porównanie dzieci cc-sn

13.04.13, 09:51
Witajcie kobiety wink .
Chciałabym się dowiedzieć od Was jakie zauważyłyście różnice między dziećmi urodzonymi poprzez cesarskie cięcie a siłami natury. Chodzi mi głównie o choroby i ich rodzaje, jakie występowały w niemowlęctwie i później , zdobywanie umiejętności, życie w społeczeństwie.
Czy wg Was to ma znaczenie, jaką drogą na świat przyjdzie dziecko? Ponoć dzieci urodzone przez cc chorują na cukrzycę i częste zapalenia płuc ...
Porównajcie proszę swoje dzieci oraz napiszcie dlaczego Wasze dzieci urodziły się przez cc ( taka wasza wola, której nie neguję czy było jakieś inne wskazanie ).
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie szczere odpowiedzi.
    • wrednadziewucha Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 09:59
      jedyne o czym słyszałam to to, że dzieci u których poród przebiegał z trudnościami mogą potem mieć jakieś wady wymowy. Tak było w moim przypadku, urodziłam się przez cc, dwa miesiące przed terminem i mam lekką wadę wymowy, która nie przeszkadza mi w pracy głosem i normalnym funkcjonowaniu smile
      -
      Gwardia umiera, ale się nie poddaje
      • butch_cassidy Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 10:06
        córka urodzona przez cc (lekkie wskazanie + moja decyzja) zdecydowanie mniej choruje niż większość rówieśników. Zapalenia płuc nigdy nie miała (4 l.), cukrzycy też nie ma.
        • hugo43 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 10:15
          Moj czterolatek,tez cc,malo choruje,spolecznie super,nawija plynnie w dwoch jezykach i bez problemu to ogarnia.tyle ze ja stosuje zasade ,ze zimny chow jest najlepszy i jak dwie minuty nie lezalo na ziemi,to mozna jescsmile jak na razie dziala.po porodzie mial krotko szmery na sercu,ponoc czeste po cc.
          • carmita80 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 10:42
            Mam corke 10 lurodzona sn w 42 tyg i syna 5l i 8m-cy ur przez cc w 29 tyg. Wskazaniem do cc byl moj stan. Nie widze zadnej roznicy. Dzieci sa rozne w koncu to odrebne istenienia, maja inne charaktery. Choruja tzn miewaja infekcje jak reszta przecietnych dzieci tu gdzie zyjemy, czyli infekcje pozwalajace ukladowi immunulogicznemu poznac wrogow i nauczyc sie z nimi walczyc. Oboje poszli do przedszkola w wieku 10 m-cy i oboje w pierwszym sezonie jesienno-zimowym przeszli mase wirusowek jak reszta grupy, ale frekwencje mieli 98% bo w domu zostawali tylko z goraczka czyli 1-3 dni. Pozniej infekcje byly rzadkie. Lekow zadnych nie podaje zreszta sama na sobie tez nie stosuje jesli nie jest to konieczne czyli jakas paskudna bakteri nie atakuje. Bakterie mialy dzieci 2 razy, corka i fekcje ucha raz jako 8-latka a syn w wieku ok 15 m-cy angine ktora trzeba bylo potraktowac antybiotykiem. Chodza do szkoly od 4-go roku zycia i frekwencje maja 98-100% i wiekszosc szkol takie ma. Jedza to co my od poczatku tylko lekko modyfikowane w okresie niemowlecym, pija mleko krowie od kiedy ukonczyly 11 m-cy, w przetworach od 6 m-ca. Ubierane lekko, czasem wymarzna choc twierdza ze im zimno nie jest smile spedzaja duzo czasu na zewnatrz w kazda pogode bawiac sie z kolegami. W przedszkolu tez na zewnatrz mogly wychodzic kiedy chcialy i spedzac tyle czasu ile chcialy no i zero kutania, zdrowy rozsadek przede wszystkim. Lekkie wyziebienie lepsze niz przegrzanie. Zadnych supelmentow ani witamin. Mlody wczesniak ale wszystkie szczepienia w terminie jak dzieci urodzone o czasie. Rehabilotacji nie potrzebowal. Jest bardzo sprawny fizycznie, zaczal jezdzic na rowerze bez kolek z boku w wieku 3.5 roku kego siostra w wieku 7lat. Nie maja wady wymowy. W szkole radza sobie dobrze.
    • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 10:36
      Ogólnie to cc robi się w dużej mierze ze wskazań medycznych - czyli coś się dzieje i trzeba szybko reagować - w tym kontekście raczej nie powinno budzić zdziwienia, że dzieci po cc miewają statystycznie częstsze kłopoty ze zdrowiem (jeśli mają).
      Cukrzyca matki może być wskazaniem do cc - nie dziwiłoby wtedy częstsze występowanie cukrzycy...
      • czar_bajry Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 10:45
        Nie zauważyłam żadnych różnic, moja cała trójka urodzona przez cc rozwijała się książkowo, nie chorowała częściej niż inne dzieci, w szkole także bez trudności, tzn środkowe dziecko miało dysgrafię i dysleksję ale cc nie miało z tym nic wspólnego.
        Najstarsza córka ma już swoje dziecko urodzone sn.
        Pierwsze cc z powodu zagrożenia życia dziecka i matki, następne z powodu pierwszej cesarki.
      • paskudek1 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 10:46
        równie dobrze wskazaniem do cc może być ułożenie płodu i nie mieć nic wspólnego ze zdrowiem płodu i matki.
        • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:59
          Ale te przyczyny nie muszą skutkować czymś u dziecka - po prostu są to jakieś wskazania do cc, względne i bezwględne - i potem porównujesz to z grupą dzieci, które takich wskazań nie miały wcale. Chyba trochę nieporównywalne są te grupy.
          Statystyka to statystyka - być może dzieci po cc mają statystycznie częściej jakieś problemy zdrowotne, ale nie oznacza to wcale, że mają te problemy tylko dlatego, że były urodzone cc i nie miałyby ich, gdyby urodziły się sn. I tylko o to mi chodzi.
      • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 23:56
        no bez przesady, u nas cesarkę można sobie równie dobrze kupić - w prywatnej klinice albo dostać od swojego prywatnego lekarza wskazanie do cc ze względu na lęk przed sn. jutro cc ma moja koleżanka, która po prostu powiedziała lekarzowi, że drugiego sn nie przeżyje.
        • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 08:46
          Dobra - potrafisz podać, jaki jest % tych kupionych? Nawet jeśli jest znaczny, to znaczny jest % cesarek ze wskazań - i chociażby to może zaburzać statystyki. Tak na dobrą sprawę - to żeby mieć dobre statystyki, to rodzaj porodu należałoby pewnie kobiecie losować. Wylosuje sn - nie ma cesarki bez względu na wskazania, wylosuje cc - kroją, bez względu na jej protesty.
          • dorotek83 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 08:55
            Statystyki mogą też zaburzać porody sn, mimo iż były wskazania do cc, ponieważ lekarze w szpitalu uparli się aby kobieta rodziła naturalnie.
            Mam wśród koleżanek 2 takie przypadki, i one dochodziły długo do siebie.
            W jednym przypadku koleżanka, mimo iż miała cukrzycę ciążową, i z USG wychodziło, że dziecko waży ponad 4 kilo, to lekarz uparł się aby rodziła sn.
            Efektem czego był jej mocny krwotok po porodzie, utrata przytomności po porodzie i pobyt w szpitalu 8 dni, zamiast 3. Dochodziła do siebie chwilę i teraz jest w ciąży z drugim dzieckiem, i już załatwia sobie cc, ponieważ stwierdziła, że drugi raz takiej gehenny nie chce przechodzić.
            Dziecko pomimo iż urodzone sn, chorowite na maksa, zaliczyło też pobyt w szpitalu ze względu na infekcję.
    • przeciwcialo Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:07
      Moje cesarkowe miały spory problem z płucami, wyrosli ale parę pobytów w szpitalu zaliczyli. Niecesarkowe zdrowe.
      • beautywomen Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:14
        Moja dwójka cc. Oboje mają astmę i alergię, ale to mało ma wspólnego z cc. Oba porody cc ze wskazań medycznych.
        • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:25
          beautywomen napisała:

          > Moja dwójka cc. Oboje mają astmę i alergię, ale to mało ma wspólnego z cc. Oba
          > porody cc ze wskazań medycznych.

          wrecz przeciwnia
          astma i alergia kilkakrotnie czesciej wystepuje u cesarkowych dzieci - potwierdzaja to badania
          • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:06
            Ja mam dwie po sn - jedną z alergią, siotra ma 2 sztuki po cc - bez alergii. Z kolei jej dziewczyny - jedna praktycznie zdrowa jak rydz, druga - bezustanne choróbska, związane z migdałkami.

            wrecz przeciwnia
            > astma i alergia kilkakrotnie czesciej wystepuje u cesarkowych dzieci - potwierd
            > zaja to badania
            To, że coś statystycznie częściej występuje, nie oznacza, że zachodzi związek przyczynowo-skutkowy.
            Np. dzieci, które nie raczkują jako niemowlęta, częściej niż reszta populacji mają potem dysleksję. Ale nie oznacza to, że nieraczkowanie jest przyczyną dysleksji.
            • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:16
              > To, że coś statystycznie częściej występuje, nie oznacza, że zachodzi związek p
              > rzyczynowo-skutkowy.
              > Np. dzieci, które nie raczkują jako niemowlęta, częściej niż reszta populacji m
              > ają potem dysleksję. Ale nie oznacza to, że nieraczkowanie jest przyczyną dysle
              > ksji.

              smile
              uwazasz ze to przypadkowe fakty?
              • kawka74 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:22
                W tym wypadku to raczej dwa etapy tego samego problemu, a nie przyczyna i skutek.
                • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:03
                  Otóż to - to jest współwystępowanie, a nie związek przyczynowo-skutkowy.
                  • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 23:59
                    wspólwystępowanie na jakim tle? możesz coś więcej napisać?
                    • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 08:57
                      Modna jest ostatnio teoria mikrouszkodzeń mózgu - czyli takich, których nie widać w badaniu, ale jednak coś tam zaburza. Poza tym dysleksja występuje też rodzinnie - ale właściwie nie wiadomo, co ją powoduje. W każdym razie dyslektycy nader często miewają problemy nie tylko z samym pisaniem i czytaniem - ale też z jazdą na rowerze, łyżwach etc.- takie ogólne problemy ruchowo-koordynacyjne. Raczkowanie (a właściwie jego brak) jest bodaj najwcześniej występującym - a może najłatwiejszym do zapamiętania.
              • olena.s Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:32
                Mogą być przypadkowe, a jakże.
                Na przykład istnieje jakiś czynnik, który powoduje zarówno inny rozwój motoryczny jak i dysleksję.
                Czy też jakiś czynnik zwiekszający zarówno prawdopodobieństwo komplikacji ciążowych prowadzących do cesarki, jak i do astmy.
              • przeciwcialo Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 15:30
                Żadne z trójki nie raczkowało, żadne nie ma nawet zajawki dysleksji. U nas to rodzinne że dzieci po prostu wstaja i chodzą. I to bardzo wczesnie chodza.
                • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 17:44
                  Bo to jest dosyć silna korelacja, ale przecież nie 100%...
                  BTW: istnieje ponoć korelacja pomiędzy liczbą bocianów na danym terenie,a liczbą dzieci. smile
                  • przeciwcialo Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 19:02
                    Z tymi bocianami to akurat prawda. W najbardziej dzietnych rejonach bocianów jak mrówków wink
                    • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 08:49
                      Wyjaśnienie jest takie: przyrost naturalny jest większy na wsi, a bociany wszak w mieście nie żyją...
                      • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 09:21
                        Aczkolwiek można na tej podstawie napisać, że bociany ponoć przynoszą dzieci...
                        • majaaleksandra Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 13:41
                          Córka, cc ze wskazań, generalnie zdrowa, podnosiłam sie 3 miesiące plus niedowład nogi po spartaczonym znieczuleniu.
                          Syn, sn bez komplikacji (podobno), autyzm alergie pokarmowe, zaburzony rozwój poza spektrum autyzmu.

                          A na walki okołodotykowe polecana jest teraz diagnoza i terapia SI.
                  • druza.11 Re: porównanie dzieci cc-sn 15.04.13, 17:28
                    "bocian przynosi dzieci" - dlatego, że do połowy XIX w większość dzieci rodziła się na wiosnę, wraz z przylotem bocianów. "Dzieci znakuje się w kapuście" - drugi rzut urodzeń był w okresie, gdy liście kapusty zaczynały się zwijać w główki. Korelacja urodzin i zgonów z porami roku była ogromna. Co do śmierci - "jeśli starzec przetrzyma marzec.."- pamiętacie przecież, kiedy umarł stary Boryna?
                    kobiety, mimo, ze teoretycznie gotowe były do zapłodnienia cały rok, to największą szansę na zajście w ciążę miały, gdy i kobieta i mężczyzna byli syci (a zatem silni, bo pamiętać trzeba, że głód na przednówku był rzeczą zwykłą) a dziecko przychodziło na świat, gdy miało jak największe szanse przeżycia. Dodatkową sprawą był fakt, iż małżonkowie powstrzymywali się od współżycia w okresach postu i dość krzywo patrzono na kobietę, termin porodu której wskazywał na poczęcie dziecka w wielkim poście. Ech... ileż to można wyczytać z wiejskich ksiąg parafialnych...
                    Katarzyna
          • leeah Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:16
            corka jest z cc. ma alegie, ale to raczej przeszło na nią ze mnie(ja urodzona naturalnie wink)
          • przeciwcialo Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 15:22
            No cos jednak w tym, musi byc, przeciskanie sie przez kanał rodny jednak oczyszcza płuca z wód płodowych, żaden ssak na sali porodowej tego nie załatwi.
    • beverly1985 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:22
      > Ponoć dzieci
      > urodzone przez cc chorują na cukrzycę i częste zapalenia płuc ...

      a dzieci z in vitro maja bruzdę na czole...
      litości...
    • kodam3 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:24
      moja cesarkowa
      wskazanie do cc-mój wiek,urodziłam córke mając 41 lat i to było moje jedyne dziecko

      nie było żadnych problemów ze zdrowiem,wymowa super-żadnych wad wymowy,postawy, rzadko choruje-zahartowana,dobra odporność
      dziecko żywe,radosne,bystre
      czyta płynnie od 5 roku życia
      w tej chwili w I klasie/poszła jako 6-latka/-bez problemów radzi sobie intelektualnie i społecznie


      dziecko znajomej urodzone 1,5 miesiaca wcześniej od mojej córki/sn/ ma wadę wymowy

    • majkita Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:31
      Pierwsza corka- porod sn,zdrowa.Gadem była,jest i będzie.2 syn-porod cc,ma autyzm.3 córka-porod cc,na razie szczesliwie zdrowa.
      • majkita Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 11:33
        Pierwsza panna ma 20 lat,syn 4 lata a najmłodsza ma 17 miesiecy.
      • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:01
        >Gadem była,jest i będzie
        co masz na myśli?
    • dzoaann Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:03
      dwojka urodzona sn, jedno cc- zadnych roznic w rozwoju, sredni urodzony sn ma alergie.
    • kawka74 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:14
      Cóż, ja tylko czekam, aż mojej potencjalnie chorowitej, potencjalnie przygłupiej, potencjalnie otyłej i statystycznie nieprzystosowanej córce wyrosną zielone rogi i długi ogon.
      Urodziła się przez cc, bo nie chciała urodzić się naturalnie.
    • gato.domestico Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:23
      synek urodzony przez cc i z ivf- rogi, ogon i kopyta , nie choruje. Raz przeszedl szkarlatyne smile
    • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:23
      dzieci po cc to sa czesto mali nadwrazliwcy
      nie przeszly tego pierwszego - odwrazliwienia, jakim jest przechodzenie przez kanal rodny
      to stymuluje tez wiele ukladow - m.in przedsionkowy
      odpowiedzialny za czucie powierzchniowe i glebokie
      moga nie znosic dotyku w okolicach glowy twarzy barkow
      dotyku, czesania, ubierania, mycia zebow itd
      zreszta podobnie moga reagowac dzieci wymeczonym zle poprowadzonym, zabiegowym porodem
      i nie ma co sie obrazac - tylko wiedziec, wiadomo ze kazdy wybor (czesto nie nasz) skutkuje takimi albo innymi nastepstwami
      • kawka74 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:29
        To nie obraza, to wkurw, że moje dziecko zostało zamknięte w szufladce z napisem 'Ofiara cc', bo 'statystyki mówią'.
        Nie musi mi się to podobać, prawda?
        • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:39
          no ale za to
          dzieci po cc sa ladniejsze w pierwszym dobach wink
          nie sa wymeczone tym 'odwrazliwieniem taktylnym'i przeciskaniem sie przez kanal rodny
          moje byly stożkoglowe wink za to teraz maja sliczne zgrabne glowki
          • kawka74 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:45
            Moja była średnio ładna, szpeciły ją czerwone plamy suchej skóry niekomponujące się kolorystycznie z żółtaczką ;p
            Ale głowę miała i ma nadal kształtną, to fakt.
            O nadwrażliwości mówiła mi tuż po porodzie koleżanka logopeda, żeby masować, żeby to, żeby tamto, ale obeszło się bez, a problemu szczęśliwie nie ma, zęby dziecko myje chętnie ;p
          • olena.s Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:34
            Przede wszystkim masa dzieci o cc żyje, a pozostawione siłom natury by nie żyły - albo żyły ciężko uszkodzone niedotlenieniem.
            • imasumak Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 17:36
              To chyba oczywiste, że nikt nie kwestionuje cc ze wskazań.
              • olena.s Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:18
                Rzecz nie jest w kwestionowaniu czy nie, tylko w ogóle w sensowności porównań dwóch grup, które są zupełnie inne. Kwestionuję taką sensowność.
                Można oczywiście porównywać kompletnie elektywne cięcia z porodami sn. ALe nie cięcia elektywne i wymuszone okolicznościami z porodami sn, bo to bez sensu.
                • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 08:58
                  Otóż to. Ale przecież statystyki mówią ponoć co innego... big_grin
          • nanuk24 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 19:17
            Moje dzieci byly sliczne i glowki mialy okragle. Moze cytrynke mam ksztaltnawink
            • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 21:49
              fizyka jakby - dostozkowac sie musza jak cytrynka wenziutka wink
              --
              - А еcли я cкaжy кaкyю-нибyдь глyпocть?
              - Скaжи c yверенным лицoм, тoгдa этo нaзывaетcя тoчкa зрения
              • gryzelda71 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 21:58
                dostozkowac sie musza jak cytrynka wenziutka

                To ja chyba znam inny stożeksmile
                • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:02
                  no nie moge gryz
                  ty sie musisz nawet o stozek na glowie klocic big_grin
                  • gryzelda71 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:10
                    Kłócić?nie,zmienic definicję figurybig_grin
                    • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:13
                      ja nie pisalam o stozku stozku
                      tylko o stozkoglowych
                      o takich
                      https://img.hopaj.pl/images/8/3/83c1000776dee0548c21affb563b0f62.jpg
                      to jednak cos innego jest wink
                      • gryzelda71 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:15
                        Dobrze,że mu przeszło.Ale z wenziutką cytrynką to i tak nie po drodze,raczej z zasysającąbig_grin
                        • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:18
                          nie rozumiem?
                          dziecko sie ruchem srubowym sunie - nic go nie ssie
                          • gryzelda71 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:22
                            Zart był.
                            • moofka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:23
                              ach wink
                • bergamotka77 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:10
                  Dziwi mnie za matka tadka sie nie odezwala i nie odpowiedziala na pytanie skad jej watek. To bez sensu debata, moze autorka waha sie czy rodzic sn czy cc na zadanie? Ja doskonale znioslam oba cc, smigalam po kilku godzinach i nie widze problemu w malej bliznie. A dziecko pewnie by nie przezylo albo urodzilo sie chore gdybym kontynuowala swoj koszmarny porod sn. Ja dziekuje Bogu ze sa cc, to blogoslawienstwo dla wielu matek! Jak powiedzial mi bardzo znany ginekolog - nie zdarzylo mu sie by ktos sie skarzyl na decyzje o cesarce za to wielu skrarzylo sie ze taka decyzja w odp. momencie nie zostala podjeta. I tego sie trzymam. A jak ktos uwaza ze cc to nie porod jest dla mnie bezmozgowiem.
      • aneta-skarpeta Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:18
        to mój jest mega wyjątkowywink

        przez cc, mial małą alergię, ale szybko wyrósł, nie raczkował, chodził przed 1 r.ż. nie miał problemów z mową, nie ma żadnych dys

        i co najwazniejsze, ma 11 lat i nadal jest mega przytulasem, lubi byc głaskany, mizany - teraz oczywiscie sie nie przyzna tylko powie- jak chcesz to mozesz mnie pogłaskac po plecachwink

        co do kształtnej głowy- faktycznie ma mega łeb okrągły, ale ja też mam,a się przeciskałam przez kanał rodny.
        • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:07
          aneta, to są jakieś mega bzdury z tą nadwrazliwością na dotyk po cc. więcej jest wyjątków niż dzieci potwierdzajacych regułę.
      • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:04
        uou, większego steku bzdur nie czytałam. znam kilka dzieci po cc i żadne z nich nie ma takcih problemów. w tym moja córka - nie ma zadnych oporów przed dotykiem, lubi byc myta, czesana, obściskiwana, obcałowywana.
      • kamienne_serce Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:15
        To bardzo ciekawe, co piszesz.
        Moje dziecko, wcześniaczka po cc - wypisz wymaluj to, co opisujesz.
        Jak można pomóc takiemu dziecku, z którym codziennie walczysz o uczesanie się, umycie zębów itp.?
        Poród cc nie był moim wyborem ani sugestią - spowodowany odklejeniem łożyska przodującego.
        • morekac Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 08:36
          Z moja młodszą córką - z cc nie miała nic wspólnego , wcześniakiem nie była - miałam potworne kłopoty z ubieraniem i czesaniem - pomiędzy 3 a 6 rokiem życia. Praktycznie codziennie był ryk,że tego czy tamtego nie włoży...
          • kamienne_serce Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 16:05
            Moja ma 7. Nie toleruje dotyku, czesania, dentysty, hałasu, jaskrawego światła itp.
    • matka-tadka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:28
      Dobrze, że odpowiadacie. Któraś z Was napisała o autyźmie -ponoć większość dzieci z autyzmem jest urodzona przez cc . Kótraś też napisała o astmie i alergii - to też ponoć przypadki po cc.
      Ciekawa jestem w jakim tygodniu ciąży te dzieci przez cc się urodziły ? Napiszcie jeśli macie czas, może to ma też związek ze zbyt wczesnym urodzeniem: np. w 37 tygodniu ?
      • duzeq Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 14:03
        >ponoć większość dzieci z autyzmem jest urodzona przez cc .

        Jakies zrodlo tej nowosci? Czy to PONOC ma zalatwic cala sprawe?
    • kerri31 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:33
      OO dobry temat, w czerwcu rodzę i też się nad cc zastanawiam ale są pewne obawy. Z checia poczytam wszystkie opinie. big_grin
    • klubgogo Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:41
      Co to za oszołomstwo? Do czego zmierza to pytanie, że niby co? Dzieci rodzone przez cc dotyka autyzm, a dzieci sn częste zapalenia płuc? Co za bzdury. Żadnych różnic nie ma, u jednych i drugich przecież trafiają się społeczne dzikusy, chorowitki, wady wymowy.
      • matka-tadka Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:48
        klubgogo napisała:

        > Co to za oszołomstwo? Do czego zmierza to pytanie, że niby co? Dzieci rodzone p
        > rzez cc dotyka autyzm, a dzieci sn częste zapalenia płuc? Co za bzdury. Żadnych
        > różnic nie ma, u jednych i drugich przecież trafiają się społeczne dzikusy, ch
        > orowitki, wady wymowy.

        To oszołomstwo nazywa się dyskusja, w której bierzesz udział.
        Tak, większość dzieci z autyzmem jest urodzona przez cc, tak dzieci po cc mają ponoć częstsze infekcje i zapalenia płuc.
        Chcę poczytać jak to się ma do życia, do żywych przykładów .
        • kropkacom Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:54
          CC jest wykonywane często kiedy następują komplikacje przy SN. Nie wiem właściwie jak rodzą się wcześniaki, ale wcześniactwo ma wpływ na rozwój i stan zdrowia dziecka. Także tu bym raczej szukała przyczyn takich statystyk.
        • kawka74 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:54
          > Tak, większość dzieci z autyzmem jest urodzona przez cc, tak dzieci po cc mają
          > ponoć częstsze infekcje i zapalenia płuc.
          > Chcę poczytać jak to się ma do życia, do żywych przykładów .

          Nie sądzisz, że to nie brzmi logicznie?
        • gato.domestico Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:57
          a ja bym nie upatrywala zla w samym cc. wiekszosc cc jest jednak z mniejszych lub wiekszych wskazan med. Moze poprostu te wskazania (choroba, wada etc cokolwiek) mialo wplyw na dalszy rozwój dziecka juz po drugiej stronie brzucha- a droga ktora przyszlo na swiat jest drugorzedna
          • klubgogo Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 16:38
            Odnoszę wrażenie, że ta "dyskusja" ma na celu właśnie wykazania zła cc. Nie rozumiem tylko, dlaczego do niektórych osób nie dociera, że to nie jest zło, a ratowanie stanu pacjentki czy czasami samego życia pacjentki lub dziecka. Że wskazania przed porodem takie jak nadciśnienie czy odklejanie siatkówki nie mają wpływu na rozwój dziecka. Że gdybyśmy obserwowały grupę dzieci,np. 8 cc i 2 sn o podobnym poziomie rozwoju, żadna nie wskazałaby, które urodziły się przez sn. MOże wrzućmy jeszcze do tego worka kolejną ingerencję w naturę - in vitro. Czy któreś z tych dzieci są gorsze? Co to za chora ocena?
            • gato.domestico Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 18:56
              ale to wlasnie tak jak z mitami o ivf ze dzieci rodza sie np chore etc...moze i proml zachorowan jest wiekszy ale nie z powodu samej procedury ivf tylko dlatego ze do ivf nie podchodza ludzie zdrowi tylko nie mogacy z roznych przyczyn miec dzieci, wiec wchodzi w gre zwykle dziedziczenie . Istnieje wieksze ryzyko bezplodnosci u dzieci z ivf bo...taka moze nosic jakis zmutowany gen odpowiad. za plodnosc...sama procedura zaplodnienia, mrozenia etc nie ma wplywu wiec moze tak samo jest z cesarka... nie chodzi o droge ktora dziecko przyjdzie na swiat ale inne wzgledy np zdrowie kobiety, plodu itp
              • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:13
                ale dokładnie. ja miałam cc, bo chciałam, a nie ze względów medycznych i moje dziecko jest okazem zdrowia.
          • aneta-skarpeta Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:22
            sn też niesie za sobą pewne ryzyko dla dziecko- nawet czasem wieksze niż astma, ale nie oznacza to, że należy popadać w paranoje- wszystko zalezy od bardzo wielu czynników i genów
        • angela10086 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:59
          moje oboje urodzone przez cc, oboje z astma i alrgia plus młodsza ma stwierdzona chorobe hirszprunga
          • kropkacom Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:03
            Akurat astma i alergia ma dużą szanse na wystąpienie jeśli przynajmniej jeden ma właśnie alergię i astmę.
        • fogito Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:00
          Też słyszałam o tych problemach oddechowych u dzieci po cc oraz o częstszych przypadkach śmierci łóżeczkowej, kiedy to dzieci zapominają oddychać. Podczas porodu sn jednak następuje długotrwała ekspozycja na hormony matki- np. adrenalinę. Przyspieszony poród nie daje tej szansy i zapewne ma swoje konsekwencje, które nie do końca są zbadane. Ale oczywiście jak trzeba robić cc z powodu zagrożenia życia matki bądź dziecka to nie ma co czekać.
          Mój syn urodził się siłami natury.
          • kropkacom Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:04
            > Mój syn urodził się siłami natury.

            Już w połowie twojego postu było to jasne smile
            • fogito Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:09
              kropkacom napisała:

              > > Mój syn urodził się siłami natury.
              >
              > Już w połowie twojego postu było to jasne smile

              Cieszę się smile
        • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:11
          dziewczyno, skąd Ty to wzięłaś? z tego samego źródła co mówi o bruzdach u dzieci po in vitro?
    • mika_p Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 12:58
      Nie udało mi się jeszcze nawiązać kontaktu ze mną we wszechświecie równoległym, w którym urodziłam przez cc.
      Bo jak na razie, to twoje pytanie do tego da się sprowadzić.
    • edelstein Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:03

      CC 4latek
      Ma alergie pokarmowa cofajaca sie,uwarunkowana genetycznie.Poza tym zdrowy Jak rydz,nigdy nie byl chory,chyba,ze zaliczyc goraczke 3dniowke.
      Ja alergik,urodzona sn.
    • b.bujak Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:13
      starszy (sn) od początku na luzie korzystał z usług fryzjerskich;
      młodszy (cc z konieczności, decyzja w ostatniej fazie porodu, gdy przy schodzeniu w kanał rodny spadało tętno - miał pętlę z pępowiny na szyi) - zrobił mi dziś dziką histerię u fryzjerki i będzie wyglądał jak dziecko z buszu nie wiem do kiedy....

      jeśli chodzi o zdrowie to profil chorób u obydwu podobny (alergiczno- astmatyczne tendencje do infekcji dolnych dróg oddechowych) - młodszy choruje częściej i bardziej intensywnie ( w porównaniu do brata, gdy był w podobnym wieku)
      • kerri31 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:35
        Czytałam, ze dziecko podczas porodu powinno dostać zastrzyk adrenaliny i tych wszystkich hormonów by pobudzić jego ukłądy do życia. Przy cc na życzenie tego nie ma ale mam koleżankę, która jest po 2 cc na życzenie i jej pierwsze ,starsze dziecko ( 7 lat) prawie w ogóle nie choruje. Zdrowe, bardzo zdolne, żadnych problemów. Drugie urodziło się pół roku temu więc ciężko stwierdzić.
        • bergamotka77 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 13:53
          synowie 11 i 3 lata - obaj CC
          starszy - mial jako mlodsze dziecko laryngitis, niesymetryczne nogi (moze efekt wydobycia? Nikt nie wie), AZS
          rozwoj ksiazkowy, infekcje b. rzadko, swietnie rozwiniety intelektualnie, otwarty, wygadany sportowiec

          mlodszy - kiedys alergia na mleko, AZS
          rozwoj ksiazkowy, infekcje b. rzadko nawet po pojsciu do przedszkola w wieku 2,3 m-cy, bardzo ladnie mowi na swoj wiek, bardzo smialy i przebojowy
          jak wiadomo mam wybitne dzieci i to po cc wink

          a dlaczego sie tym interesujesz mamo tadka? Dla mnie ta dyskusja jest bez sensu, mam dzieci z cc nie z wlasnego wyboru. W przyp. pierwszym byl wybor albo sie tak urodzi albo go nie bedzie. Ktos durny dumalby co by bylo gdyby sie urodzil sn. Porod zaczal sie sn ale byly komplikacje.
    • duzeq Robisz badania? Bedziesz sie pozniej 13.04.13, 14:05
      opierac na tym, co ktora forumka powiedziala w przyszlej dyskusji o przewadze porodu sn na cc ??
    • majenkir Re: 13.04.13, 14:07
      matka-tadka napisał(a):
      > Ponoć dzieci urodzone przez cc chorują na cukrzycę


      Moja corka urodzona drogami natury, a ma cukrzyce.

      A wlasnie, czemu Wy tu wszystkie piszecie "silami" natury?
      Moje dzieci byly urodzone drogami, ale nie silami natury (oba porody byly indukowane oksytocyna.
      • kawka74 Re: 13.04.13, 14:11
        > A wlasnie, czemu Wy tu wszystkie piszecie "silami" natury?
        > Moje dzieci byly urodzone drogami, ale nie silami natury (oba porody byly induk
        > owane oksytocyna.

        Chcesz powiedzieć, że poród siłami natury nie istnieje, czy jak....?
        • olena.s Re: 13.04.13, 14:18
          Istnieje, ale w Polsce jest dość rzadki (oksytocyna, nacięcia).
          • ichi51e2 Re: 13.04.13, 16:30
            Moj porod byl w 100% naturalny. Tak ze zdarza sie i w pl
            • olena.s Re: 13.04.13, 17:24
              A czy ja mówiłam, że sie nie zdarza? Mówiłam, że zdarza się rzadko.
        • majenkir Re: 13.04.13, 14:20
          Istnieje, ale oznacza cos innego, niz macie na mysli.
          Porod silami natury, to porod fizjologiczny, bez ingerencji lekarza (typu kleszcze), ani farmakologii (hormony). Oba te porody sa drogami natury (pochwa), ale nie silami (wspomagacze). To tak pokrotce wink.
          • kawka74 Re: 13.04.13, 14:40
            Napisałaś tak, jakby sposób przyjścia na świat Twoich dzieci był obligatoryjny dla reszty społeczeństwa, stąd moje, nieco ironiczne pytanie.
            Różnica jest mi znana, słowo.
            • majenkir Re: 13.04.13, 15:04
              Obligatoryjny? Gdzie to wyczytalas?
              Po prostu to nieprawidlowe uzywanie "sn" jest dla mnie tak samo denerwujace jak dla innych "ubieranie sukienki". Ot, moje 3 grosze. big_grin
              • kawka74 Re: 13.04.13, 15:13
                > Obligatoryjny? Gdzie to wyczytalas?

                Twój post tak zabrzmiał - jednym tchem o porodzie siłami natury i Twoim porodzie, to wszystko.

                > Po prostu to nieprawidlowe uzywanie "sn"

                Ale tego nie wiesz przecież. Dlaczego zakładasz, że wszystkie tu piszące używają nieprawidłowo, bo miały poród zmedykalizowany?
    • mamameg Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 14:11
      Starszy syn 11l,cc, nie chorowal, nie choruje, nigdy nie mial zapalenia pluc. A, karmiony mm.
      Mlodszy 2,5r sn, nie choruje. Karmiony prawie dwa lata piersia. Ma nadwrazliwosc dotykowa, nie lubi czesci ubran, najchetniej biegalby goly.



    • nangaparbat3 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 14:25
      Myślę, że matki fundujace sobie cc na zyczenie, bez zadnych wskazań medycznych, są lękowe, wiec ich dzieci częściej chorują w ogole, a na alergie w szczegolności.
      Z kolei ze wskazań - jest wskazanie, jest problem zdrowotny, więc też dziecko ponosi konsekwencje.
      Mialam cc ratujące zycie, i owszem, dziecko mialo pewne problemy, byc moze wynikajace jednak raczej nie z samego cc, ale ze straszliwe patologicznego porodu i końcówki ciazy (przenoszona 3 tygodnie).
      • bergamotka77 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 14:43
        z tymi alergiami to wydumane nanga
        teraz mnostwo dzieci ma alergie - moi maja po prostu obciazenie genetyczne - oboje z mezem mamy alergie wiec ich szanse na to byly 80 -procentowe. Alergii jakichs zauwazalnych w codziennym zyciu nie maja - ograniczen dietetycznych, kosmetycznych itp. ale AZS no i starszy mial kiedys laryngitis tez odziedziczony po tacie i prawdopodobnie tez na tle alergicznym. Generalnie to bzdura ze dzieci po cc maja jakies tendencje do chorob - na tle dzieci kolezanek majacych dzieci urodzone naturalnie moje praktycznie nie choruja a ich ciagle z infekcji w infekcje wchodza. POdobnie jak mit ze tylko dzieci karmione dlugo naturalnie maja super odpornosc - moje dzieci, ja i moj brat jestesmy przykladami ze mozna byc odpornym nawet po krotkim karmieniu piersia.
        • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:22
          no dokładnie. u nas - żadne z nas nie ma żadnych alergii i nasza córka tez nic nie ma, ale z tego co obserwuję jest w mniejszości.
      • aneta-skarpeta Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 22:27
        no ja byłam lękowa- załatwiłam sobie cc jak usłyszałam, że mam rodzic sn posladkowo ulozonego potwora- 4-4,5 kg

        - a bo może pani urodzi

        dziecko ma bardzo duzo moich cech np niesmialośc, obawy, mega wrażliwość jako dziecko- ale nie ma to raczej nic wspolnego z cc, bo ja byłam bardzo podobna, a rodzona sn- tak, snsmile
      • claudel6 Re: porównanie dzieci cc-sn 14.04.13, 00:21
        Myślę, że matki fundujace sobie cc na zyczenie, bez zadnych wskazań medycznych,
        > są lękowe, wiec ich dzieci częściej chorują w ogole, a na alergie w szczegolno
        > ści.

        ja pierdzielę, czy jest jakiś emotkion na łapanie się za głowę? ja urodziłam cc, bo nie wyobrażałam sobie sn, ale nie jestem osobą lękliwą, a moja córka ma 2,5 roku i juz teraz można stwierdzić, ze po mamusi jest raczej hej do przodu niż z takich co to chowają się po katach.
    • beliska Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 14:38
      Urodzona przez cc ze wskazań w 37tc i 5d. Duża, silna, zdrowa była i jest nadal. Bardzo mało choruje, nie pamietam nawet kiedy ostatnio, ona siebie chorej także nie pamięta. Rozwijała się wręcz świetnie od poczatku pod kazdym względem i nadal tak jest.
      Trudno bym mając takie dziecko uwazała, ze cc mialo jakikolwiek negatywny wpływ na nią.

      • astomi25 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 15:28
        Starsza corka urodzona 5 tyg przed terminem, przez cc, zapalenie pluc na starcie, inkubator, problemy z oddychaniem, azs, alergia wziewna i skorna. Tyle ze alergia po tatuniu odziedziczona. Sporo chorowala az do 3 klasy sp.
        Mlodsza urodzona w 38 tyg a wiec donoszona, rowniez przez cc, zero jakichkolwiek problemow, do dzis nie choruje, raz miala ospe i pare katarow ktore przechodza po 1 dniu.

        Obie karmione piersia, zadna nie byla nadwrazliwa na dotyk. I jak to sie ma do statystyk? Bo ja problemy starszej upatruje raczej w jej wczesniactwie, a nie sposobie przyjscia na swiat.
    • liliankaa77 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 15:22
      OJP.
      Niektóre ematki są mocno walnięte.
      Trzeba mieć mocno narąbane we łbie, żeby czuć wyższość, bo dziecko urodziło się sn a nie cc.
      A tak, zapomniałam, chciałyście sobie tylko merytorycznie podyskutować.
    • dziennik-niecodziennik Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 15:46
      ja mam jedno dziecko, wiec nie mam z czym porownac. cesarkowe, rozwój idealny, bystra, sprawna. urodzona jako wczesniak w stanie zagrażającym życiu jej i mojemu.
      moja bratowa ma dwóch synów, jednego cc i jednego sn, obaj karmieni piersią. ten po cc rozwija sie dobrze, generalnie jest zdrowy (w sensie zadnych chorób ogólnych), za to często bardzo przeziębiony. BARDZO. drugi po sn, rozwija się również dobrze, ale choruje równie często, dodatkowo alergik z zaczątkami astmy.
    • 18lipcowa3 Re: porównanie dzieci cc-sn 13.04.13, 16:09
      Zaraz się magiczna zmoczy że to mój temat.
      Na chwile obecną mam słabe porównanie, jedynie tyle że dziecko z cc mniej wymęczone wyszło.
      Póki co są tak samo spokojne, zdrowe i ładnie sie rozwijają.

      Natomiast dla mnie jako matki cc na pewno było o wiele lepsze.
      • kerri31 do 18lipcowa3 13.04.13, 16:15
        Szybciej doszłaś po cc do siebie niż po sn ?
        • 18lipcowa3 Re: do 18lipcowa3 13.04.13, 16:21
          kerri31 napisała:

          > Szybciej doszłaś po cc do siebie niż po sn ?


          Tak. Fizycznie i psychicznie. Niebo a ziemia.
          Żałuję że mój 1 poród taki nie był.
          • przeciwcialo Re: do 18lipcowa3 13.04.13, 16:23
            Ja mam na odwrót, po sn smigałam, po cc niemoc ciała powalała.
            • mamameg Re: do 18lipcowa3 13.04.13, 18:23
              Ja, jak Lipcowa, szybciej doszlam do siebie po cc.
              • aneta-skarpeta Re: do 18lipcowa3 13.04.13, 22:29
                nie miałam sn, po cc doszłam do siebie błyskawicznie- duzo gorzej zniosłam wycięcie wyrostka

                natomiast znam tez dziewczyny, ktore bardzo dlugo dochodzily do siebie po sn

                każdy ma inaczej
                • kerri31 Re: do 18lipcowa3 13.04.13, 22:46
                  Pytam o to "dochodzenie" wink bo po sn i nacięciu krocza nie siedziałam 5 tygodni a kulałam na lewą nogę 7 !
                  Bolało strasznie, jedzenie na kolanach, karmienie dziecka tylko na leżąco i wiele innych niedogodności. Nie powtórzę tego za Chiny ! chyba zdecyduję się na cc choć wskazań żadnych nie ma. Większość pisze, ze po cc doszła szybciej do siebie niż po sn. Jezu jak se przypomnę tę ranę to mnie.....
                  • claudel6 Re: do 18lipcowa3 14.04.13, 00:27
                    ja po cc doszłam do siebie bardzo szybko, największa (i jedyną) traumą dla mnie z porodu było obkurczanie sie macicy po. żadna kobieta po sn tego by nie powiedziała.
                    • 18lipcowa3 Re: do 18lipcowa3 14.04.13, 08:08
                      traumą dla mni
                      > e z porodu było obkurczanie sie macicy po.


                      i tu sie zgadzam
                      okropny ból
                      ponoc nie zalezy od rodzaju porodu tylko im ich wiecej, porodów- tym bardziej boli
                    • przeciwcialo Re: do 18lipcowa3 14.04.13, 09:19
                      Obkurczanie macicy po porodzie sn znosilam gorzej niz sam porod. To po cc bylo pikusiem bo juz bylam nafaszerowana lekami p/bolowymi.
                    • stuletnia_stokrotka Re: do 18lipcowa3 14.04.13, 17:18
                      claudel6 napisała:

                      > ja po cc doszłam do siebie bardzo szybko, największa (i jedyną) traumą dla mni
                      > e z porodu było obkurczanie sie macicy po. żadna kobieta po sn tego by nie powi
                      > edziała.

                      ja po 2 sn
                      po obu doszłam do siebie bardzo szybko ale po drugim porodzie miałam tak koszmarnie bolesne obkurczanie macicy,że dostawałam ketonal bo schodziłam z bólu.cierpiałam nieporównanie bardziej niż podczas porodu..
                  • jowita771 Re: do 18lipcowa3 14.04.13, 09:11
                    Ja nie miała cc, więc nie mam porównania, ale po dwóch sn nie miałą problemu z siadaniem, zaraz pierwszego dnia po porodzie siedziałam po turecku, latałam pod prysznic, byłam normalnie na chodzie. Byłam nacięta i zszyta, ale goiło się rewelacyjnie. Przy pierwszym dziecku do końca pobytu w szpitalu obsługiwałam sąsiadkę z sali, która miała cc kilka godzin przed moim porodem. Jak ja wychodziłam do domu, to ona jeszcze chodziła do toalety zgięta w pół.
                    • moofka Re: do 18lipcowa3 14.04.13, 09:19
                      no ja tez nie mam dobrych wspomnien z porodowki jesli chodzi o dziewczyny po cesarkach
                      jedna pamietam nieszczesnice ktora zatrzymali 2 tygodnie
                      snula sie z placzem po korytarzu zgieta w pol i ciagnela za soba cewnik
                      chodzic nie chciala, bo nie miala sil, ale jej kazali, zeby sie zakrzepy nie porobily
                      druga lezala i wyla z boly za sciana - wyla doslownie 2 doby
                      i to bylo nieznosne bo lezalam obok z noworodkiem
                      ale zal mi jej bylo szczerze
                      teraz dzieci razem do klasy chodza
                      rogow kopyt nie ma, uczy sie dobrze
                      chociaz moje oczywiscie piekniejsze smile
                      ja sama z traktu szlam na wlasnych nogach po 2 godzinach od porodu
                      i bylam samoobslugowa
                      pewnie - jezeli zle sie dzieje, to nawet chwili bym sie nie zastanawiala, i natychmiast kazala sie kroic
                      ale takie zachwyty jaki to miod - to chyba przesada smile

                      - А еcли я cкaжy кaкyю-нибyдь глyпocть?
                      - Скaжи c yверенным лицoм, тoгдa этo нaзывaетcя тoчкa зрения
                      • 18lipcowa3 Re: do 18lipcowa3 14.04.13, 21:23
                        moofka napisała:

                        > no ja tez nie mam dobrych wspomnien z porodowki jesli chodzi o dziewczyny po ce
                        > sarkach
                        > jedna pamietam nieszczesnice ktora zatrzymali 2 tygodnie
                        > snula sie z placzem po korytarzu zgieta w pol i ciagnela za soba cewnik
                        > chodzic nie chciala, bo nie miala sil, ale jej kazali, zeby sie zakrzepy nie po
                        > robily
                        > druga lezala i wyla z boly za sciana - wyla doslownie 2 doby
                        > i to bylo nieznosne bo lezalam obok z noworodkiem
                        > ale zal mi jej bylo szczerze



                        och to szkoda ze ze mną nie lezałas...tylko z takimi nieszczesnicami
                        wstalam o 20 tego samego dnia, na nastepny dzien bylam juz z mejkapem i fryzurą, w pełni samoobsługowa
                        a na nastepna dobę wyszlam na wlasne zyczenie
                        bez powłoczenia nogami i ciągania cewnika
                        kolejny dzien to juz był spacer grany
                        rewelka
                      • lauren6 Re: do 18lipcowa3 15.04.13, 09:33
                        moofka, to co opisujesz to wina tylko i wyłącznie personelu medycznego, który postanowił zrobić oszczędności na środkach przeciwbólowych dla tych kobiet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja