anika772
12.04.13, 19:57
Dawno temu czytałam opowiadanie, nie pamiętam ani tytułu ani autora.
Rzecz była o tym, że ciężarna mężatka, dowiedziawszy się o mężowskim zamiarze rozwodowym, zabija go zamrożonym udźcem jakiegoś zwierzęcia; po czym przyrządza kolację z narzędziem zbrodni w roli głównej. Zdaje się że poczęstowała kolacją śledczych.
Co to było?