joanna29
25.04.13, 22:32
Dziecko w przedszkolu zawsze było tym co brzydko koloruje, przekracza linie. W opinii 6 latka był zapis: przekracza liniaturę, rysuje krzywe szlaczki, niechętnie i niedokładnie koloruje.
Początki pisania w I klasie były kiepskie, nie trzymanie się liniatury, litery koślawe. Udałam się z dzieckiem do okulisty i stwierdzono u niego astygmatyzm spory i minimalna krótkowzroczność. Czy w przedszkolu z racji doświadczenia nie powinny panie zasugerować wizyty u okulisty? Czy mam prawo mieć do nich o to żal?