Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek

    • oqoq74 Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 26.04.13, 20:35
      Na makijażowe koszmarki koleżanek czy znajomych mam tylko jeden sposób. Robię im makijaż, w którym moim zdaniem wyglądałyby lepiej, wyjaśniając co i jak zrobić. Najczęściej zaczynają stosować to co im pokazałam.

      Morgen trzeba było zorganizować babski wieczór, wspólne malowanie, przebieranie się i pokazać jak inaczej umalować oczy.

    • bei Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 09:47
      Moje nie masakrują się, czasami trafiają się im wpadki, ze nieodpowiedni stroj do okazji ubiorą, albo wieczorowy makijaz do pracy nalożą.
      Inaczej jest, gdy kolezanka pyta o opinię, szuka rady. Wowczas można delikatnie swoj punkt widzenia przedstawic, zawsze tak , by nie urazić, ale tak pierwszej wystrzelic jest trudno.
    • podkocem Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 11:41
      Nie krytykuję czyichś świadomych wyborów ubraniowych, makijażu, mebli w domu itp. To nie naprawdę nie moja sprawa co kto lubi.
    • ksionzka Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 13:04
      Nie wtrącam się. Z doświadczenia wiem, że sama zainteresowana musi dojść do wniosku, że coś jest nie fajne inaczej nic to nie da oprócz niepotrzebnych kwasów.
      Poproszona o opinię wyrażam ją ale w sposób raczej wyważony. Np Bardziej mi się podobałaś w blondzie. Tyle.
      Sama miałam koleżankę, która non stop mówiła mi że źle się maluję bo używam raczej ciemnych cieni na co dzień a nie jasnych pastelowych. Hm w jasnych pastelowych wyglądam kiepsko co widzę sama po sobie jak po reakcji otoczenia. I co mi to miało dać?
    • madame_edith Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 19:00
      Ubrania: Ostro oponuję tylko na wspólnych zakupach. Potem ani słowem nie krytykuję, acz moje psiapsióły jakichś większych wtop nie zaliczają. Jedna ubiera się w sposób skrajnie nie mój, ale to jej styl, jej się od zawsze tak podoba. Włosy: tak, gonię jedną zawsze do porządnego fryzjera, bo miewa na głowie nieporozumienia.
    • inguszetia_2006 Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 19:43
      Witam,
      Nic nie mówię. Gadam podczas zakupów, tego nie kupuj, to kup, to pogrubia, to wyszczupla, w tym wyglądasz jak ciocia klocia, w tym ok, w tym zajebiście. Zasadniczo, chodzę na zakupy z koleżankami, a najlepiej z przyjaciółką. Dzięki niej kupiłam tunikę pomarańczową z cekinami;-D Wmusiła we mnie to coś. Wyglądam obłędnie i moja córka też, więc pożytek podwójny. Makijażowych krzywd nie robimy sobie, bo malujemy się od czasów nastoletnich, to mamy wprawę. Wielkie wow usłyszałam, jak zrobiłam się na blondynkę. Że fuj, ohyda, nie pasuje, jestem potworem etc. Wobec czego, jestem znowu brunetką;-D Przekonały mnie.
      Pzdr.
      Ing
    • lonely.stoner Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 19:53
      moje kolezanki- czy raczej przyjacioli- same sie mnie pytaja o rade jak malowac np. oczy czy w ogoel twarz bo ja mam zawsze swietny makijaz, co do ubrania- to raczej nie mowie, a pokazuje - np. moja wspollokatorka wybiera sie na randke- miala na sobie tunike i legginsy - podciagnela je do kostek, pytala sie mnie czy wyglada ok- no to podeszlam- podciagnelam legginsy tak do polowy lydki, zobaczyla sie w lusterku i sama skomentowala WOW! No ale sa dziewczyny ktorym nie zwroce uwagi- takie piekne glorie, ktore w dzien nosza makijaz wieczorowy, i zawsze musza byc NAJ. Wiem ze taki ktos zle odbierze wszelka krytyke.
      • bei Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 20:06

        Tej ze zlepionymi rzęsami można kupic dobrą maskarę smile, na pewno by nie zlepialasmile

        -
        • morgen_stern Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 14:35
          Zapewniam, że miała niezłą maskarę wink poza tym nawet dobrą maskarą można pomazać rzęsy tyle razy, że będą pozlepiane.
    • mama303 Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 27.04.13, 20:20
      często coś mi sie nie podoba u koleżanek ale nie uważam, że mam prawo wypowiadac sie na ten temat. O gustach sie nie dyskutuje. Mnie sie nie podoba, jej pewnie tak. Co mi do tego?
      Nie lubię takich cioć dobra rada sad
    • claudel6 Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 03:21
      kurcze, brak mi takich doświadczen, wiec nie wiem. wiem, że jest tylko jedna osoba - siostra, z którą jestem w 100% szczera, ale nie przekazałabym jej komunikatu "kurde, wyglądasz w tym jak debil", bo uznaję, ze każdy z nas ma prawo do swego gustu i w konsekwencji do bezguścia. nie wtrącam się nie dlatego, ze nie lubię wtrącania, ale dlatego, ze jest to sfera super subiektywna. moje stylizacje też się mogą nie wszystkim podobać.
      • alfa36 Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 03:37
        Chyba też tylko siostrze powiedziałabymsmile Przyjaciółce niesmile Przyjacióki się miewasad
    • stuletnia_stokrotka Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 07:14
      takich wtop mam wokół siebie sporo,zauważam je ale do głowy by mi nie przyszło zwracać na nie uwagę albo krytykować.no chyba,że jest to "liść na głowie"
    • xika_da_selva Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 13:55
      nie mam takich problemow: kumpele od lat maluja sie tak samo; dyskretnie, delikatnie i bez cieni do powiek, wiec maja system dobrze wycwiczony, nie ma szans na wpadke.
      ciuchowo raczej nie komentuje, bo sie nie znam: jedna np jest wieczna hipiska, dla mnie taki w styl +30 to calosciowa wpadka, jej sie podoba, wiec nie ma co gadac.
      granica miedzy wpadka a starannie przemyslanym stylem jest niestety b.cienka.
      oczywiscie gdbyby ktorejs sie rozmyl makijaz, miala pomalowane szminka zeby, to bym zwrocila delikatni uwage, zreszta nie tylko przyjaciolce
    • madzioreck Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 14:15
      > Co robicie, kiedy wasza dobra koleżanka robi sobie ewidentną krzywdę na twarzy
      > lub figurze? Nie chodzi mi o odmienny gust czy inne subtelności, ale jakieś mas
      > akry typu pozlepiane na maksa rzęsy maskarą, wylewający się brzuszek ze zbyt ci
      > asnej bluzki, no coś ewidentnie mocnego i rzucającego się w oczy. Oraz oszpecaj
      > ącego.

      Coś ewidentnie rzucającego się w oczy jest zapewne doskonale widoczne dla masakrującej się własnoręcznie, w związku z tym nie widzę potrzeby wcinać się w nieswoje sprawy.
      Porównanie do liścia na głowie jest od czapy, chyba, że ktoś sobie tego liścia własnoręcznie na głowie umieszcza...
    • morgen_stern Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 14:37
      Widzę, że jestem w mniejszości... Ale mnie nie przekonałyście i mam nadzieję, że nie nigdy nie będę miała przyjaciółki, która mi nie powie, że wyglądam w czymś jak straszydło wink brrrr
      • ashraf Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 17:09
        A ja tam się z Tobą zgadzam! Sama komentuję nietrafione wybory ubraniowe czy makijażowe u przyjaciółek - przy czym mam na myśli prawdziwe katastrofy, a nie, że wolę ja w niebieskim, a założyła zielony. Uważam, że jest to uczciwe, bo lepiej usłyszeć od kogoś bliskiego i życzliwego, że ten ciuch nie pasuje do sylwetki, niż narażać się na komentarze innych. Tego samego zresztą oczekuję w stosunku do mnie i nawet mi się to zdarzyło, za co jestem przyjaciółkom wdzięczna. Obrażanie się w takich sytuacjach to oznaka przewrażliwienia wink
        • bi_scotti Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 17:22
          Ja tam wiem, ze gdy moja przyjaciolka na widok nowego ciucha na mnie patrzy w taki jeden sposob i uprzejmie pyta "are you sure?", to ciuch trzeba przymyslec jeszcze raz wink Co nie znaczy, ze zawsze sie z nia zgadzam w takim sceptycyzmie. W druga strone to dziala podobnie z tym, ze ja czesto nic nie mowie tylko spojrzeniem daje do zrozumienia, ze daleko mi do zachwytu. Znamy sie na tyle dobrze, ze slowa czasem sa naprawde niepotrzebne. Aczkolwiek, akceptujemy i to, ze nawet jesli jej nie zachwyca cos na mnie to nie znaczy, ze ja to zaraz oddam do Goodwill, czy vice versa. Ot, wymiana spojrzen tongue_out
      • foringee Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 18:39
        Można przyjaciółce powiedzieć, doradzić, zwrócić uwagę, ale z wyczuciem.
        Ostatnio siedzimy w 4 osoby w knajpie i znajoma walnęła ze skrzywioną miną do drugiej "cóż to za worek na siebie ubrałaś! wygląda jak ścierka". Dziewczynie szczęka opadła i widać było jak jej przykro, miała fajny ciuszek na sobie ale źle dobrany kolorystycznie do jej cery, ona blada, ciuch burobeżowy. I dalszy ciąg tyrady tamtej dziewczyny z poradami jakie to kolory POWINNA nosić nie zatuszował efektu, że jej uwaga była podana wrednie i chamsko.
        • rhaenyra Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 21:49
          oj nie znosze takich samozwanczych expertow od cudzego wygladu uncertain
    • rubia88 Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 28.04.13, 19:37
      mam dwie przyjaciółki, z którymi jestem szczera, wszystko sobie wytkniemy wink

      znajomym nic nie mówię, ma lustro to widzi.
    • pochodnia_nerona Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 29.04.13, 00:06
      Ja może nie mam takiej przyjaciółki, ale pamiętam pewną dziewczynę, pracująca w sklepie kosmetycznym - była żywą (anty)reklamą sprzedawanych przez siebie produktów. Oczy jak u klowna, potem doszła opalenizna z tubki - koszmar. Przypadkowo zobaczyłam ją po latach u kolegi na zdjęciach i zobaczyłam, jaka ładna się z niej kobieta zrobiła, wygląda młodziej i piękniej (b. ładne oczy), a wszystko przez to, że nagle przestała tak szaleć. Ciekawe, czy wpadła na to sama, czy ktoś wreszcie ją życzliwie uświadomił.
    • kerri31 Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 29.04.13, 09:16
      morgen_stern napisała:
      bo się naprawdę lubiłyśmy, ale serce mnie bolało, że te piękne oczy są w tam koszmarnej oprawie

      Słuchaj, ją tez może serce boleć, ze tak brzydka koleżanka jak Ty, zazdrości jej tak pięknych oczu.
      • morgen_stern Re: Masakry makijażowe i modowe u przyjaciółek 29.04.13, 09:19
        Wyjątkowo niecelny strzał, ale może następnym razem ci się uda, trzymam kciuki! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja