wieczorem czy rano...

12.04.13, 21:12
O pracę chodzi ,pilną bardzo sad .Niekiedy muszę zrobić część spraw pracowych w domu. Tak mi już się wszystko pozamieniało, że wolę wcześniej wstać i porobić,niż wieczorem, gdy padam na cztery łapy :0 .I kółko ciągle się zamyka,dodam tylko że to "rano" to środek nocy tak 4-5.Już n awet mam taką schizę i budzę się minutę przed budzikiem-dzisiaj właśnie. A wy gdy macie coś do zrobienia, posiedzicie wieczorem, czy odkładacie na rano?
    • mysz1978 Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:15
      ZAWSZE wieczorem... Nigdy nei zdarzylo mi sie wczesniej wstac zeb ycos zrobic.. Wolalam posiedziec do 2:00 albo i dluzej ale potem normalnie pospac do tej 7:30 (tak zwykle wstaje).
    • ga-ti Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:19
      Wieczorem. Jestem strasznym porannym śpiochem albo bym nie wstała, albo budziła co parę minut, bo bałabym się, że nie wstanę wink
      • przystanek_tramwajowy Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:20
        Mam mentalność artysty a nie hutnika. Wolę siedzieć do świtu, a potem spać rano.
        • mvszka Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:25
          oj, nick mówi co innego kolego
    • inguszetia_2006 Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:28
      Witam,
      Zawsze na rano. Mam nadzieję, że jak się obudzę, to coś pilnego zniknie. No tak. Nie znika, ale za to dobrze śpię;-P
      Pzdr.
      Ing
    • rhaenyra Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:30
      rano
    • scarlett74 Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:31
      No wlaśnie mi się wszystko pozajączkowało,zawsze byłam typem sowy i hymnem "Budzikom śmierć" na ustach,zawsze tez uczyłam sie po nocach i ogólnie wieczorne bytowanie bardziej mi odpowiadało.Ale teraz po prostu wieczorem padam na pysk,zadne kawy czy inne red bule na mnie nie działają. Mam taką pracę,że część robię w domu, a wstać chcąc nie chcąc muszę i tak ok 6-6. 15,żeby ogarnąć siebie i dzieci. Dodam tylko,że gdy widzę że sprawa jest nie halo i może się z niej wykluć jakieś gie...,siadam wieczorem.Ale to tylko jako wyjatek potwierdzający regułę.No to dobranoc,idę spać smile .Dodam tylko,że uwielbiam spać.
    • podkocem Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:36
      Rano, zawsze rano, ale tak w ogóle to myślałam, ze o seksie będzie tongue_out
      • scarlett74 Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:41
        Jakbym napisała po bożemu,to pies z kulawą nogą by tu nie zajrzał.A seksa i tak nie będzie bo małż jeszcze z pracy nie wrócił, więc idę spać.
    • sheer.chance Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 21:38
      z a w s z e wieczorem. I tak nie usne, jak cos pilnego mi wisi nad glowa...
    • e_r_i_n Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 22:19
      Generalnie siedzę, aż zrobię. Ale jak mam maraton, to często o 22-23 nie widzę na oczy i efektywniej jest się przespać 4-5h i wstać, nie się męczyć. Dzisiaj tam miałam właśnie - wstałam o 5:30, bo o 22:30 już nie żyłam.
      • phantomka Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 22:20
        Nie zostawiam pracy na następny dzień, bo to stresujące i przez to spać nie mogę, więc w sumie bez sensu.
        • feleedia w dzień 12.04.13, 22:25
          Czyli w pracy. Czas poza pracą jest moim czasem prywatnym. Nie pracuję w firmach które mają problemy z zarządzaniem, ani też nie jestem pracownikiem, którego przerastają obowiązki i nie wyrabia się 8-16.
          • woezel_pip Re: w dzień 12.04.13, 22:28
            Wieczorem...Nie dałabym rady zasnąć wiedząc, że coś nade mną wisi...No i trochę trudno mi się wstaje rano. Nawet bardzo trudno wink
          • solejrolia Re: w dzień 12.04.13, 22:32
            >Czyli w pracy. Czas poza pracą jest moim czasem prywatnym. Nie pracuję w firmach które >mają problemy z zarządzaniem, ani też nie jestem pracownikiem, którego przerastają >obowiązki i nie wyrabia się 8-16.

            i przypadkiem nie zakąłdaj własnej działalności gospodarczej, bo wtedy jest się 24h na dobę w pracy.
          • e_r_i_n Re: w dzień 12.04.13, 22:42
            Och, och, jak cudownie i w ogóle.
          • mayaalex Re: w dzień 12.04.13, 23:55
            Ja tez w dzien bo teraz mam (i doceniam) luksus pracy z ktorej wychodze i natychmiast o niej przestaje myslec. Ale jako freelance czesto siedzialam nad zleceniami po nocach - zawsze wolalam miec zrobione i spac spokojnie a rano tylko ewentualnie sprawdzalam czy wszystko ok.
          • butch_cassidy Re: w dzień 13.04.13, 08:46
            feleedia napisał(a):

            Nie pracuję w firmac
            > h które mają problemy z zarządzaniem, ani też nie jestem pracownikiem, którego
            > przerastają obowiązki i nie wyrabia się 8-16.

            Słyszałaś kiedyś o wolnych zawodach? Nie każdy lubi być uwiązany w firmie. Wtedy, kiedy Ty pracujesz, ja latem opalam się na tarasie, pielęgnuję ogród albo jadę na wycieczkę rowerową; a zimą np. biegam na biegówkach po lesie smile Przy ładnej pogodzie zdecydowanie szkoda mi tych godzin na pracę, skoro mogę ją wykonać rano/wieczorem zaś godziny okołopołudniowe przeznaczyć na przyjemniejsze rzeczy tongue_out
    • solejrolia Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 22:38
      wieczorem,
      staram się zrobić jak najwięcej zanim pójdę spać, bo rano coraz więcej czasu potzrebuję na tzw rozruch- zanim wypiję kawę, zanim ubiorę się, zanim usiadę do pracy, czasem mija godzina, dwie. z wiekiem tak mi się porobiło, jeszcze nie tak dawno temu byłam niemal skowronkiem, od razu po obudzeniu mogłabym siadać do pracy. a teraz- typowa sowa.
      • sheer.chance Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 23:45
        to chyba czas zmienic sygnaturkewink
        • solejrolia Re: wieczorem czy rano... 13.04.13, 22:29

          > to chyba czas zmienic sygnaturkewink

          Faktycznie!
          jak tylko wymyślę, na jaką, obiecuję zmienić, bo ta się ma nijak do obecnej rzeczywistości
          wink
    • imasumak Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 23:50
      Wolę zrobić wieczorem. Zwłaszcza jeśli jest to terminowa robota, nie mogłabym spać ze świadomością, że nie wszystko dopięte na ostatnio guzik.
      • imasumak Re: wieczorem czy rano... 12.04.13, 23:54
        I tez myślałam, że będzie o seksie wink
        • solejrolia Re: wieczorem czy rano... 13.04.13, 22:30
          > I tez myślałam, że będzie o seksie wink
          a to też tylko wieczoremwink
    • butch_cassidy Re: wieczorem czy rano... 13.04.13, 08:37
      Kiedyś (przed ciążą wink ) zdecydowanie w nocy - pół pensji zarabiałam w nocy.
      Teraz, jak Ty, padam na pysk nieraz o 21, wolę więc wstać rano.

      Tak na marginesie: córka po 4 latach zdołała przerobić sowę na skowronka wink Od dziecka wstawałam 10-11 (za wyjątkiem szkoły naturalnie, co było dla mnie udręką), a chodziłam spać 1-2. Teraz wstaję 6-7 , kładę się zwykle przed 23... Przygnębiające, bo przesypiam najprzyjemniejsze godziny w ciągu doby, idealne na filmy/czytanie/pracę (23-2) wink
      • scarlett74 Re: wieczorem czy rano... 13.04.13, 21:14
        No właśnie też zostałam "przerobiona" z sowy na skowronka,ogólnie lepiej mi się funkcjonuje i myśli smile rano,szybciej tez robię swoje zadania. Ale jak akurat nic nie mam, to zarywam wieczór dla książki,ostatnio Wiedźmina .
        • mama_duzych_dzieci Re: wieczorem czy rano... 14.04.13, 12:15
          Zdecydowanie rano, potrafię w razie potrzeby wyskoczyć o 4 rano jak mam nawał pracy. Lepiej mi się pracuje, jestem bardziej skupiona, nikt mi d....y nie zawraca. A wieczorem po 20:30 potrafię wskoczyć do wyra, coś poczytać i o 22 jestem już w objęciach morfeusza. Wstaję najczęściej około 5 i super się czuję. Zauważyłam że jestem bardziej zorganizowana i systematyczna odkąd stałam się skowronkiem.
          Jeżeli jest coś, co chciałabym oglądnąć to nastawiam nagrywanie i po sprawie. Czasami robię wyłom na mecz piłki nożnej ( ale nie graja przecież codziennie)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja