Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozumienie

19.04.13, 00:57
m?
na bazie wątku o matce i córce, które spotkałam w sklepie
napisałam wyraźnie, że córka miała sporą niedowagę, a matka nazwała ją spaślakiem i powiedziała, że mogłaby schudnąć kilka kilo
i że nie wyobrażam tak odzywać się do dziecka bez szacunku
plus że dziewczyna może mieć zaburzenia odżywiania, skoro matka sugeruje jej, że powinna jeszcze schudnąć kilka kilo z rozmiaru 32/34
dostałam masę odpowiedzi
tylko nie na temat
że drożdzówki to śmieciowe jedzenie (zgadza się, ale co to ma do rzeczy?),
że dzieci trzeba prawidłowo karmić i pilnować, żeby nie miały nadwagi (no trzeba, ale WTF?)
pomijam te ematki, których posty są zwyczajnie strasznie głupie: jeden, w którym ematka twierdzi, że na pewno koloryzuję smile (niby w jakim celu?), drugi, który sugeruje, że dziewczyna na pewno ważyła więcej, tylko mi się zdawało źle smile - post ten nominuję do nagrody na najgłupszy post roku
mam wrażenie, że ematki piszą cokolwiek, co ma 5 % wspólnego z wątkiem, żeby wywołać jatkę i dokopać
ematek pozostawiających merytoryczne wpisy pozostało naprawdę niewiele
    • redheadfreaq Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 01:06
      Witaj w internecie - wirtualnej tubie, do której może dorwać się każdy kretyn i wywrzeszczeć "własne zdanie".
    • nanuk24 Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 01:10
      Ja jeszcze do tego nie przywyklam i za kazdym razem mam ochote kazdego takiego "tlumoka" tluc po tym pustym lbie, bo na tlumaczynie mu, o co w tekscie chodzi, jak pieciolatkowi, to juz za poznobig_grin
    • helufpi Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 01:46
      > plus że dziewczyna może mieć zaburzenia odżywiania, skoro matka sugeruje jej, ż
      > e powinna jeszcze schudnąć kilka kilo z rozmiaru 32/34

      Mam niedowagę. Czyli jak ktoś mi powie, że jestem spaślakiem to mogę mieć zaburzenia odżywiania?

      > m ematka twierdzi, że na pewno koloryzuję smile (niby w jakim celu?)
      Nooo, na emamie to bym stawiała na cel "chcę się poczuć lepsza od innych". Ale wiem, to faux pas odpowiadać na pytania retoryczne.
      • soczek_bez_gazu Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 02:25
        helufpi napisał(a):
        > Mam niedowagę. Czyli jak ktoś mi powie, że jestem spaślakiem to mogę mieć zabur
        > zenia odżywiania?

        No pomiędzy odzywką przypadkowej osoby a matką która takie rzeczy może ci wkładać do głowy od urodzenia jest chyba pewna subtelna różnica, nie?
    • atteilow Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 08:39
      No, nie potrafią. Nie znają znaczenia słów, raz zaslyszane z czyms im sie tam kojarzą i tak juz je blednie przyporządkowują, nieświadomie trwając przy swoim. Podważają często rzeczy oczywiste. Wpisując sie pod postem robią wariata z autorki. Właściwie można by takiej odpowiedzieć w tym samym tonie i np. czepić się jej osobistych problemów, o ktorych kiedys wspomniała, tylko wtedy dyskusja całkiem zejdzie nie na temat. Jednak krzepiacy jest fakt, jesli choć jeden wpis będzie rzeczowy, konkretny a opowiadająca wykaże się inteligencją i pełnym zrozumieniem.
    • kerri31 Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 09:25
      I tak Cię to ujęło, że aż postanowiłaś napisać kolejny głupi post o niczym, w którym będą głupie odpowiedzi o niczym i nie na temat...
      • czar_bajry Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 10:28
        Naprawdę poczułaś potrzebę założenia nowego wątku w tym temacie?
        Może sama masz problem z czytaniem ze zrozumieniem?
        • chipsi Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 10:50
          Dlaczego niepotrzebnie? Dziewczyna poruszyła dość ciekawe zagadnienie, samą mnie interesuje dlaczego ludzie wypisują takie bzdury a w jej poprzednim wątku to wręcz kumulacja była. Wybijało sie kilka typów:
          - "nie wiem o czym piszesz ale napisze że nie masz racji"
          - "na pewno zmyśliłaś całą sytuację , jesteś trolem"
          - "nie masz bidetu, umrzyj"
          - "napiszę moje zdanie, nieważne że nie na temat ale jakie mądre"

          Nie pojmuję. Można się nie zgodzić i co najwyżej napisać (wg mnie) głupotę w stylu "matka dobrze robi, powinna ją wyzywać profilaktycznie już od urodzenia" Czy "40 kg nastolatka to spasiona świnia", ale po kiego groma pisać nie na temat?
          • lelija05 Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 11:04
            A może tego typu wątki, to okazja, do wygadania się na temat, który jest takimi nożycami, co się odzywają?Jest o nadwadze, ulżę sobie, o stosunku matki do dziecka, również pojadę.
            A to, że merytorycznie ma się to nijak to problemu,to drobiazg, zostało wylane, jest ulga, a jeszcze jak się komuś przy...ło przy okazji, to pewnie i podwójna.
    • to_ja_tola Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 10:59
      no co się dziwisz?
      tutaj jedna przez drugą próbuje pokazać jakaż to jest mądra i w ogóle i daje rady o które nie psrosisz,byle by pokazać swą nadanturalną mądrość big_grin
      i ematka zawsze wie lepiej,niż autorka wątkubig_grin
    • blond_suflerka Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 11:23
      Z jednej strony masz rację a z drugiej ja już chyba nabrałam dystansu do takich akcji. To w sumie taki forumowy folklor i nawet bywa zabawnie albo ciekawie jak się rozpoczyna dyskusję tłumaczącą, że ktoś jednak nie przeczytał ze zrozumieniemwink
      Poza tym, jakby tak wszyscy grzecznie na temat odpowiadali a do tego jeszcze zgodnie z opinią autora wątku to by było nudno, prawda?
    • nutka07 Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 11:46
      Wiem o czym piszesz ale nie uwazam, ze wynika to z braku czytania ze zrozumieniem, przynajmniej nie w wiekszosci, czasami tez co umknie. Po prostu dyskusje prawie zawsze tocza sie wielotorowo, jest tu duza grupa ludzi i kazdy z takiego tematu wezmie cos na co akurat w szczegolnosci zwrocil uwage i do tego sie odniesie, cala zawartosc postu zalozycielskiego nie musi byc interesujaca. Ludzie poddaja watpliwosci to co sie pisze, czasami slusznie czasami nie, ale dobrze ze to robia.

      Opisalas scenke a nie pytalas konkretnie ile gotuje sie jajka, wiec kazdy napisal co mysli, a to ze dyskusja potoczyla sie w innych kierunkach to nic nowego. Takie sa uroki forum, nie ma sztywnych ram, to nie egzamin gdzie musisz dawac odpowiedz na temat.

      Jednemu skojarzy sie to z niezdrowa drozdzowka, innemu ze swoja historia dotyczaca zaburzen odzywiania, kazdy doda cos od siebie.

      Jak chcesz konkretnej odpowiedzi stawiaj konkretne pytania, ale licz sie z tym ze dyskusja jest otwarta i inni tez sie wpisza, niekoniecznie dokladnie zgodnie z tematem.
      • nenia1 Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 12:28
        nutka07 napisała:

        > Wiem o czym piszesz ale nie uwazam, ze wynika to z braku czytania ze zrozumieni
        > em, przynajmniej nie w wiekszosci, czasami tez co umknie. Po prostu dyskusje pr
        > awie zawsze tocza sie wielotorowo, jest tu duza grupa ludzi i kazdy z takiego t
        > ematu wezmie cos na co akurat w szczegolnosci zwrocil uwage i do tego sie odnie
        > sie, cala zawartosc postu zalozycielskiego nie musi byc interesujaca. Ludzie po
        > ddaja watpliwosci to co sie pisze, czasami slusznie czasami nie, ale dobrze ze
        > to robia.

        Dokładnie, i to jest właśnie ciekawe, to spojrzenie na sprawę z różnych perspektyw, gdyby wszyscy grzecznie odpowiadali "ojej, ojej, ale ta mama niedobra, to bardzo nieładnie tak mówić do dziecka", "tak, tak, ja też tak uważam", "faktycznie, macie rację" to cały wątek
        straciłby po chwili sens, a tak ta chwila nieco się wydłuża.
      • de.nicol Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 12:57
        ale gdyby zapytała: "ile gotują się jajka?" to (poza tym, że zależy czy kurze czy przepiórcze, czy na miękko czy na twardo) dowiedziałaby się, że:
        - jest debilem, jeśli nie wie jak długo gotować jaja,
        - że jest z rodziny patologicznej, jeśli matka nie zauważyła, że ona nie wie jak długo gotować jaja
        - że są niezdrowe i jeśli jej je - to jest gruba, albo zaraz będze gruba i że podatnicy zapłaca za jej leczenie szpitalne,
        - że mąż ją zdradza lub zaraz zdradzi
        - że chyba jest głupia jeśli karmi nimi dzieci
        - że pewnie sama wygląda jak JAJO
        - że jest trollem
    • kropkacom Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 12:06
      W takich tematach każdy pisze co chce. Po prostu. Jak ma do napisania coś o grubszych osobach to napiszebig_grin
    • rosapulchra-0 Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 16:01
      Bo nie czytają. Może i składają litery, ale za nic nie dociera do nich sens napisanych słów, a przeca trzeba się wypowiedzieć, więc walą babole przekonane o swej mądrości i elokwencji, a potem wychodzą z tego takie pierdy forumowe jak przytoczone.
    • m_incubo Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 21:00
      >Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum

      Ale które ematki? Te same, które piszą głupie posty i zadają w nich durne pytania?
    • mika_p Re: Dlaczego ematki nie potrafią czytać ze zrozum 19.04.13, 21:52
      Kwintesencja ematki, to dla mnie mój nie-tak-dawny wątek o linijce:

      - Jak nie macie linijki, to czego używacie zamiast?
      - Zawsze mam linijkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja