antyka 12.04.13, 22:16 Poslalibyscie? Sama, tzn. pod opieka stewardessy, lot krotki , 1,5 godzinny. Ciekawa jestem... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tankgirl5 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:28 zdecydowanie nie! Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:38 Jeśli dziecko latało i się nie stresuje, to bym rozważyła. Odpowiedz Link Zgłoś
plain-vanilla Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:42 Puscilabym, czemu nie. Jesli dziecko lecialo samolotem wczesniej, byloby przygotowane i by chcialo leciec. Znam przypadek dzieci znajomych, chlopczyk i dziewczynka w wieku 7 i 9 lat przylecialy same z Australii do dziadkow w Polsce. Mozecie sprawdzic, ile trwa lot. 1,5 h szybko zleci. Moj syn duzo lata, w wieku 4.5 roku polecial bez rodzicow do Polski, zabrala go babcia. Polecialby i pod opieka stewardessy. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:46 zwariowalas? sa rozne sytuacje na pokladzie Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:49 Leci pod opieka stewardessy (za to sie dodatkowo placi). Odpowiedz Link Zgłoś
plain-vanilla Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:26 Nie zwariowalam. Nie jestem nadopiekuncza kwoka. Kazde dziecko jest inne. Jeden prawie 7 latek poleci bez problemu, inny w zadnym wypadku. Nie puscilabym dziecka, ktore nie lecialo wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 15:40 hmm, a co ma do rzeczy czy dziecko wcześniej latało jeśli zdarzą się mega turbulencje a obok nie będzie rodzica albo innej bliskiej osoby tylko jakaś tam stewardessa z przypadku? Mówimy o małych dzieciach, nawet 9-latki się boją. Gratuluję też pomysłu rodzicom tych dzieci z Australii i wyobraźni wszystkim innym, którzy mają 100% pewność, że akurat wtedy nie zdarzy się katastrofa lotnicza. Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 19:24 na lot transoceaniczny nie pozwolilabym w zyciu, nastolatkowi moze, ale nie takim malym dzieciom. Turbulence niemal gwarantowane, a gwarancja dopilnowania dzieci zadna. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 21:56 Ma do rzeczy o tyle, ze wiadomo wtedy, czy się stresuje, czy - tak jak mój syn - zasypia zanim samolot dokołuje do startu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:43 Nie. Nawet gdybym stłumiła obawy irracjonalne, zostaje całkiem racjonalna, że dziecko przeżyje stres, martwiąc się, czy ktoś je odbierze, być może mając mdłości czy wymiotując pod opieką obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:45 Jesli dziecko jest nieodebrane, wraca do kraju nablizszym lotem. Opiekun musi zostac na lotnisku do czasu odlotu. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:12 asia_i_p napisała: > Nie. > Nawet gdybym stłumiła obawy irracjonalne, zostaje całkiem racjonalna, że dzieck > o przeżyje stres, martwiąc się, czy ktoś je odbierze, być może mając mdłości cz > y wymiotując pod opieką obcych. Zartujesz, prawda? Dzecko lat 6 to jest calkiem kumaty czlowiek - podrozuje z paszportem, wiec co ma w bagazu podrecznym, wie jak uzywac telefonu i komputera, wie jak sie skontaktowac z rodzina w kraju docelowym lub z rodzina w kraju, z ktorego wylecialo. Rany boskie, jakie sa te Wasze 6-latki, ze az tak sie nad nimi trzesiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 22:49 Nie, nie żartuję. Dla mnie dotychczas zrzyganie się w towarzystwie kogoś obcego byłoby przejściem traumatycznym, a mam lat 37. W wieku lat 6 nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji - wszelkie funkcje fizjologiczne były dla mnie totalnie krępujące. Kumaty człowiek ma prawo do swoich obaw czy nawet obsesji i uznanie jego zdania w tym względzie to nie trzęsienie się. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:52 Tak, nie miałabym żadnych oporów, gdyby dziecko się nie bało. Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 22:55 Troche jestem zaszkokowana. Ja puszczam. Dziecko bardzo lubi latac (jak mama), nie czuje leku (bo nikt jej go nie przekazal . Corka jest bardzo samodzielna - jako niespelna 6-latka (jest z pazdziernika), spedzila wakacje u cioci w Niemczech (widzi ja raz do roku), byla na 2 tygodniowych koloniach (nie plakala z tesknoty- zniosla je super). Poszla do szkoly jako szesciolatka i super sobie radzi. Jest urobiona, w Niemczech czekaja na nia nowe lalki Monster High, nie moze sie doczekac wizyty w Playmobillandzie i spotkania z kuzynkami. Bylam ciekawa, co inne matki sadza na ten temat. Jestem troche zszokowana. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:00 Ja chyba bym puściła, w razie wypadku i tak przecież obecność rodzica nic jej nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 15:43 świetne z was matki, jeśli sądzicie, że w razie wypadku obecność rodzica nic dziecku nie pomoże. Ehh... Odpowiedz Link Zgłoś
fantastyczna Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:00 Też jestem zaskoczona opiniami. Ja bym puściła. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:03 Pewnie, ze tak. Najstarsza latala sama do dziadkow przez Ocean co roku odkad skonczyla 6 lat; ktorys tam lot *chyba jak miala 8 czy 9) byl z przesiadka w Amsterdamie. No problem. No i przeciez nie ona jedna - mnostwo dzieci tak latalo gdy moje byly mlode, teraz pewnie tez. Nie rozumiem w czym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 07:02 Pytanie czy dzieci ematek i same ematki leciały samolotem. Poza tym nie każde dziecko chciałoby tak polecieć. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 14:43 kropkacom napisała: > Pytanie czy dzieci ematek i same ematki leciały samolotem. Poza tym nie każde d > ziecko chciałoby tak polecieć. Ale ja juz wiele razy przyznawalam sie bez bicia i pisalam, ze u nas nie bylo zadnej demokracji przez pierwszych kilka zycia kazdego z dzieci - o takie rzeczy jak "czy chcesz spedzic wakacje w PL i leciec tam sama samolotem?" zdecydowanie nie pytalismy mojej Najstarszej tylko szukalismy najtanszego biletu w datach, ktore odpowiadaly szkolnym wakacjom. Zamordyzm i terror. Narazie (Irka ma w tym roku 29 urodziny) jakichs dramatycznych skaz na duszy i charakterze nie odnotowano ale kto wie, kto wie ... jeszcze kolo 50-tki rozne rzeczy moga wyjsc z worka Chlopakom, oczywiscie, bylo latwiej - latali juz zawsze ze starsza siostra. Ale faceci w ogole maja latwiej w zyciu, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 20:46 to akurat nie jest komentarz do ciebie bo nie znam ani ciebie ani twoich dzieci, ale mój teść zamordysta też uważa, że jego postępowanie nie wyrządziło nikomu żadnych szkód....tak wiec nie zawsze jesteśmy obiektywni... choć akurat a propo latania/jeżdżenia- dzieci z natury są odważniejsze od dorosłych...to dorośli zarażają je swymi lękami...jak ja sobie czasem przypomnę co ja robiłam jak byłam mała to lot samolotem wydaje sie najbezpieczniejszą z perspektyw,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:04 Posłałam 6.5 latka na 10 dni na obóz sportowy. Przeżył :p No, ale ja z tych wyrodnych Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:06 ha, ha ja tez, ale mnie wypierdzielili, od kiedy probowalam zdemaskowac srule Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 12.04.13, 23:35 Zalezy od dzieciaka - bystre, odwazne, towarzyskie dziecko bedzie sie swietnie bawic bo to dla niego przygoda. Wrazliwe, niesmiale, potrzebujace bliskosci rodzicow - dla takiego to tylko stres i potencjalnie zepsute wakacje. Ze stewardesa wyslalabym chetniej niz z babcia w naszym przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 00:01 co za brak logiki i konsekwencji - 6-latek jest za maly na szkole ale na tyle duzy by sam leciec w swiat. Duzo latalam kiedys i bylam swiadkiem roznych sytuacji - sa opoznienia wylotow, bo a to jakis pijany turysta sie awanturuje, a to przekroczona godzina zgody na start, turbulencje silne, alarmy bombowe na lotniskach, cuda niewidy nieprzewidziane i ja nie zaryzykowalabym - bez przesady bilet do D tanimi liniami majatku nie kosztuje. Do tego dziecko mialo kiedys straszny bol uszu pod wplywem zmian cisnienia, dlugo walczylam by mu ulzyc, plakal z bolu, dramatyzowal, nie wybaczylabym sobie ze nie ma nikogo znajomego kto sie nim zajmie na wylacznosc w tym wieku gdy cos mu dolega. Za to puscilabym 10-latka wzwyz Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 19:30 > co za brak logiki i konsekwencji - 6-latek jest za maly na szkole Ha! Tez mnie to zastanawia. Niekonczace sie watki i obawy ematek o 6latkow w szkole, a na samodzielne loty pozwalaja bez problemu.. Nie, na pokladzie czasami dzieja sie niefajne rzeczy i wtedy dziecko nie powinno byc zupelnie samo. Co innego kiedy leci z wycieczka. Zna opiekunow, wsrod innych dzieci czuje sie pewniej, nawet w sytuacji stresowej potrzyma sie z kolezanka za reke, przytuli. Wsrod obcych bedzie samo ze swoim strachem. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 20:28 Moje dziecko poszło do szkoły jak miało pięć lat.... Wylatane było odpowiednio, więc to nie nowość, w ległidżu sobie radziło sprawnie. Lot przeszedł bez grubszych traum. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 21:59 Taa, bo zrobiłyście szybką analizę i te same matki są przeciw szkole dla 6 latka i za samodzielnym lotem. Odpowiedz Link Zgłoś
dag_dag Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 00:23 Zależy od dziecka. Moja starsza córka już w tym wieku była bardzo mądrym dzieckiem + miała już za sobą kilkadziesiąt lotów i duże doświadczenie turystyczne + była już samodzielna, 2,5 roku w szkole + biegle już mówiła po angielsku = w przypadku takiej podróży bez wątpienia dałaby sobie radę. Jeśli chodzi o młodszą, póki co 4-latkę, to póki co przez wiele lat jeszcze nigdzie jej samej nie puszczę, mimo zbliżonych doświadczeń, trzpiotka z niej ogromna. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 02:06 Tak. Pod warunkiem że dziecko już wiele lotów zaliczyło- i pamięta że "uszy" bolą I potrafi w miarę dogadać się w innym języku niż polski. 1,5 h - b.krótki lot. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 03:42 Tak, jesli dziecko jest samodzielne i latalo juz samolotem (kwestia odetkania uszu, poproszenia stewardessy o pomoc, itp) Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 07:00 No jeżeli już puścić w podróż dziecko to tylko samolotem. Nie puściłabym jednak dziecka, które nigdy nie leciało, źle znosi lot i nie chce samo lecieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 07:14 tyle że ja piszę pod kątem mojej 6,5 latki Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 09:17 Naprawdę wiele dzieci tak lata. Wszystko zależy od dzieciaka, nie każde nadaje się do takiej podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 09:23 Dziecko pamieta, ze uszy bola. Jezyka nie zna. Napisze jej na kartce najwazniejsze zwroty - siku, picm, jesc itp. Poradzi sobie Lecialam z nia wielokrotnie - jest bardzo grzeczna w samolocie, po prostu siedzi i rysuje. Kiedys stewardessa w ramach nagrody za dobre zachowanie zaprosila ja do kabiny pilota (w czasie lotu). Mary byla przeszczesliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 09:40 Kuzynka pracuje na lotnisku i wg jej relacji podróże dzieci pod opieką stewardessy to bardzo powszechne zjawisko. A opieka jest naprawdę sumienna i dzieci są absolutnie bezpieczne. Z tego, co piszesz, jest to krótka podróż i nie powinno byc problemów. Martwiłabym się tylko barierą językową, czy wsród pasażerów nie będzie żadnych Polakow, ktorzy mogliby pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 09:47 Jeśli dziecko nie miałoby nic przeciwko (nie byłaby to jego pierwsza podróż samolotem) i miałabym pewność odbioru na miejscu przylotu, to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 10:15 Ja puszczalam mojego starszego syna latal do polski do dziadkow Odpowiedz Link Zgłoś
ailia Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 10:45 Puscilabym. Poltorej godziny to jak przejazd z miasta do miasta bez przesady. Ale tylko wtedy, gdy dziecko juz latalo i wie, o co chodzi. Moja raz sama leciala, do kuzynki, zle nie bylo, byla zachwcona bo jak VIP leciala. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 10:47 Zależy od dziecka, jeśli dziecko było by gotowe na taką podróż to tak. Odpowiedz Link Zgłoś
white_swan wyluzujcie 13.04.13, 10:57 Nie raz tak latałam. Pierwszy raz jak miałam niecałe 7 lat. Nawet mi się to podobało bo wszyscy wokół mnie skakali Po odprawie przyszła po mnie pani z obsługi, która była ze mną aż do drzwi samolotu i tam 'przejęła ' mnie stewardessa. Siedziałam w pierwszym rzędzie, dostałam gazety, kolorowanki, model samolotu, nadprogramowe przękąski ,siedziałam w kabinie pilota przez prawie poł godziny. Byłam rozpieszczana. Później zostałam 'odstawiona' rąk osoby która na mnie czekała. Ani przez minute nie byłam sama. Za każdym razem tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 10:56 Moją- bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:18 Nie, Mogą się wydarzyć bardzo różne rzeczy, pytanie do tych które by puściły, a co gdyby dziecko zostało puszczone samo samolotem i wydarzyło by się coś takiego jak 11 września albo zostaje zarządzona kwarantanna ? Dziecko leci w krótką trasę 1.5 - 2 h w kraju docelowym ma miejsce atak terrorystyczny, duża awaria strajk, na pokładzie ktoś umiera, choruje na zakaźną chorobę, cokolwiek. Samolot zostaje skierowany na inne lotnisko, albo ląduje na docelowym ale nikt nie może go odebrać bo komunikacja w całym mieście padła a samoloty w całym kraju uzmiemione. Nie wyobrażam sobie strachu tego dziecka, której już w końcu sporo kuma jak i siebie jako matki. Oczywiście, zdaję sobie sprawę że wg. ematek na pewno nic takiego jak zamach czy kwarantanna na pokładzie się zdarzyć nie może, bo przecież nie zdarza się codziennie, ale jednak skoro się wydarzył to i powtórzyć może. Także sorry ale nie, troch wyobraźni nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ailia Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:24 Nie za duzo filmow ogladasz? Nawet jakby bylo cos ze samolot leci gdzie indziej to tam tez maja telefon i do matki moga zadzwonic. Histeria piekna! Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:41 11 września to był film ? Rozumiem że wówczas telefon by cię uspokoił, z resztą wówczas telefony nie działały no ale co ja tam wiem, w końcu nie mam dziecka nie to co wyluzowane mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
white_swan Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:30 wioskowy_glupek napisała: > Nie, > > Mogą się wydarzyć bardzo różne rzeczy, pytanie do tych które by puściły, a co g > dyby dziecko zostało puszczone samo samolotem i wydarzyło by się coś takiego ja > k 11 września albo zostaje zarządzona kwarantanna ? Jak bym była w samolocie, który za chwile gdzieś się rozbije to żaden rodzic mi nie pomoże. Chyba, że obezwładni terrorystów. A jak w czasie kwarantanny rodzic będzie miał objawy choroby ? I go panowie w kombinezonach zabiorą ? Dopiero bym się zestresowała. > Dziecko leAci w krótką trasę 1.5 - 2 h w kraju docelowym ma miejsce atak terrory > styczny, duża awaria strajk, na pokładzie ktoś umiera, choruje na zakaźną choro > bę, cokolwiek. Samolot zostaje skierowany na inne lotnisko, albo ląduje na doce > lowym ale nikt nie może go odebrać bo komunikacja w całym mieście padła a samol > oty w całym kraju uzmiemione. Ani przez chwile nie zostaje sama bez opieki. Albo zajmuje się mną obsługa albo osoba, która na mnie czeka. Nie ważne czy jest atak, awaria, jak nikt na mnie na lotnisku nie czeka, to też nie zostawiają mnie samej. Kiedyś na trasie waw- wroc zmarł człowiek, ale dowiedziałam się o tym dopiero po wylądowaniu. Podobnie jak większość pasażerów. > > Oczywiście, zdaję sobie sprawę że wg. ematek na pewno nic takiego jak zamach cz > y kwarantanna na pokładzie się zdarzyć nie może, bo przecież nie zdarza się cod > ziennie, ale jednak skoro się wydarzył to i powtórzyć może. Także sorry ale nie > , troch wyobraźni nie zaszkodzi. Jak ja się cieszę, że moi rodzice byli wyrodni. I mogłam jeździc na kolonie, w kraju i zagranicą. Mogłam też lecieć do rodziny na wakacje, albo do taty, który był na placówce. Mogłam sama biegac z innymi dziećmi po dworze, bawić się w piaskownicy... eh... Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:44 Mnie nie chodziło o opiekę rodzica w sytuacji kiedy samolot się rozbił o WTC tylko w sytuacji kiedy samolot z związku z tą sytuacją zostaje uziemiony na lotnisku, w obcym kraju. Serio sądzisz ze dziecko by się nie bało ? Jak by ją rodzina mogła odebrać po 2 dniach zanim się na piechotę na lotnisko dotaska ? Bo przypominam, że tak w tedy z Manhattanu szli. Odpowiedz Link Zgłoś
white_swan Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:54 wioskowy_glupek napisała: > Mnie nie chodziło o opiekę rodzica w sytuacji kiedy samolot się rozbił o WTC ty > lko w sytuacji kiedy samolot z związku z tą sytuacją zostaje uziemiony na lotni > sku, w obcym kraju. Serio sądzisz ze dziecko by się nie bało ? Jak by ją rodzin > a mogła odebrać po 2 dniach zanim się na piechotę na lotnisko dotaska ? Bo przy > pominam, że tak w tedy z Manhattanu szli. Ale ja nie zostaje wtedy bez opieki. Nawet jeżeli samoloty ze względu na zamkniętą przestrzeń powietrzną nie mogą latać, a ja nie mogę wrócić z powodu braku opiekuna, który miał mnie odebrać. Jeździłam na kolonie, 2 tygodnie bez opieki rodzica, też mógł zdarzyć się zamach, epidemia czarnej ospy itp. I też żadnego rodzica by przy mnie nie było. Idąc Twoim tokiem myślenia, dzieci nigdzie nie powinny ruszać się bez rodziców. Jeżeli Twoje dziecko boi sie zostać bez rodziców, to trzymaj Go w domu. Nigdzie go samego nie puszczaj. Ale dla mnie, wówczas 7 latki nie stanowiło to problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 12:02 Jest jednak mniejsza szansa unieruchomienia gdzieś w ten sposób autokaru niż samolotu. Poza tym, szczerze mówiąc 6 latka na 2 tyg kolonii też bym samego nie puściła. Co innego do dziadków czy z kimś z rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
white_swan Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 12:13 wioskowy_glupek napisała: > Jest jednak mniejsza szansa unieruchomienia gdzieś w ten sposób autokaru niż sa > molotu. > Poza tym, szczerze mówiąc 6 latka na 2 tyg kolonii też bym samego nie puściła. > Co innego do dziadków czy z kimś z rodziny. Autokarem jechałam raz , w góry do Wisły. Później już tylko samolotem. Nawet na moje drugie kolonie w życiu do międzyzdrojów. Samolotem do gdańska , a poźniej autokrem na miejsce. Później jeździłam juz tylko za granice. Do 17 r.ż Co za róźnica czy autokar będzie uziemiony czy samolot ? Czy zamach terrorystyczny będzie w drodze do miejsca docelowego czy na miejscu ? Bomba wybuchnie w hotelu czy tsunami nas odetnie od świata ? Człowiek chyba z domu nie powinien się ruszać. Chociaż i w domu nie można się czuć bezpiecznie . Bo jak coś się stanie co uniemożliwi rodzicom powrót do domu? A dziecko będzie samo w domu ? Albo w szkole ?... Kiedyś na wycieczce w rumunii, popsuł się nam autokar. Byliśmy uziemieni, w nocy na totalnym rumuńskim zadupiu. A dookoła tylko pola. Lecąc samolotem nigdy nic takiego mi się nie przytrafiło Odpowiedz Link Zgłoś
white_swan Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 12:18 Dzięki temu, że od dziecka mogłam jeździć na wakacje, bez rodziców mam fantastyczne wspomnienia. Oboje moi rodzice pracowali na pełen etat. Tata przez jakiś czas za granicą. Nie mogli brać 2 miesięcy urlopu. W polsce rodzine mam tylko we wrocławiu. Reszta mieszka za granicą. Miałam przez pół wakacji siedzieć w domu ? Odpowiedz Link Zgłoś
ailia pamietacie? 13.04.13, 11:29 "GAWEDA" - "Ja Mam Ciocię W Samolocie" - Zespol "GAWEDA" W USA Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:44 Wysłałam, znacznie dłuższy lot, z przesiadką, poszło ok, powiedzmy - na czwórkę. Jedyne co nie zadziałało, to nie dopilnowano zabawki dziecka i niestety zniknęła w czeluściach historii. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 11:53 Dodam, że dziecko jest przekazywane tylko osobie wymienionej w 'liście przewozowym', jest non stop pod bardzo baczną opieką stewardessy, siedzi w pierwszym rzędzie. Absolutnie nie ma szans na zgubienie dziecka, czy wydanie je w niepowołane ręce. Oczywiście, każdy samolot, tfu, tfu, może się zwalić - ale to są jednak bardzo rzadkie przypadki. W przypadku zmiany trasy itp. dziecko jest nadal pod nadzorem i opieką linii lotniczej. Gdyby samolot wylądował w Krakowie zamiast w Warszawie, to linia dowiozłaby je, zaopiekowane, do Warszawy, a nie porzuciła. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 14:53 olena.s napisała: > Dodam, że dziecko jest przekazywane tylko osobie wymienionej w 'liście przewozo > wym', jest non stop pod bardzo baczną opieką stewardessy, siedzi w pierwszym rz > ędzie. No, pod warunkiem, ze jest jedno takie w samolocie Moje dzieci lataly na wakacje w PL z calymi tabunami takich "pod opieka" - kazde siedzialo na wykupionym miejscu, byla osoba w samolocie odpowiedzialna za ich wejscie na poklad w grupie i wyjscie w grupie po wyladowaniu. O zadnej "bacznej opiece" mowy nie bylo. Zreszta w ktoryms roku, LOT zaczal ograniczac ilosc samotnie podrozujacych w czerwcu, lipcu i sierpniu dzieci, bo zwyczajnie robily za duzo zamieszania gdy byly bez kontroli. Szczegolnie takie pre-teens Inni pasazerowie sie skarzyli. Ostatnio lecielismy z mezem na trasie Europa-Izrael, w samolocie bylo chyba 10 takich delikwentow w wieku od 6do nascie, jedna panna kolo 9-10 lat siedziala kolo nas. Zero dramatu Wiele razy odbieralam dzieci przylatujace do nas z wizyta - musialam okazac driver's licence zeby mi "towarek" wydano. W lecie przylatuje do Kanady (podejrzewam, ze do Stanow tez)mnostwo nieletnich szczegolnie z Europy ale i z Ameryki Poludniowej (paskudnie dlugie loty) na rozne obozy, zwlaszcza jezykowe. Odbieraja ich jacys tam wyznaczeni opiekunowie obozow i tez jest to bardzo prosta procedure. Moja corka gdy skonczyla 12 lat juz sobie nie zyczyla zadnej opieki ale poniewaz latala z mlodszymi bracmi, na jakies "oko" kontrolne sie zalapywala, co ja mocno wkurzalo Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 20:29 Fakt, moje nie leciało wakacyjnie tylko w niskim sezonie. I trasa pewnie mniej obdzieciona - raz leciało jako jedno z dwóch samotnych UM, a raz - jedno z trzech. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 13:53 zależy od dziecka i najpierw dziecka spytałabym o to, czy da radę. sama nie miałabym oporów, jeśli wyraziłby zgodę. jak rozumiem do samolotu odprowadziłby go opiekun i z lotniska docelowego odebrałby również opiekun. Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 19:18 Tak, odbiera wskazany wczesniej opiekun. Do tego nie mozna opuscic terenu lotniska, dopoki samolot nie wystartuje. Bardzo rygorystycznie sprawdzaja, kto odbiera dziecko. Corke z lotniska odbierze moja siostra - ktorej ufam bezwglednie w tej kwestii. Pozdrawiam wszystkie zestrachane mamuski Wyluzujcie troche. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 20:32 Wręcz z ręki do ręki. Dziecko jeszcze przy check-inie było odebrane ode mnie przez pracownika linii lotniczych, który dostawił je do stewardessy. Z drugiego końca lotu analogicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: 6,5 latka samolotem bez rodzicow 13.04.13, 19:21 Nie. Moze 10 latke bym poslala, ale takie male dziecko nie. Odpowiedz Link Zgłoś