sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ?

25.04.13, 17:18
Byla wczoraj z synem i jego kolega na placu zabaw..chlopcy maja 6 lat.Sa przyjaciolmi. Przyszedl mlodszy chlopiec i chcial sie z nimi bawic..Oni nie chcieli.Wyganiali go ,zeby sobie poszedl..Chlopiec na sile chcial sie z nimi bawic po czym podszedl do mojego i chcial go bic. Znaczy udezyl,moj go odpychal by dal spokoj.Tamten poszedl do mamy z mega placzem ( siedzacej z daleka na lawce) ,ze moj go bije...5 minut powyl i znow polecial do chlopakow. Tamci go nie odganiali,ale powiedzieli,ze ma byc "zlym" a oni dobrymi i beda sie bawic w zlodzei...Tamten znow w ryk i znow do mamy,ze on chce byc dobrym....I znow 5 minut przerwy i podlecial do mojego ichcial go bic..Moj oddal....znow tylko ja zareagowalam..Tamten trzeci raz z rykiem,ze moj go bije....Matka nic..Nie baw sie z nimi synku - to powiedziala...Moj wzial czapke nasypal w czapke i krecil sie wkolko z boku nikogo nie sypiac...Nie mial juz piasku ,czapka pusta..tamten znow podlecial a matka sie drze na mojego,zeby piachem nie sypal..Ze jak tak mozna...Bylam obok i nie mial nic w tej czapce..

Sama nie wiem czy dobrze zrobilam..Odeszlismy gdzie indziej sie bawic..mialam dosc sytuacji..Co byscie zrobily na moim zdjeciu? Powiedzialy cos tej babce?
Jak tamten non stop zaczepial syna to tylko ja zareagowlaam,ale w sytuacji z piachem to ona pierwsza sie darla na mojego...Tak z ciekaowsci pytam o Wasz komentarz takiej sytuacji..Czy Wam tez sie zdarzaja takie sytuacje?
    • pinezka33 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:19
      acha,tamten mial z 5 lat..wiec taki najmlodszy ne byl..
    • pinezka33 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:22
      ps czy moze powinnam moich chlopakow zmusic by sie z tamtym pobawili? Juz sama sie pogubilam
      • kannama Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:36
        chyba masz za młodych chłopaków co by się "poświęcili"...
      • cersei8 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 19:01
        Nie, nie powinnas.
        Chcialabys zeby ktos Cie zmuszal do spedzania wolnego czasu (wolnego, bo w pracy bywa roznie:-p) z kims kogo nie lubisz, kto dziala Ci na nerwy?
        Chlopcy zachowali sie ok, pewnie najpierw go ignorowali, potem dawali do zrozumienia, ze go nie chca w swoim towarzystwie. Twoj syn, uderzony, odepchnal go jedynie - a nie kazdy szesciolatek bylby taki opanowany pewnie...
        Z kolei tamta mama, jesli byla juz na miejscu i obserwowala sytuacje, powiinna za brac syna, jakos go zajac i wytlumaczyc, ze nie zawsze wszystki dzieci beda sie chcialy z nim bawic,
        nie z jego winy, ale tak po prostu bywa i juz...


        pinezka33 napisał(a):

        > ps czy moze powinnam moich chlopakow zmusic by sie z tamtym pobawili? Juz sama
        > sie pogubilam
    • lelija05 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:38
      Biedny chłopak. Może kiedyś trafi na fajnych kolegów.
    • minor.revisions Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:42
      > Co byscie zrobily na moim zdjeciu? Powiedzialy cos tej babce?

      raczej cos dzieciom, i to zanim zaczęły się ryki. POmóc im wymyslec zabawę dla wszystkich, uzgodnić, ze jak zabawa w złych i dobrych, to każdy po kolei jest "złym", a ty im pomierzysz czas czy coś.
      • aqua48 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:52
        Nie "zmuszałabym" dzieciaków do zabawy, tylko zachęciła i posunęła jakieś pomysły na zgodną zabawę we trójkę. Już w momencie jak ten pięciolatek podszedłby do nich po raz pierwszy.
    • marychna31 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:54
      Nigdy bym nie pozwoliła mojemu dziecku na placu zabaw na odgananie jakiegos innego dziecka, które chce się przyłaczyc do zabawy. Chyba, ze byłby powód: złosliwe psucie zabawy, niszeczenie zabawek, bicie etc. tak bez powodu- nie wyobrażam sobie. Jesli moje dziecko nie potrafiło by samo włączyc tego dziecka do swojej zabawy to zaanimowała bym jakąs wspólną zabawę.

      Nigdy bym równiez nie zpozowliła swojemu dziecku na wykorzystywanie jakiegos innego dziecka i robienie z niego kozła ofiarnego ("ty masz byc tym złym").
      To, ze pozwoliłas swojemu dziecku na takie akcje uważam dla niego za demoralizujące.
    • moofka Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:56
      slonce zaswiecilo
      sezon watkow piaskownicowych ematka otworzyla big_grin
    • pinezka33 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 17:57
      ok,ale sytuacja byla taka,ze chlopcy nie widzieli sie 3 miesiace ( wyjazd drugiego) i dlatego chcieli tylko ze soba sie bawic..Inna kobieta widzaca te sceny powiedziala,ze tamtego ( mlodszego) nikt tu nie lubi i ze ciagle ryczy o byle co..
      • marychna31 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 18:04

        > ok,ale sytuacja byla taka,ze chlopcy nie widzieli sie 3 miesiace ( wyjazd drugi
        > ego) i dlatego chcieli tylko ze soba sie bawic.
        To trzeba ich było zabrac w inne miejsce.

        > Inna kobieta widzaca te sceny p
        > owiedziala,ze tamtego ( mlodszego) nikt tu nie lubi i ze ciagle ryczy o byle c

        Tym bardziej trzeba było swoje dziecko uczyć właściwego zachowania.
        • pinezka33 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 18:10
          masz dzieci???wiekszej bzdury nie slyszlaam..dlaczego mialam isc gdzies indziej??
          • marychna31 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 18:15
            > masz dzieci???
            Mam- dwójkę. czy to wystarczajace kwalifikacje?

            > wiekszej bzdury nie slyszlaam..dlaczego mialam isc gdzies indziej
            > ??
            Z prostej przyczyny- żeby nie sprawiać przykrosci temu młodszemu dziecku skoro to było aż takie ważne, żeby syn i jego kolega bawili się tylko we dwóch.
    • nangaparbat3 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 18:16
      Sześcioletnie dzieci powinny bawić się samodzielnie, a nie pod okiem matek.
      • marychna31 Re: sytuacja na placu zabaw-jak sie zachowac ? 25.04.13, 18:31

        > Sześcioletnie dzieci powinny bawić się samodzielnie, a nie pod okiem matek.
        No tak ale pod warunkiem, że to potrafią.

        Mojego syna spokojnie moge puścić na plac zabaw i zając się młodszym bo wiem, ze moje dziecko: zawsze stanie w obronie młodszego, słabszego, dziewczynki etc., nigdy nie będzie sie niewłaściweie zachowywało- nie będzie używac przemocy, wulgaryzmów, nie będzie wżaden sposób nikogo krzywdzić, jest odpowiedzialny i bedzie wymyślał stosowne zabawy dla dzieci, dostosowane do ich wieku, bezpieczne, bedzie postepowac fair, uczciwie trzymając się zasad zabawy. 7 lat na to pracowałamwink
    • kanna NIC nie robić:) 25.04.13, 18:43
      Każda interwencja była by szkodliwa dla rozwoju społecznego dzieci - a tak, musiały sobie radzić: starsze z namolnością, młodsze z odrzuceniem.
      Ważna lekcja dla wszystkich.
      • slonko1335 Re: NIC nie robić:) 25.04.13, 19:07
        Popieram, nie wtrącam się w takich sytuacjach i pozwalam je rozwiązać dzieciom dopóki "krew się nie leje".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja