Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty

26.04.13, 18:34
Czy uważacie, że dobremu kierowcy jest wszystko jedno, czy prowadzi auto w trampkach, 12-centymetrowych szpilkach, klapkach czy w kaloszach?
A jeśli wszystko jedno mu nie jest (np. niewygodnie mu prowadzić w klapkach, albo w butach trekkingowych), tzn. że nie jest dobrym kierowcą, bo dobry kierowca - patrz wyżej?

A wam (zwłaszcza wam - kobietom) jest wszystko jedno? Miewacie specjalne buty "do auta" (np. jako zamiennik jakichś "niewygodnych") ?


    • grave_digger Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 18:36
      nie mam specjalnych butów do auta, bo ja tylko chodzę w wygodnych butach, czyli adidasach czy trampkach. szpilki ubieram raz na rok i wtedy też w nich prowadzę.
      • anulka.p Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 18:46
        Nie mam specjalnych, jeżdżę w tym co noszę normalnie. Nawet w japonkach. I naprawdę w jeździe mi to nie przeszkadza. Jeżdzę już ponad 10 lat i mówią, że dobrzesmile
      • aniuta75 Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 18:47
        Podobnie jak Grave - chodzę w wygodnych butach.
        Jak jest mały obcas nie widzę różnicy w prowadzeniu. Bardzo niewygodnie mi się jeździ w koturnach, bardziej ostrożna muszę być.
    • shellerka Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 18:50
      nie, nie wszystko jedno, natomiast potrafi w każdym obuwiu auto poprowadzićbig_grin
      prowadziłam w klapkach, w klapkach na obcasie, w szpilach, w balerinach, trampkach i boso.

      najgorzej prowadziło mi się na boso i w koturnach - w tym pierwszym przypadku "pedały" wbijały mi się w stopy, w tym drugim, nie mogłam dobrze wyczuć pedałów. hm... gdzie są moje koturny... to mi przypomniało, że czas wyciągnąć letnie obuwie.

      w klapkach zawsze boję się, że mi się klapek wysmyknie, albo zahaczy, w szpilkach boję się o obcasy, chociaż odkąd przestałam zasuwać sportowym autem, a jeżdzę "normalnymi" jakoś nie mam z tym problemu.

      nie mam zwyczaju przebierania butów do jazdy autem, aczkolwiek był czas, kiedy mój samochód zawsze był zawalony stosem różnego rodzaju obuwia, bo miałam zwyczaj przebierać się pięć razy dziennie i decydowac o butach w czasie jazdy big_grin
      • madzioreck Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:21
        > w klapkach zawsze boję się, że mi się klapek wysmyknie, albo zahaczy,

        I słusznie... raz zdarzyło mi się tak, że pedał hamulca dostał mi się między stopę a podeszwę klapka. Od tamtej pory staram się nie jeździć w tego typu butach, japonkach i takich tam.
    • anielka5 Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 18:50
      Ja zawsze chodzę w płaskich, wygodnych butach i w takich też zawsze prowadzę. Ale jednak nawet wsród tych płaskich i wygodnych są takie, w których jezdzi mi sie gorzej. Jak jadę w długa trasę, to staram się wybrać te wygodniejsze z wygodnych.
    • simonkapl Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 18:51
      Jestem poczatkujacym kierowca i prowadze zawsze w butach na wysokich obcasach , bo w takich chodze.Wczoraj jechalam w sportowych butach na zumbe i zle mi sie prowadzilo, dziwnie.
    • mika_p Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:11
      Nie chadzam w 12-centymetrowych szpilkach, więc i nie prowadze w takich. Ale juz na kursie uczyłam się na obcasach, bo w takich głównie chodziłam w owym czasie - a że byłam w wiecznym niedoczasie, to te 2-3 minuty na zmiane butów robiłyby mi różnicę, więc nauczyłam sie raz a dobrze.
      Fakt faktem, że do nowych butów w aucie muszę się kilka minut przyzwyczajać. Przed zimą mi się wydawało, że kupiłam sobie buty ze zbyt grubą podeszwą i już w rozpaczy byłam - ale jednak przywykłam i się zgraliśmy we trójkę: ja, auto i para butow smile

      A ubranie wam robi róznicę? big_grin
      Bo mnie krótka spódnica robi - kolanka razem, taki mam odruch, i mi niewygodnie indifferent Na szczęscie w krótkich spódnicach chadzam rzadko.
    • madzioreck Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:15
      Dobry kierowca to taki, który wybiera do jazdy buty, w jakich umie prowadzić wink
      Mnie jest w sumie obojętne, co mam na nogach prowadząc, umiem jeździć w każdych butach łącznie ze szpilkami (ale szpilek do auta mi szkoda) i klapkami (to raczej niezbyt bezpieczne), aczkolwiek nie we wszystkich butach się powinno jeździć.
      Nie mam specjalnych butów do auta, jadę w tym, co mam aktualnie na nogach.
      • amoreska Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:32
        Cytat nie we wszystkich butach się powinno jeździć.
        A twoim zdaniem, w jakich butach nie powinno się jeździć?
    • barefoot_duck Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:27
      Prowadzić potrafię w każdych butach, aczkolwiek wybitnie nie pasowało mi w koturnach. Teraz problemu nie mam, bo koturnów po prostu nie noszę.
      Ale...nie prowadzę w szpilkach (wiele lat prowadziłam) z dwóch powodów. Raz, że zniszczyłam pięty w wielu parach, powycierałam po prostu, zwłaszcza w lewym bucie - ot uroki warszawskich korków (sprzęgło, jedynka, sprzęgło, dwójka, sprzęgło, hamulec, sprzęgło jedynka...etc. etc.) - szkoda butów. No a dwa - koleżanka rozwaliła samochód, bo szpilka jej utkwiła jakoś pod pedałem, czy zaczepiła w dywanik. Samochód rozwalony paskudnie, kumpela w kołnierzu ortopedycznym. Dziękuję, postoję. Możemy sobie wmawiać, że w szpilkach zawsze bezpiecznie się prowadzi, ale guzik prawda. To przekonanie kwalifikuje się moim zdaniem do pamiętnych ostatnich słów, tuż obok "jeżdżę bardzo szybko, ale bezpiecznie".
    • thegimel Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:31
      W bardzo wysokich obcasach albo w butach z grubą podeszwą jeździ mi się źle - poza tym boję się, że mi się obcas gdzieś zablokuje. W koturnach jeżdżę czasami - w klapkach nie lubię.
      Ogólnie chodzę w wygodnych butach, więc i jeździ mi się dobrze, jak mam jechać gdzieś w jakiś wybitnych obcasach, to biorę jakieś baleriny do auta smile
    • liliankaa77 Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:38
      mi się najlepiej prowadzi boso
      • amoreska Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:40
        I nie bolą cię stopy ??
    • doral2 Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:39
      nie ma dla mnie znaczenia w jakich butach prowadzę samochód.
      szpilki, botki, ciapy garażowe, kalosze, klapki, koturny, botki, kapcie, glany, boso...
      odzież wierzchnia też bez znaczenia.
      za to kiepsko się prowadzi w za ciasnych stringach,
      w tyłek się wrzynają uncertain
      • amoreska Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:42
        Cytatza to kiepsko się prowadzi w za ciasnych stringach,
        > w tyłek się wrzynają uncertain

        Doral, musisz wozić ze sobą reformy "do auta" big_grin
    • pinkdot Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:44
      Jak założę buty na obcasach do auta, to kolana mi się pod kierownicą ledwo mieszczą, nie dam rady tak prowadzićsmile.
    • scarlett74 Re: Kierowca (zwłaszcza kobieta ;-) ) a jego buty 26.04.13, 19:49
      Generalnie obuwie nie robi mi różnicy.Co to szpilek,to nie mam nic do powiedzenia, albowiem takich butów nie noszę. Tylko w klapkach nie prowadzę,nie nlubię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja