Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacili...

25.04.13, 16:45
bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,13800882,Dziecko_wyproszone_z_kolejki_po_obiad____Wina_rodzica.html#MT
Tak się zastanawiam. Jaka forma zawiadomienia rodziców i dzieci, że nie je się za darmo (chyba, że ma się opłacone z opieki sp.) byłaby odpowiednia dla tych oburzonych. Stygmatyzowanie? Tzn , że jak złapię złodzieja to go stygmatyzuje? (wiem, dzieci nie są złodziejami).
Ale rodzice przez dwa miesiące nie pamiętali, nie wiedzieli? Jak nie mieli pieniędzy to trzeba było pochodzić i załatwić obiady z mopsu.
    • gazeta_mi_placi Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:48
      No niestety, jak się nie płaci...
      Tylko nie rozumiem czemu w tym przypadku robią szum i się ciskają w gazecie zamiast zawstydzić po cichu?
      • marzeka1 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:50
        Prawda? Przecież info, ze płaci się do 10, nie była informacją tajną, a te wpłaty są po ty, by intendentka mogła zamówić określoną ilość jedzenia na określoną liczbę dzieci.
        • iwoniaw Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:00
          Też mnie zadziwiła taka bezczelność - nie zapłacić za obiady i jeszcze do mediów o "stygmatyzacji" pisać, no na to bym nie wpadła... Zamiast jeszcze być wdzięczni, że ktoś tym dzieciakom zupę zaproponował, choć rodzice mieli w odwłoku troszczenie się o posiłki dla potomstwa.

          U nas sprawa jest prosta - dzieciaki mają identyfikatory stołówkowe z imieniem, nazwiskiem, klasą i dniami, za które obiad zapłacony w danym miesiącu.
      • antyideal Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:56
        To tak jakby miec pretensje do kanara, ze złapał i spisał w autobusie,
        bo to taki wstyd....
    • imasumak Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:52
      Oburzenia tez nie bardzo rozumiem, ale dzieciaków szkoda, chyba bym nie potrafiła prowadzić stołówki szkolnej...
    • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:53
      czekałam kiedy ów temat na ematce pojawi się
      w końcu nikt ich nie wypraszał, tylko zapraszał na zupę a po drugie skoro tak gazeta się wzruszyła losem głodnych dzieci, to niech owe abonamenty zapłaci - wstecz takoż.
      • heca7 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:56
        Ciekawe są komentarze pod artykułem, np: chcieliście kapitalizmu to macie surprised No żesz, nie wiedziałam, że w socjalizmie obiady były za darmo! A ja głupia zamiast chodzić na stołówkę to kanapki z domu przynosiłam wink
      • verdana Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:57
        No tak - rodzice nie zapłacili i mają pretensje, ze dzieci nie jedza za darmo. Cóż, w sklepie też dziecku nikt za darmo batonika nie da - to też stygmatyzacja?
        Dzieciom było przykro. Fakt. Wina rodziców.
        • asia_i_p Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:04
          Też mnie ci rodzice wkurzyli, ale szkoła nie jest do końca czysta, bo da się inaczej. Można przekazać kartkę przez dziecko, żeby rodzic zapłacił, jeśli nie zapłaci, wrócić do systemu talonów, uciążliwego, ale mniej drastycznie eliminującego tych, którzy nie zapłacili.
          • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:06
            No sorry, ale pamietanie o opłaceniu obiadów ciązy na rodzicach. Niektórzy nie mieli opłaconych obiadów dłużej niż miesiąc.
            • asia_i_p Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:38
              Ale odpowiedzialność za sposób przekazania wiadomości i organizację stołówki spoczywa na szkole. Starczyłoby się przejść dwie przerwy wcześniej i dyskretnie powiadomić dzieciaki, żeby ustawiły się w kolejce tylko po zupę (jeśli próbowano się wcześniej porozumieć z dzieciakami i to nie zadziałało).
              • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:44
                ale jak dyskretnie? na lekcji - poprosić dziecko na zewnątrz czy też łapać w czasie przerwy i przekrzykiwać się przez tumult że dziś to dziękujemy, proszę nie przychodzić...
                szukasz winnych w szkole a powinnaś w rodzicach nie płacących za obiady
                • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:46
                  Dokładnie, to obowiązek rodziców.
              • anorektycznazdzira Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:34
                > Ale odpowiedzialność za sposób przekazania wiadomości i organizację stołówki sp
                > oczywa na szkole. Starczyłoby się przejść dwie przerwy wcześniej i dyskretnie p
                > owiadomić dzieciaki, żeby ustawiły się w kolejce tylko po zupę (jeśli próbowano
                > się wcześniej porozumieć z dzieciakami i to nie zadziałało).

                Może i tak. Ale jak znam życie, to przekazano 10 kartek przez zeszyty kontaktowe, proszono na wywiadówkach, może dzwoniono- i nie było rezultatu. Już to widziałam, mam 2 dzieci w szkołach, w tym jedno od dawna. Rodzice wiedzieli więcej niż świetnie, że od 2 miechów nie płacą, więc było ich broszką, żeby sami powiedzieli dziecku "nie idź na stołówkę, bo w tym miesiącu ci nie opłaciłem obiadów".

                Sama mam znajomą, która była ROZBAWIONA, że nie zapłaciła za jedzenie, a dziecko chadza z klasą na stołówkę i za dramo się stołuje (bo nikt nie pilnuje tego). Dobrze widzicie: rozbawiona, nie zażenowana i zawstydzona, że komuś wisi pieniądze. Ludzie ci są przyzwoicie sytuowani- nie bogacze, ale stać ich na własnościowe mieszkanie bez kredytu, dobre auto i wakacje nad morzem. Tak więc rzewne gadki o biedzie i braku emaptii nie mają tu zastosowania.
                A w dzisiejszych czasach to już wszystko jest traumą i demolką psychiczną. Jak widać nawet to, że ktoś czyjemuś dziecku zaproponuje darmową zupę, z którą staży nie zapłacili.
                • amoreska Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:38
                  CytatSama mam znajomą, która była ROZBAWIONA, że nie zapłaciła za jedzenie, a dzieck
                  > o chadza z klasą na stołówkę i za dramo się stołuje (bo nikt nie pilnuje tego).
                  > Dobrze widzicie: rozbawiona, nie zażenowana i zawstydzona, że komuś wisi pieni
                  > ądze

                  Podejrzewam, że takich rodziców jest wielu.
          • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:20
            naprawdę myślisz, ze przez dwa miesiące szkoła czekała, żeby powiadomić rodziców?!
            obawiam sie, że rodzice zdrowo olewali wezwania a teraz zrobili płacz na całą Pl, bo oni nie zapłacili a dzieci nie dostały kasy
            zdarzyło mi się nie zapłacić za zajęcia dodatkowe - był czas w przedszkolu, że wpłacało się gotówką - i pani ostatniego dnia wpłaty dzwoniła, że wpłata jest nei dokonana. To samo zapewne jest i w szkole - ostatniego dnia wpłaty rodzice są powiadamiani, że obiady nie opłacone a to drogą elektroniczną a to każdą inną. Tylko to rodzice dali tu ciała a teraz szukają winnego - a wystarczyłoby w lustro zerknąć i winny znalazłby się
            • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:11
              mi sie zdarzyło zapomniec o zapłącie za obiady i pani z sekretariatu zadzwoniła z przypomnieniem- nie po miesiącu, tylko po kilku dniach, dałam dziecku w kopercie pieniadze, bo nie mogłam sama pójsc i załatwione
    • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 16:58
      W szkółce piłkarskiej jeden tatus po pół roku gdy dostał upomnienie i nakaz zapłaty zdziwił się że klub nie prowadzi szkółki za darmo wink
      Rodzice obowiązani sa płacić za wyżywienie dzieci i nie mam pojęcia jak mozna się oburzac że dziecko nie dostało obiadu bo miało niezapłacone.
    • asia_i_p Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:01
      U nas w szkole niepłacącemu rodzicowi przekazywana jest karteczka przez dziecko, żeby zapłacił. Wiem, bo nam przekazano przez pomyłkę. Gdyby w ramach tej pomyłki wywalili mi dziecko publicznie z kolejki, nie wiem, co bym im zrobiła.

      Jeżeli ta szkoła nie zadzwoniła do rodziców ani nie przekazała im w innej formie wiadomości tylko zaczęła od wyrzucania dzieci z kolejki, to nie wykazała się nie tylko empatią, ale nawet minimalną dawką wyobraźni. Tacy byli pewni, że nie mają dwojga dzieci o tym samym nazwisku, że im się kartki nie skleiły, itp. ?
    • liliankaa77 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:09
      Wina rodziców, bezsprzecznie. Jak można nie zapłacić za obiady własnym dzieciom, a teraz burzyć się i w dodatku przekazywać sprawę do gazety?
      Ale:
      uważam, że takie sprawy załatwia się z rodzicami, a nie dziećmi. I na pewno nie przy wszystkich.
    • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:14

      Wam sie nigdy nie zdarzylo zapomniec o oplacie lub przez pomylke banku zaplacic z opoznieniem,? mi Jak najbardziej,skapnelam sie w polowie miesiaca gdy wyciag z konta wzielam,raz nie zrealizowali przelewu,a raz wypadlo mi z glowy.Wystarczylo zadzwonic do rodzicow,przeslac przez dziecko wiadomosc zamiast wypraszac z kolejki.Z moich czasow pamietam,ze jeszcze sporo jedzenia zostawalo,bo ktos byl chory,nie byl glodny,wyszlo wiecej kotletow.Jak zostawalo to pytano dzieci ktore czekaly na autobus czy nie chca.Swinie pozwalali jesc komus za darmo.
      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
      • heca7 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:15
        Dwa miesiące z rzędu zapominałaś???
        I tu też dzieci nie pozostały głodne, dostały zupę.
        • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:30

          Przypomnialam sobie pod koniec miesiaca.
          Bierzesz pod uwage,ze ktos mogl zapimniec z powodu turbulencji zyciowych,albo zwyczajnie mial minus na koncie i bylo mu sie wstyd przyznac.
          • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:37
            to się wtedy wybiera zło mniejsze - nie płaci się za internet a płaci się za obiady dziecka
            albo idzie się do szkoły i prosi o przełożenie wpłaty na okres późniejszy - proste nie?
            • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:41
              No tak,bo wszyscy Maja Internet czy ci tym jeszcze,dla jematek wszystko jest banalnie proste.Zycie pokazuje co innego.
              • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:43
                Większość szkół wymaga płacenia w gotówce, trzeba pójść i zapłacic. No ale jak się "zapomina" dziecku zapłacić obiadów to sie robi szum w gazecie ze dziecka nie nakarmili.
              • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:46
                jak nie miałam netu, to miałam stałe polecenie zapłaty ustawione w banku, niektóre mam od ponad 10 lat....
                i jak wyżej - każdy przychodzący r-ek od razu płaciłam wtedy na poczcie, teraz w necie
                czyli też można
                • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:52

                  Super pani perfekcyjna,ze zawsze masz pod reka wystarczajaca ilosc gotowki by od dazu zaplacic kazdy rachunek i stale dochody,by polecenie przelewu zrobic.Pojmij,ze jednak nie wszyscy.
                  • nowel1 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:02
                    Ale inni są zobowiązani nadal świadczyć usługi/wydawać towar/karmić, mimo że Pani Nie-perfekcyjna nie płaci?
              • m_incubo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:52
                No ,życie raczej pokazuje, że można na krzywy ryj dziecko stołować i jeszcze zrobić raban w mediach, że się krzywda dzieje. Litości. Ludzie, którzy mają niespodziewaną dziurę w budżecie i nie mogą zapłacić albo faktycznie zapomnieli i tak się wstydzą tego przeważnie nie lecą z ryjem do mediów.
          • heca7 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:06
            Na ale przez dwa miesiące z rzędu??? że się powtórzę wink Różne można mieć zawirowania ale idzie się do szkoły i mówi o co chodzi. Jak nie ma na koncie to się kombinuje inaczej a nie na krzywego ryja. Wstyd się przyznać a nie wstyd dzieci wysyłać na niezapłacone obiady wink
            • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:08
              może nikt sie nie zorientuje wink
            • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:16
              dzięki bogu przez te ciezkie przejscia zyciowe nie zapomnieli odbierac dzieci ze szkoływink

              prawda jest taka, że to zwykłe niechlujstwo

              ja tez jak niezapłace rachunku w terminie to z takiego niechlusjtwa, bo zapomnę, bo jutro, bo nie pomyslałam. natomiast jak wiedziałam ze cos MUSI byc zapłacone na czas, bo inaczej niemal koniec swiata ( cos w stylu spłaty karty kredytowej) to zawsze pamietałam, pozyczyłam, zadzwoniłam zeby powiedziec co i jak i czy mogę zapłacic za tydzien
      • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:16
        U dzieci twardo trzymaja terminu- jeśli w wyznaczonych dniach nie zapłaci sie gotówką w sekretariacie dziecko nie dostaje obiadów. Nie ma wpłaty, nie ma obiadów. Za obiady kwietniowe płaci się pod koniec marca.
      • liliankaa77 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:18
        nie, nie zdarzyło mi się zapomnieć o dokonaniu opłaty za obiady, prąd, internet czy cokolwiek
        i nie zdarzy
        nigdy też nie dokonałam wpłaty z opóźnieniem
        i nie zamierzam
        • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:20
          W komórce można przypomnienia ustawiać. Może przegapiłabym rachunek telefoniczny gdybym nie miała polecenia zapłaty ale obiadów nigdy.
        • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:26
          Nie zdarzy?buhaha wystarczy,ze Jak mi gdzies bankowi zaginie swistek z przelewem,wypadl,skleil sie z czyms,nie mam pojecia.W kazdym razie ja mialam swistek z potwierdzeniem przelewu,a oni go nie zrealizowali.Gdyby nie to,ze bralam wyciag nie skaplabym sie dlugo.
          • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:35
            za bardzo nie łapię sensu wypowiedzi: "wystarczy,ze Jak mi gdzies bankowi zaginie swistek z przelewem,wypadl,skleil sie z czyms,nie mam pojecia."
            jakieś masło maślane....
            napiszę ci raz jeszcze - ja raz tylko zapomniałam o wpłacie i od razu przedszkole dzwoniło do mnie, poza tym mam stałe zlecenia ustawione w banku a całą resztę placę od razu w momencie otrzymania f-ry. I oprócz tego jednego razu nigdy nie zdarzyło mi się czegoś nie zapłacic. Widocznie można jednak
            • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:39

              A do mnie nie zadzwonili,bo nie przedszkole dostaje kase tylko parafia.Wiec oni tez przez ponad dwa tyg. nie zauwazyli braku.Wypelnilam polecenie przelewu,pan podbil,oddal mu kopie,przelew nie dotarl,nie wiedza czemu.No ja tez nie wiem,gdyby z tego powodu moj syn nie Dostal jedzenia,szlag by mnie trafil.U Nas nie Ma zup.
              • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:22
                ta sytuacja nie dotyczyła jednego dziecka tylko grupy, dyrektorka zaznaczyła, że generalnie z placeniem w terminie za obiady jest problem

                ja rozumiem raz, jednemu dziecku wyadek losowy- pani sekretarka zgubiła swistek- ale tak masowo?big_grin

                ok zdarzyło się- myslałas ze zapłąciłas, 2 miesiace dziecko jadło obiad na krzywy ryj- dowiadujesz się o sytuacji i co? lecisz do gazety i robisz dym?

                ja bym raczej dziecko serdecznie przeprosiła, że taka "zalatana jestem", że naraziłam je na takie nieprzyjemności
      • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:25
        wyżej napisałam, że tak, zdarzyło mi się ale przedszkole ostatniego dnia wydzwaniało do mnie i przypominało o braku wpłaty
        na obiady w szkole chodziłam 12 lat - podstawówka i liceum w jednym budynku - dzieci z nieopłacanymi obiadami dostawały karteczki, że nie opłacone są
        i dwa miesiące nie pamiętać o wpłacie? w końcu dostaje się zapewne jakieś info ile obiady w danym miesiącu kosztują, więc rozumiem dzień spóźnienia ale dwa miesiace?
        • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:35
          Wystarczylo,ze ktos zrezygnowal z polecenia zaplaty i zapomnial o tym.Nie Ma ani slowa czy szkoly zawiadamiala o braku oplaty.
          Na serio jest b.latwo spoznic sie z oplatami i nie musi to byc zla wola.Ludzie Maja rozne problemy,ktore z latwoscia moga przytloczyc oplate za obiad.
          • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:23
            jak nie jest zła wola, to bijesz sie w piers i obiecujesz poprawę, a nie robisz dym
      • lauren6 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:07
        Ja np. o wpłatach na radę rodziców zapominam regularnie. I zawsze płacę gdy dostaję kartkę z ponagleniem. Tę sprawę też dało się załatwić na 100 innych sposobów niż wypraszanie głodnych dzieci z kolejki.

        Natomiast nie dziwi mnie, że jematka tradycyjnie jest świętsza od papieża. Inaczej by śpiewały gdyby o ich dziecko chodziło. A nie przepraszam, one przecież nigdy nie zapominają o żadnych wpłatach w terminie big_grin
        • liliankaa77 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:18
          ale co, mam kłamać, że zdarzało mi się nie zapłacić w terminie?
          no nigdy mi się nie zdarza płacić po terminie czy w ogóle nie zapłacić
          pilnuję rachunków skrupulatnie, pomaga mi w tym Internet i polecenia zapłaty
          mam się tego wstydzić czy co?
          • liliankaa77 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:19
            co nie zmienia faktu, że takie sprawy załatwia się z rodzicami nie dziećmi
        • anorektycznazdzira Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:45
          Ja na przykład zapominam. Tylko że nie robię następnie rabanu w gazecie, jaki to miał miejsce skandal, że mi i moim dzieciom czegoś następnie za darmo nie dano, tylko spuszczam uszy po sobie i przychodzę przeprosić z opóźnienie i zapłacić.
          Jaki tupet trzeba mieć, żeby wystartować do gazety z żalami, zamiast do szkoły z kasą, to brak mi słów.
          • lauren6 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 09:13
            Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo pójść do gazety z każdą pierdołą.

            Poza tym jakie za darmo????!!!!! Rodzice zapłacą później, po posiłku. Moje dziecko chodzi do państwowego przedszkola i za czesne/posiłki płacę po każdym miesiącu. Czyli wg. ciebie jada za darmo, bo nie było przedpłaty???

            Zachowanie szkoły imo skandaliczne i nie widzę nic złego w tym, że zostało napiętnowane w prasie.
            • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 09:28
              bo tak jest u ciebie ustalone, w szkole płaci się do 10-go każdego m-ca, więc po 10-tym każdego miesiąca dziecko je już za free
              no ale jak widać ci krzyczą najbardziej, ktorym pewnie się takie cuda regularnie zdarzają
            • iwles Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 11:58

              > Rodzice zapłacą później, po posiłku.

              ale artykuły, z których sporządza się obiad kupuje się przed posiłkiem. Czym szkoła ma zapłacić ?

              Jakoś nie wierze, że płacisz za przedszkole na koniec miesiąca. Rozliczasz się za dany miesiąc - możliwe, że pod koniec, albo na początku następnego, ale we wrześniu płaci się za przedszkole góry, nie 30-tego.

              Poza tym, w tej szkole jest regulamin taki a nie inny ( jak w wielu innych szkołach), że płaci się np. do 5. czy 10. za dany miesiąc, więc argument "a u mnie płaci się inaczej" tutaj jest bez sensu.
              • naomi19 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 27.04.13, 23:06
                Uwierz!
                Ja również za godziny i wyżywienie w miesiącu wrześniu płacę od 1-15 października. Chyba nawet takie przepisy weszły, że nie można pobierać wcześniej...
      • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:13
        jak ja zapomnę zapłącic za kablówkę, to nie lecę do nich z awanturą, że mi telewizję odcielitongue_out
    • mamusia1999 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:30
      zamiast sie rzucac rodzice powinni przeprosic dziecko, ze mialo nieprzyjemnosci.
      oczywiscie, ze rodzicom moze sie zdarzyc wpadka. ale "moze sie zdarzyc" oznacza, ze nie trzeba z tego powodu popiolu sobie na glowe sypac. nadal jednak ponosi sie za to zaniedbanie odpowiedzialnosc.
      • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:36
        To znaczy,ze ja bylam winna,bo bank zawalil,a co ja bank jestem?
      • asia_i_p Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:41
        Wiesz, u mnie to szkoła się pomyliła i myślała, że nie zapłaciłam. Ponieważ przesłała mi przez dziecko kartkę, a nie wywaliła dziecko publicznie z kolejki, krótkie "przepraszam" kiedy przyszłam wyjaśnić sprawę wszystko załatwiło. Gdyby ta ich pomyłka skończyła się publicznym upokorzeniem dziecka, nie byłabym miła.
        • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:45
          Skąd wiesz ile kartek dostali ci zapomionalscy i ilu sie pofatygowało wyjasnic sprawę?
          Najlepiej szum w gazecie zrobic.
          • asia_i_p Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:50
            Jeżeli byli poinformowani, jest mniej więcej OK. Ale jeśli to była pierwsza reakcja szkoły na niepłacenie, to nie wykazali się podejściem do dzieci.
            • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:55
              To kto ma płacic za zapominalskich? Ci uczciwie płacacy? Wybacz ale ja moge się dorzucic do funduszu obiadowego którym dysponuje szkoła aby jakies faktycznie głodne dostało oboad ale niekoniecznie chcę podwyżki obiadów przez "zapominalskich".
              • asia_i_p Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:02
                Nikt nie ma za nich płacić, chyba że dobrowolnie. Nie krytykuję szkoły za niewydanie im obiadu, tylko za sposób poinformowania o tym. Powinna ich dyskretnie poinformować, że mają niezapłacony obiad, a nie publicznie wyrzucać z kolejki. Chyba, że mimo dyskretnej informacji dziecko przychodzi i tak, wtedy rozumiem, że można się wkurzyć i wyrzucić.
          • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:55

            A ty skad wiesz,ze dostali.Jest koncowka roku szkolnego,nie wierze,ze nagle zaprzestano placenia ot tak.Wczesniej Jak widac placili.
            • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:58
              Life is brutal. W sklepach tez za darmo nie chcą towaru dawac.
            • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:10
              pracowałam w księgowości szkolnej, rozliczałam także wpłaty za obiady, nie wyobrażasz sobie co potrafią wymyśleć rodzice - jak już ich się gdzieś złapie i poinformuje, ze nie płacą za obiady - żeby tylko nie zapłacić. Aha - i nie bylo to rodzice ubodzy - ci akurat za obiady - jeśli nie płacił za nich mops - zawsze wpłacali w terminie.
    • olena.s Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 17:47
      Szkoła powinna była mailem/na papierze przekazać kilka dni wczesniej informacje: termin płatności minął, w związku z czym od dnia X obiady nie będą wydawane.

      Skądinąd u mnie jest to rozwiązne inaczej: dzieciaki płaca gotówką za obiad. Jeżeli w młodszych klasach jakieś dziecko nie ma forsy ani obiadu z domu, to specjalna dyżurna pożycza pieniądze i daje kartkę do rodziców z prośbą o zwrot.
    • oqoq74 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:04
      A z czego wnosisz, że przez dwa miesiące ktoś nie zapłacił. W art. jest tylko mowa, że termin był do 10tego.
      Tak samo jak z art. nie wynika, że maila napisał rodzic, którego dziecko zostało wyproszone z kolejki.
      Nie usprawiedliwiam, należy płacić.
      Ale z artykułu nie wynika, w jaki sposób to faktycznie się odbyło. Czy były wcześniejsze wezwania?
    • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:24
      Szkola powinna byla już dawno - w pierwszym tygodniu, kiedy dzieci zglaszają sie po niezaplacony obiad - skontaktować sie z rodzicami, dowiedzieć o co chodzi, pomoc rozwiazać problem. Na szkole ciaży (och, jak ciązy) obowiazek opiekowania sie dziećmi, i z tego obowiazku szkola absolutnie sie nie wywiazala, nie tylko nie pomagajac dzieciom, ale jeszcze karzac je za bledy popełnione przez rodzicow.
      To co się stało jest skandaliczne - szkola zaniedbala swoje podstawowe obowiązki.
      • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:28
        Karmienie to opieka? Sa szkoły bez stołówek i kateringu i co ? Nie opiekują sie dziećmi? Do absurdów dochodzi.
        Opieka społeczna funduje obiady dla uboższych , reszta chetna powinna płącic i juz.
        • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:34
          Nie rozumiesz. Jesli rodzice przestaja placic, a dzieci przychodza jeść, to bardzo prawdopodobne, ze rodzice powaznie zaniedbuja dziecko. Takie podejrzenie musi byc sprawdzone przez szkolę, musi się zająć problemem.
      • amoreska Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:39
        Skąd wiesz, że szkoła się nie kontaktowała? Że nie wysyłała powiadomień, karteczek, upomnień?
        Podejrzewam, że wysyłałam po raz pierwszy, drugi, piąty, dziesiąty, a rodzice nic. Bo myśleli, że obiad się należy mimo niezapłacenia za niego?
        • amoreska Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:39
          errata - "wysyłała" miało być
        • asia_i_p Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:49
          W sumie na pewno wiedzieć tego nie można - ale dyrektorka w artykule nie mówi "upominaliśmy na różne sposoby i nie dało się dotrzeć" tylko "nie płacili, więc zachowaliśmy się OK".
          • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:27
            Ale dyrektorka nie ma UPOMINAĆ rodzicow, tylko dowiedziec się, na czym polega problem, pomoc rodzicom go rozwiązać (poinformować o pomocy z MOPSU, doradzić jak zalatwić, ewentualnie - przynajmniej u mnie w szkole tak jest - niektóre dzieci maja obiady fundowane przez rade rodzicow, a czasem przez prywatnych sponsorów), albo w ostateczności zawiadomic sąd rodzinny.
            Szkoła nie ma wysylać karteczek, tylko zaprosić rodzica i po ludzku z nim porozmawiać, a czasem nawet wybrać sie do niego.
            Szkoła mogla też w ostateczności porozmawiać z dziećmi na osobności, wyjaśniajac sytuacje i informujac, że odtad beda mogly zjeść tylko zupę - oszczędzić dzieciom publicznego upokorzenia.
            Szkola bardzo dużo mogla i nic sensownego nie zrobiła.
            • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:29
              Żartujesz chyba, który pracownik ma jeździć po zapominalskich i przypominac o zapłaceniu? Kto za to zapłaci?
              • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:35
                Nie zartuje. Moze wychowawca bedzie uprzejmy zatelefonować. Dowiedzieć się, co się dzieje. Moze porozmawia z dzieckiem. To podstawowka - dzieci raczej mieszkaja w pobliżu. Czasem trzeba odwiedzić, dowiedzieć się, co sie w tym domu dzieje.
                Naprawde uwazasz, ze ludzie tak bez powodu nie płacą za obiady wlasnych dzieci?
                • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:39
                  Mam trójkę dzieci w róznych szkołach juz od wielu lat. Z reguły nie płaca cwaniaczki,ci biedniejsi skrupulatnie rozliczają się co do grosza. W przedszkolu tez tak było, cwaniaczek na radę rodziców nie zapłacił bo dziecko i tak prezent dostanie a biedniejszy przyszedł i powiedział że nie ma ale chetnie pomoże pakowac prezenty.
                  Bywałam w trójkach więc co nieco widziałam.
                  • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:12
                    Kazdy chyba nauczyciel wie, ze to nie biedni rodzice nie wplacaja na rade szkoły czy komitet rodzicielski. Ale obiad to jednak co innego - jesli artykul mowi prawdę, to szkoła nie zainteresowala się sytuacją dzieci, bo nie pani intendentka powinna je wypraszać, to wychowawca powinien przypomnieć, jakie zasady obowiazują, i poinformowac dziecko, jak ma postępować. Szkola zachowala sie bezmyślnie i bezdusznie.
                    • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:22
                      Byłas tam i widziałaś. O tym ze obiady niezapłacone to rodzice powinni poinformowac dziecko.
                      jedzenie obiadów w szkle nie jest obowiązkowe a dobrowolne i odplatne.
                      Pani intendentka wykonywała swoje obowiązki.
                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:29

                        Pani intendentka powinna skontaktować się z wychowawcą i przekazać mu problem. Bo jest to tez bardzo powazny problem wychowawczy - tyle ze nie mamy pojecia jaki.
                        Jak napisalam, to nie ona powinna zalatwiać sprawę - publicznie.
                        Jak zresztą znam zycie, aferę zrobili rodzice dzieci, które nie zostały wyporoszone - najczęściej tak jest.
                    • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:21
                      bezmyślnie i bezduszni to zachowali się rodzice owych dzieci, szkoła to nie instytucja charytatywna
            • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:08
              ale dyrektorka ma ważniejsze sprawy na głowie, niż robienie wywiadu i przeprowadzanie śledztwa czy mamusia jest uhahana, że nie zapłaciła za obiad a dziecko i tak je a ona wyda te 150 zł na majtki czy tez przyszła podwyżka u Nowaków za prąd i zamiast na obiady, wpłacili te pieniądze do elektrowni
              generalnie podsumowując gdybym nie płaciła za obiady - trzeba być pierdołą życiową, zeby nie pamiętać, że w tym miesiącu zamiat 6 przelewów puściłam 5 - to ze wstydu zapadłabym się
              a tłumacze nie "biednych" rodziców i przypinanie łatki wstrętnej dyrekcji to jakieś po prostu kuriozum
              • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:25
                Dyrektorka ma pracowników - pedagoga i wychowawców. I ma mieć jasność, dlaczego dziecko chce zjeść obiad, za który jego rodzice nie zaplacili. Trzeba rozmawiac z rodzicami. Wydaje się, ze proste jak drut.
                • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:29
                  TDziecko chce zjeśc obiad bo zawsze jadło a rodzice "zapomnieli" powiedziec ze od jakiegos czasu za nie nie płacą.
                  • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:31
                    Czyli zaniedbują dziecko.
                    Powinna o nie zadbac szkoła - jakie ma możliwości, napisalam wyzej.
                    No i pytanie - skad Ty wiesz, że "zapomnieli"?
                    • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:37
                      No to zapomnieli powiedzieć że nie zapłacili. Lepiej?
                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:55
                        Komu? Dziecku?
                        To jest poważny problem na styku rodzic-dziecko-szkoła.
                        trzeba rozmawiać i jest to obowiązkiem szkoly. przykro mi.
                        • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:02
                          No proszę, szkołą ma sprawdzać dlaczego ktos nie płaci za obiady???
                          • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:18
                            Nie sprawdzać - rozmawiać. Dowiedzieć się, czy dziecko nie potrzebuje pomocy. A czasem matka.
                            • anorektycznazdzira Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:40
                              Nanga, to całe gadanie o sprawdzaniu bo pewnikiem jakiś dramat jest, to straszna naiwność.
                              Podam przykład: zajęcia teatralne u mojego syna (I klasa SP). Na wywiadówce 100% rodziców rozemocjonowane, jakież to super zajęcia się dzieciom szykują, tak, koniecznie muszą być (październik). Ja wpłaciłam za pół roku z góry. Okazało się to błędem: od grudnia zaczynają napływać prośby a następnie ponaglenia o wpłaty. Uprzejmie i ogólne, bez wskazywania nazwisk, kierowane do całej klasy. W lutym ponaglenia są już dość energiczne i są przekazywane również na wywiadówkach i konsultacjach.

                              Czy ktokolwiek przeprosił/powiedział że się np. rozmyślił i wypisał się? NIE.
                              Zajęcia nie są obowiązkowe, ale prowadzącym zostaje albo wywalanie dzieci, których rodzice mają w odwłoku albo robota za frajer. Więc w marcu zajęcia zostają zawieszone. Tak w celu zmotywowania rodziców do zrobienia opłat...
                              Zwróć uwagę: nikt ich nie zmuszał. Mogli nie chcieć na samym początku albo zrezygnować gdziekolwiek w środku, ZAMIAST zalegać z opłatami u ludzi wykonujących na ich rzecz pracę. Na kim się skupiło? Na uczciwych, którzy zapłacili (w tym na mnie), bo zdesperowani prowadzący zawiesili zajęcia.
                              Garść informacji dodatkowych: duże miasto, nowe osiedle, niezłe auta i markowe ciuchy. Ani jedno dziecko nie jest biedne w tej klasie.
                              • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:44
                                Pisałam wyżej o sytuacji ze szkółki piłkarskiej.
                                Tam też tatus po pół roku sie zorientował że jednak trzeba płacic wink
                    • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:25
                      od dbania o dziecko są rodzice, nie szkoła
                      ale cóż, uderz w stół a nożyce się odezwą, wszyscy są winni, najbardziej szkoła ale nie rodzice
                      i teraz zamiast samemu uderzyć się w pierś i stwierdzić, że się jest winnym, to szuka się winy w szkole, wychowawcy, dyrektorze, jeszcze trochę a wyciągniesz woźną i pana od wf
                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 19:48
                        A to ja nie płacę?
      • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:17
        ale dlaczego z góry zakładasz, zę szkoła nie poinformowała rodziców?
        poza tym szkoła to nie instytucja charytatywna, z czegoś te obiady robić musi
        • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:32
          W kazdej (chyba) polskiej szkole jest pani (a czasem pan) pedagog, ktory powinien rodzicom doradzić, jak i gdzie moga poszukać dla dziecka pomocy, jak to zalatwić.
          Czasem rodziny z dnia na dzień wpadają w zupełnie rozpaczliwą sytuację - nie radzą sobie, zdarza się smierć, zdarza poważna choroba, wypadek, porzucenie, utrata pracy. rodzina mogla dotad żyć w miare spokojnie, ale nie majac żadnych oszczednosci - i ta osoba, na ktora nagle spada cala odpowiedzialność i wszystkie klopoty, moze sobie zupelnie nie radzić. A w tym wszystkim dzieci.
          I szkoła wiele może - tylko musi chcieć.
          • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:36
            Szkoła wiele może jeśli ktoś się zwróci po pomoc. na siłe nikogo nie uszczęśliwiaja bo jeszcze za nagabywanie kłopotów mozna się nabawic.
            • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:20
              W ciągu 20 lat pracy jakos sie nie nabawiłam klopotow, wydaje mi sie takze, ze poważna, rzeczowa rozmowa z nieplacacym za obiady rodzicem jest oczywistością.
              • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:24
                Odnosze wrazenie że czasy sie ciut zmieniły i nauczyciele nie nachodzą ludzi w domach o ile nie prowadza nauczania indywidualnego. Tym bardziej nie robi tego dyrektor czy pedagog. szkoął może zaprosić rodzicaq na rozmowę a rodzic moze zaproszenie olac za przeproszeniem.
                • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:35
                  Moze olac i wtedy nauczyciel powinien pojśc i zorientować się, co sie dzieje - jesli z dzieckiem w szkole źle się dzieje (a tak jest, skoro dziecko chce zjeść, a nie może).
                  Rodzic, ktorego dziecko ma problemy i który nie kontaktuje się ze szkolą, powinien liczyć sie z tym, ze ktoś go bedzie "nachodzic". Chyba ze woli od razu przekazanie sprawy do mopsu lub sądu rodzinnego - tak uważasz jest lepiej?
                  • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:40
                    Nie wiem czy smiac się czy płakac czytając twoje posty.
                    Krótka piłka- rodzic nie płaci, dziecko nie je.
                    • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:00
                      No coz, nie wiem co sądzic o osobie, ktorą chęć znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego rodzice zaniedbują podstawowe obowiazki wobec dziecka, ktore jest powierzone mojej opiece, uważa za godną wysmiania. Nie wiem albo wolę nie wiedzieć.
                      • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:05
                        Jesli niewykupywanie obiadów na stołówce jest wg ciebie zaniedbaniem to się zagalopowałas.
                        Strasznie dużo ludzi wobec tego zaniedbuje dzieci.
                        • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:10
                          moj syn miał wykupione obiady tylko do 2 klasy

                          jak się zorientowałam, że bardziej ich nie je niz je, to przestałam

                          ale mu powiedziałam, żeby juz nie chodziłbig_grin
                          • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:20
                            aneta-skarpeta napisała:


                            > ale mu powiedziałam, żeby juz nie chodziłbig_grin
                            I nie chodził - jak sądzę.

                            To wlasnie czyni róznicę.
                            • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:25
                              Juz napisałam że zawalili rodzice którzy zapomnieli powiedzieć dzieciom że za obiady nie jest zapłacoone a ty proponujesz wycieczki pracowników szkoły aby dopytywali dlaczego ktos nie płaci.
                              • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:27
                                rzadko przypisuje ludziom zlą wole, ale tobie w tym watku tak.
                                • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:31
                                  Twoja nadopiekuńczość tez raczej poklasku nie zdobywa.
                                  • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:47
                                    Jestem stanowczo za stara na szukanie poklasku. Podobnie jak na przejmowanie się złośliwościami.
                                    Ponieważ jednak znam dzieci, ktore bywaja glodne, i rodzicow, ktorzy czasem z rożnych powodow nie radzą sobie i nawalają, jest mi autentycznie przykro, ze zbiorowa "madrość" forowiczek przybrala w tym watku taki a nie inny ksztalt.
                                    • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:48
                                      ok nanga, czy rodzice ktorzy nie płacą bo nie mają za co, mają głębokie problemy rodzinne

                                      robią awanturę bo ich dzieci, mimo ze nie płacą za obiady to dostają tylko zupe i są stygmatyzowane?
                                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:59
                                        Oczywiście mogę się mylic, ale jestem prawie pewna, ze rodzic piszący maila nie należy do niepłacących.
                                        • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:38
                                          oczywiście, że możesz się mylić
                                          pójdę nawet krok dalej i powiem ci, że się mylisz
                                          • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 19:49
                                            Skad wiesz?
                                    • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:49
                                      Ja też nie jestem piętnastka i trochę przeżyłam.
                                    • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:37
                                      widocznie też jesteś za stara na zrozumienie prostych prawd....ale cóż, życie jest brutalne...
                                      o racie kredytu jak zapomnisz, to kogo oczekujesz, że przypomni ci, pogłaszcze po główce i jeszcze z 5 osób wyśle do ciebie, żeby sprawdziły, co się z tobą dzieje?
                                      najlepsze jest to twoje upieranie się, że białe jest czarne, znam takiego jednego pana, który tez swego czasu upierał się przy czymś takim
                                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 19:51
                                        Niepotrzebnie mnie obrażasz.
                                        To nawet trochę śmieszne - zacietrzewienie rodzicow przeciw innym rodzicom, o ktorych nic nie wiedzą.
                            • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:43
                              nanga od dbania o dzieci przede wszystkim są rodzice

                              niestety, nie umiem wyjąsnić Ci czemu, normalni, wykształceni ludzie, którzy nie są niewydolni, uwielbiają kłaść laskę na takie prowizoryczne rzeczy jak opłaty za radę rodziców czy obiady

                              bez szczególnego powodu, po prostu mogą i to wykorzystują

                              założe się ze Ci sami rodzice nie spóźniają się ze spłatą raty kredytu, bo bank przywala im kary pienieżne i im się to nie opłaca

                              w wiekszosc zwykłych szarych szkół jest problem z płatnościami, bo rodzice mają to w d.pie- tylko i wylącznie, bo dzieci są zadbane, ładnie ubrane, rodzice zadbani, pracujący ( kazdy z nas z pewnością się spotkał z takim typem ludzi, a takich ludzi jest coraz więcej)

                              nie dlatego że jest trudna sytuacja, ze zaniedbuja dziecko- dlatego, że myslą że nic się nie stanie w związku z tym

                              tak samo jest z dłużnikami, którzy ciągną jak długo mogą, a jak komornik znajdzie haka ( licytacja psa, łapa na samochodzie etc to nagle duża grupa ludzi jednak znajduje kasę na spłacenie rat za telewizor etc

                              u nas w firmie tez był problem z ogromną grupa kontahentów, ktorzy nie płacili na czas

                              najczęsciej płacili dopiero jak mieli zamówic kolejny towar

                              siedzieli cicho i czekali, a nóz zapomnimy, a nóz nie wyslemy wezwania do zapłaty

                              jak juz zapłącilismy to było
                              - naprawdę? niezapłącone? no musze sprawdzic- faktycznie- i tak za kazdym razem
                              albo jakies inne głodne kawałki

                              jak tym samym kontrahnetom cofnięto kredyt i musili płacic gotówką za towar to zamawiali dokładnie tak samo jak zamawiali wczesniej i płącili- wystarczyło znaleść na nich sposób


                              tutaj szkoda dzieci- ale ja tu widzę tak czy siak winę rodziców, a nie szkoły- a jeszcze wiekszą jesli to przez zwykłe wdupiemanie
                              • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:53
                                Jeśli nawet rodzice nie maja żadnych problemów (samotna matka chorujaca na depresję choćby, to naprawdę, naprawde nigdy sie nie zdarza, prawda?) i zaniedbuja dziecko, to szkola nie ma prawa tego ignorować. Niemożność zjedzenia obiadu nie jest jakąś tam fanaberią czy przyjemnością czy rozrywką. To jedna z najbardziej podstawowych potrzeb dziecka - skoro przychodzi do stolowki, wyglada na to, ze rodzice nie umożliwiaja zaspokojenia jej - i naprawdę jest rzeczą szkoly (mowimy o SP) sprawdzić, co sie takiego dzieje.
                                • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:57
                                  OMG.
                                • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:59
                                  nanga- moze po prostu dziecko zawsze chodziło na obiady i nawet nie wie, że ma nieopłacane

                                  nie chodzi tam bo jest głodne i nie maja co jesc w domu

                                  chodzą bo zawsze chodziły, a rodzice nie powiedzieli, że zapomnieli zapłacic

                                  bo po co- i tak nikt się nie zorientuje- jedno w tą czy w tamtą

                                  jak mówię- mój syn chodził na obiady choc ich tak naprawdę nie jadł- rozmemłał, bo nie jest specjalnie głodny o tej godzinie- a nie jest jakis strasznie wyjątkowy
                                  • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 23:01
                                    Bardzo mozliwe - ale trzeba rozmawiać i wyjasniać. Tyklko i aż tyle.
                                    No dobranoc smile
                                    • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 23:03
                                      ok, a co jak rozmawiasz, wyjasniasz, prosisz, a rodzic jak nie zapłącił tak nie zapłącił, tłuamczyc się nie chce, telefonów nie odbiera, jak przyjdą nauczyciele do domu to zamknie im drzwi rpzed nosem- bo on nie ma ochoty rozmawiac o głupotach

                                      co wtedy?
                                      • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 23:04
                                        a dziecko nadal na stolówce do kolejki się ustawia?
                                      • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 23:04
                                        bo nanga- zadna z nas nie wie- czy były rozmowy, wezwania etc czy nie

                                        a jak były?

                                        czemu zakłądasz ze nikt sie tematem nie interesowal,a z w końcu chcieli ponizyc dzieci na stołówce?
                                        • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 23:07
                                          już pomine milczeniem fakt ileż to gazeta namnożyła artykułow o biednych rodzica, ktorym bezduszny aparat panstwa zabrał dzieci ZA NIC

                                          ale potem tak jakoś wychodzi przypadkiem, że nie za takie nic
                                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 19:54
                                        Wtedy mogę prosić o pomoc sąd lub opieke spoleczną - skoro dziecko chodzi glodne, a rodzic mogący zapłacic odmawia i placenia, i kontaktu.
                                • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 23:01
                                  nanga
                                  ok- matka ma problemy, zapomniała naśmierc o opłaceniu obiadów

                                  taka sie zrobiła nieprzyjemna sytuacja na stołówce i co robi matka z problemami?
                                  nie idzie do dyrekcji mówiąc- przepraszam, mam problemy, zapomniałam- czy cos w tym stylu

                                  chora matka z problemami...leci do gazety i robi larum
                              • falka_85 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 09:02
                                W firmie gdzie pracuję też mamy identyczny problem z niepłacącymi klientami. I nigdy nie zrozumiem, jak firma może przez pół roku nie znaleźć 300zł na opłacenie faktury? Dokładnie tak jak piszesz, zapłacili jak potrzebowali kolejny raz coś zamówić, a wcześniej to po co płacić, nikt na nich windykacji nie naśle, ani nie poda do sądu za 300zł bo koszty tych operacji przewyższają kwotę zaległości. Pewnie podobna logika kieruje ludźmi od tych obiadów.
                  • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:26
                    ale co ma wg ciebie nauczyciel sprawdzić? że uhahana mamusia wydała kasę zamiast na obiady to na majtki?
                    • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:23
                      A wiesz że glodzenie też jest pezemocą i znecaniem się? Jak maja sie Twoje wypowiedzi w tym watku do sygnaturki?
                      • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:26
                        Wybacz, ale nauczyciele wiedzą które dziecko jest głodne bo w domu nie dostaje. I raczej nie o takie dzieci chodziło dyrekcji tej szkoły z artykułu.
                        • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:34
                          Tego nie wiem. Skoro dostają - i jedzą - zupę, to chyba sa glodne i nie mają nic innego.
                          • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:36
                            W towarzystwie nawet grzebanie łyzką w talerzu jest fajne.
                            • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:37
                              Bieganie jest fajniejsze.
    • araceli Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 18:43
      Wina rodziców jest bezsprzeczna ale 'przypominanie' o zapłacie nie powinno odbywać się kosztem dzieci - nie one zawiniły.
      • woman_in_love a czyim kosztem to powinno się odbyć? 26.04.13, 12:09
        Kosztem dzieci dostawców produktów spożywczych?
        A może kosztem dzieci kucharki, przecież mogła za swoje kupić "biednym dzieciom"?
        A może kosztem nauczycieli? Przecież "tyle zarabiają" to mogli zrobić zrzutkę.
        A może kosztem innych dzieci? Bo przecież można było kotleta podzielić równo na 3 dać wszystkim po równo.

        Skoro dzieci dostały zupę, to aż tak bardzo się nie "wykosztowały".
        Gdyby nic nie dostały to zaraz by GW pisała, że można to było załatwić w cywilizowany sposób i dać dzieciom chociaż zupę, ale jak widać apetyt na nie swoje i na nie opłacone rośnie w miarę tego, im więcej dostajemy za darmo.
    • amoreska A jak szkoła miała postąpić? 25.04.13, 18:46
      zakładając, że rodzice byli uprzednio powiadamiani i nie reagowali?
      • oqoq74 Re: A jak szkoła miała postąpić? 25.04.13, 18:50
        A jeśli nie byli powiadamiani?
      • asia_i_p Re: A jak szkoła miała postąpić? 25.04.13, 18:52
        Przekazać dziecku na korytarzu karteczkę, żeby tego dnia nie przychodziło na obiad. Przekazać dziecku przez wychowawcę, licząc, że on znajdzie czas na pogadanie z dzieckiem spokojnie i na osobności. Gdyby zaobserwowali, że dzieci pomimo uprzedzenia, że obiady są niepłacone, nagminnie na nie przychodzą - wrócić do systemu kartek na obiad z wycinanymi numerkami.
        • amoreska Re: A jak szkoła miała postąpić? 25.04.13, 18:57
          Skoro już tak dywagujemy...
          A jeśli mimo takiej karteczki dziecko i tak przychodziłoby na obiady? Co wtedy?
          • asia_i_p Re: A jak szkoła miała postąpić? 25.04.13, 19:07
            Wtedy rzeczywiście można by je wyprosić. Ale najpierw trzeba dać dziecku szansę wyjścia z sytuacji z honorem - i większość mi znanych dzieciaków z takiej szansy skorzysta.

            Zresztą, tak jak mówiłam, można by wrócić do bonów, bez bonu nikt nie dostaje, kolegom można nakłamać, że znów się bon zgubiło/ zapomniało i honor uratowany.
      • araceli Re: A jak szkoła miała postąpić? 25.04.13, 18:57
        amoreska napisała:
        > zakładając, że rodzice byli uprzednio powiadamiani i nie reagowali?

        U mnie jeszcze w podstawówce dostawało się po prostu karteczki na obiad. Dzieci, które nie jadły w ogóle nie stawały w kolejce.
        • araceli Re: A jak szkoła miała postąpić? 25.04.13, 18:58
          A - i karteczki na obiad odbierało się samodzielnie w sekretariacie (na miesiąc naprzód) więc nie publicznie przy klasie.
    • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:09
      tupet niektórych rodziców po prostu mnie przeraża

      nie opłacają dzieciom obiadów, najprawdopodobniej z lenistwa- bo jakby to był problem to by załatwili mops, przesuniecie terminu etc

      i jeszcze mają pretensje do innych. masakra
    • prophetess.pl Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 19:31
      Lekcja życia cz. 1 - Kto nie płaci ten nie je*. Lekcja, w odróżnieniu od obiadu za darmo.

      *nie dotyczy zbieraczy runa leśnego
      • cilantre Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 20:58
        A mi się wydaje, że rodzice nie pierwszy raz nie zapłacili, że robili to i się udawało (tzn szkoła wydawała dzieciom te obiady). W końcu ktoś postanowił, że koniec i basta, z jakiej racji ktoś ( nawet jeśli jest to dziecko) ma jeść nagminnie za darmo.
        Nie wierzę, że szkoła nie informowała. No bez przesady. Może jeszcze mają zatrudnić kogoś na etat przypominacza ? Jakoś jak się idzie do sklepu, to chyba nie trzeba nikomu przypominać, że należy zabrać ze sobą środki płatnicze, bo nikt nikomu niczego za darmo nie da ...
        Myślcie sobie, co chcecie - wina szkoły jest tylko taka, że wydawała dzieciom te obiady bez zapłaty przez tak długi czas, że nie było jasnego przekazu: nie zapłacone - dziecko nie je.
        Ogólnie zebrać na cokolwiek pieniądze w szkole to jest tragedia. Parę lat temu byłam w trójce klasowej i zbierałam składki na cele klasowe. Nigdy nie miałam 100% wpłat. I żeby było śmieszniej - wśród niepłacących nie było z reguły ubogich (oni płacili), a przemądrzałe paniusie, co to mają dużo do powiedzenia (i krytykowania) na każdy temat .
        • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:32
          u nas w szkole było podobnie
          problemy z opłaceniem składek mieli ci dobrze sytuowani
          ci biedniejsi nigdy nie chcieli byc spostrzegani jako ci biedni, nie chcieli dodawac stresu dzieciom

          jak nie mieli, to o tym mowili- wtedy można było np zrzucic się na składkę

          ale ludzie dosc zamożni dosc lekko podchodzą często do zobowiązań finansowych- chocby podejscie edel-która ubiera sie w dobre ciuchy, generalnie zyje na przyzwoitym poziomie, a wychodzi z założenia, że może nie płącic w terminie, bo powód sie zawsze znajdzie

          i nie to, żebym robila z siebie świętą- jak pisałam- sama jestem zapominalska- ale się nie awanturuję i nie bronię przez atak
          • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:37
            Wydaje mi sie jednak, ze obiady nie skladki, skladki nie obiady.
            • amoreska Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:46
              A mi się wydaje, że tu "zdarzyło się raz/parę razy za darmo" przerodziło się w "należy się za darmo".
              • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:53
                Warto się upewnić.
              • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:57
                warto wspomnieć, że rodzic mailowo tez zapytał, czy skoro ma opłacone obiady a dziecko nie przyjdzie to czy moze odebrac ten obiad na wynos

                ale zeby poinformowac szkołe rano- zeby nie płacic za ten obiad to juz nie wpadł
                • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:06
                  Obiadów wynosic nie mozna, odwołać rano jak najbardziej. No ale po co myslec jak mozna do gazety napisać big_grin
            • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 21:54
              Składki to kasa, obiady to tez kasa wink
              • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:01
                prościutkie to zycie, prawda?
                • aneta-skarpeta Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:03
                  wbrew pozorom prostsze niż nam się wydaje
                • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:08
                  Znasz sposób na bezwydatkowe karmienie szkolniaka?
                • anorektycznazdzira Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:20
                  Nanga, ale na prawdę czasem jest zdrowiej zastosować się do zdrowych, prostych zasad, niż projektować sobie traumy i dorabiać teorie do zwykłych w sumie sytuacji.

                  Jak zapomnę kasy w sklepie, albo mi karta kredytowa odpowie, że brak środków, to przepraszam i wychodzę a nie dostaję paliptacji, traumy i żądam ochrony dla swojej delikatnej psychiki oraz zafundowania mi zakupów, żebym się nie czuła gorsza od innych w kolejce, którym karty działają.
                  To czeka każdego członka naszego społeczeństwa. Nie żyjemy w utopijnej komunie, tylko w miejscu, gdzie za dobra wszelakie płaci się środkami płatniczymi. Zauważ, że dzieciom zaoferowano zupę, żeby nie zostały głodne, nie dochodząc, że za tę zupę też nie zapłaciły i znając życie (a właściwie takich rodziców) nie zapłacą.
                  • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:25
                    Nie rozumiem tego o projektowaniu traumy, naprawdę.
                    Nie rozumiem też porownań.
                    Oczekuje od szkoły, ze dowie się, o co chodzi, i załatwi sprawę z rodzicem, jak tylko sie da chroniac dziecko - wiec nie pani intendentka publicznie, ale wychowawca spokojnie w 4 oczy, z wyprzedzeniem.
                    proste i nie wymaga szczegolnego wysilku.
                    • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:27
                      No projektujesz, projektujesz.
                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:54
                        A moze sprawdź, co to "projekcja".
                    • anorektycznazdzira Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:50
                      Już tłumaczę: z obserwacji w klasach moich własnych dzieci wiem, jak wygląda wyjaśnianie z rodzicami przyczyn niepłacenia. Jest to konkretnie pół setki prób delikatnego poinformowania posiadacza ładnego autka o tym np. że zalega z opłatą za wycieczkę, na której jego dziecko już było. Albo za zajęcia dodatkowe. Albo i za obiad. Informacje o braku wpłaty są zwyczajnie ignorowane.
                      Twoje przekonanie, że wyciągniesz każdego tupeciarza na zwierzenia jest dla mnie niepojęte.
                      Byłam pomocnikiem skarbnika przez 4 lata. Szkoły takie informacje wysyłają tonami, cały czas i rutynowo. To wysyłanie kosztuje czas i pieniądze. Odpowiada na nie może 5% ludzi- to ci, którzy mają rzeczywiście problem a nie w dupie. Reszta nie ma problemu, tylko przekonanie, że wszechświat i wszyscy na nim sa po to, żeby im usługiwać.
                      • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:56
                        Trzeba umieć, fakt.
                        • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 25.04.13, 22:58
                          To napisz ile ty odbyłas wizyt domowych u uczniów? I jakie skutki tych wizyt?
                          • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:22
                            Kiedy uczylam w podstawowce, zdecydowanie wiecej, czesciej. Regularnie odwiedzalam ucznia wychowywanego przez nieporadnych dziadkow.
                            Od kiedy pracuje w szkole średniej, pewnie z kilkanascie - zawsze wtedy, kiedy nie mozna nawiazać kontaktu, a uczeń nie chodzi do szkoly. Raz kiedy dziewczynka uciekla z domu, a matka jej nie szukała. Raz byłam u dziewczynki po probie samobojczej - żeby ulatwic powrót do szkoły. Raz u dziewczyny pelnoletniej, mieszkajacej samotnie, ktora przestala przychodzic do szkoly.
                            Tylko raz nie bylo zadnego pozytywnego efektu, było za późno, bo sie ociągalam, bo wcale nie garne sie do wlażenia ludziom do domow. Ale czasem trzeba, nie wiem czemu tak to niektore matki bulwersuje. Mam wrażenie, ze w ogole nie wierzycie w dobrą wolę nauczycieli - a takich jest wciaż wielu, serio.
                            • przeciwcialo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:25
                              Podajesz powazne przypadki a chetnie wysyłałabys pracownika szkoły tylko dlatego że ktos za obiady nie płaci.
                              Teraz nie bardzo można nachodzic w domu, mozna słac listy, dzwonic ale nie nachodzic.
                              • nangaparbat3 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:33
                                To jest poważny przypadek - a nachodzenie (sic!) jest ostatnia możliwością, po wyczerpaniu innych.
                        • joa66 nanga, asia i p 26.04.13, 09:55
                          Macie 100% rację:

                          1) sprawa podstawowa - niezależenie od decyzji szkoła wybrała NAJGORSZĄ z możliwych dróg komunikacji. BTW Uważam, ze gdyby szkoła próbowała się wczesniej kontaktować, na pewno by się pochwaliła

                          2) Szkoła ma inne zadania niż komercyjne instytucje finansowe, ale nawet banki najpierw wysyłają upomnienia zanim zdecydują sie wysłac komornika. Sytuacje można porównać do niezapłaconej raty kredytu hipotecznego, kiedy pierwszą reakcją banku jest wysłanie komornika z nakazem eksmisji i tekstem "macie 2 godziny na spakowanie się".



                          A od szkoły oczekuję więcej. Ale tak jak wielokrotnie powtarzałam - nie ma co narzekac na szkoły, bo są lustrem, wktórym możemy się przejrzeć.
                          • attiya Re: nanga, asia i p 26.04.13, 09:58
                            ta, masz rację
                            tylko szkoła ma obowiązki, ma wychowywać, karmić, skakać nad olewającymi rodzicami, rodzic nie ma żadnych obowiązków, ma tylko przywileje
                            może należałoby powiesić w centralnym miejscu ogłoszenie, że pan Nowakowski od trzech m-cy nie płaci za obiady i skany upomnień do niego wysyłanych. Może wtedy trafiłoby do rodziców, że delikatnie ujmując wygłupiają się. No ale trzeba chronić rodziców, bo gdziezby, jeszcze traumę mieliby.
                            • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 10:49
                              Czy czytasz ze zrozumieniem? Nie chodzi o to, żeby płacić za obiady leniwcom, tylko o:

                              formę komunikacji - beznadziejną. I nie mów, że "może wysyłali upomnienia" bo gdyby tak robili, na pewno w tej sytuacji by się tym pochwalili.

                              zainteresowanie czy rodzice nie płacą bo im się nie chce czy dlatego , że może rodzina boryka się z jakims problemem, może wystarczyłaby rozmowa z wychowawcą dzieci.


                              • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 10:53
                                Gdyby szkoła zrobiła absolutne minimum czyli najpierw zapytała się wychowawcy czy wie o jakis problemach rodziny, a potem wysłała im maila z odpowiednią informacją , albo dała dziecku karteczkę z prosbą o przekazanie informacji.

                                To takie proste.

                                Nie mówiąc o tym, że jezeli szkoła boryka się z takim problemem, mogła wprowadzić inny system np karnety
                                • igajos Re: nanga, asia i p 26.04.13, 11:40
                                  joa66 napisała:

                                  > Gdyby szkoła zrobiła absolutne minimum czyli najpierw zapytała się wychowawcy c
                                  > zy wie o jakis problemach rodziny, a potem wysłała im maila z odpowiednią infor
                                  > macją , albo dała dziecku karteczkę z prosbą o przekazanie informacji.
                                  >
                                  > To takie proste.
                                  >
                                  > Nie mówiąc o tym, że jezeli szkoła boryka się z takim problemem, mogła wprowadz
                                  > ić inny system np karnety

                                  A przez czas wyjaśniania, co jest powodem niepłacenia, to kto ma za te obiady płacić? Przecież rodzic nie musi informować szkoły, że rezygnuje z obiadów. Brak wpłaty jest właśnie rezygnacją.
                                  A co ma powiedzieć intendentka czy kucharka dziecku, którego rodzice zapłacili, ale miało pecha, bo było ostatnie w kolejce i obiadu zabrakło. Jego obiad dostało dziecko, którego rodzice nie zapłacili. No ale przecież nie można mu było tego obiadu nie dać, bo jak by się poczuło. Kpina jakaś.
                                  • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 11:48
                                    Wydaje mi się to proste - opłaty sa do 10 dnia miesiąca. 11 sprawdzamy, kto z dotychczasowych "klientów" nie zaplacił i pytamy się wychowawcy czy wie coś o kłopotach rodziny. Jeżeli tak- to ustalamy co dalej. Jeżeli nie - dajemy dziecku karteczkę/wysyłamy maila do rodziców. Trwa to 3 dni. Szkola olewała 2 tygodnie, a potem zaatakowała z grubej rury.

                                    Jeżeli rodzice nie odpowiadają na wiadomość w ciągu 24 h, prosimy wychowawcę o dyskretne poinformowanie ucznia, że będzie tylko zupa.

                                    Naprawdę to takie trudne????

                                    Jeżeli problem występuje na większą skalę - zmieniamy zasady, wydając np karnety.
                                    • igajos Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:20
                                      joa66 napisała:

                                      > Wydaje mi się to proste - opłaty sa do 10 dnia miesiąca. 11 sprawdzamy, kto z d
                                      > otychczasowych "klientów" nie zaplacił i pytamy się wychowawcy czy wie coś o kł
                                      > opotach rodziny. Jeżeli tak- to ustalamy co dalej. Jeżeli nie - dajemy dziecku
                                      > karteczkę/wysyłamy maila do rodziców. Trwa to 3 dni. Szkola olewała 2 tygodnie,
                                      > a potem zaatakowała z grubej rury.

                                      Ale kto za te "3 dni" ma opłacać tym dzieciom obiady?
                                      Ofertę zupy traktujesz jako atak z grubej rury?

                                      > Jeżeli rodzice nie odpowiadają na wiadomość w ciągu 24 h, prosimy wychowawcę o
                                      > dyskretne poinformowanie ucznia, że będzie tylko zupa.
                                      >
                                      > Naprawdę to takie trudne????

                                      A jeśli dziecko wie, że dostanie tylko zupę, a i tak ustawi się w kolejce po obiad? To ma dostać ten obiad, żeby mu przypadkiem przykro nie było? I nie ważne, ze zabraknie dla dzieci, których rodzice nie zapomnieli i zapłacili. Im może być przykro?

                                      > Jeżeli problem występuje na większą skalę - zmieniamy zasady, wydając np karnet
                                      > y.

                                      Z tym się zgadzam. Skoro aktualne procedury się nie sprawdzają, warto je zmienić.
                                      • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:36
                                        Ale kto za te "3 dni" ma opłacać tym dzieciom obiady

                                        Ten co "opłacał" prze 2 tygodnie i tyłka nie ruszył. Jaka oszczędność.

                                        Atak z grubej rury to nie "oferta zupy" tylko sposób w jaki to zrobiono, czy to naprawdę trudne do zrozumienia? Kwestie finansowe załatwia się DYSKRETNIE.

                                        A jeśli dziecko wie, że dostanie tylko zupę, a i tak ustawi się w kolejce po ob
                                        > iad?


                                        Dopiero wtedy można go z kolejki wyprosić i zaproponowac zupę, też w miare dyskretnie. Dopiero wtedy kiedy inne środki okazały się nieskuteczne.
                                        • attiya Re: nanga, asia i p 26.04.13, 18:08
                                          nikt przez megafon dzieci nie wywoływał
                                          poza tym jak na razie o żadnej traumie u dzieci nie słyszałam z tego powodu
                          • aneta-skarpeta Re: nanga, asia i p 26.04.13, 11:01
                            ale jak zapomniałam zapłacic z kablówke, to pan po cichu odciał na klatce i dostałam tylko zupe- czyli mialam sygnał z sieci- a nie dekodera
                            smile
                            • antyideal Re: nanga, asia i p 26.04.13, 11:04
                              No a przeciez powinien sie domyslić, ze masz dziecko,
                              ktore na tym ucierpi ;D
                              • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 11:14
                                Bardzo głupie komentarze.
                                • antyideal Re: nanga, asia i p 26.04.13, 11:20
                                  Oj oj...
                                  a to rozczulanie sie nad rodzicami, ktorym nie chcialo sie dotrzec na czas
                                  z pieniedzmi za obiad dzieci a potem maja pretensje do calego swiata
                                  tez za madre nie jest ;p
                                  • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 11:40
                                    Boże drogi, kto się użala nad RODZICAMI????

                                    Użalamy się nad FORMĄ załatwiania sprawy, żenującą. I przykrą dla dzieci, które NIE ZAWINIŁY.

                                    Oczywiście można powtarzać 1000 razy ( zgodnie z zasadą, że kłamstwo powtarzane staje się prawdąwink ), że współczujemy rodzicom i że chcemy, żeby szkoła nie rozliczała rodziców z płatności, bo jestęsmy "opiekunczy" . Ale bądźcie szczerzy przynajmniej dla siebie - nikt tego nie twierdzi.
                                    • iwles Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:23

                                      Formą ???

                                      Zastosowano chyba dobre rozwiązanie, że dawano dzieciom zupę, zamiast całkowicie odesłać je z kwitkiem, tak przynajmniej robi się w każdej instytucji (w restauracji, w sklepie itp. - płacisz - dostajesz towar, nie płacisz - nie dostajesz nic). Dzieci głodne nie wyszły ze stołówki.
                                    • attiya Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:25
                                      tak, masz rację, biedne dzieci a winni wszystkiemu rodzice, bo to oni nie zapłacili za obiady...także do kogo jak do kogo ale właśnie do rodziców należy kierowac wszystkie pretensje
                                      naprawdę to takie trudne dla ciebie do zrozumienia?
                                      • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:38
                                        Ale czy nie rozumiesz, ze nie chodzi o OBIAD i o to, że go w tym dniu nie zjadły tylko to jak szkoła to załatwiła????

                                        Wszyscy piszą o zjedzeniu obiadu lub zupy, jakby w tym był problem.
                                        • iwles Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:46

                                          nie, problem jest w tym, jak to rodzice załatwili.
                                          • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:53
                                            Ale jeżeli rodzice nawalają w jakiejkolwiek sprawie a dziecko jest ofiarą to szkoła powinna włożyć minimum wysiłku i zainteresowania dzieckiem.

                                            Na tej samej zasadzie można powiedzieć dziecku przy całej klasie " a rodzice to nie mogą Ci uprać tej bluzy?" To przecież nie szkoly wina, że bluza brudna tylko rodziców, prawda?


                                            Zainteresowanie sytuacja rodzinną dziecka i ewentulnymi problemami to zadanie szkoły. Sposób w jaki to robi konkretny człowiek to kwestia jego KULTURY OSOBISTEJ, ktorej częścią jest elementarna empatia. Tutaj tego zabrakło.

                                            Dla mnie EOT jezeli chodzi o wałkowanie tego samego w kółko.
                                            • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 12:55
                                              Na tej samej zasadzie można powiedzieć dziecku przy całej klasie " a rodzice to nie mogą Ci uprać tej bluzy?" To przecież nie szkoly wina, że bluza brudna tylko rodziców, prawda?

                                              dodam jeszcze, szkoła by mogła przy tej okazji wręczyc dziecku proszek do prania ("zupę" wink )
                                              • iwles Re: nanga, asia i p 26.04.13, 13:03

                                                a czemu nie, jeżeli do tej pory na wniosek rodziców i za ich opłatą, szkoła dawała dzieciom przez kilka lat co miesiac proszek do prania ?
                                                • aneta-skarpeta Re: nanga, asia i p 26.04.13, 13:20
                                                  ok, a to nie mozna zwrócic dosadnie uwagi dziecku, które jest bardzo niegrzeczne? ( rodzice nie zapłacili za obiad/ nie uprali/ nie wychowali) czy tez nie?
                                                  • aneta-skarpeta Re: nanga, asia i p 26.04.13, 13:22
                                                    a może nie powinni stawiac jedynek "przy klasie"

                                                    w sumie to nie wiadomo czemu dziecko lekcji nie odrobiło- może ma problemy, rodzice nie przypilnowali, bo pewnie mają kłopoty
                                                  • asia_i_p Re: nanga, asia i p 26.04.13, 15:11
                                                    Dziecko ma wpływ na to, czy jest grzeczne czy nie. Na to, czy rodzic zapłacił za obiad wpływu nie ma.
                                                  • iwles Re: nanga, asia i p 26.04.13, 15:20

                                                    ale jeśli dziecku szkolnemu przekazywana jest informacja przez panią w szkole, że w tym miesiącu ma niezapłacone za obiad, to jak najbardziej dziecko ma wpływ na to, żeby informację tę przekazać rodzicom.
                                                    Dla mnie taka droga przypominania jest jak najbardziej oczywista i czytelna.
                                                    Tylko prosze nie robić z dzieci niekumatych matołków, co to mogą zapomnieć przekazać rodzicom, albo nie wiedzieć, co zrobić dalej z tą informacją, i że to też będzie wina szkoły.
                                                  • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 15:35
                                                    Ale nikt WCZEŚNIEJ, PRZEZ 2 TYGODNIE, nie powiedział tego dziecku!
                                                  • iwles Re: nanga, asia i p 26.04.13, 15:37

                                                    ale skąd o tym wiesz ?
                                                    Bo nie napisali ?
                                                  • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 16:31
                                                    Wszyscy, Ty też, opieramy się na tym co napisali. Cytowano wypowiedź dyrektor, która w swoim tlumaczeniu nic na ten temat nie powiedziała- bardziej oczywiste jest , że gdyby miała coś na swoją obronę to by powiedziała.

                                                    Na podstawie OPISANEJ historii, wnioski są logiczne. Jeżeli założymy, że dziennikarz zmanipulował jej wypowiedź i usunął jej część, to cała dyskusja ma mały sens, bo możemy sobie gdybać co się zdarzyło, a co nie.

                                                    Dlatego wiem ja oceniam opisane zachowanie, a nie domniemane i nie osobowośc pani dyrektor.
                                                  • iwles Re: nanga, asia i p 26.04.13, 16:41

                                                    Może dyrektorka nie powiedziala, bo to jest oczywiste ? (ni8e chodzi mi o robienie jakiejs specjalnej akcji w informowaniem, ale takie zwykłe : "Aniu, Kasiu, Stasiu, przypomnij rodzicom o opłaceniu obiadów).
                                                    Nie wierzę, że dzieci były wypraszane z kolejki po drugie danie zaraz dzień po tym, jak minął termin wpłacania, czyli 11. dnia miesiąca. I jakoś nie chce mi się wierzyć, że dzieciom nie było mówione dlaczego dziś mogą zjeść tylko zupę (w artykule jest informacja, że robiono to dyskretnie, bez napiętnowania).
                                                  • joa66 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 16:55
                                                    Alez oczywiście, dyrekcja mogła słac monity , informowac dziecko, rozmawiać z wychowawcą, zanim poproszono dzieci o opuszczenie kolejki.

                                                    Może.

                                                    Ja oceniam OPISANĄ SYTUACJĘ.
                                                  • przeciwcialo Re: nanga, asia i p 26.04.13, 16:59
                                                    A moze pani dyrektor i intendentce było już zwyczajnie głupio dzwonic, dopytywać, ponaglac. No ile mozna prosic.
                                                  • iwles Re: nanga, asia i p 26.04.13, 17:21

                                                    ale ty też manipulujesz i czytasz to, czego tam nie ma, bo w artykule NIE MA nic na ten temat, że dzieci, bądź rodzice NIE BYLI informowani.
                                                  • nangaparbat3 Re: Iwles 26.04.13, 20:30
                                                    Ty naprawde nie zetknełaś sie nigdy z dzieckiej bojacym sie przypomnieć rodzicom o kolejnych wydatkach?
                                                  • iwles nanga 26.04.13, 20:51
                                                    No teraz to postawilas dziecko w okropnym swietle. Zrobilas z niego swiadomego zlodzieja.
                                                  • nangaparbat3 Re: nanga 26.04.13, 20:58
                                                    Myślalam o czym innym - ze szkola nie powinna wyreczać się dzieckiem.
                                                  • przeciwcialo Re: nanga 26.04.13, 21:02
                                                    Po coś zeszyty do korespondencji wymyslono i w szkołach uzywa sie ich a zeszyt nosi dziecko.
                                                  • iwles Re: nanga 26.04.13, 21:36

                                                    Nanga,
                                                    Przypuśćmy nawet sytuację naglego braku gotówki, nie uważasz, że skoro rodzic sam nie przyszedl do szkoly i nie szuka pomocy dla swojego dziecka, chociażby w zgłoszeniu go do obiadów z MOPSu, to tym bardziej nie będzie o tym rozmawiać, gdy "szkoła" przyjdzie do niego do domu, bądź zostanie wezwany do wychowawcy/dyrektora ?
                                                    I czy to w porządku, żeby taki rodzic świadomie pozwalał, aby jego dziecko kradlo ? Jak ma wyglądać pomoc tej rodzinie? Ciche przyzwolenie na kradziez obiadow w szkole, a śniadania i kolacje w pobliskim sklepie osiedlowym ?
                                                  • nangaparbat3 Re: nanga 26.04.13, 21:59
                                                    Rodzic na ogol przychodzi, jeśli zostaje ZAPROSZONY. Na ogoł przychodzi, jeśli spodziewa się, ze nie bedzie rozliczany, tylko uwaznie wysluchany. Rodzic wysłuchany zazwyczaj z przekonaniem zaczyna wspołpracować ze szkoła. rodzic napominany zazwyczaj widzi w szkole wroga.
                                                    Rodzicowi, ktory nie ma nagle pieniedzy, mozna wyjasnic, jak dziala w takich sytuacjach MOPS. Mozna czasem (w mojej szkole jest taka możliwość) że rada szkoły (rodzicow) te obiady zasponsoruje. Albo ze dostanie tę darmowa zupę - ale kurczę, nie za karę, tylko aby pomoc. (Nie rwijcie szat - talerz zupy w szkolnej stolowce to naprawde groszowa sprawa).
                                            • aneta-skarpeta Re: nanga, asia i p 26.04.13, 13:19
                                              no ale intendentka zrobiła to w miare dyskretnie
                                              pytała każdego dziecka o nazwisko i potem prosiła konkretne osoby o przejscie po zupę

                                              nie było

                                              - e Felek, szuraj do drugiej kolejki, bo masz niezapłacone- na całą stołówkę
                                            • attiya Re: nanga, asia i p 26.04.13, 18:08
                                              dziecko nie jest szkoły tylko rodziców, więc jeśli ktoś tu powinien w końcu zadziałać, to rodzic - no ale przecież lepiej wszystko na szkołę zrzucić
                                              • nangaparbat3 Re: nanga, asia i p 26.04.13, 20:28
                                                A ty pracujesz w szkole ze tak bronisz jej pasywno-urzedniczej postawy???
                                • iwoniaw Głupie, bo niezgodne z twoim zdaniem? 26.04.13, 11:22
                                  Komentarze pokazują analogie i tyle.
                                  Różne sytuacje się zdarzają w życiu, jeśli rodzic na skutek jednej z nich nie mógł zapłacić za obiady, to powinien udać się do szkoły z prośbą o odroczenie zapłaty (albo maila wysłać, albo kartkę przez dziecko podać) albo powiedzieć dziecięciu "w tym miesiącu nie masz obiadów opłaconych, więc nie chodź na stołówkę". Naprawdę takie rzeczy trzeba dorosłym ludziom tłumaczyć?
                                  • nangaparbat3 Re: Głupie, bo niezgodne z twoim zdaniem? 26.04.13, 20:24
                                    Do stolowki, do.
                    • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:33
                      nie rozumiesz? no to masz powazny problem....bo reszta rozumie
                      czasy komunizmu, gdzie 3/4 rfzeczy było za free skończyło się gdzieś ze 24 lata temu - gdybyś nie zauważyła
                    • gryzelda71 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:41
                      > Oczekuje od szkoły, ze dowie się, o co chodzi, i załatwi sprawę z rodzicem, jak
                      > tylko sie da chroniac dziecko - wiec nie pani intendentka publicznie, ale wych
                      > owawca spokojnie w 4 oczy, z wyprzedzeniem.
                      > proste i nie wymaga szczegolnego wysilku.

                      Znaczy wychowawca ma złożyć wizyte domową?No bo czasem nijak się rodzica na teren szkoły nie da zaprosić.
                      I z tym chronieniem dziecka to też bez przesady.W klasie syna jest takie dziecko,żadna bieda a roszczenia coraz większe.I oburzenie,bo wredna pani powiedziała,ze tego obrazka nie dostanie,bo nie zaplaciła.
          • edelstein Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 10:40
            Dobrze sie czujesz?
            Wskaz tekst w ktorym twierdze,ze mozna nie placic w terminie.
            Zwrocilam uwage,ze Sa sytuacje losowe gdzie nie zaplacenie nie jest zla wola.Poza tym z tego co wiem kazda firma wysyla przypomnienie o zaplacie.Na szczescie,bo jak sie ma 50roznych rachunkow w miesiacu to mozna Kota dostac.

            “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
            Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • eliszka25 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 07:35
      ludzie to maja tupet! nie zaplacili i maja pretensje, ze im pani dzieci skrzywdzila! zgadzam sie z dyrektorka - to jest wina tylko i wylacznie rodzicow. przeciez obiad sie w garnku cudownie nie rozmnaza i co mieli dac tym dzieciom, a dla tych, ktorzy zaplacili mialo zabraknac czy jak? nikt ich nie wyrzucil ze stolowki, tylko zaproponowano im zupe, wiec glodne nie byly. szkola i tak w tym momencie bardziej przejela sie dziecmi niz sami zbulwersowani rodzice.
    • tully.makker Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 09:16
      Szczerze moiwiac, nie rozumiem oburzenia. W szkole drugiego jak nie doniose potwierdzenia przelewu przed rozpoczeciem miesiaca, to nastepnego dnia Drugi dostanie tylko zupe ( tylko dlatego, ze panie wiedza, ze placimy regularnie, inaczej nie dostalby nic.

      Za dzieci, ktore maja trudna sytuacje finasowa w domu, placi dzielnica.
      • kim5 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 09:43
        Roszczeniowość jest zabawna... Co do Gazety: czy dziennikarze sprawdzili, co na ten temat mówi szkoła?
        Jakiś czas temu opublikowano list oburzonej pani, którą rzekomo źle kontroler w autobusi potraktował. Skończyło się na tym, że Pani musiała wszystko odwołać i jeszcze przeprosić, bo okazało się, że ściemniała. Zdumiewa mnie, że ludzie nie boją się w takiej sytuacji, że ktoś to sprawdzi?
        Martwi mnie, że Gazeta, którą lubię i cenię robi ostatnio taki populistyczny zwrot. Rodzice mogli pójść do pomocy społecznej i dopiero, gdyby byli biedni i odbili się od wszystkich ścian, powinni robić raban.
        • znowu.to.samo Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 10:45
          Nie czytałam całego wątku ale opowiem jak to było u mnie
          Oboje rodzice pracowali ale byli strasznie niezaradni. Mimo że zarabiali, wiecznie im na wszystko brakowało i wiecznie musieli pożyczać. Do pierwszej klasy dostawaliśmy do szkoły jakies niedobre korzenne ciasto. Dzieci sie z nas śmiały, że zamiast kanapek znowu mamy ciasto. A mama z oszczędności robiła całą blachę ciasta i tak nas tym karmiła. Potem juz w ogóle nie braliśmy jedzenia do szkoły...Były w moim życiu takie dwa czy trzy dni, że byłam głodna a w domu nie było nic do jedzenia. Nikt kto tego nie doświadczył, nie zrozumie jakie to potworne uczucie. Jesteś głodna, dudni ci w brzuchu, chesz coś zjeść, zaglądasz do szafek, lodówki, a tam całkowita pustka. I jako dziecko nie wiesz co robić, bo jesteś tylko dzieckiem. Wstydzisz sie iść do sąsiada czy koleżanki i powiedzieć: czy moge dostać coś jeść? bo u mnie w domu kompletnie nic nie ma. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że np samotny rodzic (a takich obecnie jest duuuuużo) wychowuje dziecko i może mieć ciężką sytuację. Może musiał zapłacić prąd, żeby nie obcieli i juz nie starczyło na obiady...
          Na pewno część tych rodziców to ignoranci, ale część mia ciężką sytuację... może szkoła może jakoś zweryfikować, które dziecko naprawdę jest biedne i naprawdę nie ma co jeść???..
          • tully.makker Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 10:57
            No tak, tylko trzeba te procedure zachowac - isc dio stosownego organu i zalatwic dziekcu doplaty do obiadow. U nas w szkole wisi w widocznym miejscu cala procedura, naprawde moze to spokojnie ogarnac nawet malo intelektualna osoba.
          • attiya Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 11:26
            rozumiem, że zupa za free to nic?
          • iwoniaw A widzisz różnicę między rodzicem, który 26.04.13, 12:02
            "nie ogarnia" i dzieci są głodne, a takim, który robi aferę w mediach, bo gdy nie zapłacił za obiady jego dzieci dostały "tylko" darmową zupę?
          • triss_merigold6 Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 20:44
            To kieruj focha do rodziców, a nie do szkoły. Ubodzy mają te obiady szkolne opłacane przez MOPS tylko rodzic musi być uprzejmy się zgłosić.
    • messa-lina Re: Dzieci wyproszone z obiadu-rodzice nie płacil 26.04.13, 11:14
      Obowiązkiem rodzica jest zapłacić za obiady, jeśli chce żeby dziecko na nie chodziło. W przypadku trudnej sytuacji finansowej, powinien załatwić obiady z MOPS-u.
      Dzieci, które nie mają opłaconych obiadów w szkole, zawsze mogą przyjść na zupę (głodne nie będą), więc pretensje do szkoły - absurdalne.
      Afera o nic, i tyle.
      To nie jest jeden dzień w miesiącu tylko co najmniej 6-7 (w związku z tym można jakoś się ogarnąć i zapłacić).
      Mam dziecko w drugiej klasie, które na obiady chodzi, czasem zje, czasem tylko skubnie, a ja płacę, bo uważam to za swój obowiązek. Ale i tak najfajniesze dla niego jest wpadanie na przerwach, na stołówkę (z kolegami, koleżankami) i wyjadanie chleba z koszyczków, który jest darmowy i dla wszystkich dzieci. No bo chleb w szkole jest pppycha, nigdzie lepszego nie ma... wink
    • nangaparbat3 dlaczego uwazacie 26.04.13, 20:11
      że wszystko jest ważniejsze niż upokorzenie dziecka, w dodatku przez pracownika instytucji zobowiazanej do zapewnienia dziecku opieki i bezpieczeństwa, takze emocjonalnego?
      dlaczego uważacie za sluszne, ze dziecko ponosi konsekwencje bledów popelnianych przez rodzicow?
      dlaczego wychodzicie z zalożenia, ze skarzącym byl rodzic niepłacacy?
      czy chcialybyscie, żeby Wasze dzieci byly upokarzane w szkole? (w miarę bystry nauczyciel sluszny powod zawsze znajdzie, jesli chce)
      • triss_merigold6 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 20:20
        To nie upokorzenie tylko naturalna konsekwencja. Dzieci powinny zostać nauczone w domu, że za określone świadczenia i usługi należy płacić, a szkolny obiad nie jest za darmo. Jeśli rodzice nie wpajają im tej normy - bo jej nie przestrzegają, wówczas musi to zrobić szkoła.
        To bardzo demoralizujące dla dzieci jeśli wiedzą, że ktoś może ot tak sobie przyjść na krzywy ryj i zostaje to bezkarne. Uczy roszczeniowości i cwaniactwa, których to dzieci niepłacących i tak pewnie mają w nadmiarze.
        • amoreska Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 20:28
          Triss, zgadzam się w 100 % z twoją wypowiedzią.

          Co więcej - uważam, że rodzic, który świadomie uchyla się od zapłacenia za obiady, a mimo to wysyła na nie dziecko, niejako zmusza je do wyłudzania świadczenia żywieniowego.
          • przeciwcialo Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 20:31
            Nauczyciele w szkole doskonale widzą które jest głodne bo w domu nie dostaje, i o ile to mozliwe to dziecko jest karmione w szkole chocby ze składek RR.
            Z wypowiedzią Triss również sie zgadzam.
        • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 20:46
          Moj Boze, ile powinności. Dzieci powinny zostac nauczone w domu - ale nie zostaly. Nie masz pojecia, dlaczego rodzice nie zaplacili - przypuszczalnie zresztą , jesli sprawa dotyczy kilku rodzin, kazda nie płacila z innego powodu. jeden zapomnial, drugi wyludza, trzeci wyjechal, piaty jest w ciagu a czwarty ma remisje schizofrenii.
          I powtarzam - problem nalezalo zalatwic dyskretnie, na pewno nie w obecnosci innych dzieci, bez usuwania dzieci z kolejki. I wychowawca, a nie intendentka. wystarczy, ze intendentka pokaze wychowawcy listę dzieci, a on sprawdzi, kto je.Ale to wymaga ruszenia glowa przez intendentkę i zwrócenia sie do wychowawcow o pomoc. Nadmiar myślenia i fatygi.
          • triss_merigold6 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:03
            Wynalazek bloczków/blankietów/karnetów obiadowych imiennych zaginął? O ile wiem, to w wielu szkołach funkcjonuje.
            Weź pod uwagę, że to mogły być dzieci z różnych klas.
            Wsio rowno, to problem niepłacących rodziców. Powinni się wstydzić wysyłać dzieci żeby najadły się za darmo. Pod zły adres kierujesz swoje pretensje, bo winni są rodzice, którym się nie chciało zapłacić i tyle. Informacje o datach płatności za obiady wiszą w każdej szkole w widocznych miejscach, są na stronach internetowych.
            • przeciwcialo Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:07
              U nas osoby bez zapłaconych obiadów nie mają wstępu na jadalnie. Obiady opłacają rodzice albo dla uboższych MOPS.
              • triss_merigold6 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:16
                W komentarzach po artykułem doczytałam, że w tej szkole obowiązuje system kartek więc dzieci jadły te obiady wiedząc, że nie są opłacone dopóki ktoś przytomnie nie zainterweniował.
                A rodzic od maila powinien się wstydzić, że wyłudza, a nie lecieć z pyskiem do prasy.
            • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:15
              Czy naprawde tak trudno pojać, ze najważniejsze to rozwiazać problem, a przynajmniej nie generować kolejnych?
              Nigdzie nie piszę, ze rodzice nie mają placic.
              Powinni placic i powinni informować szkołe, kiedy cos sie dzieje, zmienia, maja problemy, spoźniaja sie, nie maja czym płacic.
              POWINNI
              Jednak szkola też pewne rzeczy POWINNA. I niedopelnianie obowiazkow przez rodzicow nie zwalnia szkoły z jej obowiazkow.
              Nie jest obowiazkiem szkoły fundowanie dzieciom obiadow - ale jest opiekowanie się nimi kiedy sa w szkole, wspieranie rodzicow, wreszcie informowanie odpowiednich urzedow kiedy rodzice ewidentnie zaniedbuja dziecko.
              Uffff.
              Ufff.
              • anorektycznazdzira Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:38
                Uważam, że danie ludziom około 2 miesiące forów i tolerowanie niepłacenia, to dość mocne wsparcie i wyrozumiałość.
                NIE WIERZĘ, że przez ten czas szkoła sobie milczała i nagle wyskoczyła jak Filip z konopii. We wszystkich szkołach, o jakich słyszałam, nauczyciele tracą masę czasu i kasy na ustawiczne dobijanie się do rodziców z takimi pierdołami jak niezapłacony obiad. Wysyłają karteczki, wieszają ogłoszenia, ogłaszają na wywiadówkach, próbują wzywać na rozmowę itd itp itd.I są ignorowani.
                Ty najwyraźniej zakładasz, że to była pierwsza i jedyna reakcja na problem. Dlaczego?
                • triss_merigold6 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:51
                  Heloł, ale rodzice nie muszą wysyłać dziecka na te obiady, to nie jest jakiś obowiązek.

                  Był okres kiedy moje osobiste dziecko chodziło na obiady w kratkę, jednego dnia tak, innego nie i codziennie rano kupowało taki kwitek na obiad, płacenie za cały miesiąc mi się nie kalkulowało.
                  Rodzic może przez miesiąc płacić za obiady, potem zrezygnować i za pół roku znów posyłać z dowolnego powodu i szkole nic do tego.
                  • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:04
                    Oczywiscie ze szkole nic do tego - dopoki dziecko nie przychodzi do stolowki po obiad. Szkola powinna to wyjaśnic, od razu. Kazdy przypadek indywidualnie.
                    • iwles Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:09

                      idąc tym tropem, szkola powinna przeprowadzać takie dochodzenia wobec wszystkich rodzicow, którzy nie placą na komitet rodzicielski.
                      • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:10
                        Komitet nie jest obowiazkowy.
                        Nie wiem dlaczego piszesz o dochodzeniu.
                        • triss_merigold6 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:13
                          A jak nazwiesz uzyskiwanie informacji od odpowiedzialnych za wyłudzenie nienależnego świadczenia?
                          • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:17
                            Rozmową z rodzicami dzieci, ktore przychodzą na obiad do stolowki, a ktorych rodzice za nie nie zapłacili.
                        • iwles Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:19

                          obiady tym bardziej obowiązkowe nie są.
                • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:03
                  W artykule nie ma nic o dwoch miesiacach, ani w ogole nic o działaniach wcześniejszych szkoly. Zresztą w ogole tego nie pojmuje - bo problem w tej szkole jakis masowy, dlaczego? Nagly wysyp rodzicow -oszustow w Białymstoku? Dziwnie nie wierzę.
                  • triss_merigold6 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:05
                    Bo akurat na tę szkołę ktoś doniósł? A oszustów jest sporo, przede wszystkim dlatego, że czują się bezkarni i tacy zaradni wyłudzając obiad za 4 złote.
                    • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:11
                      Nie wiem, co czują.
              • iwles Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:42

                Ale niepłacenie za obiady w szkole nie jest formą zaniedbywania dziecka !
                I nie jest powodem, aby szkola wzywala rodzica na rozmowę !
                • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:09
                  Jesli dziecko nie dostaje obiadu w domu czy innej stołówce to owszem, jest. Jeśli dziecko staje po obiad w kolejce, a rodzice nie zaplacili, to szkola musi sie tym zająć. Dyskretnie, tak zeby nie urazic dziecka ani rodzicow, ale wyjaśnic. Często wystarczy rozmowa z dzieckiem albo telefon. A czasem trzeba porozmawiać. I szkola nie wzywa - szkoła zaprasza. Prosi o rozmowę.
          • iwles Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:51

            a czemu Ty odpowiedzialność za tych rodzicow zwalasz na wszystkich dookoła ?
            powiedz mi, bo już w ktorymś z kolei watku obserwuję, gdzie wg ciebie kończy się granica brania współodpowiedzialności za innych, a z prawdziwych winnych robienia ofiar ?
            • triss_merigold6 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 21:56
              Bo najtaniej jest się tak sentymentalnie pochylić i zrobić sobie świetny PR Matki Teresy za cudzą forsę.
              • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:18
                Slusznie, lepiej za Twoja forse sterylizować i odbierac dzieci rodzicom. Zaraz zaraz - co to za ideologia?
                • iwoniaw nanga, ponosi cię 26.04.13, 22:24
                  Dyskusja jest o wyłudzaniu obiadów za które płacą inni i tym, jak szkoła powinna reagować w takiej sytuacji, więc argumenty o sterylizacji są mocno od czapy. To, że innych nie masz, to już wiemy, więc nie brnij w absurd.
                  • nangaparbat3 Re: nanga, ponosi cię 26.04.13, 22:27
                    To bylo a propos Matki Teresy i ogolnie postawy Triss - OT.
                    Co do argumentow nie wiem o czym mowisz, bo nie wmowisz mi, ze szkola zachowala sie jak nalezy, pracuje w szkole i poki co znam wlasne obowiązki.
                    • iwles Re: nanga, ponosi cię 26.04.13, 22:44

                      i jesteś informowana o każdym uczniu, który przestaje chodzic na obiady ?
                      • nangaparbat3 Re: nanga, ponosi cię 27.04.13, 21:36
                        Oczywiscie ze nie, ale bylabym o uczniach chcacych zjeść obiad niezapłacony.
                        • iwles Re: nanga, ponosi cię 28.04.13, 09:14

                          czyli nie spotkałas się z taką sytuacją?
                          albo w waszej szkole rodzice sa idealni i zawsze wszyscy placą na czas, albo jednak nie bywasz informowana, tylko o tym nie wiesz.
                          • nangaparbat3 Re: nanga, ponosi cię 28.04.13, 12:19
                            Co Ty, u nas jest ajentka, zna kazdego ucznia (serio), kontroluje sytuację. Kiedyś zawiadomila mnie, ze dziewczyna mająca zapłacone obiady przestala jeść - to znaczy przychodzi i oddaje prawie nietkniety. Zawiadomila, bo sie zaniepokoila - i bylo czym, mozna bylo dziewczynie pomoc wyjśc na prostą. Ajentka jest uwielbiana przez uczniow.
                            Kiedy czytam ten watek, zastanawiam się, czy zyje w jakimś dziwnym świecie - tam gdzie pracuję, oprócz niewątpliwych jelopów majacych wszystko w 4 literach, jest wielu, a nawet zdecydowana większość nauczycieli, ale jak widać dochodzi do tego i pani ajentka, a nawet pani woźna, ktorzy naprawdę interesują się tym, co dzieje się z uczniami.
                • iwles Re: dlaczego uwazacie 26.04.13, 22:25

                  Szkola za te niezaplacone obiady musiala sama zaplacić, prawdopodobnie było to kosztem innych wydatków na szkolę, może to byly pieniądze z puli zakupów nowych lektur do biblioteki, a może z puli RR, ktora przeznaczona byla na zakupienie podręcznikow dla najuboższych, albo na dofinansowanie im wycieczki ?
                  A może jednak nie miala z czego dofinansować, i aby starczylo obiadów dla wszystkich, zmniejszała porcje ?

                  Nie, ja zdania nie zmienię - zawinili tutaj na calej linii tylko i wyłącznie rodzice.
                  • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 27.04.13, 21:40
                    Nie jesteś w stanie pojąć jednej prościutkiej rzeczy: szkola, w trosce o uczniow, ma obowiazek prostować sprawy zawalane przez rodzicow, a jesli nie mieści sie to w jej kompetencjach czy mozliwościach, zawiadamiać odpowiednie instytucje. Szkoła nie jest ani marketem, ani reastauracją, ani urzedem.
                    • przeciwcialo Re: dlaczego uwazacie 27.04.13, 21:43
                      A odpowiednie instytucje miesiącami zwlekaja z podjęciem decyzji. Machina urzędnicza jest bardzo ociężała, do tego rodzina musi się na te ingerencje zgodzić.
                    • iwles Re: dlaczego uwazacie 28.04.13, 09:16

                      nie, ja nie rozumiem tego, że tobie, jako nauczycielce, tak latwo przychodzi z góry zakladać złą wolę szkoły, przy jednoczesnym calkowitym zwolnieniu z odpowiedzialności rodzicow.
                      • nangaparbat3 Re: dlaczego uwazacie 28.04.13, 12:21
                        Optuje raczej za bezmyslnością i zaniedbaniem.
      • anorektycznazdzira to co ja uważam: 26.04.13, 21:22
        > że wszystko jest ważniejsze niż upokorzenie dziecka, w dodatku przez pracownika
        > instytucji zobowiazanej do zapewnienia dziecku opieki i bezpieczeństwa, takze
        > emocjonalnego?
        Histeria na tle rzekomego upokorzenia osiąga w tym kraju zenit. Każda reakcja na nieprawidłowość, w tym uprzejma i z ukłonem w stronę zainteresowanego (darmowa zupa) zaczyna być tożsama z napluciem komuś w twarz na środku placu apelowego.

        > dlaczego uważacie za sluszne, ze dziecko ponosi konsekwencje bledów popelnianyc
        > h przez rodzicow?
        Uważam, że dzieci nie poniosły żadnych konsekwencji.
        Uważam też, że to co robią ci konkretni rodzice, to nie "błędy" tylko kradzież.

        > dlaczego wychodzicie z zalożenia, ze skarzącym byl rodzic niepłacacy?
        To mniej istotne, chociaż dość prawdopodobne. Zwykle najbardziej rozwścieczeni są zainteresowani osobiście. Oczywiście może być inaczej, ale jeszcze raz: to mniej istotne.


        > czy chcialybyscie, żeby Wasze dzieci byly upokarzane w szkole? (w miarę bystry
        > nauczyciel sluszny powod zawsze znajdzie, jesli chce)
        Ale pytanie tongue_out to ja mogę kontr-spytać, czy zgadzasz się na nauczanie w szkole złodziejstwa i promowanie wyłudzaczy?
        • nangaparbat3 Re: to co ja uważam: 26.04.13, 22:15
          Nie, nie zgadzam się na uczenie zlodziejstwa, no wyobraź sobie.
          Nie zgadzam się takze na publiczne zawstydzanie dzieci.
          Jesli nie potrafisz dostrzec, ze zostały upokorzone, nic nie poradze.
          • anorektycznazdzira Re: to co ja uważam: 27.04.13, 20:53
            Nanga, w jaki sposób zostały upokorzone?
            Czy ktoś im naubliżał, oceniał, obłożył epitetami? Czy ktoś je poinformował, że są gorsze, śmieszne, głupie? Czy wreszcie ktoś je głodne wyrzucił ze stołówki?!

            Docieramy naprawdę do granic absurdu w dopatrywaniu się powodów do traumy.
            • nangaparbat3 Re: to co ja uważam: 27.04.13, 21:45
              Nie wiem czy wiesz, jak bardzo wstydzą się dzieci, ktorych rodzicow nie stac na opłacenie wycieczki czy zielonej szkoły - jak klamią wynajdujac najrozniejsze powody niejechania. Naprawde nie wierzysz, że dziecko, ktore przyszlo zjeść, i uslyszalo w obecnosci wielu kolezanek i kolegow, że ma wyjść z kolejki, bo rodzice za nie nie zapłacili, przezylo okropny wstyd i upokorzenie? Przeciez trzeba bylo naprawdę niewiele, by mu tego oszczedzić.

              PS - wydaje mi sie, ze nie jest uprawnione używanie zamienne pojeć "upokorzenie" i "trauma" - ja w kazdym razie nie utozsamiam tych pojeć, traume lączylabym raczej z zagrozeniemzdrowia i zycia.
    • woman_in_love szkoła zachowała się tragicznie nieprofesjonalnie 26.04.13, 21:58
      Po pierwsze zalecam likwidację prenumeraty GW, a za zaoszczędzone pieniądze wprowadzenie systemu kartkowego.
      Gdy będą kartki, to dziecko będzie widziało czy ma obiad czy nie. Przy okazji samo będzie windykowało rodziców o opłacenie obiadów - nie trzeba będzie nikogo powiadamiać i informować jak tu niektórzy postulują. Będzie czysta sytuacja.

      Dyrekcja głupio postąpiła, bo chciała być dobra i dawała obiady na kreskę, aż wszyscy nieporadni i cwaniacy nauczyli się, że dzieci wychowuje im szkoła. Na miejscu dyrektorki nie postąpiłabym tak jak ona, tylko od razu zgłosiła rodziców do e-sądu (a potem komornika) i BIK-u. Oczywiście po jednym powiadomieniu dłużników.
      • triss_merigold6 Re: szkoła zachowała się tragicznie nieprofesjona 26.04.13, 22:03
        Z komentarzy pod artykułem wynika, że tam akurat obowiązywały karnety obiadowe. Czyli dzieci bez karnetów, ustawiające się w kolejce po obiad doskonale wiedziały, że wyłudzają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja