ksywka_okazyjna
16.04.13, 12:26
Mam kompleksy jeśli chodzi o moją pracę. Jestem tłumaczem, pracuję w domu na własnej działalności. Samą pracę bardzo lubię, rozwijam się w niej, zarabiam naprawdę przyzwoite pieniądze, mam stałych klientów, nie mam stresu z wakacjami, feriami (mam 8 letnie dziecko), mogę pracować mając dziecko w domu w dni wolne i podczas chorób. Generalnie obiektywnie jestem naprawdę zadowolona. ALE - no właśnie, oczywiście jest jedno ale. Otóż mój mąż ma pracę, w której spotyka różnych ludzi, ciągle coś się w niej dzieje, zmienia, jest jakaś dynamika. On podchodzi do swojej pracy zupełnie normalnie, bez większych namiętności

ale są chwile, że napada mnie zazdrość o to, że on jest w ciągłym "ruchu", w takich momentach zaczynam mieć kompleksy i czuć się źle ;/ Ja wiem, że to głupie, zwłaszcza, że pracowałam 3 lata w korporacji i naprawdę widzę zalety mojej obecnej styuacji - praktycznie same zalety, z wyjątkiem tej jednej... no właśnie - wady? Dodam, ze nie gnuśnieję w domu, spotykam się od czasu do czasu ze znajomymi, 3 razy w tygodniu uprawiam sport z grupą znajomych, bardzo aktywnie spędzam czas z dzieckiem itd. Nie brkuje mi "biurowych" znajomości, jestem raczej typem introwertycznym. Ale mimo wszystko czuję się na gorszej pozycji. Czy to normalne?? Potrzebuję chyba kopa w tyłek.