Bardzo zaniedbana siostra

24.04.13, 18:28
Mam jedyną siostrę. Wspaniały z niej człowiek, z takich co to dla wszystkich chcieliby dobrze. Zawsze służąca pomocą, lojalna, nigdy nie słyszałam, by źle o kimkolwiek mówiła. Przy tym niezwykle pogodna, nigdy nie narzekająca, mimo wielu zmartwień i kłopotów. Widujemy się rzadko, mieszkam w innym mieście. No i właśnie wczoraj spotkałyśmy się po prawie dwuletniej przerwie. Powiem krótko: wygląda okropnie. Jest gruba, bardzo, powyżej setki sporo, byle jakie ciuchy, włosy w kucyk farbowane domowym sposobem. Widoczne braki w uzębieniu, jakieś kłopoty w związku z zębami ma, na protetykę jej nie stać. No serce się kraje. Rozmawiałam z nią o tym, z siostrą można porozmawiać na każdy temat nigdy się nie obraża, ale mówi, że już zrezygnowała z siebie (ma 40 lat) że teraz liczy się tylko synek, mąż a reszta nieważna. A kiedyś była piękną dziewczyną o wspaniałym uśmiechu i boskiej figurze. Niby się nie skarży, ja jednak widzę w jej oczach iskierkę rezygnacji, bólu, tęsknoty. Przez to, że jest taka gruba straciła pewność siebie - przytyła dużo i szybko. Tak bym chciała jej pomóc, wprawdzie jakaś megazamożna nie jestem, mogłabym jednak zafundować siostrze fryzjera, może dentystę, na pewno karnet na siłownię. Tylko jak ją do tego namówić???
    • nangaparbat3 Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 18:34
      Nie zaczynalabym od namawiania jej na siłownię - moze wtedy poczuc sie jeszcze gorzej. Czy jest dokladnie przebadana? Od tego bym zaczęla, takie nagle przytycie moze być objawem/skutkiem choroby.
      Moze ma depresję.
      Chyba też klopoty finansowe? Jakies inne?
      Staralabym się jakoś zbliżyc do niej, tak zeby upewnila sie, ze może na mnie liczyć, że kocham ją jaka jest, że troszczę się o nią. Od tego bym zaczela, bo wyglada na to, że brak jej sil do zycia, do zadbania o siebie, brak wiary, że to ma sens - dobrymi radami tego sie nie załatwi.
    • aguar Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 19:01
      Zafunduj dentystę. Włosy nawet jak się zaniedba to odrosną, odchudzanie nie musi być kosztowne, poza tym to delikatna sprawa...
    • mama303 Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 19:20
      nie uszczęsliwiaj kogos na siłę.
      • sceptynianka Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 19:31
        Nie chcę jej uszczęśliwiać na siłę, JA WIDZĘ, że ona jest źle się czuje z samą sobą. Dlatego chciałabym jej pomóc, do września mogłaby naprawdę dużo zdziałać.
        • mama303 Re: Bardzo zaniedbana siostra 27.04.13, 08:56
          sceptynianka napisał:

          > Nie chcę jej uszczęśliwiać na siłę, JA WIDZĘ, że ona jest źle się czuje z samą
          > sobą. Dlatego chciałabym jej pomóc, do września mogłaby naprawdę dużo zdziałać.

          Nie bardzo rozumiem jak mozna komus chciec pomagać zmieniajac go.... chcesz jej pomóc - akceptuj ją!
    • mozambique Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 19:31
      uslugi protetyczne to kwestia kilku -kilkunastu tysiecy a autorka chyba nie szasta forsa nieprzytomnie

      autorko - zapomnij o siłowni i tego typu bzdetach , takiej nadwagi nie zalatwi jeden karnet nawet na megawypasioną siłownie , dziewczyna sie tylko nabawi jeszce wiekszych kompleksów i do reszty zniecheci
      takie duze tycie moze byc objawem choroby , jakies totalnej wariacji hormonalnej, moze tarczyca siadła, moze cukrzyca neirozpoznana , może... itp skoro przytyla duzo i szybko to na bank jakis hormon oszalał

      jesli naprawde chchesz jej pomóc w odzyskaniu figury to moze zafunduj jej jakis kompleksowy zestaw badan i analiz w jakims gabinecie/klinice/przychodni endokrynologicznej, ( oczywiscie w trosce o jej zdrowie , tak to przedstaw)
      moze kompleksową usluge solidnego dietetyka ( pelne spektrum badan, analiza, indywidualnei dobrana dieta , ciagle stale mmointorowanie postepów diety oraz ponawaianie badan itpitp)

      to na pewnei kosztuje pare ładnych stów ale bardziej jej tym pomozesz niz jakims przegietym fryzjerem - stylistą ktory zetnie jej najmodneijszą grzywke przez prawe oko , po czym siostra bedzie miala ochote sie utopic
      • chipsi Re: Bardzo zaniedbana siostra 25.04.13, 12:21
        mozambique napisała:

        > uslugi protetyczne to kwestia kilku -kilkunastu tysiecy

        Niekoniecznie. Nawet w prywatnym gabinecie zwyczajna protezę (pełna lub nie) można nabyć już od kilkuset złotych. Dodam że z ubezpieczalni należy się proteza raz na kilka lat, tylko kolejki dłuuugie.
    • beataj1 Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 19:49
      Jesli mogę coś poradzić.
      Na pewno nie straszyć i nie wysyłać na siłownie. To da efekt przeciwny. Jedno spojrzenie nie wylaszczone panny na siłce i się kobiecie odechce nawet próbować.
      Przy dużej nadwadze wmawianie że jak schudnie będzie piekna tez może nie zadziałac. Bo jest duzo do schudnięcia i efekt tak odległy że łatwo stracić motywacje. A po każej kolejnej porażce jeszcze trudniej zacząc od nowa.
      Ja bym poradziła próbe odzyskania części utraconej kobiecości. To już zależy od siostry. Może jakiś fajny kosmetyk kolorowy ktory poprawi na moment humor. Albo jakaś fajna szmatka. Tu uwaga: odradzam chodzenie po sklepach. Oferta rozmiarowa jest tak mizerna że ciężko będzie coś trafić na duży rozmiar. A jak jeszcze traficie na ekspedientkę która powie że TAKICH rozmiarów nie mają siostra może poczuć się upokorzona i zarzuci wszelkie próby. Spróbujcie w internecie. Tam nie ma krytycznych ekspedientek. Generalnie chodzi o zbudowanie z niej poczucia atrakcyjności tu i teraz. Jak zazna troche koloru i radości z dbania o siebie i kupowania nowych rzeczy. Jak poczuje się w nich odrobinę lepiej. I zachce więcej. I dopiero wtedy mozna ruszać z badaniami czy innymi konkretnymi działaniami.

      Dołowanie jej nie doprowadzi do tego że się za siebie weźmie. Zapewniam Cię ze sama siebie dołuje tak skutecznie że zrezygnowała już w wszelkiej nadziei i radości...
    • lauren6 Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 19:52
      Powiedz jej, że martwisz się o nią dlatego załatwiłaś jej wizytę u znajomego dietetyka, który robi cuda. Dowiedz się się na necie jaki jest dobry dietetyk w waszej okolicy i neich to będzie ten znajomy. Zapłac z góry za te wizyty.
      • moofka Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 22:28
        Dowiedz się się na necie jaki jest dobry dietetyk w w
        > aszej okolicy i neich to będzie ten znajomy. Zapłac z góry za te wizyty.

        chyba bym sie czule zle gdyby mi ktos bez mojej wiedzy fundowal dietetyka
        zmian trzeba przede wszystkim chciec
        a wtedy i sposoby sie znajda
        kto jak kto, ale rodzona siostra moze najszczerzej na swiecie powiedziec co widzi - i ze nie podoba jej sie to co widzi i wypytac co sie dzieje
        i zaoferowac swoja pomoc - o jaka siostra poprosi
    • schere Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 21:28
      Zróbcie sobie wypad do jakiegoś spa, się kobitka rozerwie.
      Swoją drogą z siostrą się dwa lata nie widziałaś? To rodzona siostra?
    • drosetka Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 21:54
      uzupełnienie protetyczne można zrobić również w ramach ubezpieczenia, tylko tzreba udac sie do dentysty, wyleczyć resztę ząbków, 40 lat to jeszcze kobieta w kwiecie wieku, mam 36 i nie zamirzam conajmniej do 50 rezygnować z siebie. Własnie zchudłam 6 kilo i jestem niezmiernie z siebie zadowolona, od razu czuje ze nabrałam wiatru w skrzydła. A mąż również jak bedzie miał obok siebie grubą , bez zebów to będzie się ogladal za innymi. Ona sama musi jakos zrozumiec ze jest jeszcze młoda, że syn też chce miec atrakcyjną mamę , nawet dziecko w wieku przedszkolnym takie rzeczy rozumie, wstydzi sie jak ma zaniedbaną czy inaczej wyglądającą mamę(ubiór czy uczesanie wkraczające poza jakieś normy)
    • minor.revisions Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 22:10
      Wspaniały z niej człowiek, z takich co to dla wszystkich ch
      > cieliby dobrze. Zawsze służąca pomocą,

      > , ale mówi, że już zrezygnowała z siebie (ma 40 lat) że teraz liczy się tylko s
      > ynek, mąż a reszta nieważna.

      może zacząć od psychoterapeuty
      • verdana Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 22:14
        To nie jest głupi pomysł. Takie zdanie w ustach 40-latki świadczy o tym, ze coś jest bardzo nie w porzadku. Albo z nią, albo z małżeństwem.
        Poza tym co innego nie dbać o siebie, nie farbować włosów, czy nawet utyć, a co innego - nie dbać o zęby. To świadczy o tym, że dziewczyna nie dba już nie o wygląd, ale o zdrowie.
        Co z pracą? Pracuje, czy jest bezrobotna?
    • kerri31 Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 22:25
      sceptynianka napisał:

      Tylko jak ją do tego namówić???


      Jak najszybciej bo niedługo wystąpi w programie "Doktorzy od grubasów" w CBS Reality

    • peggy_su Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 22:51
      Wiele zależy od tego jaki masz kontakt z siostrą. Bo jakiekolwiek uwagi od kogoś z kim nie ma się bliskiej i ciepłej relacji mogą spowodować tylko zamknięcie się w sobie i większy dół. No ale załóżmy że Wasza taka jest.
      Proponowałabym zabranie siostry np na weekend do spa, żeby mogła odpocząć od codzienności, rodziny, zrelaksować się, może jakiegoś dystansu nabrać. Przy odrobinie dobrych chęci uda się Wam pogadać od serca i dowiesz się co jest powodem takiej sytuacji.
      Faktem jest, że póki ktoś sam nie poczuje w sobie siły i motywacji żeby coś zmienić, to nie ma szans żeby w jakikolwiek sposób go nakłonić. Wszelkie namawianie, straszenie, nawet kupowanie karnetów na nic się zda.
      Myślę, że dobrym pomysłem byłby jak ktoś wyżej napisał pakiet badań. Bo może faktycznie coś się na zdrowiu posypało, a siostra zdołowana przytyciem, gorszą formą nie ma siły robić czegokolwiek. Dop0iero po pakiecie badań ewentualnie dietetyk.
    • prophetess.pl Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 23:22
      wyślij siostrę na badnia tarczycy, pewnie ma niedoczynność skoro tak szybko utyła. Ba, szybko - jak można z jedyną siostrą nie widzieć sie 2 lata?
    • varna771 Re: Bardzo zaniedbana siostra 24.04.13, 23:31
      "No i właś
      > nie wczoraj spotkałyśmy się po prawie dwuletniej przerwie. "

      No własnie, może siostrze nie są potrzebne Twoje pieniądze, moze czuje sie samotna i potrzebuje bliższych i częstszych kontaktów niz raz na dwa lata. Pieniadze wszystkiego nie załatwiają!
      • sceptynianka Re: Bardzo zaniedbana siostra 25.04.13, 06:58
        Rzeczywiście, siostra może się czuć samotna, mieszka na wsi i to od niedawna. Nie ma tam żadnej rodziny ani znajomych. Nie ma nawet sąsiadów, jak mały był mniejszy to tygodniami nie miała z kim porozmawiać, nie miała jeszcze prawa jazdy a do najbliższego sklepu ma 7km, więc praktycznie wychodziła tylko do ogrodu, do lasu, nad rzekę. Mąż siostry ma pracę wyjazdową, w domu jest dwa razy w tygodniu. Ja z kolei mieszkam w innym mieście, też mam pracę, obowiązki, ale zgoda - mogłam się bardziej postarać i częściej wpadać do niej. Siostra nie pracuje, nawet na początku roku szkolnego szukała jakiegoś zajęcia, ale dojazdy, kłopoty, co zrobić z dzieckiem (dużo choruje) sprawiły,że zrezygnowała. Utyła po braniu hormonu, miała jakieś zaburzenia, błyskawicznie przytyła a potem zaczęła "zajadać" problemy. Ja tam myślę, że pomogła by jej zmiana otoczenia na jakiś czas, bo tak to nie ma motywacji, by coś zmienić, co o tym myślicie? Zaprosiłabym ją do siebie na lato, niech sobie pomieszka w mieście, pozwiedza, ja wezmę urlop, zajmę się trochę małym. A może wspólne wczasy?
        • aguar Re: Bardzo zaniedbana siostra 25.04.13, 10:35
          Na miejscu siostry zdecydowanie by mnie skusiły wspólne wczasy! Już żałuję, że nie mam takiej siostry jak Tysmile
        • varna771 Re: Bardzo zaniedbana siostra 25.04.13, 13:41
          Intencje masz dobre i to się chwali, że wirtualnie dobrze Ci się z oczu patrzysmile Wczasy fajny pomysł, może zaproś siostrę i dziecko do siebie, niech nie siedzi samotna w tym domu bo zgnusnieje jeszcze bardziej. Może idzcie do kawiarni, albo na zakupy takie babskie wypady, które mogą być dobrym sposobem by siostra się otworzyła i powiedziała co sie dzieje, bo jest chyba coś na rzeczy. Na pewno siostra lepiej sie poczuje kiedy zobaczy, że ma kogoś bliskiego, kogoś z kim można szczerze porozmawiać.
    • aneta-skarpeta Re: Bardzo zaniedbana siostra 25.04.13, 15:49
      ja bym zaczęła małymi krokami

      na pewno dentysta nawet w wersji mini
      można zafundowac fryzjera- ostrzyżenie- i pomoc jej ładnie ufarbowac włosy w domu

      pojsc nawet do cicuhlandu i kupic kilka fajniejszych ciuchów

      aby poczuła sie lepiej

      podmalować ją - to moze ja zachcecic do powolnych zmian

      dla dziecka- zeby było dumne z mamy
      i dla siebie- zeby byc fajna mamą
    • kamelia04.08.2007 Re: Bardzo zaniedbana siostra 25.04.13, 15:53
      tylko nie karnet na silownie, tam nie chodza grubasy, by sie odchidzac, tylko trzpiotki idiotki, ktore chca zejsc z kosci na osci. Zreszta przy takiej nadwadze, to silownie sie odradza.

      Jej problelem jest tusza, ktora odebrala jej pewnosc siebie
      Masz ochote jej pomoc, to ja wyslij do bariatry, ustawi jej diete, zaplac jej tez za tego fryzjera, to poprawi na chwile humor.
      A i jak chcesz jej pomoc, to ja wspieraj w tej diecie, bo powrot do prawidlowej wagi moze jej zajac i 2 lata
      • morgen_stern Re: Bardzo zaniedbana siostra 27.04.13, 09:04
        Cytatkamelia04.08.2007 napisała:

        > tylko nie karnet na silownie, tam nie chodza grubasy, by sie odchidzac, tylko t
        > rzpiotki idiotki, ktore chca zejsc z kosci na osci.


        Łoł, z serii "mądrości życiowe kamelii" big_grin muszę powiedzieć o twoich obserwacjach wszystkim "idiotkom" z mojej siłowni.
    • pod.sufitka Re: Bardzo zaniedbana siostra 26.04.13, 22:08
      kurs prawa jazdy - skoro mieszka 7 km od najblizszego sklepu to bedzie najlepszy prezent i pierwszy krok ku niezaleznosci
    • kozica111 Re: Bardzo zaniedbana siostra 27.04.13, 07:58
      Zafunduj jej podstawowe badania, plus tarczyca, cukier i krzywą insulinową.Zapewne w nich już będzie widać w czym problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja