Zabawy na świeżym powietrzu

28.04.13, 19:20
Zainspirowana watkiem o 9latku przychodzącym bez zapowiedzi do domu kolegi. Jakie sa zabawy waszych dzieci na świeżym powietrzu, jakie były wasze? Na ile te zabawy nie sa kontrolowane przez dorosłych i adekwatne do wieku, czy istnieje jeszcze pojęcie podwórkowej bandy (w pozytywnym znaczeniu)? Co sie zmieniło na dobre, co jest nadal, a co na złe? Jakie zabawy z listy "Przygód na świeżym powietrzu" udało się zrealizować?

    • przeciwcialo Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 19:25
      Wywijalo sie na trzepaku takie figury ze ho, ho. Ganialismy calymi dniami po podworkach, podchody po miescie byly, w krola bo tylko jeden kosz byl na podworku, chodzilismy na boisko i basen bez doroslych. W chowanego po piwnicach tez sie bawilismy, i ganianie na czas na czwarte pietro i z powrotem.
      • mearuless Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 19:32
        teraz to tak:
        -berek
        -w chowanego
        -raz dwwa trzy baba jada patrzy
        -gąski do domu
        ja namietnie grywam w ringo ze starsza.
        -gra w pilke nozna-druzyny mieszane
        -no i bitwy chlopcy vs dziewczyny. ale tego akurat nie popieram i niezbyt lubie bo zawsze ktos pozniej placze wink
    • gazeta_mi_placi Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 19:34
      Granie w gumy, dwa ognie, nogę, wyzwania, jarę, berka, chowanego, podchody.
    • duzeq Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 19:37
      Znikalo sie rodzicom po odrobieniu lekcji. Wychodzilo sie do sasiadow, na lake, do lasu. Wisielismy na trzepakach, gralismy w gume, w chlopka (??? - e, nie pamietam jak to sie nazywalo), w chowanego w najglupszych miejscach, skok przez przez ploty, w policjantow i zlodziei, w indian i kowbojow, nie wiem co tam jeszcze. Aa, skarby sie robilo - wykopywalo sie dolek, do dolka wsadzalo sie kwiatki i przykrywalo sie to jakims szkielkiem.
      W telewizji nic nie bylo, komorek, komputerow i internetu nie bylo, wiec swieze powietrze bylo jedyna alternatywa.
      Nie wiem do jakiego stopnia pozwole mlodej tak szalec - troche wiecej czlowiek wie i bardziej sie stresuje. Z przygod slajdowych na szalas za wczesnie, ale przemoknac do suchej nitki nie jest trudno w tym badziewiu klimatycznym, ciapanie sie w blocie/brudzenie nowoscia nie jest, wycieczki weekendowe na rowerze tez nie.
    • mona_mayfair Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 19:40
      Konie się z łąki kradło, w ogóle tak od 7 r.ż duzo czasu spędzałam w stajni. Poza stajnią pływało się po bajorze na drzwiach od lodówki odpychając się kijem niczym gondolier;p łapałam z kolezanką różne wodne żyjątka ( pijawki, wodne żuczki, jakies larwy itp) a potem z atlasem sprawdzałyśmy co udało nam sie złapać;p na śliwki i czereśnie chodziliśmy na pobliskie działki i często-gęsko trzeba bylo skakac z drzewa uciakając przed wkurzonym działkowiczem;p Chodziliśmy na wojskową strzelnicę bawić się w wojnę itp;p Ale były tez gry w gumę, w klasy, w kapsle;p
      • bi_scotti Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 19:52
        Moje dzieci bawily sie glownie na placu zabaw przed budynkiem, w ktorym mieszkalismy gdy oni byli w szkole podstawowej. Byly hustawki, jakies przeplotnie, sporo krzakow, duzo trawy na rozne gry w pilke. Corka grala w pilke nozna odkad miala chyba 5 lat, Najmlodszy gral z chlopakami w street hockey tez mniej wiecej od tego wieku; na rowerach jezdzili sami po okolicy gdy mieli juz jakies 8-9 lat. Ale mysmy mieszkali w bardzo spokojnej residential area gdzie jedyne zagrozenie mogli stanowic kierowcy-emeryci (niestety, starsi ludzie bywaja niebezpieczni za kierownica). Street hockey jest niby zakazane w Toronto ale malo kto sie tym zakazem przejmuje - dzieciaki graja anyway smile
      • atteilow Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 19:52
        Supersmile plywanie na drzwiach mnie ominelo, ale jak najbardziej bylam dzialkowym zlodziejem
    • guderianka Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 20:10
      a gdzie :
      -budowanie bazy
      -berek
      -podchody
      -ziemniak
      -klej
      -w chowanego
      -w klasy
      -guma
      -skakanka
      -rower
      -rolki/wrotki
      -deskorolka
      -hulajnoga
      -zajmowanie się zwierzętami
      -robienie skrytki
      -zamek w piaskownicy
      itd. itp.wink
    • butch_cassidy Re: Zabawy na świeżym powietrzu 28.04.13, 21:01
      My planujemy niebawem budowę szałasu smile
      Taplanie w błocie, "zamek" na stercie ziemi, grzebanie w piasku, sadzenie ogródka, wysiewanie nasion, dokarmianie ptaków, rower, rolki...
      Jeśli chodzi o "bandę" to raczej brak (córka ma 4 lata), ale może zaktywizuje się za jakiś czas. Byłoby fajnie, bo blisko są dzieci w podobnym wieku.

      Sama ganiałam po osiedlu (super!) i byłam siłą wożona do lasu - aż do pełnoletności (bleee...). Dziwne, ale mimo to kocham przyrodę wink Córki jednak nie ciągnę ze sobą, przekonując ją, że obserwowanie rosnących dębów wink jest fascynującym zajęciem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja