hana79
18.04.13, 09:51
Zrobiło się ciepło i pojawiły się...dzieci

Ale serio - mieszkamy na nowym osiedlu, nasz blok jest tak ustawiony, ze tworzy duży dziedziniec, który jest ogrodzony i "obkamerowany"
Dzieci jest sporo - jeżdżą na rowerach, rolkach, graja w klasy, kopia piłkę...
Ale nie wszystkim się to podoba - 3 babki w wieku ok 50 lat- zawsze gdy tylko nadarza się okazja, że nie ma na dziedzińcu nikogo z rodziców, wrzeszczą z okna, wyzywając dziecaki.
straszą, przeklinają...
Ja dwa razy z jedna babką stanęłam w twarzą w twarz i powiedziałam co myslę o tym wyzywaniu, no ale to na nic się zdało (no może tyle, ze mnie omija szerokim łukiem), bo nadal gdy nikt nie widzi, one wrzeszczą na te dzieciaki...
Co mozna jeszcze zrobić, by sprowadzić babę na właściwe tory...
A może to ja jestem jakaś nienormalna, ale mi dzieci nie przeszkadzają, bo gdyby mi przeszkadzały nie kupiłabym mieszkania w bloku a wybudowałabym się pod lasem...