Powrót do pracy - co byście zrobiły?

24.04.13, 18:56
Praca na pełen eteat. Stanowisko doradca klienta. Sieć telefonów komórkowych.
Warunki w pracy powiedzmy średnie.
W punkcie brak zaplecza, toalety, kuchni. W/W miejsca znajdują się w drugim sklepie właściciela czyli dwa sklepy dalej. Jeśli jestem sama w pracy nie ma szans wyjść.

Pracuję w miejscu zamieszkania, jednak dowiedziałam się, że będę musiała dojeżdżać 30 km w jedną stronę do drugiego punktu właściciela. Nie codziennie ale dość często. Autem, ponieważ brak połączńę PKS i innych. Brak równiez osób, z którymi można sie podzielić dojazdami.

Wynagordzenie to najniższa krajowa. Oczywiście jest premia uznaniowa za wykonanie umów i planu, od której odejmowane jest na zus i podatek. Premi szef może nie przyznać z różnych względów - nieumyte okna, brudna podłoga, wykonanie planu w 100% a nie 120%, lub wykonanie planu mniejsze niż 100%.
Ale powiedzmy, że można w dobrym miesiącu zarobić nawet 1500zł.

Za 3 tyg. kończy mi się macierzyński. Karmię piersią - nie ściemniam tylko dla otrzymania zaświadczenia smile

Wstępnie po roznmowie miesiąc temu z szefem miałam ustalone, że będą na miejscu. Znalazłam opiekuknę. Miałam w planie starszą córkę odbierać o 14-stej ze szkoły i jechac z nią na godzinę nakarmić małą.

Dziś dowiaduje się, ze szef wysyła mnie do innego miasta. praca od 9-17 i dojazd. nie mogę nawet wcześniej wyjść na karmienie bo bede tam sama.
czyli w trakcie karmienie tez odpada. nie bede mogla odciagac pokarmu bo 1. jestem sama, 2. brak tam zaplecza.

kolejna sprawa jest taka, ze nie wyrobie sobie premi poniewaz, jeżdżąc z jednego do drugiego punktu nie ma szans na wykonanie dobrych umow, ktore robie umawiajac sie z klientami. nigdy nie wiem gdzie bede.

żeby nie bylo, ze narzekam i widze same slabe strony pracy. uwielbiam ta prace, daje mi wiele satysfakcji, lubie szkolenia itp.

koszty:
-opiekunka 500
-paliwo 300

zlobka u nas nie ma.

co byście zrobiły?
wrocily do pracy?
poszly na wychowawczy - bezplatny?
zwolnily sie i szukaly innej?
    • puza_666 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:02
      Pracujac za najnizsza krajowa to juz daaaaaawno bym sie zwolnila i szukala czegos lepszego, zanim by mi przyszlo do glowy zachodzic w ciaze.
      • ania.rene Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:05
        przed zajciem w ciaze wynagrodzenie bylo sporo wyzsze - pewne i wysokie premie. co bylo i jest dla mnie korzystne bedac teraz ma macierzynskiem
      • kubraczek79 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:25
        dziewczyno, idź na wychowawczy i szukaj nowej pracy. pracowac będziesz za kilkaset złotych, po odjęciu wszystkich kosztów. a pewnie po drodze wyskoczą choroby, lekarze, nowy fotelik do auta, nowe buciki i cholera wie co jeszcze, a tu 700 zł w portfelu.
        na wychowawczym możesz dorabiać, poszukaj drugiego dziecka i zajmij się 2 - zarobisz. albo zrób jakiś kurs przez internet, szukaj nowej pracy, poucz sie jezyka - rób cokolwiek,by kwalifikacje podnieść i działaj!
        za 1500 nie da się żyć. i przykro mi, że ktoś na tylko tyle wycenia Twoją pracę.
    • 3lato Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:06
      szukałabym czegos już teraz a zwolniłabym się dopiero jak bym coś znalazła.
    • minor.revisions Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:08
      > Dziś dowiaduje się, ze szef wysyła mnie do innego miasta. praca od 9-17 i dojaz
      > d.

      a to sie upewnij w prawie pracy, czy on tak może?

      > nie mogę nawet wcześniej wyjść na karmienie bo bede tam sama.

      w ogóle sobie wybij połączenie karmienie piersią + praca w miejscu bez łazienki (i bez zastępsytwa), zwłaszcza, jeśli masz miec do czyneinia z klientami. Nagle zacznie ci mleko lecieć "a no bo tak", ty sie skręcasz z bólu, ubranie zaczyna przeciekać, no miód malina (nie musi tak być, ale wielce prawdopodobne).
      • ania.rene Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:12

        przez zajsciem w ciaze bylam poza miejscem zamieszkania.
        teraz mialam byc na miejscu.
        moze mnie dac do innego punktu na to samo stanowisko sad
        • minor.revisions Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:33
          > przez zajsciem w ciaze bylam poza miejscem zamieszkania.

          ale teraz masz male dziecko, kiedys bylo tak, ze mlodej matki nie mozna bylo wysylac bez jej zgody w jakies tam delegacje czy cos, moze sprawdz sobie, jakei prawa ci przyslugują jako matce karmiącej w miejscu pracy.
      • panirogalik Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:58
        wow, ja ci się dziwie, że chce ci się tak pracować i jeszcze twierdzisz, że masz z tego satysfakcje.
    • kanna Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:13
      Kiedyś była opcja wychowawczego + praca na cząstkę etatu w ramach tego wychowawczego.
      • najma78 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:16
        Gdybym miala prace na warunkach jak przedstawialas (placa, warunki itd) to najpierw mialabym depresje a potem samobojstwo uncertain - to bym zrobila.
      • ania.rene Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:18
        musze sprawdzic taka opcje....
        • mamb79 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:33
          Trochę mało kasy zostanie po odliczeniu kosztów...a jak np.ci się auto zepsuje-jednak esploatacja spora,to w najleszym razie wyjdziesz za zero.Jeśli nie musisz wracać,chyba zostałabym na wychowawczym szukając czegoś innego.Choć np. u mnie w okolicy z tym "czymś innym" jest b.kiepsko.Ja rewelacyjnie nie zarabiam,ale wróciłam,bo bałam się,że za jakiś czas po prostu nie będzie szans na powrót.
          Spróbuj porozmawiać z szefem,bo te dojazdy z tą wypłatą to kiepska sprawa.Powodzenia!
    • lauren6 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:40
      Wychowawczy i szukanie na spokojnie nowej roboty.
      Warunki, które oferują Ci w obecnej pracy są tragiczne i łamią kodeks pracy.
      • liliankaa77 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:46
        500 zł proponowane przez autorkę opiekunce też jest tragiczne i niezgodne z KP.
        • lauren6 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 08:54
          To już zupełnie inna historia. Przy takiej stawce nie zdziwiłabym się jak opiekunka wystawi ją przy pierwszej możliwej okazji. Np. z dnia na dzień oznajmi jej, że jedzie zbierać truskawki w Holandii i bywajcie w zdrowiu. Wtedy dopiero autorka wyląduje z ręką w nocniku: z pracą za płacę minimalną + brak opieki dla dziecka.
          • gazeta_mi_placi Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 08:55
            Ta opiekunka to ktoś z rodziny, nie obca osoba z ogłoszenia.
    • liliankaa77 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:45
      więc ja na Twoim miejscu wzięłabym urlop wychowawczy (jeśli masz jakieś oszczędności)
      i bardzo intensywnie szukała nowej pracy
      zakładam, że w Twoim miejscu zamieszkania nie jest bardzo ciężko o pracę
      z drugiej strony 500 zł za opiekunkę?serio? nie wstyd by Ci było tyle zapłacić za przynajmniej 8 godzin pracy? pomijam fakt, że to niezgodne z prawem

      • ania.rene Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 19:51
        opieki chciala sie podjac siostra meza i zarazem zona brata. sama zaproponowala, ze pomoze. co jest w tym zlego?? nie chciala wiecej pieniedzy.
        • minor.revisions Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 20:01
          złe jest to, że pieniądze, które należą się jej za tę pracę, chowa tak naprawde do kieszeni twój pracodawca. Jeśłi nie jest w stanie co zapłacic tyle, żebys ty w ogóle mogła iść do pracy i pokryła koszty tego przyjścia, to znaczy, że go na ciebie nie stać.
    • lilka69 ja mam wyjscie, tymczasowe ale dobre 24.04.13, 20:05
      to zwolnienie a potem zasilek rehabilitacyjny. w miedzyczasie ojciec dziecka niech zacznie szukac lepiej platnej pracy.
      • lilka69 Re: ja mam wyjscie, tymczasowe ale dobre 24.04.13, 20:07
        nieladne to ale jestes w tragicznej sytuacji jak widac.
      • ania.rene Re: ja mam wyjscie, tymczasowe ale dobre 24.04.13, 20:11
        co to jest zasilek rehabilitacyjny?
      • lauren6 Re: ja mam wyjscie, tymczasowe ale dobre 25.04.13, 08:55
        Od kiedy to państwo daje zasiłek rehabilitacyjny na zdrowe dzieci?!
        • lilka69 Re: ja mam wyjscie, tymczasowe ale dobre 26.04.13, 16:15
          moze ja cos pokrecilam , ze piszecie o dzieciach...

          mialam na mysli zwolnienie na siebie i zasilek na siebie.
          • lilka69 Re: ja mam wyjscie, tymczasowe ale dobre 26.04.13, 16:16
            jak sie dobrze autorka zdaignozuje to jakas choroba moze jej wyjsc. moze depresja poporodowa?
    • moofka Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 20:49
      wychowawczy
      pracujaca za psie pieniadze i szarpiac sie miedzy dziecmi a kiepska robota bedzie nieszczesliwa i sfrustrowana
      to 8 stow roznicy mozna sobie spokojnie w domowym ciepelku dopykac
      a ty bedziesz przy dzieciach
      im jestes potrzebna
      a jak gnojka na pracownikow nie stac niech sam dogina
      • volta2 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:07
        nie piszesz jak stoicie finansowo jako rodzina, czemu tylko tę sytuację rozpatrujesz w kategorii matka+ dziecko?

        powiem ci, że ja poszłam do pracy oddając 70% swojej pensji opiekunce a szarpanie w robocie miałam gratissmile
        po pół roku byłam już tak sfrustrowana, że nie chciało mi się w robocie kiwnąć palcem.

        a że w planach miałam szybko drugie dziecko, to zaciążyłam, wybrałam wszelkie urlopy płatne i bezpłatne i dopiero wróciłam do pracy. a jak mi dziecko zachorowało, to jak człowiek brałam zwolnienia lekarskie na opiekę a dorywcza opiekunka przychodziła żeby pomóc MI.(a ja szłam do kina na 2 godziny by odetchnąć)

        do takiej postawy mocno przyczyniła się szefowa, która wiedząc, że gros mojej kasy idzie na opiekunkę(przy pierwszym dziecku, gdy jeszcze stachanowcem byłam) potrafiła mnie zmotywować 60 złotymi miesięcznie premii.

        także - możliwe że u ciebie będzie podobnie, naszarpiesz się, najeździsz, samochód ci się popsuje, dziecko zachoruje, ty odbierzesz pensję, wydatkujesz na niańki, paliwo i ciuchy i zapytasz się sama siebie - po co mi to?

        z mojego przydługiego wywodu wynika jasno - brać wychowawczy, lub bardzo stanowczo ustalić, że wchodzisz do gry tylko w miejscu zamieszkania.
        • liliankaa77 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:14
          najpierw piszesz
          > nie piszesz jak stoicie finansowo jako rodzina, czemu tylko tę sytuację rozpatr
          > ujesz w kategorii matka+ dziecko?
          a później nadmieniasz, że zapłata za opiekunkę szła w całości z Twojej pensji

          zdecyduj się
          • volta2 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 10:21
            > zdecyduj się

            ależ tu się nic nie wyklucza - właśnie z uwagi na całościowe spojrzenie na finanse całej rodziny (a nie tylko moje) wzięłam sobie pełny wymiar wychowawczego.
            zyski z mojej pracy wynosiły tyle, że mogło ich spokojnie nie być.
            gdyby liczyło się na opiekunkę po tzw. połowie pensji męża i mojej - niewiele by to zmieniło a szarpałabym się dalej(a dzieciaki z "obcą babą")

            oczywiście po moim pójściu na wychowawczy opiekunka została dalej - na dorywczo, na oddech, na wyjście wieczorne i to szło już z pensji jedynego żywiciela.
    • ola33333 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:09

      to wyzysk, idz na wychowawczy i szukaj nowej pracy.
    • lonely.stoner Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:17
      najpierw pogadaj z szefem- powiedz ze musisz miec ta lazienke, na wypadek jak ci zacznie mleko z piersi leciec, przemoknie bluzka, stanik- co zrobisz? poza tym jesli nadal karmisz to musisz miec jak odciagac pokarm- no tak ja mysle. Jak sie nie zgodzi to olej i szukaj czegos lepszego. No chyba ze masz noz na gardle i nie dasz sobie rady bez tych pieniedzy?
    • slonko1335 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:25
      Zdecydowanie wychowawczy i szukanie nowej pracy.
    • mearuless Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:31
      jakie to miasto ze opiekunka zarabia 500 zaeta?
    • ania.rene Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 21:43
      jesli dziecko zachoruje to szef jest zly, ze idzie sie na opieke.
      jest trudny w rozmowie.
      kiedys nie mialam jak dojechac do pracy, poza tym starsza corka byla chora, chcialam byc na miejscu. powiedzial, ze cv skladalam to pracy poza miejscem zamieszkania i tam mam byc.

      na wyzsza stawke nie ma co liczyc poniewaz juz o tym rozmawialismy.

      jesli nie wroce do pracy to damy rade z mezem finansowo.
      • panirogalik Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 22:04
        ee, to daj se spokój na prawdę. U mnie, nasi pracownicy fizyczni na takie warunki by powiedzieli: "ch.j nie robota" i tyle byśmy ich widzieli. Może dlatego, że takie myślenie w ich zawodzie jest powszechne, zarabiają całkiem przyzwoicie. No ale oni nie mają ambicji żeby "coś" robić zawodowo tylko kasy potrzebują a roboty niekoniecznie.
    • drosetka Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 22:14
      o matko , dobry miesiac i 1500 to jakaś kpina?? właścieciel też jakiś wieśniak totalny, wie ze masz małe dziecko zależy ci na karmieniu i specjalnie wysyła cie do innego miasta. ja bym sie wypięła. Nie przysługuje ci płatny wychowawczy z mopsu?? zainteresuj sie tym, bo można dostać ok 500zł plus rodzinne na dwoje dzieci 180, to masz swoją wypłatę minus dojazdy, na to samo wyjdzie a jestes w domu z dziecmi, mozesz karmic do woli i szukac w miedzyczasie czegoś lepszego. teraz takich prac, jako doradca klienta na pęczki, sama pracowałam w czymś takim ale ja akurat wręcz przeciwnie nie znosiłam tej pracy i się przekwalifikowałam.
    • kerri31 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 22:30
      1500 zł w dobrym miesiącu ??? Boże to jest żałosne, przepraszam ale to by mi nie starczyło nawet na moje rachunki.
      Znajdź sobie lepiej płatną pracę, wyglądasz na rozgarniętą dziewczynę...
      • gazeta_mi_placi Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 08:54
        Może Pani nie ma umiejętności i zdolności wartych więcej niż 1500 zł, nie pomyślałaś o tym?
    • kleo881 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 22:39
      Idz na wychowawczy i na spokojnie szukaj innej pracy wink
    • prophetess.pl Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 24.04.13, 23:18
      Myślę, że ty już wiesz co masz robić i szukasz tu tylko potwierdzenia.

      Co innego możesz zrobić?
      Skorzystać ze swoich praw:
      art. 178 § 2
      Pracownika opiekującego się dzieckiem do ukończenia przez nie 4 roku życia nie wolno bez jego zgody zatrudniać w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej, w systemie czasu pracy, o którym mowa w art. 139, jak również delegować poza stałe miejsce pracy.

      Zakładam, że w umowie o pracę masz jako miejsce pracy podane to pierwsze miejsce, więc po prostu na wyjazdy możesz się nie zgodzić. Również możesz złożyć wniosek o skrócenie etatu do 7/8 i wtedy przez rok pracodawca nie będzie cię mógł zwolnić, a bedziesz mogła odbierać godzinę na karmienie i wychodzić po 6 godzinach.
      • ania.rene Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 08:47
        w umowie nie ma miesca pracy. jest tylko nazwa firmy X, doradca klienta. szef ma dwa punkty i zawsze ktos jezdzil miedzy nimi. oczywiscie finansowo wychodzil bardzo zle.

        czy szef moze sie NIE zgodzic na obnizenie do 7/8?
        U nas jest taki system, ze od godziny do 13-stej do konca czyli do 17-stej musisz byc w pracy. musza byc obsadzone stanowiska - nie wymysl szefa a samej "sieci"

        koordynator robi nam wode z mozgu, kilka razy w m-cu odpytuje z promocji i innych rzeczy.
        jest ogromny nacis na sprzedaz uslug, z ktorych MY pracownicy nie mamy korzysci.....

        pracuje od poniedzialku do piatku i co druga sobota - nie placi za soboty poniewaz twierdzi, ze mozemy zrobic wtedy premie z umow. od ktorych i tak odciaga zus i podatek smile

        urlopy zazwyczaj mamy w miesiacach zimowych. brak czegokolwiek na swieta - kiedys bylo po 20zł...

        zale sie i zale ale chce tez zebyscie widzialy, jak czasami pracodawca traktuje pracownika.
        • gazeta_mi_placi Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 09:00
          Wiesz, może sama spróbuj założyć własną firmę, zatrudnij pracowników, będziesz wtedy mogła dać własny światły przykład - pensja dla każdego pracownika oczywiście minimum 2500 zł, na święta bony po 1000 zł, urlopy kiedy tylko pracownik sobie zażyczy, śmiało... Nie ma zakazu zakładania firm, na co czekasz?
          • ania.rene gazeta 25.04.13, 09:15
            gdybym miala fundusze to bardzo chetnie
            wtedy mozesz u mnie rpacowac - bez kibla oczywiscie, bez wyjsc na sniadanie - bo nie ma gdzie. sikac tez nie ma gdzie. nie bedzie tobie przeszkadzac??

            gdyby pracownik takie pieniadze dla mnie zarabial to dalabym mu nawet wiecej.,......

            mamy wglad do premii od sieci. uwiez sa potezne a koszta pracowadwcy to tylko my. za lokal i inne placi siec..
            • mx3_sp Re: 25.04.13, 09:20
              Mniemam, że szef prowadzi franczyzę, tak? Na każdy taki punk są pewnie standardy odgórne , proponuję informację o warunkach pracy przekazać wyżej.
        • wuika Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 10:24
          Nie, nie może się nie zgodzić. Składasz wniosek i już.
      • mx3_sp Tere fere 25.04.13, 08:50
        widać, że dziewczyna w jakiejś pipidówie mieszka, wykształcenia też szczególnie atrakcyjnego nie ma skoro zasuwa na jakiejś infolinii za najniższą krajową. Jeśli pójdzie na wychowawczy to jest wyautowana z rynku na kilka lat - czyli po powrocie (jeśli w ogóle) zacznie znowu wszystko od początku. Na dzień dzisiejszy szef nie daje Ci podwyżki, ale za jakiś czas na bank. Po trzech latach kombinowania (jakieś tam urlopy) będziesz o tyle starsza, z dwójką dzieci i bez szczególnego nawet doświadczenia. Nie wiem nawet czy na tą infolinię się załapiesz. Powodzenia.
        • gazeta_mi_placi Re: Tere fere 25.04.13, 08:58
          Zgadzam się z tym kimś w 100%, to jakiś nowy nick?
          • ania.rene Re: Tere fere 25.04.13, 09:11
            to nie jest infolinia, zreszta dosc latwo to zrozumiec z postu
            po drugie nie pracuje u niego od roku, tylko kilka lat.
            wszyscy mam najnizsza krajowa.
            wyksztalcenie mam bardzo dobre.

            uwielbiam ta prace, prace z ludzmi. ja nie narzekam na to tylko na warunki.
            jestem bardzo dobrym pracownikiem. mialam najwysza sprzedaz, najwyzsza srednia. najlepiej wypadalam w audytach. punkt zwiekszyl rentownosc podczas mojej pracy.

            to malo zeby zostac docenionym?

            pracownik z najwyzszym stazem w tej firmie czyli 11 lat rowniez na najnizsza....
            • gaskama Re: Tere fere 25.04.13, 09:29
              Aniu,
              nie przeczytałam wszystkich maili. Ja generalnie jestem zawsze za pracą kobiet. Sama wróciłam po macierzyńskim (miałam 6 miesięcy + urlop 2, syn miał skończone 8, ale do ukończenia roku pracowałam 7 godz. dziennie, bo karminłam).
              Ale musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
              1. Czy dacie radę z pensji męża? Jednak mimo kosztów, coś Ci zostanie z pensji. Czy ten Twój dochód będzie miał jakiś wpływ na wasz budżet.
              2. Jako matce karmiącej przysługuje Ci 7-godzinny dzień pracy lub dwie przerwy po 30 min lub jedna 1 godz. Generalnie przysługuje Ci bardzo dużo. Przynajmniej w teorii. O ile wiem, praktyka często wygląda inaczej. Zapytaj więc, czy możesz skorzystać z przysługujących Ci praw. Jeśli tak, to już jakiś argument za pracą.
              3. Jakie masz szanse na znalezienie w obecnej sytuacji innej pracy?
              4. Jak wspłynie w Twoim miejscu zamieszkania ewentualna przerwa w pracy (na wychowawczy) na Twoją konkurencyjność?
              5. Co rodzi Ci mąż?

              Pozdrawiam
              g.
              • gaskama Re: Tere fere 25.04.13, 09:30
                Oczywiście: Co radzi mąż?
            • hanka20074 ania.rene 25.04.13, 09:30
              po 1-sze pogadaj z szefem o opcji skrócenia etatu
              po 2-gie może nie rzucaj od razu pracy tylko skoro ktoś z rodziny zaoferował pomoc przy małym dziecku to spróbuj
              popracuj miesiąc-dwa i zobaczysz wtedy co Ci się opłaca
              prace łatwo rzucić, znaleść już troszke trudniej zwłaszcza że masz małe dziecko
    • guderianka Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 10:07
      A sprawdzałaś że wychowawczy bezpłatny ?
      Pamietaj, że Twój dochód traktuje się jako utracony, nie bierze się pod uwagę, tylko dochód Męża i podzielony przez liczbę członków w rodzinie.

      Nie poszłabym do pracy zaraz po macierzyńskim a tym bardziej na takich warunkach
    • mayaalex Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 10:29
      Dobrze bym sie zastanowila, porozmawialabym z mezem i jesli to mozliwe to jednak wybralabym wychowawczy. I szukala potem pracy spokojnie.
    • ania.rene ide na rozmowe do szefa 25.04.13, 12:21
      maz wyjezdza w czerwcu za granice na sezon, do wrzesnia/pazdziernika.
      corka 8,5 roku, i mala 5 miesieczna beda pod moja opieka.

      postanowilam pojsc do szefa i zlozyc wniosek o
      - obnizenie wymiaru czasu pracy do 7/8
      - mozliwosc pracy na miejscu

      chce pracowac w godzinach popoludniowych - wtedy szef mnie potrzebuje.
      albo od 10-17 i wyjscie na karmienie
      albo od 11 - 17 bez wyjscia

      szef jest ciezki w rozmowie. zobaczymy co z tego wyjdzie. boje sie jego reakcji, ze bedzie zly itp.
      • wuika Re: ide na rozmowe do szefa 25.04.13, 12:34
        Jego złość nie jest Twoim problemem. Oczywiście, że to wkurza i można się bać, bo nikt nie lubi, jak ktoś tam na niego się wkurza, czy ma pretensje, ale to naprawdę - nie Twój problem. Masz prawo do pewnych 'udogodnień', choćby wspomniana toaleta i możliwość pójścia do niej. Dodatkowo masz pewne przywileje: możesz sobie skrócić etat, możesz skorzystać z przerwy na karmienie (jednocześnie). Przedstawiasz możliwości albo-albo i szef ma do wyboru, co mu pasuje bardziej. Nie może się nie zgodzić, strzelić focha i przenosić na Ciebie swoje problemy.
    • evrin Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 25.04.13, 13:13
      Znam ten numer szefa, kolezanki z kadr same podpowiadaja klientom takie rozwiazania...

      na Twoim miejscu ktos juz jest wiec zebys nie wrocila, zaproponowano Ci warunki nie do przyjecia. Gdyby nie rodzaj pracy jaki wykonujesz, pomyslalabym, ze jestes jedna z "naszych" wykolegowanych pracownic.

      To jest straszne ale prawidziwe, i co lepsze, nawet w PIPie takie rozwiazanie podpowiadaja pracodawcom.
      • ola33333 Re: Powrót do pracy - co byście zrobiły? 27.04.13, 18:27

        i jak poszla rozmowa?
        Jesli sie nie zgodzil to powiedzialas mu ze idziesz na wychowawczy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja