e-milia1
17.04.13, 21:25
moj zjada obiad, robi kawe i zalega na kanapie lub w fotelu. dzieci obsuguje z tej kanapy. dzis zrobilam o to awanture. kuzwa, ilez mozna? maz nie pracuje fizycznie wiec sie i nie nameczy w pracy. nieraz mu mowilam by poszedl na pare minut oko zamkac do sypialni a potem cos z dziecmi np. na dworze zrobil... maz twierdzi, ze wiekszosc panow podobnie robi po pracy a ja sie tylko czepiame do domu kase przynosi, ze mi dobrze bo wszystko mam, ze moge sobie wszedzie wyjsc jak mam ochot. aktualnie nie pracuje, ale gdy pracowalam bylo podobnie... najgorsze to to, ze patrzac tak na niego na tej kanapie, stwierdzam, ze przestaje mnie pociagac. lezy tam jak stary dziad...