Socjologia czy Praca socjalna?

26.04.13, 11:32
Mam zamiar zrobić licencjat na, którymś z tych kierunków, ale nie jestem do końca przekonana, który wybrać.
Jestem już po 40- tce, mam tylko maturę i raz, że źle się z tym czuję, a dwa chciałabym podnieść kwalifikacje, mając nadzieję, że uda mi się w przyszłości znaleźć jakąś lepszą pracę.
Zdaje sobie oczywiście sprawę z tego, że być może skończę je tylko dla własnej satysfakcji (bo z pracą ciężko jak się nie ma znajomości, a do tego doświadczenia), ale i tak uważam, że warto.
Może, któraś z Was ma doświadczenie w tym temacie i mogłaby podzielić się ze mną refleksjami na ten temat?
    • lauren6 Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 11:35
      Skoro piszesz, że to i tak dla własnej satysfakcji to idź na kierunek, który bardziej Cię interesuje.
    • imasumak Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 12:13
      Praca socjalna jest na na socjologi o ile się nie mylę i jest kierunkiem, który daje od razu sporo możliwości (MOPSY, GOPSY, DPSY itp). Wybrałabym chyba pracę socjalną.
      • mx3_sp Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 13:23
        ani jedno ani drugie kariery Ci nie zapewni. By pracować jako pracownik socjalny trzeba wbić się do MOPSu na etat - możliwe przy rozbudowanej siatce kontaktów. Potem są kolejne szczeble od jakiegoś aspiranta, a płaca 1300-1500 - hmmm, dużo? O socjologii statystyki GUSowskie napisały już wszystko. Nie lepiej zahaczyć się o coś praktycznego?
        • imasumak Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 13:40
          Nie no, w Mopsie zarabia się nieco więcej wink.
          Takie stawki o jakich piszesz występują w DPSach na prowincji.
          • mx3_sp Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 13:48
            jakie to ma znaczenie potrafię jeszcze zrozumieć, że prac socjal może swoim altruizmem i poświęceniem jakoś tam przebiedować w słusznym celu, ale socjolog po licencjacie - co w tym pasjonującego?
          • wegatka Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 14:41
            Wierz mi Umo, że takie stawki są też w MOPS-ach i to w nienajmniejszych miastach. Właśnie przez taką stawkę (bliżej tej najniższej granicy), notoryczne zostawanie w pracy po godzinach za darmo i bez końca dokładane nowe obowiązki, niedawno sama zrezygnowałam z tej "fantastycznej" pracy na ciepłej, państwowej posadce (jak się większości w tym kraju wydaje). Gdybym tam popracowała jeszcze kilka miesięcy, to potrzebowałabym niebawem pomocy psychiatry.
            • imasumak Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 14:57
              No to nie wiem, może i to zależ od samorządu pod które podlega? Moja siostra jest dyrektorką gospu w jednym z miasteczek w Małopolsce i wiem, że u niej pracownik socjalny zaraz po studiach dostaje 1800 netto.
    • pruszynkaaa Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 13:54
      Kończę za parę miesięcy pracę socjalną (3letni licencjat).
      I powiem Ci tak - wiedza fajna, przydatna w życiu - bo uczą, jak rozmawiać z człowiekiem, dużo zajęć z komunikacji, rozbudowa empatii itp. Są jakieś podstawy rozwoju człowieka (od ciąży po starość), jest trochę psychologii (rozwojowa, społeczna, kliniczna), mechanizmy myślenia, działań i zachowań.
      I jest jeden problem... by pracować w zawodzie, musisz wygrać konkurs na stanowisko, który to ma sztywne zasady - nie spełniasz jednego punktu (np. 2 letni staż) to niestety, nawet nie przyjmą Twojej aplikacji. Musisz mieć także ukończone już studia by móc pracować w jakimś MOPSie czy czymś takim.
      Dostać się jest bardzo trudno, bo te stanowiska sa zazwyczaj przekazywane z matki na córkę... i konkursy sa rozpisywane pod konkretną osobę uncertain dwukrotnie spotkałam się z czymś takim.

      Nawet teraz, muszę zrobić 80h praktyk w ośrodku - miła pani dyrektor wzięła mnie bez problemu na te praktyki ale od razu zaznaczyła, że nie ma wolnych miejsc chociaż ma niedobory kadrowe, więc jak chcę to może mi zaproponować staż (oczywiscie bezpłatny) albo wolontariat... i tak to wygląda.

      A co do socjologii - to takie wszystko i nic jednoczesnie - nie daje Ci konkretnego fachu w ręku - praca socjalna ma chociaż jakieś konkretne przeznaczenie (później możesz sobie uzupełniac podyplomówkami np, na asystenta rodizny)
      • verdana Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 14:15
        Socjologia nie uczy zawodu, nie taki ma cel. To dla wielu osób bardzo interesujące i bardzo rozwijające studia, ale nie mozna ich w żaden sposób traktować jako konkretnego przygotowania do pracy.
        Praca socjalna to kierunek zdecydowanie bardziej praktyczny - uczy zawodu. Natomiast zdecydowanie mniej teorii i rozumienia świata jako takiego.
    • nabakier Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 14:51
      Jak dla mnie: socjologia. Większe możliwości, szersze spojrzenie.
    • feel_good_inc Ani jedno ani drugie 26.04.13, 14:53
      Żadne z tych studiów nie dadzą ci przewagi na rynku pracy.
      Jeżeli masz widoki na pracę gdzieś w MOPSie i brakuje ci kwalifikacji, to może praca socjalna.
      Socjologia to studia dla dzieci bogatych rodziców. Ciekawe (jeżeli się tym interesujesz) i rozwijające, ale kompletnie ignorowane przez pracodawców.

      Rozejrzyj się na rynku pracy, zobacz kogo szukają i WTEDY zastanów się nad licencjatem w tej dziedzinie. Nigdy odwrotnie.

      https://pobierak.jeja.pl/images/6/d/0/7136_czlowiek-sku...el-kierunek-studiow.jpg
      • feel_good_inc Obrazek nie wszedł 26.04.13, 14:55
        Przez nierozgarnięty filtr tekstowy forum.
        https://i.imgur.com/JXupCLQ.jpg
    • triss_merigold6 Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 14:57
      Ani jedno, ani drugie, poszukaj lepiej czegoś praktycznego, co da Ci konkretne kwalifikacje zawodowe i uprawnienia.
      • mx3_sp np. krawiectwo 26.04.13, 15:06
        jeśli masz trochę drygu i wyobraźni w tej dziedzinie, dobra krawcowa to skarb, sama już się rozglądam (tak tylko dla siebie, od zawsze coś tam szyłam, przeszywałam) tak by nabrać wiedzy ogólnej.
        • triss_merigold6 Re: np. krawiectwo 26.04.13, 15:14
          Cokolwiek byle nie te kierunki. Jeszcze byłby sens, gdyby to pracodawca wysłał panią zatrudnioną już w urzędzie na studia w celu podniesienia kwalifikacji. A tak 40-latka bez doświadczenia w samorządzie, bez znajomości, nie ma żadnych szans na nic poza czymś zwanym wolontariatem.
      • mwiktorianka Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 15:38
        A jakie studia waszym zdaniem są rozwojowe? Po jakich jest jakaś szansa na pracę?
        Bo mnie, kurcze, wychodzi, że bez znajomości to po żadnych...,a w moim wieku to już wcale.
        Maturę zdawałam daaawno, w liceum miałam niemiecki, którego zresztą już nie pamiętam.
        Mam beznadziejną pracę (fizyczną) i nie wyobrażam sobie pracować w niej do emerytury, a więc jeszcze jakieś 26 lat sad.
        To co mnie najbardziej interesuje nie da mi absolutnie nic bo w tym zawodzie nie znajdę pracy (psychologia), nie do każdego kierunku mam predyspozycje (jestem typową humanistką).

        Wiem, że jak się ma "plecy", to nie koniecznie trzeba mieć wyższe wykształcenie.
        Znam kilka osób, które mają pracę dzięki znajomościom, a studia rozpoczęły po kilku(nastu) latach pracy, na konkretnym kierunku, bo taki wszedł wymóg.
        Nie mam żadnych znajomości, niestety i wiem, że pracę muszę znaleźć sama, nikt mi w tym nie pomoże.
        Studia jednak kosztują i będzie to dla mnie nie mały wydatek. Jeśli więc inwestuję to chciałabym mieć choć jakiś cień nadziei, że inwestycja się zwróci. Wiem, że żałować nie będę bo już sama świadomość, że mam wyższe wykształcenie da mi wiele satysfakcji, ale może to nic nie zmienić w kwestii pracy.
        Zdaję sobie sprawę, ze w moim wieku i bez jakiegokolwiek doświadczenie trudno mi będzie znaleźć pracę i to mnie dołuje.
        Czytam, słucham i wniosek nasuwa mi się jeden , że o pracę bardzo trudno praktycznie po większości kierunków. Ale z drugiej strony muszę coś zrobić/zmienić bo tak dalej nie dam rady pracować.

        • an_ni Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 16:00
          to na twoim miejscu poszlabym do studium zawodowego a nie na studia
          tylko ze jakies pitu pitu humanistyczne to nic nie daje, tzn pracy nie daje, no sorry nie w tym wieku wink
          to musi byc konkret, nawet wbrew zainteresowaniom, nie wiem nawet administracja czy kadry, to nie jest nic scislego jako humanistka powinnas to ogarnac, bo jednak, no sorry socjologia to pracy nie zapewni
          czy ty jestes matka wielodzietna? dobrze kojarze? to moze cos jednak w kierunku pedagogiki? albo animacje kulturalne? masz chyba zamilowanie do dzieci wink albo chociaz doswiadczenie z dziecmi ? to juz jakis start, mozna sie zawsze zalapac do jakiego prywatnego klubu dla dzieci, bo oni raczej dyplomow studiow nie wymagaja a juz podejscia do dzieci tak.
          no i to zalezy gdzie mieszkasz bo w duzym miescie takich klubikow pelno i wprawdzie glownie mlode studetki tam pracuja ale jak ktos ma osobowosc to mysle ze wiek nie przeszkadza , oczywiscie to tez praca w ruchu , po czesci fizyczna
          • mwiktorianka Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 22:11
            an_ni jestem matką wielodzietną smile.
            Obecnie pracuję w przedszkolu, ale nie jako nauczyciel, jak łatwo się domyślić.
            Gdybym skończyła pedagogikę, miałabym możliwość pracy w tym zawodzie (znam to środowisko). To co mnie powstrzymuje przed tym kierunkiem, to specyfika tego środowiska, wiem, że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, ale z moich obserwacji wynika, że często panuje tam niefajna atmosfera. Tam gdzie ja pracuję- koszmar.
            Pomimo posiadania więcej niż standardowa dwójka swoich dzieci, nie widzę jednak siebie jako nauczycielki/ opiekunki.
            Co innego swoje dzieci, a co innego cudze.Chociaż dzieci lubię i one mnie też.
            Ale rzeczywiście to chyba jedyna opcja, która wiązała by się z możliwością pracy.
            Z drugiej strony, mam koleżanki nauczycielki i widzę jak narzekają, że tyle papierków, kursów itd. Ciągle tylko praca i nie mają czasu na nicwink.
            • an_ni Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 22:31
              o widzisz jak trafilam !
              kazda grupa zawodowa ma jakies plusy i minusy
              jesli chodzi o nauczycieli to niezmiennie pozostaje mi nie wierzyc ze po 4-5 godzinach pracy na nic nie maja czasu ... sorry ja pracuje ponad 8 godz dziennie + dojazdy i mam czas
              moglabys byc tez naczycielem swietlicy? tu juz chyba nie ma takiego nawalu pracy?
              na twoim miejscu nie wymyslalabym mrzonek o socjologii i nie pakowala sie w opieke spoleczna tylko poszla w te dzieci
              albo w druga strone w opieke nad starszymi, bo na to bedzie zapotrzebowanie wieksze niz na opieke nad dziecmi, ale to tez jest fizyczna praca
        • sen.bon Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 22:24
          A masz talent np. plastyczny? Bo mogłabyś pójść w stronę grafiki komputerowej ew. robienia stronek www (to nie wymaga wielkiego umysłu ścisłego, więc humanista powinien dać sobie radę).
          • sen.bon Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 22:26
            Do tego nie trzeba studiów. Wystarczy dobry, płatny kurs podstawowy w jakiejś szkole informatycznej (w Warszawie jest trochę sensownych ośrodków), a resztę samodzielnie z książek i tutoriali.
        • virtual_moth Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 23:05
          mwiktorianka napisała:

          > A jakie studia waszym zdaniem są rozwojowe? Po jakich jest jakaś szansa na prac
          > ę?

          Nic sie nie zmieniło od kilkudziesięciu lat w tym temacie. Medycyna i inzynieria.
          Szanse na pracę mają także księgowi oraz ludzie od biznesplanów unijnych, zwłaszcza studiów wykonalności. W to jednak bym nie szła, bo dotacje unijne nie będą wieczne. Rozchwytywani są specjaliści grafiki 3d, zwłaszcza animacji komputerowych (gry i filmy), ale na to nie ma szkół, poza tym to robota na kontrakty. Graficy od stron internetowych to już przeszłosc. Na rynku są już od dawna usługi generatorów stron (szablony czy też robienie step by step pod siebie), w zasadzie są darmowe, kupujesz tylko to, ze ze strony znika ci logo generatora.
          U mnie w firmie pracuje człowiek jako główny geodeta, co ciekawe, nie ma studiów, ktos mu tam gdzies podbija. Ja takze nie skonczyłam studiów, radzę sobie dosc dobrze. Ogólnie w dzisiejszych czasach, w prywatnych firmach, studia nie mają większego znaczenia, nawet na stanowiskach technicznych, liczą się umiejętnosci. W budzetówce wiadomo, maksymalna papierologia, ale to i tak nie ma znaczenia, bo konkursy są pod konkretne osoby. Studia na takiej np. administracji maja sens, gdy juz od razu wiesz, ze po nich ktos ustawi konkurs pod ciebie.
          Socjologia to strata czasu i usmiałam się po obejrzeniu "człowieka sku...ela", 100% prawdy. Jakiekolwiek byle jakie studia mają sens jedynie w wieku przepisowym, dzienne i w oddaleniu od domu rodzinnego - człowiek po prostu uczy się samodzielnego życia.
          Znam pewnego człowieka, 40+ lat, który nie ukonczył studiów, a teraz poszedł na zaoczną informatykę na politechnice. To jest męka straszna, bo takie studia, nawet zaoczne, są ciężkie, a do tego facet normalnie robi na etacie. Moim zdaniem to i tak nie ma sensu w jego przypadku - i tak sie zna dobrze na komputerach, a papier niczego nie zmieni. Ludzie niepotrzebnie mają kompleks sredniego wykształcenia.
    • kamelia04.08.2007 Re: Socjologia czy Praca socjalna? 26.04.13, 16:19
      sli chcesz sobie poszerzyc horyzonty, to czmu nie, jesli liczysz, ze wzrosnie twoja atrakcyjnosc na rynku pracy dzieki tym studiom, to nie.
      Te kierunki produkuja bezrobotnych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja