Problem romski we Wrocławiu

    • marychna31 postaram się merytorycznie na ile umiem 14.04.13, 14:33
      Dlaczego w ogóle trzeba pomóc i zainwestowac w rozwiązania systemowe? Bo w efekcie końcowym to sie opłaci. Problem się sam nie rozwiąże. Deportacja nic nie pomoze bo wrócą- są obywatelami UE i mają prawo do wolności przemieszczania się. jest jeszcze kwestia etyczna. Uważam, ze Polacy po stuleciach bycia narodem emigracyjnym, korzystającym z gościnności wielu i
      innych państw i tamtejszych podatników mają pewien dług, który powinni spłacić wyciagającvym tym razem rekę do kogoś w potrzebie.

      Co do konkretnych rozwiazań. wiele z nch jest wdrażanych ale na małą lokalną skalę. Z tych doświadczeń juz wiemy, ze działają. Czyli:

      -edukacja. Jest niezbędna w procesie asymilacji. Bez niej nic się nie uda. W kulturze romskiej nie oddaje sie małych dzieci pod opieke obcym - to nie do przeskoczenia dlatego bardzo dobrym rozwiązaniem (działającym u nas w Polsce) sa przedszkola integracyjne, do których dzieci romskie przychodzą wraz ze swoimi mamami. Dzieci poznają tam rówieśników i ucza sie języka polskiego. Mamy sa obecne na sali- widza, ze dzieci są zadowolone, nic złego im się nie dzieje. Mają okazję przebywac w środowisku, gdzie mówi sie po polsku, nawiązywac znajomości z osobami o innej narodowości niż romska, same się mogą czegoś nauczyć-podpatrzeć jak organizować zabawę dzieciom w domach, uczyc polskich piosenek, wierszyków... Po pewnym czasie uczą sie ufać i pozostawiają dzieci na krótki czas bez swojej opieki.

      Szkoła. Bardzo dobrym działającym rozwiazaniem sa szkoły integracyjne dla dzieci i modziezy romskiej, które w polskich szkołach są pod opieką romskiego asystenta. To sa równiez rozwiązania stosowane u nas W Polsce ale na skalę lokalną. Należało by je rozszerzyc na wszystkie środowiska romskie. Asysteńci towarzysza dzieciom w szkole, pod czas lekcji i przerw ale równiez w domach, podczas odrabiania zajęć i są łacznikami między rodzicami (często słabo lub wcale nie mówiącymi po polsku) a szkołą. Asystenci pomagają Romom w aklimatyzacji ale równez placówce, nauczycielom w rozwiązywaniu problemów.

      Przygotowanie do zawodu. Żeby Romowie mogli zyć a nie musieli żebrać, czy tez kraść muszą miec możliwość uczciwego zarabiania pieniędzy. Niezbęde są kursy przyuczające do zawodu, jak równiez systmowe wsparcie przy poszukiwaniu pracy a później wsparcie państwa w zatrudnianiu Romów, jako zagrożonej wykluczeniem społecznym grupy etnicznej. Oczywiście, ze to będzie kosztować ale to inwestycja, która sie wszystkim opłaci. Nie wiem- dopłaty do kosztów zatrudnienia dla pracodawców, zatrudniających Romów? Poza tym Romowie byli by zatrudniani również jako romscy asystenci: w szkołach, urzędach, opiece społecznej, przedszkolach etc.

      -opieka medyczna. Bez dwóch zdań Romowie powinni byc objeci opieką medyczną i bezpłatnym programem szczepień, co jest w nas wszyskich interesie i chyba nikogo do tego nie trzeba przekonywać. Należy zwrócić uwagę, że w opieke powinni być zaangażowani, w miare możliwosci lekarze o narodowości romskiej (tak, tacy tez są!) - z jednej strony do nich Romowie beda mieli większe zaufanie, z drugiej strony tacy lekarze bedą namacalnym dowodem możlwego awansu społecznego dla przedstawicieli tej grupy.

      - integracja. Integracja nie moze polegać na robieniu na się z Roma Polaka. Ani Romom sie to nie spodoba ani Polacy takich Romów nie zaakceptują. Nalezy wspomóc promocję kultury Romskiej aby dać Romom poczucie dumy w własnych korzeni oraz stworzyc pozytywny obraz Roma w oczach Polaków. Powinno to przyjąc róznorodną formę: zespołów pieśni i tańca dla dzieci, gdzie dzieci mogłyby poznawac własna kulture i się z nia identyfikować, dni Kultury Romskiej organozowane przez miasto- wystawy fotografii, rękodzięła, komcerty muzyki romskiej, pokazy w centrum miasta- atrakcje dla całych rodzin, okazje do spotkań, rozmowy. Po jednym razie sie nie uda, potrzebne są wielokrotne działania, najlepiej cykliczne.
      - koczowiska w obecnej formie istniec nie mogą. Uragają ludzkiej godności, stwarzają zagrożenie epidemiologiczne. Miasto musi zapewnić Romom lepsze warunki do życia ale oczywiście Polska nie jest bogatym państwem więc nie będa to luksusy. Wystarcza choćby kontenery- widzicie w jakich tragicznych warunkach mieszkają we Wrocławiu a i tak nie chcą wracać tam, skąd przyjechali - czyli tam musi być jeszcze gorzej. Możecie to sobie wyobrazić? Nie dziwie się Romom, że nie chcą się rodzielać- przecież czuja wrogośc i niechęc do siebie- po prostu się boją. Powinni miec możliwośc mieszkać blisko siebie, choć trzeba bardzo uwazać, żeby nie tworzyc gett jak chocby w Czechach bo to się kończy fatalnie. Może osiedla powinny byc niewielkie i zawsze w bezposrednim sąsiedztwie osób narodowości nie-romskiej.

      Problem emigrantów romskich to problem całej Europy. Jestem przekonana, ze na jego rozwiązanie można uzyskac ogromne dofinansowanie w ramach programów pomocowych z UE. Państwo Polskie oczywiscie bedzie musiało tez do tego dołożyć ale w perspektywie da to Polsce realny zysk.

      Realizując jakiekolwiek programy pomocowe należy położyć ogromny nacisk na przecuwdziałaniu wszelkim patologiom. Wiadomo, że np. żebrzącymi Romami kierują ogólnoeuropejskie mafie. Bardzo trudno wyrwac się z macków takiej mafii. Powinien zostać stworzony odpowiedni program ochrony dla ofiar takich mafii i oczywiście nasilone działania w celu rozbicia takich struktur. Ogladałam program o takiej mafii działającej w UK i Hiszpanii. W kilka miesięcy dziennikarzom udało sie rozpracowac ich strukture i namjierzyc mocodawców- Policji tym bardziej powinno sie powieść....


      reasumując: program asymilacyjny powinien być całościowy i przez to atrakcyjny dla Romów. Powinien im dawać autentyczną szansę na wyjście ze skrajnej nędzy, na awans społeczny, na bezpieczne życie. Wtedy chętnie będą z niego korzystali. Czy wszyscy? Pewnie nie. Czy wszyscy Polacy, Rosjanie, Niemcy, anglicy, etc. wybierają uczciwe życie mając ku temu pełne możliwości? W przypadku łamania prawa, kiedy istenieje jakiś realny wybór, powinno wkraczac prawo karne.

      • ingryd Re: postaram się merytorycznie na ile umiem 14.04.13, 16:28
        ufffffffff....
        w koncu glos rozsadku, dzieki ci marys, bo juz zalamalam sie wyczytujac te straszliwe slowa o pasozytach, syfie i deportacji.
        do twojego racjonalnego postu dodalabym jeszcze kilka punktow :

        - edukacja : dobrym rozwiazaniem na przelamanie pierwszych lodow przy skolaryzacji dzieci, jest zorganizowanie klas w obozowiskach. czyli w wypadku malej grupy naplywowej, wyslanie nauczyciela na miejsce (czesto rowniez z pracownikiem socjalnym) ktory moze prowadzic zajecia "pod okiem rodziny" realizujac przede wszystkim program socjalizacji niz edukacji co moze zaowocowac w pozniejszym czasie wyslaniem dzieci do szkol.

        - prawo do pracy,
        by romowie mogli pracowac, musza miec na to pozwolenie, odpowiednie dokumenty. i tutaj duza role odgrywaja rowniez wladze lokalne ktore powinny rodzinom pomoc w przebrnieciu przez meandry biurokracji.

        oczywiscie wszystko to jest mozliwe, wrecz ewidentne, lecz nie zastapi najwazniejszej sprawy
        nastawienia ludnosci tubylczej do nich
        i wiem o czym mowie
        bo gdy probujesz zainteresowac sie i poznac nowego sasiada
        pozwoli ci to go zrozumiec i mimo INNOSCI zyc w zgodzie z nimi

        acha i jeszcze jedna sprawa ktora powinna ulatwic kontakty z romami szczegolnie w polsce
        sa to ludzie bardzo mocno wierzacy i praktykujacy
        a to jest wyzwanie do chrzescijanskiego milosierdzia
        • iwles Re: postaram się merytorycznie na ile umiem 14.04.13, 16:56

          może na poczatek trzeba powiedzieć, że sa dwie grupy Romów:
          pierwsza -to ci, którzy sa tu "przejazdem" w drodze na zachod, koczują więc w międzyczasie, czekając na okazję do dalszej podrozy, w warunkach takich, jak te we Wrocławiu. Tylko że ta tymczasowość często się przedluża do "niewiadomo kiedy".
          I druga grupa, ktora się zasymilizowala, ma polskie obywatelstwo itp., czyli: dzieci pobierają edukację (ale do czasu, bo potem im się nie chce, wyjątki owszem, ksztalcą się, ale mają do pokonania nie niechęć sąsiadów, tylko mentalność swoich współbratymców), a dorośli mogą pracować tylko po co ?
          Więc te propozycje, o ktorych piszesz, to dla ktorej grupy ?
          • marychna31 iwles 14.04.13, 18:10
            Piszę o tych konkretnych Romach. Deklarują, że chcą tu żyć i pracować:
            wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,13683303,Romowie_z_koczowiska_w_Ratuszu___Nie_chcemy_tak_zyc_.html#TRrelSST
            • iwles Re: iwles 15.04.13, 08:52

              A ja piszę o tych, którzy szansę, o jakiej piszesz, dostali kilkadziesiąt lat temu i od kilkudziesięciu lat mają możliwość edukować dzieci, kształcić, zdobywać zawód i a co za tym idzie i pracę. Ale szansę tę wykorzystują tylko nieliczni, bardzo nieliczni. Większość kończy edukację gdzieś w środku szkoły podstawowej, niestety...
              Mam do czynienia właśnie z takimi - dzieciaki w wieku 10+ w godzinach dopołudniowych - pytam, czemu nie jesteście w szkole?
              - A po co ? czytać i pisać już umiem.
              I widzę, jak z tych dzieci rośnie młodzież, nigdzie nie ucząca się, a potem dorośli faceci, też nie pracujący sad Tylko kobiety, kiedy zrobi się ciepło, wychodzą do parku i zaczepiają, a to powróżyć, a to daj pani złotówkę na dziecko itp.

              I tak myślę, jaki efekt byłby z wyedukowania tych koczujących Romów? Pewnie dokładnie taki sam...
              • marychna31 Re: iwles 15.04.13, 09:01
                > I tak myślę, jaki efekt byłby z wyedukowania tych koczujących Romów? Pewnie dok
                > ładnie taki sam...
                Myslę, że nie wolno odbierać szansy ludziom, dlatego, ze gdzieś tam (kilkadziesiąt lat temu) jacys inni ludzie, tylko, ze tej samej narodowości, nie dali rady. A moze tam program był zły? I dlatego nie dał efektów? jesteśmy mądrzejsi o tamte doświadczenia (mam nadzieję).
                Zreszta jaki my mamy wybór? Jaka jest alternatywa?
                • iwles Re: iwles 15.04.13, 09:16

                  Marychno, ale ja piszę o czasach obecnych, umieją się jakoś przystosować do wynalazków i różnych gadżetów (mają wypasione komórki, po internecie śmigają), przecież nawet można pracować jakoś zdalnie, no nie wiem, obserwują świat, ludzi dookoła, widzą, wiedzą, prawda ?
                  A wykształconą, po studiach, pracującą, znam tylko jedną Romkę. Czyli można ? można, o ile się chce.

                  > Zreszta jaki my mamy wybór? Jaka jest alternatywa?

                  No niestety, ja widzę tylko radykalne rozwiązanie - albo przystosujecie się do prawa i warunków państwa, która wam pomaga, albo proszę wracać do ojczyzny.
                  • iwles Re: iwles 15.04.13, 09:17

                    a pisząc te "kilkadziesiąt lat tamu" miałam na myśli to, że od tylu lat tu żyja, mieszkają, mają obywatelstwo polskie i są to już kolejne pokolenia Romów, którym jakoś trudno jest się przystosować.
      • thorgalla Re: postaram się merytorycznie na ile umiem 14.04.13, 17:24
        Ładnie opisane Marychna ale na to potrzeba wielu lat,kilku pokoleń i mnóstwo pieniędzy.
        I tak nie ma gwarancji powodzenia.
        • imasumak Zwłaszcza, że musiałby być odbiorca takich 14.04.13, 17:46
          rozwiązań. Póki co go nie ma, albo jest marginalny. Niestety Romowie są niechętni wszelkim projektom ingerujących w jakikolwiek stopniu w ich odrębność.
          • marychna31 Re: Zwłaszcza, że musiałby być odbiorca takich 14.04.13, 18:12

            > rozwiązań. Póki co go nie ma, albo jest marginalny. Niestety Romowie są niechęt
            > ni wszelkim projektom ingerujących w jakikolwiek stopniu w ich odrębność.
            chyba to stereotypsmile Romowie tak sami mówią o swojej sytuacji:
            wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,13683303,Romowie_z_koczowiska_w_Ratuszu___Nie_chcemy_tak_zyc_.html#TRrelSST
        • anulka.p Re: postaram się merytorycznie na ile umiem 14.04.13, 18:36
          Marychna, dzięki za przemyślany wpis, ale wydaje mi się, że to co proponujesz, to jednak nie jest rozwiązaniem na ten konkretny problem.
          Bo to wszystko o czym piszesz, tak naprawdę już się dzieje. We Wrocławiu, jeszcze raz przypominam - mieszka ponad 2,5 tys. Romów (to najwięcej ze wszystkich miast w Polsce), skupionych gł. w trzech miejscach (Nadodrze, Brochów, Czajkowskiego) i tak jak piszesz - mieszkają obok siebie, ale obok są nie-romowie. Działa instytucja asystenta szkolnego, co roku organizowany jest festiwal kultury romskiej, mają swoje stowarzyszenia, organizowane są kursy pisania, czytania, języka polskiego, zawodowe, prawa jazdy, itd. Mimo tego - moim okiem laika ta integracja idzie opornie, to są ciągle dwa nieprzenikające się światy. Ale może to po prostu za krótki czas, a moze ludzie siedziący bardziej w temacie widzą zmiany. Ale też - żeby było jasne, wrocławianie (wbrew temu co sugerują tu niektóre) to nie banda faszystów i nikt nikogo nie chce "eliminować", żyjemu po prostu obok siebie.
          Ale rumuńscy Romowie z koczowiska to inna kwestia - cieszę się, ze podzielasz moj pogląd, że takie koczowisko istnieć nie może. Propozycje Ingrid, żeby tam przyjeżdżał nauczyciel, uważam za kompletnie od czapy i pachnie mi takim 19-wiecznym "miłosierdziem gminy". W takich warunkach robić szkołę?
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114883,11260380.html?i=1
          www.gazetawroclawska.pl/artykul/801079,tak-mieszkaja-romowie-z-kamienskiego-zdjecia-z-koczowiska,1,13,id,t,sm,sg.html#galeria-material
          Problem jest w tym, że tym akurat Romom bardzo trudno jest pomoc, i przez nasze media przetoczyła się wypowiedź prezesa romskiego stowarzyszenia "Romani Bacht", że oni próbowali im pomóc, ale tamci nie chcą - chcą żyć tak jak teraz, nie chcą mieszkań, pracy. Chcą tylko, żeby zostawić ich w spokoju.
          Do osób, które piszą o deportacji, itd. Romowie ci korzystają z jednego z podstawowych praw unijnych, mówiącego o tym, że mają prawo do osiedlania się w dowolnym miejscu Europy i nie ma żadnych podstaw prawnych, aby zmusić ich do deportacji.
      • woman_in_love to już było i się nie udało 14.04.13, 18:33
        w żadnym kraju europejskim. Czas na inne rozwiązania, czyli stosować wobec nich prawo jak wobec każdego innego obywatela.

        Większości Cyganów już dawno powinno się odebrać dzieci za brak możliwości samodzielnego utrzymania, nie realizowanie obowiązku szkolnego, zaniedbania i wydawanie nieletnich za mąż.
        Część tych rodziców powinno się też pozamykać za handel żywym towarem i pedofilię (te aranżowane śluby nieletnich to właśnie pod to podlegają).
        Samochody i złoto (niezbędny wyznacznik statusu Cygana) natomiast zlicytować jeśli nie będą mogli udowodnić źródła przychodów (takie przychody podlegają już teraz 75% podatkiem, oczywiście wszystkich tylko nie Cyganów). A jak będą mogli udowodnić to może niech zaczną też płacić za mieszkania, które funduje im miasto.
        I wiele innych, którym podlega każdy inny Europejczyk będący nie-Cyganen, nie-azylantem i nie-imigrantem.

        To oczywiście też chwilowo niemożliwe, ponieważ jest zbyt "faszystowskie" HAHAHA.
        • marychna31 we Włoszech się udało 16.04.13, 14:01
          wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,13745463,Co_dalej_z_Romami_we_Wroclawiu__Urzednik_powinien.html#ixzz2QcoFBTKw#LokWrocTxt
          Trzeba uczyć się od tych, którym się udało.
          "Mają z czego czerpać. Przedstawicielki stowarzyszenia "Nomada" wręczyły im unijny dokument opisujący kilka przykładów pozytywnych działań lokalnych władz na rzecz asymilacji tej społeczności. Np. we włoskiej Pizie gmina wspólnie z organizacjami pozarządowymi stworzyła i prowadzi program pomocy mieszkańcom koczowisk - obejmujący mieszkania socjalne i pełną pomoc we włączeniu do społeczeństwa. Program obejmuje około 450 Romów z byłej Jugosławii i 40 z Rumunii. Finansują go władze regionu.

          Wnioski z unijnego programu są jasne: najlepsze rezultaty osiąga się przy silnym konstruktywnym partnerstwie publicznych władz i organizacji pozarządowych."


          • woman_in_love nie udało się, to tylko akcje 16.04.13, 14:13
            o małym zasięgu i kosztujące zresztą krocie. Krach włoskiego budżetu a zatem i koniec tej akcji to tylko kwestia czasu. No i prawda jest taka, że Cyganów we Włoszech jest już ponad 600 000, a wg niektórych nawet milion. 500 ogromnym nakładem środków można było pomóc czy nawet zmusić do integracji. Miliona się nie da. Widać też ryzyko tej pomocy. Milion Cyganów we Włoszech nie wziął się znikąd: to w dużej mierze pochodna dotychczasowej pomocy (reszta przyczyn to łagodny klimat i słabość włoskiej policji oraz parę innych pomniejszych).
            • marychna31 Re: nie udało się, to tylko akcje 16.04.13, 17:47
              Do nas tylu emigrantów (żadnych, nie tylko Romów) nie przyjedzie bo Polska nie jest tak bogatm krajem i siłą rzeczy mniej ma do zaoferowania ale przykład włoski pokazuje, że można sobie w humanitarny sposób z problemem emigracji dać radę. Zresztą jak pokazała historia nawet najbardziej niehumanitarne metody problemu tego nie rozwiązały.
    • krejzimama Dla zwolenniczek endlösung 14.04.13, 14:39
      Wiecie mam nadzieję, że już próbowano kiedyś kwestię mniejszości romskiej za pomoć gazu, głodu i przesladowan. Naprawdę jest wam po drodze z nazistami?
      • wtopek Re: Dla zwolenniczek endlösung 14.04.13, 15:34
        i dlatego Żydzi powinni zaprzestać holokaustu wobec Palestyńczyków i wycofać się z nielegalnie zajmowanych ziem, z których ich wyrzucili
        • krejzimama Re: Dla zwolenniczek endlösung 14.04.13, 15:50
          Nie można zaprzestać czegoś co nigdy nie było zaczęte, ani nigdy nie miało i nie ma miejsca.
          Tak samo jak nie istnieje naród palestyński jak i nigdy nie istniało suwerenne państwo Palestyna.
          • wioskowy_glupek Re: Dla zwolenniczek endlösung 14.04.13, 17:39
            "Uważam, ze Polacy po stuleciach bycia narodem emigracyjnym, korzystającym z gościnności wielu i innych państw i tamtejszych podatników mają pewien dług, który powinni spłacić wyciagającvym tym razem rekę do kogoś w potrzebie."

            O serio, możesz mi pokazać miejsca masowo osiedlających się polaków które by wyglądały jak Lunik IX czy inne koczowiska Romskie ? Albo miejsce gdzie toleruje się polską mniejszość kradnącą, żebrzącą, nie posyłającą dzieci do szkoły ?

            Emigrant to gość w danym kraju a potem obywatel, jak masz gości w domu to pozwalasz im kraść i dewastować czy może jednak muszą się dostosować do pewnych reguł ?
    • krejzimama Po czym w Anglii... 14.04.13, 18:38
      ...poznać, że w danej okolicy osiedlają się Polacy?
      Cyganie wyprowadzają się w popłochu.
      • woman_in_love czas żeby powstała Wolna Palestyna 14.04.13, 18:40
        albowiem oni też są traktowani przez was jak Cyganie
        • krejzimama Re: czas żeby powstała Wolna Palestyna 14.04.13, 18:45
          Ja myślę, że Europa z ogromną chęcią milujących pokój i tolerancję arabów zamieszkujących teren Izraela. Potocznie nazywa się ich palestyńczykami. Albo plastelińczykami. Jakoś tak.
          • woman_in_love ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszkanców 14.04.13, 18:56
            Palestyny (czyli Palestyńczyków) hahaha? Niech zostaną u siebie.
            • krejzimama Re: ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszk 14.04.13, 19:06
              Ale co to jest palestyna? Kiedy ta plastelina była w historii suwerennym państwem?
              • sen.bon Re: ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszk 14.04.13, 19:38
                A kiedy istniał Izrael w tych granicach? Od VI wieku p.n.e Izrael był prowincją kolejno Babilonu, Aleksandra Macedońskiego i jego następców, potem Rzymu. Palestyńczycy żyją tam b.długo, mniej więcej od VIII wieku n.e. I tak jak Izraelici robili za podległych innym państwom. Tylko dlaczego Żydzi niepodległość dostali, a oni nie. No chyba nie będziemy się cofać do VIII wieku p.n.e. Gdybyśmy się w to bawili to obawiam się, że żadne państwo by się nie ostało.
                • krejzimama Re: ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszk 14.04.13, 19:48
                  Izrael sobie niepodłegłość musiał wywalczyć w wojnie 1948, a potem jej bronić w wojnach 6 dniowej i Jom Kipur.
                  Nie ma żadnych plastelińczyków to tylko arabowie zamieszkujący te ziemie.
                  • sen.bon Re: ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszk 14.04.13, 19:53
                    Zwróć uwagę, że te wojny zbyt ciężkie nie były. Zostały wygrane amerykańską technologią. Więc nie gloryfikujmy tej walki.
                    Palestyna powinna zostać podzielona na dwie suwerenne części: izraelską i arabską. Bo obie te nacje mają prawa do tej ziemi.
                    • krejzimama Re: ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszk 14.04.13, 20:01
                      Gdyby którakolwiek z tych wojen zakończyła się porażka IZraela to państwo przestałoby istnieć, a Żydzi mogliby przeżyć kolejny holocaust.
                      W 1948 amerykańska technologia? Gdzie? Zbliżenie wojskowe pomiędzy USA a Izraelem nastąpiło dopiero po wojnie 6dniowej. Dopiero w wojnie Jom Kippur można mówić o duzym wsparciu przez USA.
                      Fakt, że USA jako pierwsze uznały niepodległość Izraela.
                      • sen.bon Re: ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszk 14.04.13, 20:12
                        Ok, co do 1948 to się zgadzam. Ale w czasie wojny 6-dniowej Izrael miał spore wsparcie technologiczne. Mam tutaj na myśli: lotnictwo i wywiad. W ciągu 20 lat nie da się zbudować tych sił bez sporego wsparcia technologicznego. A Izrael miał w czasie wojny 6-dniowej b.silne lotnictwo, którym zdemolował bazy Jordanii, Egiptu i consortes, po uprzednim wykryciu planów przez wywiad. Ja tu widzę sporą pomoc zza oceanu.

                        • krejzimama Re: ale dlaczego mamy importować rdzennych mieszk 14.04.13, 20:15
                          Ja bardziej Francji i Niemiec.
    • marychna31 dziewczyny 14.04.13, 19:20
      i mężczyźni teżsmile

      Przeczytajcie może list Romów z Wrocławia, obejrzyjcie ich zdjęcia. Może zobaczycie w ich ludzi, do których jednak warto wyciągnąc rękę?smile
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,13683303,Romowie_z_koczowiska_w_Ratuszu___Nie_chcemy_tak_zyc_.html#TRrelSST
      • anulka.p Re: dziewczyny 14.04.13, 19:26
        Marychna, list listem, wręczony w świetle kamer, itd. Ale ci Romowie są we Wrocławiu od lat (tym okropnym, faszystowskim) od lat, zmieniając tylko miejsca, probowano im pomagać naprawdę, mówią o tym sami przedstawiciele stowarzyszeń romskich, ale oni TAKIEJ pomocy nie chcieli, czyli zmian w swym życiu.
        Przykro., że sugerujesz, że nie widzimy w nich ludzi...
        • marychna31 Re: dziewczyny 14.04.13, 19:34
          > Przykro., że sugerujesz, że nie widzimy w nich ludzi...

          Nie "ludzi" tylko "ludzi, do których warto wyciagnąc rekę"smile

          Wiem, ze sa od lat. Od lat 90-tych. Spójrz na zdjecia - to młodzi chłopcy, tu urodzeni. Z pewnościa inni niż ich rodzice. Lepiej przystosowani, bardziej otwarci na zmiany niż pokolenie wstecz. To, ze coś się mogło nie udać 10 lat temu, nie oznacza, ze teraz jest skazane na porażkę.
          > robowano im pomagać naprawdę, mówią o tym sami przedstawiciele stowarzyszeń rom
          > skich
          Cały czas czytam o jednym Stowarzyszeniu. Mogło pójsc o cokolwiek.
          • anulka.p Re: dziewczyny 14.04.13, 19:47
            To nie tylko Romani Bacht (we Wrocławiu najprężniejsze), ale i fundacje, organizacje społeczne, no i samo miasto - wbrew pozorom tam na tym koczowisku jest niesiona pomoc. Przecież większosć tam to dzieci, naprawdę niczemu nie winne, ludzie jednak nie pozostają obojętni.
            • nangaparbat3 Re: dziewczyny 14.04.13, 19:49
              Pomagają im Nomada i Dom Spotkań Angelusa Silesiusa. Koniec kropka.
              • anulka.p Re: dziewczyny 14.04.13, 20:00
                Sugerujesz, że Romani Bacht kłamią, że pomagali? Słyszałam też, że Fundacja Miłośnicy kultury i Tradycji Romom tam działała i (uwaga) nawet Caritas przed świętami.
                • nangaparbat3 Re: dziewczyny 20.04.13, 13:31
                  Tutaj mozesz przeczytać, kto pomaga.
                  • gazeta_mi_placi Re: dziewczyny 20.04.13, 14:12
                    Mnie się podoba ten komentarz do owego linku i zgadzam się z nim w 100%:

                    "a czy w ramach tej imprezy Romowie zostaną zaznajomieni z zasadami kultury miejsca w którym żyją? na przykład wykłady na temat tego czym jest prawo własności i jak odnosi się do ziemi którą nielegalnie zajmują? warsztaty z szukania pracy albo chociaż rejestrowania się w urzędzie pracy? może kilka słów na temat tego czym jest obowiązek szkolny? i na koniec kilka słów na temat tego czym różni się tramwaj od estrady i dlaczego nie gra się tam na akordeonie?
                    To nie chodzi o to, że Wrocławianie to wredni ludzie, którzy zupełnie bez przyczyny są źle nastawieni do społeczności Romskiej. Problem polega na tym, że Ci ludzie przyjechali tutaj i nawet nie próbują żyć w zgodzie ze społeczeństwem. Są męczący i uciążliwi. Stwarzają różnego rodzaju problemy. nielegalnie zajmują teren, który do nich nie należy. AI i te wszystkie szanowne organizacje powinny pomóc tym ludziom dostosować się do zasad jakie obowiązują w kraju, w którym zdecydowali się żyć, a nie przekonywać nas, że Romowie mają prawa natomiast obowiązki ich nie dotyczą."
    • memphis90 Re: Wroclaw 14.04.13, 19:56
      Przegrali wojnę, ich strata. W Settlersów nie grałaś nigdy? Winner takes all!
    • marychna31 post do skasowania nt 15.04.13, 12:55

      • wioskowy_glupek Re: post do skasowania nt 20.04.13, 12:13
        wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/miasto-zlozylo-do-sadu-pozew-o-eksmisje-romow-z-ko,1,5470967,region-wiadomosc.html
        Bardzo podoba mi się szczególnie pierwszy post pod artykułem - aż sobie zacytuję:

        "~k.g. : Nie za bardzo rozumiem jak to ma wyglądać? Od paru lat nie chce im się załatwić legalnego pobytu. Dlaczego oni mają dostać mieszkania socjalne skoro tylu Polaków czeka na nie od wielu lat? Oczywiście od razu uruchomiły się organizacje typu stowarzyszenie antydyskryminacyjne. Co to w ogóle jest? a czy w takim przypadku Polacy czekający w kolejce nie są dyskryminowani przez przyjezdnych, którzy tak na prawdę jakby chcieli poprawić swój byt, to już dawno załatwili by wszelkie formalności z pobytem w Polsce. Jak dla mnie to miasto powinno im co najwyżej sponsorować bilety powrotne do miejsca, z którego przyjechali do Polski.. "

        Nic dodać nic ująć...
        • gazeta_mi_placi Re: post do skasowania nt 20.04.13, 12:55
          Ja mam skromną propozycję dla członków takich stowarzyszeń: niech wynajmą im własne mieszkania w ich własnej okolicy czy bloku.
          Mnie szczerze mówiąc nie przeszkadzają Romowie we Wrocławiu bo tam nie mieszkam smile Zapewne na tej samej zasadzie działają te stowarzyszenia, prezesowie i członkowie mieszkają w swoich własnych domach, w spokojnych okolicach, z daleka od obozowisk i są pełni wyrozumiałości i dobra dla innych smile
          To tak jak Panowie z ruchu Pro Life, łatwo im bo temat ich nigdy nie będzie dotyczył.
    • gazeta_mi_placi Re: Problem romski we Wrocławiu 20.04.13, 12:29
      Pozbyć się ich z kraju, na przyszłość wjazd do Polski dla tej narodowości tylko na wizę, przyłapanie na żebraniu lub kradzieży - ekstradycja i brak możliwości wyrobienia kolejnej wizy na okres powiedzmy kilku lat, jak recydywa - na dłużej.
      • wioskowy_glupek Re: Problem romski we Wrocławiu 20.04.13, 12:39
        Nie co coś Ty, to by było niepoprawne politycznie przecież, a gdzie tolerancja ?
        • gazeta_mi_placi Re: Problem romski we Wrocławiu 20.04.13, 12:51
          A gdzie ich tolerancja do zwyczajów i prawa kraju który nachodzą? Tolerancja - ok, ale w obydwie strony. Tak to powinno działać. Nie podoba się prawo danego kraju? Wobec tego zostaję w swoim własnym albo szukam kraju gdzie prawo nie zabrania na żenienie 13-letnich dziewczynek i nie karze za brak poddania się obowiązkowi szkolnemu.
          • wioskowy_glupek Re: Problem romski we Wrocławiu 20.04.13, 13:35
            Nie no nie znasz się, przecież mamy tu w wątku kilka forumek które na co dzień z Romami ponoć mają więcej wspólnego i przekonują że to praworządni obywatele i to nic że się nie dostosowują. Należy dać im mieszkania, pracę i trzymać pysk bo jak nie to jesteś nieempatyczną bitchą tongue_out i zaściankiem.
            • gazeta_mi_placi Re: Problem romski we Wrocławiu 20.04.13, 14:08
              Ale oni pracy nie chcą, wprost przeciwnie, oni pracy się boją, oczywiście zapewne co innego darmowe mieszkania czy zasiłki.

              - Co robi kotek?
              - Miau Miau
              -Co robi piesek?
              - Hau Hau
              - Co robi Rom?
              -.......
              - Rom nic nie robi.

              big_grin big_grin big_grin
            • cersei8 Re: Problem romski we Wrocławiu 20.04.13, 14:10
              Nie znam sie na prawie samorzadowym, wiec nie wiem czy takie rozwiazanie jest w ogole mozliwe.
              Ale czy nie byloby najsprawiedliwiej zorganizowac referendum, w ktorych mieszkancy Wroclawia odpowiedza na pytanie czy chca pomagac tym Romom.
              Nie oszukujmy sie budzet nawet duzego miasta to nie worek bez dna, jesli dostana mieszkania, zasilki, inna pomoc, to nie bedzie jej dla innych.
              Moze Wroclawianie wola akurat zeby ich podatki nie byly przeznaczone na Romow?
              Jesli to to trzeba ich deportowac.
              Ja na przyklad jako platnik skladki zdrowotnej nie chcialbym zeby mieli oni damowe ubezpieczenie...
              Skoro nie stac nas na leki, terapie dla ludzi, ktorzy uczciwie placa skladki to czemu mamy leczyc tych co nie wplacili do funduszu nawet zlotowki i raczej nie wplaca...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja