      Nie zmuszam do niczego, jak chcą to idziemy próbować, a wku...am się na uboczu bez świadków wink
    • aurita Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 08:13
      moze sa troche za mlode jeszcze....?
    • edelstein Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 08:46

      Ciamajdy.Nie wyobrazam sobie,by 4,5latka nie ogarniala roweru biegowego.
      3,5latek to jeszcze mozna przymknac oko.

      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • default Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 09:19
      Moja córka nauczyła się mając 10 lat, przedtem nie było siły - waliła się z rowerem na glebę jak bezwładny wór. Ponieważ ja w wieku 10 lat jeździłam z ojcem na długie wycieczki po Puszczy Kampinoskiej, to jej niezdarność mnie wkurzała niesamowicie. Odpuściłam sobie uczenie jej, za nerwowa byłam, nauczył ją anielsko cierpliwy dziadek - spokojnie i jakoś zupełnie niepostrzeżenie smile
      • kanga_roo Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 09:53
        starszak mój nie chciał sie rozstać z laufradem (no dobra, zwykłym rowerkiem, któremu zdjęłam pedały), ale był juz na niego dużo za duży, i miał zwykły rower. uparłam się, chodziłam z nim na asfalt, żeby miał łatwo (bo rower był z tych tanich i cieżkich), w końcu załapał i jeździł (miał 6 lat). teraz dostał używany rower, z przerzutkami, niezłej firmy, wsiadł i pomknął w dal.
        nie da się ukryć, jakość sprzętu też robi różnicę. na tym starym tak nie zasuwał.
        młodsza na w/w laufradzie śmiga jak złoto, a czasem ją nawet ciągnę (na smyczy) pod górkę, jedzie ładnie. czas na pedały chyba, choc jak będzie taka oporna, jak starszak, to nie wiem...
    • tully.makker Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 09:47
      Zaburzenia SI? Zobacz np tu:

      www.integracjasensoryczna.org.pl/pl/co-to-jest-si
    • antyideal Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 10:01
      Biegowy to laufrad ? tez bym nie ogarniala tongue_out
      niech sie ucza na normalnym, z kólkami bocznymi.
      Duzo dzieci widuje i znam, ktore maja problem z jazdą na rowerze,
      nie wiem o co chodzi, moj w wieku 3 lat smigal jak szatan z
      dwuletnim kumplem.
    • paskudek1 Re: Sieroty rowerowe 12.04.13, 10:06
      mój ma 9 i nie ogarnia, co gorsza nie chce ogarnąć. Woli rolki chociaż z nimi więcej problemów. Trudno, przyjęłam do wiadomości że być moze nie opanuje roweru, zresztą ja tez nie kocham tego sprzętu. Nie każdy musi i tyle.
      • julka-4 Re: Sieroty rowerowe 14.04.13, 20:40
        Moja ma prawie 8 i też nie ogarnia. W ogóle nie potrafi się utrzymać na siodełku ,śmiga na łyżwach rolkach ,hulajnodze -rower to dla niej tragedia.Sama myślę jak ją tego nauczyć.
        • lumja Re: Sieroty rowerowe 15.04.13, 09:33
          witam w klubie i pocieszam się, że nie tylko ja mam taki problem. mój wysportowany, świetnie pływający ,świetnie jeżdżący na nartach 5,5 latek tez roweru nie ogarnia. a mnie wewnętrzny szlag trafia bo tak fajnie byłoby na wycieczki rowerowe w 3 się wybrać. Może to mój błąd, że jak był maluchem mu biegowego nie kupiłam a teraz to już chyba za stary na laufrada czy inne takie ustrojstwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja