'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - jak

19.04.13, 15:18
Mam pytanie do osob z branzy, albo orientujacych sie w temacie - jak wyglada uziemienie dziecka, ktore absolutnie nie chce wspolpracowac? Czy mozna je uspic wziewnie na czas krotkiego zabiegu? Potrzebny jest do tego anestezjolog?
Slyszalam o N2O w gabinetach, ale to chyba bardziej otepia niz usypia (?)

Moje dziecko dostalo ataku paniki przy drugiej wizycie, wedlug ojca (nie bylo mnie tam) lekarz zupelnie zburzyl zaufanie zbudowane na pierwszej (ten sam dentysta) - chcial podspieszac, wpakowal mu do buzi wszystkie agregaty naraz, ignorowal umowe z pierwszego razu, ze na sygnal reka przestaje grzebac itp. Syna nie dalo sie uspokoic, "zawiesil sie" kompletnie. Nie dalo rady dotrzrec do niego w zadnej kwestii przez caly dzien po fakcie, przesiedzial caly dzien za sofa i nie chcial nikogo widziec.

Zastanawiam sie wobec tego, czy nie lepsza bylaby ktotkotrwala sedacja? Nie chcialabym, zeby syn nabyl fobii, zwlaszcza ze racjonalnie nie da sie do niego (syna) dotrzec. Syn wczesniej nigdy nie mial kontaktu z dentysta, ktory cos robil, bywal tylko na przegladach.
Zabieg to wyczyszczenie niewielkiej prochnicy i zalozenie plomby.
Poki co, ojciec zglosil wymiane lekarza (tego po drugiej wizycie syna panicznie sie boi).
    • bi_scotti Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 19.04.13, 15:33
      Zanim go sedate, sprobuj jednak z innym lekarzem ale niech to bedzie inna plec, inny budynek, inne pietro, najlepiej zeby gabinet nie wygladal zbyt "medycznie" i zeby sam dentysta nie mial jakichs bezsensownych bialych fartuchow etc. Jesli tamten mial np. biale rekawiczki, niech ten ma niebieskie etc. etc. I znow zacznijcie od calosciowego oswajania z miejscem, rutyna siadania na fotelu, basic communication miedzy synem a dentysta. Moze sie udac. Nie musi. Ja nie wiem jak wyglada szukanie odpowiedniego dentysty w PL, czy ci zajmujacy sie dziecmi a szczegolnie dziecmi z roznymi dysfunkcjami i syndromami gdzie sie specjalnie oglaszaja, bo to jednak nie moze byc taki pierwszy z brzegu dentysta, chocby i najlepszy w swoim fachu. Good luck.
    • kerri31 Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 19.04.13, 17:18
      Raczej gazem rozweselającym tylko nie może podczas wziewu płakać, bo gaz będzie nieskuteczny. Dornicum odradzam, są po nim konsekwencje neurologiczne u dzieci.
    • mruwa9 Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 19.04.13, 22:48
      to temat na dluzsza opowiesc.
      Doraznie, do konkretnego zabiegu, mozna sprobowac premedykacji midazolamem, jesli nie pomoze- znieczulenie ogolne (anestezjolog + intubacja). Sam podtlenek azotu nie wystarczy i wymaga motywacji oraz wspolpracy ze strony dziecka.
      Odpowiednia pedagogika oraz procesem adaptacyjnym zwykle da sie osiagnac wspolprace, umozliwiajaca przeprowadzenie badania, kontroli stomatologicznej, ale juz niekoniecznie leczenie. Musicie bardzo, ale to bardzo intensywnie pracowac nad profilaktyka, zeby dziecko nie mialo ubytkow , bo sama widzisz, ile potem jest problemow.
      Midazolam (dormicum) to bardzo dobry lek w takich sytuacjch. I pozostawia niepamiec, dziecko nie pamieta przebiegu wizyty,
      • malwa51 Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 20.04.13, 12:27
        No wlasnie, dzieki dlugiej pracy u podstaw udalo sie wypracowac w miare wizyty u fryzjera, z dentusta (kontrolam) w sumie nie bylo problemow. Na pierwszej wizycie naprawczej zdawalo sie, ze juz-juz syn da sie przekonac do wiertla, kiedy dentysta oglosil, ze czas sie skonczyl. A na drugiej chcial wszystko zrobic dwa razy szybciej i efekt odwrotny od zamierzonego. A dodatkowo maz sie wsciekl. kiedy na tej nieudanej drugiej wizycie dentysta powiedzial, ze mogli w zasadzie porobic dluzej za pierwszym razem, bo mial jeszcze pol godziny do nastepnego pacjenta.

        Chcialam zabrac syna kiedy sama mam cos do roboty (tak bylo z fryzjerem), ale jedyne co mialam ostatnio to usuniecie peknietego zeba na wlasne zyczenie i uznalam to za zbyt drastyczne na edukacje.

        Dzieki mruwa za przyblizenie tego o N20 w gabinecie stomat. Pamietam to z porodu, ale nie znieczulalo ni dudu.
        Odpowiadam ogolnie: syn ma prawie 6 lat, prochnica nie jest jakas powazna - brazowa plamka na jednym zebie z tylu. Pierwsze zeby wyszly gdy mial pol roku, ma teraz dwa stale z przodu.
        • mruwa9 Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 20.04.13, 13:48
          zainwestuj w taka paste do zebow:
          www.aptekapodgryfem.pl/p/colgate/colgate-duraphat-5000-pasta-do-zebow-51g
          Duraphat, 5mg/g . Zawiera duzo fluoru ( zwykla pasta dla doroslych zawiera 1450ppm fluoru, ta zawiera 5000 ppm), traktuj ja jako masc na zeby, np. raz w tygodniu uzywajcie do wieczornego mycia zebow (pasta jest dopuszczona do codziennego stosowania od 16.roku zycia, ale u mlodszych dzieci mozna uzywac tej pasty mniej i rzadziej). Na codzien do mycia dorosla pasta do zebow(patrz na sklad, zeby miala 1450 ppm fluoru). Mozna tez uzywac pasty do zebow (duraphat lub zwykla pasta) jako masci, tj,odrobina na palec i wetrzec w zaatakowana powierzchnie zeba. Pozostawic bez splukiwania.
          Byc moze zab twojego dziecka w ogole nie wymaga wypelniania, a leczenie zachowawcze (higiena-dieta-fluoryzacja) pozwola zatrzymac chorobe.
          Nie rezygnujcie z wizyt u dentysty, ale bez parcia, aby cokolwiek konkretnego leczyc. Niech dziecko sie oswaja, niech uczy sie siadac na fotel, pozwala sobie ogladac zeby, lakierowac preparatem fluoru, byc moze na zywca dalej nigdy nie da sie dotrzec ale dobre i to. Jesli trzeba zrobic cokolwiek wiecej, sprobujcie z midazolamem, to nieoceniony lek w takich sytuacjach. Nawet nie probujcie bez premedykacji, szkoda dziecka, szkoda was, szkoda nerwow i zmarnowanego czasu.
    • lolinka2 Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 19.04.13, 23:02
      poczytaj tutaj
    • virtual_moth Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 20.04.13, 01:28
      Autyzm nie ma tu wiele do rzeczy, wiele dzieci bez autyzmu dostaje blokady w temacie dentysty. Moje "normalne" dziecko miało fobię na punkcie owadów w pewnym czasie i dostała histerii, gdy miła dentystka zapewniała, ze znieczulenie to tylko ugryzienie komara, a próchnica to taki mały robaczek ;P Blokada całkowita. Nie piszesz ile dziecko ma lat, w jakim stanie są zęby, kiedy zaczęły rosnąć mleczaki, to kluczowe. Wbrew pozorom czasem nie warto leczyć mleczaków, jesli ma to sie przyczynic do dentofobii. Jesli mleczaki zaczeły rosnąć w wieku 4 miesiecy, to już 9 letnie dziecko moze miec komplet stałych zębów. Zatem takiego 5-latka ze spróchniałą czwórką należy "olać". Inna sprawa, gdy małe dziecko ma większosc mleczaków zajętych próchnicą, co nawet uniemozliwia mu naukę gryzienia - wtedy szpital i narkoza. Najlepiej udać się do dentysty/rodzinnego nfz, który moze wypisac skierowanie na odział szpitalny, jesli dziecko ma dużą próchnicę i dentofobię.
    • mearuless Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 20.04.13, 14:32
      a z jakiego jestes miasta?
      jesli z warszawy to mam wspaniala, cudowna dentystke.
      mowi sie do niej ciociu, pierwsza wizyta polega na zaprzyjaznianiu sie z nią.
      wszystko tlumaczy, omawia, dziecko nigdy nie zobaczy w jej reku strzykawki , nie ma szans na strach a w dodatku podczas calego zabiegu dziecko raczone jest opowiastkami o tym jak to robaczek juz zasypia, juz bierze kolderke, jak zaklada pizamke, zaczyna ziewac itd. smile
      • aga_sama Re: 'uziemienie' dziecka z autyzmem u dentysty - 20.04.13, 18:20
        Ja się poddałam. Uśpiłam swojego kosmitę.
        Przeszliśmy kilku dentystów, panika straszna, najprawdopodobniej związana z nadwrażliwoscią słuchową. Jak dentysta włączał wiertło lub ssak - szał. Byl pomysł na wyciszenie go farmakologiczne + gaz, ale dentystka sama odradziła - zęby były popsute z tyłu, nie utrzymałby buzi szeroko otwartej wystarczająco długo. A jakby raz zamknął na chwilę, to prawdopodobieństwo że znów otworzy niewielkie.
        Tak więc uśpiłam wysokofunkcjonujące dziecko... Ale nie było wyjścia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja