Nietypowa sytuacja - komunia.

22.04.13, 11:26
Jestem chrzestną syna brata mojego męża. Tan brat jest rozwiedziony od jakiegoś czasu. Chciał wyprawić przyjęcie komunijne syna w lokalu, wszyscy razem, jednak jego była żona nie zgodziła się. Robi komunię tylko dla swojej rodziny w domu. Szwagier zdecydował, ze zrobi przyjęcie również u siebie a dokładnie u swoich rodziców bo tam mieszka i przywiezie na 2-3 godziny syna. Mieliśmy też przyjść a tu nagle zadzwoniła do mnie była żona szwagra i zaprosiła na komunię i powiedziała, ze wysłała też zaproszenie. Myślałam, ze jednak zaprosi wszystkich ale nie, tylko mnie z mężem i dziećmi. Myślimy o tym, aby iść najpierw do niej a później, gdy szwagier zabierze dziecko jechać też do niego. Jestem ciekawa, co sądzicie, czy poszłybyście do tej byłej szwagierki czy szwagra, czy tak jak my mamy zamiar. Dodam, że teściowa i siostra męża niby nic konkretnego nie powiedziały ale chyba niezbyt zadowolone, że chcemy tam iść.
    • chipsi Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 11:34
      Nie zazdroszczę dylematu. Przede wszystkim to rodzice chłopca zachowują się dziecinnie, krzywdząc przy tym syna. Po kiego groma Twój szwagier robi drugą imprezę w ten sam dzień? W ten sposób tylko podkreśla fakt że rodzina się rozbiła więc i chłopak musi się rozdwoić. Chore.
      • bablara Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 11:44
        A niby kiedy ma zrobić ? Przecież komunia jest tylko w jeden konkretny dzień i co ma zrobić z gośćmi ze swojej strony? Maja przyjść do kościoła a później nawet kawy nie wypić z tej okazji?
        I chyba nie da się zaprzeczyć faktowi ,że ta rodzina jest rozbita. A to ważny dzień dla dziecka.
        Skoro matka nie umie uszanować ,że je syna ma dwoje rodziców i rodzinę nie tylko z jej strony to uważam , że takie późniejsze spotkanie jest jak najbardziej ok. A na miejscu autorki chyba bym poszła i tu i tu .
      • mamusia1999 Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 11:47
        no wiec ja bym w takim cyrku udzialu nie brala. poszlabym do kosciola, brala udzial w fotografowaniu, zlozyla zyczenia, wreczyla prezent.

        choc przyznaje, ze o eleganckie rozwiazanie ze strony rozwiedzionych malzonkow moze byc ze wzgledow emocjonalnych trudno. moi rodzice tez byli rozwiedzeni, moj ojciec odszedl do innej kobiety. moja mama na przyjecie udostepnila nasze mieszkanie, ale (poniekad jako niepraktykujaca tez) nie brala udzialu w przygotowaniach (tzn. przygotowala mnie) i nie przyszla na to przyjecie, bo ojciec byl na nim z ta kobieta. wiec nie przyszli tez moi dziadkowie ze strony mamy. "wspolni" przyjaciele moich rodzicow zachowali sie jak powyzej opisalam.
        • bablara Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 11:50
          No tak , tylko nie pójście na tka imprezę to chyba jednak karanie dziecka .
          • daszka26 Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 14:32
            Nie rozumiem raczej po co nowa pani tatusia pchała się na tę uroczystość. Kompletny brak klasy.
            • gazeta_mi_placi Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 15:15
              Jest częścią rodziny, zaplutą zakałą i ścierą, ale niestety wraz z wzięciem ślubu i nierzadko urodzeniem dziecka częścią rodziny, niestety...
      • jowita771 Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 12:40
        A dlaczego matka urządza przyjęcie tylko dla swojej rodziny, to święto jej czy dziecka? Bo dla dziecka rodzina ojca nie jest byłą rodziną.
        Była żona mojego męża zaprosiła na komunię nas i rodziców męża, mój mąż zaproponował podział kosztów ogólnych na pół i zapłacił za gości ze swojej strony, bawilismy się na jednym przyjęciu, dało się.
        • chipsi Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 12:47
          Toż napisałam że oboje zachowują się dziecinnie. Chociaż z drugiej strony rozumiem że istnieją konflikty uniemożliwiające wspólne biesiadowanie. No ale przecież to komunia syna, rodzice katolicy, wierzący, praktykujący.
          Założyłam że syn mieszka z matka i czas spędza z jej rodziną, dlatego impreza w jej domu (jeśli już musi się odbyć bez rodziny ojca) ma pierwszeństwo bytu. Na miejscu ojca wybrałabym przyjęcie "poprawkowe", w poniedziałek.
      • attiya Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 14:51
        zawzze też można spytać się po cholerę matka robi przyjęcie, skoro ojciec chciał zrobić takowe w lokalu?
        poza tym robienie przez matkę imprezy, która nie dotyczy jej - wtedy byłoby zrozumiałe zapraszanie gosci tylko ze swojej strony - i nie myślenie o dziecku, to jednak daje do zrozumienia, ze matka dąży do konfliktu.
        na miejscu autorki poszłabym tylko na to drugie przyjęcie robione przez ojca dziecka
      • attiya Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 14:54
        zawzze też można spytać się po cholerę matka robi przyjęcie, skoro ojciec chciał zrobić takowe w lokalu?
        poza tym robienie przez matkę imprezy, która nie dotyczy jej - wtedy byłoby zrozumiałe zapraszanie gosci tylko ze swojej strony - i nie myślenie o dziecku, to jednak daje do zrozumienia, ze matka dąży do konfliktu.
        na miejscu autorki poszłabym tylko na to drugie przyjęcie robione przez ojca dziecka
    • volta2 Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 11:51
      jesteś chrzestną - to zobowiązuje

      w tej sytuacji, nie za bardzo bym się przejmowała, dostałaś zaproszenie, idziesz i wracasz z tej imprezy razem z dzieckiem na imprezę szwagra.

      pani mama nie zaprosiła teściowej i siostruni zapewne nie bez powodu. o ile dobrze wiesz co się stało - i dlaczego rodzina się rozbiła, to możesz iść i się fochem teściowej nie przejmować.

      ogólnie - słabo, że się rodzice dziecka nie dogadali. (a ja się właśnie dowiedziałam, że u nas są jakby dwie pierwsze komunie w kościele i to by była super opcja dla takich skłóconych rodzinsmile))
      • logi.nek Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 12:48
        Też uważam, że w takich sytuacjach, ważnych dla dziecka, rodzice powinni dojść do porozumienia. Moja kuzynka, też rozwiedziona zaprosiła na komunię byłego męża oraz jego rodziców. Tu jest jednak konflikt i ja nie do końca wiem jak to wszystko wygląda. My wiemy tyle, ile powie nam rodzina męża a czy to jest prawda... być może przeinaczają wszystko na swoją stronę, chcą pokazać, że oni mają rację. Mieszkamy w innej miejscowości i rzadko się widujemy. Jednak mimo wszystko przyjęcie powinno być jedno. Mały podobno płakał, że ma mieć tak dziwnie.
    • adwarp Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 13:07
      jesteś matka chrzestna chłopca, więc idziesz tam skąd masz zaproszenie, czyli do mamy, a później do taty chłopca i po problemie.
    • fituq Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 13:08
      A szwagier jest pewny, że dostanie dziecko na tę imprezę? Żona może się nie zgodzić i co? bedzie jej wyrywał z rąk dzieciaka? Będą się szarpać na komunii, licytując kto może z dzieckiem ją obchodzić a kto się musi obejść smakiem?
      chora sytuacja. Matce dziecka i tesciowej przydałaby się reprymenda, bo chyba ona tu największy konflikt generują.
      Chyba na twoim miejscu bym zrobiła tak jak wymysliliście, początek imprezy u matki, a jak dziecko zabiera ojciec to jedziecie z nim nie przejmując się fochami teścówki.
      W końcu to impreza dziecka. Niemniej współczuję dziecku takich rodziców.

      Tylko nie wiem, czy dziecko zostanie ojcu "wydane"...



      • beata985 Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 15:45
        nawet jak nie zostanie wydane to zebrałabym doopę i wyszła ze szwagrem....
        no przykre ....ale samo życie.....
    • eliszka25 Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 15:39
      jestes chrzestna, ja na twoim miejscu poszlabym na komunie chrzesniaka. zrobilabym dokladnie, jak wy. czyli najpierw do matki, a potem wraz z chrzesniakiem pojechalabym do jego ojca. tesciowa moglaby mi skoczyc. to uroczystosc twojego chrzesniaka i to on jest najwazniejszy.

      swoja droga ex twojego szwagra niepotrzebne szopki robi. przerabialismy temat przy okazji komunii syna mojego meza i nikt fochow nie stroil, tylko po kosciele wszyscy siedli razem przy jednym stole na jednym obiedzie. no, ale na to juz nie masz wplywu.
    • zebra12 Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 15:42
      Ale głupi rodzice, masakra.
      Powinni się złożyć i zrobić jedno wspólne przyjęcia dla jednego wspólnego syna we wspólnie wybranym lokalu. Ja bym tak z eksem zrobiła.
    • kota_marcowa Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 15:50
      Szkoda by mi było dziecka. Zrobiłabym to co wy i poszła najpierw na jedną a potem na drugą imprezę.
      A jak teściowa i szwagierka zaczną się krzywić, to powiedzcie, ze dziecko niewinne, że ma głupich rodziców.
    • imasumak Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 16:45
      Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Tak się składa, że też byłam po rozstaniu z byłym mężem, gdy starsza córka miała komunię, nie byliśmy w dobrych relacjach wtedy, ale do głowy nam nie przyszło robić takie cyrki. Impreza była wspólna, ja płaciłam za moją rodzinę, eks za swoją, te parę godzin spokojnie wytrzymaliśmy razem, dziecko było szczęśliwe.
      Na Twoim miejscu poszłabym najpierw do bratowej, a potem razem z dzieckiem przeniosłabym się na imprezę brata.
      • aurita Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 17:16
        "wytrzymaliśmy razem, dziecko było szczęśliwe"

        to zapewne najpiekniejszy prezent jaki w tym dniu dostalo!! Pozazdroscic dziecku madrych rodzicow!

        Rodzice kloca sie miedzy soba nie zwracajac uwagi na dziecko, jestes chzestna idz na komunie a potem idz na druga impreze. Dziecko jest najwazniejsze!
    • donab Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 19:05
      U mnie podobna sytuacja tylko że ja jestem chrzestna syna mojego brata-brat jest rozwiedziony. Dostałam zaproszenie od jego byłej żony, która robi impreze. Brat nie idzie - jeszcze nie jest gotowy na wspólne imprezy (ona go opuściła) . Ja z mężem i dziecmi idę, uważam że powinnam. Dziadek też idzie. Brat nie robi konkurencyjnej imprezy pójdzie tylko do kościoła. Aha - zaproszenia dostała cała nasza rodzina.
    • zurekgirl Re: Nietypowa sytuacja - komunia. 22.04.13, 22:00
      JeStes chrzestna dziecka, wiec badz w tym dni tam, gdzie dziecko, bo to ono ma sie czuc najwazniejsze. Dobrze wymysliliscie, zeby isc na oba przyjecia i postawic sie ponad podzialami smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja