Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem

18.04.13, 09:51
Zrobiło się ciepło i pojawiły się...dzieci tongue_out
Ale serio - mieszkamy na nowym osiedlu, nasz blok jest tak ustawiony, ze tworzy duży dziedziniec, który jest ogrodzony i "obkamerowany"
Dzieci jest sporo - jeżdżą na rowerach, rolkach, graja w klasy, kopia piłkę...
Ale nie wszystkim się to podoba - 3 babki w wieku ok 50 lat- zawsze gdy tylko nadarza się okazja, że nie ma na dziedzińcu nikogo z rodziców, wrzeszczą z okna, wyzywając dziecaki.
straszą, przeklinają...
Ja dwa razy z jedna babką stanęłam w twarzą w twarz i powiedziałam co myslę o tym wyzywaniu, no ale to na nic się zdało (no może tyle, ze mnie omija szerokim łukiem), bo nadal gdy nikt nie widzi, one wrzeszczą na te dzieciaki...
Co mozna jeszcze zrobić, by sprowadzić babę na właściwe tory...

A może to ja jestem jakaś nienormalna, ale mi dzieci nie przeszkadzają, bo gdyby mi przeszkadzały nie kupiłabym mieszkania w bloku a wybudowałabym się pod lasem...
    • tully.makker Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 09:58
      Nakrecic babe kamera - wlacznie z wyzwiskami, a nastepnie zglosic sprawe do prokuratury - np z paragrafu o demoralizacji nieletnich. Albo zniewazenia. Oczywiscie mozna zaczac od dzielnicowego, i eskalowac srodki w razie braku poprawy.
      • wuika Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:03
        O matko, co za buractwo. Postraszysz babkę policją, że zastrasza i grozi dzieciom. Można też zadzwonić do dzielnicowego i zapytać, co można zrobić z awanturującą się z normalnie zachowującymi się dziećmi kobietą.
      • chipsi Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:05
        Można, chociaż ja z tych wątpiących w reakcje ze strony władz w takiej sprawie. Samo ostentacyjne filmowanie baby mogłoby ją zniechęcić. Ewentualnie jak zapyta powiedzieć że zbiera się dowody dla prokuratury. Można tez zrobić kilka fotek u wywiesić na tablicy z dowcipną adnotacją (chociaż tutaj można się doczepić że sami łamiemy prawo). Ostatecznie łazić za babą i upominać na każdym kroku, a to że za głośna jest, a to nie sprzątnęła po psie.
    • helufpi Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:06
      Ja pamiętam takich ludzi ze swojego dzieciństwa. Teraz nawet ich trochę rozumiem, szczególnie tych którzy mieli okna tuż nad najbardziej dyskretnymi krzaczkami, w których można się było załatwić. I tych z oknami na parterze, którzy je mieli tuż nad najlepszym miejscem do gry w piłkę.
      Z tego co pamiętam to dzieci się tym wyzywaniem nie bardzo przejmują, traktują to nawet jako taki fajny folklor podwórkowy.
    • lelija05 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:09
      Ok 50 lat, ciężka sprawa, panie mogą mieć menopauzę, nie jest łatwy czas dla kobiet.
      Ale możesz spróbować z postraszeniem policją, a nuż.
      Mieszkałam kiedyś w miejscu, gdzie takie panie doprowadziły do likwidacji placu zabaw, bo im było za głośno.
      A to że jakiś czas temu, na tym placu bawiły się ich dzieci, to taki drobiazg.
      • hana79 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:13
        lelija...wyobraź sobie, ze te kobiety doprowadziły do zlikwidowania na dziedzińcu piaskownicy, która była dla najmłodszych dzieci.
        Plac zabaw został przeniesiony na drugą strone uliczki.
        One liczyły na to, ze wraz ze zniknięciem piaskownicy, zniknał dzieci tongue_out
        A tu zonk...dzieci uwielbiają się bawić na dziedzińcu, rodzice sa zadowoleni, bo maja dzieci na oku...

        Chyba zaczniemy "straszyć" policją i paragrafami ...
        • lelija05 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:18
          No to współczuję, bo z tego wynika, że to pieniaczki i jak dzieci przestaną przeszkadzać, to pewnie znajdą sobie inny cel.
          Może można to podciągnąć pod nękanie?
    • solaris31 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:12
      ja się nie wdaję w dyskuje z takimi osobami, to nie ma sensu. dzieci jak świat światem, jednym przeszkadzają, innych drażnią - oczywiście, to święte prawo starszego, że go piski dzieciaków drażnią - ale mieszkanie na osiedlu wielorodzinnym ma swoje prawa, jeśli ktoś chce mieć spokój, niech nie oczekuje, że dzieci się przymkną, ale niech się wybuduje jak słusznie mówisz - pod lasem.
      • hana79 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:17
        Ano właśnie - mam mieszkanie tak usytułowane, ze okna z trzech stron - i z tychże stron "ataki" dzieciaków, które krzyczą, piszczą, śmieją się, hałasują rolkami, rowerkami...itp...
        No i co...takie ich prawo, przecież nie pozaklejam im ust tasmą, nie nakażę bawić się cichutku na ławeczce...

        O matko...mówię wam, jak mnie te baby wkurzają, codziennie wydzwaniają do administratora, który rezyduje w bloku obok i obsługuje kamery, i karzą mu rozgonić dzieci, a ten biedak przychodzi i mówi tym biednym dzieciakom, żeby były cizsej...paranoja...
        • melancho_lia Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:43
          Oj administrator sierota i tyle.
          Ja bym pogadała z dzielnicowym, ze babki klną do dzieci i wrzeszczą i co można z tym zrobic.
          No i ponagrywałabym je ostentacyjnie w akcji.
          • hana79 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:50
            Melancholia z nagrywaniem jest problem, bo gdy ktoś z dorosłych jest, to one siedzą cicho, odważne się stają, gdy dzieci same.
            No chyba że napuszczę mojego 10-o latka by nagrał sasiadkę telefonem... tongue_out
            • melancho_lia Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:52
              To może odejść tak by nie widziały dorosłych i jak zaczną to zacząc nagrywać albo nawet udac, ze się nagrywa i tak wyjść do nich, zeby widziały.
    • jowita771 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:19
      Te baby to bezdzietne mam nadzieję. U mojej mamy w bloku jedna taka się darła, ale dziesięć lat wcześniej miała swoje dzieci pod blokiem, to często było słychać, jak wołały: "mamooo, rzuć mi gumęęę" i wtedy jej nie przeszkadzało. To dopiero wkurzające.
    • nabakier Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:19
      Buractwo. U nas taka jedna była. Dzieciaki sobie z nią poradziły. Ciągle jest robiły psikusy. Uciszyła się w końcu.
      • hana79 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 10:38
        Babole maja dorosłe dzieci...a co do psikusów, to myslę, ze te starsze 8-10 letnie dzieci niedługo zaczną takowe robić - ale to na pewno je rozwścieczy jeszcze bardziej.,

        W tamte wakacje jedna z tych krów siadła na ławce na której dziewczynki położyły sobiie jakieś karteczki, którymi się wymieniały, i wyobraźcie sobie, ze zwaliła to wszystko na ziemię i dopiero posadziła swoje doopsko -zaznaczę, ze ławka mała nie jest, bo 4 dorosłe osoby się zmieszczą, więc karteczki jej nie przeszkadzały...
        Słuchajcie i to nie sa jakieś niepracujące, nudzące się baby...To "inteligentne" babki zajmujące wysokie stanowiska tongue_out
    • iziula1 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 13:40
      Miałam tez takie przypadki. Blok - z obu stron place zabaw. Bloki spółdzielcze - ważne z tego względu że place zabaw stanowią współwłasność wszystkich mieszkańców.
      Z jednej strony starsza kobieta piekliła się z okna,że syn bawi się w piaskownicy i piach rozsypuje, że hałasuje jak chodzi w KALOSZACH smile
      Z drugiej strony babka, która uważała,że plac zabaw należy do jej wnusi i wyganiała wszystkie dzieci. Robiła to w ten sposób,że wyzywała je chodząc wciąż za nimi. Za rękę obok prowadząc 5 letnią wnuczkę.
      Nie wspomnę o kradzieży zabawek przez starsze osoby, czy rzucanie kamieniami.
      Na szczęście, kiedy ataki na dzieci się nasiliły my już przeprowadziliśmy się na nowe osiedle.
    • mama1dawidka Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 13:51
      Ja bym takiemu babsztylowi powiedziala jak chce ciszy to w domku niech zamieszka
      A nie w bloku
      Swoja droga zawsze sie ktos upierdliwy znajdzie
    • olinka20 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 16:00
      JAk panie maja dorosłe dzieci to zapewne za jakis czas pojawią sie wnuki.
      Ciekawe czy na swoje ukochane wnuczatka tez będa darły gumiora? Ale buractwo.
    • cholera_ciemna Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 16:08
      Mieszkam sobie właśnie w takim bloku, który tworzy mały dziedziniec. O zgrozo wybierając mieszkanie nie przewidziałam, że ściana mojego balkonu będzie ulubionym miejscem do odbijania piłki (parter) uncertain Popołudniowe rozgrywki ciągnące się do wieczora jak bum cyk cyk sprawiają mi wręcz orgastyczną przyjemność. Kocham dzieci, kiedy przychodząc po robocie nie mogę posiedzieć w ciszy przez minut, kocham je także gdy piłka odbija się od okien a już jak piłka wleci do mieszkania to dopiero wtedy czuję, że żyję. Tak, jestem wredną babą, która drze japę z balkonu uncertain
    • peggy_su Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 16:11
      A czy ten dziedziniec faktycznie jest przystosowany do zabaw dla dzieci? Pytam bo mieszkam w podobnym miejscu. Mamy taki właśnie dziedziniec otoczony z każdej strony budynkiem. Robi się z tego taka trochę studnia. Wszystkie odgłosy słychać dwa razy bardziej niż zwyczajnie.

      O ile wyzywanie i straszenie dzieci to buractwo, to jednak rozumiem że dzieci mogą komuś przeszkadzać. U siebie jeszcze kilkoro małych dzieci jestem w stanie znieść, ale jak tatuś z dwoma ośmiolatkami gra w piłkę drąc przy tym mordę na cały dziedziniec to mnie do szału doprowadza. Jakby nie mogli się przejść 5 minut do parku na prawdziwe boisko.
      • hana79 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 16:29
        Nie, no nie chodzi o kopanie piłką w ścianę, a dziedziniec jest przystosowany do zabaw, wiadomo,z że w nogę tam grać się nie da, choć czasem chłopcy kopią piłkę - ale do siebie, a nie wala w mury, zwłaszcza, ze parter jest równo z ziemią, więc, byłoby kiepsko z oknami.
        Mi chodzi tylko o to wyzywanie, bo może czasem faktycznie można zwrócić uwagę, gdy wrzeszczą za bardzo o tyle straszenia i wyzywania nie rozumiem.
    • satoja Gdyby to była 18.04.13, 16:34
      jedna pani przewrażliwiona, to by sprawa jasna była.
      Jedyne co jest nie do przyjęcia to używanie wyzwisk .
      ale jak 3 różnym osobom te hałasy dzieci przeszkadzają, to radzę przyjrzeć się co te dzieci wyrabiaja na tym podwórku. bo rozumiem, że dla matek prawo ich dziecka do darcia się tuż pod oknem (by mama słyszala i była spokojna) to duzy komfort dopilnowania i tego że dziecko nie drze jej się w domu tylko troche dalej,
      ale zaręczam, że dla calej reszty to maasaakra.
      kilkoro dzieci w zabawie, które uwielbiaja porozumiewać się podniesionym krzykiem nawet kilka godzin, generuje potężne decybele
      moja znajoma ma okna na szkolne boisko, gdzie popołudniami zbiera się okoliczna dziecięco-młodzieżowa "śmietanka". ilość wyzwisk, przekleństw, skakania po kwietnikach, niszczenia zieleni, używania słów i gestów ogólnie uznawanych za obelzywe , itd jakie można usłyszeć i zaobserwowac w tej zabawie dzieci, jest porażająca.
      pomijając takie małe szczegóły, że dzieciaczki kwiczą z radości gdy piłką kopną komuś w okno, albo trafią w zaparkowany samochód.


    • gazeta_mi_placi Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 17:35
      Dziedziniec to nie plac zabaw, piaskownica ani boisko. Pani ma rację i prawo do spokoju we własnym mieszkaniu. Jak ktoś chce aby jego dziecko (dzieci) wydzierało się bezkarnie pod oknami niech kupi domek na wsi lub dom jednorodzinny w mieście. Można Panią nagrać, oczywiście...
      A Pani jak ma odrobinę rozumu w głowie nagra niedopilnowane dzieci bo jak rozumiem, dzieci bawią się same, bez rodziców u boku. I tyle w temacie. Niektórym ludziom mieszkającym do tej pory na polskich wsiach dziedziniec między blokami myli się z własnym podwórkiem na wsi gdzie kury i świnie nawet robiły pod siebie i nikomu to nie przeszkadzało.
      • hana79 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 20:10
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Dziedziniec to nie plac zabaw, piaskownica ani boisko. Pani ma rację i prawo do
        > spokoju we własnym mieszkaniu. Jak ktoś chce aby jego dziecko (dzieci) wydzier
        > ało się bezkarnie pod oknami niech kupi domek na wsi lub dom jednorodzinny w mi
        > eście. Można Panią nagrać, oczywiście...
        > A Pani jak ma odrobinę rozumu w głowie nagra niedopilnowane dzieci bo jak rozum
        > iem, dzieci bawią się same, bez rodziców u boku. I tyle w temacie. Niektórym lu
        > dziom mieszkającym do tej pory na polskich wsiach dziedziniec między blokami my
        > li się z własnym podwórkiem na wsi gdzie kury i świnie nawet robiły pod siebie
        > i nikomu to nie przeszkadzało.


        O gazeta...witaj tongue_out
        Dawno cię nie było, więc wybaczam czytanie bez zrozumienia tongue_out

        Bo jakoś nie zauważyłam by była mowa o bezkarnie wydzierających się dzieciach....
    • rhaenyra te dzisiejsze dzieci :( 18.04.13, 17:46
      do czego to bezstresowe wychowanie prowadzi ... sad










      my sobie z takimi babsztylami sami radzilismy big_grinbig_grinbig_grin
    • szamanta Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 18:19
      Co prawda nie mieszkam w bloku,ale czasami wpadam na kawe do znajomych w bloku
      Jedna z nich mieszka na parterze,zgraja dzieciakow pod jej oknem sie ustawi, i urządza konkurs piszczenia ,kto najglosniej i przerazliwiej zacznie piszczec, wtedy zgielk jest taki jakby dziecko sie zywcem palilo,czy wpies go pogryzł,czlowiek z przerazeniem wychyla sie co sie dzieje, a tu dzieci swoje struny glosowe cwiczą smile
      Ale to sa wlasnie uroki zycia w blokowiskach na osiedlach, tym bardziej gdzie pod oknami jest plac zabaw
      Identycznie moznabyloby miec poretensje,jesli zamieszkaoby sie kolo stacji paliw ,że samochody nasz spokoj zaklocalyby,albo mieszkając przy torach, ,ze pociągi hałasują.
      Taki jest tego urok.Mimo,ze jest to niebywale irytujace, jak dzieci bardzo halasliwie sie zachowują ,czesto bardzo przesadnie, to sprawa jest taka,że albo przywykniesz ,albo sie wyprowadz na bardziej zaciszne miejsce smile
    • krejzimama Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 18:27
      Osiedle bez biegających, krzyczących, grających, bawiących się dzieciaków jest jak trumna.
      To jest element osiedla i koniec.
    • jak.z.nut Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 19:37
      Mieszkałam w podobnym miejscu, dramat, takie ustawienie bloków sprawia że hałas wydaje się większy, zamknięte okna nie pomagają, nawet nie można dziecku uwagi zwrócić bo zaraz tłum mamusiek z okien się wychyla i broni własną piersią maleństwa. Owszem, powinna baba zwrócić uwagę w jakiś ludzki sposób, ale może jest to wynik olewactwa rodziców, cieszących się chwila wolnego od dzieci, w domu.
      Tak, teraz mieszkam pod lasemsmile
      • hana79 Re: Dzieci przeszkadzają-awantury pod blokiem 18.04.13, 20:05
        Chyba się niektórzy zagalopowali - nie mówimy o jakiejś ryczącej młodzieży pod oknami, tylko o małych dzieciach, głównie w granicach6/7-11lat - bo te wychodzą same.
        I zapewniam nie ma tragedii, ponieważ mam duże mieszkanie i okna wychodzą mi na trzy strony - więc z każdej z tychże stron mam dzieci, no i jeszcze I piętro, więc naprawdę nie jest źle i nawet bez problemu mi niemowlę śpi tongue_out
        Ne chodzi o jakieś skrajne zachowania, bo jeśli takowe obserwuję to sama zwracam uwagę, mi chodzi o zwykłedziecięce zabawy w granicach rozsądku ale nie z zakneblowanymi ustami.
        Zresztą ...sęk w tym, ze co by nie było, tekst tych bab w stronę dzieci sa wg mnie niedopuszczalne i bezwzględnie trzba cos z tym zrobić!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja