Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza

25.04.13, 19:41
ze względu na światopogląd
zmarła im dwójka dzieci
dla mnie nie do pomyślenia
tak jak i zakaz transfuzji u ŚJ
nie wiem czy powinni pójść siedzieć, czy nie
ale pozostałą siódemkę dzieci odebrałabym państwu w trybie natychmiastowym
    • mearuless Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 25.04.13, 19:51
      nie wiem czy do wiezienia , raczej do psychiatryka.
      oni muszą poddac sie leczeniu ,inaczej wykoncza pozostale dzieci.
      • antyideal Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 25.04.13, 19:56
        A niby dozór sądowy mają...
        a mimo to udalo im sie wykonczyc
        kolejne dziecko, ech.
    • majenkir Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 25.04.13, 20:05
      Niestety, takich swirow nie brakuje
      www.wykop.pl/ramka/53954/11-letnia-dziewczynka-zmarla-bo-rodzice-modlili-sie-o-jej-wyzdrowienie/
      • wioskowy_glupek Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 25.04.13, 20:26
        Moim zdaniem w takich sytuacjach, rodzicie niezależnie od wiary powinni być z automatu pozbawiani praw rodzicielskich w zakresie decydowania o leczeniu.
        • pytlarro Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 08.05.13, 10:39
          ba, powinno dotyczyc to tez tych nowoczesnych, ktorzy gdzies na forum przeczytali, ze szczepionki sa be i oni swoich szczepic nie beda
          • ceide.fields Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 08.05.13, 10:46
            Albo tych co wprowadzają dziwne diety, był artykuł o ostatnich WO.
    • kiddy Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 08.05.13, 11:57
      No, nieleczenie dzieci w ogóle a nie podawanie im preparatów krwiopochodnych, które można (choć nie zawsze) zastąpić czymś innym, to nie to samo i takie porównanie jest nie na miejscu.
      • wuika Re: Rodzice nie chodzili z dziećmi do lekarza 08.05.13, 12:19
        Nie podawanie preparatów w sytuacji, kiedy nie da się ich zastąpić (a nadal nie zawsze się da!), to jest to samo, co nie leczenie w ogóle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja