malwa51
19.04.13, 15:18
Mam pytanie do osob z branzy, albo orientujacych sie w temacie - jak wyglada uziemienie dziecka, ktore absolutnie nie chce wspolpracowac? Czy mozna je uspic wziewnie na czas krotkiego zabiegu? Potrzebny jest do tego anestezjolog?
Slyszalam o N2O w gabinetach, ale to chyba bardziej otepia niz usypia (?)
Moje dziecko dostalo ataku paniki przy drugiej wizycie, wedlug ojca (nie bylo mnie tam) lekarz zupelnie zburzyl zaufanie zbudowane na pierwszej (ten sam dentysta) - chcial podspieszac, wpakowal mu do buzi wszystkie agregaty naraz, ignorowal umowe z pierwszego razu, ze na sygnal reka przestaje grzebac itp. Syna nie dalo sie uspokoic, "zawiesil sie" kompletnie. Nie dalo rady dotrzrec do niego w zadnej kwestii przez caly dzien po fakcie, przesiedzial caly dzien za sofa i nie chcial nikogo widziec.
Zastanawiam sie wobec tego, czy nie lepsza bylaby ktotkotrwala sedacja? Nie chcialabym, zeby syn nabyl fobii, zwlaszcza ze racjonalnie nie da sie do niego (syna) dotrzec. Syn wczesniej nigdy nie mial kontaktu z dentysta, ktory cos robil, bywal tylko na przegladach.
Zabieg to wyczyszczenie niewielkiej prochnicy i zalozenie plomby.
Poki co, ojciec zglosil wymiane lekarza (tego po drugiej wizycie syna panicznie sie boi).