ania.rene
24.04.13, 18:56
Praca na pełen eteat. Stanowisko doradca klienta. Sieć telefonów komórkowych.
Warunki w pracy powiedzmy średnie.
W punkcie brak zaplecza, toalety, kuchni. W/W miejsca znajdują się w drugim sklepie właściciela czyli dwa sklepy dalej. Jeśli jestem sama w pracy nie ma szans wyjść.
Pracuję w miejscu zamieszkania, jednak dowiedziałam się, że będę musiała dojeżdżać 30 km w jedną stronę do drugiego punktu właściciela. Nie codziennie ale dość często. Autem, ponieważ brak połączńę PKS i innych. Brak równiez osób, z którymi można sie podzielić dojazdami.
Wynagordzenie to najniższa krajowa. Oczywiście jest premia uznaniowa za wykonanie umów i planu, od której odejmowane jest na zus i podatek. Premi szef może nie przyznać z różnych względów - nieumyte okna, brudna podłoga, wykonanie planu w 100% a nie 120%, lub wykonanie planu mniejsze niż 100%.
Ale powiedzmy, że można w dobrym miesiącu zarobić nawet 1500zł.
Za 3 tyg. kończy mi się macierzyński. Karmię piersią - nie ściemniam tylko dla otrzymania zaświadczenia
Wstępnie po roznmowie miesiąc temu z szefem miałam ustalone, że będą na miejscu. Znalazłam opiekuknę. Miałam w planie starszą córkę odbierać o 14-stej ze szkoły i jechac z nią na godzinę nakarmić małą.
Dziś dowiaduje się, ze szef wysyła mnie do innego miasta. praca od 9-17 i dojazd. nie mogę nawet wcześniej wyjść na karmienie bo bede tam sama.
czyli w trakcie karmienie tez odpada. nie bede mogla odciagac pokarmu bo 1. jestem sama, 2. brak tam zaplecza.
kolejna sprawa jest taka, ze nie wyrobie sobie premi poniewaz, jeżdżąc z jednego do drugiego punktu nie ma szans na wykonanie dobrych umow, ktore robie umawiajac sie z klientami. nigdy nie wiem gdzie bede.
żeby nie bylo, ze narzekam i widze same slabe strony pracy. uwielbiam ta prace, daje mi wiele satysfakcji, lubie szkolenia itp.
koszty:
-opiekunka 500
-paliwo 300
zlobka u nas nie ma.
co byście zrobiły?
wrocily do pracy?
poszly na wychowawczy - bezplatny?
zwolnily sie i szukaly innej?