podział klas

16.04.13, 11:55
Sytuacja: są 2 klasy I dość liczebne, od września dojdą kolejne dzieci i zapadła decyzja o utworzeniu kolejnej klasy. Padła propozycja, aby dzieci do klas trafiały poprzez losowanie przez wychowawców.
Jakie Wy widzicie inne możliwości dokonania podziału, aby uniknąć losowania?
    • gryzelda71 Re: podział klas 16.04.13, 11:59
      Może są chętni i sami sie przeniosą?
    • aniuta75 Re: podział klas 16.04.13, 11:59
      Kolejna klasa niech zostanie utworzona z dochodzących dzieci.

      Jeżeli te dwie istniejące juz klasy są naprawde bardzo liczebne to chyba tylko losowanie pozostaje, ofkoz przy świadkoach, żeby nie było, że pani na złośc kogoś tam się pozbyła.
      • joanna29 Re: podział klas 16.04.13, 12:03
        Klasa z nowych dzieci by liczyła za mało uczniów. Na losowanie rodzice się nie zgadzają.
    • asiaiwona_1 Re: podział klas 16.04.13, 12:00
      a nie lepiej zrobić zebranie z rodzicami i dowiedzieć się czy może są np. jacyś chętni do przejścia do nowej klasy? Pewnie zbyt wielu chętnych nie będzie, ale może jakieś "grupki" zaprzyjaźnione będą chciały razem być w tej nowej klasie. Takiego losowania sobie nie wyobrażam.
      • przystanek_tramwajowy Re: podział klas 16.04.13, 12:13
        Dać rodzicom do wyboru, albo nowe dzieci zostaną dołączone do istniejących klas, albo zgodzą się na losowanie. Od razu wszystkim rura zmięknie wink
        • joanna29 Re: podział klas 16.04.13, 12:15
          Rodzice wola, aby w klasie było po 33-34 dzieci niż losowanie.
          • aniuta75 Re: podział klas 16.04.13, 12:22
            No pewnie, bo to przecież nie rodzice będą sami z taka ilością dzieciaków i nie oni będą musieli nad nimi zapanować uncertain. Nie lubię takiej krótkowzroczności indifferent.
            • iwoniaw Re: podział klas 16.04.13, 12:33
              Zapanować jak zapanować, ale zastanawia mnie, czy zwolennicy takiej opcji byli kiedyś z 30 _spokojnych i bawiących się zgodnie_ dzieci w jednym pomieszczeniu? I mają porównanie z takimi samymi warunkami, gdy dzieci jest 20? Ciekawe, czy chcieliby pracować w takich warunkach (z 30 innych dorosłych, musząc się często skupiać i generalnie pracować umysłowo), jakie ochoczo proponują dla swoich dzieci?
              • tully.makker Re: podział klas 16.04.13, 12:56
                Kiedy chodzilam do podstawowki, norma bylo 32 - 35 dzieci w klasie - taka ilosc byla w mojej, wahala sie w zaleznosci od roku.

                O ile oczywiscie komfort pracy w,mniejszej klasie jest wiekszy, silowe rozdzielanie zaprzyjaznionych dzieci wydaje mi sie gorsze, niz 30-ososbowa klasa.
                • iwoniaw Re: podział klas 16.04.13, 13:14
                  Ja też chodziłam do podstawówki w czasach, gdy klasy liczące 35 osób to była norma, podobnie jak nauka na 3 (!) zmianę w I klasie i po 6-7 klas w jednym roczniku. I tym bardziej doceniam możliwość funkcjonowania w większych przestrzeniach i mniejszym zagęszczeniu.
                  Poza tym dlaczego od razu tak skrajnie - "siłowe rozdzielanie zaprzyjaźnionych dzieci" - po pierwsze, nikt tym dzieciom kontaktu (na świetlicy, podwórku, we własnych domach) nie zakazuje i te 4-5 h dziennie wytrzymają bez siebie tak, jak my wytrzymywaliśmy w otoczeniu 35 osób, po drugie, skoro nauczyciele znają już te dzieci, to mogą dzielić klasy tak, żeby ci najbardziej zaprzyjaźnieni trafiali razem (ciekawe, czemu tego w ogóle nie zaproponowali sami rodzice?), po trzecie, w wieku 7-8 lat zawiązywanie nowych znajomości, a nawet przyjaźni, jest całkiem powszechne, przecież nikt tych dzieci nie oddziela od świata i nie wysyła na pustynię, tylko kieruje do klasy z _innymi dziećmi_.
          • jowita771 Re: podział klas 16.04.13, 12:45
            > Rodzice wola, aby w klasie było po 33-34 dzieci niż losowanie.

            Idioci jacyś.
            Będąc na miejscu dyrektorki zrobiłabym spotkanie, powiedziała, że podziału dokona szkoła, jeśli ktoś będzie chciał zmienić klasę, to musi znaleźć chętnego na zamianę. I koniec dyskusji. Bez przesady z tą demokracją. Rodzice się guzik znają, co widać wyraźnie po tym choćby, że wolą klasy ponad trzydziestoosobowe.
          • przeciwcialo Re: podział klas 16.04.13, 16:40
            Pogięło tych rodziców? Przecież to żadna nauka w takiej klasie. Mój syn ma 27 dzieci i to jest tłum.
    • ewa_mama_jasia Re: podział klas 16.04.13, 12:19
      1. Losowanie. 2. Zgłoszenie chętnych przez rodziców (grupki koleżeńskie, kłopoty z porozumieniem z nauczycielem, inna zmiana - inne godziny nauki itp). 3. Niepopularne bo niepoprawne politycznie - wybrać dzieci, które wykazały się większymi zdolnościami w I klasie, pilnoscią lub osiągnięciami i zrobić z nich osobną klasę.
    • marychna31 co wy z tym "liczebne"? 16.04.13, 12:22
      LICZNE
      • aniuta75 Re: co wy z tym "liczebne"? 16.04.13, 12:24
        Tfu! Liczne oczywiście big_grin.
    • chipsi Re: podział klas 16.04.13, 12:24
      Na jakich zasadach zostały utworzone aktualne klasy? W naszej szkole dobierano dzieci kierując się preferencjami rodziców (niektórzy pisali podania by ich dziecko było w klasie z innym z uwagi na...) oraz na miejsce zamieszkania (grupy dzieci mieszkające blisko siebie chodzą do jednej klasy). Możesz zaproponować takie kryteria plus obserwacje uczniów po pierwszym roku nauki - kto z kim itd - niema nic gorszego na początku edukacji niż rozdzielanie nowych przyjaźni.
    • eni.s Re: podział klas 16.04.13, 12:25
      U nas było podobnie tylko, że do nowej klasy miało przejść tylko 2 chłopców ze "starej" klasy. Wychowawczyni na polecenie dyrekcji miała wybrać dwóch najbardziej się nadających na taką zmianę, (była to bardzo trudna decyzja dla niej) wśród nich był mój syn, poradził sobie bardzo dobrze, ale dużą rolę odegrała tutaj współpraca pedagogów i rodziców.
    • iwoniaw Skoro rodzice nie mają żadnych konstruktywnych 16.04.13, 12:30
      propozycji (np. zgodzić się na dowolny podział, ale taki, żeby nie rozdzielać najlepszych przyjaciół z ławki, albo podział "terytorialny" - żeby w jednej klasie były dzieci mieszkające bliżej siebie, albo podzielić klasy pod względem zaawansowania nauki języka obcego, albo cokolwiek), to powinno się im powiedzieć, że klasy zostaną podzielone arbitralnie i przepisać do innej będzie się można tylko wtedy, gdy się samemu znajdzie chętnego do zamiany. Po czym nauczyciele powinni podzielić klasy zgodnie z własną wiedzą i założeniami pedagogicznymi na kolejne lata.
      Jestem bowiem z jednej strony gorącą orędowniczką dopuszczania rodziców do głosu w sprawie ich własnych dzieci i liczenia się z tym zdaniem, z drugiej jednak mało co mnie tak wkurza, jak roszczeniowe memeje, którym nic się nie podoba (trójka klasowa nie takie kwiatki kupiła, składka za duża, na film klasa idzie nie taki, zadań domowych za mało, książki za ciężkie), ale KONKRETNYCH propozycji co, jak i kiedy należałoby zrobić to jakoś nie słychać.
    • solaris31 Re: podział klas 16.04.13, 12:34
      ja nie rozumiem idei decydowania przez rodziców, kto do której klasy ma być zapisany. takie rzeczy powinna ustalać szkoła, tym bardziej, że to dopiero 1 klasa, więc początek. po co w to mieszać rodziców? zupełnie nie rozumiem.

      ja przyszłam z córką do szkoły pod koniec sierpnia, zobaczyłam, w której jest klasie, jaki wychowawca, odpisałam podział godzin i już wink

      • iwoniaw Re: podział klas 16.04.13, 12:37
        To jest _teraz_ I klasa, a we wrześniu, gdy klasy mają być trzy zamiast dwóch, będzie już II klasa.
        • solaris31 Re: podział klas 16.04.13, 13:05
          aaaaaaaaa, źle zrozumiałam wink może dlatego, że u nas już są wywieszone listy przyjętych dzieci do 1 klasy wink i założyłam, że organ prowadzący chce nową klasę, pierwszą wink

          mimo wszystko, uważam, że to nie rodzice powinni decydować, a wychowawcy, bo oni wiedzą najlepiej, kto się z kim trzyma, w takim wypadku jest szansa, że się nie rozwali klasowych przyjaźni wink
          • joanna29 Re: podział klas 16.04.13, 13:40
            Jak rodzic moze nie wiedziec z kim sie przyjazni jego 7-8 letnie dziecko? A co do wspoldecydowania rodzicow w istotnych sprawach dla jego dziecka w zakresie edukacji to jezeli szkola wprowadzi zasade ze rodzic to intruz i ma siedziec cicho to podzial niepotrzebny, rodzice przeniosa dzieci do innych szkol.
            • solaris31 Re: podział klas 16.04.13, 13:44
              przesadzasz. nauczyciel w szkole podczas lekcji widzi więcej niż rodzic, którego w szkole nie ma.

              roszczeniowość niektórych rodziców drażni mnie niemiłosiernie confused mam takie 2 mamuśki w córki klasie - dogadać się nie sposób, za to mnóstwo żali i pretensji. tak, czasem rodzic to intruz w szkole. guzik wie, w nic się nie chce zaangażowac, ale komentuje wszystko i neguje wszystko - i to jest tragedia.

              losowanie uważam za cholernie krzywdzące, i właśnie w interesie dziecka nie pozwoliłabym na coś takiego.
              • myelegans Re: podział klas 16.04.13, 13:53
                Najlepiej zrobic losowanie dla wszystkich. U nas corocznie mieszane sa roczniki i to dziala bardzo dobrze.
                • majenkir Re: podział klas 16.04.13, 14:05
                  Tez mi sie podoba system amerykanski, dzieci sa bardziej otwarte na nowe znajomosci, nie tak jak ja - najpierw przez lata z ta sama kolezanka w lawce, potem liceum (SZOK!!) i nastepne cztery lata z druga wink.
                  • solaris31 Re: podział klas 16.04.13, 14:17
                    a mnie się nie podoba. nie ma czasu na nawiązanie więzi, bo już zmiana confused

                    nic dziwnego, że ludzie nie potrafią stworzyć normalnych relacji z innymi, jak są przerzucani co chwilę do innego środowiska. ja sama, mimo, że jestem dorosła, nie lubię tego typu zmian. i nie chodzi o otwartość, ale o pewnego rodzaju stabilizację.
            • joanna29 Re: podział klas 16.04.13, 13:56
              Nie chodzi tu o przyjaźnie, chociaz w pewnych przypadkach będą i one bardzo ważne. Dzieci i rodzice mieli możliwość wyboru wychowawcy, do poszczegolnych klas trafily grupy przedszkolne, do jednej klasy trafily dzieci mieszkajace obok siebie, rodzenstwo.
            • ewa_mama_jasia Re: podział klas 16.04.13, 14:16
              rodzice przeniosa dzieci do innych szkol.
              Nie przeniosa, nie przeniosa smile Chyba że rzecz się dzieje w miejscowości, gdzie mało dzieci a dużo szkół. W takiej np. Warszawie w zyciu tego nie zrobią, bo dzieci nadmiar. I do szkoły pozarejonowej ciężko się dostać.
              A jeśli nie ma porozumienia wśród rodziców, wprowadziłabym podział odgórny, dokonany przez dyrekcję. To dyrekcja planuje pracę w szkole, nie rodzice.
            • olena.s Re: podział klas 16.04.13, 17:34
              Spokojnie może, bo poza prawdziwymi przyjaźniami i nieprzyjaźniami są jeszcze różne zmienne układy, przetasowujące się koalicyjki, płynne fronty za i przeciw... Dla mnie zresztą kolejny argument za mieszaniem klas.
    • volta2 Re: podział klas 16.04.13, 13:55
      za moich czasów w podstawówce dokonano takiego podzialu na nas.

      z tym że dopiero w 4 klasie.

      podział nastąpił odgórnie, więc rodzice, ci bardziej zaangażowani mogli się odwoływać, i tak, pamiętam, że sąsiada mama zabrała torebkę i poleciała do szkoły zanim ja swojej mamie zdążyłam wytłumaczyć co i jak.(mnie też wrzucili do tej nowej klasy)

      rozczarowanie postawą swojej matki zaliczyłam właśnie wtedy, gdy odmówiła pójścia w mojej sprawie, a sąsiadka poleciała aż się kurzyło.

      ja nie chciałam być w nowej klasie, bo zasadą było iż wszystkie 4 klasy przechodzą na system pierwszej zmiany, i zaczną lekcje od 8. i czekał człowiek 3 lata a tu bach, znów jesteś na drugą zmianę.

      po około miesiącu nauki przeniosłam się z koleżanką do nowej-starej klasy na 8 rano, ale pomógł mi w tym ojciec, to on poszedł prosić ze mną osobiście.
      niestety, wychowawczyni raczej długo potem żałowała, że mnie przyjęła w swe objęciasmile dałam jej się we znaki.

      najlepiej jednak znaleźć uczniów polubownie, choć druga klasa to jeszcze jest czas na w miarę komfortowe zmiany, wystarczy dziecku nie przedstawiać zmiany jako katastrofy i być pewnym że wychowawca będzie dobry(znacie już wychowawcę?) - może pomogłoby mianowanie tej klasy klasą A? u mnie z tego co pamiętam dramatem było to że mam się znaleźć w klasie C(jak cymbały?), sporo takich sztuczek a pomoże rodzicom zaakceptować zmiany?

      no i jednak dobrze byłoby by dzieci przeniosły się grupami, jak adaś się kumpluje z wiktorem i Piotrkiem i wszyscy się razem znajdą w nowej klasie - dramatu dużego nie będzie, ale jak adaś będzie przeniesiony sam, to kłopty gotowe.

      mnie i koleżankę odcięto od przynajmniej jeszcze 3 bliskich kumpel i to też zaważyło na tym, by wracać do starej klasy. no i dano nas do "słabszych" uczniów, przecież ich znałyśmy z klasy pierwszej i widziałyśmy co się święci - nie powiem, pokusa bycia najlepszą w klasie była silna, ale jakby to C jak cymbały zaczęło się na listach obecności potwierdzać. stąd ci najlepsi uciekli i klasa rzeczywiście ledwo ciągnęła.

      jeszcze jako rodzic, walczyłabym o to by, jeśli inaczej się nie da - to wymieszać wszystkich uczniów, a nie tylko w drodze losowania odesłać do nowej klasy, starą uszczuplając o tych wylosowanych. wówczas ci wylosowani do nowej klasy będą mieli bardzo duże poczucie straty za "starą klasą". lepsza by była wiedza, że starej klasy już nie ma, bo były zmiany i wszystko dla wszystkich jest nowe.

      widzę jak to pomogło osobiście mojemu dziecku, które w 4 klasie przyszło do polskiej szkoły tęskniąc okropnie za starą klasą. z akceptacją zmiany bardzo pomogła mu informacja, że do starej klasy nie mógłby już chodzić, bo go zakwalifikowali rok wyżej i po wakacjach dzieci z klasy spotykałby tylko na przerwach.
      • bi_scotti Re: podział klas 16.04.13, 14:18
        U nas co roku zmienia sie sklad klas jako element wychowawczy: nauka tworzenia nowych relationships, tasowania "lepszych" i "mniej lepszych" uczniow etc. Wszyscy o tym wiedza "od zawsze" i nie ma dylematow. Nie zawsze i nie we wszystkim konieczne sa konsultacje!
        • volta2 Re: podział klas 16.04.13, 14:23
          w naszej international dzieci było zbyt mało, by się zmieniały klasy co rok, za to co rok był nowy homeroom ticzersmile
          moje dziecko właśnie ze smutkiem w głosie zwierzyło się mi się z obaw, że nowa pani za rok będzie inna, i szkoda, bo ta obecna jest master inglisz. i nie mógł uwierzyć, że owa pani, o ile nie zmieni miejsca pracy, to na pewno będzie jego wychowaczynią do ukończenia klasy 6.

          bardzo się dziwił temu systemowi, i generalnie mi nie uwierzył, założyliśmy się o coś tam, że pani zostanie z nimi po wakacjach.
          • bi_scotti Re: podział klas 16.04.13, 14:26
            A co bedzie jak pani wyjdzie za maz za Hiszpana i zamieszka w okolicach Valencia? Bedziesz sie musiala przeprowadzac pronto tongue_out
    • olena.s Re: podział klas 16.04.13, 17:10
      Najsensownie byłoby przekonać rodziców, że dzieci na tym skorzystają, ale osobiście wątpię, aby udało sie to w Polsce.
      Zetknęłam się z dwiema metodami mieszania klas: wyrównywanie albo wybieranie.
      U mnie co roku sie wyrównuje, czyli w bardzo skomplikowany sposób konstruuje się kolejną klasę tak, aby miała i lepszych i gorszych, parę osób o zdolnościach przywódczych, trochę myszek, mniej więcej równo narodowości, muzułmanów, chrześcijan, kogoś dobrego z historii i kogoś z matmy. Przy tym nie rozbija sie w miarę możliwości zażyłych przyjaźni, separuje od siebie rozrabiaków czy potencjalnego dręczyciela od ofiary i tak dalej. Mi sie bardzo podobają efekty, ale wiem, że w Polsce ludzie reagują na taką opcję dość nerwowo.
      Druga metoda polega na oddzieleniu najzdolniejszych, średnich i najsłabszych, tak, aby każda z tych grup mogła najwięcej osiągnąć - dobiera się dla nich właściwe metody, nauczycieli i tempo pracy. Tak robi system który opisuje u siebie Azja - tez zadowolona z efektów, bo gorsi po roku mogą awansować, a tegoroczni lepsi - spaść niżej, wszystko zależy od pracy własnej.
      Tak czy inaczej kluczem jest przekonanie większośći rodziców, że macie konkretny pomysł który posłuży ich dzieciom wychowawczo i akademicko.
      Tylko najpierw musicie sami ten pomysł mieć....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja